post Krzysztof Stanowski

Opublikowane 22.01.2019 16:07 przez

Krzysztof Stanowski

Jeśli rozłożymy tragedię z Gdańska na czynniki pierwsze to okaże się, że po prostu musiało do niej dojść. Sumiennie wszyscy na nią zapracowaliśmy.

W teorii istniały przynajmniej trzy zawory bezpieczeństwa, które musiały puścić, żeby Stefan Wilmont wszedł na scenę i zamordował prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza. Ale w praktyce tych zaworów nie było, ponieważ my się tylko umówiliśmy na to, że one są i działają. To znaczy wiemy, że jest inaczej, ale dla świętego spokoju uznajemy, że są i działają. Tak sobie powtarzamy.

ZAWÓR PIERWSZY

Pierwszym zaworem czysto teoretycznym jest resocjalizacja. To zdumiewające, ile osób potrafi samych siebie przekonać, że wtłoczenie drobnego przestępcy do zatłoczonej i śmierdzącej celi, gdzie spotka innych drobnych oraz poważniejszych przestępców skończy się „nawróceniem”. Przecież to oczywiste, że człowiek w takich warunkach powoli się odczłowiecza, jednocześnie tracąc kontakt ze światem traci możliwości zdobycia uczciwej pracy po wyjściu. Nie jest do tego wyjścia przygotowywany, nie pracuje się nad tym, by pokazać mu perspektywę legalnego, szczęśliwego życia, by zmądrzał, by nauczył się fachu innego niż otwieranie zamków agrafką. Istnieje bowiem w społeczeństwie mocne przekonanie, że więzienie to w pierwszej kolejności kara (słusznie), której odbywanie ma być jak najdotkliwsze (dyskusyjne). Kpimy się z więzień w Skandynawii, nazywamy je hotelami, ale z jakichś powodów do tych skandynawskich hoteli ludzie chcą wracać / wracają znacznie rzadziej niż do naszych przepełnionych cel.

Używanie w Polsce słowa resocjalizacja to co najmniej nadużycie. Nasz wymiar sprawiedliwości skazując na karę bezwzględnego więzienia nie ma ambicji zresocjalizować skazanego. Chodzi wyłącznie o odizolowanie go od zwykłych ludzi na określony czas, a gadka o resocjalizacji jest chyba wyłącznie dla lepszego samopoczucia. Po prostu wrzucamy do lochu i na ileś lat zapominamy. Z punktu widzenia sprawiedliwości jest to często całkiem racjonalne, też mi pasuje, gdy przestępca dostaje za swoje, jest we mnie cząstka, która życzy wielu z zamkniętych drani, by odsiadka była piekłem. Gdyby ktoś mi powiedział, że tego czy tamtego będą przypalać żelazem, część mnie uznałaby to za dobry plan.

Ale przecież trzeba jeszcze kalkulować, że ci ludzie wyjdą kiedyś na wolność i wówczas dobrze by było, gdyby nie popełniali ponownie tego samego przestępstwa (albo co gorsza – poważniejszego). To w naszym – normalsów – interesie. Jeśli więzienie nie ma być fabryką potworów, trzeba mieć na nie plan. Wydaje mi się, że aktualnie takiego planu nie mamy. W więzieniu raczej przygotowujemy ludzi do popełniania kolejnych przestępstw niż do legalnego, przyzwoitego życia. Prowadzimy Uniwersytet Zbrodni z pieniędzy podatników. Nie uczymy, nie tłumaczymy, nie inspirujemy, tylko się mścimy. OK, w porządku. Ale potem nie bądźmy zdziwieni Wilmontami.

ZAWÓR DRUGI

Wilmont był chory na schizofrenie paranoidalną. To poważna choroba, którą trzeba leczyć. Może niesłusznie, ale mam takie wrażenie, że w Polsce jeśli chory jest żołądek, płuca, albo mały palec u nogi, to wtedy jest to traktowane poważnie, jest stawiana diagnoza i wprowadzone leczenie. Natomiast w przypadku chorób psychicznych często rodzi się przekonanie, że „jakoś to będzie”.

Znajduję tekst z 2013 roku na portalu TVP Info.

31-letni Krystian dwa lata temu na własnych nogach wszedł za bramy zakładu karnego we Wrocławiu, dziś opuścił więzienie podtrzymywany przez matkę. Stan jego zdrowia drastycznie się pogorszył, bo sądowi lekarze odmówili cierpiącemu na schizofrenię mężczyźnie leczenia, twierdząc, że symuluje.

 Czuję, że skrzywdzili moje dziecko. Do więzienia poszedł na własnych nogach, leczył się psychiatrycznie na wolności, przyjmował regularnie leki. Tutaj nie dawano mu żadnych leków – mówi pani Krystyna.

 Zatrudniałam prawników i walczyłam o to, żeby był leczony, żeby dostawał leki. Lekarz, który leczył go na wolności ostrzegał, do czego może doprowadzić długotrwały brak leczenia i przebywanie w zamkniętym zakładzie – dodaje.

Matka chorego mężczyzny podkreśla, że nie raz próbowała przekazać synowi leki. – Zawoziłam leki, recepty, lekarz przekazywał informacje o tym, co Krystian powinien otrzymywać, jednak on nic z tego nie dostawał – mówi.

Inna sprawa. Fragment pisma Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

W wypisie ze szpitala czytamy, że powinien być dalej leczony w warunkach ambulatoryjnych. Pan Daniel w swoich listach wskazywał, że leki, które otrzymuje w zakładzie karnym, to nie te, które zostały mu przypisane. Z powodu niewłaściwego leczenia pan Daniel rozpoczął głodówkę. Spowodowało to przeniesienie go do dozorowanej celi jednoosobowej. „Jednakże, nawet po umieszczeniu w izolatce pan Daniel kontynuował głodówkę. Z obawy o jego zdrowie zapadła decyzja o przetransportowaniu pana Daniela do innego zakładu karnego, który w swoim oddziale szpitalnym od razu stwierdził, że jest osobą ze schizofrenią paranoidalną” – dodaje Adam Klepczyński. Jak powinny wyglądać warunki odbywania kary pozbawienia wolności dla osób ze stwierdzoną niepełnosprawnością psychiczną?

„Na proces leczenia osób ze schizofrenią składa się wiele czynników” – mówi Piotr Kubaszewski, prawnik HFPC. „Opierając się na literaturze fachowej z dziedziny psychiatrii, wskazaliśmy w skardze, że farmakoterapia jest tylko jednym z elementów skutecznego procesu leczenia. Choremu należy ponadto zapewnić psychoterapię, psychoedukację i terapię rodzin” – dodaje Piotr Kubaszewski. Leczenie schizofrenii powinno być zatem kompleksowe oraz dopasowane do potrzeb i stanu zdrowia pacjenta.

Bardzo ważnym elementem rehabilitacji jest także aktywność zawodowa. Pan Daniel Boczarski wielokrotnie starał się o uzyskanie pracy. W swoich listach do HFPC podkreślał, że: „poprzez pracę mógłby pokazać siebie jako wartościowego człowieka”. Niestety, ze względu na przydzieloną mu grupę penitencjarną, starania te okazały się bezskuteczne.

Kolejna sprawa. Rok 2012, „Rzeczpospolita”.

Jeszcze bardziej bulwersujące jest zachowanie wymiaru sprawiedliwości. Chory na schizofrenię człowiek odsiedział już za kratami kilkanaście wyroków. Wytaczano mu kolejne procesy, wożąc na rozprawy z aresztu do aresztu, mimo że już w wieku 12 lat stwierdzono u niego schizofrenię, a w 2001 r. sąd w Łodzi uznał – w pierwszej ze spraw karnych, jakie dotknęły Zawadzkiego – nasilenie tej choroby w takim stopniu, że wykluczała ona odpowiedzialność karną.

– Łukasz Zawadzki wymaga profesjonalnej pomocy terapeutycznej. Jego zachowań nie można traktować w kategoriach przestępstwa, bo wynikają one z zaburzeń psychiatrycznych – mówiła Maria Rotkiel, psycholog i terapeuta, w niedzielnym programie „Państwo w państwie” telewizji Polsat.

Resort sprawiedliwości nie ma sobie nic do zarzucenia. – Łukaszowi Zawadzkiemu zarzucono m.in. popełnienie przestępstw przeciwko działalności instytucji państwowych oraz samorządu terytorialnego. Informował on również o podłożeniu bomby, groził wysadzeniem budynków razem z ludźmi. Są to niewątpliwie groźne przestępstwa – tak ministerstwo komentuje działania człowieka chorego na schizofrenię.

Jednak dr Maria Niełaczna, ekspert ds. kryminalistyki z Instytutu Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji Uniwersytetu Warszawskiego, w swojej ekspertyzie wytknęła, że w tym przypadku doszło ze strony organów wymiaru sprawiedliwości do naruszenia Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Konwencja zakazuje nieludzkiego i poniżającego traktowania. Dodała, że choć wydane w tej sprawie diagnozy i sformułowane opinie stały się podstawą orzeczenia przez trzy sądy „specjalistycznych oddziaływań i środków leczniczych”, to jednak „nie zostały one podjęte”. Ekspertka zaleca też, by umieścić Zawadzkiego na zamkniętym oddziale psychiatrycznym, dzięki czemu władze będą mogły pogodzić interes publiczny z interesem indywidualnym, godnością osobistą skazanego oraz jego matki.

Takich spraw jest mnóstwo. Czy naprawdę wychodzimy z założenia, że chory psychicznie człowiek wyleczy się w więziennej celi bez odpowiedniej terapii? Czy może potęgujemy niebezpieczeństwo, jakim bez dwóch zdań będzie wyjście takiej nieleczonej osoby na wolność?

Można się dzisiaj zastanawiać, czy Stefan Wilmont zabiłby prezydenta Gdańska, gdyby go leczono.

ZAWÓR TRZECI

No dobrze, ale uznajmy, że zależy nam wyłącznie na tym, by przestępca miał jak najgorzej: niech gnije w lochu, a jak jest chory – niech zachoruje jeszcze poważniej. Rozumiem to. Wprawdzie jest to igranie ze śmiercią (naszą własną), ale rozumiem.

Jeśli jednak wychodzimy z założenia, że mamy w dupie, w jakim stanie wyjdzie z więzienia przestępca i jak będzie przygotowany do legalnego życia, to należałoby się przed nim chociaż w maksymalny sposób zabezpieczyć. Tymczasem w Polsce nie dbamy o bezpieczeństwo, tylko o pozory. Jest groteską to, że prezydent Gdańska został zamordowany podczas imprezy, którą w zasadzie sam zabezpieczał, ale tak tylko trochę, ponieważ uznano, że to bardziej wyścig kolarski niż impreza masowa. Jedno wielkie oszukiwanie się, aby tylko spełnić wymogi ustawy. Nie zdrowy rozsądek ma znaczenie, ale nieżyciowa ustawa.

Organizujemy więc wyścig kolarski zamiast imprezy masowej, zatrudniamy inwalidów i studentów jako ochroniarzy, stwarzamy pozory, bo w tym zawsze byliśmy dość mocni.

Dzień dobry, proszę otworzyć bagażnik – ten tekst zawsze wypowiadany przy wjeździe na stadion niezmiennie mnie rozbawia.

Otwieram.

Podchodzi chłopak do bagażnika i zagląda. Leży torba. To torby nie zagląda, ważne, że zajrzał do bagażnika. Nie zagląda do środka samochodu, nie zagląda pod siedzenia, nie zagląda do schowków. Po prostu: otwierasz bagażnik, on rzuca okiem w taki sposób, by nikt mu nie zarzucił niewywiązywania się z obowiązków.

Wjeżdżam więc z czymkolwiek, a jednak w teorii zostałem skontrolowany.

Organizator wie, że to pic na wodę, ale przecież nie ma wyjścia: gdyby chciał przeszukać każde auto w sposób drobiazgowy (czyli taki, by miało to sens), należałoby na mecz przyjechać dwa dni wcześniej.

Dobrze wiemy, że nie da się drobiazgowo skontrolować kilkudziesięciu tysięcy ludzi w tak krótkim czasie i w takich warunkach, ale jednak pozorujemy te kontrole nie wiadomo po co. Rozsądniejszym byłaby rezygnacja z nich, ale na to nie jesteśmy mentalnie gotowi: musimy udawać, to jest w naszym DNA. Czujemy się bezpiecznej, gdy ktoś nas oszuka, że o nasze bezpieczeństwo dba. A że ktoś potem wniesie rakietnicę? Będzie z niej strzelał do ludzi? Nic z tym nie zrobimy, nawet nie będziemy go ścigać.

Agencja Tajfun będzie miała problemy. Powstanie więc agencja Wicher, Halny albo Monsun. Też zatrudni studentów i inwalidów. Też będą to osoby bez jakichkolwiek kompetencji do zabezpieczenia kolacji wigilijnej, a co dopiero imprezy masowej. Nie będą wyszkolone w obezwładnianiu ludzi, ale to nie szkodzi, bo żadna z tych osób za tak marną stawkę i tak nie nadstawi karku i nie będzie z nikim walczyła. Pamiętacie ochroniarza na murawie Legii, przyglądającego się jak dwóch bandytów kopie po głowie innego kibica? Nie, ten ochroniarz zapewne już miał swoją grupę inwalidzką, nie potrzebna mu nowa, dlatego nie stanie do walki. Nie za tę psią stawkę.

Jeśli chcemy wyciągnąć z gdańskiej tragedii jakiekolwiek wnioski, zacznijmy od tych najprostszych – zastanówmy się, czy inwalidzi powinni mieć możliwość pracy w agencjach ochrony? Zastanówmy się, czy w agencji ochrony może pracować każdy, dorywczo? Zastanówmy się, czy lepszych jest 500 studentów, czy 50 przeszkolonych byłych wojskowych? Taka, a nie inna ustawa sprawia, że na rynku funkcjonują bieda-agencje, które istnieją nie po to, by zapewnić bezpieczeństwo, ale po to, by wymogi ustawy były spełnione i pieczątka przybita. Wyrzucamy pieniądze w błoto, palimy nimi w kominku. Nakręcamy biznes agencjom, podczas gdy cała ta branża jest przeżarta kłamstwem.

Stefanowi Wilmontowi w więzieniu nie daliśmy nadziei na normalne życie na wolności i nie przygotowaliśmy go na wyjście, nie próbowaliśmy leczyć jego choroby, a na koniec się przed nim nie zabezpieczyliśmy. To naprawdę prosty przepis na tragedię.

Mam przeczucie, że więzienia pełne są Stefanów Wilmontów. Nie każdy zabije znanego polityka. Będą tacy, którzy zabiją rodzinę, sąsiada, przypadkowego przechodnia. Ciebie albo mnie. Ponad 50 procent skazanych, którzy po wyjściu zza krat popełniają kolejne przestępstwo to znacznie większy problem niż mowa nienawiści.

KRZYSZTOF STANOWSKI

Opublikowane 22.01.2019 16:07 przez

Krzysztof Stanowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
11.08.2020

Klepali, męczyli, cisnęli, w końcu wpadło. Sevilla w półfinale Ligi Europy

Ever Banega i Lucas Ocampos. To są nasi wieczorni bohaterowie, herosi, którym ślemy życzenia i czekoladki. To oni bowiem skonstruowali jedną, jedyną bramkę dzisiejszego wieczora, dzięki której uniknęliśmy dogrywki w starciu Sevilli z Wolverhampton. 2020 rok jest paskudny i mógłby sobie odpuścić dogrywkę w Lidze Europy po 0:0 w 90 minutach. Okazał litość, co za […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Szymon Jadczak w Hejt Parku w Dobrym Składzie! LIVE od 22.00

Coś czujemy, że kibice Wisły Kraków zajmą dziś naszą linię i rozgrzeją ją do czerwoności! Szymon Jadczak, autor książki „Wisła w ogniu”, związany zawodowo z TVN-em, będzie gościem Tomasza Smokowskiego w „Hejt Parku w Dobrym Składzie”. Program możecie śledzić w „Kanale Sportowym” oraz w Weszło.FM. Macie pytania do naszego gościa? Śmiało, telefon do studia to […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Duży talent, ale też duży egoista. Kim jest Yaw Yeboah z Wisły Kraków?

Wisła Kraków kontynuuje zbrojenia przed nowym sezonem. Sprowadziłą już czwartego obcokrajowca w tym okienku, ale na razie nie będziemy się czepiać. Yaw Yeboah – podobnie jak Fatos Beciraj, Stefan Savić i Adi Mehremić (no, ten najmniej) – na papierze ma bowiem trochę argumentów wskazujących na to, że może być ciekawym transferem. Niewykluczone nawet, że z […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Idioci w służbie sabotażu rozgrywek. Szkoci dostali żółtą kartkę od rządu

Tysiąc razy można mówić „słuchajcie, są takie i śmakie obostrzenia, przestrzegajcie ich”. Można wskazywać, że każde wystawianie na ryzyko integralności ligi to zagrożenie nie tylko zdrowotne, ale też i finansowe dla klubów. Do tego można rzucać przykładami, że lekceważenie koronawirusa źle się kończy. A na to wchodzi Boli Bolingoli z Celtic oraz ośmiu piłkarzy Aberdeen, […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Kamil Glik wraca do Serie A. Benevento z ambicjami na coś więcej niż utrzymanie

Cztery pełne sezony we Francji. 167 występów pod herbem Monaco. Mistrzostwo kraju i trafienie do jedenastki dekady klubu z księstwa. I wreszcie nadszedł czas, by powiedzieć „dziękuję”. Kamil Glik odchodzi z Monaco i wraca do Włoch, gdzie podpisał kontrakt z beniaminkiem Serie A – Benevento. Tym razem ekipa „Czarownic” nie chce jak meteoryt przelecieć przez […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Koronawirus decyduje o tym, z kim Legia zmierzy się w eliminacjach

Potencjalni rywale Legii w I rundzie eliminacji do LM jeszcze nie zagrali swojego meczu, a już dowiedzieliśmy się, z kim  zmierzy się polska drużyna. Podopieczni Vukovicia unikną starcia z zawsze mocną Dritą Gnjilane. W zasadzie formalnością jest, że wynik meczu rozstrzygnie koronawirus. Obie ekipy miały wyjść na boisko jeszcze dzisiaj. Dwie godziny przed meczem UEFA […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Śląsk reaguje na głupotę. I brawo!

Trochę zżymaliśmy się w ostatnich dniach na zachowanie klubów, które lekko zgłupiały w związku z koronawirusem. Były proste błędy ludzkie, był brak zdrowego rozsądku, były braki w kompetencjach. Ale skoro krytykujemy, to warto też pochwalić, bo nie wszyscy temat mają w nosie. Śląsk Wroclaw bardzo poważnie podszedł do naszych wczorajszych doniesień i odsunął od treningów […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Odejście Jóźwiaka – nie „czy”, a „kiedy”. Co z Sykorą, Moderem i Klupsiem?

Dziwne są to tygodnie dla fanów Lecha Poznań. Z jednej strony – do klubu przyszło już czterech piłkarzy, dwóch z nich jest naprawdę obiecujących. Ale z drugiej strony – wątpliwości kibiców budzi fakt, że za żadnego Kolejorz nie musiał płacić. Kasa w kontekście poznaniaków jest dość ważna, bo jest kluczowym czynnikiem wpływającym dla to, że […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Michniewicz: Niektórzy w wieku Kapustki marzą o wyjeździe, on już wraca z bagażem doświadczeń

– U nas graliśmy w ustawieniu bez skrzydłowych, 4-3-1-2, grał jednego ze środkowych pomocników, czasem dziesiątkę, pod napastnikami. Grywał też jako skrzydłowy, ale ja bym go widział w środku. Ma świetny przegląd pola, bardzo dużo widzi, swobodnie operuje piłką, fajnie się z piłką w tłoku obraca. U trenera Nawałki grał na skrzydle, ale chyba trochę […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Zmęczeni średniactwem. Pogoń chce czegoś więcej

Pogoń Szczecin to niechlubny fenomen. Mają siódme miejsce w tabeli wszech czasów Ekstraklasy, przed Widzewem Łódź, Śląskiem Wrocław, Cracovią. Rozegrali w elicie aż czterdzieści osiem sezonów. Od lat sześćdziesiątych może z przerwami, ale w każdej dekadzie zaznaczając swoją obecność w polskiej piłce. Przy tym NIGDY NIC nie wygrali na najwyższym szczeblu. Tyle lat, ani jednego […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Tworek: Nie możemy być jak ćmy, które parzą się lecąc do światła

Warta Poznań awansowała do Ekstraklasy jako zespół… braku wiary. Braku wiary z zewnątrz. Celem Warty przed startem sezonu absolutnie nie był awans, a przed decydującymi barażami eksperci rzadko kiedy stawiali na piłkarzy trenera Piotra Tworka. Mimo że to oni przystępowali do nich jako trzecia siła pierwszej ligi. Wiary za to nie brakowało w zespole. I […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

COVID-19 także w pierwszej lidze. Sandecja Nowy Sącz już w izolacji

Wygląda na to, że koronawirus w polskiej piłce rozsiadł się wygodnie w fotelu i zapina pasy. Po serii zachorowań w Ekstraklasie, która dotknęła już czterech klubów – a nawet pięciu, bo zakażenie, choć dzięki ostrożności klubu w mniejszym stopniu, dotknęło także Górnika Zabrze – przyszedł czas na jej zaplecze. Pierwszoligowcy zgodnie z zaleceniami Komisji Medycznej […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Sytuacja niecodzienna: mistrz porządnie dozbrojony

Artur Boruc z AFC Bournemouth. Bartosz Kapustka z Leicester City. Josip Juranović z Hajduka Split. Dwaj solidni ligowcy, Filip Mladenović z Lechii Gdańsk i Rafael Lopes z Cracovii. A to wszystko przy bardzo nieznacznych, może nawet symbolicznych osłabieniach – bo jeśli chodzi o kluczowych piłkarzy, sprzedany został jedynie Radosław Majecki. Legia Warszawa w tym okienku […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Piłkarz totalny. O pierwszym sezonie Ronaldo w Interze

Inter chce wygrywać Scudetto i Ligę Mistrzów, ale w starym odpowiedniku Ligi Europy, Pucharze UEFA, też ma zacne tradycje. W latach dziewięćdziesiątych wygrywał go trzykrotnie, ostatni raz z Ronaldo w składzie. Ronaldo, który był wówczas zdecydowanie najlepszym piłkarzem na świecie, Ronaldo, który przenosząc się do Nerazzurri drugi raz bił transferowy rekord świata, Ronaldo, nie tylko […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Polski mecz nie był tylko sloganem. Szymański i Augustyniak wchodzą z buta w sezon w Rosji

Takie rozpoczęcia sezonu to my lubimy. Pierwsza kolejka ligi rosyjskiej jeszcze się nie skończyła, a Sebastian Szymański już zdołał wyrównać swój wynik w klasyfikacji kanadyjskiej z poprzedniego sezonu. Jak do tego doszło? Otóż mecz Dynama Moskwa z Uralem Jekaterynburg okazał się „polski” nie tylko ze względu na samą obecność na murawie naszych graczy. Szymański, a […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Czwarty polski klub z koronawirusem. Tym razem Pogoń Szczecin

Start rozgrywek Ekstraklasy coraz bliżej, a tymczasem występują coraz większe komplikacje. Właśnie okazało się, że mamy czwarty przypadek koronawirusa w polskim klubie. Gdzie tym razem? W zachodnio-pomorskim, czyli w szczecińskiej Pogoni. Zakażony jest jeden, ale to wystarczyło, żeby drużyna została skierowana na kwarantannę. O sprawie poinformował sam klub, który opublikował na swojej stronie komunikat. Dowiadujemy […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Król strzelców II ligi zagra szczebel wyżej? Dwa kluby zainteresowane Michałem Bednarskim

Na polskim rynku transferowym nic się nie zmienia – większość klubów szuka napastnika, więc ci, którzy strzelają sporo, mają rozgrzany telefon. Tak też jest w przypadku Michała Bednarskiego, który w poprzednim sezonie został królem strzelców drugiej ligi w barwach Górnika Polkowice. Wiele wskazuje na to, że zawodnik ostatecznie trafi na zaplecze Ekstraklasy. W najwyższej lidze […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

„Legia chciała ukryć zarażenie i twierdziła, że wszyscy są zdrowi”

– Mieliśmy przypadek pozytywnego testu na obecność koronawirusa, ktoś chciał to ukryć i grać, bo twierdzi, że wszyscy są zdrowi. Są procedury, które jasno mówią, jak trzeba funkcjonować, kiedy ktoś jest chory. Nasz Zespół Medyczny wysłał do klubów dokładne wytyczne. Każdy odpowiedzialny i mądry klub zrobił piłkarzom, trenerom i pracownikom badania przed pierwszym treningiem. W […]
11.08.2020