post Avatar

Opublikowane 16.05.2019 00:52 przez

redakcja

Żona śmieje się ze mnie, że nie oglądam ósmego sezonu „Gry o Tron”. To śledziłeś uważnie wcześniejsze, a gdy wreszcie ma się wszystko wyjaśnić, bardziej pochłania cię talerz ogórkowej?

Ten sezon „Gry o Tron” nie jest wcale taki słaby jak mówią, problem tkwi we mnie: ja już go znam, widziałem to wszystko w polskiej piłce, w Ekstraklasie. No bo powiedzcie sami: taki Nocny Król i armia trupów. Jaka to miała być siła. Jakie straszliwe zagrożenie. Balonik pompowany wszystkie sezony. A potem co?

Wypieprzają się na pierwszym napotkanym pierdziszewie, czyli jak polski zespół w europejskich pucharach, tak samo najmocniejszy w trailerze.

Nagłe zdrady, jeden z symboli rozpoznawczych serii? A proszę bardzo, weźcie dzisiejszego samobója Mateusza Wieteski, tak przepięknie absurdalnego. Gdyby Wietes nawet nie ruszył się z miejsca, tylko zarył butami w trawie, nie stałoby się Legii zupełnie nic. Wietes wchodził wślizgiem TUŻ PRZED interweniującym Majeckim, który za ćwierć sekundy złapałby piłkę do koszyczka. A tu wjeżdża on, na białym koniu, i ładuje do siatki tak efektownie, że aż na wszystkich stadionach strzelcy zamierają z wrażenia i nic więcej nie trafiają.

Albo taki Jodłowiec. Ile razy w „Grze o Tron” ktoś zmienia front? Tutaj mamy de facto legionistę, który strzelił najważniejszą bramkę w tym sezonie Piasta, bramkę ekwilibrystyczną, bramkę bajeczną, bramkę na wagę lidera. Bramkę gościa, który – zupełnie niewykluczone – za kilka tygodni będzie trenował z Legią, i to między innymi od tej bramki może się rozstrzygnąć czy tenże Jodła będzie przygotowywać się do eliminacji kwalifikacji Ligi Mistrzów czy kwalifikacji eliminacji Ligi Europy. Nie zdziwi mnie jego triumfalny powrót do Warszawy zupełnie, to byłoby bardzo grotronowe.

Tak samo jak weterani pokazujący szkołę młodym gniewnym. Jakub Szmatuła stracił w tym sezonie miejsce w pierwszym składzie, Jakub Szmatuła znalazł godnego następcę. A jednak Jakub Szmatuła, starszy niż Ojciec Czas, w decydującym momencie broni karnego, o wadze równie wielkiej co wolej Jodłowca. Co prawda „Gra o Tron” nie może uprawiać jakiejś patologicznej gerontofilii, dlatego po drugiej stronie dziadek Radović nie robi zupełnie nic pożytecznego na boisku, ale i takie wątki można uznać za żyzne: oto ktoś przywiązuję się do starego kumpla, odważnie stawia na jego kartę, w godzinie próby ryzykując za to karkiem. I potem obserwując jak wygląda ostrze gilotyny od spodu, a mogąc obwiniać tylko siebie, bo zapomniał, że stary kumpel miał już drugą, trzecią i piątą młodość, były piękne i romantyczne, ale szósty raz to kuszenie losu.

Wiecie, ja wiem, że ten dzień w Ekstraklasie był czysto piłkarsko dość beznadziejny. Wyścig o mistrza, a każdy przede wszystkim zmaga się z pełnymi gaciami, a dopiero potem z rywalem. Sam oglądałem uważnie mecz Piasta – nawet przypadek sprawił, że ten ultraważny mecz rozgrywał się akurat w Szczecinie, na przebudowywanej, a w zasadzie aktualnie wyburzanej arenie. Niby wiedziałem, że to starcie o mistrza, że tu może zdarzyć się historia, ale ten goły beton widoczny w telewizorze przenosił nas żywcem na obiekt – powiedzmy – Olimpii/Lechii bijącej się o utrzymanie w połowie lat dziewięćdziesiątych. Jaki fart, jaka ironia, że trafiło takim meczem na jedyny ligowy stadion w takim stanie.

Takie rzeczy tylko w Ekstraklasie, jestem tego pewien, za to ją uwielbiam.

I dlatego nie wierzę, że ten sezon jeszcze się skończył. Jeśli Ekstraklasa czegoś mnie nauczyła, to spodziewać się niespodziewanego. Tworzyć najbardziej nonsensowne, pokręcone scenariusze i wierzyć, że się zrealizują. Piast ma Lecha Poznań u siebie, gdzieś w podziemiach stadionu będą mrozić się szampany, będzie tort w kształcie Badii, a prezes od rana będzie ćwiczył uścisk dłoni. I to wszystko uzasadnione, ale to wciąż tylko jeden mecz, co gorsza dla gliwiczan: jeden mecz Ekstraklasy.

Na przestrzeni sezonu widziałem jakościową przepaść między Piastem a Lechem Poznań. Ale jak zagrał dzisiaj Piast w Szczecinie? Słabo, nie trzymał kontroli nad meczem, mógł to przegrać. Mógł też wygrać, ale nie na taki chaotyczny spektakl nastawialiśmy się po serii zwycięstw. Tej niesłychanej dojrzałości, którą okazali choćby w Warszawie, dzisiaj nie pokazali. Jak znowu tak zagra, może być różnie.

Całkowicie nie kupuję też teorii o podkładającym się Lechu – to miejska legenda. Więcej, piłkarze Kolejorza w większości wyfruwają za chwilę z klubu, co paradoksalnie może zwiększyć ich motywację, by jeszcze raz posłać działaczom prztyczka w nos. Jeden z reprezentantów Polski powiedział mi kiedyś:

Chcesz zmotywować piłkarza, powiedz mu, że nie dasz rady.

W Lechu powiedzieli to bardzo mocno, w trakcie sezonu puszczając listę nazwisk do wyrzucenia. Oczywiście nie była ona kłamliwa, niektórzy na tej liście bardziej znają się na makao, nie zmotywowała też w jakiś cudowny sposób do samych zwycięstw, ale jestem zdania, że to całe ciśnienie i bałagan może sprawiać, że przynajmniej będą chcieli skończyć z wykopem, co poniekąd pokazali już dziś z Lechią. To mocne pokazanie:

Macie nas za nic? Mylicie się, wcale nie jesteśmy tacy słabi.

Sprawa honorowa, osobista, konkretna możliwa stawka dla lechitów, nie jakieś frytki.

Oczywiście nie jestem szaleńcem, Piast jest faworytem. Ale byłoby zabawne, gdyby na samym końcu wszystko poukładało się tak, że Lech zagrałby dla Legii. Ekstraklasa troszkę zakochała się lata temu w komediowej logice i pozostaje jej wierna, więc to kolejny argument za takim rozstrzygnięciem.

Problem Legii polega na tym, że nie tylko w komediowej logice możliwy jest scenariusz, w którym Lech gra dla stolicy, a ta i tak swoje przegrywa, bo Zagłębie Lubin to zwyczajnie dobra ligowa drużyna.

Niedzielo, nadchodź. Oczekuję cię zdecydowanie bardziej niż trzeciej nad ranem w poniedziałek, na którą nie wstanę.

Leszek Milewski

Opublikowane 16.05.2019 00:52 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
30.05.2020

Liga nie będzie ciekawsza. Legia pokonuje Lecha w Poznaniu

Z czym kojarzą nam się wieczory, gdy Lech Poznań spotyka się na zielonej trawce z Legią Warszawa? Z wielką pompą i sporym rozczarowaniem. Dziś nie było ani wielkiej pompy (uwaga opinii publicznej skupiona była raczej na powrocie ligi samym w sobie), ani wielkiego rozczarowania. Nie był to wielki mecz, ale generalnie – trzymał poziom. Nawet, jeśli […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Van der Hart? Raczej „van der Żart”

Zasadniczo świat jest tak skonstruowany, że byłoby fajny, gdyby osoba pracująca na danym stanowisku potrafiła spełniać wymogi przed nią stawiane. Wiecie o co chodzi – dobrze, gdyby kominiarz potrafił czyścić kominy. Żeby kucharz potrafił gotować. Żeby śpiewak potrafił śpiewać. No i żeby bramkarz umiał bronić. Lech Poznań niestety uznał, że woli bramkarza, który bronić nie […]
30.05.2020
Kanał Sportowy
30.05.2020

ZEBRANIE ZARZĄDU. Live charytatywny na Kanale Sportowym

Ekstraklasowe emocje pomału dogasają – to odpowiedni moment, żeby odpalić Kanał Sportowy. Dzisiaj Zebranie Zarządu – Michał Pol, Tomasz Smokowski, Mateusz Borek i Krzysztof Stanowski urządzają charytatywnego live’a. Nie może was zabraknąć podczas tej imprezy. Brakuje dwustu subów do 250 000! 
30.05.2020
Inne sporty
30.05.2020

F1 coraz bliższa powrotu, Williams coraz bliższy krawędzi

Gdyby sytuacja była normalna, od ponad dwóch miesięcy ekscytowalibyśmy się kolejnymi Grand Prix Formuły 1. Ale że koronawirus sparaliżował też sporty wyścigowe, to na start sezonu wciąż czekamy. Pojawiło się jednak światełko w tunelu – rząd Austrii zgodził się na organizację dwóch wyścigów na terenie swojego kraju. I o ile na wszystkie pozostałe ekipy wspomniane […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Wisła Kraków – największy przegrany lockdownu?

Mając w pamięci, jak łatwo było jesienią wbić krakowskiej Wiśle gola, dwa, ewentualnie siedem, przecieraliśmy oczy ze zdziwienia po wiosennym wznowieniu ligi. Kilka zmian sprawiło, że Biała Gwiazda z murowanego kandydata do spadku stała się zespołem nie dość, że przyjemnym do oglądania, to przy tym bardzo skutecznym. Tak samo więc przecieraliśmy te oczy i dziś. Bo […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Wisła Kraków wystawiła drużynę w blind footballu, Piast Gliwice skorzystał

Wisła Kraków posiada swoją sekcję blind footballu. Marcin Ryszka (pozdrawiamy!) i koledzy robią wspaniałe rzeczy, przełamują własne bariery. Wiadomo jednak, że w starciu z rywalami bez ich ograniczeń nie mieliby najmniejszych szans. Czasami zastanawialiśmy się, jak by to wtedy wyglądało, gdyby piłka została pozbawiona dźwięku sygnalizującego jej lokalizację. Dziś już znamy odpowiedź: właśnie tak jak […]
30.05.2020
Niemcy
30.05.2020

Typowy weekend Bayernu – Lewy strzela, rywal rozjechany

Czy Bayern gra w Monachium z kibicami, czy bez, jedno się nie zmienia. Każdy, kto tu przyjeżdża, właściwie z góry nastawia się na stratę punktów. Z podobnym nastawieniem do Bawarii przybyła ekipa Adama Bodzka i Dawida Kownackiego (grał tylko ten pierwszy). Fortuna Dusseldorf, co tu dużo mówić, zachowywała się jak typowa hypebae po koncercie swojego […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Do czternastu razy sztuka – Górnik Zabrze wygrał na wyjeździe!

Długo zastanawialiśmy się nad tym, co przymusowa przerwa spowodowana pandemią koronawirusa zmieni w ekstraklasowym krajobrazie i przygotowaliśmy się praktycznie na wszystko. Tomas Petrasek zacznie przegrywać co drugą głowę? Okej. Korona Kielce będzie zdobywać po dwa gole w meczu? W porządku. Fabian Serrarens pokona bramkarza? Szok, ale da się z tym żyć. To wszystko może się […]
30.05.2020
Niemcy
30.05.2020

Znowu zobaczyliśmy pistolety! Hertha wygrywa, Krzysztof Piątek strzelił gola z gry

Dwa mecze, dwa gole. Tydzień temu z karnego, teraz z gry. Na twarz Krzysztofa Piątka już na dobre może wrócić uśmiech. Polski snajper pokonał bramkarza Augsburg w doliczonym czasie gry i przyczynił się do trzeciego zwycięstwa Herthy po odmrożeniu rozgrywek. Wiemy, że ten wstęp brzmi banalnie, ale co tu więcej pisać – przecież właśnie o […]
30.05.2020
Bukmacherka
30.05.2020

Bonusy na restart Ekstraklasy w BETFAN!

Co to za restart sezonu w Ekstraklasie bez solidnych bonusów? BETFAN coś o tym wie, dlatego przygotował dla swoich graczy wyjątkowe promocje! W weekend skorzystamy m.in. z Happy Hours a także z bonusu Typowy ESAFAN. Co dzięki nim zyskamy? Wyjaśniamy! Jako pierwszy na tapet trafia bonus Typowy ESAFAn, bo to nowość u tego legalnego bukmachera. […]
30.05.2020
Bukmacherka
30.05.2020

Dla kogo cichy hit Polski? Sprawdź nasze typy na mecz Lech – Legia!

W Niemczech restart ligi przyozdobiły derby Zagłębia Ruhry, w Polsce natomiast zobaczymy starcie Lecha Poznań z Legią Warszawa. Jasne, być może ostatnio Lech stoi trochę niżej. Może i nie zawsze gra w pucharach. Ale to w końcu mecz nazywany derbami Polski. Największa rywalizacja w ostatnich latach. Dlatego też po hicie kolejki spodziewamy się wiele. Można […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Jak pech, to pech. Znów poważna kontuzja Rafała Wolskiego

Czy istnieje coś takiego, jak limit pecha w życiu? Wszyscy chcielibyśmy myśleć, że tak. Taką nadzieję ma pewnie Rafał Wolski, któremu kontuzje mocno zahamowały karierę. Niestety, piłkarz Wisły Płock ma potwornego pecha. Wygląda na to, że jego największa zmora – więzadła krzyżowe – znów dała o sobie znać. Pomocnika prawdopodobnie czeka kolejna długa przerwa. Akurat […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

LIVE: Legia wygrała w Poznaniu! Van der Hart podarował bramkę

Wczoraj nastąpił powrót Ekstraklasy. Obejrzeliśmy jeden mecz zły, jeden bardzo dobry. Ale na swój sposób, to wciąż było przygrywką. Dzisiaj w lidze mamy hit w postaci meczu Lecha z Legią. Dzisiaj zobaczymy mistrza Polski, Piasta Gliwice, w dodatku z rewelacyjną przed koronawirusem Wisłą Kraków, która śrubowała fantastyczną passę. Na dzień dobry otworzymy ligę ŁKS-em według […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Artur Skowronek: „Musimy dać radość kibicom, których nie będzie na stadionach” 

Czy Gieorgij Żukow robił furorę podczas testów wytrzymałościowych? Jak wypadli inni piłkarze Wisły? Czy do powrotu PKO Bank Polski Ekstraklasy podchodzi z entuzjazmem? Czy przygotowanie się do sezonu bez rozgrywania sparingów było znacznym utrudnieniem? W jaki sposób rozplanowane czasowo były gierki wewnętrzne? Jak bardzo będzie brakować kibiców na stadionie przy ulicy Reymonta? Co z kontraktami, […]
30.05.2020
WeszłoTV
30.05.2020

Odmrażamy Ekstraklasę! WeszłoTV we Wrocławiu

Zastanawialiście się może, jak od kulis wyglądał pierwszy mecz po wznowieniu rozgrywek Ekstraklasy, ale nie wiedzieliście kogo zapytać? Łapcie materiał filmowy od Jakuba Białka, z niego wszystkiego się dowiecie. Tutaj tekstowa wersja reportażu, ubrana w szczegóły.  
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Legia Warszawa przechodzi proces lechowienia?

Pamiętacie jeszcze czasy ligowego duopolu, gdy Lech Poznań i Legia Warszawa rozstrzygali losy mistrzostwa właściwie między sobą? Pamiętacie ten okres w XXI wieku, gdy mówiliśmy „Legia, później Lech, a później długo nic”? Cóż, wydaje się, że ten czas mamy za sobą. Legioniści potrafili wypuścić mistrzostwo na rzecz Piasta, Lech od paru lat ma swoje problemy. […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Stan Futbolu po wznowieniu ekstraklasy

Jak co sobotę – Stan Futbolu. Wreszcie znów możemy porozmawiać o polskiej piłce, gdy ta faktycznie gra, robimy to więc w znakomitym gronie. Gośćmi Adama Kotleszki są: Wojciech Kowalczyk, Piotr Włodarczyk, Maciej Wąsowski, Łukasz Olkowicz i Szymon Borczuch 
30.05.2020
Weszło Extra
30.05.2020

Najlepszy trener ligowy. Historia Wojciecha Stawowego

„Powtarzał nam, że woli wygrać 5:4 niż 1:0”. „Puszczał na zgrupowaniach i odprawach Barcelonę”. „Bartek Chwalibogowski miał być Davidem Villą”. Nie ma żadnych wątpliwości – Wojciecha Stawowego można uznawać za dobrego trenera, można też za słabego, ale z pewnością jest „jakiś”. Ma swój styl, a to rzadkość w czasach, kiedy wielu szkoleniowców gra tylko na […]
30.05.2020