post Avatar

Opublikowane 28.05.2019 20:24 przez

Sebastian Warzecha

O ile wczoraj Hubert Hurkacz trafił w losowaniu niemal najgorzej, jak tylko mógł (bo gorszy od Novaka Djokovicia byłby tylko Rafa Nadal), o tyle obie Polki w kobiecej drabince mogły cieszyć się z tego, jakie rywalki przypadły im „w udziale”. Ale cieszyć się z losowania to jedno, a umieć je wykorzystać – drugie. Na szczęście nasze zawodniczki poradziły sobie z tym wyzwaniem i zgodnie awansowały do kolejnej rundy.

Nasz dzień na francuskich kortach zaczęła Magda Linette. Jej rywalką była Chloe Paquet, której jedyną przewagą w rywalizacji z Polką była zapewne dopingująca ją miejscowa publiczność. Francuzka zajmuje w rankingu WTA 166. miejsce, a to i tak w dużej mierze zasługa rozgrywanego tuż przed French Open turnieju w Strasburgu, gdzie doszła do półfinału, co uznać należy za największy sukces jej w karierze. A przy okazji za ostrzeżenie dla Magdy, że Chloe jest w niezłej formie i jednak trzeba na nią uważać.

Tym bardziej, że Polka w poprzednich turniejach grała słabo. Jej ostatnie wyniki? Strasburg – porażka w I rundzie. Rzym – tak samo. Madryt – również. Rabat – jeden mecz, przegrany. Dopiero gdy cofniemy się do początku kwietnia znajdziemy zwycięstwo. W Bogocie, z kwalifikantką Alioną Bolsovą. Ale to jeden mecz, bo w drugiej rundzie Magda przegrała. Dobrej formy próżno więc było szukać, ale pozostawała spora nadzieja na przełamanie złej passy.

Tyle tylko, że ta szybko się ulotniła, gdy w pierwszym secie Polka grała wręcz katastrofalnie. Właściwie chwalić mogliśmy tylko jej serwis, który dobrze dziś funkcjonował. Poza tym pełno błędów, nawet najprostsze piłki lądowały albo w siatce, albo za kortem. Gdyby po drugiej stronie kortu stała lepsza, bardziej doświadczona rywalka, nie zdziwilibyśmy się, jeśli Magda przegrałaby tę partię do zera. Z Paquet udało jej się ugrać trzy gemy.

Francuzka imponowała w tym pierwszym secie backhandem i regularnością swoich uderzeń. Utrzymywała piłkę w korcie, dobrze ją rozrzucała. I to wystarczało, bo rywalka sama sobie przeszkadzała. W końcówce seta widzieliśmy narastającą irytację Magdy i szczerze obawialiśmy się, że może to wszystko skończyć się przykrą niespodzianką. Na całe szczęście w kolejnych partiach było zupełnie odwrotnie. To Magda prezentowała się lepiej. Przede wszystkim: kompletnie przejęła inicjatywę, zaczęła grać agresywnie, narzucać swój styl, a nie przyjmować ten rywalki. I wtedy wyszły na wierzch wszystkie bolączki i problemy Paquet. Efekt? Najlepszy z możliwych – dwa szybko wygrane sety i awans do II rundy.

W niej Polce będzie o wiele trudniej, by nie rzec, że czeka ją tenisowe mission impossible. Bo dostała rywalkę poziomem porównywalną do Novaka Djokovicia, grającego wczoraj z Hubertem Hurkaczem. Na Magdę czeka Simona Halep, która w trzech setach pokonała Ajlę Tomljanović. Rumunka to trzecia zawodniczka na świecie, ale – przede wszystkim – obrończyni tytułu sprzed roku. Jeśli Linette ją pokona, to z dużym prawdopodobieństwem będzie to największa sensacja kobiecego turnieju.

Iga Świątek na swój mecz czekała na tyle długo, że organizatorzy zdecydowali się przenieść go na inny kort. I to tam Polka zmierzyła się z Seleną Janicijevic, kolejną reprezentantką gospodarzy, nagrodzoną przez organizatorów dziką kartą za dobre wyniki wśród juniorek. Bo w seniorskim tourze Selena nie zdobyła jeszcze punktu. O Francuzce napisać możemy wam głównie to, że ma 16 lat, 183 centymetry wzrostu i papiery na duże granie. Ale to ostatnie to melodia przyszłości, a Iga Świątek – choć niewiele starsza – świetną grę potrafi zaprezentować już teraz.

Również w roli faworytki, co przecież nieczęsto jej się zdarza. A dziś właśnie taką była i presję udźwignęła. Całe spotkanie wygrała w niespełna godzinę, oddając Janicijevic zaledwie trzy gemy, wszystkie w pierwszej partii. W tym tego, który spotkanie rozpoczynał, gdy serwowała Polka. Zresztą był to najdłuższy gem meczu, trwał dobrych dziesięć minut. Potem Iga włączyła tryb ekspresowy, szybko uwinęła się z postawionym przed nią zadaniem i z uśmiechem na twarzy udzieliła wywiadu dla polskiego Eurosportu:

– Byłam mocno zdenerwowana na początku, przez to pojawiły się błędy. Publiczność francuska też dawała w kość, ale do tego trzeba się przyzwyczaić. To dla mnie dobra nauka, nie miałam z tym problemów, koncentrowałam się na swoim tenisie. To dobre doświadczenie. Było trochę nerwów, ale to jest nieuniknione w Wielkim Szlemie. Pierwszy raz jestem w drabince głównej bezpośrednio. Może stawiam sobie zbyt duże oczekiwania, ale pracuję nad tym. Mam wrażenie, że z gema na gem się rozkręcałam – mówiła Iga.

Dodawała też, że nie stawiała sobie przed turniejem żadnych wymagań co do ostatecznego wyniku. Mądrze, bo trudne zadanie czeka ją już w II rundzie. Choć – inaczej niż w przypadku Linette – naprawdę możemy wierzyć, że Iga mu sprosta. Jej rywalką będzie Qiang Wang. Chinka jest szesnastą rakietą świata, ale jej ostatnie wyniki o tym nie świadczą. Dobrze radziła sobie na początku sezonu, gdy grano na twardej nawierzchni. Po przejściu na mączkę wygrała cztery mecze, a pięciokrotnie przegrywała. Wszystkie rozgrywała z rywalkami notowanymi niżej w rankingu.

Iga będzie więc dla niej dziesiątą przeciwniczką na mączce. Mamy ogromną nadzieję, że po spotkaniu z nią tegoroczny bilans Chinki na tej nawierzchni nie będzie idealnie równy.

Z polskich akcentów w tegorocznym turnieju podkreślić musimy jeszcze dwa, deblowe. Dosłownie minutę po tym, jak swój mecz zakończyła Magda Linette, to samo zrobili rozstawieni z jedynką Łukasz Kubot i Marcelo Melo. Jak przystało na faworytów – spotkanie wygrali w dwóch setach. Definitywnie swój udział w turnieju zakończył za to Hubert Hurkacz, który wczoraj odpadł z singla, a dziś z debla. Może się jednak okazać, że nie ma tego złego, co nie wyszłoby na dobre – istnieje szansa, że, jak przed rokiem, Hubert pojawi się przez to na Poznań Open.

Wyniki:

Magda Linette 3:6, 6:1, 6:2 Chloe Paquet

Iga Świątek 6:3 6:0 Selena Janicijevic

Łukasz Kubot/Marcelo Melo 6:3, 7:6 Roberto Carballes-Baena/Jaume Munar

Hubert Hurkacz/Aljaz Bedene 3:6, 3:6 Marcus Daniell/Wesley Koolhof

Fot. Newspix

Opublikowane 28.05.2019 20:24 przez

Sebastian Warzecha

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Bukmacherka
18.09.2020

Wraca Bundesliga, wraca Lucky Loser. Liga niemiecka bez ryzyka w Totolotku!

Wilkkommen! Legalny polski bukmacher Totolotek postanowił przywitać Bundesligę tak, jak należy. W najbliższy weekend mecze u naszych zachodnich sąsiadów obstawimy BEZ RYZYKA! Wszystko dzięki promocji „Lucky Loser”, która oferuje nam zwrot 25 PLN za nietrafiony typ. I od razu przyjemniej wracać gry! Bundesligi nie trzeba nikomu przedstawiać. You know, Robert Lewangoalski, jak mawiał Thomas Muller. […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

PowerPlay. W poszukiwaniu ekip w formie zaglądamy do Chorwacji, Rosji i… Peru

Rozkręcają się powoli rozgrywki w większości europejskich państw, gdzieniegdzie można mówić już o tym, że idą pełną parą. A to świetna okazja, by wrócić z naszym PowerPlayem. Na czym polega zabawa? Ano na tym, że zaglądamy do lig, których na co dzień nie śledzimy z tak wielkim zaangażowaniem jak Ekstraklasy, Premier League, Serie A, Bundesligi […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Zapolnik: W Ekstraklasie jako napastnik na pewno wypadłbym lepiej

Kamil Zapolnik zaliczył mocne wejście do pierwszej ligi. Trzy bramki, asysta i asysta drugiego stopnia – to bilans, którego zazdrościć mu może większość snajperów na zapleczu Ekstraklasy. Skąd ten wystrzał formy? Czy napastnik Miedzi Legnica ma żal do Marcina Brosza, że nie dał mu szansy gry na „dziewiątce”? Jak się czuł, gdy klub, którego ofertę […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

„PiS przegląda teczkę Bońka w IPN i wkrótce może coś odpalić”

Piątkowa prasa? Napakowana jak kabanos. Mnóstwo wywiadów i rozmów z ligowcami, zapowiedź sezonu Bundesligi, czy kolejne nowe fakty w sprawie wejścia CBA do PZPN. „Gazeta Wyborcza” sugeruje, że to zlecenie polityczne. – Powód? Formalny powód – afera melioracyjna. – Boniek miał dobre układy z PiS i myślał, że jest nietykalny. Ale kiedy tylko skrytykował władzę, […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Hejt Park w Dobrym Składzie z ekipą #BoMiSięChce!

#BoMiSięChce to projekt łączący pełnosprawnych sportowców i tych z niepełnosprawnościami oraz inne osoby aktywne sportowo. Pomysłodawcą akcji jest niewidomy pływak i raper – Wojtek Makowski. Celem działań jest przeciwstawienie się postawie typu „nie chce mi się” oraz przypomnienie, że pomimo fizycznych różnic wszyscy ludzie są tacy sami i każdy może zmotywować się do aktywnego działania. […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

FCSB pierwszym klubem, który pokonał koronawirusa

O rany, co za wieczór w eliminacjach Ligi Europy. Gra Tottenham, gra Milan, polski klub przechodzi dalej, a mimo to wszystko usuwa w cień jedna niepozorna drużyna z Rumunii. No dobra, niepozorna to akurat złe słowo, akurat jeśli spodziewać się po kimkolwiek szaleństwa na miarę filmów Wesa Andersona, to właśnie po FCSB, klubie, który stracił […]
18.09.2020
Weszło
17.09.2020

Milan wygrywa, Mou blisko blamażu, OFI okradzione. Co słychać w Lidze Europy?

W Europie nie ma już słabych drużyn – to zdanie padnie dziś w wielu krajach, bo za nami kolejna seria eliminacyjnych meczów. Walka o Ligę Europy robi się coraz ciekawsza. Dziś niewiele brakowało, żeby Tottenham upadł i sobie głupi ryj rozwalił odpadł w Bułgarii. Milan także nie miał luzu w Irlandii, a z pucharami pożegnali […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

Mecz życia Martina Konczkowskiego

Możesz przez całą karierę kopać piłkę na przyzwoitym poziomie, ale jeżeli nie wyróżnisz się w którymś z kluczowych momentów, to nie zostaniesz mocniej zapamiętany. Bez względu na dalsze losy Martina Konczkowskiego w Piaście Gliwice, kibice klubu z Okrzei już zawsze będą mogli mu pamiętać mecz z TSV Hartberg. Konczkowski to definicja „fajnego chłopaka” wśród naszych […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

Wczoraj Szwedzi, dziś Austriacy. Jak miło pisać, że to my ogrywamy ich, a nie oni nas!

Wczoraj wyrzuciliśmy z pucharów Szwedów, a dzisiaj Austriaków. Tak, to zdanie jest prawdziwe i rany, jak ono brzmi! Przecież od dłuższego czasu przyzwyczajaliśmy się, że to nas regularnie wypraszano z Europy za sprawą Kazachów, Luksemburczyków, Słowaków, Ochotniczej Straży Pożarnej i Lata Muminków. Kto miał ochotę, ten lał. Teraz w końcu przeżywamy coś przyjemniejszego. I co […]
17.09.2020
Weszło FM
17.09.2020

Maciej Skorża w poranku Weszło FM!

Piątek na antenie Weszło FM zapowiada się niezwykle interesująco. W poranku odwiedzi nas jeden z najlepszych polskich trenerów w XXI wieku, później porozmawiamy o zwycięstwie Piasta nad Hartbergiem w eliminacjach Ligi Europy, a na koniec nie zapomnimy o pierwszych meczach 4. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy! Wszystko zacznie się jak zawsze o godzinie 7:00. W […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

#AleNumer – konkurs z nagrodami – ile goli padnie w 4. kolejce?

Uwaga, Weszło razem z Totalizatorem Sportowym rozdaje piłki Ekstraklasy, koszulki klubów, iPhone’a 12, smart watcha od Apple! Rozpoczynamy kolejny sezon z konkursem #AleNumer. Tym razem pytamy o to, ile bramek w 4. kolejce Ekstraklasy strzelą gospodarze. Jak grać? Rywalizujemy na naszych social mediach. Pod naszymi wpisami na Twitterze lub Facebooku odpowiadacie na nasze pytanie, podrzucacie […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

Liverpool bierze Thiago i trafia w dziesiątkę?

Liverpool w ostatnim czasie odzwyczaił nas od hitów transferowych. Po zwycięstwie w Lidze Mistrzów klub nie rzucił się na nowych piłkarzy jak szczerbaty na suchary, raczej uzupełniał skład takimi piłkarzami jak Minamino czy Adrian, co zresztą w drugim przypadku skończyło się katastrofą w meczu z Atletico. Natomiast teraz Liverpool wraca do gry, będzie chciał znów […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

Zarżnięte derby Łodzi

Już ponad 10 lat minęło od ostatniego meczu derbowego w Łodzi, w którym udział mogli wziąć kibice obu drużyn. Wczoraj, tak jak na każdym innym derbowym meczu w ostatniej dekadzie, kibiców gospodarzy od kibiców gości oddzielał taki sam dystans, jak stadion Widzewa od stadionu ŁKS-u. Mecz dwóch największych drużyn z tego zasłużonego dla polskiego futbolu […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

Powstrzymywał Messiego, wyrzucił Sevillę z LE. Frydrych ze Slavii nowym stoperem Wisły

Pamiętacie mecz Barcelony ze Slavią na Camp Nou, który zakończył się bezbramkowym remisem? Na pewno pamiętacie – po internecie krążyły filmiki z akcjami, które na stadionie giganta kreował klub z Pragi. Momentami ciężko było zgadnąć, kto w tym starciu jest Barceloną. W tym meczu 90 minut zagrał Michal Frydrych. Czyli nowy stoper Wisły Kraków. Dlaczego […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

ŁKS znów stabilny w tyłach, Widzew jeszcze się odkuje. Pięć wniosków po derbach Łodzi

Derby, derby i po derbach. Kibice w Łodzi obudzili się dziś z kacem. Jedni z namacalnym z powodu świętowania, inni z moralnym, po porażce z odwiecznym rywalem. Dla Widzewa i ŁKS-u bezpośrednie spotkania to moment wyjątkowy. Można nie tylko udowodnić wyższość i „zdobyć” miasto do czasu kolejnej konfrontacji, ale też porównać się z rywalem zza […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

Pozytywny quiz. Kogo wyrzuciliśmy z pucharów?

Po wczorajszej wygranej Lecha w Szwecji mamy tak dobry humor, że postanowiliśmy odświeżyć kilka pozytywnych wspomnień. Mianowicie cofnęliśmy się do czasów, w którym wyeliminowanie bardziej lub mniej przyzwoitej drużyny z pucharów nie było dla nas świętem. Trochę czasu minęło, dlatego sprawdzamy waszą pamięć w ramach quizu. My podajemy nazwę wyrzuconej za burtę drużyny i sezon, […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

TSV Hartberg – debiutant, którego nawet Piast przewyższa doświadczeniem i budżetem

Piast Gliwice nie ma jeszcze wielkich tradycji, a na międzynarodowej arenie nadal niczego znaczącego nie zwojował, ale swojego czwartkowego rywala i tak w tym aspekcie przerasta. Klub z Okrzei w trwającej dekadzie już cztery razy startował w pucharowych eliminacjach, w tym sezonie wreszcie wywalczył pierwszy skalp po ograniu Dynama Mińsk i powoli ugruntowuje swoją pozycję […]
17.09.2020
Blogi i felietony
17.09.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Ekstraklasa zarazem ma klasę średnią i jej nie ma. Ma, bo ona istnieje. I nie ma jej, bo nikt do tej klasy średniej nie chce należeć. W bieżącym sezonie ESA każdy, poza beniaminkami, i może Wisłą Płock, chciałby zagrać o coś więcej. W dwunastu na szesnaście obozów oczekuje się miejsca w mniej lub bardziej ścisłej […]
17.09.2020