post Avatar

Opublikowane 09.06.2019 23:00 przez

redakcja

Do nastawienia ludzi z Porto do przyjezdnych nie można mieć absolutnie żadnych zastrzeżeń. Są naprawdę pomocni, uśmiechnięci i serdeczni. A jednak dziś w portowym mieście znalazło się kilkunastu wybitnie niegościnnych, którzy postanowili pokazać swoją wyższość nad przybyszami z Holandii. Tak też zrobili, zostając pierwszym w historii triumfatorem Ligi Narodów.

Ligi Narodów, która kupiła nas półfinałami. Były ciekawe, były intensywne. Nie brakowało im sytuacji kuriozalnych, jak rozegranie Anglików od obrońców, któremu brakowało tylko podkładu muzycznego z Benny’ego Hilla. Jak podyktowany rzut karny dla Portugalii zamieniony po interwencji VAR na karnego dla Szwajcarów za wcześniejszy faul.

Meczami o medale – niestety nie bardzo. Mecz o trzecie miejsce po 120 minutach z Holandią dla Anglików – wśród nich nie brakowało przecież finalistów LE i LM – miał mniej więcej taki sens, jak gdyby w barażach o Premier League kazać przegranym w półfinale ekipom z Championship grać dodatkowy mecz.

Liczyliśmy po cichu, że finał Portugalia – Holandia będzie już jednak pokazem fajnego, atrakcyjnego futbolu. Obie ekipy mają tabuny piłkarzy, których na taką grę stać. Nie wydawało się też, by za podrzędne względem mistrzostwa świata czy Europy trofeum jedni i drudzy chcieli przez 90, albo i 120 minut głównie umierać w defensywie.

A jednak widok trofeum przy wejściu na boisko zrobił swoje. Dostaliśmy klasyczny finał, w którym jedni i drudzy boją się mocniej zaryzykować, posłać do ataku więcej zawodników.

Konkretniejsi, dużo konkretniejsi byli jednak Portugalczycy. O tym zdecydowanie lepiej świadczy następująca statystyka: Holandia oddała pierwszy strzał, gdy Portugalia miała ich już oddanych czternaście. Oranje dominowali w posiadaniu piłki, ale bardzo długo z tej ich klepanki wynikało tyle, co z tiki-taki Cracovii Stawowego. Nabijanie liczby, dokładności podań i niewiele więcej.

Portugalczycy starali się być w swojej grze dużo bardziej bezpośredni. Gdy pojawiała się okazja do szybkiej kontry – korzystali. Nie wyprowadzali jej trzema czwartymi drużyny, ale dzięki szybkości Goncalo Guedesa, Cristiano Ronaldo czy Bernardo Silvy i tak można je było uznawać za groźne.

Do tego, gdy pojawiało się nieco miejsca na strzał z 25-30 metrów, strzelali. Przodował w tym Bruno Fernandes, który w Portugalii ma opinię zawodnika z naprawdę świetnie ułożoną nogą, ale dziś zaprezentował to tylko raz, kiedy w pierwszej połowie Cillessen musiał zbijać piłkę na rzut rożny.

I to właśnie uderzenie zza pola karnego ostatecznie dało Portugalczykom triumf. Co zaskakujące – ani gol, ani asysta, ani nawet asysta drugiego stopnia nie należała do Cristiano Ronaldo. Kat Szwajcarów, król strzelców turnieju finałowego, autor hat-tricka zaledwie cztery dni temu, tym razem zagrał mocno bezbarwne spotkanie. Dość powiedzieć, że zwykle kolekcjonujący strzały, dziś miał ich dwa razy mniej od wspomnianego Fernandesa.

Zwycięstwo dała Portugalii dwójkowa akcja Goncalo Guedesa i Bernardo Silvy, którzy dołożyli kolejne trofea do swojego dorobku z tego sezonu. Pierwszy ma już Copa del Rey, drugi – pierwszą w historii angielskiej piłki w męskim wydaniu krajową potrójną koronę. Strzał Guedesa, uciekający od rąk Cillessena będzie pewnie odtwarzany jeszcze wielokrotnie, w zachodniej części Półwyspu Iberyjskiego szczególnie. Ale jeśli tak, to koniecznie z asystą Silvy. Zagraniem w ciemno, wykreowaniem partnera, jakiemu z pewnością śledząc ten mecz przyklasnął Pep Guardiola. Tym bardziej, że Silva to przecież jego najbardziej zaufany człowiek, przez „The Guardian” wybrany do TOP3 zawodników Premier League 2018/19.

Dopiero stracony gol nieco pobudził Holendrów, których jedyną sytuacją do tamtej pory był strzał głową Depaya prosto w Rui Patricio. To było za mało, by cokolwiek zmienić. Znamienne, że wspomniane uderzenie Depaya było w ogóle jedynym celnym gości w całym meczu.

Portugalia wygrywa więc w pełni zasłużenie, ciepła noc w Porto stanie się jeszcze gorętsza. Miła to odmiana, że tym razem nie stanie się tak „dzięki” angielskim chuliganom.

Portugalia – Holandia 1:0 (0:0)
Guedes 60’

fot. NewsPix.pl

Opublikowane 09.06.2019 23:00 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Bukmacherka
11.07.2020

„Pewniaczki” La Ligi bez ryzyka! „Lucky Loser” i zwrot do 25 PLN w Totolotku!

La Liga powoli zmierza ku końcowi, ale to nie znaczy, że nie możemy na niej zarobić! Przed nami ostatnie kolejki ligi hiszpańskiej, a na najbliższą – 36 – serię gier legalny bukmacher Totolotek przygotował kolejną odsłonę promocji „Lucky Loser”. Przypomnijmy, że dzięki niej możemy zagrać mecze La Ligi bez ryzyka i zgarnąć bonus za przegraną […]
11.07.2020
Weszło
11.07.2020

Nowy trener, stare problemy GKS-u Jastrzębie. „Walka o spadek” trwa w najlepsze

Trzy drużyny z 38 punktami na koncie. Trzy z 39 oczkami. Kolejne dwie – 40 punktów. Tak na dziś prezentuje się dół tabeli pierwszej ligi. Jasne, trochę się to jeszcze pozmienia, bo przed nami jeszcze kilka spotkań 31. kolejki rozgrywek. Nie zmienia to jednak faktu, że dziś w „walkę o spadek” zamieszane jest tyle drużyn, […]
11.07.2020
Weszło
11.07.2020

LIVE: Jak słaby jest ŁKS? A tak, że przegrywa z Arką 1:3

Dziś Legia Warszawa może zostać mistrzem Polski. Potrzebuje punktu z Cracovią na Łazienkowskiej. Oczywiście Pasy nie chcą być tym, na kim Legia zdobędzie tytuł, w dodatku nie da się zauważyć, że Cracovia wyszła ostatnio w trawiącego ją długo marazmu, czego dowodem pucharowe 3:0 z legionistami. Błyskawicznie pojawia się dla Legii szansa do rewanżu – motywacji […]
11.07.2020
WeszłoTV
11.07.2020

STAN FUTBOLU. Rokuszewski, Białek, Wąsowski, Adamczewski

Zapraszamy na kolejny Stan Futbolu. Tym razem gośćmi Adama Kotleszki będą: Maciej Rokuszewski, Jakub Białek, Maciej Wąsowski i Michał Adamczewski. Pogram możecie śledzić w Weszło TV (poniżej), a także w TVP Sport oraz w Weszło FM. Sporo tematów ekstraklasowych na tapecie, ale i na zagraniczne wątki starczy dziś czasu. 
11.07.2020
Weszło
11.07.2020

Ileż można oszukiwać przeznaczenie?

Kapitalny pomysł na thriller „Oszukać przeznaczenie” przyniósł taki sukces sprzedażowy, że nakręcono aż pięć części, a nie wykluczamy, że to jeszcze nie koniec. Polskim odpowiednikiem tego filmu były od lat losy Korony Kielce – klubu skazywanego co kilkanaście miesięcy na murowany spadek do I ligi, a następnie ratującego się, często w cudowny sposób. Dziś już […]
11.07.2020
Weszło
11.07.2020

Mistrzostwo Legii to formalność, ale co dalej?

Legia Warszawa na 99,9 procent zostanie mistrzem Polski, mimo że dopadła ją poważna zadyszka. Kto chce wierzyć, że „Wojskowi” są w stanie przegrać wszystkie trzy mecze do końca sezonu, a Lech Poznań lub Piast Gliwice wszystkie wygrać, niech wierzy. My nie wierzymy, to nierealny scenariusz. Rzecz w tym, że to, kto sięgnie po tytuł w […]
11.07.2020
Anglia
11.07.2020

Newcastle United 1995/96, czyli porażka powracająca w koszmarach

10 lutego 1996 roku Newcastle United pokonało na wyjeździe Middlesbrough, umacniając się tym samym na pozycji lidera Premier League. Podopieczni Kevina Keegana wypracowali sobie bezpieczną przewagę nad ścigającym ich Manchesterem United i wciąż niewiele wskazywało na to, by wiosną „Czerwone Diabły” miały strącić „Sroki” z najwyższego stopnia podium. Newcastle grało efektownie, punktowało świetnie. Kadra zespołu […]
11.07.2020
Weszło
11.07.2020

„Lechowi jako drużynie brakuje doświadczenia, bo rzadko wygrywa ważne mecze”

Sobotnia prasa to rozmowa z Mariuszem Rumakiem o Lechu Poznań i Jakubie Moderze, sylwetka nowego piłkarza Piasta Gliwice, pogawędka z Markiem Koniarkiem przed GKS Katowice – Widzew Łódź i kilka ciekawych tekstów z lig zagranicznych.  PRZEGLĄD SPORTOWY Pucharowa porażka z Cracovią odebrała Legii Warszawa spokój. Teraz gra idzie nie tylko o przypieczętowanie mistrzostwa. Sobotnia konfrontacja […]
11.07.2020
Weszło
11.07.2020

Arce i ŁKS-owi został już tylko mecz o honor

Co prawda pandemia sprawiła, że międzynarodowej imprezy w to lato nie zobaczymy, ale spotkanie Arki z ŁKS-em pozwoli nam poczuć się, jak za starych – niekoniecznie dobrych – lat. Wtedy, gdy na mundiale czy Euro jeździliśmy w wiadomym celu. Mecz otwarcia, mecz o wszystko, mecz o honor. Gdynianie i łodzianie dwa pierwsze mają już za […]
11.07.2020
Weszło
11.07.2020

Krok nadal niespieszny, ale mistrzostwo coraz bliżej!

Niezależnie od tego, jak zakończy się trwający sezon La Liga – dzisiejszy mecz z Deportivo Alaves będzie jeszcze przywoływany przez ekspertów zajmujących się ligą hiszpańską. Katalończycy będą rozpamiętywać, co by się stało, gdyby Joselu był odrobinę dokładniejszy, gdyby Varane miał odrobinę słabszą koordynację. Kastylia będzie z kolei wskazywać – tutaj Real pokazał, że da się […]
11.07.2020
Weszło
10.07.2020

Pan Piłkarz Igor Angulo załatwił Raków

Czy można czasem było mieć jakieś „ale” do Igora Angulo? Oczywiście. Ale nie można mu odmówić: to w polskich warunkach Pan Piłkarz, który ma rzadką umiejętność: potrafi uprawiać dyscyplinę zwaną piłkę nożną. Hiszpan właśnie zanotował trzeci kolejny sezon ESA, w którym strzelił ponad piętnaście bramek. Dzisiaj miał bezpośredni udział przy CZTERECH golach Górnika Zabrze. MIŁE […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Warta znów z nadziejami na bezpośredni awans. Bohaterem odkurzony Spławski

Piątek na zapleczu Ekstraklasy sprawił, że I liga znów będzie ciekawa. Albo inaczej – będzie jeszcze ciekawsza. Warta wykorzystała porażkę Stali i zbliżyła się do wicelidera na dwa punkty. Z kolei Zagłębie Sosnowiec po raz pierwszy od sierpnia znalazło się w strefie spadkowej. Dziś nieoczywistym bohaterem przełamania warciarzy był napastnik, który w pewnym momencie był […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Panu Sirkowi to już chyba podziękujemy

Pamiętacie, jak Cezary Kulesza nie chciał za wszelką cenę przyznać, że wtopił sporo siana na sprowadzeniu Ognjena Mudrinskiego, więc wymyślił sobie śmiałą teorię, iż w ten sposób wypromował Patryka Klimalę? Prezes Jagiellonii w wywiadzie wił się jak piskorz, w końcu palnął coś bez większego ładu, ale na potrzeby tego tekstu uznajmy może, że coś w […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Sandecja odbija się od dna i… idzie po baraże!

Uwielbiamy w tym sezonie relacje z meczów I ligi. Każda porażka właściwie dowolnej drużyny spoza podium to „niebezpieczne zbliżenie się do strefy spadkowej”, każde zwycięstwo – nawiązanie walki o baraże. Nie inaczej jest w przypadku Sandecji, która po dzisiejszym zwycięstwie Odry Opole nad Wigrami Suwałki znalazła się w czerwonej części tabeli. Sęk w tym, że […]
10.07.2020
Inne sporty
10.07.2020

Powrót Kubicy i podładowany kalendarz F1

Nowe wyścigi w kalendarzu, niepewność co do jutrzejszych kwalifikacji, zaskakujące wyniki treningów, a przede wszystkim widok Roberta Kubicy w bolidzie Alfy Romeo Racing Orlen. Najwięcej emocji dostarczają nam zazwyczaj niedzielne zmagania, ale i dzisiaj w świecie Formuły 1 nudno nie było, a wręcz przeciwnie. Podsumowujemy dla was ostatnie wydarzenia wokół najlepszej serii wyścigowej świata. Już […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Dlaczego teza o tym, że ktoś nie chce awansować do Ekstraklasy, jest bzdurą?

Wśród osób węszących teorie spiskowe często na finiszu sezonu w I lidze pojawia się teza, że „klub X przegrywa, bo nie chce awansować do Ekstraklasy”. Poszukiwacze drugiego dna twierdzą, że danego zespołu nie stać na wejście do polskiej elity, dlatego manewrując wynikami starają się wypisać z walki o awans. Tym razem podobne hasła padają pod […]
10.07.2020
Blogi i felietony
10.07.2020

Lech dostarcza piłkarzy do reprezentacji i trofea innym klubom

Mówi się o Lechu, że jest dostarczycielem piłkarzy do lepszych europejskich lig, bo rzeczywiście sporo zarabia z transferów. Mówi się też, że dostarcza zawodników do reprezentacji Polski, bo rzeczywiście w ostatnich latach sporo wychowanków zadebiutowało w kadrze. Natomiast rzadko się mówi o tym, co najważniejsze. Lech jest też dostarczycielem pucharów dla innych drużyn. Od czasu […]
10.07.2020
Kanał Sportowy
10.07.2020

STANOWISKO #16 – KTO ZNISZCZYŁ KORONĘ KIELCE?

W swoim najnowszym „Stanowisku” Krzysztof Stanowski bierze na tapet działalność Krzysztofa Zająca. Człowieka, który rozmontował Koronę Kielce i – co gorsza – nie ma zamiaru kończyć swojej destrukcyjnej działalności. „Tam nie ma nic. Tam jest gruzowisko, tam jest ściernisko. Żal mi kibiców Korony. Panie Krzysztofie Zającu – jedyne, co pan ma w miarę fajne to […]
10.07.2020