post Avatar

Opublikowane 07.03.2019 13:36 przez

redakcja

„W trudnych warunkach do celu” – powtarza nieustannie Bartosz Majchrzak, koordynator grup młodzieżowych Warty Poznań. Co trudne warunki oznaczają w kontekście szkolenia w stolicy Wielkopolski? Jak codzienność akademii przy Drodze Dębińskiej wygląda od wewnątrz? Sprawdziliśmy to w ramach cyklu „Liga od Kuźni”!

W Warcie na początku sezonu brakowało nawet wody, nie wspominając wiele o burzliwych zmianach właścicielskich czy tym, że klub nie mógł rozgrywać meczów na własnym stadionie. W akademii z problemami starają się jednak radzić, by wycisnąć maksimum z tego, co mają. Albo czego właściwie nie mają… Idzie im jednak całkiem nieźle, jeśli spojrzymy chociażby na Centralne Ligi Juniorów U-15 czy U-17, w których to klub z Wildy ma swoich przedstawicieli.

– Bardzo stawiamy na swoją młodzież. Uważamy, że silny klub może istnieć tylko wtedy, gdy będziemy mieli silną młodzież. Jeżeli będziemy mieli dobrych młodych zawodników, którzy są w stanie zasilić pierwszy zespół, możemy mówić o silnym klubie. Jeżeli silny będzie tylko pierwszy zespół, a zaplecze młodzieży słabe, chyba nie tędy droga – mówi Damian Kęcel, dyrektor pierwszoligowca.

Warciarze przywitali nas bardzo nietypowo. – Około dziesięciu lat temu podjęliśmy współpracę z Klubem Sportowym Warta. Przyszły do nas dwie klasy i na poziomie liceum ogólnokształcącego mieliśmy zawodników grających w klubie. W tym roku do liceum przyjęliśmy dwie klasy pierwsze, bo chłopcy nie chcieli być w tylko męskich grupach. Wymieszaliśmy ich z siatkarkami, tancerkami, by urozmaicić życie szkolne. Wyszło na dobre, współpraca układa się nam lepiej niż w klasach czysto męskich – przyznaje Beata Rusinek, dyrektor Liceum Ogólnokształcącego Mistrzostwa Sportowego, po wejściu do którego zobaczyliśmy… próbę poloneza.

Wielką wartość we współpracy z LOMS widzi wspomniany na samym wstępie Majchrzak. – Dużym atutem, jeśli chodzi o nasz klub, jest struktura w klasach sportowych od piłki 11-osobowej, czyli od etapu U14. Najstarsze grupy trenują rano, a po południu mają treningi indywidualne.

A co z grupami młodszymi? – Pierwszy projekt, pięć lat temu, dotyczył Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Po wygaszeniu gimnazjum pozostało tylko LOMS, gdzie mamy trzy licealne klasy. Drugą szkołą współpracującą z Wartą jest SP 21, gdzie mamy klasy siódmą i ósmą, a od przyszłego roku chcemy ruszyć z naborami do klas czwartych.

Wysoki poziom nauki w sportowych klasach swojej szkoły chwali Monika Michalak, przebojowa dyrektor SP 21. Jej dwóch synów trenowało w Warcie, a szkołę kończyli m.in. dzisiejszy koordynator akademii czy były ekstraklasowy piłkarz Arkadiusz Miklosik.

SP 21 oraz LOMS pozwalają też odciążyć budżet akademii. Szkoły płacą dużą część trenerskich wynagrodzeń.

Do liceum należy bursa, którą zamieszkują wyłącznie jego uczniowie. Jako że poznaniacy stawiają głównie na zawodników lokalnych, bursę zamieszkuje tylko kilka osób związanych z sekcją piłki nożnej.

Majchrzak: – Dobry kontakt z wychowawcami pozwala na utrzymanie odpowiednich poziomów nauki i zachowania u naszych zawodników. Możemy monitorować ich z tej strony.

Rusinek: – My, jako szkoła mistrzostwa sportowego, funkcjonujemy na innych zasadach, niż szkoły, które mają klasy sportowe. Mamy podpisaną umowę z klubem, w którym trenują zawodnicy. Jedną godzinę wuefu realizują oni w szkole i są to zajęcia ogólnorozwojowe. Pozostałe godziny z podstawy programowej realizowane są przez trenerów zatrudnionych w naszej szkole w formie treningów piłkarskich.

A w całym LOMS uczniów występujących w barwach Warty jest siedemdziesięciu. Czy taka kumulacja młodych piłkarzy nie sprawia nauczycielom problemów? – 21 lat temu wypuściłam w świat klasę z piłkarzami Warty i to była najwspanialsza klasa, z jaką pracowałam przez 35 lat swej pracy w szkole mistrzostwa sportowego. Zawsze lubiłam męskie, piłkarskie klasy. Można się było z nimi dogadać. Uprawianie sportów  drużynowych pomaga w zdyscyplinowaniu klas, są one też bardzo zżyte, jeden na drugiego może zawsze liczyć. To jest szalenie pozytywna strona, nigdy nie miałam wychowawczych problemów z piłkarzami – podsumowuje pani dyrektor.

lqge9b2-2

Utrudnieniem jest za to lokalizacja szkoły, gdyż boisko treningowe jest oddalone od niej o kilka kilometrów. Przejazdy komunikacją miejską są dość obciążające. 

Co ciekawe, w tej samej szkole indywidualny tok nauczania realizuje kilku zawodników… Lecha.

U boku  tak uznanego konkurenta, bo „Kolejorz” to jeden najlepiej szkolących w kraju podmiotów, funkcjonowanie nie jest łatwe. Warta zawsze będzie tym drugim wyborem. „Zieloni” nie zamierzają jednak z tego powodu rozpaczać.

W swoich działaniach szukają innowacji, chcą zrobić coś innego. Wymyślili sobie na przykład, że najbardziej uzdolnionych wychowanków będą bardzo szybko przesuwać do drużyn seniorskich. Wcześniej dokładnie ich monitorując.

– Chciałbym, by najzdolniejsi chłopcy z Warty Poznań jak najszybciej trafiali do pierwszego zespołu. Stąd przesunięcia w grupach młodzieżowych do wyższych roczników, stąd Ścieżki Indywidualne Zawodników. Kilku chłopaków uczestniczy już w zajęciach pierwszego zespołu. Filip Fiborek i Kajetan Szmyt to jednak początek. Chcemy zrobić to profesjonalnie – mówi dyrektor zarządzający klubu Tomasz Wichniarek.

Na czym polegać mają więc Ścieżki Indywidualnego Rozwoju? – Tworzyliśmy je przez dłuższy czas. Program pod pierwszy zespół będzie dotyczył grup od U14 w górę. Program indywidualnej pracy i ścieżek rozwoju wprowadzać będziemy jednak już u młodszych chłopców. Wybijający się gracz w roczniku otrzymywać ma szansę pójścia wyżej. Chcemy pracować indywidualnie, wzmacniać wiodące cechy zawodników, na nich chcemy się skupiać. Chcemy też tworzyć graczy wszechstronnych, którzy nie będą ukierunkowani tylko na jedną pozycję.

Dopytujemy – co to dokładnie oznacza? Wichniarek: – Przede wszystkim chcemy, by zawodnicy szybko reagowali na wydarzenia boiskowe. To wiąże się oczywiście z nienaganną techniką, bo wtedy czas reakcji można skrócić. To podstawowa sprawa, chociaż ważna też jest dla nas motoryka. Będziemy starali się też wybierać chłopców o typie bardziej szybkościowym.

Do pierwszego zespołu trafił już wspomniany Szmyt. Ma 16 lat. Im wcześniej w pierwszym zespole, tym lepiej. To więcej czasu na adaptację do seniorskiego poziomu i realiów panujących w piłce profesjonalnej. Ale Wichniarek „nie chce też wariować”, by w szeregi pierwszoligowca wkomponowywać 14- czy 15-latków. – Chyba, że trafi się jakaś wybitna jednostka – zaznacza.

Na co więc liczyć mogą ci wybitni? – Dla najlepszych będziemy organizować dodatkowe jednostki treningowe. Chcemy, by były one prowadzone w małych, 4-5 osobowych, grupach. Chcemy też, żeby trenerzy różnych grup prowadzili te zajęcia, by było różne spojrzenie na zawodników. Mamy też w planach, by trenerzy pierwszego zespołu brali w tym wszystkim udział. Będą mogli lepiej zaobserwować czy chłopcy nadają się już do piłki seniorskiej, a samych zawodników takie wizyty bardzo zmotywują – podsumowuje Wichniarek.

– Nie ukrywajmy, że najzdolniejsi przetrwają najdłużej, oni mogą się wybić. Z tego tytułu możemy też mieć jakieś finansowe korzyści, bo jeśli zawodnik wypłynie, klub na nim zarobi – dodaje Majchrzak. – Programem indywidualnego treningu objęta ma być najzdolniejsza młodzież. Elementy na poszczególnych pozycjach, wobec deficytów w indywidualnych umiejętnościach, mają być doskonalone we współpracy trenerów prowadzących ze wspomagającymi.

Dodatkowe zajęcia odbywać się  będą raz w tygodniu, choć z biegiem czasu częstotliwość ta ma się zwiększyć do docelowych dwóch jednostek.

Zindywidualizowana praca dotyczy także bramkarzy. – Na dziś mamy czterech trenerów bramkarzy oraz trenera od sprawności ogólnej. Zajęcia są zindywidualizowane. Codziennie każdy trener ma przygotowaną 45-minutową wstawkę przed zajęciami trenującej grupy. Trener prowadzący w ma zatem do dyspozycji w części głównej dwóch bramkarzy, przygotowanych już po odbyciu części specjalistycznej.

O ile koncepcja jest bardzo ciekawa, o tyle zauważamy jeden duży mankament. Warta nie ma… zespołu rezerw. To tam, na poziomie trzeciej czy czwartej ligi, ogrywać by mogli się beneficjenci ŚIR.

Majchrzak: – Na pewno ułatwiłoby nam to zatrzymanie zawodników, którzy na dzień dzisiejszy nie rokują, jeśli chodzi o pierwszy zespół. Infrastruktura i możliwości naszego klubu nie pozwalają nam jednak na to, by posiadać zespół rezerw. Zawodników, którzy jeszcze nie są gotowi na pierwszy zespół, ale być może będą w niedalekiej przyszłości, chcemy wypożyczać do innych klubów. Przynajmniej na poziom trzeciej ligi.

Tak było np. z Mateuszem Wypychem, który dwa lata temu „nie rokował”, ale ograł się w Górniku Konin i w jesienią w Warcie zaliczył ponad 500 minut.

Warta współpracuje z lokalnymi klubami z okolic Poznania, mniejszymi podmiotami z miejscowości takich jak Komorniki, Luboń, Tarnowo Podgórne czy Suchy Las. Tych jednak, dla których poziom I ligi to za wysokie progi, oddają do trzecio- czy czwartoligowców: Kotwicy Kórnik, Polonii Środa Wielkopolska, Jaroty Jarocin, Górnika Konin.

Mówiąc o trudnych warunkach przy Drodze Dębińskiej 12, wszyscy z miejsca myślą o infrastrukturze. Delikatnym będzie stwierdzenie, że budynek klubowy najlepsze lata ma już za sobą. 

Obiekt, w którym znajdują się siłownie i szatnie, jest w fatalnym stanie i powinien zostać wyremontowany. A najlepiej zburzony i postawiony na nowo. Dużym plusem z kolei jest lokalizacja klubowej bazy, która znajduje się bardzo blisko ścisłego centrum miasta. 

Z boiskami rzecz ma się nieco lepiej. Zespoły młodzieżowe Warty korzystają z dwóch trawiastych płyt przy Drodze Dębińskiej, a dodatkowo juniorzy mają możliwość treningu raz w tygodniu na głównej płycie tzw. „ogródka”. LOMS korzysta z pełnowymiarowego boiska sztucznego przy Rondzie Śródka, a zawodnicy z klas podstawowych trenują na nowoczesnym balonie APR Arena Dębiec. 

Tr2QZmV-2

Kęcel: – KS Warta Poznań dysponuje dwoma naturalnymi boiskami oraz małym, kameralnym stadionem, na którym trenują grupy najmłodszych roczników. Ciężko byłoby wszystkich pomieścić na naszych naturalnych boiskach, przez co mamy projekt szkolny – nasze klasy dysponują boiskiem sztucznym przy ul. Gdańskiej i boiskiem przy SP 21. 

Majchrzak: – Naszym atutem są też treningi grup naborowych na głównej płycie boiska. Najmłodsi mają możliwości utożsamiania się z klubem, zobaczenia zawodników pierwszego zespołu. Tam rodzice również mogą czynnie brać udział w treningu, oglądając go z trybun.

To, o czym wspomina Majchrzak, dotyczy grup do U9. Oni nie zniszczą nadmiernie murawy, do której stanu i jakości klub przykłada dużą wagę.

W Warcie dużo do zrobienia jest jeszcze względem całej metodyki szkolenia. O to jednak znów nie jest łatwo, bo nawet koordynator nie ma w klubie etatu. Do doprecyzowania poszczególnych elementów szkoleniowego systemu potrzeba natomiast czasu.

W klubie duża zmiana zaszła w 2000 roku. Trener Andrzej Żurawski rozpoczął projekt, który dziś jest kontynuowany. Powstała szkółka pod patronatem jego syna Macieja, reprezentanta Polski znanego z występów m.in. W Wiśle Kraków czy Celtiku Glasgow. Najważniejsze było w Warcie zawsze to, by zawodnicy byli dobrze przygotowani technicznie.

Trzy lata temu poszli jednak dalej – w projekt szkół, który „pod swoją opieką” ma już Majchrzak. – Trzy lata temu był taki moment, gdy zaczęliśmy więcej współpracować ze sobą. Mówię o trenerach.  Zaczęło funkcjonować planowanie, systematyka, coś można było stworzyć, przełożyć na papier. Odmłodziliśmy kadrę trenerską i poszliśmy do przodu – ocenia.

Na jakich płaszczyznach więc widoczny jest progres? – Podniosła się świadomość trenerów, wiemy, że pracujemy wszyscy na sukces końcowy. Zawodnika, którego zaczynamy szkolić, nie rozpatrujemy już pod kątem wygranego turnieju w wieku dwunastu lat. Chcemy, by zadebiutował on w pierwszym zespole. Dobrym przykładem tej „polityki” jest Kajetan Szmyt, który w szkółce jest od początku. Wygrywał statuetki, turnieje, ale jest w pierwszym zespole, jest bodźcem dla trenerów, by jego drogą podążać.

Zaczęli od współpracy, która polegała na podziale całego szkolenia na trzy grupy – najmłodszą, czyli dzieci, młodzieży, głównie piłki 9-osobowej, i piłki 11-osobowej, czyli od U14 w górę.

Majchrzak: – Trenerzy wszystkich kategorii w swoich grupach spotykają się ze sobą, a raz w miesiącu spotykamy się wszyscy, by omówić sprawy szkoleniowe i wyciągać kolejne wnioski. Na dziś naszym dużym plusem jest planowanie. Każdy z trenerów ma zaplanować mezocykl, makrocykl i w dużym szczególe mikrocykl. Wszyscy wysyłamy sobie plany, dzięki czemu inni trenerzy mogą zwrócić uwagę na jakieś aspekty czy wyciągnąć swoje wnioski.

Mikrocykl składa się z części wstępnej, w której trener przygotowania motorycznego zaznacza akcent motoryczny. Część główna składa się z elementów techniczno-taktycznych, a część końcowa to gra lub gra zadaniowa. W każdym dniu elementy te są rozpisane, trener wysyła je i zawiera szczegółowo w swoim konspekcie.

Również raporty meczowe wyglądają na bardzo szczegółowe, a poszczególni  trenerzy przygotowują je w formie graficznej. Ewaluacją wszystkiego co robią są natomiast półroczne raporty. Każdy zawodnik po meczu lub turnieju oceniany jest w skali od 1 do 5. Średnia z rundy to wartość dodana do bazy. Przy podsumowaniu i podejmowaniu decyzji wobec przyszłości zawodnika, ta średnia jest istotna. Pchać go wyżej? Wiadomo kiedy. Ocena semestralna to statystyki, opis i wnioski oraz spostrzeżenia trenerów. W rubryce „działania na przyszłość” ujęte jest za to, co każdy z nich chciałby zrobić, w jakim kierunku rozwijać drużynę i zawodnika.

Majchrzak i spółka chcą także rozwijać model gry. – Jesteśmy w trakcie doskonalenia modelu. Naszym wyjściowym ustawieniem jest 1-4-2-3-1. Chcemy w poszczególnych formacjach i na poszczególnych pozycjach doskonalić zadania. Wtedy zawodnicy przechodząc z drużyny do drużyny będą mieli łatwiej.

x6cJ4gW-2

Dwóch trenerów przygotowania motorycznego raz w tygodniu prowadzi godzinny trening motoryki. Obciążenia monitorowane są poprzez beep test przeprowadzany w okresie przygotowawczym, w akademii nie ma natomiast bieżącej kontroli, sport testerów. Dwa razy w roku odbywają się sprawdzające szybkość testy na fotokomórkach.

W klubie nie ma dietetyka, psycholog funkcjonuje tylko w szkole. Na etacie nie pracuje żaden trener, wszyscy mają umowy zlecenie. Warta to dla nich dodatkowa praca i muszą uzupełniać domowe budżety pracując w innych szkołach czy firmach. – Nie mamy w Warcie żadnego trenera, który nie pracowałby nigdzie indziej – podsumowuje Majchrzak.

Warta jest „w Poznaniu, dla poznaniaków”. Chce być klubem wielkopolskim, przy europejskim Lechu. Pracownicy przy Drodze Dębińskiej mają świadomość, że nigdy Lechem nie będą , ale zdają sobie też sprawę, że w stolicy województwa wielkopolskiego potencjał piłkarski jest przeolbrzymi. Trzeba go tylko dobrze wykorzystać.

Jak długo próby wykorzystania go i dążenia do osiągnięcia celu będą mieć miejsce „w trudnych warunkach”? Światełkiem w tunelu jest deklaracja miasta, które podobno zamierza niebawem obiekty Warty kompletnie przebudować. Z hurraoptymizmem poczekamy jednak na oficjalne konkrety.

DAWID DOBRASZ

PRZEMYSŁAW MAMCZAK

Wideo: KAROL STĘPNIEWSKI

Opublikowane 07.03.2019 13:36 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
01.06.2020

IV-ligowy absurd na Mazowszu. Zielony stolik nikomu nie służy

Ta historia z mazowieckiej IV ligi jest nieprawdopodobnie zagmatwana. Śledząc ją momentami można poczuć się, jak w filmie Stanisława Barei – absurd goni absurd, paradoks goni paradoks, niezrozumienie goni niezrozumienie. Ostatnimi miesiącami żyliśmy problemami rozstrzygnięć w niższych ligach i one już wydawały nam się kuriozalne, ale przynajmniej z czasem zaczynały się rozwiązywać. I kiedy już […]
01.06.2020
Weszło
01.06.2020

Nie zaprogramujemy meczu. Piłkarze nie będą robotami

– Algorytmy SI pozwalają na stworzenie takich modeli, które prosto z pliku video zbierają dane. To przyspieszenie pracy, ale i zakresu danych. Dziś w większości dane, które otrzymujemy, to „on ball tracking”. Wiemy co się dzieje z zawodnikiem, który ma piłkę. Natomiast jest o wiele mniej informacji o pozostałych. Sztuczna inteligencja może tu dokonać rewolucji, […]
01.06.2020
Weszło
01.06.2020

Arka skrzywdzona w derbach, błąd Marciniaka przy karnym

Tęskniliśmy za powrotem ligi, za tymi wszystkimi emocjami, też i za poczuciem, że oglądamy coś „naszego”. Nie tęskniliśmy jednak za sędziowskimi wtopami. Już podczas oglądania pierwszych kolejek Bundesligi po wznowieniu przeszła nam przez głowę myślę „cholera, przecież u nas też się będą mylić”. No i się pomylili. Na pierwszy ogień poszli – Szymon Marciniak w […]
01.06.2020
Weszło
01.06.2020

Komu lockdown zrobił dobrze, a komu niekoniecznie?

Wiadomym było, że zawieszenie ekstraklasy na ponad dwa miesiące odbije się na formie poszczególnych piłkarzy. Jedni zjeżdżali do bazy będąc w sztosie. Inni – w poszukiwaniu zaginionej formy jak Indiana Jones arki. No i faktycznie – kilku kozaków z lutego i marca zamiast dać koncert zafundowało nam w weekend kakofonię. A z kolei paru grajków […]
01.06.2020
Weszło
01.06.2020

27. kolejka – festiwal goli z czapy

Przed powrotem Ekstraklasy zastanawialiśmy się – jak to będzie? Jeszcze gorzej niż zwykle? Jeszcze więcej paździerzy niż dotychczas? I tak jak wnioski są raczej pozytywne, tak mamy nieodparte wrażenie, że nigdy wcześniej nie padło tyle goli z dupy, co teraz. Albo ładniejszymi słowy – prawdopodobnie nigdy wcześniej nie padło tyle bramek, przy których asystę może […]
01.06.2020
Weszło
01.06.2020

Spodziewaliśmy się ogórka, a przyjechał napakowany kabanos

Kiedy polskie kluby ściągają piłkarzy z tak egzotycznych kierunków jak druga liga w Brazylii, zawsze mamy wątpliwości. A bo może znajomy menadżer polecił, a może ktoś sprawdzał skrzynkę SPAM i trafił na fajną kompilacją, dzięki której wydawało mu się, że odkrył nieoszlifowany diament. I właściwie nie da się wykluczyć, że w przypadku Conrado z Lechii […]
01.06.2020
Bukmacherka
01.06.2020

RB Lipsk – wyjazdowa rewelacja Bundesligi

Lubicie poniedziałki? My tak, zwłaszcza kiedy możemy je świętować takimi meczami, jak starcie, które czeka nas dziś w Bundeslidze. FC Koeln podejmuje RB Lipsk, który próbuje dotrzymać kroku walczącej o utrzymanie Borussii Dortmund. Dlatego też zerkamy za Odrę i podpowiadamy wam, co warto postawić w BETFAN. 1. FC Koeln – RB Lipsk Ostatnie mecze bezpośrednie: […]
01.06.2020
Weszło
01.06.2020

Brak Białka szkodziłby Zagłębiu

Czy w trakcie przymusowej przerwy spowodowanej pandemią koronawirusa ligowi trenerzy zorientowali się, że mają w klubie jakoś talenciaka, którego warto czym prędzej pokazać światu? Cóż, wygląda na to, że nie. Co prawda jeden debiut młodego chłopaka mieliśmy. Po raz pierwszy w barwach Pogoni Szczecin zagrał 17-letni  Hubert Turski. Ale wydaje się, że to bardziej efekt […]
01.06.2020
Bukmacherka
01.06.2020

Złoty weekend z Weszło Bukmacherka – DZIEWIĘĆ trafionych typów!

Jeśli graliście w weekend z Weszło, wielce prawdopodobne, że dziś do pracy wchodziliście jak Wilk z Wallstreet. Powrót Ekstraklasy uczciliśmy naprawdę grubo – DZIEWIĘCIOMA trafionymi typami. Dlatego też nie mamy wątpliwości, że pochwalić się naszym sukcesem. Sprawdźcie, jak nam szło i korzystajcie z naszych kolejnych porad! Lech Poznań – Legia Warszawa Hit Ekstraklasy? Jak najbardziej. […]
01.06.2020
Weszło
01.06.2020

Stolarczyk: „W 2018 roku Świąt właściwie nie miałem”

W trakcie swojej kariery z niejednego pieca jadł chleb, który jak się okazało, potrafi nawet sam wypiekać. Zagrał 8 razy w reprezentacji Polski, trzykrotnie sięgał po mistrzostwo kraju, a jako trener był świadkiem największej futbolowej akcji ratunkowej ostatnich lat. Dlaczego Bogusław Baniak prosił piłkarzy, aby chowali w przerwie bidony w szatni? Co powiedział Grzegorz Lato […]
01.06.2020
Weszło
01.06.2020

Płyną Wisły, płyną. I popłynęły

Celem jest ósemka – powiedział każdy ekstraklasowy trener. Ale chyba nie o taką ósemkę chodziło Radosławowi Sobolewskiemu i Arturowi Skowronkowi, z jaką mieliśmy do czynienia w miniony weekend. Ekstraklasowe Wisły przyjęły bowiem osiem sztuk – po cztery na głowę. A z kolei ósemkę w tabeli, o czym przekonują wyliczenia Pawła Mogielnickiego, mogą już sobie chyba wybić […]
01.06.2020
Weszło
01.06.2020

Sancho i Thuram śladami Kaepernicka. Policja w USA znów na ustach całego świata

25 maja 2020 roku 44-letni policjant Derek Chauvin przez blisko dziewięć minut trzymał kolano na szyi skutego kajdankami 46-letniego George’a Floyda. Floyd miał posługiwać się 20-dolarowym fałszywym banknotem, a następnie odmawiać wejścia do radiowozu. Policjanci próbowali zaciągnąć go do środka siłą, a gdy to się nie udało, Chauvin przycisnął go do ziemi. Na tyle mocno, […]
01.06.2020
Weszło
01.06.2020

Korona Kielce bije, Wisła Kraków jest bita. Szykuje się zwrot w walce o utrzymanie?

Wydawało się, że w ten weekend Wisła Kraków nie doczeka się już niczego gorszego niż wczorajsze manto, jakie Białej Gwieździe spuścili zawodnicy Piasta Gliwice. Ale wczesne niedzielne popołudnie przyniosło krakowianom naprawdę fatalne wieści: Korona Kielce nie tylko wciąż wierzy w możliwość utrzymania się w lidze, ale zdaje się mieć również poważne piłkarskie argumenty na poparcie […]
01.06.2020
Weszło
01.06.2020

Legia Warszawa na autostradzie do mistrzostwa Polski?

– To siła zespołu Legii, któremu wystarczył jeden ligowy mecz po przerwie, a już wieszczy się mu mistrzostwo Polski. Dziś ma osiem punktów przewagi nad drugim w lidze Piastem, który także w sobotę ograł Wisłę Kraków aż 4:0, i aż 12 nad Lechem. – Legia ma już taką przewagę, że jej dogonienie na ten moment […]
01.06.2020
Kanał Sportowy
31.05.2020

Piłka nocna live od 22:00 – trener Andrzej Strejlau i Michał Pol

Piłka Nocna – trener Andrzej Strejlau i Michał Pol omawiają najważniejsze piłkarskie wydarzenia weekendu i odpowiadają na telefony od widzów Kanału Sportowego i słuchaczy WeszłoFM! 
31.05.2020
Niemcy
31.05.2020

No Haaland, no problem. Sancho godnie zastąpił Norwega

Borussia Dortmund i mecze z jej udziałem sprawiły, że powrót do nowej piłkarskiej rzeczywistości był dla nas zdecydowanie bardziej łagodny. Trener Lucien Favre swoimi roszadami sprawił, iż absencje Jadona Sancho, Axela Witsela czy Emre Cana przeszły bez większego echa. Ta dobra forma przełożyła się na mecz z Bayernem, jednak to niestety było za mało na […]
31.05.2020
Weszło
31.05.2020

Na drugą połówkę? Tylko do Gdańska!

W Gdańsku nie ma Disneylandu. Nie można spojrzeć na panoramę miasta z wieży Eiffela. Nie da się wjechać tam na ostatnie piętro najwyższego budynku świata ani rozpocząć stamtąd wspinaczki na Mount Everest. Ale dziś trudno być z tego powodu gdańszczaninem zawiedzionym. Bo w Gdańsku były dziś największe piłkarskie emocje na świecie. Wiemy, że to górnolotne, […]
31.05.2020
Weszło
31.05.2020

Śmierć, podatki, Paixao błyszczy w derbach. Kat Gdyni

Arka walczy, Arka gra, Arka strzela, Arka prowadzi. A potem wchodzi on. Flavio Paixao. Cały na biało-zielono. I przeciąga rezultat na stronę Lechii. Ile razy widzieliśmy już ten scenariusz? O wiele częściej, niż chcieliby kibice Arki. O wiele częściej, niż wskazywałby rachunek prawdopodobieństwa, bo choć Flavio jest kozakiem, jednym z najlepszych obcokrajowców w historii Ekstraklasy, […]
31.05.2020