Nie z ławki, nie z trybun. „Krycha” na kadrze jako czołowa postać Loko
Weszło

Nie z ławki, nie z trybun. „Krycha” na kadrze jako czołowa postać Loko

Są zawodnicy, którzy przyjeżdżając na kadrę z małą liczbą minut w klubie, i tak wspinają się na wyżyny. Wiele razy w takich właśnie okolicznościach tyłki ratował biało-czerwonym Kuba Błaszczykowski. Inni potrzebują rytmu meczowego, by zakładając koszulkę z orzełkiem grać co najmniej dobrze. Grzegorz Krychowiak zdecydowanie należy do tej drugiej grupy.

Dwa ostatnie sezony to lata do wyrzucenia z pamięci. Jasne, Anglia i Francja to fajne miejsca do życia, co udało się Krychowiakowi w wolnym czasie zwiedzić, zobaczyć, tego nikt mu nigdy nie zabierze. Ale gdy chodzi o grę w piłkę… 

Spadek z Premier League, nie będąc podstawowym graczem choćby w połowie meczów swojej drużyny. 

Pojedyncze występy w PSG, które po podpisaniu pięcioletniej umowy po mniej niż roku uznało, że Krychowiak nie ma w Paryżu wielkiej przyszłości. Dobra, darujmy sobie eufemizmy. Nie ma żadnej przyszłości.

Nic dziwnego, że gdy Krychowiak przyjeżdżał na kadrę, na boisku oglądaliśmy cień zawodnika, któremu wystawiliśmy za Euro 2016 notę 8/10 i nazwaliśmy go profesorem. Gdy na mundial pojechał jako piłkarz odstawiony w końcówce sezonu w West Bromwich, zagrał na 3 z Senegalem, na 1 z Kolumbią, na 3 z Japonią. Był po prostu jednym z najgorszych, nie zmienia tego gol kontaktowy w meczu otwarcia. Za eliminacje mundialu – czyli okres kiedy Krychowiak raz grał, raz nie w WBA i raz grał, dziesięć razy nie w PSG – z kolei ocenialiśmy w skali szkolnej. „Krycha” dostał tróję z plusem, lepiej tylko od „nagrodzonych” trójami minus Linettego, Rybusa i Cionka.

Dlatego właśnie sytuacji Krychowiaka w Lokomotiwie warto uważnie się przyjrzeć. „Krycha” w gazie to wartość dodana reprezentacji, to zawodnik czujący piłkę, dysponujący charakterystycznym dokładnym przerzutem, jakiego w kadrze nie ma nikt. Tym bardziej cieszy, że za ostatnią kolejkę rosyjskiej Premier Ligi został wybrany do najlepszej jedenastki – już po raz trzeci w tym sezonie.

W uzasadnieniu czytamy: „Polak był najważniejszym elementem planu Jurija Siomina. Całkiem dobrze radził sobie w pressingu, udanie przeszkadza rywalom,  a pilkarzom Krasnodaru grającym między liniami – Olssonowi i Gazińskiemu – po prostu nie dawał złapać oddechu. Statystycznie wypadł porządnie (po pięć odbiorów i przechwytów), jednak liczby i tak nie oddają pracy, jaką wykonał na boisku. Do świetnego występu w defensywie Krychowiak dołożył też dobrą grę z piłką przy nodze: był drugim najczęściej podającym piłkarzem Lokomotiwu, a połowę swoich zagrań skierował do przodu, umiejętnie organizując ataki zespołu”.

I bynajmniej nie jest tak, że Krychowiak zagrał trzy bardzo dobre mecze i resztę przeciętnych. Co to, to nie. 

– Obecnie Grzegorz ma moim zdaniem większy wpływ na drugą linię Loko niż Igor Denisow, jeden z najlepszych defensywnych pomocników w lidze, który bardzo pomógł drużynie zostać mistrzem Rosji w poprzednim sezonie – mówi Gosza Czernow, dziennikarz Sport Expressu.

– Lokomotiw jako zespół spisuje się poniżej swoich możliwości w porównaniu z poprzednim sezonem, szczególnie było to widać w Europie. Ale Krychowiak ma jakość, by wyróżniać się na plus przeciwko większości rywali i to właśnie robi – ocenia David Sansun, redaktor RussianFootballNews.com.

– Grzegorz utrzymuje wysoki poziom, ale nie powiedziałbym, że jest jednym z najlepszych graczy w lidze. W Lokomotiwie – może. Zawsze ma miejsce w podstawowej jedenastce i kiedy go brakuje, Loko ma duże problemy – we wrześniu przegrali z Zenitem 3:5, dwa tygodnie temu ugrali ledwie remis u siebie z Krylią Sowietow Samara – dodaje Czernow.

Do meczów wymienionych przez Czernowa dodajmy jeszcze ten z Ufą w pierwszej ligowej kolejce, kilka dni po prezentacji w Moskwie i ten trzy dni wcześniej z CSKA w superpucharze. Cztery razy od czasu wypożyczenia Krychowiak nie zagrał dla Loko, żadnego z tych meczów mistrzowie Rosji nie wygrali.

Warto też zauważyć, że jeśli chodzi o wynik w klasyfikacji kanadyjskiej, Krychowiak jest o gola lub asystę od najlepszego wyniku od czasôw Stade Reims. Skąd się to bierze? – W pierwszych meczach Krychowiak grał wyżej niż teraz – często dołączał do zawodników atakujących. Obecnie jest bardziej skupiony na defensywie – mówi Czernow.

Polakowi na początku sezonu zdarzyło się grać nawet na kierownicy, a obecnie jest tym z defensywnych pomocników, który ma jednocześnie znacznie więcej zadań w ataku.

krycha

Siedemnasty mecz, trzecia jedenastka kolejki według Championatu. Bardzo dobra opinia wśród ekspertów ligi rosyjskiej. Wiele statystyk na poziomie tych z Sevilli, kiedy Polakiem zachwycali się w Lidze Europy i Primera Division. Grzegorz Krychowiak już nie przyjeżdża na kadrę z bagażem klubowych problemów, co zdarzało się w ostatnich latach częściej niż rzadziej. Dziś to czołowa postać Lokomotiwu Moskwa. I oby tylko potrafił to potwierdzić z Austrią, Łotwą i na każdym kolejnym zgrupowaniu.

SZYMON PODSTUFKA

fot. NewsPix.pl

KOMENTARZE (8)