post Avatar

Opublikowane 25.05.2019 23:30 przez

redakcja

Jedenaście lat czekali na ten moment. Jedenaście lat wypatrywali jakiegokolwiek triumfu w całych rozgrywkach. Gdy Barcelona zaspakajała głód trofeów raz za razem, Valencia patrzyła z zazdrością. Patrzyła dokładnie 29 razy, od kiedy sama ostatnio sięgnęła po Copa del Rey. Dziś licznik się zeruje. Nietoperze wyszarpały Barcy Puchar Króla!

To był triumf woli. Dowód na to, że zaangażowaniem można przykryć pewne niedostatki, na czele z jednym, kluczowym – tylko jeden zespół może wystawić Leo Messiego. Gracze z Walencji przeciwstawili jednak Argentyńczykowi najsilniejszy opór, na jaki było ich stać. Nie ustrzegli Jaume Domenecha przed stratą pierwszego gola z rąk (nóg) Messiego, ale uprzykrzyli mu życie na tyle, by bramka na 1:2 była jego – i w ogóle Barcelony – ostatnią w meczu.

Dwie charakterystyczne sceny z końcówki tego spotkania? Pierwsza – gdy Francis Coquelin, słaniający się już na nogach ze zmęczenia, wkłada wszystkie swoje siły w jedną, może kluczową interwencję, kiedy czyściutko wygarnia rozpędzającemu się Messiemu piłkę spod nóg. Druga – kiedy gwiazdor Blaugrany ma piłkę na swojej klepce, na lewej nodze, ale jak spod ziemi wyrasta przed nim Carlos Soler, który ofiarnym wślizgiem blokuje drogę uderzenia do bramki.

Tak właśnie wyglądała Valencia broniąca wyniku, broniąca trofeum, na którym położyła łapy w pierwszej połowie spotkania. Jej piłkarze byli gotowi poszarpać spodenki, pozdzierać nogi do krwi, byle tylko na murawie był ogień. By za każdą, najwyższą nawet cenę, uniemożliwić Barcy doprowadzenie do dogrywki, przechylenie szali na jej stronę.

Barcelona zaś podeszła do tego meczu, jakby zwycięstwo należało się jej z urzędu. Skoro cztery poprzednie edycje piłkarze Blaugrany zawłaszczyli dla siebie, to przecież i w piątej zwycięstwo jest pewnikiem na poziomie zejścia Arjena Robbena z prawego skrzydła na lewą nogę.

Co powinno się na Camp Nou wydarzyć w konsekwencji przegranego półfinału Ligi Mistrzów? Czy wózek nadal powinien ciągnąć Ernesto Valverde? Jakich zmian potrzebuje Barca, by w przyszłym sezonie wreszcie wrócić na europejski tron? Od kiedy na Anfield doszło do jednej z największych remontad w historii Champions League, dla kibiców Barcelony nie było ważniejszych tematów. Liga była już dawno wygrana, a Puchar Króla? Był jak brzydka koleżanka, którą zapraszasz na studniówkę, bo twoja opcja numer jeden się wysypała i nie bardzo masz z kim iść.

O, jakże zgubne to było nastawienie.

Barcelona tak naprawdę z oszołomienia trzymającego ją jeszcze od wizyty w Liverpoolu obudziła się dopiero w końcówce pierwszej połowy. Jakby nagle do graczy Blaugrany doszło, że to jednak mecz o coś. O podwójną koronę, przedłużenie o kolejny rok absolutnej dominacji w krajowych rozgrywkach.

Od tego momentu rozpoczęła się pogoń. Już przy stanie 0:2, bo Valencia była dziś bezlitosna. Nie tylko wbiła Barcy dwa gole w nieco ponad pół godziny, ale pierwszy cios perfidnie zadała w stylu, z jakiego znana jest właśnie Blaugrana. Gdy Gaya ruszył lewym skrzydłem, puścił sobie piłkę po długim zagraniu Gabriela Paulisty, a później obsłużył na szesnastym metrza Kevina Gameiro, można było się poczuć, jakby ktoś wcisnął ctrl+c ctrl+v, za wzorzec biorąc którąś z firmowych akcji Alba-Messi.

Niedługo później na prawym boku Soler wygrał iście elitarny pojedynek sprinterski z Jordim Albą, po czym silną wrzutką trafił idealnie na głowę Rodrigo. Szok? W żadnym wypadku. Bo Valencia mogła wyjść na prowadzenie i wcześniej, ba – powinna i wstyd, że nie wyszła. Bo gdy Lenglet zagrał do Rodrigo tak, że ten poszedł sam na sam z Cillessenem, tylko desperacki wślizg Pique uratował zespół nominalnych gospodarzy tego spotkania.

Nie inaczej było też w końcówce. To nie Barca miała doskonałe sytuacje, by strzelić na 2:2 – Valencia doskonale bowiem broniła w swoim polu karnym, a co leciało z dalszej odległości, to w wielkim stylu odbijał Domenech. To ekipa ze stolicy Lewantu spokojnie mogła dwa razy podwyższyć swoje prowadzenie. Goncalo Guedes nie potrafił jednak ani wykorzystać sam na sam z Cillessenem, gdy szedł na niego od połowy boiska, ani trafić do pustej bramki, gdy Holender pognał na rzut rożny pod bramkę rywali.

Dziś świętuje więc Valencia. Po jedenastu latach czekania, po jedenastu latach oglądania, jak szampany po decydującym starciu odkorkowują inni, wreszcie to Walencja może upić się ze szczęścia.

Zasłużyła.

FC Barcelona – Valencia CF 1:2
Messi 73’ – Gameiro 21’, Rodrigo 33’

Opublikowane 25.05.2019 23:30 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
08.07.2020

Lokomotywa Lecha zdewastowana. Wiara w szare komórki autora też

Nie wiemy kto w Lechu odpowiada dokładnie za motywację zespołu, za podkręcenie jego woli i determinacji na ostatniej prostej przed ostatnim meczem – dziś ta osoba może mieć jednak wolne. Wandal wycierający sobie gębę kibicowaniem Lechii zadbał o to, by Kolejorz dzisiaj wyszedł na boisko z pianą na ustach. O co chodzi? O to, że […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Crnomarković faktycznie powtarza casus Arajuuriego?

Władze Lecha Poznań lubują się w wykorzystywaniu przykładu Paulusa Arajuuriego przy zawodnikach, którzy na początku w Kolejorzu zawodzą. Przypomnijmy – Fin przez pierwsze miesiące w Poznaniu wyglądał jak parodia piłkarza, a z czasem wyrósł na czołowego stopera ligi. I wydaje się, że dziś podobną ścieżkę przechodzi Djordje Crnomarković. Do miana jednego z najlepszych obrońców Ekstraklasy […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Damian, trzymajcie się w tym Dinamie!

Przyzwyczailiśmy się już, że w Dinamie Zagrzeb nigdy nie będzie do końca normalnie. Bo czy może być normalnie w klubie, którego nieformalny właściciel i prezes ukrywa się przed służbami ścigania w sąsiednim państwie? Ale takich żartów, jak na finiszu obecnego sezonu, mimo wszystko się nie spodziewaliśmy. Najpierw klub ze stolicy Chorwacji w wybitnie nieelegancki sposób […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Pociąg do Europy odjeżdża. Czy Lechia spróbuje go dogonić?

Lechia Gdańsk staje przed szansą na drugi z rzędu awans do finału Pucharu Polski. Jeśli jednak przyjrzeć się kadrze biało-zielonych, łatwo zauważyć, że w tym sezonie Piotr Stokowiec dowodzi w dużej mierze inną ekipą niż jeszcze wiosną 2019 roku. Czy gorszą? Patrząc po prostu na personalia – niekoniecznie. Lecz z pewnością nie tak dobrze poukładaną […]
08.07.2020
Weszło Extra
08.07.2020

„Z Polską łączy mnie dziś więcej, ale nigdy nie żałowałem gry dla Kanady”

Zapewne większość z was doskonale kojarzy postać Tomasza Radzińskiego, który jako nastolatek wyjechał z Polski, robiąc później poważną karierę i grając dla reprezentacji Kanady. Nie każdy pewnie pamięta, że podobną historię ma Michael Klukowski. Rodzice byli Polakami, urodził się już za granicą, a potem w pierwszej dekadzie tego wieku należał do najlepszych lewych obrońców ligi […]
08.07.2020
Uncategorized
08.07.2020

PRASA. „Jeśli pojawi się oferta w granicach miliona euro, Bohar będzie mógł odejść”

– Jeśli na stole pojawi się kwota w granicach miliona euro netto, to wtedy Damjan będzie mógł kontynuować karierę gdzie indziej. Choć w zasadzie powinienem powiedzieć „co najmniej” milion euro – mówi „Super Expressowi” Artur Jankowski, prezes Zagłębia Lubin. Czy to oznacza, że temat Słoweńca w Lechu lub Legii upadł? Sprawdzamy, co jeszcze słychać w dzisiejszej […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Skrobacz: Szczęścia nie mieliśmy za grosz. Odszedłem dla dobra zespołu

1524 dni – dokładnie tyle trwała praca Jarosława Skrobacza w GKS-ie Jastrzębie. Ponad czteroletnia kadencja to pasmo sukcesów klubu, który w roli underdoga zaliczył awans z trzeciej do pierwszej ligi. Jeszcze niedawno jastrzębianie po cichu myśleli o awansie do Ekstraklasy. Teraz muszą jednak powalczyć o utrzymanie i nie będzie to walka łatwa. Czy rezygnacja trenera […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Milan znów był wielki. A przynajmniej przez sześć minut, w ciągu których sprał Juve

Rollercoaster, jaki zafundowali nam dzisiaj piłkarze Milanu i Juventusu, przypomniał najlepsze lata Serie A i klasyków między tymi ekipami. Po pierwszej połowie chcieliśmy pochwalić Rossonerich za skuteczne murowanie własnego pola karnego. Po ośmiu minutach drugiej części gry już wiedzieliśmy, że na pewno tego nie zrobimy, bo defensywa Milanu zawaliła dwa gole. A po nieco ponad […]
08.07.2020
Weszło
07.07.2020

20 wniosków po Cracovia – Legia

Cracovia awansowała do finału Pucharu Polski w sposób spektakularny. Jakie wnioski można wyciągnąć po meczu z Legią Warszawa?  1. Jak podaje Wojciech Frączek, tylko raz Legia doznała dotkliwszej porażki w Pucharze Polski – miało to miejsce w sezonie 2000/01, gdy Zagłębie Lubin wygrało z nią w ćwierćfinale aż 4:0. 2. Cracovia dała zdecydowanie więcej z […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Morderczy wysiłek Pawła Stolarskiego

Dla Pawła Stolarskiego to arcywyczerpujący sezon. Od października obrońca Legii zaliczył aż 277 minut. Suche minuty nie do końca oddają to, jak intensywne są to dla niego rozgrywki, najdobitniej oddaje je bilans z Transfermarkt: Aż sami zaczynamy odczuwać zakwasy. Istna orka. Obóz z niedźwiedziami u Czerczesowa przy tym, co przeżył w tym sezonie Stolarski, to […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Cracovia wybiła Legii dublet z głowy

Widać było, że w dzisiejszym półfinale Totolotek Pucharu Polski zmierzyły się ze sobą drużyny, dla których ewentualny awans do finału rozgrywek miał zupełnie inne znaczenie. Inny wymiar. Dla Cracovii zwycięstwo w pucharze to w tym momencie kwestia absolutnie kluczowa. Prawdopodobnie jedyna szansa na uratowanie rozczarowującego sezonu. Dla Legii? Miły, prestiżowy, ale tylko dodatek do ligi. […]
07.07.2020
Kanał Sportowy
07.07.2020

Hejt Park w Dobrym Składzie – Olaf Lubaszenko i Tomasz Smokowski

Hejt Park w Dobrym Składzie – Olaf Lubaszenko i Tomasz Smokowski odpowiadają na pytania od widzów Kanału Sportowego i słuchaczy Weszło FM. Sponsorem programu jest właściciel marki Okocim.
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Kto w Ekstraklasie odchodzi od archaicznej „szóstki”?

Na całym świecie od kilku dobrych lat trwa zwrot w budowaniu środka pola. Coraz mocniej odchodzi się od gry z klasycznym defensywnym pomocnikiem. Pod tym pojęciem rozumiemy typowego walczaka – ma doskoczyć do rywala, odebrać piłkę, oddać ją do najbliższego. I najlepiej, gdyby nie zapędzał się do przodu. Jak to wygląda w Ekstraklasie? Zasadniczo w […]
07.07.2020
Inne sporty
07.07.2020

Pół miliarda dla Pata. Fenomen gwiazdy NFL

Wyobraź sobie, że masz 24 lata na karku, niedawno opuściłeś uczelnię, a już jesteś ustawiony na całe życie. To może powiedzieć o sobie Patrick Mahomes, choć „ustawiony” nie oddaje w pełni fortuny, jaka wpadnie w jego ręce. W ciągu najbliższych dziesięciu lat ten chłopak może zarobić… ponad pół miliarda dolarów. Serio. I co najlepsze, w […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Trzy (!) weryfikacje wyników. Pokrzywdzeni piłkarze Legii, Jagiellonii i Śląska

O panie, takiej kolejki nie mieliśmy już dawno. Przez błędy sędziów musimy zweryfikować wyniki aż trzech meczów. I to nie starć o pietruszkę, a o puchary czy medale. W miniony weekend arbitrzy skrzywdzili piłkarzy Legii Warszawa, Jagiellonii Białystok i Śląska Wrocław. Do tego jeszcze pod górkę miała Cracovia, ale mimo pomyłki sędziego i tak ograła […]
07.07.2020
Weszło Extra
07.07.2020

„Pitbull” na Camp Nou. Jak Edgar Davids podźwignął Barcelonę z kolan

Charakterystyczne okulary, ekscentryczne stroje, nietypowa fryzura. Edgar Davids na przełomie wieków był jednym z najbardziej rozchwytywanych piłkarzy wśród wszelkiej maści marketingowców. Przede wszystkim jednak cieszył się reputacją doskonałego środkowego pomocnika. Louis van Gaal nazywał go „Pitbullem”, z kolei Marcello Lippi określił go „jednoosobowym silnikiem drużyny”. Davids faktycznie zasłynął przede wszystkim jako zawodnik Ajaksu oraz Juventusu. […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

„To wy, Polacy, robicie tu gnój!”. Jak zarządzana jest Olimpia Grudziądz?

23 czerwca. Krzysztof Stanowski podaje informację, że Jacek Trzeciak nie jest już trenerem Olimpii Grudziądz. Olimpia szybciutko zaprzecza i prosi o niepowielanie nieprawdziwych informacji. Zapewnia, że Trzeciak nigdzie się nie wybiera. 29 czerwca. Olimpia przekazuje informację, że kontrakt z trenerem został rozwiązany za porozumieniem stron. Czyżby kolejny przykład, że gdy klub zapewnia o zaufaniu do […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Arka mówi „do widzenia”, ale nie mówi „żegnajcie”

Jeszcze dwa miesiące temu nie byliśmy pewni, czy Arka Gdynia w ogóle będzie miała kim grać we wznowionych, post-pandemicznych rozgrywkach. 6 maja Michał Nalepa podzielił się z nami swoimi obawami dotyczącymi dalszego istnienia klubu. Pensji nie ma. Właściciele wycofani. Miasto wstrzymało środki. Kibice ruszyli na wojnę z zarządem. Wydawało się, że pod znakiem zapytania stoi […]
07.07.2020