Chorwat z polecenia Bjelicy w Lechu. Wzmocnienie czy zemsta Nenada?
Weszło

Chorwat z polecenia Bjelicy w Lechu. Wzmocnienie czy zemsta Nenada?

Coś nam podpowiada, że informacja „Karlo Muhar w Lechu Poznań” nie będzie otwierać ani Wiadomości, ani Faktów, ani dzisiejszego  wieczoru w BBC, ani nawet Głosu Wielkopolski. 23-letni defensywny pomocnik z Chorwacji – przynajmniej takie mamy wrażenie – to raczej nie będzie gracz, wokół którego budowany będzie nowy Kolejorz.

Zapytacie: kto zacz?

Karlo Muhar, który dziś zameldował się na testach medycznych, to produkt Dinama Zagrzeb. Raczej nie nowy Modrić, ale sam fakt, że trafił pod lupę ekipy, która szczelnie oplotła swoją siecią skautów niemal całą Chorwację, świadczy na jego korzyść. Oczywiście nawet gwiazdy piłki juniorskiej, które co mecz strzelają trzy gole raboną, mogą się później pogubić, ale Muhar raczej nie startował z tak wysokiej półki – meczów w juniorskich reprezentacjach nie zanotowano. Występował w drużynach młodzieżowych Lokomotivy, czyli filialnego klubu Dinama, potem, w 2014, trafił do grających w drugiej lidze chorwackiej rezerw najbardziej utytułowanego klubu Chorwacji ostatnich lat.

Na swoje poszedł rok temu, przechodząc z dwójki Dinama – no dobra, jeden mecz w jedynce też się zdarzył – do Interu Zapresic. Tak jak podejrzewacie, ten Inter za wiele z mediolańskim do czynienia nie ma, ale najważniejsze, że Muhar grał regularnie, może nawet: bardzo regularnie. W zeszłym sezonie nie wystąpił tylko z Dinamem, a także w 0:7 z Rijeką, co chyba wyszło mu na zdrowie.

Co ważne, wiosną kapitanował bijącej się o utrzymanie drużynie. W słabeuszu ligi chorwackiej na pewno się wyróżniał.

Screen Shot 06-04-19 at 06.59 PM

Jakim ma być piłkarzem? Silnym, mobilnym, dobrym w destrukcji, w niemal każdej jej odsłonie. Ofensywa? Cóż, raczej nie ma co się spodziewać, że będzie drugim Pirlo, ale generalnie w akademii Dinama wychodzi się od techniki i podejmowania decyzji, więc nie powinien być też taki ostatni. Jego atutem, mimo wszystko, wciąż jest wiek, a także – cóż, takimi prawami rządzi się rynek – że jest Chorwatem.

Muhar miał umowę do 2021, za frajer raczej nie przyszedł. Jego CV na kolana nie kładzie, ale co tu kryć – w naszej ligowej rąbance często wystarcza to, że nie dajesz się przestawić, umiesz walczyć, a do tego o piłkę się nie potykasz. Jeśli prawdą są opinie o Muharze, to takiego zawodnika przy Bułgarskiej dostali. Niby można pytać, czy ligowa rąbanka to poziom, do jakiego Lech chce aspirować, z drugiej strony – ostatnio nawet w ligowej rąbance nie szło, więc może jest w tym metoda.

Laurkę wystawił mu sam Nenad Bjelica, co miało ostatecznie przekonać Lecha do transferu. Trochę z przymrużeniem oka  można spuentować, że w Poznaniu muszą liczyć na to, że Bjelica wybaczył sposób rozstania z Lechem i nie wykorzystuje sytuacji, by podłożyć świnię.

Fot. lechpoznan.pl/Przemysław Szyszka