post Avatar

Opublikowane 14.05.2019 23:17 przez

redakcja

Miedź topnieje w 1084,62 °C, ale szanse Miedzi na utrzymanie stopniały po porażce ze Śląskiem znacznie szybciej i łatwiej. Wrocławianie mieli w tym sezonie wzloty (rzadziej) i upadki (częściej), ale dzisiaj od rywala, też bijącego się przecież o ligowy byt, byli o klasę lepsi i mają pełne prawo moralne podczas powrotu do Wrocławia zatrzymać się na CPN-ie w celu uzupełnienia płynów.

O pierwszej połowie są dwie prawdy: pierwsza to prawda statystyczna, według której żaden z zespołów nie oddał celnego strzału. Trochę marnie jak na mecz ekip, które opierają gardło o brzytwę, prawda? Druga jest jednak prawdą obserwacji, a według tej nie było nudno i to nie tylko ze względu na to, że stawka była większa niż przy jednorękim bandycie o 3 w nocy, gdy grasz już za pożyczone od Łysego sto złotych.

Miedź atakowała nad wyraz chętnie, a już Camara grał już z takim animuszem, jakby w razie zwycięstwa miał dostać procent od polskiej wygranej w EuroJackpocie. Pomagał fakt, że Celeban grał jakby też miał procent od kasy z loterii, z tym, że za każdą bramkę Miedzi. Piotr to – biorąc pod uwagę przekrój kariery i polskie warunki – pan piłkarz. Jeden z najlepszych ligowych obrońców ostatnich lat. Ale to, co dzieje się z nim czasami tej wiosny – aż przykro popatrzeć. Celik w powietrzu walczy jeszcze jak Kazimierz Węgrzyn w 1993, ale na ziemi jest mobilny jak dąb Bartek. Dzisiaj to też dało o sobie znać, bo większość groźnych akcji Miedź przeprowadzała jego stroną, ze strzałem Camary w słupek włącznie. Groźnie mogło być też po strzale Forsella, ale nikomu dzisiaj nie brakowało ofiarności – chłopaki rzucali się pod nogi strzelających niemal gremialnie i z obu stron.

Śląsk miał mniej inicjatywy, ale lepsze okazje. Najpierw Marcin Robak zabrał Bożo Musę na karuzelę, kolejny raz udowadniając, że choć dobija do czterdziestki fizycznie zjada ligowych defensorów na kolację. Napastnik w takim wieku zazwyczaj nadrabia doświadczeniem, sprytem, ustawieniem. Robak? To dalej również siła i dynamika. Szkoda, ze swoich atutów nie pożyczył Cholewiakowi, bo choć wypracował mu cudowną okazję – siódmy metr, miejsca tyle, że można by zaparkować Poloneza Caro – tak źle sobie przyjął i uderzał już jakimś wślizgostrzałem. Cholewiak mało się nie rehabilitował się za tą spapraną akcję, bo trzeci mecz z rzędu prawie strzelił gola w ten sam sposób: laga na długi słupek, Cholewiak wyskakuje jak królik Bugs w „Kosmicznym Meczu”, uderza z dyńki. Z Sosnowcem i Wisłą wystarczyło do gola, tym razem piłka zatrzymała się na poprzeczce. Uderzenie jednak przednie, po długim słupku – Dżanajew nie miałby szans.

Ostatecznie 0:0 do przerwy, które nie krzywdziło nikogo, a zarazem było zupełnie nadającym się do oglądania, choć też na pewno nie takim, żeby je wozić po świecie i pokazywać.

Przełom nastąpił w 51 minucie, kiedy Augusto trafił do siatki po rzucie wolnym tuż zza szesnastki. To ciekawa sytuacja: po pierwsze, Robak dograł do Chrapka nie w tempo, ale dzięki temu spowolnioną akcję dogonił Bartczak i przerwał ją faulem. Potem koncert dywersji Śląska – zasłaniali Dżanajewowi jak tylko mogli. Ich własny mur, potem Robak przebiegający wzdłuż bramkarza – interwencja Rosjanina była opóźniona o te milisekundy, które zdecydowały, że nie złapał strzału. Uderzenie niezłe, ale na pewno nie takie, którego nie dałoby się odbić.

Ten gol, co tu kryć, całkowicie rozbił Miedź. Najprawdopodobniej ten gol również zdegraduje ją do pierwszej ligi. Gdy to widmo spadku stało się w drugiej połowie tak realne, tym uważniej przyglądaliśmy się poczynaniom legniczan. Jak zareagują? Czy teraz pokażą, że Ekstraklasa koniecznie musi należeć do nich, czy pokażą coś, co sprawi, że będziemy ich żałować, że będziemy za nimi tęsknić?

Otóż nie, otóż jedynie swoim całkowicie bezpłciowym występem udowodnili, że na miejsce w strefie spadkowej na kolejkę przed końcem sezonu zasługują. Grali KOSZMARNIE. Niech symbolem ich pseudopoczynań będzie to, że najgroźniejszą sytuację stworzyło im nieporozumienie obrońców Śląska. Broź grał do tyłu, Golla natomiast piłkę przepuścił – zza jego pleców wyskoczył Szczepaniak, który miałby sam na sam. Miałby, bo kapitalnie, idealnie w tempo wyszedł Słowik, zabijając stuprocentową sytuację w zarodku. Dodajmy też, że pierwszy naprawdę groźny strzał w światło bramki Miedź oddała w dziewięćdziesiątej minucie, a uderzał Camara z dystansu. Słowik również zachował się znakomicie, to mogło wpaść do siatki, ale nie dał się zaskoczyć. Może nie był zmuszony dziś do wielu interwencji, ale to tym większa sztuka, że gdy w takim spotkaniu zdarzy się wreszcie coś groźnego, facet zachowuje stalowe nerwy.

Miedź chciała w końcówce ratować ligę trzydziestoośmioletnim Łukaszem Gargułą. To się nazywa desperacja. W końcówce wykorzystana – oto Słowik najlepszy przy rzucie wolnym ostatniej szansy, uruchamia kontrę, a tę kończy Radecki. Graczom Miedzi już w zasadzie nie chciało się wracać. Gol był całkowicie zasłużony, już wcześniej Śląsk mógł podwyższyć wynik, by wspomnieć uderzenie Celebana po kornerze.

Nie będzie obiektu na 44 tysięcy widzów w I lidze. Misja Lavicki zakończyła się sukcesem. Tak jak niektórym piłkarzom Śląska pewnie i tak we Wrocławiu podziękują, tak ten trener zdał egzamin. Wiedział, że na finiszu nie ma zbyt wiele czasu, by przepracowywać nie wiadomo jakie schematy, więc postawił na dotarcie do głów. Filmik motywacyjny od żon i narzeczonych zawodników – majstersztyk. W Śląsku dostają kolejną szansę, bo wiadomo, że ambicje klubu są większe niż walka o utrzymanie, być może z Lavicką za sterami uda się wprowadzić zespół na lepsze tory.

A Miedź? To ogromne rozczarowanie sezonu. Tak jak Zagłębie Sosnowiec wymienialibyśmy jako faworyta do spadku, tak wydawało się, że ten poukładany klub, mający tak majętnego właściciela, mogący sięgać z bardzo sensownej półki transferowej, da sobie radę. Nie wykonywano tu nawet nerwowych ruchów, Dominik Nowak mógł spokojnie pracować. A jednak legniczanie, którzy tyle lat bili się o wejście na najwyższy poziom, teraz potrzebują cudu. Bowiem umówmy się: tylko nim byłyby takie rozstrzygnięcia, które w ostatniej kolejce dawałyby jej ligowy byt.

Projekty Miedzi są zbyt długofalowe by spadek naruszył całkowicie strukturą jej działania, Dadełło nie wyciągnie wtyczki. Ale na pewno facet jest wielce rozczarowany i można się spodziewać pewnych drastycznych ruchów.

 [event_results 583490]

Fot. NewsPix

Opublikowane 14.05.2019 23:17 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Kanał Sportowy
30.05.2020

ZEBRANIE ZARZĄDU. Live charytatywny na Kanale Sportowym

Ekstraklasowe emocje pomału dogasają – to odpowiedni moment, żeby odpalić Kanał Sportowy. Dzisiaj Zebranie Zarządu – Michał Pol, Tomasz Smokowski, Mateusz Borek i Krzysztof Stanowski urządzają charytatywnego live’a. Nie może was zabraknąć podczas tej imprezy. Brakuje dwustu subów do 250 000! 
30.05.2020
Inne sporty
30.05.2020

F1 coraz bliższa powrotu, Williams coraz bliższy krawędzi

Gdyby sytuacja była normalna, od ponad dwóch miesięcy ekscytowalibyśmy się kolejnymi Grand Prix Formuły 1. Ale że koronawirus sparaliżował też sporty wyścigowe, to na start sezonu wciąż czekamy. Pojawiło się jednak światełko w tunelu – rząd Austrii zgodził się na organizację dwóch wyścigów na terenie swojego kraju. I o ile na wszystkie pozostałe ekipy wspomniane […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Wisła Kraków – największy przegrany lockdownu?

Mając w pamięci, jak łatwo było jesienią wbić krakowskiej Wiśle gola, dwa, ewentualnie siedem, przecieraliśmy oczy ze zdziwienia po wiosennym wznowieniu ligi. Kilka zmian sprawiło, że Biała Gwiazda z murowanego kandydata do spadku stała się zespołem nie dość, że przyjemnym do oglądania, to przy tym bardzo skutecznym. Tak samo więc przecieraliśmy te oczy i dziś. Bo […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Wisła Kraków wystawiła drużynę w blind footballu, Piast Gliwice skorzystał

Wisła Kraków posiada swoją sekcję blind footballu. Marcin Ryszka (pozdrawiamy!) i koledzy robią wspaniałe rzeczy, przełamują własne bariery. Wiadomo jednak, że w starciu z rywalami bez ich ograniczeń nie mieliby najmniejszych szans. Czasami zastanawialiśmy się, jak by to wtedy wyglądało, gdyby piłka została pozbawiona dźwięku sygnalizującego jej lokalizację. Dziś już znamy odpowiedź: właśnie tak jak […]
30.05.2020
Niemcy
30.05.2020

Typowy weekend Bayernu – Lewy strzela, rywal rozjechany

Czy Bayern gra w Monachium z kibicami, czy bez, jedno się nie zmienia. Każdy, kto tu przyjeżdża, właściwie z góry nastawia się na stratę punktów. Z podobnym nastawieniem do Bawarii przybyła ekipa Adama Bodzka i Dawida Kownackiego (grał tylko ten pierwszy). Fortuna Dusseldorf, co tu dużo mówić, zachowywała się jak typowa hypebae po koncercie swojego […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Do czternastu razy sztuka – Górnik Zabrze wygrał na wyjeździe!

Długo zastanawialiśmy się nad tym, co przymusowa przerwa spowodowana pandemią koronawirusa zmieni w ekstraklasowym krajobrazie i przygotowaliśmy się praktycznie na wszystko. Tomas Petrasek zacznie przegrywać co drugą głowę? Okej. Korona Kielce będzie zdobywać po dwa gole w meczu? W porządku. Fabian Serrarens pokona bramkarza? Szok, ale da się z tym żyć. To wszystko może się […]
30.05.2020
Niemcy
30.05.2020

Znowu zobaczyliśmy pistolety! Hertha wygrywa, Krzysztof Piątek strzelił gola z gry

Dwa mecze, dwa gole. Tydzień temu z karnego, teraz z gry. Na twarz Krzysztofa Piątka już na dobre może wrócić uśmiech. Polski snajper pokonał bramkarza Augsburg w doliczonym czasie gry i przyczynił się do trzeciego zwycięstwa Herthy po odmrożeniu rozgrywek. Wiemy, że ten wstęp brzmi banalnie, ale co tu więcej pisać – przecież właśnie o […]
30.05.2020
Bukmacherka
30.05.2020

Bonusy na restart Ekstraklasy w BETFAN!

Co to za restart sezonu w Ekstraklasie bez solidnych bonusów? BETFAN coś o tym wie, dlatego przygotował dla swoich graczy wyjątkowe promocje! W weekend skorzystamy m.in. z Happy Hours a także z bonusu Typowy ESAFAN. Co dzięki nim zyskamy? Wyjaśniamy! Jako pierwszy na tapet trafia bonus Typowy ESAFAn, bo to nowość u tego legalnego bukmachera. […]
30.05.2020
Bukmacherka
30.05.2020

Dla kogo cichy hit Polski? Sprawdź nasze typy na mecz Lech – Legia!

W Niemczech restart ligi przyozdobiły derby Zagłębia Ruhry, w Polsce natomiast zobaczymy starcie Lecha Poznań z Legią Warszawa. Jasne, być może ostatnio Lech stoi trochę niżej. Może i nie zawsze gra w pucharach. Ale to w końcu mecz nazywany derbami Polski. Największa rywalizacja w ostatnich latach. Dlatego też po hicie kolejki spodziewamy się wiele. Można […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Jak pech, to pech. Znów poważna kontuzja Rafała Wolskiego

Czy istnieje coś takiego, jak limit pecha w życiu? Wszyscy chcielibyśmy myśleć, że tak. Taką nadzieję ma pewnie Rafał Wolski, któremu kontuzje mocno zahamowały karierę. Niestety, piłkarz Wisły Płock ma potwornego pecha. Wygląda na to, że jego największa zmora – więzadła krzyżowe – znów dała o sobie znać. Pomocnika prawdopodobnie czeka kolejna długa przerwa. Akurat […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

LIVE: Legia wygrała w Poznaniu! Van der Hart podarował bramkę

Wczoraj nastąpił powrót Ekstraklasy. Obejrzeliśmy jeden mecz zły, jeden bardzo dobry. Ale na swój sposób, to wciąż było przygrywką. Dzisiaj w lidze mamy hit w postaci meczu Lecha z Legią. Dzisiaj zobaczymy mistrza Polski, Piasta Gliwice, w dodatku z rewelacyjną przed koronawirusem Wisłą Kraków, która śrubowała fantastyczną passę. Na dzień dobry otworzymy ligę ŁKS-em według […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Artur Skowronek: „Musimy dać radość kibicom, których nie będzie na stadionach” 

Czy Gieorgij Żukow robił furorę podczas testów wytrzymałościowych? Jak wypadli inni piłkarze Wisły? Czy do powrotu PKO Bank Polski Ekstraklasy podchodzi z entuzjazmem? Czy przygotowanie się do sezonu bez rozgrywania sparingów było znacznym utrudnieniem? W jaki sposób rozplanowane czasowo były gierki wewnętrzne? Jak bardzo będzie brakować kibiców na stadionie przy ulicy Reymonta? Co z kontraktami, […]
30.05.2020
WeszłoTV
30.05.2020

Odmrażamy Ekstraklasę! WeszłoTV we Wrocławiu

Zastanawialiście się może, jak od kulis wyglądał pierwszy mecz po wznowieniu rozgrywek Ekstraklasy, ale nie wiedzieliście kogo zapytać? Łapcie materiał filmowy od Jakuba Białka, z niego wszystkiego się dowiecie. Tutaj tekstowa wersja reportażu, ubrana w szczegóły.  
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Legia Warszawa przechodzi proces lechowienia?

Pamiętacie jeszcze czasy ligowego duopolu, gdy Lech Poznań i Legia Warszawa rozstrzygali losy mistrzostwa właściwie między sobą? Pamiętacie ten okres w XXI wieku, gdy mówiliśmy „Legia, później Lech, a później długo nic”? Cóż, wydaje się, że ten czas mamy za sobą. Legioniści potrafili wypuścić mistrzostwo na rzecz Piasta, Lech od paru lat ma swoje problemy. […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Stan Futbolu po wznowieniu ekstraklasy

Jak co sobotę – Stan Futbolu. Wreszcie znów możemy porozmawiać o polskiej piłce, gdy ta faktycznie gra, robimy to więc w znakomitym gronie. Gośćmi Adama Kotleszki są: Wojciech Kowalczyk, Piotr Włodarczyk, Maciej Wąsowski, Łukasz Olkowicz i Szymon Borczuch 
30.05.2020
Weszło Extra
30.05.2020

Najlepszy trener ligowy. Historia Wojciecha Stawowego

„Powtarzał nam, że woli wygrać 5:4 niż 1:0”. „Puszczał na zgrupowaniach i odprawach Barcelonę”. „Bartek Chwalibogowski miał być Davidem Villą”. Nie ma żadnych wątpliwości – Wojciecha Stawowego można uznawać za dobrego trenera, można też za słabego, ale z pewnością jest „jakiś”. Ma swój styl, a to rzadkość w czasach, kiedy wielu szkoleniowców gra tylko na […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Okoński: chciałbym znowu mieć 18 lat i przechodzić do Lecha

Mirosław Okoński. Legenda Lecha Poznań. Bohater wybitnego Kolejorza, który na początku lat osiemdziesiątych sięgał po pierwsze dla Lecha mistrzostwa. Wybrany piłkarzem osiemdziesięciolecia Kolejorza. Późniejszy gwiazdor HSV, w którego barwach został wybrany drugim najlepszym piłkarzem Bundesligi, a także mistrz Grecji z AEK Ateny. Z panem Mirosławem wracamy do historii, ale nie unikamy też bieżących tematów. *** […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Strzelców nie widać. To może Vida?

Ostatni ŁKS ma jedenastu, przedostatnia Arka siedmiu, trzecia od końca Korona – sześciu. Piast Gliwice zaś – wicelider po 26 kolejkach – zaledwie pięciu. Żaden inny zespół w lidze nie podzielił swoich bramek pomiędzy tak małą liczbą piłkarzy, jak urzędujący mistrz Polski. Dziś, gdy w składzie z powodu kontuzji nie może się znaleźć Gerard Badia, […]
30.05.2020