post Krzysztof Stanowski

Opublikowane 22.01.2019 16:07 przez

Krzysztof Stanowski

Jeśli rozłożymy tragedię z Gdańska na czynniki pierwsze to okaże się, że po prostu musiało do niej dojść. Sumiennie wszyscy na nią zapracowaliśmy.

W teorii istniały przynajmniej trzy zawory bezpieczeństwa, które musiały puścić, żeby Stefan Wilmont wszedł na scenę i zamordował prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza. Ale w praktyce tych zaworów nie było, ponieważ my się tylko umówiliśmy na to, że one są i działają. To znaczy wiemy, że jest inaczej, ale dla świętego spokoju uznajemy, że są i działają. Tak sobie powtarzamy.

ZAWÓR PIERWSZY

Pierwszym zaworem czysto teoretycznym jest resocjalizacja. To zdumiewające, ile osób potrafi samych siebie przekonać, że wtłoczenie drobnego przestępcy do zatłoczonej i śmierdzącej celi, gdzie spotka innych drobnych oraz poważniejszych przestępców skończy się „nawróceniem”. Przecież to oczywiste, że człowiek w takich warunkach powoli się odczłowiecza, jednocześnie tracąc kontakt ze światem traci możliwości zdobycia uczciwej pracy po wyjściu. Nie jest do tego wyjścia przygotowywany, nie pracuje się nad tym, by pokazać mu perspektywę legalnego, szczęśliwego życia, by zmądrzał, by nauczył się fachu innego niż otwieranie zamków agrafką. Istnieje bowiem w społeczeństwie mocne przekonanie, że więzienie to w pierwszej kolejności kara (słusznie), której odbywanie ma być jak najdotkliwsze (dyskusyjne). Kpimy się z więzień w Skandynawii, nazywamy je hotelami, ale z jakichś powodów do tych skandynawskich hoteli ludzie chcą wracać / wracają znacznie rzadziej niż do naszych przepełnionych cel.

Używanie w Polsce słowa resocjalizacja to co najmniej nadużycie. Nasz wymiar sprawiedliwości skazując na karę bezwzględnego więzienia nie ma ambicji zresocjalizować skazanego. Chodzi wyłącznie o odizolowanie go od zwykłych ludzi na określony czas, a gadka o resocjalizacji jest chyba wyłącznie dla lepszego samopoczucia. Po prostu wrzucamy do lochu i na ileś lat zapominamy. Z punktu widzenia sprawiedliwości jest to często całkiem racjonalne, też mi pasuje, gdy przestępca dostaje za swoje, jest we mnie cząstka, która życzy wielu z zamkniętych drani, by odsiadka była piekłem. Gdyby ktoś mi powiedział, że tego czy tamtego będą przypalać żelazem, część mnie uznałaby to za dobry plan.

Ale przecież trzeba jeszcze kalkulować, że ci ludzie wyjdą kiedyś na wolność i wówczas dobrze by było, gdyby nie popełniali ponownie tego samego przestępstwa (albo co gorsza – poważniejszego). To w naszym – normalsów – interesie. Jeśli więzienie nie ma być fabryką potworów, trzeba mieć na nie plan. Wydaje mi się, że aktualnie takiego planu nie mamy. W więzieniu raczej przygotowujemy ludzi do popełniania kolejnych przestępstw niż do legalnego, przyzwoitego życia. Prowadzimy Uniwersytet Zbrodni z pieniędzy podatników. Nie uczymy, nie tłumaczymy, nie inspirujemy, tylko się mścimy. OK, w porządku. Ale potem nie bądźmy zdziwieni Wilmontami.

ZAWÓR DRUGI

Wilmont był chory na schizofrenie paranoidalną. To poważna choroba, którą trzeba leczyć. Może niesłusznie, ale mam takie wrażenie, że w Polsce jeśli chory jest żołądek, płuca, albo mały palec u nogi, to wtedy jest to traktowane poważnie, jest stawiana diagnoza i wprowadzone leczenie. Natomiast w przypadku chorób psychicznych często rodzi się przekonanie, że „jakoś to będzie”.

Znajduję tekst z 2013 roku na portalu TVP Info.

31-letni Krystian dwa lata temu na własnych nogach wszedł za bramy zakładu karnego we Wrocławiu, dziś opuścił więzienie podtrzymywany przez matkę. Stan jego zdrowia drastycznie się pogorszył, bo sądowi lekarze odmówili cierpiącemu na schizofrenię mężczyźnie leczenia, twierdząc, że symuluje.

 Czuję, że skrzywdzili moje dziecko. Do więzienia poszedł na własnych nogach, leczył się psychiatrycznie na wolności, przyjmował regularnie leki. Tutaj nie dawano mu żadnych leków – mówi pani Krystyna.

 Zatrudniałam prawników i walczyłam o to, żeby był leczony, żeby dostawał leki. Lekarz, który leczył go na wolności ostrzegał, do czego może doprowadzić długotrwały brak leczenia i przebywanie w zamkniętym zakładzie – dodaje.

Matka chorego mężczyzny podkreśla, że nie raz próbowała przekazać synowi leki. – Zawoziłam leki, recepty, lekarz przekazywał informacje o tym, co Krystian powinien otrzymywać, jednak on nic z tego nie dostawał – mówi.

Inna sprawa. Fragment pisma Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

W wypisie ze szpitala czytamy, że powinien być dalej leczony w warunkach ambulatoryjnych. Pan Daniel w swoich listach wskazywał, że leki, które otrzymuje w zakładzie karnym, to nie te, które zostały mu przypisane. Z powodu niewłaściwego leczenia pan Daniel rozpoczął głodówkę. Spowodowało to przeniesienie go do dozorowanej celi jednoosobowej. „Jednakże, nawet po umieszczeniu w izolatce pan Daniel kontynuował głodówkę. Z obawy o jego zdrowie zapadła decyzja o przetransportowaniu pana Daniela do innego zakładu karnego, który w swoim oddziale szpitalnym od razu stwierdził, że jest osobą ze schizofrenią paranoidalną” – dodaje Adam Klepczyński. Jak powinny wyglądać warunki odbywania kary pozbawienia wolności dla osób ze stwierdzoną niepełnosprawnością psychiczną?

„Na proces leczenia osób ze schizofrenią składa się wiele czynników” – mówi Piotr Kubaszewski, prawnik HFPC. „Opierając się na literaturze fachowej z dziedziny psychiatrii, wskazaliśmy w skardze, że farmakoterapia jest tylko jednym z elementów skutecznego procesu leczenia. Choremu należy ponadto zapewnić psychoterapię, psychoedukację i terapię rodzin” – dodaje Piotr Kubaszewski. Leczenie schizofrenii powinno być zatem kompleksowe oraz dopasowane do potrzeb i stanu zdrowia pacjenta.

Bardzo ważnym elementem rehabilitacji jest także aktywność zawodowa. Pan Daniel Boczarski wielokrotnie starał się o uzyskanie pracy. W swoich listach do HFPC podkreślał, że: „poprzez pracę mógłby pokazać siebie jako wartościowego człowieka”. Niestety, ze względu na przydzieloną mu grupę penitencjarną, starania te okazały się bezskuteczne.

Kolejna sprawa. Rok 2012, „Rzeczpospolita”.

Jeszcze bardziej bulwersujące jest zachowanie wymiaru sprawiedliwości. Chory na schizofrenię człowiek odsiedział już za kratami kilkanaście wyroków. Wytaczano mu kolejne procesy, wożąc na rozprawy z aresztu do aresztu, mimo że już w wieku 12 lat stwierdzono u niego schizofrenię, a w 2001 r. sąd w Łodzi uznał – w pierwszej ze spraw karnych, jakie dotknęły Zawadzkiego – nasilenie tej choroby w takim stopniu, że wykluczała ona odpowiedzialność karną.

– Łukasz Zawadzki wymaga profesjonalnej pomocy terapeutycznej. Jego zachowań nie można traktować w kategoriach przestępstwa, bo wynikają one z zaburzeń psychiatrycznych – mówiła Maria Rotkiel, psycholog i terapeuta, w niedzielnym programie „Państwo w państwie” telewizji Polsat.

Resort sprawiedliwości nie ma sobie nic do zarzucenia. – Łukaszowi Zawadzkiemu zarzucono m.in. popełnienie przestępstw przeciwko działalności instytucji państwowych oraz samorządu terytorialnego. Informował on również o podłożeniu bomby, groził wysadzeniem budynków razem z ludźmi. Są to niewątpliwie groźne przestępstwa – tak ministerstwo komentuje działania człowieka chorego na schizofrenię.

Jednak dr Maria Niełaczna, ekspert ds. kryminalistyki z Instytutu Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji Uniwersytetu Warszawskiego, w swojej ekspertyzie wytknęła, że w tym przypadku doszło ze strony organów wymiaru sprawiedliwości do naruszenia Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Konwencja zakazuje nieludzkiego i poniżającego traktowania. Dodała, że choć wydane w tej sprawie diagnozy i sformułowane opinie stały się podstawą orzeczenia przez trzy sądy „specjalistycznych oddziaływań i środków leczniczych”, to jednak „nie zostały one podjęte”. Ekspertka zaleca też, by umieścić Zawadzkiego na zamkniętym oddziale psychiatrycznym, dzięki czemu władze będą mogły pogodzić interes publiczny z interesem indywidualnym, godnością osobistą skazanego oraz jego matki.

Takich spraw jest mnóstwo. Czy naprawdę wychodzimy z założenia, że chory psychicznie człowiek wyleczy się w więziennej celi bez odpowiedniej terapii? Czy może potęgujemy niebezpieczeństwo, jakim bez dwóch zdań będzie wyjście takiej nieleczonej osoby na wolność?

Można się dzisiaj zastanawiać, czy Stefan Wilmont zabiłby prezydenta Gdańska, gdyby go leczono.

ZAWÓR TRZECI

No dobrze, ale uznajmy, że zależy nam wyłącznie na tym, by przestępca miał jak najgorzej: niech gnije w lochu, a jak jest chory – niech zachoruje jeszcze poważniej. Rozumiem to. Wprawdzie jest to igranie ze śmiercią (naszą własną), ale rozumiem.

Jeśli jednak wychodzimy z założenia, że mamy w dupie, w jakim stanie wyjdzie z więzienia przestępca i jak będzie przygotowany do legalnego życia, to należałoby się przed nim chociaż w maksymalny sposób zabezpieczyć. Tymczasem w Polsce nie dbamy o bezpieczeństwo, tylko o pozory. Jest groteską to, że prezydent Gdańska został zamordowany podczas imprezy, którą w zasadzie sam zabezpieczał, ale tak tylko trochę, ponieważ uznano, że to bardziej wyścig kolarski niż impreza masowa. Jedno wielkie oszukiwanie się, aby tylko spełnić wymogi ustawy. Nie zdrowy rozsądek ma znaczenie, ale nieżyciowa ustawa.

Organizujemy więc wyścig kolarski zamiast imprezy masowej, zatrudniamy inwalidów i studentów jako ochroniarzy, stwarzamy pozory, bo w tym zawsze byliśmy dość mocni.

– Dzień dobry, proszę otworzyć bagażnik – ten tekst zawsze wypowiadany przy wjeździe na stadion niezmiennie mnie rozbawia.

Otwieram.

Podchodzi chłopak do bagażnika i zagląda. Leży torba. To torby nie zagląda, ważne, że zajrzał do bagażnika. Nie zagląda do środka samochodu, nie zagląda pod siedzenia, nie zagląda do schowków. Po prostu: otwierasz bagażnik, on rzuca okiem w taki sposób, by nikt mu nie zarzucił niewywiązywania się z obowiązków.

Wjeżdżam więc z czymkolwiek, a jednak w teorii zostałem skontrolowany.

Organizator wie, że to pic na wodę, ale przecież nie ma wyjścia: gdyby chciał przeszukać każde auto w sposób drobiazgowy (czyli taki, by miało to sens), należałoby na mecz przyjechać dwa dni wcześniej.

Dobrze wiemy, że nie da się drobiazgowo skontrolować kilkudziesięciu tysięcy ludzi w tak krótkim czasie i w takich warunkach, ale jednak pozorujemy te kontrole nie wiadomo po co. Rozsądniejszym byłaby rezygnacja z nich, ale na to nie jesteśmy mentalnie gotowi: musimy udawać, to jest w naszym DNA. Czujemy się bezpiecznej, gdy ktoś nas oszuka, że o nasze bezpieczeństwo dba. A że ktoś potem wniesie rakietnicę? Będzie z niej strzelał do ludzi? Nic z tym nie zrobimy, nawet nie będziemy go ścigać.

Agencja Tajfun będzie miała problemy. Powstanie więc agencja Wicher, Halny albo Monsun. Też zatrudni studentów i inwalidów. Też będą to osoby bez jakichkolwiek kompetencji do zabezpieczenia kolacji wigilijnej, a co dopiero imprezy masowej. Nie będą wyszkolone w obezwładnianiu ludzi, ale to nie szkodzi, bo żadna z tych osób za tak marną stawkę i tak nie nadstawi karku i nie będzie z nikim walczyła. Pamiętacie ochroniarza na murawie Legii, przyglądającego się jak dwóch bandytów kopie po głowie innego kibica? Nie, ten ochroniarz zapewne już miał swoją grupę inwalidzką, nie potrzebna mu nowa, dlatego nie stanie do walki. Nie za tę psią stawkę.

Jeśli chcemy wyciągnąć z gdańskiej tragedii jakiekolwiek wnioski, zacznijmy od tych najprostszych – zastanówmy się, czy inwalidzi powinni mieć możliwość pracy w agencjach ochrony? Zastanówmy się, czy w agencji ochrony może pracować każdy, dorywczo? Zastanówmy się, czy lepszych jest 500 studentów, czy 50 przeszkolonych byłych wojskowych? Taka, a nie inna ustawa sprawia, że na rynku funkcjonują bieda-agencje, które istnieją nie po to, by zapewnić bezpieczeństwo, ale po to, by wymogi ustawy były spełnione i pieczątka przybita. Wyrzucamy pieniądze w błoto, palimy nimi w kominku. Nakręcamy biznes agencjom, podczas gdy cała ta branża jest przeżarta kłamstwem.

Stefanowi Wilmontowi w więzieniu nie daliśmy nadziei na normalne życie na wolności i nie przygotowaliśmy go na wyjście, nie próbowaliśmy leczyć jego choroby, a na koniec się przed nim nie zabezpieczyliśmy. To naprawdę prosty przepis na tragedię.

Mam przeczucie, że więzienia pełne są Stefanów Wilmontów. Nie każdy zabije znanego polityka. Będą tacy, którzy zabiją rodzinę, sąsiada, przypadkowego przechodnia. Ciebie albo mnie. Ponad 50 procent skazanych, którzy po wyjściu zza krat popełniają kolejne przestępstwo to znacznie większy problem niż mowa nienawiści.

KRZYSZTOF STANOWSKI

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Bukmacherka
04.04.2020

Witebsk wygrywa, my zarabiamy. Zagraj z nami w Superbet!

Liga białoruska łatwa w obstawianiu nie jest, ale nam udało się już kilkukrotnie skorzystać z okazji u bukmacherów. Tym razem dopatrujemy się takich w ofercie legalnego buka Superbet. Na co stawiamy w niedzielę? Między nami na wygraną Witebska, czy też na liczbę żółtych kartek. Sprawdźcie, co warto zagrać! FK Witebsk – FK Smalawiczy Ostatnie mecze […]
04.04.2020
Bukmacherka
04.04.2020

Liga białoruska bez podatku? Zagraj to w BETFANIE!

Gra bez podatku u bukmachera? Nie ma niczego lepszego! Dlatego zaglądamy do oferty legalnego buka BETFAN, gdzie stawiając trzy zdarzenia na kuponie, nie musimy odprowadzać podatku od wygranej! A skoro czekają nas trzy pojedynki z ligi białoruskiej, podpowiadamy jak zmontować kupon, żeby wygrać więcej. Eniergietyk-BDU – FK Mińsk Nieoczekiwany mecz na szczycie ligi? Brzmi jak […]
04.04.2020
Kanał Sportowy
04.04.2020

BOXING TALK #2. Adam Kownacki gościem specjalnym Durdy i Pindery

O boksie można rozmawiać godzinami, zwłaszcza z Januszem Pinderą i Edwardem Durdą. Dlatego z całą pewnością będziecie się dziś wieczorem świetnie bawić, jeśli odpalicie Kanał Sportowy. Dwaj znawcy pięściarstwa będą odpowiadać na pytania widzów. Oglądajcie, dzwońcie, bawcie się dobrze! Prosto z USA gość specjalny – Adam Kownacki! 
04.04.2020
Bukmacherka
04.04.2020

Zgarnij darmowy bonus od Totolotka na ligę białoruską!

Legalny polski bukmacher Totolotek dobrze rozumie potrzeby graczy w trudnym czasie! Klienci tego buka otrzymają darmowy bonus za stawianie na ligę białoruską. Przed nami ostatni dzień, w którym rozgrywana jest 3. kolejka tych rozgrywek, więc to ostatnia szansa na załapanie się na nagrodę. A jak ją wykorzystać? Podpowiadamy, typując niedzielne spotkania. Bonus od Totolotka na […]
04.04.2020
Weszło
04.04.2020

QUIZ: Czy wymienisz wszystkich Polaków, którzy zagrali w Lidze Mistrzów w zagranicznych klubach?

Bywały takie czasy, kiedy mieliśmy solidną reprezentację w finale, bywały, gdy nasz rodak stawał się finału bohaterem. Bywały jednak też takie lata, kiedy odliczaliśmy kolejne lata bez polskiej bramki w Champions League, a występ KOGOKOLWIEK z naszych urastał do rangi wydarzenia. Czy jesteś w stanie wymienić wszystkich Polaków, którzy zagrali w Lidze Mistrzów w zagranicznych […]
04.04.2020
Bukmacherka
04.04.2020

Managua rozbije Real Madriz? Postaw na to w eWinnerze!

Przed nami 14. seria gier w Lidze Primera w Nikaragui! Legalny bukmacher eWinner tradycyjnie przygotował ofertę pojedynków na gole w tej egzotycznej lidze. Czy grając takie zdarzenia można zarobić? Oczywiście, o czym przekonujemy w naszej analizie. Co warto zagrać, żeby wzbogacić się na nocnych starciach w Nikaragui? Pojedynek: Juventus Managua – Las Sabanas Juventus kontra […]
04.04.2020
Bukmacherka
04.04.2020

Dynamo Brześć w drodze po kolejny tytuł? Wysokie kursy w BETFANIE!

Mistrzowie kraju świetnie zaczęli sezon, w którym bronią zdobytego przed rokiem tytułu. Jak Dynamo wypadnie w starciu z pogromcą BATE Borysów? Legalny bukmacher BETFAN oferuje ciekawe typy na to spotkanie. Sprawdź, na czym można zarobić w lidze białoruskiej! Dynamo Brześć – Sławija Mozyrz Ostatnie mecze bezpośrednie: WRWWW Poprzednie mecze Dynama: WRRRW Ostatnie spotkania Sławiji: WPWWPW […]
04.04.2020
Weszło
04.04.2020

Pomoc z różnych stron. Glik funduje maseczki szpitalowi z Jastrzębia

 W zgodnej opinii ekspertów, pandemia koronawirusa w Polsce jeszcze nie weszła w najgorszy moment. Gdy popytać w szpitalach, sytuacja sprzętowa do rewelacyjnych nie należy. Ale załoga Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 2 w Jastrzębiu Zdroju od dzisiaj będzie miała trochę mniejszy ból głowy: z pomocą wyszedł rodowity jastrzębianin i reprezentant Polski, Kamil Glik. Taką wiadomość opublikował […]
04.04.2020
Bukmacherka
04.04.2020

BATE Na Luzie i Bez Ryzyka! Do 25 zł zwrotu w Milenium

Dwa mecze i dwa razy w łeb. Piłkarze BATE Borysów na pewno zakładali nieco lepszy start sezonu. Na Białorusi hasło „bij BATE” jest jednak popularne nawet wtedy, gdy potentat finansowy jest jedynie wicemistrzem kraju. Teraz znana z występów w Lidze Mistrzów drużyna spróbuje się odegrać. Skoro tak, to warto na nich postawić i sprawdzić słuszność […]
04.04.2020
Bukmacherka
04.04.2020

Sobota na Białorusi? Skorzystaj z wysokich kursów w Superbet!

Kolejny dzień zmagań na Białorusi to kolejny dzień szans na zarobek! Trzy dzisiejsze spotkania możemy obstawić w ofercie specjalnej Superbetu. Opcje są dwie – albo wrzucamy to na jeden kupon, albo gramy osobno. My podpowiadamy, jak skorzystać z oferty łączonej na te rozgrywki. Nasze przewidywania Over 2.5 goli gości – zagraj w Superbet po kursie […]
04.04.2020
Weszło
04.04.2020

Facet czyta „365 dni” Lipińskiej, odcinek 3: VIP shopping i piękny fallus

Jesteś mafijnym bosem. Zamierzasz rozkochać w sobie kobietę twojego życia. W jaki sposób tego dokonasz? Don Massimo długo nie zastanawiał się nad odpowiedzią na to zajebiście ważne pytanie i postanowił zadziałać w myśl zasady, że klasyka nigdy nie wychodzi z mody. Wziął więc Laurę na zakupy uznając, że to najkrótsza droga do jej serca. Żeby […]
04.04.2020
Bukmacherka
04.04.2020

Czas na finały eWinner Cup! Skorzystaj z FREEBETU od eWinner!

Pierwszy w historii turniej Counter Strike’a zorganizowany przez eWinnera wchodzi w decydującą fazę! Już dziś czekają nas emocjonujące pojedynki z udziałem zaproszonych gwiazd. Z tej okazji legalny bukmacher eWinner przygotował dla graczy ciekawą ofertę, w której można obstawić zdarzenia spod znaku turnieju. Co warto zagrać? Podpowiadamy. Krótkie przypomnienie – w zawodach wzięło udział ponad 100 […]
04.04.2020
Weszło Extra
04.04.2020

„Problemem jest brak racjonalności, wydawanie całego budżetu na pensje piłkarzy”

Tomasz Tułacz to trener z najdłuższym stażem w Polsce na szczeblu centralnym. W Puszczy Niepołomice pracuje od ponad 4 lat i zdążył już nauczyć się funkcjonowania w małym klubie, który konkuruje z bogatszymi. W rozmowie z nami szkoleniowiec zdradza, o ile kluby z trzeciej ligi potrafiły przebić w negocjacjach Puszczę, a także dlaczego wyszło to […]
04.04.2020
Kanał Sportowy
04.04.2020

Trenuj z Kanałem Sportowym! Zapraszają Qczaj i Michał Pol

Zardzewieliście podczas kwarantanny? Trochę za bardzo zasmakowały wam domowe obiadki z dokładką zamiast szybkiej przekąski wszamanej w biegu? A może po prostu chcecie się za siebie wziąć? Mamy dla was idealną propozycję na czas kwarantanny – trening z Kanałem Sportowym. Dzisiaj Qczaj i Michał Pol wszystko wam pokażą i objaśnią. Zobaczycie – będzie i wycisk, […]
04.04.2020
Weszło
04.04.2020

„Piłkarze Pogoni zachowali się przyzwoicie. Wszyscy zgodzili się na obniżki”

– W ogóle nie było żadnej walki z zawodnikami. Od początku, odkąd poznaliśmy ustalenia, z których jestem bardzo dumny, bo po raz pierwszy zdarzyło się, żeby prezesi polskich klubów mówili jednym głosem, rozmawialiśmy najpierw z radą drużyny, a potem z tymi, którzy mieli jeszcze jakieś wątpliwości. Generalnie mogę powiedzieć, że wątpliwości były znikome. Raczej dotyczyły […]
04.04.2020
Weszło
04.04.2020

Pandemia, godzina policyjna? Nic nie powstrzyma Prijovicia przed wypadem do kawiarni

Piłkarze pochodzący z Bałkanów stereotypowo są postrzegani jako ludzie nieco narwani, których niezwykle trudno zdyscyplinować. Często jest to stereotyp mocno krzywdzący, ponieważ jesteśmy w stanie wskazać paru piłkarzy z tamtej części Europy, za którymi nie trzeba biegać z kijem, żeby zachowywali się jak należy. Ale tacy goście jak Aleksandar Prijović przypominają nam jednak, że stereotyp […]
04.04.2020
WeszłoTV
04.04.2020

STAN FUTBOLU. Mroczek: „Zwróciliśmy się do miasta, by obniżyć finansowanie klubu o 50%”

Jak co sobotę – zapraszamy na Stan Futbolu. Tym razem w programie Krzysztofa Stanowskiego łączenia z Jarosławem Mroczkiem (prezesem Pogoni Szczecin) i Euzebiuszem Smolarkiem (prezesem Polskiego Związku Piłkarzy). Czasy mamy arcyciekawe, więc z takimi gośćmi tematów to omówienia na pewno nie zabraknie. 
04.04.2020
Weszło Extra
04.04.2020

Zbrodnia bez kary. Jak legendarny bramkarz utopił swojego kumpla

Franjo Glaser to znacząca postać w dziejach bałkańskiego futbolu. W latach trzydziestych i czterdziestych minionego stulecia mógł on uchodzić nie tylko za najlepszego bramkarza w Jugosławii, ale i w całej Europie. Dzięki sportowej postawie szybko zyskał sławę i powszechny szacunek, stał się w swoim kraju wielką gwiazdą. Gwiazdy zaś, co tu kryć, miewają swoje humory […]
04.04.2020