post Avatar

Opublikowane 30.03.2019 07:26 przez

redakcja

– Nie podoba mi się, jak Sa Pinto rzuca się na trenera rywali albo nie podaje mu ręki. Tak jak podejście do mediów. Można być zdecydowanym, ale nie wolno przekraczać granicy szacunku do innego człowieka. Mogę powiedzieć, że na pewno bym go nie zatrudnił. Był jednym z kandydatów do objęcia Legii po Besniku Hasim. Po konsultacji jednogłośnie uznaliśmy, że nie jest to dobry kandydat – mówi w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” Bogusław Leśnodorski, były prezes warszawskiej Legii.

SUPER EXPRESS

Lukas Podolski próbuje sił w sumo. Ale w rozmowie z „SE” zdradza też, kiedy mogą się go spodziewać w Zabrzu kibice Górnika. To znaczy… nie do końca zdradza, bardziej odwleka.

– Kontrakt w Japonii masz do grudnia. Wiadomo już co dalej?
– Nie wiadomo. Nie mam ciśnienia, nie muszę przyszłości rozstrzygnąć już teraz. Zobaczymy co życie przyniesie, z którego miasta, klubu zadzwoni telefon. Wtedy się zastanowię.

– Wiadomo, że chętnie zadzwoniliby z Zabrza…
– Wiadomo, że Górnik jest w moich planach, ale nie mogę powiedzieć, że na przykład zagram tam już za rok. Może za dwa, trzy? Fizycznie dobrze się czuję. Jeśli kontuzje nie przeszkodzą, to trochę jeszcze pogram. A co do Górnika, to staram się rozwijać moją współpracę z klubową akademią. Staramy się coś robić, choć wiadomo, że w Anglii czy w Niemczech takie projekty idą łatwiej. Mam jednak nadzieję, że zrobimy w Zabrzu coś fajnego.

Zrzut ekranu 2019-03-30 o 06.20.26

Adam Frączczak może wrócić do pokonywania rywali na boisku, gdy pokonał tego w samym sobie – guza przysadki mózgowej.

– Jak z uderzeniami piłki głową?
– Przez pierwsze dwa, trzy miesiące po operacji miałem zakaz główkowania. Później uderzałem piłkę lekko, pod kontrolą, żeby zobaczyć, jak głowa na to reaguje. Teraz w trakcie treningów po dośrodkowaniach kolegów staram się uderzać piłkę z normalną siłą. Jest mała blokada podczas główkowania, ale z każdym treningiem jest lepiej. Nie ma wymagania, żebym używał jakiegoś specjalnego kasku.

– Zagrasz w lidze jeszcze w tym sezonie?
– To pytanie do trenerów. Czuję się coraz lepiej i chciałbym jak najszybciej wyjść na boisko. Zakładam, że niedługo będę mógł zgrać w meczach rezerw, bo nie sądzę, żebym od razu był w kadrze pierwszego zespołu.

Zrzut ekranu 2019-03-30 o 06.20.41

PRZEGLĄD SPORTOWY

Zrzut ekranu 2019-03-30 o 06.29.52

Bogusław Leśnodorski rozmawia z „PS” przed meczem Wisły z Legią. Jednemu klubowi pomagał, drugiego był prezesem. Wypowiada się między innymi o Sa Pinto – nieszczególnie pochlebnie. Leśnodorski zdradza też, że jednogłośnie odrzucono kandydaturę Sa Pinto, gdy jeszcze był w Legii.

– Jak pan ocenia Ricardo Sa Pinto?
– Nie znam gościa, ale chyba nie spotkałem nikogo, kto dobrze o nim mówi. Od strony sportowej dopóki ma wyniki, jest dobry, a czas na ocenę przyjdzie po końcu sezonu lub, jeśli dotrwa na stanowisku, po eliminacjach europejskich pucharów. To weryfikacja trenera od strony sportowej. Ale jeśli zdobędzie tytuł, wywalczy awans do Ligi Mistrzów, zostanie zapamiętany na lata. Nie fair oceniać go wcześniej. Na razie Legia niestety odpadła z Pucharu Polski. Byłem załamany po tym meczu. Nie wiem, czy oddaliśmy strzał, przecież nawet Kuchy zdobył bramkę po podaniu rywala, za to mieliśmy 163 straty. Natomiast nie podoba mi się, jak Sa Pinto rzuca się na trenera rywali albo nie podaje mu ręki. Tak jak podejście do mediów. Można być zdecydowanym, ale nie wolno przekraczać granicy szacunku do innego człowieka. Mogę powiedzieć, że na pewno bym go nie zatrudnił.

– Czy to prawda, że Sa Pinto był jednym z kandydatów do objęcia Legii po Besniku Hasim, ale go nie wybraliście?
– Po konsultacji jednogłośnie uznaliśmy, że nie jest to dobry kandydat.

– Czy Dariusz Mioduski brał wtedy udział w tych konsultacjach?
– Chyba nie. Na 99 procent z nim tego nie konsultowaliśmy. Darek nie był zaangażowany w bieżące funkcjonowanie klubu, choć nie wykluczam, że coś wiedział o tej sprawie.

Zrzut ekranu 2019-03-30 o 06.30.08

Przed Śląskiem arcyważny okres – do końca sezonu będzie grać już tylko z zespołami z dolnej połówki tabeli, w większości z rywalami do pozostania w lidze.

14., 13., 15., 12. – to nie liczby wytypowane przez piłkarzy z Oporowskiej do kuponu totolotka, tylko aktualne miejsca w tabeli kolejnych rywali, z którymi wrocławianie zmierzą się do końca sezonu zasadniczego. Widać jak na dłoni – dopóki nie będzie matematycznie zagwarantowanego utrzymania, dla Śląska nie będzie już spotkań ważnych. Będą tylko i wyłącznie superważne. Na pocieszenie dla wrocławskich fanów – liderzy zespołu, w tym Pich, w takim graniu mają doświadczenie jak mało kto. Zespół z Oporowskiej wystąpi w grupie spadkowej czwarty raz z rzędu. Nigdy nie miał wielkich problemów z zapewnieniem sobie w niej ligowego bytu.

Bartosz Bosacki nie wierzy w rewolucję na wielką skalę w Lechu Poznań.

– Przy Bułgarskiej trwa gorący okres. Latem Lech ma przejść kadrową rewolucję i z drużyną może pożegnać się nawet kilkunastu zawodników. Jak pan podchodzi do tego tematu i doniesień o wielkim wietrzeniu szatni Kolejorza?
– Na razie pojawiło się to w mediach, klub jeszcze żadnych oficjalnych komunikatów w tej sprawie nie wydał i jakoś nie chce mi się wierzyć, że taka rewolucja, na tak dużą skalę, rzeczywiście się w Lechu wydarzy. W Poznaniu już mają pewne doświadczenia w tym temacie i wiedzą, że jeśli w jednym oknie transferowym wymieni się kilku piłkarzy, potem nie da się wszystkiego poukładać na nowo w dwa czy trzy tygodnie. A teraz podobno do wymienienia miałoby być aż kilkunastu piłkarzy. Być może to było przygotowywane już od jakiegoś czasu, bo przecież zimą klub nie wykonywał wielkich ruchów na rynku transferowym, ale trzeba też mierzyć siły na zamiary. Znalezienie w tym momencie dziesięciu piłkarzy, którzy nie będą uzupełnieniem składu, ale realnym wzmocnieniem, to nie jest łatwa sprawa. Zwłaszcza jeżeli mielibyśmy mówić o zawodnikach wolnych, pozostających bez kontraktów. Bo jeśli klub chciałby nowych piłkarzy kupować, musi znaleźć na to finanse. Pytanie, czy w tej chwili stać go na takie wydatki? Nie wiem, jak wygląda ta cała sytuacja z perspektywy księgowego klubu.

Zrzut ekranu 2019-03-30 o 06.30.14

Do głównego wydania dziś dodatkiem „Magazyn Lig Zagranicznych”.

Zrzut ekranu 2019-03-30 o 06.30.31

Kuba Radomski z „PS” porozmawiał z Alessandro Nestą, między innymi o Krzysztofie Piątku.

– Zdziwiło pana, że Krzysztof Piątek, który przed tym sezonem trafił z polskiej ligi do Genoi, tak szybko stał się największym idolem kibiców Milanu?
– W dzisiejszych czasach to jest łatwiejsze. Z prostej przyczyny – w tej chwili nie widzę w lidze włoskiej zbyt wielu świetnych piłkarzy. W przeszłości, gdy grałem w Milanie, żeby tam trafić, trzeba było należeć do najlepszych zawodników świata, a liga stała na bardzo wysokim poziomie. Teraz jest z nią gorzej. Piątek w barwach Genoi w cztery miesiące zdobył 13 bramek w Serie A, co oczywiście jest sporym wyczynem. Dziś to wystarcza do tego, by od razu trafić do klubu walczącego o awans do Ligi Mistrzów. Kiedy patrzę na skład Milanu, widzę w nim trzech, czterech, maksymalnie pięciu wyróżniających się graczy i oczywiście Piątek jest jednym z nich. Reszta to zawodnicy prezentujący normalny ligowy poziom.

Zrzut ekranu 2019-03-30 o 06.30.38

Mo Salah od siedmiu meczów nie strzelił gola dla Liverpoolu. Jest najlepszym strzelcem drużyny w lidze, drugim najlepszym asystentem, ale to nie to, do czego przyzwyczaili się fani. 

– Jak strzelasz tyle goli w jednym sezonie, myślisz, że za rok to powtórzysz. Ale często zapominasz, że rywale są już lepiej przygotowani na pojedynki z tobą – twierdzi Rush. Walijczyk wie, co mówi. On w sezonie 1983/84 zdobył dla Liverpoolu aż 47 bramek, ale w następnym już tylko 26. Z Salahem jest podobnie. Statystyki pokazują, że jest częściej faulowany niż w ubiegłych rozgrywkach. Rywale uważniej go pilnują, zostawiają mniej miejsca. – Ostatnio pilnuje go na boisku nawet dwóch piłkarzy. Korzysta na tym Mane – analizuje legenda klubu.

Na Anfield liczą, że od tej ko- lejki narzekań na skuteczność Salaha już nie będzie. Selekcjoner Egiptu Javier Aguirre postanowił dać mu odpocząć i nie powołał na ostatnie mecze reprezentacji Faraonów. Piłkarz dostał zatem wolne w klubie i poleciał odpocząć do Meksyku. Tam miał zresetować głowę i wrócić z naładowanymi bateriami, by w ostatnich siedmiu kolejkach ligowych pomóc drużynie sięgnąć po mistrzostwo Anglii. To ma być nowy, zrewitalizowany Salah.

Zrzut ekranu 2019-03-30 o 06.30.48

Adam Johnson chciałby wrócić do grania po odbyciu wyroku za „całowanie, dotykanie i uwodzenie 15-latki”.

Dziennikarze „Daily Mail” kilka dni temu obdzwonili kluby League One i League Two, poszukując prezesa, który dałby piłkarzowi szansę. Nie znaleźli. Johnson zdawał sobie jednak sprawę, że tak będzie. W więzieniu został potajemnie nagrany, jak mówi kolegom, że w Anglii nikt nie dostaje drugiej szansy, bo „wyjdą różni porządnisie i powiedzą: On nie może grać w piłkę”. Zresztą Johnson nie poprawił swoich notowań w oczach opinii publicznych, mówiąc na tym samym nagraniu, że żałuje, iż nie zgwałcił 15-latki, bo wtedy przynajmniej wiedziałby, dlaczego otrzymał tak wysoki wyrok. Myślał o wyjeździe do ligi chińskiej, ale z taką kartoteką miałby problemy z otrzymaniem wizy. Nie widział też rodziny przez trzy lata i wolałby uniknąć kolejnej rozłąki.

Ale nadziei przez ten czas nie stracił. Codziennie był widywany w siłowni oraz na więziennym boisku. Skompletował nawet drużynę złożoną z innych przestępców seksualnych. Nazwał ją „Johnson’s Superstars” i mianował siebie kapitanem. Niewykluczone, że pomarańczowa koszulka tego zespołu to ostatnia, jaką założył w życiu.

Zrzut ekranu 2019-03-30 o 06.30.55

W felietonie „Joga Bonito” Tomek Ćwiąkała pisze o łudzącej roli statystyk w dzisiejszej piłce.

Zlatan Ibrahimović powiedział kiedyś mądre słowa: „Futbolu nie zaplanujesz. Futbol po prostu się dzieje”. Piłka nie jest policzalna. Gdyby trenerzy posiłkowali się jedynie statystykami, wielu zawodników żyłoby w strachu przed ryzykiem i grałoby na alibi. Gdyby wszystko można było przeliczyć, każdy klub czerpałby z Moneyball, funkcjonowałby jak FC Midtjylland i – cytując Gerarda Pique – nikt nie sięgnąłby po Andresa Iniestę. Absurd stuprocentowego opierania się na liczbach pięknie oddał znany portugalski trener Carlos Carvalhal: „Gdybyśmy poszli na piknik, kupilibyśmy kurczaka i ja bym zjadł całego, a potem spojrzelibyśmy w statystyki, wyszłoby, że zjadłeś połowę”. Nie bądźmy niewolnikami matematyki. W przypadku Grosickiego nie celujemy w regularność. Jego zwyczajnie na to nie stać. Ale dopóki na palcach jednej ręki można policzyć reprezentantów Polski, którzy – wybaczcie tę kalkę z angielskiego – potrafią zrobić różnicę w kluczowym momencie, kosztem spartolenia dziesięciu akcji, to nie mamy prawa z nich zrezygnować. Nawet jeśli algorytmy mówią co innego.

Zrzut ekranu 2019-03-30 o 06.31.07

SPORT

Zrzut ekranu 2019-03-30 o 06.27.51

Trzy wideoweryfikacje, trzy na korzyść Cracovii. Zdaniem „Sportu” Górnik Zabrze przegrał w piątek z VAR-em.

W 54 min w starciu w polu karnym upadli Sekulić i Gol. Sędzia od razu wskazał na 11 metr. Sytuacja była kontrowersyjna. Po otrzymaniu sygnału od sędziów VAR pobiegł przeanalizować to zdarzenie na ekranie. Analizował długo, po czym odwołał swoją decyzję i anulował pokazaną wcześniej kartkę kapitanowi „Pasów”. – Złodzieje! Złodzieje! – skandowało kilkanaście tysięcy kibiców na trybunach (…).

W 71 min kolejne starcie w polu karnym. Żurkowski przewraca się w starciu z Siplakiem. Wydawało się, że o przewinieniu nie może być mowy. Katastrofalnie prowadzący mecz Myć wskazuje jednak na karnego. Potem, po obejrzeniu wszystkiego na monitorze, ponownie odwołuje swoją decyzję. Taki arbiter, nie powinien prowadzić meczów w ekstraklasie…

Zrzut ekranu 2019-03-30 o 06.27.57

„Sport” przypomina niektóre klasyki Wisła – Legia.

Spotkania z Legią zawsze wywoływały emocje, nawet wtedy, gdy grano tylko o honor. W sezonie 2007/08 obie drużyny mierzyły się już pod koniec sezonu, gdy Wisła była pewna tytułu mistrzowskiego, ale miała na koncie niezwykłą serię 28 spotkań bez porażki. Trener Maciej Skorża nie chciał jej przerywać, więc gdy do przerwy jego drużyna przegrywała w Warszawie 0:1, z trudem trzymał nerwy na wodzy.

Dodatkowo wkurzył go Dariusz Dudka, który jeszcze przed przerwą złapał dwie żółte kartki i wyleciał z boiska. – A idź już do tego Blackburn! – krzyczał do niego, bo wówczas najbardziej prawdopodobne było, że Dudka trafi do Anglii. Zamachnął się nawet butelką w jego kierunku, ale w ostatniej chwili zmienił zdanie i rzucił nią w innym kierunku. Zespołu nie pobudził. Zaraz po przerwie wiślacy stracili drugiego gola, a potem stać ich było tylko na kontaktowe trafienie autorstwa Pawła Brożka.

Zagłebie Sosnowiec nie wygrało w ekstraklasie na wyjeździe od… 11 lat!

Ostatni jak na razie triumf poza Sosnowcem datuje się na 2 maja 2008 roku. Udało się wówczas zwyciężyć na obiekcie Widzewa Łódź 1:0 po golu Adriana Marka. Rozgrywki zespół zakończył na ostatnim miejscu w tabeli – tuż za widzewiakami – i zleciał z hukiem z ekstraklasy. Od razu o dwa szczeble niżej, ze względu na przewiny korupcyjne.

Była to wówczas jedyna wyjazdowa wygrana Zagłębia w tamtym sezonie. Z kolei łodzianie jako jedyni punktowali tylko u siebie. To nie wróży sosnowiczanom dobrze na najbliższe miesiące. Chyba że już dziś otworzą zupełnie inną serię – taką, która pozwoli im sukcesywnie zbliżać się do lokaty gwarantującej uniknięcie degradacji…

Zrzut ekranu 2019-03-30 o 06.28.06

Jeszcze dłużej na wygraną z GKS-em Katowice czeka Odra Opole. Już ponad 4200 dni.

To było dawno, bo 22 września 2007 roku. Opola- nie, dowodzeni przez Witolda Mroziewskiego i w obecności czterech tysięcy kibiców, pokonali katowiczan 3:1. Gole strzelali Łukasz Ganowicz, Tomasz Feliksiak i Tomasz Copik. Goście – będący wówczas beniaminkiem zaplecza ekstraklasy – odpowiedzieli jedynie bramką Piotra Polczaka. Relację z tego meczu pisał do „Sportu” Marcin Sabat, dzisiejszy prezes… szczypiornistów Gwardii Opole. Piłkarzem meczu wybrano Copika, mimo że zmarnował tamtego dnia rzut karny.

Ruch Chorzów zamiast do I, zmierza w kierunku III ligi.

Kolejny mecz bez zwycięstwa, kolejne wyjazdowe zero, kolejny występ nacechowany bezradnością i jeszcze jeden krok ku strefie spadkowej. Bezbarwni „Niebiescy” zasłużenie przegrali na Mazowszu.

Aż 57% osób biorących udział w zorganizowanej przez niżej podpisanego ankiecie na Twitterze nie wierzyło, że Ruch będzie w stanie zdobyć wczoraj pierwszą wyjazdową bramkę od momentu powrotu na Cichą trenera Marka Wleciałowskiego. Z czterech wcześniejszych meczów w roli gości pod wodzą tego szkoleniowca, chorzowianie przegrali trzy, a jedyny punkt wywalczyli w Elblągu. 

Zrzut ekranu 2019-03-30 o 06.28.22

fot. FotoPyK

Opublikowane 30.03.2019 07:26 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
11.08.2020

Johnsson – United 13:1, Kopenhaga – United 0:1

Tylko w kategoriach cudu można traktować zaledwie jedną bramkę zdobytą przez Manchester United przez bite dwie godziny meczu z FC Kopenhagą. Fruwający między słupkami Johnsson, kilka centymetrów na ekranie wideoweryfikacji, kilka kolejnych centymetrów przy uderzeniach obijających słupek czy poprzeczkę. Duńczycy wisieli na włosku przez większą część spotkania, ale ten włosek okazał się wyjątkowo wytrzymały. Kapitulacja […]
11.08.2020
Weszło
10.08.2020

Gdy całym Bayerem próbujecie usidlić potężnego Lukaku

Gdyby filmowy Hulk był Belgiem, grał w Interze, biegał w ataku, to… Nie, właściwie nie musimy sobie tego wyobrażać. Wystarczy popatrzeć na grę Romelu Lukaku. Belg w starciu z Bayerem Leverkusen wyglądał jak Monster Truck z dopalaczem prędkości z gry Need for Speed. Inter przede wszystkim dzięki niemu ograł Bayer Leverkusen 2:1, choć wynik nie […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Kto powalczy o bramkę Lecha? Marko Malenica w Poznaniu

Mickey van der Hart z powodu kontuzji barku może nie być zdolny do gry nawet do końca roku, ale rywalizacja na tej pozycji zostanie zachowana. „Kolejorz” już na początku czerwca sięgnął po Filipa Bednarka, a teraz sprowadził 26-letniego Marko Malenicę. Został on wypożyczony z chorwackiego NK Osijek z opcją transferu definitywnego. Przy Bułgarskiej prowadzili intensywne […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Forsell w Stali Mielec. Czy tym razem nie spadnie z Ekstraklasy?

Jeśli nie macie w życiu lepszych zmartwień, tylko głowę zaprzątał wam scenariusz, w którym Ekstraklasa 20/21 będzie pozbawiona pewnego grubaska w środku pola z podartymi getrami i mocnym strzałem, już możecie być spokojni. Petteri Forsell zostaje z nami. Powinien bawić, ale i uczyć co najmniej przez kolejny rok. Fina ściągnęła do siebie Stal Mielec, więc […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Janicki: Prezesi I ligi podeszli do obostrzeń odpowiedzialnie. Rozegramy sezon normalnie

– W I lidze założyliśmy grupę roboczą, która zajmowała się wcielaniem tych procedur i rozmawialiśmy w niej na tematów wdrażania protokołu. Doprecyzowaliśmy pewne rzeczy, bo mieliśmy też wiele pytań od klubów typu „jeśli rzecznik jest też fotoreporterem klubu, to co z nim?”. Podstawą bezkonfliktowego i prawidłowego wprowadzania tych obostrzeń jest rozmowa. Ja byłem zbudowany reakcją […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Zagłębie dopina transfer stopera. Do Lubina ma trafić Chorwat z epizodem w Serie A

Zagłębie Lubin kończy kompletowanie kadry na nowy sezon. „Miedziowi” przez długi czas szukali stopera, ale wiele wskazuje na to, że już go znaleźli. Piłkarzem klubu z Dolnego Śląska ma zostać Lorenco Simić. To 24-letni chorwacki defensor, który związany był ostatnio z Sampdorią Genua, ale – jak się pewnie domyślacie – w Serie A to on […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Mocne przygotowania w Śląsku – tany, tany w pełnym klubie

Czasami ręce opadają nam do samiutkiej ziemi. Gdy już myśleliśmy, że takie wydarzenia jak przypadki koronawirusa wśród piłkarzy Wisły Płock i Lechii Gdańsk czy odwołanie meczu o Superpuchar Polski sprawią, iż w Ekstraklasie ponownie dojdzie do wielkiej mobilizacji, dostaliśmy brutalny cios pod żebro. Tym razem za rozumem zatęsknili we Wrocławiu. Kto konkretnie? „Zapomnieli się” zagraniczni […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

United zrzuciło zbędny balast, Inter zgarnął kozaka. Jak odbudował się Alexis Sanchez?

Półtora roku – tyle modlili się kibice Manchesteru United, żeby ktoś zabrał od nich Alexisa Sancheza. Chilijczyk był niezwykle drogą i niezwykle nieudaną inwestycją, o której na Wyspach mówi się, że najlepszy występ zaliczyła w krótkim filmiku, grając na pianinie. Pół roku – tyle modlili się kibice Interu Mediolan, żeby Alexis Sanchez w końcu zaczął […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Mamrot: Wzięliśmy zawodników, którzy mają odpowiedni charakter do walki w trudnej lidze

– Zależało nam faktycznie na zawodnikach, którzy znają ligę i mają cechy wolicjonalne na ten poziom. Kwiecień czy Kasperkiewicz nie będą grali Panów Piłkarzy, mają charaktery, które są odpowiednie do I ligi. Najgorzej trafić zawodnika, który schodzi z Ekstraklasy do I ligi i wydaje mu się, że tutaj się łatwo gra – tłumaczy okienko transferowe […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Cel dla Śląska na nowy sezon: zrobić kolejny krok do przodu

Z jednej strony można było narzekać w końcówce sezonu na Śląsk, że nie wcisnął gazu do dechy i nie powalczył o miejsce na podium, ale z drugiej… Czy i tak ten zespół nie osiągnął sporo? Przecież Wrocław nie widział grupy mistrzowskiej od rozgrywek 14/15, raczył nas wynikami albo słabymi, albo bardzo słabymi, ba, nawet wydawało […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Ekstraklasa idzie w stabilizację: nadawcy i podział hajsu bez zmian

Ekstraklasa aktualnie nie gra, ale to nie znaczy, że nic się w niej nie dzieje. Z jednej strony zmagania z koronawirusem, z drugiej  – transfery, a gdzieś w tle, a w zasadzie zaciszu gabinetów, walka o podział tortu od Ekstraklasy. To, co wymieniliśmy na końcu, wcale nie jest najmniej ważne. Dzisiaj poznaliśmy odpowiedzi na kilka […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Malmo FF, Dynamo Mińsk, FK Valmiera. Kto zatrzyma się na I rundzie eliminacji do LE?

Znamy rywali polskich drużyn w I rundzie eliminacji do Ligi Europy. Pary przedstawiają się następująco: Cracovia zagra w Szwecji z Malmo FF. Lech u siebie podejmie łotewską Valmierę. Piast Gliwice natomiast wybierze się na Białoruś na spotkanie z Dynamem Mińsk. Dało się wylosować lepiej, więc cóż – musimy być gotowi na odpadnięcie którejś ekip już […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Łukasz Wachowski: PZPN nadal chce rozegrać mecz o Superpuchar Polski

W dzisiejszym wydaniu magazynu Misja Futbol nadawanym w Kanale Sportowym gościem był Łukasz Wachowski z Departamentu Rozgrywek Krajowych PZPN. Poruszono tematy związane z odwołaniem meczu o Superpuchar Polski i sytuacją w kontekście koronawirusa przed startem nowego sezonu. Realia trochę się zmieniły, związek już za wszystko nie odpowiada. Poniżej zapis tej rozmowy.  Czy nie za bardzo […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Powrót Berga na Łazienkowską w II rundzie eliminacji? Omonia potencjalnym rywalem

Wczoraj Legia poznała swojego rywala w pierwszej rundzie eliminacji do LM. Przypomnijmy – będzie to zwycięzca pary Drita Gnjilane z Kosowa i Linfield FC z Irlandii Północnej. Dziś dowiedziała się, z kim może zmierzyć się w kolejnej fazie. Będzie to lepszy z dwójki Ararat-Armenia Erewan (Armenia) / Omonia Nikozja (Cypr). Co najważniejsze z perspektywy ekipy […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Koronawirus w Atletico Madryt. Dwóch zarażonych, w tym jeden z piłkarzy

Nacieszyliście się już Ligą Mistrzów? To dobrze, bo zaraz może się okazać, że nawet formuła jej dokończenia w postaci „final eight” nie dojdzie do skutku. Wszystko za sprawą – a jakże – koronawirusa. Tym razem ten drań zaatakował Atletico Madryt, a więc jednego z uczestników tego turnieju. Hiszpańska drużyna ma problem, bo dziś miała wyruszyć […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Sądy ukształtowały skład belgijskiej ekstraklasy, nowy sezon już się zaczął

Przez długi czas o zamieszaniu związanym z przedwczesnym zakończeniem sezonu z powodu koronawirusa więcej mówiło się o Holendrach niż Belgach. Ci pierwsi jednak zdołali wprowadzić wszystkie rozstrzygnięcia w pierwotnym kształcie. Ci, którzy protestowali przeciwko decyzjom krajowego związku (KNVB), przegrywali w sądach lub byli wyjaśniani przez UEFA. W Belgii sprawa wyglądała inaczej: decyzje piłkarskich władz zostały […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Szalony mecz Kurty, samobój Słowika, gol Gikiewicza. Stranieri wciąż grają

W Europie i na świecie cały czas mamy dopiero przebiegi przed poważnym graniem – nie licząc pucharów. Ale przedbiegi także bywają interesujące, zwłaszcza że wielu Polaków regularnie gra w ligach spoza topu. Co u nich słychać? Jak spisali się biało-czerwoni stranieri? Zapraszamy na kolejny raport z poczynań rodaków poza granicami kraju. Wydarzenie tygodnia Wiadomo europejskie […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Piotr Rutkowski: Najpierw trenerzy, potem boiska. Wymówki mnie wkurzają

Poniedziałkowa prasa jest dość ciekawa, zwłaszcza jak na ten dzień. Mamy dużą rozmowę z Piotrem Rutkowskim, kilka newsów transferowych, zajrzenie za kulisy w sprawie koronawirusa w Legii czy tekst o Kornelu Osyrze, który znów dobił się do Ekstraklasy.  PRZEGLĄD SPORTOWY Mateusz Borek komentuje m.in. odwołanie Superpucharu Polski. My, Polacy, mamy taką cechę, że gdy jest […]
10.08.2020