post Avatar

Opublikowane 26.05.2019 15:15 przez

Bartosz Burzyński

Jeszcze w piątek Jacek Góralski grał w ligowym meczu ligi bułgarskiej, w którym Łudogorec pokonał Czerno More Warna 4:1 i wywalczył mistrzostwo Bułgarii. Kilkadziesiąt godzin później reprezentant Polski nie świętował jednak w Razgradzie, a w Bydgoszczy na ulicy Sielskiej, gdzie Zawisza Bydgoszcz wywalczył trzeci awans z rzędu. W następnym sezonie bydgoszczanie zagrają w IV lidze na obiekcie, na którym obecnie jest rozgrywany mundial U-20. 

Nowa historia Zawiszy Bydgoszcz rozpoczęła się trzy lata temu, gdy klub rozpadł się w drobny mak.

W pewnym momencie nie mieliśmy nic, a problemy pojawiały się nawet w B Klasie. Pewnie nie zrozumie tego nikt, kto nie znalazł się w naszej sytuacji, ale chciałbym powiedzieć, że ostatnie trzy lata są dla nas dużym sukcesem. Teraz paradoksalnie powinno być już łatwiej, ponieważ nauczyliśmy się wielu rzeczy od strony organizacyjnej. Cieszy też na pewno fakt, że Zawisza nie stracił kibiców, gdy klub praktycznie zniknął z piłkarskiej mapy Polski. Wspólnie łatwiej pokonywać przeszkody – powiedział nam prezes klubu, Krzysztof Bess.

Przeszkód na swojej drodze odradzający się Zawisza w ostatnim czasie miało sporo. Bez wątpienia największą z nich był konflikt z Cywilno-Wojskowym Związkiem Sportowym, który zarządza obiektami sportowymi w Bydgoszczy. Tym samym piłkarze ze Stowarzyszenia Piłkarskiego Zawisza nie mogli trenować w największym mieście województwa Kujawsko-Pomorskiego.

Dziwi mnie, że taki klub jak Zawisza musiał rozgrywać mecze w Potulicach – mówił przed rokiem wychowanek Zawiszy Bydgoszcz, Jacek Góralski. Taka sytuacja trwała dwa lata, bo w sierpniu 2018 roku CWZS i SP Zawisza osiągnęły porozumienie. Potrzeba było do tego dwóch spotkań, na których mediatorem był prezes Kujawsko-Pomorskiego Związku Piłki Nożnej i wiceprezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Eugeniusz Nowak.

 Podaliśmy sobie ręce i odcięliśmy grubą kreską, to co było wcześniej. Sprawy, które toczą się przed instytucjami państwowymi są niezależne od nas. Chodzi o wprowadzenie normalności, bo w pewnym momencie był konflikt. Powinniśmy wspólnie działać nad odbudową bydgoskiej piłki. Mamy zaplecze, którym zarządza CWZS, dlatego musimy wykorzystać nasze atuty. Oczywiście jest jeszcze kilka spraw, które trzeba sprecyzować i uzgodnić, ale wydaje mi się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Uważam, że obecnie rozmawia się dobrze, a najważniejszą kwestią jest to, by były efekty z naszej współpracy… Chciałbym również podziękować Eugeniuszowi Nowakowi, który wcielił się w rolę mediatora na obu spotkaniach z CWZS – powiedział nam prezes SP Zawisza, Krzysztof Bess.

besss

Krzysztof Bess – Prezes SP Zawisza 

Krzysztof Bess jest kibicem Zawiszy od dziecka. Podchodzi z Bydgoszczy, ale nigdy nie zagrał w swoim ukochanym klubie. Jak sam mówi, Bóg nie obdarzył go talentem do gry w piłkę, ale dał mu inne umiejętności. Jedną z nich jest zarządzanie, co wykorzystuje od 28 lat w prowadzeniu firmy „Bespol”, która zajmuje się handlem tworzywami sztucznymi. W Stowarzyszeniu Piłkarskim Zawisza jest od dziewięciu lat, a od trzech lat zajmuje stanowisko prezesa.

Trzy awanse z rzędu były celem, który ustaliśmy z zarządem na początku naszej drogi. Ten rok nawet nas zaskoczył, gdyż awansowaliśmy kilka kolejek przed zakończeniem sezonu. Przede wszystkim jest to projekt na odbudowę Zawiszy, bo wiadomo w jakim byliśmy miejscu trzy lata temu. Chcemy dobrze zarządzać, dobierać zawodników i wygrywać. Zależy nam na tym, by budować wszystko w sposób transparentny, uczciwy i zgodny z tradycjami klubowymi. Jeśli w całym środowisku będzie zgoda, klub będzie silny – powiedział Bess o planie odbudowy Zawiszy.

W tym sezonie Zawisza w lidze okręgowej miał budżet, który przekroczył pół miliona złotych. Dla prowadzenia grup młodzieżowych (200 członków) zatrudnił 19 trenerów. Jak mówi prezes większość pieniędzy podchodziła od kibiców i rodziców, którzy płacili składki członkowskie za treningi swoich dzieci: – Od początku istnienia klubu największym sponsorem są kibice, którzy przez różnego typu akcje i cegiełki zasilają klubową kasę o bardzo duże kwoty. Wspólnie z Marcinem Pazderskim z AM Logistic, który jest głównym sponsorem, opracowaliśmy model biznesowy, który polega na społecznym zarządzaniu klubem przy wsparciu kibiców. Jednocześnie włączamy w to lokalnych przedsiębiorców, którzy coraz częściej nas wspierają i identyfikują się z Zawiszą. Nie chcemy kolejnych fuzji, przejęć, układów, bo to nigdy tutaj nie funkcjonowało. Myślę, że model powiązania partnerskiego kibiców, biznesu i społeczności bydgoskiej spowoduje, że ludzie zaczną się identyfikować z klubem. Pamiętajmy również o tym, że Zawisza nadal jest magnesem, który przyciąga sponsorów. Myślę, że nadal jesteśmy jedną z największych marek w regionie, a nawet w Polsce, jeśli chodzi o sport.

_MG_3956

_MG_3766

_MG_3832

 Nie widzę żadnych przeciwwskazań, żeby pojawił się duży inwestor, ale mamy pewną filozofię na prowadzenie klubu, z której nie zrezygnujemy. Jeśli więc inwestor zgodzi się z naszym planem, to jak najbardziej może z nami współpracować. Oczywiście duży sponsor może więcej, ale nie chciałbym również zapominać o tych mniejszych, którzy zbudowali fundamenty klubu – dodał prezes na temat wejścia do klubu ewentualnego inwestora.

Zawisza pokonał wczoraj na „własnym obiekcie” (prezes Bess uważa, że dom klubu jest na stadion im. Zdzisława Krzyszkowiaka) Cyklon Kończewice (2:1), co dało awans na trzy kolejki przed zakończeniem sezonu. Cel w IV lidze będzie ten sam, co od trzech lat – szybki awans. Jak mówi prezes klubu wiąże się to z podniesieniem budżetu i transferami: – Myślę, że w piłce pod względem finansowym i organizacyjnym przeskok jest w każdej lidze, czy to będzie B Klasa, liga okręgowa, czy IV liga. Musimy również pamiętać, że pracujemy społecznie. Skupiamy się przede wszystkim na płynności finansowej, co jak na razie nam wychodzi, ponieważ klub nie ma żadnych zobowiązań ani długów. Chłopcy mają swoje umowy i wszystko regulowane jest na bieżąco.

Każdy rok wymaga podniesienia budżetu o połowę, jeśli jest awans. W tym sezonie wynosił ponad pół miliona złotych. W IV lidze na pewno będzie dużo wyższy. Budżet rośnie szybko, ponieważ musimy pamiętać, że mieliśmy wyrwę w funkcjonowaniu, co teraz staramy się nadrobić. Wynajmowaliśmy obiekty, musieliśmy odbudować szkolenie i struktury. Jeśli natomiast chodzi o transfery, to wydaje mi się, że będą potrzebne, ponieważ zagramy na wyższym poziomie. Nowych zawodników będzie pozyskiwał Marcin Łukaszewski, który jest byłym kapitanem Zawiszy, a obecnie piastuje funkcję dyrektora sportowego. Oczywiście drugą osobą, która to koordynuje i spina jest trener Jacek Łukomski. Moja rola polega na załatwianiu pieniędzy, a chłopaków na budowaniu zespołu od strony sportowej.

marcin łukaszewski

Marcin Łukaszewski – Dyrektor Sportowy SP Zawisza

Przed spotkaniem o awans porozmawialiśmy z Marcin Łukaszewskim o polityce transferowej klubu i nie tylko.

Po zakończeniu przygody piłkarskiej w 2011 roku, gdy awansowaliśmy do I ligi, nowy właściciel nie chciał korzystać z moich usług. Zawiesiłem wtedy buty na kołku i trenowałem grupy młodzieżowe w Stowarzyszeniu. Przez chwilę byłem w Artego Bydgoszczy w koszykówce kobiet, gdzie zajmowałem się marketingiem. Następnie pracowałem jako przedstawiciel handlowy, a także wyjechałem na pewien czas do Anglii. Gdy wróciłem, Zawisza już praktycznie nie istniał, bo wiadomo kto go zniszczył. Widziałem wówczas, że zebrała się grupa fajnych ludzi i fanatyków, których znałem wcześniej. Klub dla nich zawsze był najważniejszy, dlatego chciałem dołączyć do tego projektu. Wszystko zaczęło się trzy lata temu, a teraz jesteśmy już w IV lidze. 

Jesteś dyrektorem sportowym?

Tak mówią w klubie. Na początku było trudno, ale szybko odnalazłem się na tym stanowisku. Miałem kontakt z chłopakami, z którymi grałem w II lidze. Potrzebowaliśmy ludzi z charakterem, którzy poświęcą się i pomogą Zawiszy od B Klasy. Udało się zrealizować cel, bo jesteśmy już w IV lidze. 

Zajmujesz się tylko pracą w klubie?

Pracuję do 15:00 w firmie, a po pracy i w weekendy pomagam Zawiszy.

Będą potrzebne kolejne wzmocnienia, czy poradzicie sobie z obecnym składem w IV lidze?

Zarząd klubu postawił już cel na kolejny sezon – awans. Wzmocnienia są więc potrzebne, ale już praktycznie jesteśmy dogadani z chłopakami, których chcemy mieć u siebie. Muszą to być piłkarze, którzy poradzą sobie także w III lidze. Będziemy więc podpisywać dłuższe kontrakty na minimum dwa lata.

Budujecie drużynę w oparciu o piłkarzy z województwa Kujawsko-Pomorskiego?

Dokładnie. Naprawdę mamy tutaj wielu utalentowanych zawodników, którzy bez problemu poradzą sobie na tym poziomie.

Nie macie dużej konkurencji.

Co prawda są Elana, Olimpia Grudziądz i Chemik jest trochę wyżej od nas, ale w Bydgoszczy jest tylko jeden klub, który może zrobić dużą piłkę.

Tym razem udało się wam awansować bardzo łatwo, czego nie można powiedzieć o poprzednich sezonach. Macie obecnie aż tak silną drużynę?

Praktycznie co pół roku dokonywaliśmy wzmocnień w ostatnich trzech latach. Teraz się wszystko zazębiło i faktycznie mamy mocną ekipę, z której wielu chłopaków poradzi sobie na wyższym poziomie. Poza tym mamy również świetnego trenera, który podchodzi do wszystkiego bardzo profesjonalnie.

Kto jest wiodącą postacią w szatni?

Paweł Kanik, z którym zrobiłem awans do I ligi. Najlepszym strzelcem jest Patryk Staszewski, który ma przeszłość trzecioligową. Poza  tym jest wielu młodych i utalentowanych chłopaków. 

W akademii trenuje już 200 chłopaków.

Na początku nasze dzieci nie mogły trenować w Bydgoszczy, ale dzięki zarządowi i wytrwałości rodziców przetrwaliśmy ten najtrudniejszy moment. Oczywiście wielkie podziękowania należą się również kibicom, którzy organizowali różne akcje „cegiełka”. Bez tego na pewno byśmy nie dali rady od strony finansowej.

mlodzi

Wydaje mi się, że w tym momencie, jeśli chodzi o najmłodsze roczniki, mamy jedne z najlepszych drużyn w regionie. Elana prawie awansowała do I ligi, a my ich bijemy. Nie mamy jeszcze juniora, ale startujemy w tym roku. Najstarsze roczniki będą walczyć o CLJ, czyli 2004 rocznik.

Gdzie trenujecie?

Na Gdańskiej na Zawiszy. Wcześniej nie mogliśmy trenować nawet w żadnej szkole w Bydgoszczy, ponieważ mieliśmy zakaz. Na szczęście teraz wszystko już wróciło do normalności.

Juniorzy będą debiutować w pierwszej drużynie?

Dziś miał debiutować 15-latek, ale trener pierwszej drużyny chciał podziękować chłopakom, którzy wywalczyli awans. Oczywiście niebawem ten chłopak i tak zagra. Poza tym trzech juniorów (15 lat) raz w tygodniu trenuje z pierwszą drużyną.

Latem jedziecie na obóz?

Tak naprawdę mamy trzy tygodnie na przygotowanie, więc nie będzie czasu na obóz. Latem będą więc dwa treningi dziennie przez jakiś okres i sparingi. Teraz trenowaliśmy trzy albo cztery razy w tygodniu. W IV lidze na pewno będzie więcej zajęć, ponieważ trener jest bardzo profesjonalny. W wyższych ligach nie miałem takich analiz taktycznych, jakie przeprowadza Jacek Łukomski. 

Brzmi profesjonalnie, jak na ten poziom rozgrywkowy.

Tak właśnie działamy, ponieważ bardzo dużo pieniędzy wydajemy również na opiekę medyczną dla zawodników. Klub płaci za każdą wizytę u lekarza, obiady przed spotkaniami, śniadania w klubie, czy specjalne posiłki przygotowane przez dietetyków. Prawdopodobnie w kolejnym sezonie będziemy już grali na stadionie przy ulicy Gdańskiej, a to także zwiększy prestiż. 

***

Istnieje ogromna szansa  na powrót Zawiszy Bydgoszcz – sprawa właściwie jest już przyklepana – na obiekt przy ulicy Gdańskiej. Bez wątpienia byłoby wówczas łatwiej o nowych sponsorów i inwestorów, co może się okazać kluczowe w realizacji planów, które są bardzo ambitne, o czym powiedział nam Krzysztof Bess: – Zaczynaliśmy od zera przy pomocy przyjaciół z Potulic i Nakła. Dziś jesteśmy w IV lidze i myślę, że będziemy piąć się dalej w górę. Dajemy sobie pięć lat, żeby wrócić do Ekstraklasy. Owszem, nie będzie to łatwe zadanie, ale myślę, że przy odpowiednim zarządzaniu i szczęściu uda nam wrócić do piłkarskiej elity w Polsce. Wszystko jest możliwe, spójrzmy choćby na naszych przyjaciół z ŁKS-u, którzy bardzo szybko wrócili tam, gdzie jest ich miejsce.

Bartosz Burzyński

Fot. Własne i oznaczone – Kasia Pijarowska, która prowadzi fanpage „Futbol z jajnikami”.

Opublikowane 26.05.2019 15:15 przez

Bartosz Burzyński

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
22.09.2020

Michniewicz na tle poprzedników, czyli czy CV prawdę ci powie?

Kultowy niedźwiedź z wieloletnim doświadczeniem w rosyjskich klubach. Albańczyk, który w Belgii przewrócił się na piłkach. Mentor, który wychował tłumy młodych. Romantyczny twórca nowych definicji piłkarskich, który nie nadawał się na trenera. Jego efemeryczny następca. Awanturujący się wagabunda o wdzięcznym pseudonimie Ryszard Lwie Serce. Pan od zapieprzania. Oto poprzednicy Czesława Michniewicza na ławce trenerskiej Legii […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Kenny Saief, czyli nadzieja Lechii na choćby przyzwoity sezon

Lechia Gdańsk w ostatnich latach – delikatnie mówiąc – nie słynęła z obsady pozycji numer dziesięć. Cholera, być może trzeba się cofnąć aż do czasów Razacka Traore, by znaleźć naprawdę konkretnego piłkarza, a i on wędrował przecież na boisku w różne rejony, od skrzydła po napad. W każdym razie w kolejnych latach nikt lepszy się […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Legia z prezentem, a później pokrzywdzona. Wilusz zasłużył na wykluczenie

Czy Legia została skrzywdzona? A może tym razem zyskała na błędach sędziów? Czy Maciej Wilusz powinien pić meliskę przed meczami? No i co z tymi przeklętymi zagraniami ręką w polu karnym? Kolejny weekend znów przyniósł nam kilka weryfikacji w Niewydrukowanej Tabeli. Choć tak po prawdzie, to nie była łatwa kolejka do sędziowania. Zaczynamy od meczu […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Przeklęte Wyspy Owcze i technologiczny skok. Sukcesy i porażki Michniewicza w kadrze U-21

Czesław Michniewicz jest już jedną nogą poza reprezentacją Polski do lat 21. Odejdzie z niej raczej prędzej niż później. Ale co po sobie zostawi? Jaki bilans po trzech latach sprawowania stanowiska przez Michniewicza, mają biało-czerwoni? Co mu się udało, a co zawalił lub najzwyczajniej w świecie mógł zrobić trochę lepiej? Nie ma wątpliwości, że bilans […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Jeden klub, jeden trener. Klich i Kapustka od Tarnovii do kadry | KOPALNIE TALENTÓW

Ich pierwszy trener mówi o przypadku, twierdząc, że Mateusz Klich i Bartosz Kapustka poradziliby sobie gdziekolwiek by nie zaczynali, a on akurat miał szczęście, że na nich trafił. Większe zasługi niż sobie przypisuje rodzicom swoich najbardziej znanych byłych podopiecznych. Chyba jednak prowadzący ich za młodu Krzysztof Świerzb jakąś cegiełkę do tego dołożył, skoro nawet teraz […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Chodyna na radarze, Makowski cofa się w rozwoju

Za nami cztery kolejki nowego sezonu Ekstraklasy. Gdy patrzymy na ten okres przez pryzmat młodzieżowców, trochę brakuje nam odkryć. Jasne, poprzedni rok pokazał, że warto w tej kwestii trochę poczekać, bo choćby Michał Karbownik, Bartosz Białek czy Jakub Moder wypłynęli na szerokie wody dopiero z czasem, ale byli też tacy, którzy zaskoczyli od pierwszej kolejki […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Spokojnie, zaraz się rozkręci. Boruc jak film o facecie w łódce?

Powrót Artura Boruca do Legii Warszawa to bez dwóch zdań największe wydarzenie trwającego jeszcze okienka. Celowo nie użyliśmy w tym kontekście słowa „transfer”, bo ten ruch wykracza poza same kwestie sportowe, ale jedno trzeba wyraźnie zaznaczyć – to właśnie one wciąż powinny być na pierwszym planie. A na starcie tego sezonu nie ma co kryć […]
22.09.2020
Włochy
22.09.2020

Sfałszowany egzamin z włoskiego, czyli w co pogrywa Luis Suarez?

„Spoczywa na tobie wielka odpowiedzialność. Jeśli go oblejesz i gość nie dostanie obywatelstwa, to dopiero się zacznie. Rozpoczną atak terrorystyczny” – mówi na nagraniu rozmówca Stefanii Spiny. Czy to fragment filmu akcji? Nie. To konspiracyjna konwersacja uniwersytecka w sprawie językowego egzaminu Luisa Suareza, koniecznego do uzyskania włoskiego paszportu. Egzaminu, który Urugwajczyk podobno zdał z łatwością. […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Czereszewski: Holendrzy w Stomilu? Dzięki mnie klub zarobi na nich niemałe pieniądze

Temat Stomilu, dziwnych transferów do klubu i zmian, które w ciągu ostatnich dni zaszły w Olsztynie, nie schodzi z ust kibiców. Wczoraj przyjrzeliśmy się jednej stronie sprawy, o której rozmawialiśmy także w I-ligowej części „Weszłopolskich”. Dziś oddajemy głos drugiej ze stron, a konkretniej Sylwestrowi Czereszewskiemu, który nie stroni od mocnych słów. Doniesienia portalu stomil.olsztyn.pl nazywa […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Gdy rozum śpi, a Lewandowski zagrywa krzyżakiem, budzą się demony

Środkowy pomocnik przejmuje piłkę na środku boiska, zagrywa ją na prawo do skrzydłowego, ale nie zatrzymuje się, tylko biegnie na pełnej w pole karne. I słusznie, bo zaraz dostaje podanie zwrotne od kolegi, wystarczy dołożyć nogę i po wszystkim. Tak też się dzieje – pewny strzał i bramkarz nie ma szans. Ale co to? Kibice […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

„Ring cię zweryfikuje. Nie masz za kim się schować”

– Moja walka? Jakbyś Rocky’ego oglądał. Cały mój plan szybko poszedł w pieruny. Myślałem, żeby dużo tańczyć, atakować seriami i odskakiwać, tak miałem zaplanowane treningi. Ale walczyliśmy na najmniejszym możliwym wymiarze ringu, więc nie było za bardzo gdzie uciekać. Trener powiedział mi więc „Kamil, musisz się bić”. A że lubię się bić, to się biliśmy. […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Pół roku transmisji sportowych za darmo – promocja specjalna PKO Banku Polskiego

Nasi partnerzy z PKO Banku Polskiego mają do zaproponowania kapitalną promocję dla wszystkich ekstraklasowych świrów. I nie tylko! Do zgarnięcia półroczny darmowy dostęp do transmisji sportowych lub filmów na platformie CANAL+ telewizja przez internet. Na czym polega cała akcja? Już tłumaczymy. Najpierw trzeba założyć PKO Konto za Zero z Oficjalną Kartą Ekstraklasy. Jedną z tych, […]
22.09.2020
KTS
22.09.2020

Podryw na zerwane więzadło i kolejny rekord! KS Bednarska 1:15 KTS Weszło

Idziemy jak burza. W rywalizacji z ostatnią w tabeli Bednarską wydatnie poprawiliśmy bilans strzelecki. Drużyna nie zawiodła i zaaplikowała rywalom aż 15 bramek. Łapcie obszerne kulisy ostatniego spotkania KTS-u Weszło.  fot. FotoPyk
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

PRASA. Strejlau: Legia robi błąd. To Jacek Zieliński powinien zostać jej trenerem

Temat dnia w prasie jest oczywisty – Czesław Michniewicz w Legii Warszawa. W „Przeglądzie Sportowym” o nowym szkoleniowcu wypowiadają się eksperci. Mocną tezę wysunął Andrzej Strejlau. – Zastanawia mnie, kto zdecydował o zwolnieniu trenera Vukovicia. Strategię klubu wyznacza prezes, wiceprezes albo dyrektor sportowy. Któryś z nich popełnił błąd, decyzja o zwolnieniu była tego dowodem. Uważam, […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

„Bielsa uczy: największe błędy popełnia się w chwilach triumfu albo tuż po nich”

– Bielsa wychodzi z założenia, że największe błędy popełnia się w chwilach triumfu albo tuż po nich. Wtedy najłatwiej jest coś zepsuć. Trudniej wtedy spostrzec, że zespół potrzebuje zmian, żeby się rozwijać. Bo przecież jest wciąż wynik. A pewna formuła może się właśnie kończyć i trzeba nie lada geniuszu, by dostrzec ten moment nim będzie […]
22.09.2020
Anglia
21.09.2020

Wilki się nie położyły, ale na Citizens to i tak za mało

Nadspodziewanie dobrze zaprezentował się zespół Wolverhamptonu na tle Manchesteru City. A może raczej wypadałoby napisać – zaskakująco niewielki był opór Citizens przed powstrzymywaniem ataków Wolves. Oczywiście, Manchester City przeważał przez większą część spotkania. Oczywiście, utrzymał również korzystny wynik do 90. minuty. Ale chyba nikt nie przypuszczał po bramce Fodena na 2:0, że gospodarze zdołają jeszcze […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Jagiellonia ściągnęła Piasta na dno

Piast miał się podbudować meczem z Jagiellonią przed starciem z FC Kopenhaga, tymczasem tylko się dobił. Za nami już cztery ligowe kolejki, a gliwicki zespół ciągle czeka na premierowego gola. Na dodatek nie pomógł dziś Frantisek Plach i w efekcie „Jaga” przełamała passę czterech kolejnych porażek z podopiecznymi Waldemara Fornalika. To nie tak, że Piast […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

WESZŁOPOLSCY: MICHNIEWICZ W LEGII WARSZAWA, WIELKI MECZ GÓRNIKA

Powiedzieć, że to gorący dzień w Ekstraklasie, to nic nie powiedzieć. I trzeba przyznać, że termin naszego programu zgrał się idealnie: ledwo Legia ogłosiła Czesława Michniewicza, a wjeżdżają Weszłopolscy w składzie Mateusz Rokuszewski, Jakub Białek, Paweł Paczul, Adam Sławiński, Szymon Janczyk, Samuel Szczygielski. Jaka będzie ta Legia? Co dalej z Vukoviciem? Kto w szatni Legii […]
21.09.2020