post Avatar

Opublikowane 03.06.2019 17:24 przez

redakcja

Chcielibyśmy ocenić naszą reprezentację pozytywnie i pochwalić za dobry turniej, ale praca redakcyjna to niestety nie tylko same przyjemności. Prawda jest przerażająca – ten turniej brutalnie zweryfikował kadrę Jacka Magiery. I o ile w tyłach jeszcze wyglądało to fragmentami nawet porządnie, o tyle z przodu oglądaliśmy coś na wzór teatru dramatycznego. Pozytywnie został oceniony tylko jeden piłkarz, tak samo jak tylko jeden rodzynek zasłużył na notę wyjściową. Poza tym, niestety, każdy mniej lub bardziej zawiódł (raczej bardziej). Zapraszamy na nasze oceny polskiej reprezentacji za całe mistrzostwa U-20. 

W kwestii wyjaśnienia zasad – największe znaczenie przy ocenie poszczególnych zawodników miały mecze z Kolumbią, Senegalem i Włochami. Spotkanie z Tahiti traktujemy głównie jako ciekawostkę.

RADOSŁAW MAJECKI – 6

Fakt, że najwyższą notę z całej młodzieżówki otrzymuje bramkarz, wiele mówi o naszym występie. Jedyny, który na mundialu naprawdę się wypromował. Jego szczęście w nieszczęściu polegało na tym, że – w przeciwieństwie do napastników – miał sporo szans, by się wykazać. Obronione sam na sam Angulo, czujność przy strzale Tufariua, uratowanie drużyny, gdy Puchacz sprawił prezent Pinamontiemu. Wyjął kilka stuprocentowych sytuacji, a przy tym nie popełnił żadnego większego błędu. 

Tak na marginesie: Majecki, Grabara, Drągowski, Bułka… Szykuje nam się za parę lat fajna rywalizacja nie tylko o bluzę numer jeden, ale i powołanie. 

SERAFIN SZOTA – 4 

W Odrze Opole grał głównie na stoperze, w reprezentacji – poza meczem z Tahiti, gdy do zdrowia dochodził Walukiewicz – pełnił rolę prawego obrońcy. Niewidoczny z przodu, ale pod własną bramką zdarzały mu się dobre interwencje. Musi popracować nad zwrotnością, bo dobrze wyszkoleni, dynamiczni skrzydłowi potrafili zrobić z niego wiatrak. Zwłaszcza Włosi nad wyraz łatwo przedzierali się jego stroną. To on zresztą sprokurował rzut wolny, po którym nasi rywale w 1/8 wywalczyli jedenastkę. 

SEBASTIAN WALUKIEWICZ – 5 

Niestety – choć jakością i odwagą przerastał reprezentację – tylko nota wyjściowa. Powodem oczywiście dramatyczna wpadka w meczu z Kolumbią, gdy najpierw w głupi sposób przyjął sobie piłkę, a później sprezentował rywalowi sam na sam, po którym padła bramka. O tym spotkaniu powinien jak najszybciej zapomnieć: poza błędem widoczny był u niego problem z wyprowadzeniem (schemat Walukiewicz – Sobociński – Walukiewicz – Sobociński…), a ponadto został poturbowany i w następnym meczu był tylko biernym obserwatorem.

Poza tym – było całkiem dobrze. Żadne to zaskoczenie, bo przecież Walukiewicz już teraz należy do ścisłej czołówki stoperów w Ekstraklasie, został wytransferowany do Serie A i spokojnie znalazłby miejsce w składzie kadry Michniewicza. Imponuje nam u tego chłopaka zwłaszcza – tak, wiemy, Kolumbia – odwaga w wyprowadzeniu piłki. Nie boi się pójść jeden na jeden w ryzykownym sektorze boiska i zwykle z tych pojedynków wychodzi zwycięsko. Parę razy inicjował nasze ataki, gdy nie mieliśmy na nie zbyt dużego pomysłu. W obronie odwalał dobrą robotę. 

LODZ 23.05.2019 MECZ GRUPA A MISTRZOSTWA SWIATA U20 W PILCE NOZNEJ 2019: POLSKA - KOLUMBIA --- 2019 FIFA U-20 WORLD CUP MATCH: POLAND - COLOMBIA JUAN HERNANDEZ SEBASTIAN WALUKIEWICZ LUIS SINISTERRA FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

JAN SOBOCIŃSKI – 4 

Jeden z propagatorów myśli taktycznej „laga na Dawidka”. W ŁKS-ie imponuje wyprowadzeniem piłki, ale na stadionie Widzewa niestety nie czuł się tak komfortowo w tym elemencie, często przydarzały mu się straty wynikające ze zbyt dużego optymizmu. Mimo wszystko, jeśli mielibyśmy ocenić jego występ jednym słowem, byłoby to „obiecujący”. Potrafił zaasekurować, odebrać piłkę, rozbić atak, w porę przerwać kontrę. Choć bądźmy uczciwi – samemu też sprowokował trochę smrodu. 

ADRIAN STANILEWICZ – 2 

Bardzo często próbował dośrodkowywać w pole karne. Na swoje nieszczęście, bo… kompletnie nie potrafi tego robić. Jak nie przeciągnięta wrzutka, to farfocel, który zatrzymywał się na pierwszym obrońcy. Chętniej podłączał się do akcji ofensywnych niż Szota, więc jeśli myśli o roli nowoczesnego bocznego defensora, musi czym prędzej poprawić ten element. Nawet ze stojącej piłki – swoją drogą, dlaczego stałe fragmenty bił akurat Stanilewicz?! – nie prezentował choćby przyzwoitej jakości. 

Jego wyjścia były dla nas podwójnie szkodliwe, bo nie dość, że traciliśmy po nich szanse z przodu, to jeszcze nadziewaliśmy się na kontry, które szły także lewą stroną. Na domiar złego, dawał się łatwo zakręcić rywalom, gdy jednak znalazł się akurat pod swoją bramką. Dziwimy się, że Magiera forował go kosztem Gryszkiewicza. Stanilewicz zawiódł nawet w meczu z Tahiti. 

BARTOSZ SLISZ – 4 

Jeśli jego zadaniem była głównie czarna robota, wywiązał się z niego dobrze. Ogólny obraz psuje gra do przodu, której… właściwie nie było. Przydałoby się więcej odwagi i mniej nerwowości w podaniach. Prezentował to w Zagłębiu Lubin, zabrakło przełożenia na reprezentację. 

Jego atutem było wygrywanie pojedynków w środku pola. Często znajdywał się tam, gdzie powinien, atakował w dobrych momentach. Wyłuskał naprawdę dużo piłek, przechwytywał też te niczyje. Ma na swoim koncie też kardynalny błąd – jego głupia strata w środku pola sprokurowała drugą bramkę Kolumbii. 

LODZ 23.05.2019 MECZ GRUPA A MISTRZOSTWA SWIATA U20 W PILCE NOZNEJ 2019: POLSKA - KOLUMBIA --- 2019 FIFA U-20 WORLD CUP MATCH: POLAND - COLOMBIA BARTOSZ SLISZ SERAFIN SZOTA TOMASZ MAKOWSKI NICOLA ZALEWSKI FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

TOMASZ MAKOWSKI – 3

Po brązowym medaliście Ekstraklasy można było się spodziewać znacznie więcej. Czasami próbował nieoczywistych zagrań, ale rzadko mu one wychodziły. W efekcie notował sporo strat. Bardzo nerwowy, chaotyczny, do tego często spóźniony z tyłu. Z przodu niczego wielkiego nie zrobił, choć… to on przyczynił się do wykreowania najgroźniejszej sytuacji na turnieju. Po jego próbie zagrania piłka odbiła się od jednego z włoskich obrońców i trafiła pod nogi Zylli. Powinien być w tym meczu zresztą zmieniony o wiele wcześniej, bo od samego początku nie wyrabiał. 

TYMOTEUSZ PUCHACZ – 3 

Rozpoczął turniej z opaską kapitańską, a więc wydawało się, że to on będzie ciągnął naszą reprezentację za uszy. Niestety. Fantazji nie można mu odmówić, jakości już tak. Nie bał się wchodzić w dryblingi, nawet gdy miał przed sobą dwójkę obrońców, ale zwykle nic z tego nie wynikało (poza stratą). Jego najlepszym zagraniem na turnieju okazało się prostopadłe podanie do Pinamontiego. Był jak cała nasza drużyna – chaotyczny, bez większego pomysłu na grę i słaby technicznie. 

DAVID KOPACZ – 2 

Jeśli mielibyśmy oceniać wyłącznie po tym turnieju, uznalibyśmy, że los trafił z jego nazwiskiem w dziesiątkę. Kopaczem może i będzie, ale piłkarzem raczej nie. Oczywiście nie przekreślamy przyszłości piłkarza rezerw VfB Stuttgart, ale na tym turnieju zaprezentował się po prostu słabo. Najlepszym jego momentem było wejście na końcówkę meczu z Włochami, gdy potrafił zrobić coś nieszablonowego (np. zwód na skraju pola karnego, którym wymanewrował dwójkę rywali). Największe problemy miał wtedy, gdy już dostał piłkę do nogi i trzeba było do kogoś zagrać. Zaczął z Kolumbią w pierwszym składzie (zawiódł), słabo wyglądał nawet na tle Tahiti i na kolejne mecze wypadł z jedenastki. I nie była to kwestia przypadku. 

MARCEL ZYLLA – 2 

Najbardziej zasłynął wywiadem, w którym zadeklarował, że jeszcze nie wie, czy wybrałby polską czy niemiecką reprezentację. Jeśli faktycznie myśli o tym, by grać dla naszych zachodnich sąsiadów, możemy tylko życzyć powodzenia.

Zylla to piłkarski niechluj. Niby potrafi się znaleźć w sytuacji, ale brakuje mu dokładności, gra nonszalancko, tak jakby się nie przykładał. Popełniał błędy w bardzo prostych sytuacjach. Ale i w tych trudniejszych – gdy znalazł się w sytuacji sam na sam z Plizzarim, stracił głowę i zagrał prosto w bramkarza. Tak jak po wejściu z ławki z Kolumbią mogła się podobać jego aktywność, tak z Senegalem przeszedł obok meczu. Zylla to chyba największe rozczarowanie. A dylemat, w której reprezentacji grać, wkrótce może się rozwiązać sam: powołania po prostu przestaną przychodzić. 

JAKUB BEDNARCZYK – 2

Skrzydło to trochę nie jego pozycja, w klubie częściej ustawiany jest jako prawy obrońca lub wahadłowy. W zasadzie nie oferował na boisku żadnych konkretów. Z Kolumbią dopuścił się straty, po której omal nie padła bramka. Z Senegalem przeszedł obok meczu. Z Włochami próbował szarpać, ale niczego ciekawego nie zdołał stworzyć. Po meczu wyszedł do dziennikarzy i powiedział, że drużyna może być dumna i zrealizowała zadania taktyczne. 

Plusik przy jego nazwisku możemy postawić za pięknej urody gola z Tahiti. To jedno z nielicznych pozytywnych wspomnień z turnieju. 

MICHAŁ SKÓRAŚ – 4 

Prawdziwą szansę dostał dopiero w meczu z Senegalem i… trochę szkoda. Miał największą chęć do gry spośród naszych zawodników ofensywnych. Oczywiście był przy tym bardzo chaotyczny, ale przynajmniej próbował. Z Senegalem niewiele zdziałał, lecz już Włochów parę razy postraszył. Zaimponował choćby w sytuacji, gdy sam odebrał piłkę przed polem karnym i posłał sytuacyjny strzał z dystansu. Zaatakował też klasyką polskiej piłki – centrostrzałem. Wyszło mu także świetne dośrodkowanie do Benedyczaka. Jak na standardy panujące w U-20 – cała czapka konkretów. Widać było, że za wszelką cenę chce się pokazać i wykorzystać szansę. Niewykluczone, że swoim występem z Włochami zapewnił sobie miejsce w kadrze Lecha Poznań na przyszły sezon. 

LODZ 23.05.2019 MECZ GRUPA A MISTRZOSTWA SWIATA U20 W PILCE NOZNEJ 2019: POLSKA - KOLUMBIA 0:2 --- 2019 FIFA U-20 WORLD CUP MATCH: POLAND - COLOMBIA 0:2 DOMINIK STECZYK ANDERSON ARROYO TYMOTEUSZ PUCHACZ FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

DOMINIK STECZYK – 2 

Można się czarować dwoma golami i asystą z Tahiti, ale fakty są takie, że polska reprezentacja grała bez napastnika. Z Kolumbią nie można było odmówić mu biegania, ale akcji w zasadzie nie miał. Na mecz z Senegalem został odstawiony do boksu, a z Włochami – poza obiecującym początkiem – głównie przeszkadzał. To on sprokurował rzut karny i w końcówce meczu nie przyłożył się do uderzenia z dobrej pozycji, chyba ślepo uznając, że sędzia dopatrzył się wcześniej przewinienia. Turniej w jego wykonaniu brutalnie zweryfikował poziom niemieckiej Regionalligi.

ADRIAN BENEDYCZAK – 2 

Dostawał minuty w każdym meczu, z Senegalem wybiegł od początku. Występ na miarę oczekiwań. Gdy dostawał z konieczności szanse w Pogoni Szczecin, nie zachwycił niczym. No, może poza faktem, że na końcówkę jednego z meczów musiał założyć rękawice i niczego nie przepuścił. Być może przed nim przyszłość, ale też masa pracy.  

MATEUSZ BOGUSZ – bez oceny 

Jacek Magiera dał mu szansę od pierwszej minuty z Kolumbią, a potem… posadził na ławkę. Piłkarz Leeds nie podniósł się z niej aż do końca turnieju. Czy występem z Kolumbią zasłużył na kolejne szanse? Na pewno nie, był totalnie niewidoczny. Ale z drugiej strony – kto w tym meczu zasłużył na cokolwiek? 

ADRIAN ŁYSZCZARZ – bez oceny

Dostał 90 minut z Tahiti i dwie z Senegalem, a więc był marginalną postacią naszej kadry. Gdy już był na boisku, swoje zrobił, ale bez efektu wow. 

NICOLA ZALEWSKI – bez oceny

Tylko 90 minut z Tahiti. Najmłodszy z kadrowiczów – rocznik 2002 – pokazał, że coś w sobie ma. Początkowo widać było po nim sporą tremę, ale gdy już się rozkręcił, był w stanie wzbić się na duży poziom luzu i efektywności. Z zaciekawieniem będziemy spoglądać na jego losy. 

ADRIAN GRYSZKIEWICZ – bez oceny

Dostał ledwie 28 minut z Tahiti. Podejrzewamy, że każde niecelne dośrodkowanie Stanilewicza najbardziej bolało właśnie jego. 

Fot. FotoPyK

Opublikowane 03.06.2019 17:24 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
18.09.2020

Wydawało mi się, że jestem najlepszym trenerem świata

W Wiśle Kraków wydawało mu się, że jest najlepszym trenerem świata. W Legii zresztą też. Pogoń zabrała mu kilka lat życia. Czy szuka pracy na polskim rynku? Dlaczego obserwował w Opalenicy Niko Kovaca? Dlaczego atmosfera w Wiśle Kraków była szczególna? Jaką lekcją była Levadia? Dlaczego po mistrzostwie w Lechu jego zespół był na ostatnim miejscu […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Kiedy ekstraklasowi piłkarze nauczą się grać co trzy dni i dlaczego nigdy?

Udało się! Po latach oczekiwań już wiemy, że przynajmniej dwa polskie zespoły nie skompromitują się w tym sezonie europejskich pucharów. Czyhali groźni Łotysze, skradali się podstępni Białorusini, ale nie tym razem, nie z nami te numery. A potem jeszcze udało się ograć i Szwedów, i Austriaków. Rok 2020 rzeczywiście jest niesamowity! W ogóle to dość […]
18.09.2020
Uncategorized
18.09.2020

#GramyDlaBiałorusi – osiem zespołów z całej Europy weźmie udział w esportowym turnieju charytatywnym!

Już w najbliższy poniedziałek, 21 września, w Międzynarodowy Dzień Pokoju na Świecie, odbędzie się turniej w Counter-Strike: Global Offensive, w którym weźmie udział 8 drużyn europejskich. Uczestnicy powalczą o pulę nagród w wysokości 100 000 złotych. Rozgrywkom będzie towarzyszyć zbiórka pieniężna na rzecz Fundacji Białoruski Dom. Partnerem Głównym akcji jest należąca do Totalizatora Sportowego marka LOTTO. […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

9 milionów czekolad dla piłkarzy Lecha i Piasta czy 1/3 Thiago?

Przed tygodniem jeden z Polaków z powiatu pruszkowskiego stanął przed trudnym, ale przyjemnym dylematem: co zrobić z 96 milionami złotych? Tak, tak, drugi raz w historii zdarzyło się, że jeden z naszych rodaków rozbił bank w loterii Eurojackpot organizowanej przez Totalizator Sportowy. Wydatnie pomogliśmy temu szczęśliwcowi, proponując trzy sposoby na wydanie tej sporej kasy. Jeśli […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Kości zostały rzucone. Legia, Piast i Lech ruszają w stronę Ligi Europy

Wszystko już jasne. Legia Warszawa, Piast Gliwice i Lech Poznań poznały swoją drogę w stronę fazy grupowej Ligi Europy. W szwajcarskim Nyonie rozlosowano pary IV rundy kwalifikacji do drugich najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywek organizowanych przez UEFA. Jak trafiły polskie kluby? Absolutnie nie najgorzej. W przypadku Legii awans powinien być obowiązkiem, Lech ma na to realną […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Czy Bayern będzie jeszcze mocniejszy?

Najlepszy na świecie Lewandowski. Wybuch gwiazdy Daviesa. Ponowny prime Neuera i Mullera. Przypakowany Groetzka. Mądry Kimmich. Trenerski geniusz Flicka. Rozsądna tożsamość i brak nerwowych zachowań ze strony władz klubu. Serie zwycięstw. Epickie mecze. Mistrzostwo Niemiec. Puchar Niemiec. Liga Mistrzów. Miniony sezon był dla Bayernu Monachium idealny. Czy kolejny może być lepszy, czy coś lepszego niż […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Koszalin, beton, polityka. Czego CBA mogło szukać w PZPN-ie?

W ubiegłym tygodniu Centralne Biuro Antykorupcyjne weszło do siedziby Polskiego Związku Piłki Nożnej oraz 16 okręgowych związków. Jak tłumaczył Zbigniew Boniek m.in. w programie Liga+ Extra, służby zabezpieczyły mnóstwo dokumentów, ale nie do końca wiadomo, co właściwie było głównym przedmiotem ich zainteresowania. Ze strzępków informacji, które ujawnili m.in. dziennikarze Przeglądu Sportowego i Super Expressu wyłania […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Która Wisła wreszcie mocniej popłynie?

Już kilka razy podkreślano, jak trudne wejście do Ekstraklasy zaliczają tegoroczni beniaminkowie. Po trzech kolejkach Podbeskidzie, Stal Mielec i Warta Poznań nie mają na koncie ani jednego zwycięstwa, łącznie zdobywając pięć punktów na 27 możliwych. Najbliższa szczęścia była Stal, która tydzień temu dopiero w doliczonym czasie straciła prowadzenie z Cracovią. Warto jednak zauważyć, że równie […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Lewandowski rozpocznie strzelanie, Neuer na zero z tyłu? Schalke leży Bayernowi

Leroy Sane, Robert Lewandowski, Serge Gnabry, Ozan Kabak, Suat Serdar i Amine Harit na jednym boisku? Całkiem przyjemny ten powrót Bundesligi. Fani niemieckiego futbolu nie mogli sobie wyobrazić lepszego spotkania na otwarcie sezonu. Ci, którzy zerkają za zachodnią granicę tylko po to, żeby dowiedzieć się, co słychać u Roberta Lewandowskiego, także. Bo Schalke to jeden […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Górnik Wałbrzych. Martwy oddech wielkiego futbolu

– Wałbrzych był jedynym zespołem, dla którego warto było przejechać trochę kilometrów, zmarznąć lub zmoknąć. Inne drużyny I ligi i reprezentacje na to nie zasłużyły – listopad 1983 roku, śp. Jerzy Zmarzlik. 37 lat. Z perspektywy nowych pokoleń okres raczej niewarty uwagi, bo nieokraszony w bitwy na szable, muszkiety czy bronie maszynowe. Szkoda, bo akurat […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Która Wisła odbije sobie słaby start sezonu? Atrakcyjne Combo Dnia w eWinner!

Derby w Ekstraklasie? No tak, Lech – Warta, Wisła – Cracovia. Ale rzecz jasna są też „derby” z przymrużeniem oka. Np. takie, jak mecz Wisły z Wisłą. Tej z Krakowa z tą płocką. I tak się akurat składa, że będzie to mecz arcyciekawy, bo obydwa zespoły nie są w najlepszej dyspozycji. Po dwa punkty, średnia […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Łukasz Sierpina 2020, wersja zaktualizowana i spatchowana

Łukasz Sierpina po 49 meczach w Ekstraklasie miał oszałamiający bilans: zero bramek, zero asyst. Stanowił synonim ligowego wiatraka, który w sumie trochę chaosu potrafi stworzyć, czasem szarpnie, ale nie przekłada się to na żadne liczby, żadne konkrety. W tym sezonie jednak obserwujemy wersję zaktualizowaną, spatchowaną, słowem: Sierpina 2.0. Raptem trzy mecze, cztery asysty. Z króla […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Dla kogo hit I ligi? Arka i Miedź przed ważną weryfikacją

Arka Gdynia? Dwa mecze, dwa zwycięstwa. Miedź Legnica? Trzy spotkania, sześć punktów. Oba zespoły jeszcze do niedawna walczyły o punkty w Ekstraklasie. Dziś, jako jedni z faworytów całych rozgrywek, spotkają się na boiskach pierwszej ligi. Gdynianie ostatnio musieli pauzować z powodu koronawirusa. Czy wybije ich to ze zwycięskiego rytmu? Sprawdzamy, co warto postawić w hicie […]
18.09.2020
Weszło Extra
18.09.2020

Po powołaniu uroniłem łzy. Marzyłem o tym, ale to dopiero początek

Powołanie do reprezentacji Polski, wyjazd na zachód, gol w debiucie w Heerenveen. W ostatnich tygodniach Pawłowi Bochniewiczowi wiedzie się bardzo dobrze. Rok temu odrzucił oferty Arminii i Wigan, dzięki którym zarabiałby w tydzień tyle, co w Górniku w miesiąc, by dalej się rozwijać. Heerenveen obserwowało go pół roku, a do Zabrza przekonywać Bochniewicza przyleciał nawet […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Z cyklu wyjazdy nieoczywiste – Łabojko w przystani genialnych środkowych pomocników

Wielu było w Ekstraklasie kandydatów do wyjazdu latem. Czy należał do nich Jakub Łabojko? Ujmijmy to tak – na pewno nie stał w pierwszym szeregu, a może nawet i nie w drugim. Tymczasem pomocnik Śląska zameldował się w Brescii i będzie próbował podbić boiska Serie B. Śląsk zarobi na nim 600 tysięcy euro. Piłkarz podpisał […]
18.09.2020
Bukmacherka
18.09.2020

Wraca Bundesliga, wraca Lucky Loser. Liga niemiecka bez ryzyka w Totolotku!

Wilkkommen! Legalny polski bukmacher Totolotek postanowił przywitać Bundesligę tak, jak należy. W najbliższy weekend mecze u naszych zachodnich sąsiadów obstawimy BEZ RYZYKA! Wszystko dzięki promocji „Lucky Loser”, która oferuje nam zwrot 25 PLN za nietrafiony typ. I od razu przyjemniej wracać gry! Bundesligi nie trzeba nikomu przedstawiać. You know, Robert Lewangoalski, jak mawiał Thomas Muller. […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

PowerPlay. W poszukiwaniu ekip w formie zaglądamy do Chorwacji, Rosji i… Peru

Rozkręcają się powoli rozgrywki w większości europejskich państw, gdzieniegdzie można mówić już o tym, że idą pełną parą. A to świetna okazja, by wrócić z naszym PowerPlayem. Na czym polega zabawa? Ano na tym, że zaglądamy do lig, których na co dzień nie śledzimy z tak wielkim zaangażowaniem jak Ekstraklasy, Premier League, Serie A, Bundesligi […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Zapolnik: W Ekstraklasie jako napastnik na pewno wypadłbym lepiej

Kamil Zapolnik zaliczył mocne wejście do pierwszej ligi. Trzy bramki, asysta i asysta drugiego stopnia – to bilans, którego zazdrościć mu może większość snajperów na zapleczu Ekstraklasy. Skąd ten wystrzał formy? Czy napastnik Miedzi Legnica ma żal do Marcina Brosza, że nie dał mu szansy gry na „dziewiątce”? Jak się czuł, gdy klub, którego ofertę […]
18.09.2020