post Avatar

Opublikowane 18.03.2019 11:00 przez

redakcja

Na wielu polskich kibicach ogromne wrażenie robi ostatnio Slavia Praga, której udało się nie tylko wyjść z trudnej grupy Ligi Europy, ale także poradzić sobie w 1/16 i 1/8 finału, gdzie zmierzyć trzeba się było ze stawianymi w roli faworytów Genkiem i przede wszystkim wielką jeśli chodzi o te rozgrywki Sevillą. Jeżeli za morzem pochwał dla czeskiego klubu stało także oglądanie któregoś z tych starć, uwadze kibiców nie mógł umknąć oznaczony numerem 33 długowłosy pomocnik Alex Král, który na pierwszy rzut oka wygląda jak brazylijski piłkarz Chelsea David Luiz. Dwudziestolatek (tak więc Slavia stawia nie tylko na Czechów, ale też na młodych graczy) ma wszelkie predyspozycje do tego, by w przyszłości stać się gwiazdą czeskiego piłkarstwa.

Idealnie na potrzeby takiego artykułu byłoby oczywiście, gdyby David Luiz był idolem Alexa Krála i to ze względu na Brazylijczyka młody Czech postanowiłby nosić tak bujną czuprynę. W rzeczywistości piłkarz Slavii zdecydował się na nią, kiedy miał dwanaście lat i nawet nie kojarzył obrońcy Chelsea. Podobieństwo zauważyli jednak koledzy ze szkoły, a po kilku latach zdjęcia Luiza pojawiły się na kontach Krála w mediach społecznościowych.

Analogii pomiędzy zawodnikami nie należy jednak szukać tylko we fryzurach. Łączą ich także pozycje na boisku. Zarówno Czech, jak i Brazylijczyk, dobrze czują się i na stoperze, i na „szóstce“. Po przenosinach z Teplic do Pragi Alex Král występuje właśnie w drugiej linii. Trener Jindřich Trpišovský niemal od razu widział go na tej pozycji, a sam piłkarz mówi, że dobrze czuje się i na pozycji defensywnego pomocnika. Mimo bardzo młodego wieku i silnej konkurencji w pomocy w Slavii (barwy wicemistrza Czech reprezentują choćby dwaj etatowi reprezentanci Tomáš Souček i Josef Hušbauer) Král od początku rundy jest pewniakiem do pierwszej jedenastki. I choć jak sam przyznaje nie ma jeszcze tak dobrej techniki jak Luiz, radzi sobie bardzo dobrze. Skalę talentu i duży luz w grze na tak odpowiedzialnej pozycji pokazywał choćby w bardzo ważnych dla swojego klubu derbach z Bohemiansem, gdzie po odbiorze piłki potrafił wykonać efektowną ruletę. W Teplicach rozegrał natomiast bardzo udany sezon 17/18 jako środkowy obrońca.

Nie wiadomo, jaką pozycję szykuje dla niego selekcjoner reprezentacji Czech, który powołał dwudziestolatka na najbliższe mecze z Anglią i Brazylią. Král wybrał więc idealny czas na transfer do Pragi. Wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie drużyny kroczącej po odzyskanie tytułu mistrzowskiego, rozegrał dwa zwycięskie dwumecze w Lidze Europy, w tym ten ostatni, okraszony przedziwnym golem zdobytym ramieniem z pięciokrotnym jej zwycięzcą Sevillą, może się powoli szykować do meczu z londyńską Chelsea (której wylosowania Slavia sobie zresztą życzyła), a na dodatek wystąpi w reprezentacyjnej koszulce przeciwko największym reprezentacjom świata. W towarzyskim meczu z Brazylią, które odbędzie się zresztą na Edenie, a więc stadionie Slawistów, mógłby spotkać się więc z Davidem Luizem jeszcze przed ćwierćfinałem Ligi Europy. Tak się jednak nie stanie, bo Alex Král daremnie szukał nazwiska byłego piłkarza Paris Saint-Germain na liście powołań selekcjonera seleção.

Z kilkoma innymi gwiazdami piłki nożnej Krála łączy też odejście z klubu, w którym uczył się futbolowego fachu, po to, by potem już za znacznie większą sumę do tego klubu wrócić. Alex został bowiem piłkarzem Slavii już w wieku 14 lat. Do Pragi przyjechał z Brna, na początku nie było mu łatwo, jak sam wspomina posługiwał się specyficznym dla tego miasta akcentem, wspólny język z kolegami dopiero po jakimś czasie, na początku bardzo źle znosił choćby ostrzejsze, krytyczne słowa trenerów. Pomógł mu wtedy trener mentalny, którego zatrudnienie dla swojego syna było pomysłem taty. Král w jednym z wywiadów mówi, że nauczył się, że nie należy rozpamiętywać nieudanych zagrań, trzeba skupiać się na tych dobrych, ciągle szukać pozytywów. Miało mu to pomóc w grze. Za najciekawszą przeczytaną książkę o podobnej tematyce uważa Kod talentu Davida Coyle’a. Z psychologią jednak nie przesadza i nie biega do praskich księgarni po każdą couchingową pozycję, która się w nich pojawi.

Bardzo ważną, choć rzecz prosta trudną decyzją było dla Alexa Krála opuszczenie stolicy Czech. Zdecydował się jednak na ten ruch w zimie 2017, po to żeby grać regularnie w pierwszej drużynie dorosłego zespołu. W Slavii miał szanse tylko na występy w drużynach młodzieżowych. Interesujące wydaje się podejście piłkarza i zapewne jego doradców do tematu wypożyczeń. Mógł przecież trafić chociażby do Teplic właśnie na tej zasadzie, mając przy tym gwarancję późniejszego powrotu do mającego największy potencjał finansowy i piłkarski czeskiego klubu.

Král chciał jednak odejść definitywnie, po to, by w nowym klubie mieć taki sam status jak wszyscy pozostali zawodnicy, a nie być tylko zdolnym Slawistą, który i tak przyszedł tylko na chwilę. Ostatecznie przygoda Krála z Teplicami długo nie trwała, bo po niemal dokładnie dwóch latach został on przez Slavię odkupiony. Praski klub sprzedawał długowłosego pomocnika za 75 tysięcy euro, a w lutym tego roku musiał wyłożyć już jednak ponad milion (wg czeskich źródeł, wg transfermarkt.de było to 800 tysięcy euro). Nie jest to może przebitka tak okazała jak w przypadku Paula Pogby czy Matsa Hummelsa, którzy również wracali do swoich klubów via inne drużyny, ale chcielibyśmy chyba, żeby takie wewnątrzligowe transfery były na porządku dziennym i w naszej lidze, gdzie podobna transakcja np. z udziałem Krzysztofa Piątka to nadal wyjątek. Slavię na wydanie 30 milionów koron na dwudziestolatka, którego dopiero co wypuściła, na pewno stać. Czescy dziennikarze mniej związani ze sportem, a bardziej z prasą bulwarową, zwracają także uwagę na to, że za tę kwotę poza samym Alexem Králem na stadion Slavii wróciły też jego bardzo atrakcyjne mama i dziewczyna, które na swoich kontach w mediach społecznościowych wolą wrzucać zdjęcia swoje, niż Davida Luiza.

Aspekt rodzinny jest w przypadku mającego na koncie ponad 60 meczów w czeskich reprezentacjach młodzieżowych pomocnika o tyle istotny, że wiąże się bezpośrednio z tak ważnym dla współczesnego piłkarza elementem prowadzenia siebie, jakim jest dieta. Král w wywiadach przyznaje bowiem, że bardzo często je gotowany przez jego dziadka rosół z nóżek wieprzowych. Od dawna nie mieszka już na rodzinnych Morawach, ma więc w lodówce gotowe do odgrzania porcje tego dania w torebeczkach. Ich zapas uzupełnia np. przy okazji meczów wyjazdowych w swoich rodzinnych stronach. Nie miałoby to żadnego związku z futbolem, gdyby nie to, że jak opowiada o tym Alex Král, specjaliści od odżywania się i trener przygotowania fizycznego potwierdzili pozytywny wpływ tego dania, rozróżniając także działanie rosołu w zależności od mięsa, z którego jest zrobiony (drobiowy działa podobno lepiej na zmęczenie mięśni, cielęcy na naciągnięcia). Jak widać o posiłki Roberta Lewandowskiego dba żona, a Alexa Krála dziadek. Co najważniejsze w obu przypadkach dieta pomaga. Ciekawe tylko, czy taka zupa znana jest w Bordeaux, gdzie piłkarz Slavii miał się przenieść bezpośrednio z Teplic. W kontakcie z młodym graczem był legendarny Żyrondysta i ponad stukrotny reprezentant Czech Jaroslav Plašil który musiał mu jednak ostatecznie, już w hotelu w Bordeaux, przekazać smutną wiadomość o tym, że do transferu nie dojdzie, bo we francuskim klubie zmienił się trener.

Na szczęście dla Krála szybko pojawił się jednak temat Slavii. Dobrymi występami w jej barwach w starciu ze swoim sobowtórem Davidem Luizem z Chelsea, a także błyśnięciem w drużynie narodowej przeciwko reprezentacjom Anglii i Brazylii może Alex zwrócić na siebie uwagę klubów jeszcze lepszych, niż Girondins Bordeaux. To zresztą Slavia, co prawda jeszcze bez długowłosego dwudziestolatka, zostawiła za plecami w Grupie C tegorocznej, tak udanej dla siebie, edycji Ligi Europy.

Kamil Freliga

www.ceskoslovensko.pl
www.wiejskaliga.pl

Fot. NewsPix

Opublikowane 18.03.2019 11:00 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
31.05.2020

Od Buzały do Vejinovicia – TOP10 goli w derbach Trójmiasta

Derby Trójmiasta to spotkanie, które kibiców Arki i Lechii grzeje niesamowicie. Pełne smaczków, kontekstów, wątków pobocznych. To też naprawdę sporo ładnych goli, nawet jeśli ograniczyć się do XXI wieku, do meczów w ekstraklasie. I choć na czternaście dotychczasowych starć Arka nie wygrała żadnego, koniec końców wybraliśmy po pięć bramek obu ekip. PAŹDZIERNIK 2008 – PAWEŁ […]
31.05.2020
Weszło
31.05.2020

Człowiek w pociętej masce. Kuświk, czyli trendsetter

Temat maseczek, które Polacy masowo zarzucili na swoje twarze w trakcie pandemii, ciągle budzi kontrowersje. Jedni traktują je jako niezbędny środek do tego, by wyjść z całego zamieszania w miarę suchą stopą, inni podważają sens ich noszenia, kolejni… no dobra, w politykę wchodzić nie będziemy. Ale znajdują się i tacy, dla których maseczka to najwyraźniej […]
31.05.2020
Weszło
31.05.2020

Bida: Trema była na początku, teraz zaczynam łapać luz

Jagiellonia co jakiś czas wypuszcza w świat utalentowanego, ofensywnego zawodnika. Po Karolu Świderskim czy Patryku Klimali, w kolejce ustawił się Bartosz Bida. Z młodzieżowcem z Białegostoku porozmawialiśmy w Weszlo.FM o tym, jak spędził dwa miesiące bez piłki, jakie ma wrażenie po powrocie do treningów oraz jakie oczekiwania stoją przed nim i Jagą przed powrotem do […]
31.05.2020
Bukmacherka
31.05.2020

Flavio Paixao, czyli przepis Lechii na wygraną w derbach Trójmiasta

Derby bez kibiców tracą urok? Nie kiedy jedna z drużyn walczy o utrzymanie, a druga o górną połowę tabeli. Biorąc pod uwagę te okoliczności, starcie Lechii z Arką nie mogło być bardziej emocjonujące. Zwłaszcza że obydwa kluby mają za sobą spore zmiany. Kto przejmie kontrolę nad Trójmiastem? Sprawdzamy wspólnie z legalnym polskim bukmacherem eWinner. Lechia […]
31.05.2020
Weszło
31.05.2020

Cracovia – Jagiellonia. Mecz rozczarowanych wiosną

Pewnym nadużyciem byłoby stwierdzenie, że niektóre drużyny naszej Ekstraklasy ucieszyły się na wieść o pandemii. Ale jeśli mielibyśmy poszukać drużyn, które zaliczyły wiosenny falstart i przydałaby im się chwila na złapanie oddechu – w czołówce takiej klasyfikacji znalazłyby się Jagiellonia Białystok i Cracovia. Ci pierwsi bardzo dużo obiecywali sobie po obecnym sezonie. Wszyscy na Podlasiu […]
31.05.2020
Weszło
31.05.2020

LIVE: Czy Cracovia wreszcie nie przegra w lidze?

Rany, jak myśmy za tym tęsknili. Niedziela, rosołek, kompocik i piłeczka. Ale nie jakaś tam niemiecka, tylko polska, ekstraklasowa, najpiękniejsza. Oczywiście za tydzień będziemy już jęczeć, że nie jest najlepiej sportowo, ale na razie się cieszymy. Co dzisiaj w karcie dań? Szlagier w Płocku, czyli Nafciarze kontra Koroniarze, potem Cracovia z Jagą i wisienka na […]
31.05.2020
Weszło
31.05.2020

Stokowiec vs. Mamrot. Zmiana trenera tym razem odmieni los Arki w derbach Trójmiasta?

Przegrany finał Pucharu Polski. Bardzo bolesna porażka w ostatniej kolejce grupy mistrzowskiej sezonu 2018/19. W sumie tylko jedno zwycięstwo w dziewięciu bezpośrednich konfrontacjach. Co tu dużo mówić – nie leżą Ireneuszowi Mamrotowi zespoły prowadzone przez Piotra Stokowca. Pierwszy raz Mamrot poległ w starciu z obecnym szkoleniowcem Lechii Gdańsk dość dawno temu, bo jeszcze w 2014 […]
31.05.2020
Bukmacherka
31.05.2020

Probierz kontra Jagiellonia, czyli starcie starych znajomych

Złośliwi powiedzą, że to konfrontacja dwóch zagranicznych drużyn z Ekstraklasy. Mniej złośliwi, że Jagiellonia przyjedzie podwójnie zmotywowana, bo ogranie Michała Probierza to dla gości priorytet. A my powiemy po prostu, że starcie Cracovii z Jagiellonią będzie ciekawe i ważne dla układu w tabeli. Dlatego też zerkamy do oferty Totolotka i podpowiadamy, co warto dziś zagrać! […]
31.05.2020
Weszło
31.05.2020

Akademia Taktyczna Ekstraklasy. Puchacz we mgle

Lech Poznań przegrał z Legią Warszawa, ale przegrać tego meczu na pewno nie musiał. Interwencja dobrze grającego nogami, ale słabo rękami Holendra swoją drogą, ale szanse Tymoteusza Puchacza są osobnym tematem na sztukę teatralną. Może nie będzie to Broadway, ale trzeba przyznać – notatniki studentów Akademii Taktycznej Ekstraklasy wzbogaciły się o bardzo istotne zapisy dotyczące […]
31.05.2020
Weszło
31.05.2020

Quiz piłkarski. Kto w Ekstraklasie potrafi strzelać?

Na boiska wrócili piłkarze Ekstraklasy, zapraszamy więc na kolejną odsłonę naszych quizów. Tym razem sprawdziliśmy, kto w kadrach naszych klubów może pochwalić się przyzwoitym dorobkiem bramkowym i okazało się, że w sumie niewielu jest piłkarzy, którzy przekroczyli w całej swojej karierze próg 15 ligowych trafień w Ekstraklasie. Wymienicie całą czterdziestkę? W ramach podpowiedzi dokładna liczba […]
31.05.2020
Weszło
31.05.2020

Jóźwiak w kieszeni Jędzy, Karbownik szybki jak Davies. Pojedynek młodych dla Legii

Na kilka dni przed pierwszym gwizdkiem, starcie Lecha Poznań z Legią Warszawa zapowiadano w jeden sposób. Kamil Jóźwiak kontra Michał Karbownik. Starcie dwóch polskich talentów, być może najlepszych młodych zawodników, jakich obserwujemy dziś w Ekstraklasie. Oczekiwania były ogromne, a jak zweryfikowała je rzeczywistość? Sprawdzamy, jak w bezpośredniej rywalizacji – pewnie jednej z ostatnich w karierze […]
31.05.2020
Weszło
31.05.2020

Marek Kozioł – polisa ubezpieczeniowa Korony Kielce

Główny problem Korony Kielce to nadal skuteczność. Złocisto-krwiści ze swoimi piętnastoma golami w dwudziestu sześciu meczach wyglądają jak Fiat Punto w salonie Mercedesa. Odstają i to mocno. Jeżeli mają się utrzymać, muszą zacząć więcej strzelać – oczywistość. Ale przy tym muszą być tak dobrzy w tyłach jak dotychczas, a akurat w tym aspekcie lista zarzutów […]
31.05.2020
Weszło
30.05.2020

Liga nie będzie ciekawsza. Legia pokonuje Lecha w Poznaniu

Z czym kojarzą nam się wieczory, gdy Lech Poznań spotyka się na zielonej trawce z Legią Warszawa? Z wielką pompą i sporym rozczarowaniem. Dziś nie było ani wielkiej pompy (uwaga opinii publicznej skupiona była raczej na powrocie ligi samym w sobie), ani wielkiego rozczarowania. Nie był to wielki mecz, ale generalnie – trzymał poziom. Nawet, jeśli […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Van der Hart? Raczej „van der Żart”

Zasadniczo świat jest tak skonstruowany, że byłoby fajny, gdyby osoba pracująca na danym stanowisku potrafiła spełniać wymogi przed nią stawiane. Wiecie o co chodzi – dobrze, gdyby kominiarz potrafił czyścić kominy. Żeby kucharz potrafił gotować. Żeby śpiewak potrafił śpiewać. No i żeby bramkarz umiał bronić. Lech Poznań niestety uznał, że woli bramkarza, który bronić nie […]
30.05.2020
Kanał Sportowy
30.05.2020

ZEBRANIE ZARZĄDU. Live charytatywny na Kanale Sportowym

Ekstraklasowe emocje pomału dogasają – to odpowiedni moment, żeby odpalić Kanał Sportowy. Dzisiaj Zebranie Zarządu – Michał Pol, Tomasz Smokowski, Mateusz Borek i Krzysztof Stanowski urządzają charytatywnego live’a. Nie może was zabraknąć podczas tej imprezy. Brakuje dwustu subów do 250 000! 
30.05.2020
Inne sporty
30.05.2020

F1 coraz bliższa powrotu, Williams coraz bliższy krawędzi

Gdyby sytuacja była normalna, od ponad dwóch miesięcy ekscytowalibyśmy się kolejnymi Grand Prix Formuły 1. Ale że koronawirus sparaliżował też sporty wyścigowe, to na start sezonu wciąż czekamy. Pojawiło się jednak światełko w tunelu – rząd Austrii zgodził się na organizację dwóch wyścigów na terenie swojego kraju. I o ile na wszystkie pozostałe ekipy wspomniane […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Wisła Kraków – największy przegrany lockdownu?

Mając w pamięci, jak łatwo było jesienią wbić krakowskiej Wiśle gola, dwa, ewentualnie siedem, przecieraliśmy oczy ze zdziwienia po wiosennym wznowieniu ligi. Kilka zmian sprawiło, że Biała Gwiazda z murowanego kandydata do spadku stała się zespołem nie dość, że przyjemnym do oglądania, to przy tym bardzo skutecznym. Tak samo więc przecieraliśmy te oczy i dziś. Bo […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Wisła Kraków wystawiła drużynę w blind footballu, Piast Gliwice skorzystał

Wisła Kraków posiada swoją sekcję blind footballu. Marcin Ryszka (pozdrawiamy!) i koledzy robią wspaniałe rzeczy, przełamują własne bariery. Wiadomo jednak, że w starciu z rywalami bez ich ograniczeń nie mieliby najmniejszych szans. Czasami zastanawialiśmy się, jak by to wtedy wyglądało, gdyby piłka została pozbawiona dźwięku sygnalizującego jej lokalizację. Dziś już znamy odpowiedź: właśnie tak jak […]
30.05.2020