Lechia znów ma szczęście? Jak coś się powtarza, to już nie jest fart
Weszło

Lechia znów ma szczęście? Jak coś się powtarza, to już nie jest fart

Często w tym sezonie Lechia była wyrachowana. Z jednej strony można było jej zarzucić, że nie gra nic specjalnego, ale obowiązkowością w defensywie, solidnością i skutecznością w ataku wygrywała te mecze, które słabsza drużyna by przegrała albo co najwyżej zremisowała. Dziś z Pogonią można było w pewnym momencie stawiać sporą kasę na to, że akurat przeciwko Portowcom to nie wyjdzie, ponieważ goście przeważali czasem nawet i zdecydowanie. No, ale jeśli ktoś zdecydował się na taki krok, musiał się pożegnać z pieniędzmi. 

By zrozumieć najlepiej, co się właściwie wydarzyło w Gdańsku, najlepiej odtworzyć ten mecz z perspektywy akcji ofensywnych Pogoni. Ta już w pierwszych minutach miała swoją szansę, ale strzał z pięciu-siedmiu metrów, które ześlizgnął się po nodze Majewskiego, wybronił Kuciak. Później ataki przyjezdnych trwały, nie były już tak skonkretyzowane, bo wrzutki lepsze i gorsze wyłapywał Kuciak, natomiast jeśli ktoś przeważał, to Pogoń. W pewnym momencie ustawiła nawet piłkę na wapnie, ale Szymon Marciniak słusznie skonsultował swoją decyzję z VAR-em i zamiast karnego był wolny, zresztą fatalnie wykonany przez Delewa.

Jednak po przerwie Pogoń nie poddała się i dalej cisnęła, dostając w 55. minucie prawidłową już jedenastkę. Lipski zachował się idiotycznie, zagubił się jak nieśmiały gimnazjalista na pierwszej potańcówce i przyjął piłkę na szesnastce swojego pola karnego, zabrał mu ją Majewski, więc Lipski w odwecie rywala kopnął. W efekcie goście dostali już zasłużonego karnego, którego pewnie wykorzystał Drygas, ładując Kuciakowi pod ladę.

I Pogoń nie zwolniła tempa. Lechia dalej broniła się, czasem rozpaczliwie, goście mieli piłkę w posiadaniu przez 62% czasu boiskowego, ale albo Nalepa z Augustynem jeździli na dupie, albo skupiony był Kuciak, odbijając choćby strzał Buksy.

Czyli co, dominacja od A do Z? Być może, jeśli rywalem nie byłaby Lechia. No, a niestety dla Pogoni, jej rywalem była właśnie Lechia.

Po wspomnianej sytuacji Majewskiego z początku pierwszej połowy, faulowany przed polem karnym był Lipski. Do piłki podszedł Mladenović i perfekcyjnym strzałem pokonał Załuskę, uderzając gdzieś w okolice okna i to nie tego od domu pana Boga, tylko bramki przeciwnika. Czy jednak Lechia skonstruowała cokolwiek innego przed przerwą? Nie, to był jej jedyny celny strzał. Brakowało Haraslina, a zastępujący go Żukowski był fatalny. Złe decyzje, słabe dryblingi, głupia kartka. Zjazd do bazy w przerwie.

A w drugiej połowie, gdy Pogoń cisnęła, Lechia bardzo rzadko dochodziła do głosu, lecz w pewnym momencie Mladenović – najlepszy na boisku – wywalczył rzut wolny. Do piłki podszedł Łukasik, Flavio strącił piłkę i… wpadło. 2:1. Tak po prostu Lechia zrobiła to, czego chciała Pogoń przez cały czas.

Powiecie, że po tej bramce gdańszczanie mogli podwyższyć na 3:1 za sprawą Michalaka czy Kubickiego, ale te akcje wynikały już z totalnego odkrycia Pogoni. Gdy wynik balansował w okolicach remisu i zegar nie wskazywał pięciu minut do końca, Portowcy rozdawali karty. Tylko co z tego? Na końcu to gdańszczanie mieli mocniejszą rękę.

Można powiedzieć: fart. Jednak jak coś się powtarza, to już nie jest fart. Fakty są takie, że Lechia ogrywa u siebie mocną Pogoń i ma na przykład 12 punktów przewagi nad Lechem. To nie jest tylko kwestia szczęścia.

Lechia_Gdansk

Lechia Gdańsk

09-02-2019
2
:
1
HERB_KOLOR_PRZEZROCZYSTOSC

Pogoń Szczecin

21. kolejka

09.02.2019

20:30

Gdańsk

5.0 10.0
A. Sobiech
6.0 10.0
B. Augustyn
7.0 10.0
D. Łukasik
6.0 10.0
D. Kuciak
7.0 10.0
F. Mladenović
6.0 10.0
F. Paixao
6.0 10.0
J. Kubicki
2.0 10.0
M. Żukowski
5.0 10.0
M. Nalepa II
3.0 10.0
P. Lipski
4.0 10.0
K. Fila
6.0 -
K. Drygas
5.0 -
S. Delew
4.0 -
Ł. Załuska
4.0 -
H. Matynia
5.0 -
S. Walukiewicz
4.0 -
R. Majewski
6.0 -
A. Buksa
4.0 -
D. Stec
5.0 -
I. Guarrotxena
4.0 -
M. Malec
3.0 -
T. Podstawski
4.0 -
Szymon Marciniak

Zmiany gospodarzy:

M. Żukowski

K. Michalak

5.0-

P. Lipski

T. Makowski

5.0-

K. Fila

J. Nunes

--

Zmiany gości:

S. Delew

S. Kowalczyk

--

R. Majewski

M. Żyro

--

T. Podstawski

Z. Kozulj

--
Wolny Mladenovicia
Karny Drygasa
Dyspozycja Żukowskiego
Żal w Pogoni

Nagroda specjalna*

Szwajcarski zegarek (no, taki prawie szwajcarski) dla Stokowca
Jest ta Lechia powtarzalna
* każdy wybrany piłkarz ma prawo skontaktować się z w/w firmą i umówić się na odbiór nagrody.

Legenda:

Gol
Asysta
Kluczowe podanie
Samobój
Gracz meczu
Na minus
Zółta kartka
Dwie żółte kartki
Czerwona kartka

Fot. 400mm.pl