Jak co jakiś czas… Wyrachowany Juventus zgarnia komplet punktów
Włochy

Jak co jakiś czas… Wyrachowany Juventus zgarnia komplet punktów

Byliśmy za mało agresywni w defensywie i popełniliśmy kilka błędów. Nasze pewne zagrania były powierzchowne i pozbawione niezbędnej koncentracji. Musimy być bardziej skoncentrowani, nie możemy uważać konkretnych rzeczy za pewnik – powiedział po zremisowanym meczu z Parmą, Massimiliano Allegri. Poprawa miała nastąpić już dziś w spotkaniu z Sassuolo. I faktycznie Juventus zagrał dużo lepiej niż tydzień temu, ale kilku błędów mimo wszystko się nie ustrzegł.

Szkoleniowiec mistrza Włoch musiał być nieźle wkurzony po pierwszym kwadransie, ponieważ jego podopieczni ponownie nie zachowali niezbędnej koncentracji. Przede wszystkim drużyna z Turynu miała duży problem, by  przetransportować piłkę w pole karne przeciwników. Rozgrywającym brakowało precyzji przy podaniach, a także pomysłu na rozegranie akcji. Jeszcze bardziej zaspani byli defensorzy, którzy dopuścili Filipa Djuricicia do sytuacji sam na sam z bramkarzem. Co prawda Serb pojedynek z Wojciechem Szczęsnym przegrał, lecz wszystko odbyło się w dość kontrowersyjnych okolicznościach. Nasz rodak futbolówkę spod nóg 27-latka, owszem wyłuskał, ale przy okazji powalił go jeszcze w polu karnym.

Arbiter skorzystał z VAR-u i karnego ostatecznie nie gwizdnął. Skończyło się więc na ostrzeżeniu dla przyjezdnych, które niespecjalnie na nich podziałało. Gra „Starej Damy” nadal się nie kleiła, a nasz rodak ponownie musiał ratować swój zespół. Tym razem dobrze interweniował  przy uderzeniu z dystansu Manuela Locatelliego.

Gdy wydawało się, że Sassuolo za moment wyjdzie na prowadzenie, bramkę zdobył Juventus. Gospodarze popełnili fatalny błąd przy wyprowadzaniu piłki, co wykorzystali Cristiano Ronalado i spółka. Portugalczyk uderzył tak, że Consigli zdołał jeszcze interweniować, ale przy dobitce Samiego Khediry nie miał już żadnych szans.

Mistrz Włoch po wyjściu na prowadzenie przeszedł na swój ulubiony system o nazwie – wyrachowany futbol. Goście zaczęli w pełni kontrolować spotkanie, a wraz z kolejnymi minutami tworzyli sobie coraz więcej sytuacji w ofensywie. Dwie z nich zmarnował Khedira, który najpierw – będąc w dobrej sytuacji – minimalnie pomylił się, gdy uderzał głową. Za drugim razem reprezentant Niemiec – będąc ustawionym kilka metrów od bramki – nieczysto trafił w piłkę.

Czego nie zrobił Khedria, wykonali Cristiano Ronaldo i Emre Can. Były zawodnik Realu Madryt precyzyjnie uderzył futbolówkę głową, po tym jak z rzutu rożnego dośrodkował Miralem Pjanić. Portugalczyk maczał palce również przy ostatniej bramce dla swojej drużyny, bo to właśnie on dograł do Emre Cana, który bez przyjęcia oddał precyzyjny strzał po ziemi.

Cóż, Juventus zgarnął kolejne trzy punkty, ale błędów w defensywie ponownie się nie ustrzegł. W lidze tego typu wpadki raczej krzywdy „Starej Damie” nie zrobią, ale w Lidze Mistrzów konsekwencje mogą być już duże. A jak już jesteśmy przy tym temacie, to Wojciech Szczęsny również musi być bardziej czujny. Owszem, na początku spotkania zaliczył dwie świetne interwencje, ale w drugiej części wybiegł daleko poza pole karne i dograł do Domenico Berardiego, który spudłował na pustą bramkę. Jeśli na jego miejscu byłby Alvaro Morata albo Diego Costa, zapewne skończyłoby się straconym golem. Miejmy jednak nadzieję, że Polak w tym sezonie limit na tego typu błędy już wyczerpał.

Sassuolo – Juventus 0:3 (0:1)

0:1 Sami Khedira 23′

0:2 Cristiano Ronaldo 70′

0:3 Emre Can 86′

Fot. NewsPix