post Avatar

Opublikowane 21.06.2019 14:14 przez

redakcja

– Po meczu z Cracovią, gdy byłem już gotowy wyjechać do Niemiec, mówiłem, że Lechia na zawsze pozostanie w moim sercu. Ten powrót to pokazał. To nie były tylko słowa. Miałem oferty z drugiej ligi niemieckiej, były pytania z innych polskich klubów, ale od razu zdecydowałem, że chcę iść do Lechii. To coś znaczy. Augustyn z Nalepą mieli świetny sezon, ale nie przyszedłem tutaj siedzieć na ławce – mówi Mario Maloca, który wrócił do Lechii po dwóch latach spędzonych w Greuther Fuerth. Rozmawiamy o jego powrocie, przyczynach wcześniejszego odejścia i ogólnej ocenie kariery obrońcy. Zapraszamy.

Stęskniłeś się za Gdańskiem, za Lechią?

Tak. Mój pierwszy pobyt tutaj był bardzo dobry, potem pojawiła się okazja, żeby wyjechać do Niemiec i sprawdzić się na poziomie 2. Bundesligi, co też wyszło mi dobrze. Natomiast od zawsze mieliśmy z żoną pomysł, żeby tu wrócić i teraz jesteśmy.

Jakie zmiany zauważyłeś w Lechii od razu po powrocie?

Myślę, że trenuje się inaczej, bo ciężej. Poza tym w Lechii jest teraz więcej młodych piłkarzy. To dobry ruch klubu, ale to też nasza rola, by młodzi brali pozytywny przykład od starszych.

Trener Stokowiec jest jak taka szkoła niemiecka?

Tak, trenuje się u niego podobnie jak w Niemczech, równie ciężko. To dla mnie nic nowego – obóz musi być ciężki, żeby w sezonie było lepiej.

Jest jeszcze nowy, dość mocny duet na środku obrony, Augustyn-Nalepa.

Tak, mieli świetny sezon. Natomiast ja nie przyszedłem tutaj siedzieć na ławce. Oczywiście, jak trener zdecyduje, że zacznę na ławce – nie ma problemu. Ale z mojej strony zrobię wszystko, by jednak grać.

Czemu wtedy odszedłeś, chodziło tylko o pieniądze?

W Lechii była wówczas zła sytuacja finansowa i pojawiła się okazja, by klub coś na mnie zarobił. Gdy Greuther Fuerth zgłosił się po mnie, zaproponował dobre pieniądze dla klubu i dla mnie też – to nie była duża różnica względem tego, co miałem w Gdańsku, ale jednak. Poza tym chciałem sprawdzić swoje umiejętności w Niemczech. Byłem też dość blisko Lecha, tam wtedy trenerem był Bjelica, ale Lechia powiedziała, że do Lecha nie mogę iść. Dla mnie to było oczywiście normalne, Lechia miała prawo się nie zgodzić. Jednak rzeczywiście Bjelica mnie chciał.

Miałem wrażenie, że nie rozstawałeś się z Lechią w najlepszej atmosferze.

Dlaczego?

Pamiętam wywiad Adama Mandziary w Lidze Plus Extra, który został skwitowany przez Janickiego emotkami Pinokia. Podłączyła się pod ten post twoja żona z wyraźnym rozbawieniem.

Nie, gdybym rozstawał się w złej atmosferze, nie wróciłbym do Gdańska. Po meczu z Cracovią, gdy byłem już gotowy wyjechać do Niemiec, mówiłem, że Lechia na zawsze pozostanie w moim sercu. Ten powrót to pokazał. To nie były tylko słowa. Miałem oferty z drugiej ligi niemieckiej, były pytania z innych polskich klubów, ale od razu zdecydowałem, że chcę iść do Lechii. To coś znaczy.

Wyjeżdżałeś po pamiętnym sezonie 16/17 – długo siedziała w tobie ta ostateczna porażka na finiszu?

Pewnie, że tak. W końcu o braku mistrzostwa zdecydowała jedna bramka. Wydaje mi się, że ten sezon był jednak dobry, nie straciliśmy żadnego gola w fazie finałowej. Do dziś nie do końca wiem, dlaczego tak to się potoczyło. Uważam, że przegraliśmy ten sezon tylko dlatego, że Lech nie wygrał Pucharu Polski i tylko trzy zespoły wchodziły do Europy. Sezon był więc dobry, ale nie był udany, jeśli można tak powiedzieć.

Nie graliście zbyt defensywnie w końcówce?

Zawsze graliśmy ofensywnie, więc tak, trochę mieliśmy w głowach, że jesteśmy blisko mistrzostwa i nie chcieliśmy ryzykować. Natomiast uważam, że mieliśmy naprawdę dobry sezon, tylko że nie taki historyczny jak ten, co Lechia miała teraz. Nie stracić bramki w siedmiu meczach z rzędu to duża rzecz, zresztą jeszcze mój ostatni mecz do tamtej pory, w Płocku, też był na zero z tyłu.

No, ale było też na zero z przodu z Lechem, Legią i przede wszystkim z Koroną.

Myślę, że tamten sezon przegraliśmy u siebie z Koroną. To zdecydowało.

A o swojej dyspozycji co wówczas myślałeś? Runda finałowa była bardzo dobra, ale początek wiosny miałeś słaby. Mecz z Legią przegrany u siebie 1:2, Bruk-Bet na wyjeździe i remis w końcówce.

Z Bruk-Betem była ręka w ostatniej minucie, ale uważam, że to nie był zły mecz w moim wykonaniu. Spotkanie z Legią pamiętam doskonale. Strzeliłem gola, później na 1:2 strzelił Kucharczyk po moim podaniu głową. To jest piłka, to się mogło przydarzyć każdemu. Wiem, że to nie było najlepsze z mojej strony, ale całą rundę w swoim wykonaniu oceniam bardzo dobrze.

Jak się odnalazłeś w Niemczech?

Grałem regularnie. Zagrałem blisko 60 meczów przez dwa lata. W końcówce mojego pobytu zmienił się trener, po jego pierwszym meczu nie mogłem grać za kartki, oni wygrali, ale jednak wróciłem do pierwszego składu. Niestety potem zachorowałem, oni znów wygrali i było trudno, żeby trener przywrócił mnie do zespołu. Wtedy pojawiła się okazja, dokładnie w lutym, żebym wrócił do Lechii. Niemcy powiedzieli jednak, że nie ma szans na moje odejście, że jestem bardzo ważnym piłkarzem klubu. Mimo wszystko nie grałem w każdym meczu, a ja przez całe swoje życie gram regularnie. To była dla mnie nowa sytuacja, trudny moment, ale jednocześnie wówczas łatwiej było mi podjąć decyzję, że chcę wrócić do Lechii.

To był pierwszy kontakt ze strony Lechii, czy wcześniej jeszcze też był temat?

Po pierwszym roku w Greuther byłem w Gdańsku cztery dni na wakacjach, rozmawiałem z trenerem, ale wtedy nie było szansy. Po jednym sezonie Niemcy chcieli zbyt dużych pieniędzy. No, a w lutym ten kontakt nie był tak do końca oficjalny, natomiast Lechia mnie chciała. Teraz w maju już na 100% wiedziałem, że odchodzę i rozmowy z Lechią szybko zakończyły się pozytywnie.

Jak ocenisz poziom 2. Bundesligi?

Podobny jak tutaj. Wszyscy mówili, że tam będzie szybciej, bardziej agresywnie, ale ja nie widziałem dużej różnicy. Co się różniło to fakt, że Lechia jest w Polsce wśród trzech najlepszych zespołów, a tam walczyliśmy tylko o utrzymanie. Musieliśmy się więc dużo bronić, mniej atakować, natomiast jak mówię, poziom całej ligi nie różni się zbytnio od ekstraklasy. A jeśli chodzi o samo życie tam, to Norymberga była naprawdę bardzo w porządku, jechało się tam z Fuerth pięć minut. Natomiast w samym w Fuerth nie ma nic. To były dobre dwa lata, ale dla mojej kariery lepszy jest pobyt tutaj.

To ciekawe co mówisz, bo my nie mamy zbyt dobrego zdania o ekstraklasie, dla wielu już 2. Bundesliga to inny świat.

No właśnie, mi też wszyscy mówili, jak trudno tam nie jest. Okej – Koeln, które jest bogate, ma miliony i wygrało ligę, ono odstawało od reszty i było widać różnicę. Natomiast pozostali? Nawet Paderborn i Union Berlin, które awansowały? Ja nie widziałem dużej różnicy względem czołówki ekstraklasy.

Oczekiwałeś więcej, że spróbujecie się podłączyć do walki o awans?

Takie były założenia, gdy przychodziłem tam, mówili, że będzie awans, a skończyło się walką o utrzymanie. Drugi sezon zaczęliśmy bardzo dobrze, byliśmy w pierwszej trójce, ale potem przegraliśmy trzy-cztery mecze i musieliśmy walczyć o pozostanie w lidze. Dla mojej głowy to było złe, ja nie lubię grać o utrzymanie. Lubię grać o coś więcej.

To dobrze, że odszedłeś z Lechii, bo sezon 17/18 był katastrofalny. Śledziłeś to, co się działo?

Nie oglądałem wszystkich meczów, ale jak miałem chwilę, to zdarzało się coś obejrzeć. Poza tym miałem kontakt z Lukasem Haraslinem. Czasem tak bywa, że sezon zaczyna się źle i później trudno zrobić coś więcej.

Gdansk, 12.07.2017 EKSTRAKLASA PILKA NOZNA TRENING POLISH LEAGUE FOOTBALL PRACTISE NZ mario maloca , FOT. WOJCIECH FIGURSKI / 400mm.pl

A tak patrząc szerzej, czy ty w wieku 30 lat jesteś zadowolony ze swojej kariery, czy masz niedosyt?

Każdy chce grać na najwyższym poziomie, na przykład w pierwszej Bundeslidze, nie w drugiej. Natomiast ja swoje marzenia spełniłem w Hajduku. To był mój ulubiony klub, grałem tam osiem lat, trzy lata byłem kapitanem, mam na koncie około 300 meczów. Zdobyliśmy dwa razy puchar i to było dla mnie coś największego. Normalne jednak, że chciałem spróbować tej wspomnianej Bundesligi, ale nie udało się. Nie żałuję jednak niczego. Tutaj jestem szczęśliwy, mam żonę, dwójkę dzieci. A jestem bardzo familijnym typem człowiekiem. Zresztą miałem ofertę z Turcji za dobre pieniądze, ale nie chciałem tam jechać, bo nie mógłbym być z rodziną.

No właśnie – kapitan Hajduka z debiutem w reprezentacji Chorwacji mógł myśleć o czymś więcej.

Miałem oferty, ale zawsze chciano więcej pieniędzy. Dawano dwa miliony, chciano trzy. Dwa i pół? Trzy i pół.

Mówiło się o Romie?

Nie pamiętam, na pewno były oferty z Werderu Brema i Kaiserslautern, które grały wówczas w Bundeslidze. W Kaiserslautern trenerem był wtedy Balakov, który prowadził mnie w Hajduku. Miałem też pytania z ligi rosyjskiej. Tak więc trochę się działo, ale jak mówię: jestem zadowolony, że jestem tutaj.

Ostatecznie odszedłeś z Hajduka w niezbyt przyjemnej atmosferze.

Tylko dyrektor sportowy był przeciwko mnie. Nie mam jednak żalu, złych wspomnień. Okej, sądziłem, że odejdę w lepszej atmosferze, ale trudno.

Z drugiej strony mówiło się w Polsce, że jesteś dobry, jednak konfliktowy.

Nie jestem konfliktowy. Tutaj chodziło tylko tego dyrektora sportowego i konflikt miałem właśnie z nim. Byłem kapitanem drużyny, nie dostawaliśmy pensji przez pięć-sześć miesięcy. Musiałem wybrać: albo być w konflikcie z dyrektorem, albo z drużyną, przez to, że nie reagowałbym na tę sytuację. Dla mnie to było normalne, którą stronę wybrać. Nie było pieniędzy, a on za to był odpowiedzialny. Można nazywać to konfliktem, ale normalnie nie jestem konfliktowy.

Po prostu walczyłeś o dobro zespołu.

Tak i to jest całkowicie normalne, gdy jesteś kapitanem. Opaska kapitańska to nie są zdjęcia na Instagramie. Jak jest zła sytuacja finansowa, kapitan nie będzie w dobrych stosunkach z dyrektorem. Takie jest moje zdanie.

Zawsze miałeś takie skłonności do przywództwa?

Grałem długo w Chorwacji, miałem o wielu rzeczach pojęcie, więc to było dość naturalne, że dostawałem tę opaskę. W drużynach młodzieżowych też kapitanowałem. Mam taki charakter. Na kapitana wybierali mnie zarówno trenerzy, jak i piłkarze.

Mimo wszystko chcesz w Hajduku skończyć karierę?

Myślę, że nie. Mój powrót do Chorwacji nie jest możliwy na przykład w wieku 33-34 lat. Tam stawia się na młodych piłkarzy. Z tego samego powodu nie mógłbym tam grać całe życie, to jest w Chorwacji niemożliwe. Jeśli piłkarz ma 26-27 lat i jeszcze nie wyjechał za granicę, wszyscy mówią: jest za słaby, trzeba wprowadzić w jego miejsce kogoś młodego, by spróbować go sprzedać. Karierę mógłbym skończyć w Lechii.

Sądzisz, że wpływ na twoją karierę mógł mieć debiut w kadrze? Przegraliście 2:4 ze Szwajcarią i to się pewnie odbiło szerokim echem w kraju.

Mecz przed doznałem kontuzji, moja kostka była naprawdę duża. Stwierdziłem jednak, że muszę jechać na zgrupowanie i grać, bo to może być moja jedyna okazja w życiu. Cóż, nie grałem nic specjalnego, tak jak cały zespół, przegraliśmy. Byłem jeszcze cztery-pięć razy na zgrupowaniach, ale już nie wchodziłem na boisku. Jednak nie żałuję. Myślę, że lepsi piłkarze ode mnie nie zagrali ani razu w reprezentacji, ja mam ten jeden mecz i jestem z niego szczęśliwy.

Spotykałeś w reprezentacji masę wspaniałych piłkarzy. ModrićMandżukić

Tak, ale spotykałem ich już wcześniej, gdy oni grali dla Dinama, a ja dla Hajduka. Dla mnie to bardzo dobrzy piłkarze, ale normalni ludzie. Najlepszy kontakt mam z Subasiciem. On jest ojcem chrzestnym mojej córki. Z nim jestem zawsze w kontakcie, z paroma innymi też, ale z nim ten kontakt mam najlepszy.

Ale tak szczerze – oglądając mundial, nie myślałeś: kurczę, może ja też mógłbym być wicemistrzem świata?

Nie, ten mój debiut w kadrze był dawno temu. Dla mnie temat jest zamknięty, w ogóle o tym nie myślałem, po prostu byłem kibicem. I cieszyłem się z tego sukcesu, nikt o takim wyniku przed mundialem w Rosji nie myślał.

Teraz wolisz Broendby czy Inter Turku?

Myślę, że to będzie Broendby, grają tam moi dwaj koledzy – Radosević i Erceg. To jest bardzo dobry klub, ale mamy szansę przejść do następnej rundy. Będzie trudno, musimy być skoncentrowani, natomiast mimo wszystko nie gramy z Eintrachtem.

Rozmawiał PAWEŁ PACZUL

Fot. 400mm.pl

Opublikowane 21.06.2019 14:14 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
12.08.2020

Jeszcze mocniejsi niż w Lublinie, ale czy to wystarczy?

Długi to był marsz, momentami bardzo trudny, zamieniający się wręcz w czołganie. Cracovia po swoje pierwsze trofeum od lat czterdziestych, Janusz Filipiak po swój pierwszy piłkarski triumf, Michał Probierz po pierwszy puchar po odejściu z Jagiellonii… W Lublinie, po końcowym gwizdku starcia z Lechią Gdańsk, zakończyło się jednocześnie kilka niechlubnych serii. Czy Cracovia uskrzydlona pierwszym […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Wisła podtrzymuje tradycję i bierze napastnika, który nie strzela goli

Cillian Sheridan, Grzegorz Kuświk, Karol Angielski, Oskar Zawada, Kamil Biliński, Mateusz Piątkowski, Mikołaj Lebedyński. To nie wyliczanka spod znaku „wymień niepasujący element”, bo tu wszystkie elementy pasują. Wspólny mianownik tych siedmiu piłkarzy? Grali w Wiśle Płock i strzelali niewiele goli. W ciągu trzech sezonów zdobyli łącznie 22 bramki. Tak, tak – siedmiu gości, trzy sezony, […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Ronaldinho, Weah, Jay-Jay Okocha. Kozacy PSG sprzed ery szejków

Napędzane kasą szejków Paris Saint-Germain nie jest najbardziej lubianą ekipą w Europie. Owszem, mają takich grajków, że potrafią zachwycić, ale choćby przy okazji dzisiejszego meczu z Atalantą wydaje nam się, że zdecydowanie więcej osób trzyma kciuki za niespodziankę, za awans dzielnej włoskiej bandy. PSG wypomina się kolejne wpadki i nazywa królami własnego podwórka. Ale przed […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Sezon prawie idealny. Na co jeszcze stać Atalantę?

– Jeśli wygramy Ligę Mistrzów, zrobię naszym kibicom pizzę. Nie jedną, a tysiąc! – zapowiedział Gian Piero Gasperini przed decydującym turniejem w Lizbonie. Ostatni włoski przedstawiciel na najważniejszej scenie na Starym Kontynencie nie cofnie się przed niczym. Atalanta Bergamo ma za sobą sezon prawie idealny – oczywiście jak na swoje możliwości. Miażdżyła kolejnych rywali. Zdobyła […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Koronawirus w Barcelonie. Mecz z Bayernem niezagrożony

Przedwczoraj dwa zarażenia w Atletico Madryt, wczoraj osoba mająca dostęp do centrum treningowego PSG, dziś piłkarz FC Barcelony. Tak, także i w „Dumie Katalonii” jeden z zawodników usłyszał, że ma pozytywny wynik testu na koronawirusa. Uspokajamy – prawdopodobnie nie będzie to miało jednak żadnego wpływu na piątkowe spotkanie z Bayernem. Mecz w tej chwili nie […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Niezgoda wygrywa turniej w izolacji

Pamiętacie pomysł Rakowa Częstochowa, który zaproponował dokończenie ligi w izolacji? Sceptycy twierdzili, że w Częstochowie upadli na głowę. Ci z nieco większą wyobraźnią myśleli: może i ciekawa idea, ale niemożliwa. Otóż możliwa. Zrealizowano ją w MLS. Z komplikacjami, ale zrealizowano. Dzięki temu Jarosław Niezgoda sięgnął po swoje pierwsze trofeum za oceanem.  Dziś w nocy Polak […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Przerwane sny o dominacji Premier League. Biją ich nie tylko Hiszpanie, ale i Niemcy

Gdy w zeszłym sezonie cztery kluby Premier League dotarły do ćwierćfinału Champions League, a w finale zagrały dwie angielskie ekipy, mówiło się, że nadchodzą wielkie czasy dla wyspiarskiego futbolu. Gigantyczny przemysł napędzany pieniędzmi z praw telewizyjnych miał zabetonować najważniejsze fazy Ligi Mistrzów. Nie minął jednak rok i wróciliśmy do statusu quo z poprzednich lat – […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Andrea Pirlo, czyli zagadka dla analityków. Co wiemy o nowym trenerze Juventusu?

– Andrea Pirlo jako trener? Jedną rzecz wiemy na pewno. W garniturze i pod krawatem będzie wyglądał świetnie – tak „Il Foglio”, w nieco szyderczy sposób, recenzuje powierzenie mistrzowi świata z 2006 roku sterów Juventusu. Szyderczo, ale zarazem szczerze. Bo co można powiedzieć o trenerze, którzy jeszcze nigdy nikogo nie trenował? Który nie zastosował ani […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Quiz piłkarski. Kto podnosił z boiska wygraną w Champions League?

No i nadszedł dzień, w którym widać już metę kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Siedem meczów w Lizbonie i będzie po sprawie – w wyjątkowych okolicznościach ktoś dopisze sobie do CV spore osiągnięcie. Z tej okazji przygotowaliśmy dla was quiz piłkarski. Zadanie polega na wymienieniu podstawowych jedenastek zwycięzców ostatnich dziesięciu finałów Champions League.  Łatwe? No to […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

PRASA. Chaos z badaniami, ale wkrótce mają być wytyczne na wzór UEFA

Środowa prasa to ciąg dalszy zamieszania związanego z tym, jak kluby mają się badać przed nowym sezonem, zapowiedź meczu PSG z Atalantą, echa postawy Wisły Kraków ws. podziału pieniędzy z praw transmisyjnych, Waldemar Sobota mówiący o swoim powrocie i Dawid Janczyk kolejny raz próbujący wrócić na dłużej do grania.  PRZEGLĄD SPORTOWY Zespół Medyczny PZPN przyznaje, […]
12.08.2020
Weszło
11.08.2020

Klepali, męczyli, cisnęli, w końcu wpadło. Sevilla w półfinale Ligi Europy

Ever Banega i Lucas Ocampos. To są nasi wieczorni bohaterowie, herosi, którym ślemy życzenia i czekoladki. To oni bowiem skonstruowali jedną, jedyną bramkę dzisiejszego wieczora, dzięki której uniknęliśmy dogrywki w starciu Sevilli z Wolverhampton. 2020 rok jest paskudny i mógłby sobie odpuścić dogrywkę w Lidze Europy po 0:0 w 90 minutach. Okazał litość, co za […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Szymon Jadczak w Hejt Parku w Dobrym Składzie! LIVE od 22.00

Coś czujemy, że kibice Wisły Kraków zajmą dziś naszą linię i rozgrzeją ją do czerwoności! Szymon Jadczak, autor książki „Wisła w ogniu”, związany zawodowo z TVN-em, będzie gościem Tomasza Smokowskiego w „Hejt Parku w Dobrym Składzie”. Program możecie śledzić w „Kanale Sportowym” oraz w Weszło.FM. Macie pytania do naszego gościa? Śmiało, telefon do studia to […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Duży talent, ale też duży egoista. Kim jest Yaw Yeboah z Wisły Kraków?

Wisła Kraków kontynuuje zbrojenia przed nowym sezonem. Sprowadziłą już czwartego obcokrajowca w tym okienku, ale na razie nie będziemy się czepiać. Yaw Yeboah – podobnie jak Fatos Beciraj, Stefan Savić i Adi Mehremić (no, ten najmniej) – na papierze ma bowiem trochę argumentów wskazujących na to, że może być ciekawym transferem. Niewykluczone nawet, że z […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Idioci w służbie sabotażu rozgrywek. Szkoci dostali żółtą kartkę od rządu

Tysiąc razy można mówić „słuchajcie, są takie i śmakie obostrzenia, przestrzegajcie ich”. Można wskazywać, że każde wystawianie na ryzyko integralności ligi to zagrożenie nie tylko zdrowotne, ale też i finansowe dla klubów. Do tego można rzucać przykładami, że lekceważenie koronawirusa źle się kończy. A na to wchodzi Boli Bolingoli z Celtic oraz ośmiu piłkarzy Aberdeen, […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Kamil Glik wraca do Serie A. Benevento z ambicjami na coś więcej niż utrzymanie

Cztery pełne sezony we Francji. 167 występów pod herbem Monaco. Mistrzostwo kraju i trafienie do jedenastki dekady klubu z księstwa. I wreszcie nadszedł czas, by powiedzieć „dziękuję”. Kamil Glik odchodzi z Monaco i wraca do Włoch, gdzie podpisał kontrakt z beniaminkiem Serie A – Benevento. Tym razem ekipa „Czarownic” nie chce jak meteoryt przelecieć przez […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Koronawirus decyduje o tym, z kim Legia zmierzy się w eliminacjach

Potencjalni rywale Legii w I rundzie eliminacji do LM jeszcze nie zagrali swojego meczu, a już dowiedzieliśmy się, z kim  zmierzy się polska drużyna. Podopieczni Vukovicia unikną starcia z zawsze mocną Dritą Gnjilane. W zasadzie formalnością jest, że wynik meczu rozstrzygnie koronawirus. Obie ekipy miały wyjść na boisko jeszcze dzisiaj. Dwie godziny przed meczem UEFA […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Śląsk reaguje na głupotę. I brawo!

Trochę zżymaliśmy się w ostatnich dniach na zachowanie klubów, które lekko zgłupiały w związku z koronawirusem. Były proste błędy ludzkie, był brak zdrowego rozsądku, były braki w kompetencjach. Ale skoro krytykujemy, to warto też pochwalić, bo nie wszyscy temat mają w nosie. Śląsk Wroclaw bardzo poważnie podszedł do naszych wczorajszych doniesień i odsunął od treningów […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Odejście Jóźwiaka – nie „czy”, a „kiedy”. Co z Sykorą, Moderem i Klupsiem?

Dziwne są to tygodnie dla fanów Lecha Poznań. Z jednej strony – do klubu przyszło już czterech piłkarzy, dwóch z nich jest naprawdę obiecujących. Ale z drugiej strony – wątpliwości kibiców budzi fakt, że za żadnego Kolejorz nie musiał płacić. Kasa w kontekście poznaniaków jest dość ważna, bo jest kluczowym czynnikiem wpływającym dla to, że […]
11.08.2020