post Avatar

Opublikowane 11.01.2019 17:09 przez

redakcja

Juliusz Letniowski wreszcie oficjalnie przeszedł z Bytovii Bytów do Lecha Poznań. Wydawało się, że cała sprawa zostanie sfinalizowana znacznie szybciej, ale „Kolejorz” dopiero po nowym roku przystąpił do oficjalnych negocjacji, które wcale nie były takie łatwe. Pierwszoligowcowi aż tak bardzo nie zależało na sprzedaży swojej gwiazdki i nie zamierzał oddawać jej za czapkę gruszek. 

W końcu się udało. Zwrotów akcji trochę jednak było, a nie ze wszystkich wątków szefowie Lecha mogą być dumni. O tym, jak przebiegała ta historia rozmawiamy z prezesem Bytovii, Januszem Wiczkowskim.

Takiej sagi transferowej jako prezes Bytovii jeszcze pan nie miał.

Nie miałem, jednak nie traktowałbym tego jako niesamowite zamieszanie. To była wielka transakcja, ale tylko jak na nas. Rozmowy toczyły się przez jakiś czas. Gdyby nie pewne działania Julka i jego ojca, pewnie to wszystko nie trwałoby tak długo. Można było całość załatwić szybciej, sprawniej i bardziej na spokojnie. Natomiast sama procedura, czyli późniejsze kontakty, wymiana propozycji i tak dalej, odbywała się normalnie. Tutaj nie doszukiwałbym się czegoś szczególnego.

Mówi pan o działaniach piłkarza i jego ojca, czyli o czym konkretnie?

O tym, że nie poinformowali nas wcześniej o wyjeździe do Poznania, że rozmawiali z Lechem.

Lech rozmowy z piłkarzem rozpoczął przed 1 stycznia, co z waszego punktu widzenia nie było fair.

Tak, rozmawiał, to już było potwierdzone. Nic nowego.

Spotkał się pan wcześniej z takimi praktykami? Przepis zabraniający takich rzeczy w praktyce jest martwy?

Nie spotkałem się, to na pewno nie jest norma. Dotychczas zawsze dostawaliśmy z klubów pismo z prośbą o przeprowadzenie testów i tym podobne. Co prawda w grudniu otrzymałem telefon od prezesa Lecha ze wstępną propozycją, ale tylko sondowano czy taka a taka kwota wchodziłaby w grę czy nie. Stanęło na tym, że do rozmów wrócimy w styczniu, bo są zainteresowani Julkiem. Nikt jednak nie informował nas, że w międzyczasie piłkarz już się gdzieś wybiera, że będzie rozmawiał o kontrakcie czy – nie wiem, nie widziałem, ale tak mówiono – przechodził już badania medyczne.

Temat się zakończył, szczęśliwie go sfinalizowaliśmy i niech sobie te osoby same odpowiedzą na pytanie, czy tak się powinno postępować. Ale też nie dziwię się, że jak ktoś chce kogoś pozyskać i musi wydać dość duże pieniądze, to robi wszystko, żeby zapłacić jak najmniej. W tym kierunku te działania szły, aczkolwiek tak jak mówię: na pierwszym etapie nie powinno to tak wyglądać. Można było napisać lub poczekać do stycznia. Później już same rozmowy transferowe przebiegały fajnie, kulturalnie i moim zdaniem w miarę szybko je zakończyliśmy.

Czyli nie do końca było tak, że o zainteresowaniu Lecha najpierw dowiedzieliście się z mediów?

Nie, wspomniany telefon był wcześniej. Podobne otrzymywaliśmy z wielu innych klubów. Nie dostaliśmy jednak żadnych propozycji, a o takich już pisano. Sytuacja w pewnym momencie zrobiła się zabawna. To już był styczeń, przyszedłem do domu, przeglądam internet i na stronie Polsatu Sport czytam, że Adam Nawałka zaczyna budować drużynę od Juliusza Letniowskiego. Mocno się zdziwiłem. Pięć minut później dzwonią ludzie z Lecha, że są bardzo poważnie zainteresowani i chcą rozpocząć negocjacje. I jeszcze słyszę zarzuty do mnie, czemu poszedłem z tym do mediów (śmiech). To było dziwne, ale najważniejsze, że potem już wszystko odbywało się normalnie. Historia dobrze się skończyła, zwłaszcza dla Julka, każdy trochę ustąpił i chyba każda strona jest zadowolona.

lechpoznan.pl/fot. Lech Poznań

lechpoznan.pl/fot. Lech Poznań

Na początku pisano, że Lech oferował 100 tys. i to za mało, więc pewnie będzie trochę więcej. Później donoszono, że nawet 300 tys. oferowanych przez Jagiellonię nie wystarczy. Czyli wytargowaliście jeszcze wyższą kwotę?

Nie mogę rozmawiać o żadnych szczegółach. Jestem zadowolony z warunków umowy, zarząd również, bo wczoraj zaakceptował warunki ustalone przeze mnie. Tyle jestem w stanie powiedzieć.

W każdym razie nadal chodzi o mniejszą kwotę od tej, którą dostalibyście za Pro Junior System z Letniowskim w składzie?

PJS jest widełkowy, w zależności od miejsca. Nie byliśmy i dalej nie jesteśmy pewni, ile ostatecznie za niego dostaniemy. Nie zrezygnowaliśmy z PJS, a gdy już mieliśmy kandydatów, którzy mogliby do nas przyjść, łatwiej rozmawiało się o odejściu Julka. W tym systemie są spore różnice, od 200 do 600 tys. zł, będziemy chcieli wywalczyć jak najwięcej.

Macie zapewniony procent z następnego transferu?

Znów muszę powiedzieć: sorry, ale obowiązuje mnie tajemnica umowy.

Jest pan w stanie policzyć, ile klubów chciało Letniowskiego?

Oferty na piśmie dostawaliśmy tylko od Lecha, natomiast skonkretyzowane oferty były 3-4, jeszcze dwa kluby zagraniczne się interesowały. Wszystko jednak dotyczyło telefonicznych ustaleń. Gdy Julek dał sygnał, że jest bardzo mocno nastawiony na Poznań, inne kluby chyba trochę odpuściły i wszystko skupiło się na Lechu.

Piłkarz wcześniej wyrażał chęć wyjazdu z Polski?

Chyba nie. Julek po tym wyjeździe z ojcem do Poznania, gdzie rozmawiał z Adamem Nawałką, myślał już tylko o przejściu do Lecha. I w sumie mu się nie dziwię. A jeśli chodzi o zagraniczne wojaże, moim zdaniem mimo wszystko byłoby za wcześnie. Dobrze zrobił, że został w kraju.

O co jest pan mądrzejszy po tej historii z Letniowskim?

W sumie… o niewiele rzeczy. Zrobiłem to, co do mnie należało. Musiałem jako prezes zadbać o względy ekonomiczne, żeby to wszystko miało ręce i nogi. Udało się. Jasne, pewnie coś nowego człowiek zobaczył w kwestii technik, sposobów przeprowadzania negocjacji, ale nic mnie nie zaskoczyło. Mam swoje lata, też pracuję, wiem, jak takie tematy się realizuje. Wykorzystałem to, co już wiedziałem. Stałem na konkretnym gruncie, miałem swoje argumenty „za” i „przeciw”. Byłoby chore, gdyby klub próbował kogoś na siłę blokować dla idei. To nie u nas, w Bytovii jest odwrotnie. Chcemy pomagać zawodnikom w rozwoju i osiąganiu sukcesów. Jeśli ktoś może pójść wyżej, pomożemy mu w tym, oczywiście nie zapominając o naszym interesie.

Był moment, w którym istniało realne ryzyko, że do transferu nie dojdzie?

Pojawiły się pod koniec próby przeciągania tego wszystkiego. Powiedziałem wreszcie, że zbliża się początek okresu przygotowawczego, organizujemy obóz i mamy w zanadrzu kilku zawodników mogących zastąpić Julka, ale jeśli Lech nie podejmie decyzji, każemy mu stawić się u nas na treningach i temat będzie zakończony. Wiedzieliśmy, że z Julkiem byłoby dużo łatwiej dostać wysokie kwoty z Pro Junior System, byłem gotów podjąć to ryzyko. W Lechu zrozumieli, że nie zależy mi na transferze za wszelką cenę i to był moment przełomowy. Nie chciałem się już dłużej bawić w telefony 2-3 razy dziennie, w kolejne maile. Ale to w sumie normalny proces negocjacyjny, całościowo odbył się on kulturalnie, po ludzku.

Liczy pan, że historia Letniowskiego sprawi, iż Bytovia stanie się teraz atrakcyjniejszym wariantem dla kolejnych ciekawych zawodników, że łatwiej będzie wam kogoś przekonać do siebie?

Liczę na to. Mamy bardzo dobrego trenera Adriana Stawskiego, bardzo dobre warunki. Wkrótce jedziemy na zagraniczny obóz, na który znaleźliśmy sponsorów. Łatwiej nam teraz poruszać się po rynku transferowym i uzupełnić luki, które powstały po odejściu Julka i Michała Jakóbowskiego.

No właśnie, ta dwójka w zasadzie „robiła” wam całą grę w ofensywie, trudno będzie ich zastąpić.

Wbrew pozorom, klubów w Polsce jest dużo. Możemy szukać w II, III czy IV lidze. Widzi pan, skąd przyszedł Julek. Rozeznanie robimy od kilku miesięcy, mamy na oku wielu zawodników. Z kilkoma jesteśmy po słowie, dziś i w poniedziałek na rozmowach będą kolejni. Sądzę, że znajdziemy godnych następców i na wiosnę zbudujemy dobrą drużynę.

rozmawiał Przemysław Michalak

Fot. FotoPyk

Opublikowane 11.01.2019 17:09 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
25.05.2020

Wyścig o powrót kibiców trwa. Pribram wpuści część karnetowiczów

Gdy to się wszystko zaczęło, mówimy o tej cholernej pandemii, na temat wielu rzeczy można było spekulować. Pesymiści wieszczyli koniec piłki na cały rok, optymiści (a bardziej – realiści) tak sceptycznych poglądów nie przedstawiali, natomiast obie te grupy spotykały się często w jednej opinii: kibice na stadiony długo nie wrócą. Wygląda jednak na to, że […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Co z karnetami, jeśli mecze odbędą się bez publiczności? Piast i Jaga wyznaczają kierunek

Każda sekunda, każda minuta, każda godzina, każdy dzień zbliżają nas do powrotu PKO Bank Polski Ekstraklasy. Niby można się śmiać, że najbardziej cieszą się masochiści, ale nie będziemy tacy okrutni, nie teraz, nie w takich czasach. Zbyt jesteśmy wyposzczeni brakiem krajowej piłki. Inna sprawa, że nie wiemy, jak się będzie ten nasz rodzimy futbol odbierać […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Ranking TOP 100 – cała setka w jednym miejscu!

Wiedzieliśmy, że kiedyś przyjdzie nam odpowiedzieć na te trudne pytania. Górnik Zabrze lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, czy jednak Wielki Widzew Smolarka i Bońka? Legia Warszawa Kazimierza Deyny czy jednak ekipa, która w latach dziewięćdziesiątych osiągała na europejskiej arenie wyniki, których długo nikt już raczej w Polsce nie przebije? Szombierki Bytom, sensacyjny mistrz z 1980 roku, […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Chrzanowski: Pordenone mnie zaskoczyło, ale bardzo chciałem wrócić do Włoch

Adam Chrzanowski ma dopiero 21 lat, a już szykuje się do drugiego zagranicznego wyjazdu w karierze. Mimo że w Ekstraklasie nie ma pokaźnego dorobku, uwagę na niego zwróciło walczące o Serie A Pordenone. Obrońca zapracował sobie na to grą w młodzieżówce Fiorentiny. W rozmowie z nami Chrzanowski wspomina pobyt we Florencji i to, czego się […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

50 odcieni tęsknoty za Ekstraklasą. Czego nam najbardziej brakowało?

Cieszymy się, że możemy to napisać: to już ten tydzień, żaden następny, nie musimy już odliczać, patrzyć tępo w kalendarze i pocieszać się Bundesligą. Nasza ułomna, ale jednak piłka, wraca. Jutro rozsiądziemy się wygodnie w fotelach i obejrzymy starcie Miedzi z Legią. Pierwsze od ponad dwóch miesięcy. Jakkolwiek zagrają – będzie pięknie. W każdym razie […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Romanczuk: Dwa miesiące temu miałbym wątpliwości, teraz głód jest taki, że grałbym i na piachu

– Dwa miesiące temu pewnie powiedziałbym, że trochę się boję grać, jeśli ktoś nie ma negatywnego wyniku testu.. Teraz jestem jednak już tak głodny piłki, że mogę grać na piachu, w lesie, z testami czy bez – mówi w rozmowie z Weszło FM Taras Romanczuk z Jagiellonii Białystok. O pandemicznych warunkach, powrocie do ligi, transferze […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Wirus uzdrowił Kotwicę? Zmierzch finansowego eldorado w Kołobrzegu

Koronawirus zatrzymał nie tylko futbol, ale i gospodarkę, co niesie za sobą wiele zmian w polskiej piłce. O tym, jak ma się sytuacja finansowa naszych klubów pisaliśmy w ostatnich tygodniach wielokrotnie. Rozmawialiśmy z zespołami od Ekstraklasy po ligi okręgowe i temat ograniczonych możliwości finansowych powracał jak bumerang. W niektórych przypadkach oznaczało to, że biedni będą […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Dzisiaj łatwo cieszyć się z Piątka siedzącego na ławce, ale zalecałbym cierpliwość

Lubimy historie o wzlotach, ale jeszcze bardziej lubimy historie o upadkach. Przyjemnie ogląda się uroczystość odsłonięcia pomnika, ale dużo efektowniej wygląda jego burzenie. Dlatego nie dziwi mnie to, że wokół Krzysztofa Piątka narasta atmosfera, którą można skwitować jednym „to gwiazdka jednego sezonu, już się skończył”. Bo przecież oglądanie z ławki Ibrahimovicia zamienił na oglądanie z […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Kolejny pozytywny sygnał: piłka z kibicami w Szwajcarii od lipca?

Od kiedy Zbigniew Boniek rzucił pomysł grania Ekstraklasy z 999 kibicami, z jeszcze większą uwagą śledzimy, jakie koncepcje powrotu widzów na trybuny obierają inne kraje. Nie oszukujmy się – piłka sama w sobie ma swoją niezaprzeczalną wartość, ale mecze bez kibiców ogląda się… No, sami wiecie – cisza, te wszystkie górnolotne hasła polskiej myśli trenerskiej […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Stokowiec: „Najbardziej się boję o fizyczność zawodników”

– Ja się najbardziej boję o fizyczność. Piłka nożna to jednak bieganie. Co innego przez siedem tygodni biegać po prostej, gdzie w futbolu jest zmienność, złożoność tego ruchu. Skok, zwrot, start. Zupełnie inna historia. Dzisiejszy monitoring daje nam dobry obraz tego wszystkiego. Dawniej, jeszcze za moich czasów – a nie jestem jeszcze aż tak wiekowy […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

„Zieliński to najlepszy rozgrywający w Europie. Milik? Ważniejsze pozostanie Mertensa”

W poniedziałkowej prasie m.in. Robert Lewandowski zbliżający się do rekordu, rozmowa z Ivicą Vrdoljakiem o Legii i rynku transferowym, Łukasz Załuska wspomina czasy w Warszawie, Bożydar Iwanow o powrocie I ligi w kontekście transmisji w Polsacie Sport i Diego Maradona junior oceniający Polaków z Napoli.  PRZEGLĄD SPORTOWY Robert Lewandowski jest coraz bliżej wyrównania własnego rekordu […]
25.05.2020
Bukmacherka
25.05.2020

Oskubaliśmy bukmacherów w niedzielę – kolejne trafione typy!

Niedziele mogą być przyjemne. Zwłaszcza jeśli obstawiacie spotkania ligi niemieckiej razem z naszymi typerami z działu bukmacherskiego. We wczorajszych meczach udało nam się przedłużyć dobrą passę i zakończyć weekend na dużym plusie. Takie weekendy to my lubimy! W sobotę trafiliśmy cztery typy, z których każdy kręcił się – lub przekraczał – wokół kursu 2.00. A […]
25.05.2020
Weszło Extra
25.05.2020

Wrogów nie przekonam, a przyjaciół przekonywać nie muszę

Czy jest arogantem? Skąd decyzja o rozpoczęciu pisania książki i czy będzie to literatura piękna? Dlaczego od decyzji o odebraniu kapitańskiej opaski Januszowi Golowi trudniejsze dla niego były zwolnienia pracowników w Cracovii? Czego spodziewać się po zbliżającym się oknie transferowym? Czy zmienił pogląd na toporny styl Cracovii? Jak wygląda jego plan na budowanie silnej drużyny […]
25.05.2020
Inne sporty
24.05.2020

The Last Dance rozpęta lawinę sportowych dokumentów?

Serial o losach mistrzowskich Chicago Bulls oraz ich niezapomnianego lidera zrobił furorę na całym świecie. Obudził też tematy do dyskusji: czy Michael Jordan był tyranem i złym kolegą z drużyny? A może po prostu wyjątkowo mocno zależało mu na wygrywaniu? ESPN, odpowiedzialne za stworzenie koszykarskiego dokumentu, wyczuło pismo nosem i już planuje kolejną (i na […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Warto było czekać do końca!

Nieprawdopodobnie wolno rozkręcał się ten mecz, tak naprawdę gdyby ktoś włączył telewizor mniej więcej po godzinie gry, poza bramką Fortuny wiele by nie stracił. Ale gdy już się rozhuśtali… Obroniony rzut karny. Chwilę później gol na 2:0. Rosnąca desperacja gospodarzy, którzy próbowali nawet uderzeń nożycami i przewrotkami. Aż w końcu piorunująca końcówka, w której w […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Liga Minus – Misterium Chotomowskie

To już ostatni taki odcinek Ligi Minus. Wraca Ekstraklasa, więc choć quizowe odcinki całkowicie nie znikają, to nie będą już tak regularne. Ale nic, cieszmy się, póki możemy to przeżywać. Co zobaczyliśmy tym razem? Żenującą anegdotę Wojtka Pieli o Jacku Krzynówku. Kapitalną anegdotę Wojtka Pieli o telefonie do Jerzego Engela. Pawła Brożka, który za długo […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Szkoła pięknej gry według Lipska

To był spektakl godny teatru broadwayowskiego. Oczywiście, przy pełnych trybunach oglądałoby się to pewnie jeszcze przyjemniej, ale nie będziemy narzekać, bo piłkarze RB Lipsk zagrali tak widowiskowo, tak nowocześnie, tak ofensywnie, że jedyną właściwą reakcją było wygodne rozsądzenie się w fotelu i delektowanie się ich kunsztem. I choć jednostronne mecze, a ten był wyjątkowo jednostronny, […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Schalke null Gelsenkirchen

Fatalnie, po prostu fatalnie prezentuje się od pewnego czasu Schalke Gelsenkirchen. Już pal licho, że od dziewięciu meczów nie wygrali. Już pal licho, że po pandemicznej pauzie najpierw Borussia ogoliła ich 4:0, a dziś ośmieszył Augsburg, wywożąc ze stadionu rywala trzy punkty i trzy zdobyte bramki. To Schalke jest po prostu przeraźliwie słabe piłkarsko, posiada […]
24.05.2020