post Avatar

Opublikowane 17.01.2019 21:44 przez

redakcja

Od paru ładnych lat Jagiellonia uchodziła za „tego trzeciego”. Do walki o tytuł typowano dwóch etatowych faworytów, którzy i na papierze, i pod względami finansowymi zdawali się odjeżdżać reszcie stawki. Później jednak okazywało się, że to właśnie Jaga, startująca gdzieś z drugiego szeregu, jest najbliżej zdetronizowania warszawskiej Legii. Po dzisiejszych ruchach na rynku transferowym widać, że białostoczanom przestaje to wystarczać. 

W tym sezonie wprawdzie dużą przewagę nad peletonem ma Lechia, piłkarze z Białegostoku bliżej niż do lidera mają do dolnej połowy tabeli. Jaga dopina jednak transfery numer cztery i pięć, czyli podwójne posiłki z Krakowa, skąd trafią na Podlasie Martin Kostal i Jesus Imaz. Wcześniej Jaga zgarnęła Zorana Arsenicia, z Węgier i Słowacji przyjechali Scepović i Kadlec.

Oczywiście, mamy dopiero połowę stycznia, niektórzy dyrektorzy sportowi pewnie dopiero wracają z wyjazdów na narty, z pewnością kolejnych ruchów można się spodziewać i w Poznaniu, i w Warszawie, a może także i u liderów z Gdańska. Na ten moment jednak skupmy się nie na tym, jak Jaga wygląda na tle rywali, ale na tym, jak wygląda na tle własnej polityki z ostatnich sezonów.

Jeden element pozostaje niezmienny właściwie od czasów Kamila Grosickiego. Jaga uwielbia ściągać czy wychowywać nieoczywistych piłkarzy, którzy najpierw są istotnym wzmocnieniem na murawie, później zaś pozwalają na spokój finansowy. Wielokrotnie wyliczaliśmy, ile białostoccy działacze zarobili dla klubu swoim zmysłem do wyszukiwania piłkarzy z potencjałem. Przy ostatniej aktualizacji, w lipcu 2018 roku, licznik stał bodaj na 13 milionach euro, uwzględnialiśmy okres od Grosika przez Makuszewskiego, Kupisza, Quintanę, Gajosa, Pazdana, aż do Drągowskiego i Góralskiego. Dziś już wiadomo, że niezależnie od transferów do klubu, Jaga również w tym okienku wyjdzie na plus – bardzo godnie zarobi bowiem na Przemysławie Frankowskim oraz Karolu Świderskim.

Ale zamiast tradycyjnego uzupełniania składu nazwiskami spoza ligowego topu, tym razem mamy walkę z ligowymi gigantami.

Już Arsenić wydawał się pewnym pokazem siły – bo w mediach łączono byłego stopera Wisły Kraków z Legią Warszawa. Do tej pory wydawało się, że jeśli kogoś na krajowym podwórku wiąże się z Legią Warszawa, to jedyną inną opcją jest wyjazd do mocniejszej ligi. Czyli jakiejkolwiek innej ligi. Z Arseniciem było inaczej – mimo że decydował wyłącznie piłkarz, a nie jego poprzedni klub, mimo że menedżerowie mogli przebierać w ofertach, Zoran wybrał właśnie Jagiellonię. Nie ma co przywiązywać większej wagi do kurtuazyjnego stwierdzenia, że jeszcze nie wszystko w Polsce osiągnąłem, ale to znamienne, że ceniony zawodnik drużyny z górnej połowy tabeli wybiera właśnie Jagę. Jasne, nie mamy wątpliwości, że gdyby Legii naprawdę zależało na Arseniciu, to ten właśnie zapoznawałby się z twardymi zasadami wprowadzonymi przez Ricardo Sa Pinto. Ale przecież jeden z lepszych stoperów w polskiej lidze mógł już myśleć o jakiejś bogatszej lidze – choćby miała to być podróż śladami Rzeźniczaka.

Scepovicia i Kadleca na razie nie chcemy pompować – choć i Spartak Trnawa, i Videoton to nie są leszcze, to jednak transfery z ligi słowackiej czy węgierskiej zawsze traktujemy z dystansem. Kolejne dwa wzmocnienia to już jednak zupełnie inna półka. Nie jest żadną tajemnicą, że Jesusa Imaza mieli na oku przede wszystkim lechici, informował o tym m.in. Piotr Koźmiński. To chyba dość podobna sytuacja jak przy Arseniciu – gdyby Kolejorz mocniej powalczył, pewnie byłby w stanie ściągnąć skrzydłowego Wisły. Sęk w tym, że mocniej powalczyła Jaga.

Nawet jeśli nikt w Warszawie i Poznaniu nie wpisywał piłkarzy Wisły na samym szczycie listy życzeń, nawet jeśli rodzimi bogacze nie planowali rozdzierać szat w licytacji o tych piłkarzy – to nie umniejsza rozmachu Jagi.

Pamiętajmy – to klub, który dotąd starał się stanowić pomost między ligowym dżemikiem a naprawdę bogatymi klubami. Góralski przyszedł z I ligi, Tuszyńskiego nie chciano w Lechii, Makuszewski zaliczył awans o dwa szczeble, Cernycha wyciągnięto z Górnika Łęczna. Jeśli Jaga robiła ruchy na krajowym rynku, to w stylu Guilherme – wyciągając wyróżniającego się zawodnika z drużyny zdecydowanie słabszej od Jagi. Drugi aspekt to ta rywalizacja z Lechem i Legią – Jaga jako pomost posłużyła w przypadkach Pazdana czy Gajosa, którzy przez Białystok trafili do dwóch polskich gigantów.

Dziś – co udowadniają Imaz i Arsenić – Jaga występuje już z pozycji niemal równorzędnego rywala Lecha czy Legii, nie tylko na boisku, ale i na rynku transferowym.

Zresztą, tak naprawdę dało się to zauważyć już podczas czyszczenia składu. Warto zadać pytanie: które kluby Ekstraklasy mogłyby sobie pozwolić na rozstania z Łukaszem Burligą i Cillianem Sheridanem? Nie, nie upadliśmy na głowę, nie będziemy tutaj udowadniać, że Burliga i sympatyczny samuraj zaprowadziliby Jagę do mistrzostwa, a następnie fazy grupowej Ligi Mistrzów. Zwracamy bardziej uwagę na to, co do tej pory dotyczyło co najwyżej Legii i Lecha. Skład zrobił się na tyle szeroki, że można było spokojnie pozbyć się dwóch przyzwoitych zawodników. I tyle, bez filozofowania, bez półrocznego tyrania ich w klubie kokosa, bez wykłócania się o każdą złotówkę, gdyby po Burligę zgłosił się jakiś Bruk-Bet. Ot, jesteście całkiem spoko (Burliga ubiegły sezon skończył ze średnią not na Weszło 5,10!), ale celujemy już zdecydowanie wyżej.

Sportowo Jagiellonia traci do lidera więcej, niż w poprzednich latach. Rok temu były to dwa punkty, dwa lata temu Jaga miała taki sam dorobek jak lider z Gdańska. Teraz białostoccy piłkarze mają aż dziewięć oczek straty do Lechii, ale za to pozbyli się pozorów. Po aktywności Jagi w styczniu widać dokładnie, co jest ich celem. Wiadomo – mogą stracić Frankowskiego, Świderskiego, Runje. Ale kto w Polsce nie traci kluczowych ogniw. Ważne, jak się je zastępuje. A w Białymstoku nie włączyli planu minimum.

Opublikowane 17.01.2019 21:44 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
12.08.2020

Rivaldinho w Cracovii. Za nazwisko roboty nie dostał, grać umie

Syn Maradony robił karierę w znanej i lubianej Puteolanie. Stephan Beckenbauer zaliczył w Bundeslidze tylko epizod. Jasne, jest Paolo Maldini, który osiągnął więcej od ojca. Ale jest i Christian Maldini, który odbił się od starego dobrego Hamrun Spartans. Jak to jest z tymi synami sławnych piłkarzy, przekonamy się też w najbliższym sezonie Ekstraklasy – do […]
12.08.2020
Blogi i felietony
12.08.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Nie doniesienia z początku okresu przygotowawczego, nie przypadek wykrycia zakażonego w Wiśle Płock czy Lechii Gdańsk, ale dopiero odwołany mecz superpucharowy sprawił, że polskie środowisko piłkarskie wreszcie obudziło się z letniego snu. Wydawało się, że koronawirus nas nie dotyczy, bo przecież zagraliśmy końcówkę ubiegłego sezonu, ba, nawet finał Pucharu Polski, wiele meczów z udziałem kilkutysięcznych […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Jeszcze mocniejsi niż w Lublinie, ale czy to wystarczy?

Długi to był marsz, momentami bardzo trudny, zamieniający się wręcz w czołganie. Cracovia po swoje pierwsze trofeum od lat czterdziestych, Janusz Filipiak po swój pierwszy piłkarski triumf, Michał Probierz po pierwszy puchar po odejściu z Jagiellonii… W Lublinie, po końcowym gwizdku starcia z Lechią Gdańsk, zakończyło się jednocześnie kilka niechlubnych serii. Czy Cracovia uskrzydlona pierwszym […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Wisła podtrzymuje tradycję i bierze napastnika, który nie strzela goli

Cillian Sheridan, Grzegorz Kuświk, Karol Angielski, Oskar Zawada, Kamil Biliński, Mateusz Piątkowski, Mikołaj Lebedyński. To nie wyliczanka spod znaku „wymień niepasujący element”, bo tu wszystkie elementy pasują. Wspólny mianownik tych siedmiu piłkarzy? Grali w Wiśle Płock i strzelali niewiele goli. W ciągu trzech sezonów zdobyli łącznie 22 bramki. Tak, tak – siedmiu gości, trzy sezony, […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Ronaldinho, Weah, Jay-Jay Okocha. Kozacy PSG sprzed ery szejków

Napędzane kasą szejków Paris Saint-Germain nie jest najbardziej lubianą ekipą w Europie. Owszem, mają takich grajków, że potrafią zachwycić, ale choćby przy okazji dzisiejszego meczu z Atalantą wydaje nam się, że zdecydowanie więcej osób trzyma kciuki za niespodziankę, za awans dzielnej włoskiej bandy. PSG wypomina się kolejne wpadki i nazywa królami własnego podwórka. Ale przed […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Sezon prawie idealny. Na co jeszcze stać Atalantę?

– Jeśli wygramy Ligę Mistrzów, zrobię naszym kibicom pizzę. Nie jedną, a tysiąc! – zapowiedział Gian Piero Gasperini przed decydującym turniejem w Lizbonie. Ostatni włoski przedstawiciel na najważniejszej scenie na Starym Kontynencie nie cofnie się przed niczym. Atalanta Bergamo ma za sobą sezon prawie idealny – oczywiście jak na swoje możliwości. Miażdżyła kolejnych rywali. Zdobyła […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Koronawirus w Barcelonie. Mecz z Bayernem niezagrożony

Przedwczoraj dwa zarażenia w Atletico Madryt, wczoraj osoba mająca dostęp do centrum treningowego PSG, dziś piłkarz FC Barcelony. Tak, także i w „Dumie Katalonii” jeden z zawodników usłyszał, że ma pozytywny wynik testu na koronawirusa. Uspokajamy – prawdopodobnie nie będzie to miało jednak żadnego wpływu na piątkowe spotkanie z Bayernem. Mecz w tej chwili nie […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Niezgoda wygrywa turniej w izolacji

Pamiętacie pomysł Rakowa Częstochowa, który zaproponował dokończenie ligi w izolacji? Sceptycy twierdzili, że w Częstochowie upadli na głowę. Ci z nieco większą wyobraźnią myśleli: może i ciekawa idea, ale niemożliwa. Otóż możliwa. Zrealizowano ją w MLS. Z komplikacjami, ale zrealizowano. Dzięki temu Jarosław Niezgoda sięgnął po swoje pierwsze trofeum za oceanem.  Dziś w nocy Polak […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Przerwane sny o dominacji Premier League. Biją ich nie tylko Hiszpanie, ale i Niemcy

Gdy w zeszłym sezonie cztery kluby Premier League dotarły do ćwierćfinału Champions League, a w finale zagrały dwie angielskie ekipy, mówiło się, że nadchodzą wielkie czasy dla wyspiarskiego futbolu. Gigantyczny przemysł napędzany pieniędzmi z praw telewizyjnych miał zabetonować najważniejsze fazy Ligi Mistrzów. Nie minął jednak rok i wróciliśmy do statusu quo z poprzednich lat – […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Andrea Pirlo, czyli zagadka dla analityków. Co wiemy o nowym trenerze Juventusu?

– Andrea Pirlo jako trener? Jedną rzecz wiemy na pewno. W garniturze i pod krawatem będzie wyglądał świetnie – tak „Il Foglio”, w nieco szyderczy sposób, recenzuje powierzenie mistrzowi świata z 2006 roku sterów Juventusu. Szyderczo, ale zarazem szczerze. Bo co można powiedzieć o trenerze, którzy jeszcze nigdy nikogo nie trenował? Który nie zastosował ani […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Quiz piłkarski. Kto podnosił z boiska wygraną w Champions League?

No i nadszedł dzień, w którym widać już metę kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Siedem meczów w Lizbonie i będzie po sprawie – w wyjątkowych okolicznościach ktoś dopisze sobie do CV spore osiągnięcie. Z tej okazji przygotowaliśmy dla was quiz piłkarski. Zadanie polega na wymienieniu podstawowych jedenastek zwycięzców ostatnich dziesięciu finałów Champions League.  Łatwe? No to […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

PRASA. Chaos z badaniami, ale wkrótce mają być wytyczne na wzór UEFA

Środowa prasa to ciąg dalszy zamieszania związanego z tym, jak kluby mają się badać przed nowym sezonem, zapowiedź meczu PSG z Atalantą, echa postawy Wisły Kraków ws. podziału pieniędzy z praw transmisyjnych, Waldemar Sobota mówiący o swoim powrocie i Dawid Janczyk kolejny raz próbujący wrócić na dłużej do grania.  PRZEGLĄD SPORTOWY Zespół Medyczny PZPN przyznaje, […]
12.08.2020
Weszło
11.08.2020

Klepali, męczyli, cisnęli, w końcu wpadło. Sevilla w półfinale Ligi Europy

Ever Banega i Lucas Ocampos. To są nasi wieczorni bohaterowie, herosi, którym ślemy życzenia i czekoladki. To oni bowiem skonstruowali jedną, jedyną bramkę dzisiejszego wieczora, dzięki której uniknęliśmy dogrywki w starciu Sevilli z Wolverhampton. 2020 rok jest paskudny i mógłby sobie odpuścić dogrywkę w Lidze Europy po 0:0 w 90 minutach. Okazał litość, co za […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Szymon Jadczak w Hejt Parku w Dobrym Składzie! LIVE od 22.00

Coś czujemy, że kibice Wisły Kraków zajmą dziś naszą linię i rozgrzeją ją do czerwoności! Szymon Jadczak, autor książki „Wisła w ogniu”, związany zawodowo z TVN-em, będzie gościem Tomasza Smokowskiego w „Hejt Parku w Dobrym Składzie”. Program możecie śledzić w „Kanale Sportowym” oraz w Weszło.FM. Macie pytania do naszego gościa? Śmiało, telefon do studia to […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Duży talent, ale też duży egoista. Kim jest Yaw Yeboah z Wisły Kraków?

Wisła Kraków kontynuuje zbrojenia przed nowym sezonem. Sprowadziłą już czwartego obcokrajowca w tym okienku, ale na razie nie będziemy się czepiać. Yaw Yeboah – podobnie jak Fatos Beciraj, Stefan Savić i Adi Mehremić (no, ten najmniej) – na papierze ma bowiem trochę argumentów wskazujących na to, że może być ciekawym transferem. Niewykluczone nawet, że z […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Idioci w służbie sabotażu rozgrywek. Szkoci dostali żółtą kartkę od rządu

Tysiąc razy można mówić „słuchajcie, są takie i śmakie obostrzenia, przestrzegajcie ich”. Można wskazywać, że każde wystawianie na ryzyko integralności ligi to zagrożenie nie tylko zdrowotne, ale też i finansowe dla klubów. Do tego można rzucać przykładami, że lekceważenie koronawirusa źle się kończy. A na to wchodzi Boli Bolingoli z Celtic oraz ośmiu piłkarzy Aberdeen, […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Kamil Glik wraca do Serie A. Benevento z ambicjami na coś więcej niż utrzymanie

Cztery pełne sezony we Francji. 167 występów pod herbem Monaco. Mistrzostwo kraju i trafienie do jedenastki dekady klubu z księstwa. I wreszcie nadszedł czas, by powiedzieć „dziękuję”. Kamil Glik odchodzi z Monaco i wraca do Włoch, gdzie podpisał kontrakt z beniaminkiem Serie A – Benevento. Tym razem ekipa „Czarownic” nie chce jak meteoryt przelecieć przez […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Koronawirus decyduje o tym, z kim Legia zmierzy się w eliminacjach

Potencjalni rywale Legii w I rundzie eliminacji do LM jeszcze nie zagrali swojego meczu, a już dowiedzieliśmy się, z kim  zmierzy się polska drużyna. Podopieczni Vukovicia unikną starcia z zawsze mocną Dritą Gnjilane. W zasadzie formalnością jest, że wynik meczu rozstrzygnie koronawirus. Obie ekipy miały wyjść na boisko jeszcze dzisiaj. Dwie godziny przed meczem UEFA […]
11.08.2020