post Avatar

Opublikowane 02.05.2019 10:04 przez

red6

Dziewięć lat temu Andrius Skerla strzelił Pogoni Szczecin jedynego gola w finale Pucharu Polski. Do dziś to najważniejsze trafienie w całej historii Jagiellonii Białystok. Przy czym warto podkreślić „do dziś”, bo o 16:00 na Stadionie Narodowym piłkarze Ireneusza Mamrota staną przed szansą powtórzenia dokonania Skerli. 

Z tej okazji porozmawialiśmy z byłym litewskim obrońcą. Nie tylko o pamiętnym meczu, ale również o PSV, w którym zaczynał poważną karierę u boku Ruuda van Nistelrooy’a i Jaapa Stama czy finale Pucharu Szkocji, który popsuł mu Henrik Larsson. Zapraszamy! 

Ciągle śledzi pan naszą piłkę czy po wyjeździe z Polski pan odpuścił? 

Patrzę na to trochę z boku, ale tak, orientuję się w tym, co się dzieje. Pracuję teraz jako asystent w reprezentacji Litwy, więc siłą rzeczy muszę wiedzieć, co słychać u zawodników występujących w waszej lidze. Może nie ma ich w tej chwili wielu, ale choćby na ostatnim zgrupowaniu był nie tylko Arvydas Novikovas, ale też Justinas Marazas. Do tego śledzę to, co dzieje się w Jagiellonii Białystok i od czasu do czasu jestem na jej meczach. 

Trochę się od pana czasów na Podlasiu pozmieniało. 

Uważam, że ten klub jest już na innym poziomie. Z roku na rok widzę, że się rozwija i jest też tego efekt w tabeli, bo Jagiellonia nie jest już średniakiem, tylko ciągle trzyma się czołówki. Do tego jest nowy stadion, a kibice chętnie chodzą na mecze i tworzą fantastyczną atmosferę. Ja załapałem się tylko na sam początek budowy takiego klubu. Ale z tego co widzę, cała liga się też pozmieniała. Za moich czasów najmocniejsza była zdecydowanie Wisła Kraków, a w dalszej kolejności Legia i Lech. Dzisiaj wszystko jest bardziej wyrównane i do głosu dochodzą inne zespoły. 

Taki piłkarz jak Andrius Skerla ciągle łapałby się do pierwszego składu Jagiellonii Białystok? 

Oj, naprawdę nie wiem! Jeśli już muszę coś odpowiedzieć, to myślę, że bym grał. 

Na pewno przydałby się pan pod bramką rywali na finał Pucharu Polski. Jak pan wspomina to historyczne dla Jagiellonii starcie sprzed dziewięciu lat? 

Mecz był na stadionie w Bydgoszczy, więc wyglądało to trochę inaczej niż dzisiaj. Nie było to zbyt ładne spotkanie dla widzów. Wszyscy – i my, i piłkarze Pogoni Szczecin – wiedzieli, jaka jest stawka. Chodziło tylko o to, żeby wygrać i zabrać puchar do domu. 

Pamiętam przede wszystkim mojego gola, który dał trofeum, ale nie zapomniałem również o tym, że w pierwszej połowie też miałem świetną okazję, by strzelić głową. No i ten nieszczęsny rzut karny, który mógł być podyktowany dla Pogoni, a nie został. Myślę, że dzisiaj, gdy sędziom pomaga VAR, mogłoby się to skończyć trochę inaczej. Gdyby Pogoń strzeliła bramkę jako pierwsza, byłoby nam znacznie trudniej. 

Ale kapelę mieliście wtedy całkiem ciekawą. 

Ciekawy zespół na ciekawe czasy! Niech pan sobie przypomni, jak zaczynał się dla nas tamten sezon. Startowaliśmy z dziesięcioma punktami na minusie. Byliśmy kandydatem do spadku, tymczasem okazało się, że już po czterech pierwszych kolejkach wyszliśmy na zero, a potem okazało się, że zrobiliśmy jeszcze coś historycznego dla klubu i dla całego miasta. 

Pan był już wtedy doświadczonym piłkarzem, ale koledzy porobili kariery. 

Nie tylko koledzy, ale także Michał Probierz, który był wtedy młodym i początkującym szkoleniowcem. Śledzę jego karierę i uważam, że to bardzo trener. A zespół rzeczywiście zbudował wtedy mocny. Ciągle bramki strzelał Tomek Frankowski, ale obok niego był też Kamil Grosicki, który i gra w reprezentacji Polski, i był w Premier League. I takich przypadków znajdziemy więcej, bo Rafał Gikiewicz grał w Bundeslidze, Igor Lewczuk w Girondins Bordeaux, a Thiago Cionek trzyma się w Serie A. 

Na Cionka podobno pan się ostro wkurzył, bo złapał głupią kartkę w półfinale i nie mógł zagrać z Pogonią. 

To prawda! Grałem razem z Marokańczykiem El Mehdim, ale najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło. 

Skoro zespół był do tańca i do różańca, to pewnie świętowanie historycznego sukcesu też zapadło w pamięć. 

Pamiętam, choć nie jest to takie oczywiste, bo świętowaliśmy dwa dni, a niektórzy mogą mieć po takim czasie dziury w pamięci! Bawiliśmy się razem z naszymi kibicami po powrocie do domu i było fantastycznie. 

Duch Puszczy leciał z kranów? 

Wszystko było! Na szczęście mieliśmy trochę lepsze warunki do świętowania niż teraz, bo wtedy to był ostatni mecz sezonu. Mogliśmy sobie pozwolić na więcej. 

Niewiele zabrakło, a zapisałby się pan również w historii innego klubu. Dunfermline to szkocka drużyna, która jedyne sukcesy odnosiła w latach 60. poprzedniego wieku. W XXI wieku udało jej się tylko dojść do finału Pucharu Szkocji. To pan otworzył wynik w spotkaniu z Celtikiem, ale nie udało się dowieźć prowadzenia do końca meczu. 

Dopiero niedawno uświadomiłem sobie, że w życiu grałem w pięciu finałach i strzeliłem w nich pięć bramek. Uważam, że to dobry wynik jak na środkowego obrońcę. 

Nawet bardzo dobry! 

Nie wiem, z czego to wynikało, ale co strzeliłem, to moje! Szkoda tylko, że choćby w tej Szkocji nie udało się wygrać. Chyba po prostu źle trafiliśmy, bo to był ostatni mecz Henrika Larssona dla Celtiku Glasgow, po nim odszedł do Barcelony. Pożegnał się ze wszystkimi pięknie, bo strzelił dwa gole na Hampden Park. Prowadziliśmy po pierwszej połowie, a w drugiej mieliśmy bardzo dobrą okazję, by strzelić drugą bramkę. Gdy to Celtic trafił po raz pierwszy, wszystko się posypało. Ale w tamtym czasie to była wielka drużyna. 

08/03/2009 POZNAN , STADION MIEJSKI , PILKA NOZNA, EKSTRAKALSA 19. KOLEJKA , SEZON 2008/2009 MECZ LECH POZNAN - JAGIELLONIA BIALYSTOK NZ: (L) ANDRIUS SKERLA (JAGIELONIA) , (P) ROBERT LEWANDOWSKI (LECH) FOTO CYFRASPORT / AGENCJA PRZEGLAD SPORTOWY

Gdy przygotowywałem się do naszej rozmowy, trochę zdziwiło mnie to, że pan w tym Dunfermline jest w zasadzie traktowany jak legenda. 

Grałem tam przez pięć lat, które przypadły na czasy, gdy zespół grał w najwyższej lidze. Ludzie to pamiętają i kojarzą mnie z tym lepszymi chwilami, bo jakoś niedługo po moim odejściu spadli z Premiership, mieli duże problemy i teraz grają tylko w drugiej lidze. Wtedy mieliśmy naprawdę ciekawy zespół i wielu kibiców chodziło na mecze. 

Pan jest zadowolony z tego, co osiągnął jako piłkarz czy jednak gdzieś jest poczucie niedosytu? 

Pięć lat w Szkocji, pięć w Polsce, do tego Holandia, Rosja, no i oczywiście Litwa. Trochę pograłem. Przecież ja byłem zwyczajnym zawodnikiem, a nie jakimś topowym. Uważam, że biorąc to pod uwagę, nie mam prawa narzekać. Zrobiłem dokładnie tyle, ile mogłem, na więcej chyba nie było mnie stać. 

Ale gdy zaczyna się karierę u boku takich zawodników jak Ruud van Nistelrooy, Phillip Cocu czy Jaap Stam, to chyba siłą rzeczy można liczyć na więcej. Miał pan ledwie 20 lat, gdy kontrakt w PSV zaproponował panu Dick Advocaat. 

To był taki czas, gdy PSV chciało postawić na wielu młodych zawodników i byłem po prostu jednym z nich. Ja przede wszystkim zawsze wychodziłem z takiego założenia, że chcę grać w piłkę. W Eindhoven podpisałem pięcioletni kontrakt i mógłbym tyle tam siedzieć, ale odszedłem w połowie, bo nie miałem żadnych gwarancji występów. U trenera Erica Geretsa przez cały sezon zagrałem tylko dwa razy i nie zanosiło się na to, że moja sytuacji się zmieni. Tym bardziej, że do drużyny zaczęli wchodzić już kolejni gracze jak Mark van Bommel, Wilfred Bouma czy Eric Addo. Konkurencja była bardzo mocna. 

Może i po spotkaniu z takimi nazwiskami można oczekiwać czegoś więcej, ale ja tak do tego nie podchodzę. 

Mocniej stawiał na pana tylko legendarny Sir Bobby Robson, zagrał pan u niego w ponad 20 meczach w sezonie. 

Niedawno oglądałem na Netfilksie dokument „Bobby Robson: więcej niż trener”. Było tam kilka scen z jego pobytu w PSV, więc mogłem sobie odświeżyć parę wspomnień. To był niesamowity człowiek z wielkim sercem. Taki prawdziwy gentelmen, których niewielu jest w dzisiejszych czasach.

Pamiętam, że w PSV było wtedy bardzo wielu obcokrajowców. Po każdym treningu mieliśmy lekcje języka, by jakoś się dogadać. Trener miał wtedy już ponad 65 lat, był znany i szanowany na całym świecie, a przychodził, siadał z nami w ławce i też się uczył. W żadnym wypadku nie musiał tego robić, chyba nawet trochę nie wypadało, ale chciał. 

Bardzo ufał młodym piłkarzom, w tym również mnie. Wystawiał mnie nawet na spotkania Ligi Mistrzów. Szkoda, że w PSV pracował tylko przez jeden sezon. 

A czegoś pan szczególnie żałuje? 

Wydaje mi się, że nie mam prawa żałować, bo podejmowałem dobre decyzje. W każdym miejscu, w którym wylądowałem, grałem w piłkę. Dla zawodnika to najważniejsze. Przynajmniej dla mnie, bo nie wyobrażam sobie, że trenowałbym cały tydzień, a później siedział na ławce czy na trybunach. Tak było tylko w PSV, ale tam grały gwiazdy. 

8908

Może po tym PSV powinien pan znaleźć lepszy klub. 

Nie grałem regularnie, więc nie mogłem przebierać w ofertach. Była szansa na klub w Bundeslidze, nawet już tam jeździłem, ale w końcówce sezonu spadł do drugiej ligi i temat przestał być aktualny. W Szkocji bardzo mocno chciał mnie wtedy trener i to było dla mnie kluczowe. 

Teraz to pan będzie trenerem? 

Jak już wspomniałem, pracuję jako asystent w naszej kadrze narodowej i jednocześnie jestem w trakcie wyrabiania licencji UEFA Pro. Wcześniej zbierałem też doświadczenie w Żalgirisie, w którym kończyłem karierę, a także w młodzieżowych kadrach. Powoli myślałem o tej pracy już wtedy, gdy odchodziłem z Polski i wracałem na Litwę. Przy czym najpierw coś jeszcze osiągnąłem jako piłkarz, bo z Żalgirisem wygraliśmy wiele trofeów, a w pucharach udało nam się wygrać z Lechem Poznań. Kiedyś grałem też z Legią jako piłkarz Vetry Wilno, więc miałem szczęście do polskich drużyn. Chociaż w tym meczu było bardzo gorąco i musiałem uciekać do szatni, żeby nie dostać gazem!

Wracając do pytania, oczywiście z czasem planuję zostać pierwszym trenerem, choć praca, którą mam dziś, też jest bardzo ciekawa. 

Czyli jakby co, to polskie kluby powoli mogą do pana dzwonić z ofertami? 

Niedługo dostanę licencję UEFA Pro i wtedy mogą! 

Idą trochę lepsze czasy dla litewskiej piłki? 

Powiem szczerze, że w najbliższej przyszłości będzie o to bardzo ciężko. Aktualnie nie jest to najlepszy okres. Na pewno potrzebujemy trzech-czterech lat, by dojrzeli nasi młodzi i zdolni zawodnicy. Na razie ciężko pracujemy i staramy się coś zmienić. 

Podobno waszym najbardziej utalentowanym graczem jest Justinas Marazas z Wisły Płock. Muszę panu powiedzieć, że to najlepiej nie wróży, bo początki ma u nas bardzo przeciętne. 

Trafił do znacznie mocniejszej ligi. Ma ledwie 19 lat, a już dostaje szanse. Oby miał to zaufanie w przyszłości. Uważam, że ma wielki talent, a fakt, że trafił do Polski tylko pomoże mu w tym, żeby go rozwinąć. Na pewno my jako sztab kadry będziemy się mu przyglądać. 

W tym kontekście chyba szkoda, że dziś raczej nie zagra Arvydas Novikovas. 

Uważam, że może zdarzyć się niespodzianka! Przynajmniej bardzo chciałbym zobaczyć go w akcji i to, jak Jagiellonia zdobywa Puchar Polski. 

Jeśli tak się stanie, pana trafienie nie będzie już najważniejszym w historii klubu. 

Ale to nic nie zmieni! Nie ma co żyć przeszłością. Kibicuję i litewskim piłkarzom, i Jagiellonii. Kibice tego klubu zasługują na to, żeby drużyna znów przywiozła puchar. 

Rozmawiał MATEUSZ ROKUSZEWSKI

Fot. newspix.pl

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Kanał Sportowy
08.04.2020

Park Maszyn: Kubica, Zmarzlik, Przygoński I Marszałek

 Michał Pol i Tomasz Smokowski zapraszają od 20:00 na Park Maszyn – gośćmi programu będą Robert Kubica, Bartosz Zmarzlik, Jakub Przygoński i Bartłomiej Marszałek.
08.04.2020
Blogi i felietony
08.04.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Brak transmisji z wydarzeń sportowych sprawia, że najchętniej skrytykowalibyśmy nawet reporterów nadających spod szpitali, którzy nie potrafią zachować prawidłowej sylwetki podczas swoich 60-sekundowych wystąpień. W pełni więc rozumiem, że nauczycielka języka polskiego, która wykonała na wizji kilka ćwiczeń rozciągających z miejsca stała się obiektem drwin. Przyznajmy – nie był to występ, który wymienilibyśmy jednym tchem […]
08.04.2020
Weszło
08.04.2020

Jestem very solid keeper, teraz będę very solid streamer! Wojtek Pawłowski wspiera szpitale

Podczas kwarantanny z piłkarzy wychodzi spora kreatywność. Po najedzeniu się makaronem można na przykład żonglować papierem toaletowym… I tego nie wyśmiewamy, w końcu lepiej siedzieć w domu i zachęcać do tego innych – w każdy możliwy sposób. Ale poza nagrywaniem takich filmików i próbami przebicia polskiego Messiego, są przypadki bezpośredniej pomocy szpitalom. Andrea i Sergiu […]
08.04.2020
Anglia
08.04.2020

Zaplecze Premier League może zostać wysadzone w powietrze

795,5 miliona funtów – to przychód wszystkich klubów Championship za sezon 2018/19. W tym samym okresie te same kluby z tej samej Championship przeznaczyły na wypłaty dla zawodników w sumie aż 854,8 miliona funtów. Co tu dużo mówić, zaplecze angielskiej ekstraklasy stało się jedną z najbardziej przepłaconych lig piłkarskich w Europie. Tamtejsze zespoły, marzące o […]
08.04.2020
Weszło
08.04.2020

Radomiak bez stypendiów miejskich. Czy to oznacza upadek?

Od dłuższego czasu zastanawialiśmy się, jak w obliczu koronawirusa poradzą sobie finansowo polskie kluby. Spory znak zapytania stawialiśmy zwłaszcza przy tych, które w dużej mierze żyły na garnuszku miejskim. Wiadomo było bowiem, że miasta będą miały w najbliższym czasie nieco inne problemy na głowie. Wygląda na to, że jako pierwszy w poważne kłopoty może wpaść […]
08.04.2020
Weszło
08.04.2020

„Podziękuję piłkarzom i wypiję z nimi flaszkę”, czyli niższe ligi w czasach wirusa

Wiemy, że kryzys związany z koronawirusem odbije się na klubach Ekstraklasy i pierwszej ligi. Widzimy przecież, co się działo i dzieje w Arce, Bełchatowie, Lechii, prezes Śląska mówił w wywiadzie dla nas, że będzie wyzwaniem zebranie odpowiedniej liczby zespołów na poziomie centralnym. Nie jest różowo, zdecydowanie. Ale skoro problemy ma góra piramidy, to co musi […]
08.04.2020
Weszło
08.04.2020

Klasyczny Mourinho. Najpierw pomógł starszym, teraz złamał rządowe zalecenia

Pamiętacie jeszcze historię o tym, jak Jose Mourinho błysnął obywatelską postawą i dostarczał starszym osobom zakupy? Sporo było nad Portugalczykiem zachwytów, sporo było też pochwał – zupełnie rzecz jasna zasłużonych. Problem w tym, że o ile wtedy „The Special One” ocieplił swój wizerunek, tak teraz zdecydowanie go pogorszył. A to za sprawą fotek zrobionych mu […]
08.04.2020
Weszło Extra
08.04.2020

Do dziś mam w domu ofertę nowej umowy z Evertonem, którą odrzuciłem

Mateusz Taudul nie skończył jeszcze siedemnastu lat, gdy w 2011 roku wyjechał z MSP Szamotuły do Evertonu. Jego historia jest jednak dowodem, że wczesne opuszczenie Polski, bez debiutu w seniorskiej piłce, to bardzo duże ryzyko, bo można wrócić z niczym. Gdyby kilka spraw ułożyło się szczęśliwie, być może dziś miałby przynajmniej kilka meczów na ławce […]
08.04.2020
Weszło
08.04.2020

QUIZ. Na kim zarobiły kluby Ekstraklasy?

Zimą ustanowiono nowy rekord transferowy Ekstraklasy. Choć Mariusz Piekarski odgraża się, że niedługo pobije go Michał Karbownik, koronawirus może namieszać na rynku do tego stopnia, że wielkie kwoty dalej będą dla polskich klubów nieosiągalne. W ramach kolejnej odsłony naszych quizów przygotowaliśmy więc, tak dla odświeżenia pamięci, zestawienie najwyższych transferów wychodzących w dotychczasowej historii naszej ligi. […]
08.04.2020
Weszło
08.04.2020

Jak piłkarz ma się zgodzić na obniżkę, gdy od stycznia nie dostaje pensji? 

– Trzeba piłkarzy zrozumieć – jak ma się zgodzić na obniżkę, skoro od stycznia nie dostaje pensji? Dlaczego wcześniej klub nie płacił, skoro np. dostał transzę z Canal+ lub od sponsorów? I niech najpierw zapłaci to, z czym zalega, wtedy można rozmawiać dalej – mówi Euzebiusz Smolarek, który prężnie działa w temacie obniżek kontraktów. Z […]
08.04.2020
Weszło
08.04.2020

Facet czyta „365 dni”, odcinek 6: You Can Dance na festiwalu w Wenecji

– Jedyne, co irytuje mnie w naszej sytuacji, to fakt, że grozi mojej rodzinie – Laura Biel mocno rozpoczyna dziewiąty rozdział książki. Mocno, bo wcześniej, o czym wam nie pisałem, widziała jak don Massimo wykonał egzekucję. Na terenie swojej wyczesanej willi ot tak po prostu strzelił komuś w łeb. Z zimną krwią, bez mrugnięcia okiem. […]
08.04.2020
Kanał Sportowy
08.04.2020

Smokowski i jego TOP10 zaskakujących transferów polskich piłkarzy

 Z Sokoła Tychy do bramki Feyenoordu? Polak bez choćby minuty w reprezentacji – nie licząc U-18 – z miejscem w szalonym gangu Wimbledonu? W historii polskiej piłki nie brakowało transferów szokujących. Tomasz Smokowski zaprasza na TOP10 najbardziej zaskakujących zmian barw, których bohaterami byli polscy piłkarze.
08.04.2020
Bukmacherka
08.04.2020

Bramki po przerwie w Nikaragui? Można na typ zarobić!

Mamy tu fanów nocnych rozgrywek w Nikaragui? Z pewnością! Dlatego też sprawdzamy, co legalny bukmacher Superbet przygotował dla tych, którzy chcą zarobić na tej egzotycznej lidze. Na tapet bierzemy dwa pierwsze spotkania, na które mamy naprawdę niezłe kursy! Sprawdźcie naszą analizę! Managua FC – Ocotal Ostatnie mecze bezpośrednie: PRWWW Poprzednie spotkania Managui: RRWWW Ostatnie mecze […]
08.04.2020
Weszło
08.04.2020

Szturm na I ligę zakończony pod Tobrukiem i Monte Cassino

Czarni, Hasmonea, wreszcie najsłynniejsza i najmocniejsza Pogoń Lwów. Miasto Górskiego, Kuchara i Matyasa, legend polskiej piłki. Potężna i piękna historia, ośrodek kultury i sztuki. O Polakach we Lwowie, o lwowskim futbolu, lwowskich trenerach, działaczach i mecenasach sportu napisano dziesiątki książek, setki publikacji. Ale tuż za miedzą wyrastała inna potężna ekipa, która miała wszystko, by w […]
08.04.2020
Bukmacherka
08.04.2020

Walka o finał Pucharu Białorusi w Brześciu. Dynamo znów ogra Szachcior?

Przed nami pucharowe emocje! W środę zwykle pisaliśmy to przy okazji meczów Ligi Mistrzów, ale dziś nie mamy takiego przywileju. Chętnie obejrzymy natomiast spotkania na Białorusi, gdzie rozegrane zostaną półfinału pucharu kraju. W jednym z nich obejrzymy powtórkę z niedawnego starcia o Superpuchar Białorusi pomiędzy Dynamem Brześć i Szachciorem Soligorsk. Sprawdź ofertę legalnego bukmachera eWinner […]
08.04.2020
Weszło
08.04.2020

„Wielu się cieszyło, że przez kontuzję nie pojechałbym na EURO”

W środowej prasie kilka ciekawych wywiadów. Dawid Kownacki opowiada o kryzysie formy, hejcie ze strony kibiców i dorastaniu jako facet. Sergiu Hanca rozwija wątki dotyczące pomagania. Marcin Animucki przedstawia scenariusze dotyczące dokończenia sezonu w Ekstraklasie. Do tego rozmowa z prezesem Dolnośląskiego ZPN i dosadne opinie Henryka Wawrowskiego na temat postawy wielu piłkarzy w czasie pandemii. […]
08.04.2020
Bukmacherka
08.04.2020

Czym jest bezpieczny zakład? Czyli kupon z kołem ratunkowym

Koło ratunkowe u bukmachera? Tak, to możliwe. Bezpieczny zakład to opcja, dzięki której możemy wygrać nawet z jednym pudłem na kuponie. Jak obronić się przed największą zmorą graczy? Wystarczy spełnić określone warunki i postawić bezpieczny zakład. Nasz poradnik wyjaśni wam, o co konkretnie chodzi oraz jak skorzystać z tej opcji. Czy warto stawiać bezpieczny kupon? […]
08.04.2020
Bukmacherka
08.04.2020

Mistrz Tadżykistanu wraca do gry!

Do grona lig, które możemy śledzić w tych trudnych dla kibica czasach, dołączyła ekstraklasa w Tadżykistanie. W środku tygodnia do gry wraca mistrz kraju, Istiqlol Dushanbe. W pierwszej kolejce krajowy potentat zmierzy się z beniaminkiem rozgrywek, a my możemy na tym nieźle zarobić w BETFAN! Dushanbe 83 – Istiqlol Dushanbe Derby Dushanbe to coś, na […]
08.04.2020