post Avatar

Opublikowane 17.04.2019 17:15 przez

redakcja

Ostatnie decyzje Lecha Poznań w kwestii budowania drużyny to jedno wielkie pasmo pomyłek. Najbardziej dobitnie widać to na przykładzie zatrudniania i zwalniania trenerów, zwłaszcza w kontekście zadań, które są stawiane przed kolejnymi szkoleniowcami. Również przejrzenie ruchów na rynku transferowym grozi depresją u każdego poznaniaka. Dziś okazuje się, że ludzie, którzy popełnili szereg błędów przy wyborze trenera i dwa szeregi przy budowie drużyny, mają wybrać nowego trenera i zbudować nową drużynę. 

Słowo „rewolucja” towarzyszy Lechowi mniej więcej od zwolnienia Macieja Skorży. To wtedy uznano, że pewien pomysł się wypalił i nadszedł czas na poszukiwanie nowych rozwiązań. Ciekawostka: to sezon, w którym regularnie grali m.in. Burić, Trałka, Gajos i Jevtić. Od tej pory rewolucja… trwa. Pełza.

Zatrudniono Nenada Bjelicę, by rozbudził w zespole mentalność zwycięzców, ściągając do tego ludzi z mentalnością zwycięzców. Oczywiście zwycięstw jakichś większych nie było, a w Lechu na dłużej nie zakotwiczył ani Bjelica, ani ściągnięci przez niego ludzie z mentalnością zwycięzców (Dilaver!). Zatrudniono Ivana Djurdjevicia, by zaczął od nowa, na wartościach i fundamentach, które sprawiły, że Lech jest jednym z dwóch największych klubów w Polsce. Miał przejrzeć kadry, odstrzelić tych bez charakteru wojownika, po czym zbudować nowy skład, gotowy do walki, nie tylko spacerów po parku. Niestety, zanim przejrzał kadry, przestał pracować w klubie. Wtedy postanowiono, że za rewolucję powinien odpowiadać Adam Nawałka, perfekcjonista z okiem do piłkarzy. Zanim jednak Nawałka zdążył kogokolwiek tym okiem wypatrzyć, rozstał się z Poznaniem.

Nie odważę się bronić ani coraz mocniej odlatującego w ostatnich miesiącach pracy dla Lecha Bjelicy, ani Djurdjevicia czy Nawałki. Każdy z nich miał szereg wad, każdy z nich popełnił błędy. Problem polega na tym, że postawiono przed nimi zadania, a następnie nawet nie pozwolono przystąpić do ich realizacji. Problem polega na tym, że większość z zagrożeń związanych z wyborem tych nazwisk (brak doświadczenia Ivana, specyficzny styl pracy Nawałki) była jasna od początku. Ktoś (ktoś!) podjął decyzję, że godzimy się z zagrożeniami, licząc, że dobrze wypełnią zadania. Po czym dosłownie kilkanaście tygodni później stwierdził (ten ktoś), że w sumie kij z zadaniami, wady są nie do przyjęcia.

Od zwolnienia Skorży zaraz miną cztery lata. Mam wrażenie, że przez cały ten okres w Lechu trwa poszukiwanie człowieka odpowiedniego do przeprowadzenia rewolucji. Co chwila okazuje się, że ten wymarzony kandydat do budowy nowego Kolejorza za rzadko myje zęby, więc szukamy następnego. I jeszcze następnego. I jeszcze następnego.

W międzyczasie kolejne okienka transferowe umykają. Nie wiadomo, kto jest odpowiedzialny za transfer Dioniego, kto chciał Chobłenkę, kto Barkrotha. Kto brał Vujadinovicia, kto Goutasa, kto Raduta. Ten słynny skauting, który wprowadził do polskiej ligi Hamalainena, Lovrencsicsa, Tetteha, Kadara czy Arajuuriego, teraz notuje wtopę za wtopą. I o ile niektóre transfery wyglądały na rozsądne (sam chwaliłem Lecha za… Wołkowa), o tyle przy niektórych aż prosiło się o pytanie: czy wy o nim nie przeczytaliście ani jednego artykułu?

Gdybym był kibicem Lecha, najstraszniejsze byłyby dla mnie dwa momenty. Gdy wybierany jest nowy trener i gdy ogłaszany jest nowy transfer. Ostatnie lata pokazały, że gdy Piotr Rutkowski zwołuje konferencję, na której pokazywane są nowe twarze, już wkrótce te twarze dołączą do długiej listy poznańskich rozczarowań. Tylko Piotr Rutkowski pozostanie na stanowisku i zwoła kolejną konferencję, na której zaprezentuje jeszcze nowszych pracowników.

Zapadła decyzja o wielkim czyszczeniu, ze składu odpada 10 nazwisk, a razem z transferami – może nawet koło 13-14. Do tego nowy trener. O tym kim będzie nowy trener, jaki będzie miał wpływ na decyzję oraz kto ostatecznie zastąpi tych skreślonych lechitów, zadecyduje w dużej mierze ten sam człowiek, który decydował o wszystkim od czasu zwolnienia Skorży.

Poznajecie tego kota?

Znalezione obrazy dla zapytania andrzej to jebnie

***

Od dłuższego czasu przekonuję tę garstkę, która chce mnie słuchać, że łączenie wyników gry reprezentacji z kondycją piłki w danym państwie jest kompletnie bez sensu. Składają się na to trzy zasadnicze kwestie.

Po pierwsze: rozwój piłki klubowej. Dzięki rosnącym przychodom nie tylko wśród ścisłej elity europejskiego futbolu, ale także wśród klubów ze środka Serie A czy Ligue 1, coraz łatwiej o transfer nastoletniego chłopaka. Najbardziej charakterystyczne przykłady w naszej reprezentacji to pewnie Grzegorz Krychowiak oraz Wojciech Szczęsny, ale pamiętajmy, że zagraniczny epizod w juniorskich czasach mieli też choćby Kamil Glik czy Piotr Zieliński. Piłkarze wyjeżdżają coraz wcześniej i coraz wcześniej wkręcani są w zagraniczny młyn szkoleniowy. To oczywiście osłabia naszą piłkę klubową, bo Legia, Lech czy Pogoń tracą już nie ukształtowanych piłkarzy, ale nawet co bardziej obiecujących juniorów. W zamian jednak dostajemy zawodników gotowych do gry na wysokim poziomie już do reprezentacji. Trzeba pochylić czoło przed Arką Gdynia, że wypatrzyła nastoletniego Krychowiaka, ale piłkarza zrobiły z niego kluby z Francji (i tak naprawdę to reklamą ich szkolenia jest dziś Krychowiak).

Po drugie: zbyt mała próba, by mówić o trendach. By dana reprezentacja osiągnęła świetny wynik, wystarczy jakichś czterech kozackich piłkarzy i ośmiu niezłych wyrobników. Do tego w miarę korzystne losowanie, porządny trener i cyk, nawet Rosja jest w stanie znaleźć się pośród ośmiu najlepszych drużyn świata. Czy to oznacza, że rosyjska piłka jest w lepszej kondycji niż niemiecka czy hiszpańska? Moim zdaniem jeśli już chcielibyśmy mierzyć potencjał poprzez reprezentację, najlepiej uczynić to poprzez porównanie jedenastki nieobecnych. Widzieliście nazwiska w jedenastce nieobecnych reprezentacji Francji? Martial, Lacazette, Rabiot, Coman – goście, którzy okazali się za słabi, by mieć miejsce w 23-osobowej kadrze turniejowej. Niemcy przed mundialem zostawili w domu Sane, Hiszpanie Moratę, Fabregasa, Alonso czy Javiego Martineza. Czy szkolenie w Gabonie mamy oceniać przez pryzmat Aubameyanga? System szkolenia w Egipcie ma reklamować Salah? No nie. Moim zdaniem więcej powie nam sprawdzenie potencjału dwudziestego zawodnika z kadry. U Niemców to może być Brandt czy Sule, u nas Teodorczyk czy Peszko.

Po trzecie: zwiększona losowość rozgrywek. Widać to nawet na naszym przykładzie – czy ze zdrowym Glikiem mecz z Senegalem wyglądałby tak samo żałośnie? Cztery lata przygotowań mogą zostać zmarnowane w jeden wieczór, przy kompletnie przypadkowej przyczynie. W lidze zawsze masz miejsce do nadrobienia strat, zawsze możesz odkuć się po chwilowym kryzysie. W piłce reprezentacyjnej często 90 minut decyduje o postrzeganiu zespołu przez całe lata. Już nie wspominając o rzutach karnych. Dlatego tak kochamy mundiale, na których kopciuszek może utrzeć nosa wszystkim faworytom i dlatego tak często pomstujemy na defensywną grę poszczególnych reprezentacji. Co z tego, że Iran przeciw Hiszpanom zagrał totalny antyfutbol, pełen wybijania na oślep i symulowania urazów. Świat przecież opisał ich jako tych, którzy nieomal nie urwali punktów wielkim faworytom.

Moja teoria jest taka: można mieć naprawdę średnią kadrę, a jednocześnie mocno rozwinięty futbol (Holandia), a jednocześnie w miarę dobrą kadrę i bardzo kiepski futbol (Polska).

Dlatego zmartwił mnie wywiad Łukasza Olkowicza z prezesem Zbigniewem Bońkiem. Szef Polskiego Związku Piłki Nożnej i najważniejsza osoba w naszej piłce długimi fragmentami rozmowy sprowadza poziom gry w Polsce do wyników poszczególnych reprezentacji, a nawet gry poszczególnych piłkarzy.

Skoro praca z młodzieżą w Niemczech wygląda tak dobrze, są tak fantastyczni, to pytam, jaki wynik osiągnęli w mistrzostwach świata?

I tym mamy się pocieszać? Że odpadliśmy w grupie tak samo jak Niemcy?

Zbigniew Boniek: Przegraliśmy z Senegalem, ale jak byśmy wyszli jednym napastnikiem i dwoma defensywnymi pomocnikami, to nie wiem, jak by się to skończyło.

(…)

Proszę pana, to nie jest tak, że ktoś studiuje pięć lat w Portugalii i staje się lepszym trenerem. Niedawno nasza reprezentacja U-21 ograła Portugalię. Na jej terenie. Widzi pan…

Jak mamy się tak licytować, to ich pierwsza reprezentacja z nami wygrała, podobnie jak U-20.

Zbigniew Boniek: Ale z kim?

Na przykład w Lidze Narodów w Chorzowie.

Zbigniew Boniek: Ale u siebie ledwo zremisowała, w ostatnich dziesięciu minutach miała gorąco… A nam remis też dawał losowanie z pierwszego koszyka. No, piłka taka jest. Mówi pan o profesjonalnym futbolu. Już mieliśmy jednego portugalskiego trenera w Legii. Od rana do wieczora się z niego nabijaliście.

(…)

Z czego to wynika, że nasi piłkarze odstają wyszkoleniem technicznym?

Zbigniew Boniek: Zieliński nie odstaje.

(…)

Dlaczego nie szkolimy tak, jak w Hiszpanii, Belgii czy Chorwacji?

Zbigniew Boniek: A kto panu tak powiedział?

Widać po wynikach.

Zbigniew Boniek: Jakich? 

Reprezentacji, klubów. Gdzie była Chorwacja w ostatnich mistrzostwach świata?

Zbigniew Boniek: A gdzie była w ostatnim EURO? W piłce czasami się wygrywa, a czasami przegrywa. My w tym turnieju przegraliśmy z Portugalią po karnych. Gdybyśmy ją pokonali, to jestem przekonany, że zagralibyśmy w finale. Absolutnie pana nie rozumiem. O czym my mówimy? Czy pan uważa, że wynik reprezentacji na najwyższym szczeblu ma jakiekolwiek uzasadnienie w szkoleniu, mówimy o dzieciach 6–12 lat? Jeżeli pan tak mówi, to czekajmy lata.

Dowodami na wyższość/równość polskiego i portugalskiego futbolu mają być Ricardo Sa Pinto (nie Jose Mourinho, nie Carlos Queiroz, nie Andre Villas-Boas, nie Marco Silva, nie Fernando Santos, nie Leonardo Jardim) oraz zwycięstwo Polski U-21 nad Portugalią U-21? Zielińskiemu piłka nie odskakuje, więc pozostały tysiąc polskich piłkarzy odstających technicznie od rówieśników z zagranicy jest usprawiedliwiony? Gdybyśmy zameldowali się w finale Euro, to nie byłyby potrzebne rozmowy o systemowych rozwiązaniach na samym dole?

Prezes Boniek dość trafnie krytykuje polskie kluby za zarządzanie, ale już nie za szkolenie. Wymienia dokonania PZPN-u (wcale nie takie małe, CLJ to naprawdę przełomowa zmiana, Pro Junior System to też bardzo sympatyczna wędka, certyfikacja może być kolejnym takim krokiem), ale jednocześnie wymienia usprawiedliwienia: pogodę, media społecznościowe, brak umiejętności zrobienia przewrotu. Zgadzam się z prezesem, że za dzieciaki  odpowiadają przede wszystkim kluby, zresztą nie trzeba tutaj jakiegoś wielkiego filozofa futbolu – wystarczy spojrzeć co zrobił przez ostatnie lata Lech Poznań i jakie uzyskał z tego profity.

Czego więc oczekiwałbym od prezesa? Ano przymuszenia klubów do tego, by w kwestiach akademii szły drogą Lecha Poznań. Nie chcę się powtarzać z tymi samymi argumentami co zawsze, ale skoro organizatorzy rozgrywek i organy licencyjne mogą regulować co do jednego luksa natężenie oświetlenia w jupiterach na stadionie, to dlaczego nie mogą podostrzyć w kwestii budżetów akademii? Infrastruktury młodzieżowej? Skoro mogą regulować poziom uprawnień szkoleniowców w pierwszym zespole, to czemu nie w drużynach młodzieżowych? I tak dalej, i tak dalej. Zamiast tego mamy dość duży fragment o tym, że 37 kolejek to za dużo.

Dlatego przy rozmowach o szkoleniu pragnąłbym dwóch rzeczy: nie powoływania się przy nich na wyniki reprezentacji i pamiętania, że lepsze zarządzanie na klubach można dość łatwo wymusić. Skoro nie działa marchewka – kwoty za Bednarka czy Kownackiego – może zadziała kij Komisji ds. Licencji.

Opublikowane 17.04.2019 17:15 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
28.05.2020

Coraz mniej jest typowych „dziesiątek”. Ta pozycja chyba wymiera

– Większość „dziesiątek” przenosi się do boku, przeważająca liczba zespołów gra z jednym defensywnym pomocnikiem i dwiema „ósemkami”. Wszystko idzie w tym kierunku, że w środku pola grają piłkarze box-to-box. Dużo biegający, podłączający się i z przodu, i z tyłu. A rozegranie przenosi się na boki – mówi w rozmowie z kwartetem „Kanału Sportowego”: Żewłakow, Smokowski, Borek, Stanowski […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Animucki: Teraz wszyscy jesteśmy zdrowi i chcemy, by tak pozostało też na koniec sezonu

Gościem dzisiejszego programu Ekstra Back na Kanale Sportowym był Marcin Animucki, prezes zarządu Ekstraklasy SA. Prowadzący program Mateusz Borek, Tomasz Smokowski, Michał Żewłakow oraz Krzysztof Stanowski przepytali prezesa pod kątem powrotu ligi – zwłaszcza wyników badań, które spływały jeszcze kilkadziesiąt minut temu oraz sprzedaży praw telewizyjnych do Portugalii czy Anglii.  Ostatnie godziny dość nerwowe, ostatnie […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Bartoszek: Ci, którzy odeszli z Korony, sami odłożyli rękawicę

Utrzymanie Korony Kielce? Cóż, widzieliśmy kilka łatwiejszych zadań do wykonania. Maciej Bartoszek zapewne też, a jednak jeszcze przed pandemią podjął się tej wyjątkowo trudnej misji. Po przymusowej przerwie w rozgrywkach wygląda ona na… jeszcze trudniejszą. Stan kadrowy Korony jest taki, że na stoperze testowany jest Michal Papadopoulos. Co słychać w Kielcach? Jaki jest plan na […]
28.05.2020
Inne sporty
28.05.2020

Ostatni trening za nami. Od jutra w ORLEN Stay&Play ruszają finały

Emocje rosły z każdym kolejnym treningiem. Drużyny analizowały grę potencjalnych rywali, próbując doszukać się słabości. W ruch poszły komputery, programy nagrywające i własne oczy. Jutro okaże się, kto najlepiej odrobił pracę domową – rozpocznie się faza grupowa turnieju ORLEN Stay&Play w Rocket League. Dziś jednak mieliśmy okazję obejrzeć jeszcze jeden, ostatni trening. Tym razem swoich […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Oficjalnie: Włosi też wracają do gry. Najpierw puchar, potem Serie A

Piękny to jest dzień dla kibiców futbolu, mimo że zbyt wielu hitów dzisiaj nie zobaczą. Piękny dlatego, że spływają do nas same dobre informacje. Najpierw oficjalne daty powrotu na boiska ustalili Anglicy. Teraz dokładamy do tego potwierdzenie od włoskiego rządu, który pozwolił na powrót Serie A, Serie B oraz Pucharu Włoch. Po dzisiejszej konferencji ministra […]
28.05.2020

Live od 21:00 – Ekstra Back – Borek, Stanowski, Smokowski, Żewłakow

Może uznacie nas za wariatów, dziwaków, popaprańców, ale my naprawdę czekaliśmy na powrót PKO Bank Polski Ekstraklasy. I nareszcie, w końcu, doczekaliśmy się – w piątek wraca polska liga. Dlatego też dzisiaj wieczorem czas na specjalny program na Kanale Sportowym w całości poświęcony Ekstraklasie – Ekstra Back. Nazwa mówi sama za siebie, nic dodawać nie […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Miasto kupuje akcje Ruchu. W czym rzecz?

„Niebiescy”, przez przedwczesne zakończenie sezonu, na stulecie klubu utknęli w III lidze. Dzisiaj przyszły dla Ruchu  ciut lepsze wiadomości, bowiem poprzez wykup akcji Urząd Miasta przekazał klubowi zauważalną kwotę. Na czym faktycznie polega ten manewr? Z jakimi wiąże się konsekwencjami? Wiadomo jak drzewiej bywało w Ruchu, ile było znaków zapytania wokół zarządzania finansami tego klubu. […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Miłość do Wisły Kraków mam w genach

Popołudnie przed meczem Wisły z Panathinaikosem. Węgrzcanka Węgrzce Wielkie. Mały podkrakowski klubik, w którym swoje pierwsze kroki stawiał Kazimierz Kmiecik. Artur Kawula, syn innej legendy Wisły, Władysława, zabiera na trening swoją córkę. Karolina staje między słupki, jej koledzy uderzają rzuty karne. Piłka trafia w rękę. Okropny ból. Dochodzi do złamania. Trzeba jechać do szpitala, ale… […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Wygląda, że to koniec czekania. Premier League ma wrócić 17 czerwca!

Powrót Bundesligi był dla wielu strasznie radosną informacją, powrót Ekstraklasy, to dla nas, nie ukrywajmy, dziwaków, kapitalna wiadomość, ale restart Premier League to już news globalny. Najbardziej popularna liga, z pewnością najbogatsza, czy najlepsza, kwestia sporna, na pewno w TOP2. Dlatego wiadomość, którą podało dzisiaj BBC, jest tak elektryzująca. Jej Wysokość ma wrócić do grania […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

1/4 pojemności stadionu obejrzy mecz na Węgrzech

Przyzwyczailiśmy się już do tego, że w czasach koronawirusa sytuacje toczą się dynamicznie. Jeszcze chwilę temu pisaliśmy o tym, że Polska wpuszczając kibiców na stadiony może być pionierem, a tu cyk – trybuny powoli zaczynają zapełniać Czesi, głośno mówi się o tym w Szwajcarii (o komplecie), do tysiąca widzów wpuszczą w najbliższej kolejce Serbowie, inną […]
28.05.2020
Blogi i felietony
28.05.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Futbol. Co jest jego podstawą? Fundamentem? Zasadą, bez której piłka nożna nie byłaby już piłką nożną? Oczywiście liczba dostępnych zmian. Przejdziemy z trzech na pięć i pozamiatane. Można się przerzucić na krykiet. Wszyscy podskórnie czujemy, że pięć dostępnych zmian to większy gwałt na piłce nożnej niż jakby wprowadzić możliwość gry ręką na całym boisku. Gorzej […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Mundial 2022: Wielkie pieniądze i wielka polityka, czyli po co Katarowi te mistrzostwa?

Około 3 mln zagranicznych turystów odwiedziło Rosję podczas piłkarskich mistrzostw świata w 2018 roku. Gdyby podobnie liczna grupa zdecydowała się wykorzystać mundial w 2022 jako okazję do wizyty w Katarze, oznaczałoby to, że przyjezdnych byłoby tam więcej niż mieszkańców kraju. Robi się jeszcze ciekawiej, gdy wziąć pod uwagę, że wśród zamieszkujących Katar 2,7 mln osób, […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Mini-zgrupowania, masażyści i… piwo, czyli plan Chojniczanki na utrzymanie

Sześć punktów straty do bezpiecznego miejsca, siedem wyjazdowych meczów z rzędu. Tak, pozycja Chojniczanki przed restartem sezonu jest wyjątkowo trudna. Ale dla chojnickich fanów mamy też dobre informacje, które na antenie Weszło.FM przekazał wiceprezes Jarosław Klauzo. – Piwo po wygranym meczu? Nie rozmawialiśmy o tym, ale profesjonalizm to nie znaczy zamordyzm. Trener Smółka, trener przygotowania fizycznego […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Lech znów będzie miał problem z murawą. „Koronawirus zatrzymał budżety”

Jak bumerang wraca temat problemu murawy na stadionie Lecha Poznań. Architektura stadionu jest beznadziejna i właściwie niemożliwe jest na nim utrzymanie dobrej murawy bez doświetlania trawy lampami. A w obliczu kryzysu spowodowanego koronawirusem Kolejorz pieniędzy na takie zużycie prądu nie miał. Dlatego już dziś możemy się spodziewać, że boisko będzie w strzępach. – Przez te […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

W futsalu też zamieszanie: zmiana decyzji ws. awansów, środowisko podzielone

Nie udało się bez kontrowersji przedwcześnie zakończyć sezonu w niższych ligach. Nie udało się bez kontrowersji przedwcześnie zakończyć sezonu w lidze kobiet. Dlaczego więc futsal miałby być gorszy? Tu także powstało duże zamieszanie, konkretnie dotyczące awansów z I ligi do ekstraklasy. W centrum wszystkiego znajduje się prezes spółki zarządzającej najwyższym szczeblem, który jednocześnie jest trenerem […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Cracovia z Legią, Lech z Lechią. Znamy pary półfinałowe Totolotek Pucharu Polski

Cracovia zagra z Legią Warszawa przy Kałuży, Lech przy Bułgarskiej podejmie Lechię. Tak wyglądają półfinały Totolotek Pucharu Polski. Długo trwała faza ćwierćfinałowa, bo przedzielona koronawirusem, w trakcie którego rozważano, czy w ogóle ta edycja zostanie rozstrzygnięta – cieszymy się, że będzie, bo zapowiadają się znakomite mecze. Co tu kryć, przy takim zestawie półfinalistów, jak by […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Odmrażania futbolu ciąg dalszy. W sobotę rusza liga ukraińska

Kolejne rozgrywki oficjalnie wracają do gry. Jak poinformowała tamtejsza federacja, w sobotę – po raz pierwszy od połowy marca – na boiska wybiegną piłkarze ukraińskiej ekstraklasy. Jest już zgoda rządu, na którą niecierpliwie wyczekiwano. Trzeba swoją drogą przyznać, że Ukraińcy, podobnie zresztą jak my, ruszają z przytupem, ponieważ już w niedziele odbędzie się największy szlagier, […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Będą puchary – nie będzie cięcia. Przy Kałuży grają o pełne pensje

Wszyscy, poza Januszem Golem, zawodnicy Cracovii zgodzili się na 50-procentowe obniżki płac przy okazji koronawirusa. Ale, co zdradził wczoraj w „Kanale Sportowym” Michał Probierz, to nie oznacza, że połowa zapisanych w kontraktach pieniędzy przepadnie. Zarząd „Pasów” uzgodnił bowiem, że w razie awansu do pucharów, będą one wypłacone w formie premii. – Cały zarząd, włącznie z prezesem, […]
28.05.2020