Wisła Kraków odzyskała licencję!
Weszło

Wisła Kraków odzyskała licencję!

Tylko przez niecały miesiąc Wisła Kraków była w zawieszeniu. We wtorek, chwilę po południu, Komisja ds. Licencji Klubowych PZPN odwiesiła licencje „Białej Gwiazdy”. Co to oznacza? Że możemy zapomnieć o Hulku Hoganie i Mr Chow, bo klub w opinii władz i niezależnej kancelarii oficjalnie jest w rękach Towarzystwa Sportowego.

Przypomnijmy, że 3 stycznia PZPN zawiesił Wiśle licencję na grę w Ekstraklasie, bo był już zirytowany bałaganem tam panującym. Nie wiadomo było kto jest jej właścicielem, z domniemanymi władzami nie było kontaktu, niejasna była sytuacja z zarządem TS-u, a Vanna Ly przechodził kolejne zawały w kolejnych samolotach i gubił kolejne telefony. Komisja licencyjna walnęła zatem pięścią w stół, by zmusić Wisłę do wykazania – do kogo należy, kto jest prezesem i złożenia wyjaśnień na pytanie „co to za burdel u was panuje?”.

– Komisja podjęła decyzję o zawieszeniu licencji ze względu na brak kontaktu ze strony poprzednich bądź nowych właścicieli Wisły Kraków. Tak naprawdę wszystkie informacje dotyczące klubu czerpiemy tylko z doniesień prasowych, nie mieliśmy bezpośredniego kontaktu z władzami klubu. Nie wiemy, kto jest teraz oficjalnie właścicielem Wisły, kto zasiada na stanowisku prezesa i kto zarządza klubem. Rozumiemy, że wydarzyły się rzeczy formalne, o których my nie zostaliśmy formalnie poinformowani. Nie wiemy tak naprawdę, kto jest licencjobiorcą. To naruszenie zasad zawartych w Podręczniku Licencyjnym, stąd nasza stanowcza reakcja – mówił Krzysztof Rozen, szef komisji.

Na szczęście od 3 stycznia w Wiśle wiele się zmieniło. Spłacono część długów, zatrzymano kilku piłkarzy, wznowiono przygotowania do sezonu. Natomiast z perspektywy odwieszenia licencji najważniejsze było to, by w papierach wszystko się zgadzało. By nie istniało ryzyko, że w przededniu meczu z Górnikiem Zabrze częściej pytano „do kogo należy klub?”, a nie „kto zagra w środku pomocy?”.

Wisła wzięła się więc do roboty. Ustanowiono organy statutowe, wyjaśniono zamieszanie z przejęciem klubu przez szwedzko-kambodzańsko-marsjańskie konsorcjum, ale przede wszystkim klub przekazał dokumentacje dotyczącą statusu właścicielskiego. W związku z tym zlecono niezależnej kancelarii prawnej wykonanie ekspertyzy, która miała wykazać do kogo należy Wisła. Jeśli okazałoby się, że do Towarzystwa Sportowego, wówczas PZPN zgodziłby się na odwieszenie licencji. Warunkiem jej odzyskania było też złożenie przez wiślaków prognozy finansowej poświadczonej przez rewidenta.

Wszystkie te dokumenty i ekspertyzy zostały przekazane do władz związkowych wraz z wnioskiem o odwieszenie licencji. Komisja nad tą sprawą pochyliła się we wtorek około południa i podjęła decyzję, że…

ODWIESZA LICENCJĘ WISŁY KRAKÓW.

Czy jest to niespodzianka? Nie. Tydzień temu Zbigniew Boniek na naszych łamach mówił, że sprawa idzie ku szczęśliwemu końcowi i jego zdaniem Wisła nie musi się martwić o wystartowanie w rundzie wiosennej:

– Jest pan przekonany, że Wisła wystartuje w lidze?
– Teraz już tak. Miałem momenty, gdy tej pewności we mnie było dużo mniej, ale teraz życzę tylko, by ludziom układającym ten klub na nowo wszystko się udało. Start ligi to dla nich dopiero początek, później może być dużo momentów kryzysowych, nie ma co cieszyć się na zapas, rękawy muszą być cały czas zakasane i czujność zachowana. PZPN nie miał i nie ma zamiaru niszczyć Wisły i będę się bardzo cieszył, jeśli sytuacja wokół klubu całkowicie się uspokoi.

Uściślijmy zatem – ta decyzja komisji odnosi się wyłącznie do startu Wisły w rundzie wiosennej. Komisja zatwierdziła prognozę finansową przedstawioną przez wiślaków oraz przyjęła do wiadomości opinię niezależnej kancelarii prawnej w sprawie statusu właścicielskiego „Białej Gwiazdy”. Zupełnie inną kwestią są długi klubu i licencja na przyszły sezon. Na to orzeczenie przyjdzie jeszcze kibicom z Krakowa poczekać do końca marca.

Informacja dnia jest jednak taka – Wisła dokończy bieżący sezon w Ekstraklasie. Liga 15-zespołowa nam nie grozi.

fot. 400mm.pl

KOMENTARZE (22)