post Avatar

Opublikowane 30.05.2019 23:35 przez

Michał Kołkowski

12:0. Taki wynik nawet w piłce młodzieżowej jest wielką rzadkością, zwłaszcza gdy dziewięć z dwunastu goli strzela jeden napastnik. Tymczasem właśnie takie cuda mieli okazję dziś oglądać kibice zgromadzeni na stadionie w Lublinie. Norwegowie rozwalcowali Honduras dwucyfrówką, a Erling Braut Haaland zapewnił sobie na dobrą sprawę tytuł króla strzelców turnieju, łupiąc apatycznym i kompletnie zdezorganizowanym przeciwnikom jednego gola za drugim. Choć w poprzednich starciach fazy grupowej nie zdobył ani jednej bramki, nawet przeciwko Nowej Zelandii.

Czy skauci obserwujący z perspektywy trybun popisy młodzieżowców na mistrzostwach świata u-20 oszaleli z zachwytu na widok strzeleckich popisów Haalanda? Cóż, coś tam na pewno w kajeciku sobie zanotowali, ale – o ile znają się na swojej robocie – tego osiemnastolatka (rocznik 2000, urodziny w lipcu) mają już zapewne rozpracowanego w najdrobniejszym szczególe i to od paru ładnych lat.

Mówimy o super-talencie norweskiego futbolu.

Choć urodził się w angielskim Leeds, Haaland norweskie barwy reprezentował już jako dzieciak, przechodząc przez kolejne szczeble reprezentacji młodzieżowych w ojczyźnie Ole Gunnara Solskjaera. Od dawna błyszczy też na niwie klubowej, zdobywając sporo goli w piłce seniorskiej. W 2018 roku został wicemistrzem Norwegii w barwach Molde, strzelając 12 bramek w 25 występach ligowych (17 razy od pierwszych minut). Do tego dołożył kilka trafień w eliminacjach do Ligi Europy, między innymi przeciwko Zenitowi Petersburg. W styczniu 2019 roku został natomiast oficjalnie zawodnikiem Red Bulla Salzburg.

To nie jest pierwsza tego typu eksplozja strzelecka w jego wykonaniu. Dziewięć goli w jednym spotkaniu to rzecz jasna kosmos, ale można też wspomnieć starcie Molde z SK Brann, gdy walnął cztery bramki w ciągu 17 minut i 4 sekund. Wspomniany Solskjaer – któremu również swego czasu przydarzały się przecież podobne szaleństwa – był zresztą wówczas (lipiec 2018) managerem Molde, a akurat na tamtym spotkaniu pojawił się też (kto by pomyślał!) skaut Manchesteru United, Tommy Moller Nielsen, zatrudniony w sztabie Czerwonych Diabłów jeszcze przez Jose Mourinho.

Trzeba przyznać, że młody Norweg wie, jak zrobić pierwsze wrażenie. Z takim podejściem byłby prawdziwym wirtuozem rozmów kwalifikacyjnych. Obserwator z Manchesteru na trybunach? Bum, cztery gole zdobyte w kwadrans z lekkim okładem.

Choć trudno uwierzyć, żeby młodziutki Erling Braut Haaland wylądował kiedykolwiek na Old Trafford. To przecież syn byłego obrońcy Manchesteru City, Alfa-Inge Haalanda, zwanego też na Wyspach po prostu Alfiem. A nie trzeba być wziętym fanem Premier League, żeby przypomnieć sobie mrożącą krew w żyłach rywalizację Haalanda seniora z Royem Keane’em, która zakończyła się dla tego pierwszego straszliwą kontuzją i załamaniem kariery.

Były obrońca City w 2008 roku dał się namówić na wywiad o tamtym okropnym wydarzeniu. Dziennikarz Daily Mail zauważył, że Norweg ani razu nie wymienił nazwiska swojego oprawcy, używając wyłącznie zaimków.

– To kolano cały czas mnie boli. Nigdy już nie będzie inaczej i muszę z tym żyć – opowiadał Alf-Inge Haaland. – Czy ten wślizg zakończył moją karierę? Cóż. Nigdy więcej nie zagrałem pełnych dziewięćdziesięciu minut. Wygląda to na coś więcej niż zbieg okoliczności, prawda? Najgorsze, że on napisał potem o tym w swojej książce, chwaląc się całą sytuacją. Choć jest przecież przykładem dla wielu młodych zawodników, którzy śledzą poczynania swoich idoli i starają się ich potem naśladować. (…) Mam tylko nadzieję, że się zmienił. Jest managerem, zarządza drużyną. Spadły na niego inne formy odpowiedzialności. A piłka nożna to tylko sport i musi pozostać sportem. Jest linia, której się nie przekracza. Liczę, że on to już dzisiaj wie.

Wracając do młodego Haalanda – po jego czterech golach Solskjaer wyznał otwarcie, że napastnikiem interesują się wielkie kluby. Trudno to było już zresztą w tamtym czasie ukryć. – Dostaliśmy za niego już kilka oferty, ale na razie odrzucamy wszystkie. Choć pytają też byli zwycięzcy Ligi Mistrzów. Jestem pewny, że chłopak może zostać topowym napastnikiem Europy. Przypomina mi Romelu Lukaku.

Ostatecznie norweski talenciak postanowił się dalej rozwijać w Salzburgu, nie napiął się od razu na wielki transfer. Kosztował około pięciu milionów euro.

W austriackiej Bundeslidze zadebiutował w lutym 2019 roku, lecz generalnie na razie jego kariera w zespole hegemona austriackiego futbolu rozkręca się powoli. Aczkolwiek w swoim drugim (i ostatnim) występie ligowym młodzieniec zdobył dla Salzburga bramkę w starciu z LASK Linz.

 – Haaland to jeden z największych talentów w Europie – zachwycał się dyrektor sportowy Red Bulla, Christoph Freund. – Cieszymy się, że swoją karierę postanowił rozwijać u nas, choć musieliśmy o jego podpis rywalizować z kilkoma naprawdę potężnymi klubami. To dowodzi, że mamy już wyrobioną markę w Europie. Haaland jest silny, jest szybki, ma nieprawdopodobny instynkt strzelecki. Niedawno skończył osiemnaście lat i o tym trzeba pamiętać. Na nic nie będziemy naciskać. Damy mu czas na aklimatyzację i rozwój.

Mówi się, że Erling Braut – prywatnie wielki kibic Leeds United – wkrótce podąży ścieżką wydeptana choćby przez lanki Naby’ego Keity i jak tylko udowodni swoje wielkie możliwości w Salzburgu, przeniesie swe talenty do RB Lipsk. Zresztą – listę zawodników, którzy podążyli tą drogą można ciągnąć naprawdę długo. Zatem chłopak do swojego ukochanego Leeds zapewne w najbliższym czasie nie przejdzie, to chyba już za niskie progi jak na jego nogi. Tym bardziej, że ekipa Marcelo Bielsy nie awansowała ostatecznie do Premier League. Choć opowiadał jednej z norweskich gazet: – Moim wielkim marzeniem jest zdobyć mistrzostwo Anglii z Leeds. Poza tym – chciałbym zostać lepszym piłkarzem niż mój tata. Mieć więcej występów w reprezentacji od niego!

34 mecze do pobicia. Po dzisiejszym występie można wysnuć podejrzenie, że już wkrótce Erling zabierze się za gonienie swojego staruszka. O jego występach chętnie informują też angielskie media, lecz zdaje się, że Haaland nie zastanawia się w ogóle nad występami dla Anglii, choć się tam urodził i zakochał w klubie z Elland Road.

– Swojego rekordu nie pobiłem, bo jak miałem trzynaście lat udało się trafić trzynaście razy do bramki w trakcie jednego spotkania – żartował po spotkaniu bohater dnia. – To cieszy, ale wolałbym, żeby moje bramki oprócz zwycięstwa, dały nam też awans do kolejnej rundy. Niestety to już nie zależy tylko od nas 

Dziewięć goli w jednym meczu to oczywiście rekord wszech czasów, jeżeli chodzi o mistrzostwa świata u-20. Dotychczas najlepszym wynikiem mógł się popisać Adailton, który w 1997 roku walnął sześć bramek Korei Południowej (mecz zakończył się wynikiem 10:3). W sumie Brazylijczyk zakończył turniej z dziesięcioma trafieniami, choć Canarinhos odpali wtedy już w ćwierćfinale, wykluczeni z rozgrywek przez późniejszych triumfatorów z Argentyny. Norwegia może się z rozgrywkami pożegnać jeszcze wcześniej, gdyż na razie nie jest nawet pewna wyjścia z grupy. Dwanaście goli z Hondurasem oczywiście nabiło jej niesamowicie bilans bramkowy, lecz trzy punkty nie muszą wystarczyć do wyjścia z grupy, jeżeli nie pomyślnie ułożą się wyniki w pozostałych spotkaniach. Zwycięstwo Panamy w ostatniej kolejce i punkty Korei Południowej w starciu z Argentyną wykluczają Norwegów z gry.

Ten drugi scenariusz jest niezbyt prawdopodobny, bo portugalska ekipa gra z Republiką Południowej Afryki i jest murowanym faworytem do zwycięstwa, nawet remis byłby tutaj rozczarowaniem. Tymczasem jeden punkt też pozwoli Portugalii wyprzedzić Norwegię, która rozgromiła Honduras, lecz poległa z Nową Zelandią i Urugwajem.

Ta ostatnia kadra zdominowała grupę C, pokonując dziś Nowozelandczyków 2:0 na stadionie w Łodzi. Urugwajczycy pozostają zatem niepokonani, kończąc fazę grupową z kompletem punktów, podczas gdy Nowa Zelandia finiszuje na drugiej lokacie, z sześcioma oczkami w dorobku. Na sam mecz trzeba spuścić zasłonę milczenia – niestety, ale konstrukcja turnieju wpływa na to, że trzecie spotkania w fazie grupowej mają często dość niemrawy przebieg, czego doświadczyli zresztą wczoraj wszyscy widzowie „batalii” Polski z Senegalem. Selekcjonerzy Urugwaju i Nowej Zelandii dokonali przeglądu kadr, a całe spotkanie toczyło się w żółwim tempie. Choć ekipa z Oceanii, co trzeba przyznać, przegrała zasłużenie.

Screenshot_2019-05-30 2019 FIFA U-20 World Cup - Wikipedia

Poznaliśmy też dzisiaj rozstrzygnięcia w grupie D. Stany Zjednoczone pokonały 1:0 Katar, a gola na wagę trzech punktów zdobył Timothy Weah. A zatem znowu talent odziedziczony po tatusiu. George Weah, ojciec Timothy’ego, to rzecz jasna jeden z najwybitniejszych zawodników lat dziewięćdziesiątych, zdobywca Złotej Piłki i legenda Paris Saint-Germain. Jego potomek także reprezentuje barwy paryskiego klubu (choć ostatni był wypożyczony do Celticu), ale – w przeciwieństwie do taty – nie gra dla Liberii, lecz dla USA. Urodził się zresztą w Nowym Jorku.

– Decyzja nie była trudna, kocham ten kraj – wyznał otwarcie Timothy, pytany o dylematy związane z wyborem reprezentacji narodowej. Co może być o tyle dziwne, że George jest w tej chwili… prezydentem Liberii.

Amerykanie w Tychach tworzyli sobie znacznie więcej sytuacji niż Katar, który po tym spotkaniu żegna się z rozgrywkami. Trzeba jednak przyznać, że ekipa znad Zatoki Perskiej pokazała, iż miliardy petrodolarów włożone w szkolenie młodzieży w tamtych rejonach świata nie idą na marne, bo kultura gry wśród młodych zawodników jest już naprawdę zauważalnie wyższa niż jeszcze kilka lat temu. Być może piłkarze z tamtych okolic – z przyczyn polityczno-społecznych, nazwijmy to ogólnikowo – nie będą zbyt często robić piorunujących karier w piłce klubowej, lecz reprezentacje z Bliskiego Wschodu mogą robić coraz więcej szumu na międzynarodowych turniejach.

W drugim spotkaniu grupy D remis Nigerii z Ukrainą, czyli kolejny wynik urządzający obie strony. Afrykańska drużyna wychodzi z grupy na trzecim miejscu, USA na drugim, Ukraina na pierwszym. Na prowadzenie w Bielsku-Białej wyszli nasi wschodni sąsiedzi i dopóki ten wynik się utrzymywał, było na co popatrzeć. Nigeryjczycy za wszelką cenę poszukiwali trafienia wyrównującego. W tym ferworze wypracowali sobie aż dwie jedenastki – pierwszą Muhamed Tijani zmarnował, drugą wykorzystał. Potem tempo gry zdechło.

Screenshot_2019-05-30 2019 FIFA U-20 World Cup - Wikipedia(1)

Jeżeli chodzi o fazę pucharową – coś już wiemy. Kolumbia zagra z Nową Zelandią (Łódź), a Francja lub Mali zmierzą się z USA (Bydgoszcz). Na resztę rozstrzygnięć musimy poczekać.

Screenshot_2019-05-30 2019 FIFA U-20 World Cup - Wikipedia(2)

Jutro zagrają w ramach grupy E: Arabia Saudyjska z Panamą (Bydgoszcz, 18:00) i Mali z Francją (Gdynia, 18:00). W grupie F zmierzą się ze sobą: Republika Południowej Afryki z Portugalią (Bielsko-Biała, 20:30) i Korea Południowa z Argentyną (Tychy, 20:30).

Komplet dzisiejszych wyników:

(grupa C) Norwegia 12:0 Honduras

Haaland 7′, 20′, 36′, 43′, 50′, 67′, 77′, 88′, 90′; Ostigard 30′; Hauge 46′; Markovic 82′

(grupa C) Nowa Zelandia 0:2 Urugwaj

Nunez 40′; B. Rodriguez 90+5′

(grupa D) Stany Zjednoczone 1:0 Katar

Weah 76′

(grupa D) Nigeria 1:1 Ukraina

Tijani 51′ – Sikan 30′

fot. newspix.pl

Opublikowane 30.05.2019 23:35 przez

Michał Kołkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
14.07.2020

Zagłębie Lubin przed sporym liftingiem. Co zostanie z tej drużyny?

Zagłębie Lubin miewało w tym sezonie okresy gry spektakularnej. Nie boimy się tego słowa, były chwile, gdy podopieczni Martina Seveli robili prawdziwe show – głównie za sprawą szalenie mocnej ofensywny z Boharem, Żivcem czy Białkiem na czele. Cele sportowe, zwłaszcza w relacji do poniesionych wydatków, nie zostały jednak zrealizowane. Gra w dolnej połowie tabeli to […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Sycylijska niespodzianka. Filip Piszczek odpalił w Serie B i pomaga utrzymać Trapani

– Lubię spokój, który tu odnalazłem. Nie ma takiego stresu, do jakiego przywykłem w Polsce, gdzie w codziennym życiu jesteśmy bardziej sztywni. Sprowadziłem na Sycylię rodzinę, ich obecność to dla mnie dodatkowa motywacja – mówił Filip Piszczek w rozmowie z „La Gazzettą dello Sport”, w której zdradził tajemnicę swojej dobrej formy. Formy, dzięki której stał […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Stoperze, dobrze się zastanów, zanim wsiądziesz na tę konkretną Łódź

Łódzki Klub Sportowy bez wątpienia jest najgorszą drużyną Ekstraklasy, najwięcej trudności przynosi mu zdobywanie bramek, z największą łatwością je traci. Czy za Kazimierza Moskala, czy za Wojciecha Stawowego, ŁKS punktuje żenująco, gra niewiele lepiej. Ale nie da się przy tym nie zauważyć, że to jednocześnie najbardziej pechowa ze wszystkich drużyn, a największe stężenie negatywnej energii […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Quiz piłkarski. Z kim ścieraliśmy się w eliminacjach?

Panie i panowie. Zapraszamy na kolejną odsłonę naszych quizów. Tym razem skupiliśmy się na reprezentacji Polski, bo nie da się ukryć – stęskniliśmy się za tymi skurczybykami w biało-czerwonych koszulkach. Na razie trzeba zaglądać do archiwum, więc zajrzeliśmy. Pytamy: czy potraficie wymienić wszystkich rywali, którzy stawali na naszej drodze w eliminacjach do wielkich turniejów rozegranych […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Marcus wyjaśnił zaciąg najemników

Nie twierdzimy, że Arka trzymała Ferrari w garażu. Wcale nie uważamy, że jakby Marcus wcześniej grał więcej, to Arka na luzie zrobiłaby utrzymanie. Ale nie da się ukryć, że forma Marcusa na finiszu zawstydza kilku słono opłacanych przez gdynian najemników. I nie byłoby wielkim ryzykiem powiedzieć, że owszem, z Marcusa w tym sezonie można było […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Lech ma zastępcę Gytkjaera. Strzelał w Danii, 2. Bundeslidze i Bundeslidze

Lubimy te piosenki, które już znamy. W Lechu najwyraźniej chcą zanucić melodię z Christianem Gytkjaerem i znów sięgają do Niemiec po gościa, który w przeszłości strzelał sporo goli, ale w ostatnim sezonie za dużo nie trafiał do siatki. Szwed Mikael Ishak dzisiaj przejdzie testy medyczne w Poznaniu i jeśli nic się nie wysypie, to zostanie […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

PRASA. Piłkarze Legii rozchwytywani. Gwiazdy trafią na Bliski Wschód, Wieteska do Bundesligi?

Dzisiejsza prasa serwuje nam kolejne nowości dotyczące planów transferowych Legii Warszawa. Dariusz Mioduski zaprasza Bartosza Kapustkę do klubu, a tymczasem zespoły z Bliskiego Wschodu kuszą jego gwiazdy. – Od kilku tygodniu arabscy szejkowie kuszą Luquinhasa – kluczowego piłkarza Legii. Są zdeterminowani do tego stopnia, że deklarują gotowość spełnienia wszystkich warunków Brazylijczyka. Nie jest też dla […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Stefańczyk: Szkoda życia na bycie trenerem

Cezary Stefańczyk, jeden z najbardziej pozytywnych piłkarzy w lidze, żegna się z Wisłą Płock, a pewnie i z Ekstraklasą. Czy to moment, w którym należy ogłaszać bojkot ligi? Naszym zdaniem tak. W audycji Weszłopolscy gościliśmy weterana z Wisły Płock i porozmawialiśmy na kilka palących tematów. Ile daje sobie do zakończenia kariery? Dlaczego nie przypadli sobie […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Granada powalczyła, ale Real w czwartek może świętować tytuł

Gdyby grały budżety, Real powinien wygrać z Granadą prawdopodobnie dwucyfrówką. Ale budżety nie grają, czego dowodem cały sezon szalonej bandy Diego Martineza. Dziś znowu udowodnili charakter, rozgrywając znakomitą drugą połowę, przystawiając Królewskich do muru. Ci zdali jednak test, wydostali się z pułapki i obronili zaliczkę, jaką wypracowali sobie w pierwszym kwadransie. Real wygrał trudny mecz […]
14.07.2020
Weszło
13.07.2020

Sezon na wyjazdy czas rozpocząć. Płacheta blisko Norwich City!

Kamil Grosicki i jego West Bromwich Albion są na dobrej drodze do Premier League, ale liczba polskich skrzydłowych w Championship najwyraźniej musi się zgadzać. Dlatego też do ekipy podążającej w przeciwnym niż The Baggies kierunku dołączyć może Przemysław Płacheta. Jeden ze zdolniejszych piłkarzy młodego pokolenia z Ekstraklasy prawdopodobnie dosłownie z niej wyfrunie, ponieważ bardzo mocno […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Jeśli United nie awansują do LM, Bednarek będzie miał w tym spory udział

Jan Bednarek wyrzucający Manchester United z Ligi Mistrzów? Na ten moment nie można jeszcze użyć takiego sformułowania, ale jeśli na koniec sezonu Czerwone Diabły zajmą piąte miejsce, wśród licznych „winowajców” takiego stanu rzeczy z pewnością znajdzie się miejsce dla naszego rodaka. Szósta minuta doliczonego czasu gry. Dość dramatyczne okoliczności, bo United w wyniku kontuzji Williamsa […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Vuković: „Jestem zwolennikiem tego, żeby iść w sprawdzone w ESA nazwiska”

O przełomowym jego zdaniem momencie sezonu. Kto był dla niego największym zaskoczeniem in plus w Legii, a kto w lidze. O tym czy w polityce transferowej Legia dalej zamierza stawiać głównie na zawodników, którzy zaistnieli w lidze. Czy zamierza grać w ostatnich dwóch kolejkach młodzieżą, a także dlaczego zagra Inaki Astiz. Dlaczego rozczarowała go Korona […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Śląsk wyciska wynik ponad algorytmy, Marcus obnaża Serrarensa, Timur bez mapy

Wynik Śląska Wrocław jest jedną z największych niespodzianek tego sezonu. Wrocławianie po 35. kolejkach mają już o dziesięć punktów więcej niż w całym poprzednim sezonie. No i po raz pierwszy od czasów Napoleona zagrali w grupie mistrzowskiej. Ekipa Lavicki nie tylko zaliczyła progres, ale i wykręca wyniki ponad to, co zakładają algorytmy. Powiedzmy sobie jasno, […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

„Wszystkie decyzje Vukovicia się obroniły”

Legia Warszawa zasłużenie odzyskała tytuł mistrzowski, ale pytanie, co dalej, żeby w pucharach nie skończyło się jak zawsze? O tym, co było i będzie rozmawiamy z Tomaszem Sokołowskim. 12-krotny reprezentant Polski jako piłkarz Legii wygrał na krajowym podwórku wszystko, co się dało. Dziś jako ekspert udziela się m.in. w Polskim Radiu RDC. Chyba po raz […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Myć znowu w Niewydrukowanej Tabeli? Kto by się spodziewał…

Wojciech Myć to w tym momencie zdecydowanie najsłabszy sędzia w gronie arbitrów Ekstraklasowych. I nie mamy co do tego żadnych wątpliwości. Ktoś niestety robi sobie krzywdę sobie, jemu i zawodnikom, którym prowadzi mecze, bo deleguje go zdecydowanie zbyt często na starcia Ekstraklasy. I niestety dokłada nam roboty, bo przez niego znów musimy weryfikować coś w […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Kozacy i badziewiacy. Czy Czerwiński to RoboCop?

Jakub Czerwiński od zawsze wyglądał nam na gościa, który potrafi rozbiegać to, co niektórych piłkarzy eliminuje z gry na kilka tygodni. Musimy jednak przyznać, że w tym sezonie i tak nas zaskoczył. Całkiem poważną kontuzję kolana przyjął jak katarek. Leczyć oczywiście musiał się znacznie dłużej, ale śladu na jego grze ta przerwa nie pozostawiła żadnego.  […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Śląsk bez pucharów, ale wciąż z bardzo solidnym sezonem

Śląsk przez ostatni remis pożegnał się z marzeniami o pucharach, bo musiałby wygrać oba mecze, a Lech oba przegrać, ponadto wiemy, że czwarte miejsce nie będzie uprawniało do dostania po głowie w europejskim przedpokoju. A wrocławianie długo wierzyli, że jednak wychylą głowę za naszą prowincję i zobaczą trochę świata. Pytanie, czy jest to więc rozczarowanie, […]
13.07.2020
Anglia
13.07.2020

Przed nami ekscytujący finisz Premier League i nie, to nie jest ironia

Wiemy, Liverpool dopiął mistrzostwo w niemal rekordowym czasie, a emocje dotyczące wyścigu po tytuł skończyły się na długo przed wybuchem pandemii. Wiemy, także wicemistrz był znany już od dłuższego czasu, zdajemy też sobie sprawę, jak wiele dzieli Norwich od reszty peletonu. Ale mimo wszystko uważamy, że finisz ligi angielskiej będzie naprawdę ekscytujący, może i bardziej […]
13.07.2020