post Avatar

Opublikowane 16.01.2019 08:07 przez

redakcja

Środowa prasa to Krzysztof Piątek, trochę tematów transferowych w Ekstraklasie i dzień dla mediów, który najwyraźniej zrobił Sławomir Peszko, bo mamy z nim dwa większe wywiady. 

PRZEGLĄD SPORTOWY

Zaczynamy oczywiście od tematu nr 1, czyli dopinanym transferze Krzysztofa Piątka do Milanu. Ale, bądźmy szczerzy, nie przeczytacie tu niczego, o czym byśmy już wam nie napisali.

 – Dziś Krzysiek jest wart od 3 do 5 mln euro. Za kilka lat 30 milionów. Niektórzy będą żałować, że nie wykupili go z Polski za grosze – przewidywał w kwietniu Michał Probierz. Ówczesny trener Piątka w Cracovii pomylił się, ale kto nie chciałby się tak mylić? Nie dość, że wiele wskazuje na to, iż przewidziany przez szkoleniowca scenariusz stanie się faktem szybciej niż przewidywano, to jeszcze kwota transferu będzie większa. Genoa latem ubiegłego roku kupiła napastnika za 4 mln euro, a dziś jest o krok od sprzedania go do Milanu za sumę dziesięciokrotnie większą!

Na najbliższe dni zaplanowano kluczowe rozmowy władz rossonerich z agentami (z Fabryki Futbolu) Piątka. – Nie możemy czekać do ostatniego dnia okna transferowego. Albo dopinamy sprawę szybko, albo dopiero latem – przestrzega dyrektor sportowy Genoi Giorgio Perinetti. Do uzgodnienia zostało trochę szczegółów, ale wszystko wskazuje na to, że rekordowy, jak na polskie warunki, transfer zostanie domknięty jeszcze w tym tygodniu. Można powiedzieć, że Krzysztof jest już jedną nogą piłkarzem rossonerich, którzy zapłacą za niego około 40–45 mln euro.

ps1

Dłuższa rozmowa ze Sławomirem Peszką. Jest sporo wątków ironicznych.

TOMASZ WŁODARCZYK: Jesienią próżno było szukać Sławomira Peszki na boisku. Co słychać?

SŁAWOMIR PESZKO: Z Nowym Rokiem natchnęło mnie. Minęło dziesięć lat od rozpoczęcia reprezentacyjnej kariery, więc postanowiłem ją oficjalnie zakończyć. Już podczas mundialu w Rosji grupa z rocznika 1985 – ja, Łukasz Fabiański, Łukasz Piszczek, Jakub Błaszczykowski – siedziała przy stoliku i rozmawiała, czy to już ten czas. Łukasz zdecydował się pożegnać od razu po tym turnieju. Ja jeszcze chwilę odczekałem i teraz zamknąłem temat.

No dobrze, tylko po co ten oficjalny komunikat? Nikt już raczej nie spodziewał się ciebie w kadrze.

Uznałem, że trzeba to zrobić. Teraz Robert Lewandowski musi sobie znaleźć nowego człowieka od atmosfery… A poważnie, jestem dumny z moich 44 występów w reprezentacji. Mogło być ich więcej. Głupim zachowaniem i błędami sam zapracowałem sobie na dwie przerwy, raz nie grałem długo z powodu kontuzji. Trzy lata z tej dekady to pusty przelot.

Przez ten czas dałeś się mocno zapamiętać. Było wesoło. Głównie za sprawą kilku powiedzeń. „Cześć, tu Sławomir”, „Będzie się działo”, „Panie prezydencie, a znajdzie się pięćset plus dla piłkarzy?”. Czy wspólne śpiewy z Januszem Panasewiczem. Trochę tego było…

Dzięki kanałowi „Łączy nas piłka” kamery wiele z tych śmiesznych historii wyłapały. Kibice zobaczyli, jak funkcjonujemy poza boiskiem, jak przygotowujemy się do spotkań czy spędzamy wolny czas. Za tym szły wyniki, inaczej nie byłoby to dobrze odebrane. Po czasie mam fajną pamiątkę.

Twój niespodziewany komunikat odbił się szerokim echem. I wywołał falę szydery i hejtu.

Przyzwyczaiłem się. Oczywiście wiele opinii mnie boli. Wkurzam się, ale z drugiej strony trwa już to tak długo, że nauczyłem się przymykać oko na te sprawy. Dostałem jednak głównie wiele pozytywnych sygnałów. Może to nie była wielka reprezentacyjna kariera, bardziej przygoda, ale coś dla swojego kraju udało mi się zrobić. Najbardziej liczą się słowa najbliższych, rodziny, trenerów czy kolegów z drużyny. Usłyszałem wiele miłego pod swoim adresem. Dzwonili Lewandowski, Glik, Grosicki i inni.

Lechii Gdańsk jest wyjątkowo spokojnie w kwestii transferów, jednak może to być tylko cisza przed burzą.

Lechia bez wstrząsów przygotowuje się do ligowej wiosny. – Jest spokojnie, ale wystarczą dwa telefony i wszystko się uruchomi. Może więc to być cisza przed burzą, ale nie prowokujemy tego – zapewnia prezes Lechii Adam Mandziara. Na razie klub nie kupił żadnego piłkarza, lecz też nie pozbywa się gwiazd, na których mógłby sporo zarobić.

– W sprawie transferu Lukaša Haraslina na stole nie leży żadna oferta. Wcale nie jest tak, że musimy go teraz sprzedawać. Jeśli ktoś zaproponuje duże pieniądze – to do dobrze. Jeśli będzie grał u nas do końca sezonu – też dobrze – mówi prezes Mandziara. Oferta w sprawie Haraslina może być bardzo kusząca. Młody słowacki skrzydłowy jesienią stał się jednym z najlepszych piłkarzy ekstraklasy.

ps2

Tematy krakowskie: echa konferencji Michała Probierza i Janusza Filipiaka oraz o aktualnej sytuacji w Wiśle Kraków.

(…) Rządy tercetu złożonego z biznesmenów i piłkarza nie mają być niczym więcej, jak tylko okresem przejściowym. W piątek Wisła podejmie kolejną próbę odwieszenia licencji na grę w ekstraklasie. Jeśli to się uda, ma zostać uruchomiona sprzedaż karnetów na rundę wiosenną. Bez pieniędzy od nowego inwestora przetrwanie raczej nie będzie jednak możliwe. Do 30 marca Wisła musi uregulować wszystkie długi objęte postępowaniem licencyjnym. Bieżąca działalność pierwszej drużyny pochłania miesięcznie ponad milion złotych. Pieniądze Jażdżyńskiego, Błaszczykowskiego i Królewskiego pozwolą ugasić pożar, lecz nie rozwiązują długofalowego problemu. Przelew od tej trójki stanowi za to wielki krok w kierunku wystartowania drużyny w rundzie wiosennej. I to w składzie dającym nadzieję na regularne zdobywanie punktów w ekstraklasie. Wiele wskazuje na to, że uda się nawet zapewnić pozostanie w klubie Vullneta Bashy, który w poprzednim tygodniu nie pojawiał się na treningach, ale w końcu przyleciał do Polski. 

ps3

Szykuje się rewolucja kadrowa w Jagiellonii. Siedmiu zawodników odeszło lub zaraz odejdzie, więc ktoś w ich miejsce musi przyjść.

W grupie nazwisk, którymi interesuje się Jaga, są dwa zagraniczne. Chodzi o serbskiego napastnika Stefana Šćepovicia z węgierskiego MOL Vidi FC (dawnego Videotonu) – jako pierwszy pisał o nim na Twitterze dobrze poinformowany w sprawach transferowych Janekx89 czy skrzydłowego Wisły Kraków Martina Koštala – według Sebastiana Staszewskiego ze sport.pl Jaga oferuje za niego 350 tys. euro. Pomocnik krakowian ma jednak dużo innych ofert, w tym również od klubów spoza ekstraklasy. W kontekście przejścia na Podlasie wymieniało się jeszcze czeskiego stopera Jakuba Jugasa ze Slavii Praga. Tutaj sprawa rozbija się jednak o warunki wypożyczenia zawodnika.

Cztery firmy są zainteresowane budową nowego stadionu Wisły Płock.

Kwartet chętnych złożył wnioski o dopuszczenie do procesu przetargowego. Kiedy nastąpi ich uzupełnienie, ruszyć będzie mógł właściwy przetarg na zaprojektowanie i budowę obiektu. Przypomnijmy, że płocki ratusz chce za ok. 100 mln złotych wybudować do 2022 roku nowy stadion przy ulicy Łukasiewicza. Byłby budowany etapami (trybuna po trybunie), tak aby ekstraklasowa drużyna nadal mogła rozgrywać tam mecze. Według koncepcji zaprezentowanej przez biuro Bończa Studio nowa arena Nafciarzy ma pomieścić 15 tysięcy miejsc. Na potrzeby rozpoczęcia inwestycji miasto zabezpieczyło 31 mln zł w budżecie na 2019 rok (to największy zaplanowany wydatek Płocka na najbliższe dwanaście miesięcy).

ps4

„Szlachectwo zobowiązuje” – pisze Michał Zaranek o Realu Madryt.

Leganes – 17,6 procent posiadania piłki w meczu z Betisem, Alaves – 21,2 z Barceloną, Getafe – 22,1 z Realem, Levante – 22,9 z Betisem, Valencia – 24,4 z Barceloną i nagle – jak grom z jasnego nieba – Real Madryt z 26,3 procent. Drużyna, która od trzech lat zdobywa klubowe mistrzostwo Europy i świata, dołączyła do towarzystwa zespołów niemiłosiernie tłamszonych na boisku, obezwładnionych, niebędących w stanie przeprowadzić jakiejkolwiek akcji, nawet przetrzymać piłki! To się po prostu nie mieści w głowie.

Ostatecznie Realowi udało się wygrać ten mecz dzięki bramce Daniego Ceballosa z rzutu wolnego w 89. minucie (tylko dlatego, że piłkarz Betisu Riyad Boudebouz uciekł z muru), to jednak nie przesłania koszmarnej ostatnio postawy Królewskich. Jest kilka klubów na świecie, a Real na pewno jest takim, dla których zwycięstwa są tylko jednym z obowiązków, i to wcale nie najważniejszym. Mistrz świata powinien dawać innym przykład, być wzorem, w każdym meczu dominować, wytyczać nowe kierunki w futbolu, jego gra ma zapierać dech w piersiach kibicom. Tymczasem w Sewilli był to zespół przestraszony, broniący się wszystkimi piłkarzami, wybijający piłki na aut, kradnący czas. Gdy w końcówce trzeba było walczyć o zwycięstwo, na murawie znalazł się atak w składzie: Cristo Gonzalez (debiutował w LaLiga, do tej pory strzelał gole wyłącznie trzecioligowcom), Brahim Diaz (wcześniej tylko 12 minut w pierwszej drużynie) i Vinicius Junior (młody talent, ale z niewiele większym doświadczeniem jak jego koledzy i z żadnym w meczach z silnymi rywalami). Średnia wieku 19,8.

ps5

SPORT

Historia emigracyjnych przymiarek Konrada Wrzesińskiego to już prawie materiał na dobry film akcji. Wczoraj zawodnik wyruszył z Zagłębiem Sosnowiec na zgrupowanie, ale… samolot odleciał bez niego.

Jeszcze we wtorkowy poranek Konrada Wrzesińskiego nie było na liście piłkarzy wybierających się na dwutygodniowy obóz przygotowawczy do Chorwacji. Ostatecznie wsiadł do autokaru Zagłębia i udał się w drogę do portu lotniczego w podkrakowskich Balicach. Na pokład samolotu jednak nie dotarł… 

Za oknem panował jeszcze mrok, kiedy rozpoczęła się decydująca faza negocjacji między menadżerem Wrzesińskiego a przedstawicielami Kajrata Ałmaty. Wynikało to z różnych stref czasowych. W Polsce była godzina 5:30, w Kazachstanie – 10:30. Pertraktacje nie przebiegały pomyślnie, więc w pewnym momencie zapadła decyzja, że 25-letni pomocnik jednak poleci z Zagłębiem na zgrupowanie. Działaczy Kajrata zmobilizowało to na tyle, że zanim autokar sosnowiczan zdążył przed południem dotrzeć na lotnisko, przysłali skany wszystkich dokumentów potrzebnych do sfinalizowania transferu. Wrzesiński wysiadł w Balicach i wrócił do Sosnowca. Teraz nic już nie powinno storpedować jego przeprowadzki na kontynent azjatycki. Jeśli tylko pomyślnie przejdzie testy medyczne, z kazachskim klubem podpisać ma dwuletni kontrakt z opcją prolongaty o kolejny rok.

sport1

Na razie są sami zadowoleni, a teraz wszystko w nogach i głowie Kacpra Kostorza. Nowego piłkarza Legii, wypożyczonego do końca sezonu do Podbeskidzia.

(…) Andrzej Rybarski pilotował transakcję, o której pod Klimczokiem mówi się sporo. – Projekt Kacpra Kostorza zaczął się zimą poprzedniego roku – precyzuje dyrektor sportowy Podbeskidzia. – Podpisaliśmy wówczas nowy kontrakt i zawarta była w nim klauzula odstępnego. Na pierwszą ligę wydawała się… nierealna. Teraz zgłosił się jednak klub, który z niej skorzystał. W tej sytuacji mogliśmy negocjować pewne elementy. Np. właśnie taki, aby Kacper został u nas do końca sezonu. Legia mogła go zabrać od razu. Cieszy nas to, że to jest młody chłopak i zawodnik z tego regionu. To sygnał, że stawiamy na takich zawodników. Że stąd można trafić do takiego klubu, jak Legia Warszawa – przekonuje Rybarski. – Krążyło pytanie, czy nie dało się Kacpra zatrzymać. Być może następnym razem, w podobnym przypadku, wpiszemy zdecydowanie wyższą kwotę? Rok temu trudno było przypuszczać, że tak szybko zgłosi się klub i wpłaci kwotę zawartą w umowie – zaznacza i trudno się z tym nie zgodzić.

Rozmowa z prawym obrońcą GKS-u Tychy, Mateuszem Grzybkiem, który jest łączony z kilkoma klubami Ekstraklasy.

Jak odbiera pan spekulacje sugerujące, że może pan przenieść się do ekstraklasy?

– Trochę szumu w poprzednim tygodniu było, ale… To już któreś takie okienko transferowe z kolei, gdy ten szum jest, a nic z tego nie wynika. Prezes Bednarski powiedział, że nie ma za mnie żadnej oferty. Trzeba też sobie powiedzieć, że mało kto z nas, zawodników, mógł być zadowolony po takiej rundzie, jaką mieliśmy. Oczekiwania były całkiem inne. Każdy wspominał o awansie. Oby przynajmniej skończyło się tak, jak rok temu, kiedy wiosną złapaliśmy świetną serię.

Czy poradziłby pan sobie w ekstraklasie?

– Tak mi się wydaje – choć wiem, że może to zabrzmieć tak, jakbym był zbyt pewny siebie. Wiele czynników się przecież na to składa i dopóki tam nie wyląduję, to się tego nie dowiem. Sporo zawodników mówi, że spokojnie pogra sobie w ekstraklasie, a gdy przychodzi co do czego, to się od niej odbijają…

Do klubów z elity był pan przymierzany jeszcze jako junior, w 2014 roku. Teraz ma pan 22 lata i na koncie ponad 100 meczów rozegranych w pierwszej lidze.

– Na początku był wokół mojej osoby szum, ale poparty tym, że nie odstawałem od reszty drużyny. Wiemy, jak to jest – najtrudniej jest nie tyle wejść na ten dobry poziom, co potem go utrzymać. Zdaję sobie sprawę, że miałem lepsze i gorsze momenty. Leci już mój szósty rok w GKS-ie. Życzyłbym sobie grać lepiej.

sport2

Sławomir Peszko chyba miał jakiś dzień dla mediów, bo rozmawiał z nim również „SPORT”.

(…) Skoro już o tym rozmawiamy, to najmniej przyjemna była niesławna radiowa wkrętka?

– No, niestety, wypromowałem jedną stację i to zupełnie niepotrzebnie. Siedziałem wtedy w domu i teoretycznie nic – zwłaszcza złego – nie miało prawa się zdarzyć. Nie błąkałem się po mieście, kilka godzin po meczu szykowałem się właściwie do snu. A przecież różnie to bywa po ligowych spotkaniach, niektórzy grają do szóstej na play station…

…albo w ruletkę.

– Albo w ruletkę. Ja mam po prostu inny sposób na pomeczowy reset.

Czyli nie zachował pan tylko BHP odbierając telefon o późnej porze i na dużym zmęczeniu?

– Byłem przekonany, że dzwoni korporacja taksówkowa z informacją o podstawieniu auta, które zamówiłem dla znajomego. Nie przyglądałem się specjalnie numerowi, ogarnąłem tylko, że wyświetlił się stacjonarny. A jeszcze rozmówca przedstawił się jako mój znajomy… W efekcie mam opinię, w najlepszym razie, dużego luzaka, co lekko mnie nawet irytuje, bo jest niesprawiedliwe. Na pierwszym miejscu zawsze był u mnie sport. W polskiej ekstraklasie wygrałem naprawdę wszystko, co było do wygrania. Puchar Polski dwa razy, mistrzostwo, Superpuchar też dwa razy, byłem najlepszym zawodnikiem rozgrywek, zapracowałem na dobry zagraniczny transfer. I w Niemczech też przecież nie zginąłem, a spędziłem tam 3,5 roku. Na koniec miałem może lekki kryzys, ale przecież w Polsce jeszcze się odbudowałem. Każdemu życzę, aby tyle osiągnął. Gdyby nie było ciężkiej pracy, a tylko same imprezy, to nie miałbym takiego CV i blisko pół setki meczów w reprezentacji. To chyba zresztą oczywiste. W FC Koeln trudno było o ofensywne statystyki w Bundeslidze, w sytuacji gdy stawką było niezmiennie utrzymanie, które na dodatek nie za każdym razem udawało się wywalczyć. Pięć goli w najwyższej niemieckiej klasie jednak strzeliłem.

sport3

SUPER EXPRESS

Jagiellonia bierze Zorana Arsenicia z Wisły Kraków.

Wyjaśnia się przyszłość jednego z najlepszych obrońców w ekstraklasie. Zoran Arsenić (25 l.) zostaje w Polsce. Wczoraj Chorwat pojawił się na Podlasiu, gdzie przechodził badania. Jeśli wszystko okaże się w porządku, to w rundzie rewanżowej będzie występował w Jagiellonii Białystok. Powinien być dużym wzmocnieniem dla ekipy wicemistrzów Polski.

se1

GAZETA WYBORCZA

Tekst o spodziewanym transferze Krzysztofa Piątka, ale niczego nowego się nie dowiecie.

(…) Polak spełnia warunki, bo skończył zaledwie 23 lata, reprezentuje klub o przeciętnym poziomie sportowym i funkcjonujący jak przedsiębiorstwo import-eksport, na boisku od miesięcy wygląda jeszcze lepiej, niż wskazują podstawowe statystyki – każde dojście do piłki wykorzystuje do maksimum, haruje jak opętany, sprawia wrażenie snajpera, który w silniejszym zespole strzelałby jeszcze więcej goli. Fachowcy komentujący Serie A komplementują go wręcz jako napastnika kompletnego. A czy nosi nazwisko zbyt małe na Real Madryt? Nowy Real Madryt woli wprawdzie przechwytywać graczy przyszłościowych o szlachetniejszym pochodzeniu (jak Brahim Díaz, wyjęty właśnie z ultranowoczesnej akademii Manchesteru City), ale skusił się też na Mariano Díaza, przeciętniaka z Lyonu. Również dlatego, że łowią w płytkim rynku, bramkostrzelnych środkowych napastników w rozsądnej cenie dramatycznie brakuje. A Piątek reputacji nie ma gorszej niż Dominikańczyk, no i jest o dwa lata młodszy.

gw1

Fot. FotoPyk

Opublikowane 16.01.2019 08:07 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
15.07.2020

Mikael Ishak. „Mógł zostać i strzelać w 2. Bundeslidze”, „rozważano go na mundialu”

O tym kogo ściąga Lech w zastępstwie za Christiana Gytkjaera – mogliście poczytać u nas już wczoraj. Mikael Ishak na papierze wydaje się rzetelnym transferem. Natomiast postanowiliśmy też podpytać o Szweda tych, którzy mogą wiedzieć o nim nieco więcej. Co usłyszeliśmy? „Dwa lata temu był poważnie rozpatrywany w kontekście powołania na mundial”. „Mógł zostać na […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Ile zabrały Parzyszkowi zmiany w końcówkach?

W polskiej piłce są rzeczy pewne – zaległości w Lechii, żółta kartka za dyskusje dla Mladenovicia, dobra piłka z wolnego od Furmana, pot na czole Jana Tomaszewskiego i zmiana Piotra Parzyszka w drugiej połowie. Napastnik Piasta Gliwice rozegrał w Ekstraklasie już 68 meczów. Ile razy spędził na boisku pełne 90 minut? Raz. W meczu z […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Kto wypełni w Śląsku młodzieżową lukę po Płachecie?

Śląsk Wrocław ma jeszcze teoretyczne szanse na europejskie puchary, ale w praktyce sezon prawdopodobnie już się dla niego skończył. W klubie muszą intensywnie myśleć o nowych rozgrywkach i widać, że już to robią. Największym wyzwaniem będzie dostosowanie się do przepisu o młodzieżowcu po spodziewanym odejściu Przemysława Płachety, do czego zresztą działacze byliby zmuszeni nawet w […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Lech Poznań 2020/21 – przede wszystkim nie zepsuć

Jakoś tak się układały te poprzednie sezony, że Lech Poznań znajdował się w permanentnej przebudowie. Pomysłów było bez liku, co gorsza – często realizowano kilka planów jednocześnie. Trener-gwiazda. Trener-wychowanek. Opcja zagraniczna. Teraz gramy młodymi. Teraz perspektywicznymi. Tym razem ściągamy gwiazdy. Efekt był taki, że Kolejorz buksował w miejscu, punktując poniżej oczekiwań, grając w sposób niespecjalnie […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

„Baraże o Ekstraklasę to świetny pomysł. Jeśli będzie szansa, chcemy skorzystać”

Za miesiąc minie pięć lat od zatrudnienia przez Puszczę Niepołomice Tomasza Tułacza. Żaden trener w Polsce nie pracuje dziś dłużej na szczeblu centralnym. Tułacz latem 2017 wywalczył awans do I ligi, a jego drużyna z roku na rok robi postępy. W tym sezonie może jeszcze nawet myśleć o barażach o Ekstraklasę, mimo że niepołomicki zespół […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Jak oceniać pracę Piotra Stokowca w tym sezonie?

Ekstraklasa podała ostatnio nazwiska szkoleniowców nominowanych do miana trenera sezonu i w tej sześcioosobowej grupie zabrakło miejsca dla Piotra Stokowca. Jest Marek Papszun, który skończy ligę niżej niż Stokowiec, jest Michał Probierz, który wraz z Cracovią punktuje na podobnym poziomie. I nie to, że domagamy się jakoś specjalnie sternika Lechii w tym gronie, bo zwycięzca […]
15.07.2020
Weszło Extra
15.07.2020

„O zwolnieniu z Arki dowiedziałem się z internetu”

– Zatrudniono mnie w kwietniu, Arka była w ciężkiej sytuacji. Szykowano ten klub do pierwszej ligi. Nie było załatwionego obozu, sparingpartnerów, bo wszyscy się bali, że będzie pierwsza liga. Jednak się utrzymaliśmy. Więc skoro wchodzi trener i utrzymuje zespół, to wypada mu dać trochę cierpliwości. Nawet jak początek sezonu był mało udany, ale trzeba było […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Karbownik, Jóźwiak czy Płacheta? Najlepsi młodzieżowcy sezonu 19/20

Najlepszy młodzieżowiec Ekstraklasy w sezonie 19/20. To właśnie jego wybieramy w tym rankingu. Michał Karbownik? Kamil Jóźwiak? Przemysław Płacheta? A może Jakub Moder? Zanim przejdziemy do rozstrzygnięć, musimy uderzyć się w pierś. Dostrzegaliśmy przed sezonem wiele wątpliwości i zagrożeń w związku z wprowadzeniem przepisu o młodzieżowcu. Ile z nich znalazło potwierdzenie w rzeczywistości? No… niewiele. […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Okręgówko, byłaś nam… naprawdę bliska. Kulisy meczu z Orłem Baniocha

Mimo odbycia w tygodniu aż trzech treningów, co w przypadku naszego klubu zdecydowanie nie jest normą, KTS Weszło nie zagra w przyszłym sezonie w lidze okręgowej. Finał wielotygodniowego zamieszania z układem spadków i awansów ostatecznie znalazł swoje miejsce na boisku, ale dla naszej drużyny, okazała się to niedźwiedzia przysługa. Stałe fragmenty gry, brak pomysłu w […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Budżet Legii? „Bez sprzedaży Karbownika będzie on niewielki”

– Hitem transferowym mogłoby okazać się sprowadzenie Bartosza Kapustki z Leicester City. 23-letni Kapustka to jedna z gwiazd Euro 2016. Po turnieju ówczesny piłkarz Cracovii podpisał umowę z mistrzem Anglii, ale kompletnie zgubił formę. Od lat próbuje się odbudować. – Bartek już co najmniej rok temu powinien trafić do Legii. Gdyby chciał się u nas […]
15.07.2020
Weszło
14.07.2020

Stal Mielec wjechała na autostradę do Ekstraklasy

Stal Mielec jedną nogą jest już w Ekstraklasie. Męczyła się z Chrobrym Głogów, ale tego złotego gola wcisnęła, co oznacza, że na dwie kolejki przed końcem zajmuje miejsce dające bezpośredni awans i ma cztery punkty przewagi nad Wartą Poznań. Zmarnowanie takiej zaliczki to już byłaby wpadka z gatunku „przejechanie po pijanemu zakonnicy w ciąży”. Podopieczni […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Smutne pożegnanie Gdyni z Ekstraklasą

Jeśli drużyna spada na kilka kolejek przed końcem, wypadałoby pokazać, że owszem, spadek jest, ale też zespół ma jaja i powalczy do ostatniego gwizdka ostatniej kolejki, by kibice mieli choć trochę radości. I by mogli wierzyć, że dany zespół nie jest kompletnie z przypadku, a w przyszłym sezonie powalczy o szybki powrót do elity. Czy […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Wisła lepsza w sparingu z Koroną

Nie ma sensu udawać, że dziś w Płocku odbywał się mecz ligowy. Wprawdzie przyznawano za niego jakieś punkty, była transmisja w Canal+, Wisła Płock założyła nawet wyjściowy garnitur, ale Korona urządziła sobie typowy przegląd wojsk. Z jej strony był to… kolejny sparing przed pierwszą ligą. Taki najbardziej typowy z typowych. Czy to szydera z naszej […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Nieprawdopodobne, a jednak – ŁKS strzela pięć goli i wygrywa mecz!

Gdyby ŁKS w Ekstraklasie mógł grać tylko z Cracovią i Rakowem, to mistrzem zostałby gdzieś w okolicach pojawienia się na niebie pierwszej gwiazdki w Wigilię. Niestety dla łodzian – w lidze jest też trzynaście innych drużyn. Dziś spadkowicz zagrał swój jeden z najlepszych meczów w całym sezonie i – uwaga – wygrał pierwszy mecz za […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Wisła do Lubina nie dojechała, Zagłębie pograło jak na treningu

Ach te mecze o pietruszkę. Teoretycznie liczymy na walkę i słynne „dawanie z wątroby”, ale w praktyce bywa z tym różnie. Przekonaliśmy się o tym w Lubinie, bo dziś chęci do gry miała tylko jedna strona. Wisła ewidentnie na Dolny Śląsk nie dojechała i nawet przypadkowy gol na początku meczu nie okazał się dla niej […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

West Bromwich bez wygranej, Grosicki szybko zszedł. Hit Championship zawiódł

Zanim do boju ruszyli zawodnicy w Ekstraklasie, postanowiliśmy rzucić okiem na hit Championship. Wicelider West Bromwich mógł wykonać milowy krok ku bezpośredniemu awansowi do Premier League. Wystarczyło pokonać u siebie czwarte Fulham, żeby odskoczyć na sześć punktów naciskającemu Brentford, któremu pozostałyby jeszcze trzy mecze. Do tego ponownie w pierwszym składzie gospodarzy wybiegł Kamil Grosicki. Zapowiadały […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Tego nie dało się wypuścić. A jednak – Warta oddala się od bezpośredniego awansu

Minimalizm jednak nie popłaca i brutalnie przekonała się o tym Warta Poznań. „Zieloni” po dwunastu minutach meczu z GKS-em Tychy prowadzili 2:0 i mieli mecz w garści. Wystarczyło tego nie spieprzyć i wieczorem można byłoby z piwkiem w ręce oglądać mecz Stali Mielec. Ale z 2:0 zrobiło się 2:1, bohaterem warciarzy mógł zostać Adrian Lis, […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Teleturniej! Kogo można zatrudnić do kręcenia karuzelą w Garwolinie?

Kochani. Zapraszamy do świata zagadek, łamigłówek i rebusów. Paweł Paczul przygotował pytania. Jakub Białek, Mateusz Rokuszewski i Alan, który udział wylicytował w akcji donejtowej, próbowali na nie odpowiedzieć. Śmiechom nie było końca, bo wszyscy dokazywali.  Startujemy o 19!
14.07.2020