post Krzysztof Stanowski

Opublikowane 01.01.2019 15:16 przez

Krzysztof Stanowski

Jak wiadomo, wszystko jest zawsze winą dziennikarzy i cyklistów. A że cyklistów o tej porze roku nie ma, to zostają dziennikarze. Z tego też względu przez długi czas czytałem, jak to bardzo szkodzę Wiśle Kraków swoimi nieodpowiedzialnymi wpisami.

Jeśli ktoś się zastanawiał, jak firma Amber Gold mogła odnieść sukces w Polsce, to odpowiedź ma podaną na tacy: liczba naiwniaków jest porażająca, przy czym naiwniacy reagują agresją, kiedy ktoś próbuje ich wyprowadzić z błędu. Uwierzą we wszystko, co jest dla nich korzystne i jednocześnie zignorują każdy sygnał ostrzegawczy. Z czasem oczywiście najdzie ich refleksja, że „no, głupio wyszło”, ale scenariusz można powtarzać nieskończoną ilość razy. Za pół roku, za rok znowu pójdą za własną głupotą i znowu będą widzieć wrogów w dziennikarzach. Oczywiście może się to wydarzyć w każdym mieście w Polsce, ponieważ naiwność nie ma granic wojewódzkich.

W ostatnich tygodniach włączyły się wszystkie alarmy, wyły wszystkie syreny i świeciły się wszystkie lampki ostrzegawcze.

Dziennikarze mówią: pan Wanna to człowiek-krzak.
Kibice: przestańcie mącić, poziom dziennikarstwa to dno!
Dziennikarze: firma pana Wanny ma żałosne obroty.
Kibice: przestańcie mącić, poziom dziennikarstwa to dno!
Dziennikarze: firma pana Wanny nikogo nie zatrudnia, nie ma śladu jej działalności.
Kibice: przestańcie mącić, poziom dziennikarstwa to dno!
Dziennikarze: pan Wanna nie płaci po sobie rachunków w hotelach oraz mandatów.
Kibice: przestańcie mącić, poziom dziennikarstwa to dno!
Dziennikarze: biznesowy kolega pana Wanny to też człowiek-krzak.
Kibice: przestańcie mącić, poziom dziennikarstwa to dno!
Dziennikarze: firma krzaka numer dwa zarejestrowana jest w sklepie z cygarami.
Kibice: przestańcie mącić, poziom dziennikarstwa to dno!
Dziennikarze: krzak numer dwa formalnie nie jest nawet umocowany w „swojej” firmie.
Kibice: przestańcie mącić, poziom dziennikarstwa to dno!

I tak dalej! Dzień w dzień czytałem, że dziennikarze mogliby dać sobie spokój albo „podać konkrety”. Im więcej konkretów podawali, tym częściej widziałem apele o „konkrety”. A przecież zweryfikowano dwie firemki, które kupiły (?) Wisłę i dwóch głównych bohaterów zamieszania. A to, że zweryfikowano ich negatywnie… To, że konkrety na temat ich działalności polegały na tym, że oni nie prowadzą żadnej działalności… No, to już przecież nie wina dziennikarzy, prawda?

„To zagraniczne fundusze inwestycyjne”. Nigdy nie słyszałem o funduszach inwestycyjnych, które nie starają się uwiarygodnić chociażby adresem.

Zastanówmy się, co w tej historii mogło pójść nie tak? Piątoligowy menedżer piłkarski, a raczej ktoś kto menedżerem próbował zostać, ale mu nie wyszło, posiadacz zdjęcia ze Zbigniewem Bońkiem, sprowadza do Polski dwóch egzotycznych biznesmenów bez biznesu. Mówi, że jeden z nich jest członkiem kambodżańskiej rodziny królewskiej. Mówi, że posiada udziały w kilkunastu klubach świata. W Kambodży jednak owego biznesmena bez biznesu nikt nie zna, podobnie jak we wspomnianych klubach. Pan Wanna przylatuje do Polski tanimi liniami…

O, tu się na chwilę zatrzymajmy. Ależ stałem się obiektem kpin, gdy sam zakpiłem z panna Wanny lecącego EasyJetem.

Sam latam tanimi liniami bardzo często, kieruję się głównie rozkładem lotów. Wiem też, że wielu bogatych ludzi nie przykłada wielkiej wagi to afiszowania się majątkiem. Jednak mówimy o dość specyficznej sytuacji. Piłka nożna jest biznesem, do którego ludzie uwielbiający skromność i życie w cieniu raczej nie lgną. Futbol jest dla tych, którzy chcą błysku fleszy, afiszowania się, splendoru. Dla tych, którzy chcą z pieniędzy skorzystać w celu kupienia uznania. Pierwsze wrażenie robi się tylko raz. Jeśli poważny człowiek wie, co pisze się na jego temat w polskich mediach, jeśli wie, że jest w jakiś sposób podważany, powinien się uwiarygodnić. Wtedy naturalnym ruchem jest wynajęcie na lot z Paryża prywatnego samolotu, co nie jest jakimś wielkim kosztem. Mało tego, to nie koszt. To inwestycja: w siebie i swój nowy biznes. Jednakże pan Wanna działa inaczej: tłoczy się przy bramce z turystami z Polski, kto wie – może chociaż dokupił dodatkową przestrzeń na nogi.

A kibice mi pisali, że pan Wanna jest bogaty, bo nie rozwala kasy na głupoty (więc może i tej przestrzeni jednak nie dokupił).

No dobrze, wróćmy do tej opowieści. Kambodżański książę przylatuje tanimi liniami do Polski, nie organizuje żadnej konferencji prasowej, a przed fotoreporterami zasłania się parasolem, ponieważ ma „światłowstręt”. Sam niczego nie mówi – zawsze mówią w jego imieniu inni. Dlatego nawet nie da się go zapytać, czy naprawdę jest tym, za kogo się podaje.

„Jakbym ja miał tyle kasy, też bym nie dawał sobie robić zdjęć i nie rozmawiałbym z dziennikarzami” – czytam w internecie. Ale tyle, czyli ile?

Ogląda mecz, a następnie do restauracji „U babci Maliny”, gdzie można kupić pomidorową za 7 złotych. Moja żartobliwa przepowiednia, że cała sprawa skończy się tak, że pan Wanna za darmo zje kolacje na stadionie i potem za darmo obiad u prezydenta i że o to w tym wszystkich chodzi, w sumie okazała się dość prawdziwa, za wyjątkiem tej babci Maliny, bo tam jednak możliwe, że z sześć dych trzeba było wydać (na trzech). Przy czym u prezydenta Krakowa książę pokazuje zdjęcia akademii piłkarskiej, którą rzekomo zbudował i prowadzi (?). Dziennikarze szybko weryfikują tę bzdurę, ale kibice mówią: „pewnie ma udziały, tylko nie na siebie”.

Gdyby pokazał Pałac Buckingham albo wieżę Eiffla, kibice mówiliby: „pewnie ma udziały, tylko nie na siebie”.

Widzieliście sens we władowaniu kilkuset milionów w Wisłę, byle tylko zbudować hotel. Nawet się nie zastanowiliście, jaki taka inwestycja miałaby mieć sens i po co w tym wszystkim zakup klubu jako takiego i przepalanie w nim forsy. Po co ktoś miałby budować hotel, z którego będzie płacić na klub? Ludzie budują hotele, by na nich zarabiać, a nie żeby zyski rozdawać. Nagle uwierzyliście, że TS Wisła ma tereny warte 100 milionów złotych, które może sobie od tak sprzedać. Wy uwierzyliście nawet, że Wanna jest zainteresowany 400 hektarami (!!!) wokół lotniska. Nic więc dziwnego, że uwierzyliście, że Wanna ma swój hotel w Turcji, tylko nie wiadomo jaki, bo się nie ujawnia (pewnie ma udziały, tylko nie na siebie).

Załóżmy, że do Polski faktycznie trafiłby bogaty Azjata. Niekoniecznie członek kambodżańskiej rodziny królewskiej, bo rodzina królewska w Kambodży zbyt bogata nie jest (rządzą tam komuniści). Po prostu – bogaty Azjata. Odbyłoby się to tak…

1. Reprezentowałaby go tutaj poważna osoba, a nie pan Pietrowski opowiadający o Bońku, Janie Pawle II i tak dalej. Taka osoba zapewne wynajęłaby też lokalną agencję PR, która miałaby od strony wizerunkowej cały deal optymalnie przeprowadzić.
2. Oczywiście w rozmowach biznesowego bogatego Azjatę reprezentowałaby potężna kancelaria prawna, z oddziałami w Szanghaju, Londynie i Tokio.
3. Przyleciałby do Polski prywatnym samolotem lub first classą i byłby nienagannie ubrany, stosownie do okoliczności. Można opowiadać o ekscentrycznych milionerach, ale biznesmen kupujący klub piłkarski potrafi się ubrać jak biznesmen kupujący klub piłkarski.
4. Umowa sprzedaży zostałaby parafowana w siedzibie klubu, w obecności dziennikarzy, a chwilę potem odbyłaby się konferencja prasowa. Jednocześnie agencja PR zorganizowałaby naszemu Azjacie serię wywiadów prasowych i telewizyjnych, w których opowiedziałby o sobie, swoich biznesach oraz oczywiście wizji klubu. Nie, nie podpisałby dokumentów w hotelowym lobby w innym kraju. Ludzie kochani: kto kupuje klub piłkarski w hotelowym lobby?!
5. Nie poszedłby po raz pierwszy na mecz po nabyciu klubu, ponieważ… poszedłby już wcześniej, chcąc na własne oczy zobaczyć, co tak naprawdę kupuje. Później zaprosiłby władze klubu do siedziby swojej firmy na rekonesans.
6. Dość szybko przedstawiona zostałaby struktura klubu – kto za co będzie odpowiadał i dlaczego.

Można te punkty mnożyć, ale będzie miało to sens dopiero jak sobie odpowiemy na pytanie: po co bogatemu Azjacie Wisła Kraków? Tu niestety trochę brakuje pomysłów.

Wszystko poszło nie tak, wszystko na opak, a tymczasem kibice z wypiekami na twarzy czekali na przelew, który uratuje klub. Śmiano się ze mnie, że w ewentualnym przyjściu przelewu widzę tylko kłopoty. Zakładałem bowiem, że obserwujemy przekręt, którego skali jeszcze nie rozumiemy. Obawiałem się, że śladów „swojej” firmy wiślacy będą szukać po kambodżańskich lombardach. A okazało się, że nawet i bez mitycznego przelewu scenariusz ten jest możliwy, bo Wisła Kraków dzisiaj sama nie wie, czy została sprzedana, czy nie została. Jeśli się okaże, że została to przecież formalnie odzyskanie spółki może być skomplikowane i długotrwałe. A może trzeba będzie zapłacić „haracz”, by sprawę odkręcić? Dzisiaj nikt tego na sto procent nie wie. Tylko że na mój mały rozumek to, czy do transakcji doszło czy nie, to teraz musi rozstrzygnąć właściwy sąd, a nie TS Wisła. Bo ona może twierdzić, że nie doszło, ale pana Wanny – obłożnie chory, do maja w izolatce i bez możliwości kontaktu z otoczeniem – też należałoby spytać o zdanie. Jak funkcjonować do tego czasu? Jak powołać zarząd? Jak mieć kontrolę nad spółką i jej codzienną działalnością? A jeśli do transakcji doszło, to jak przejść konieczny wtedy proces licencyjny? Kto ma przygotować dokumenty? Pietrowski?

Kambodżański książę zapadł się pod ziemię, szwedzki Hulk Hogan wrócił do swojego małego mieszkania, gdzie nie musi udawać bogacza. Pan Pietrowski dalej w polskiej piłce znaczy, tyle co znaczył, czyli nic. Tylko Wisła straciła, w dużej mierze dzięki naiwności kibiców, którzy zamiast reagować – czekali na przelew i atakowali dziennikarzy.

Przez lata zawsze na coś czekali. Aż gangsterzy sobie pójdą, aż gangsterzy wrócą, aż Meresiński wpłaci, aż Stechert wpłaci, aż ten kolo z USA wpłaci, aż Misiek zwolni siłownię, aż Misiek nie zwolni siłowni, aż Jadczak się odpieprzy, aż klub wytoczy procesy oszczercom, aż TVN24 zbrankrutuje. Zawsze tylko „cierpliwości” oraz „nie pozwólmy dziennikarzom mącić”. Przez ostatnie lata – sorry panowie, to będzie dla was dość przykre – kibice Wisły wypracowali sobie taki wizerunek, że należałoby ich podzielić na grupę patologiczną (najmocniejsza), grupę pożytecznych idiotów (najliczniejsza) oraz grupę przestraszonych sceptyków (najmniejsza). Proporcje niech sobie każdy ustali zgodnie z własnym wyczuciem.

Kambodżańsko-francusko-szwajcarsko-szwedzko-luksembursko-niemiecka komedia nie miała prawa skończyć się happy-endem. Nie zgadzało się nic, nie było ani jednego punktu zaczepienia, by traktować Gang Olsena poważnie. Ani jednego. A jednak trwała tak długo, dzięki naiwności ludzi. Zupełnie jak z Amber Gold – dziennikarze ostrzegali, KNF ostrzegał, ale spółka kosiła w najlepsze jeszcze rok.

Żal mi kibiców Wisły, ale nie jesteście jedynie widzami tego przedstawienia. Jesteście jego uczestnikami. Odegraliście taką, a nie inną rolę. Byliście jak chory na nowotwór, który zaczyna wierzyć, że uleczy go witamina C, bo dlaczego by nie spróbować? Teraz chcecie budować klub od IV ligi, ale przecież każdy zdrowo myślący człowiek już zna scenariusz: taki raczkujący klub jeszcze łatwiej zostanie przejęty przez to samo towarzystwo, co do tej pory. Wy będziecie dalej robić zbiórki, a kasa rozchodzić będzie się na cztery strony świata.

Ja wiem, że wielu z was ma dobre intencje, ale desperacja robi swoje, odbiera rozum. Jedyną rolą, w jakiej kibice Wisły naprawdę mogą się spełnić, to bycie kolorowym, sympatycznym tłem, które będzie szanować lub nawet wielbić normalnego właściciela. W taki sposób, by nie sprawiać mu najmniejszych problemów organizacyjnych i by odczuwał na co dzień wdzięczność, że w ten klub zainwestował. Próba zarządzania klubem przez was skończy się zawsze tak samo: przyjdzie ktoś, kto ma większe mięśnie i powie, żebyście się przesunęli.

I co zrobicie?

No przecież wiadomo, że się przesuniecie.

*

Wszyscy zadają sobie pytanie, o co chodziło Gangowi Olsena? Być może o tereny, które chcieli przejąć za bezcen, ale byli zbyt głupi, by zweryfikować faktyczny stan prawny. Ale mnie się wydaje, to nie to.

Być może z podpisaną umową biegali po luksemburskich czy francuskich bankach, chcąc wziąć kredyt na wpłatę 12 milionów, a zabezpieczeniem kredytu miał być właśnie klub. To nawet pod jakimś względem ma sens, ale trzeba mieć zdolność kredytową i reputację. Daj Boże, aby oni tego kredytu nie dostali, bo przecież nie można wykluczyć, że jednak dostali?

Ale tak naprawdę zgadywanie intencji Gangu Olsena nie ma znaczenia. Znaczenia ma jedynie to, że Wisłą – przy euforii kibiców – wzięła udział w maskaradzie. I to nie po raz pierwszy, co oznacza problem z uczeniem się na własnych błędach.

KRZYSZTOF STANOWSKI

*w tekście uogólniam, oczywiście Wisła ma też wielu normalnych, wspaniałych kibiców. Uogólnienia proszę wybaczyć.

Opublikowane 01.01.2019 15:16 przez

Krzysztof Stanowski

Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Weszło
07.03.2021

Stal Mielec znów promuje bramkarza rywali. Plach i rezerwowi bohaterami Piasta

Jeżeli Stal Mielec spadnie z Ekstraklasy – a obecnie jest kandydatem numer jeden – to szukając momentów decydujących na pewno wróci do starcia w Gliwicach. Klasowa drużyna załatwiłaby sprawę z Piastem do przerwy, później kontrolowała mecz i w najmniej ekscytującym scenariuszu dowiozła prowadzenie do końca. Beniaminek jednak ponownie zajął się promowaniem bramkarzy rywali, mimo że […]
07.03.2021
Suche Info
07.03.2021

Glasgow Rangers nowym mistrzem Szkocji!

Dzisiejszy bezbramkowy remis Dundee United z Celtikiem Glasgow to pozornie zupełnie nieistotny wynik zupełnie nieistotnego meczu. W praktyce jednak – 7 marca 2021 roku jesteśmy świadkami historycznego wydarzenia. Utrata punktów przez zespół gości oznacza, że nic już nie odbierze mistrzostwa ich derbowemu rywalowi, Glasgow Rangers. Podopieczni Stevena Gerrarda odzyskali tytuł po dziewięciu sezonach dominacji Celtiku, […]
07.03.2021
Weszło
07.03.2021

GKS Tychy i Zagłębie Sosnowiec w wykładzie praktycznym pt. „futbol to gra błędów”

„Piłka nożna to gra błędów” w zestawieniu piłkarskich frazesów stoi gdzieś między „derby rządzą się swoimi prawami” i „to były dwie różne połowy”. Czasami jednak bywa tak, że ktoś postanawia wprowadzić to powiedzenie w życie. Tak było dzisiaj w Tychach, gdzie obcinali się i piłkarze GKS-u i zawodnicy Zagłębia. Co z tego wynikło? To, co […]
07.03.2021
Suche Info
07.03.2021

Tomasz Kędziora z asystą w lidze ukraińskiej

W dzisiejszym meczu ukraińskiej Premier League Tomasz Kędziora zaliczył asystę przy pierwszym trafieniu dla Dynama Kijów. Lider ligi ukraińskiej pewnie pokonał 3:0 broniący się przed spadkiem Minaj i utrzymał swoją przewagę nad Szachtarem Donieck.  Dynamo pod wodzą trenerskiej legendy Donbasu, Mircei Lucescu, dość pewnym krokiem idzie po tytuł mistrza Ukrainy. Na ten moment stołeczny klub […]
07.03.2021
Suche Info
07.03.2021

SPARING: Raków wygrywa z Garbarnią

Dzisiaj Raków Częstochowa rozegrał mecz towarzyski z II-ligową Garbarnią Kraków. W meczu wzięli udział przede wszystkim ci zawodnicy, którzy ostatnio rozgrywali mniej minut w ekstraklasowych meczach obchodzącego właśnie setne urodziny klubu. Częstochowianie wygrali 2:1 po golach Schwarza oraz Długosza. Portal 90minut.pl podał składy obu drużyn. Raków Częstochowa: Pindroch – Mikołajewski (55 Budnicki), Niewulis, Schwarz – […]
07.03.2021
Weszło
07.03.2021

Derby w Madrycie i Manchesterze. Będą niespodzianki?

Niedziela pod znakiem derbów na Starym Kontynencie. W Anglii o dominację w mieście powalczą Manchester City oraz Manchester United. Natomiast na Półwyspie Iberyjskim o berło w Madrycie będą rywalizować Atletico oraz Real. Co przewidujemy w tych spotkaniach? Na co warto postawić? Przygotowaliśmy dla was kilka podpowiedzi, które mogą uczynić waszą niedzielę nieco przyjemniejszą. Manchester City […]
07.03.2021
Suche Info
07.03.2021

Lagator powołany do reprezentacji Czarnogóry!

Dusan Lagator z Wisły Płock to kolejny z długiej listy ekstraklasowych piłkarzy z powołaniem na najbliższe mecze reprezentacyjne. Co prawda wielu z nich na razie załapało się zaledwie do tzw. szerokiej kadry, ale to nie zmienia faktu – zawodnicy z krajowej elity są rozpatrywani w kontekście marcowych meczów kadr narodowych. Lagator ze swoją Czarnogórą ma […]
07.03.2021
Weszło
07.03.2021

Legia najczęściej krzywdzoną przez sędziów drużyną w tym sezonie

Mecz z Górnika Zabrze z Legią Warszawa przyniósł nam tematów na cały tydzień. Dyskurs publiczny zdominowała dyskusja na temat tego, czy sędziowie odpowiednio chronią dryblerów takich jak Luquinhas. My też przyjrzeliśmy się temu tematowi. Natomiast ciekawe jest też to, że Legia generalnie w tym sezonie nie ma po drodze z sędziami. I tak jak w […]
07.03.2021
Weszło
07.03.2021

LIVE: Pogoń – Lech. Jak spiszą się powołani?

Witamy was serdecznie w naszej relacji LIVE. Szykuje się dziś bardzo ciekawa niedziela z Ekstraklasą i mówimy to zupełnie poważnie. Na rozgrzewkę dostajemy starcie Piasta ze Stalą Mielec. Później mecz Pogoni z Lechem, a na koniec starcie Śląska z Legią. Na papierze wygląda to obiecująco, co? Zapraszamy więc do śledzenia naszej relacji. W międzyczasie podeślemy […]
07.03.2021
Inne sporty
07.03.2021

Jan Błachowicz. 16 ciekawostek o nadal panującym mistrzu UFC

Jan Błachowicz w znakomitym stylu obronił pas mistrzowski UFC w starciu z Israelem Adesanyą, zostając pierwszym pogromcą Nigeryjczyka w MMA. Że walczyć potrafi – to jednak wiedzieliśmy już wcześniej. Udowadniał to wielokrotnie, w trakcie całej swojej długiej i krętej drogi do mistrzostwa. Są jednak rzeczy, które w życiorysie Janka wypadają interesująco, a rzadko się o […]
07.03.2021
Suche Info
07.03.2021

Wojciech Stawowy zwolniony z ŁKS-u

Wojciech Stawowy nie jest już trenerem Łódzkiego Klubu Sportowego. Pomimo wyciągnięcia we wczorajszym meczu derbowym remisu, włodarze trzeciej siły I ligi zdecydowali się zakończyć współpracę z byłym szkoleniowcem m.in. Cracovii i Arki Gdynia. Wczoraj w trochę bardziej obszernym tekście opowiadaliśmy o kulisach decyzji, dzisiaj oficjalnie zakomunikował ją klub.  Stawowy zastąpił w ŁKS-ie Kazimierza Moskala na […]
07.03.2021
Suche Info
07.03.2021

Reus: Bayernowi by to gwizdnął!

Może nam się czasem wydawać, że tylko w Polsce każdy kolejny szlagierowy mecz kończy się tygodniową dyskusją o poziomie sędziowania, ale – jak pokazują Niemcy – nie jesteśmy wcale wyjątkiem na mapie Europy. Po wczorajszym klasyku u naszych zachodnich sąsiadów, głos w sprawie sędziowania zabrał Marco Reus, piłkarz Borussii Dortmund. – Gdyby taka sytuacja miała […]
07.03.2021
Weszło
07.03.2021

Czas pokazać cojones. Czy Pogoń przełamie się w meczu z Lechem?

Trzy mecze z rzędu w lidze bez zwycięstwa. Odpadnięcie z Pucharu Polski. Co tu dużo mówić – nie wyglądają najlepiej ostatnie wyniki Pogoni Szczecin przed dzisiejszym starciem z Lechem Poznań. To tylko lekki dołek formy, a może jakaś poważniejsza zapaść, tak typowa dla „Portowców”, gdy stają oni przed szansą na sukces? Oczywiście można mówić, że […]
07.03.2021
Weszło
07.03.2021

Czy czas na większą szansę dla Tiago Alvesa?

Licząc Ekstraklasę i Puchar Polski, Tiago Alves rozegrał w tym sezonie 405 minut, w których strzelił pięć bramek. Piłkarz Piasta jest jednym z najefektywniejszych piłkarzy bieżącego sezonu. Pytanie czy Waldemar Fornalik wciąż  będzie widział w nim tylko dżokera, czy poszuka mu większej roli? Portugalczyk tylko w ciągu ostatniego tygodnia przesądził o dwóch ważnych zwycięstwach gliwiczan. […]
07.03.2021
Suche Info
07.03.2021

Dzisiaj wybory w Barcelonie. Laporta, Font czy Freixa?

W jednym z najbardziej demokratycznych klubów na świecie, gdzie ową demokrację bardzo mocno się pielęgnuje: nadszedł czas elekcji. Dzisiaj socios FC Barcelony zadecydują, komu powierzyć dalsze rządy w jednej z największych organizacji w całej Katalonii. Skompromitowanego Josepa Marię Bartomeu zastąpi ktoś z tercetu: Joan Laporta, Victor Font, Toni Freixa.  Faworytem pozostaje ten pierwszy, który rządził […]
07.03.2021
Weszło
07.03.2021

Dziś w nocy Błachowicz napisał jedną z najpiękniejszych kart polskiego sportu

To nie była „po prostu pierwsza obrona pasa”. Jan Błachowicz walczył na gali, w której na szali leżały trzy pasy mistrzowskie. Był w walce wieczoru. I ostatecznie skradł show Israelowi Adesanyi. Pokrzyżował wszystkie plany Dany White’a, prezydenta organizacji, na stworzenie nowej ikony prącej przez drugą kategorię wagową. Zagrał na nosie bukmacherom, ekspertom, ale i samemu […]
07.03.2021
Suche Info
07.03.2021

Czy Dana White wierzy w Błachowicza? „Co ja mu zrobiłem!?”

Nie jest wielką tajemnicą, że dla budowy „historii” w wadze półciężkiej federacji UFC, lepszym rozwiązaniem dzisiejszej walki byłby triumf Israela Adesanyi – dotąd niepokonanego fightera, który jako dopiero piąty zawodnik federacji mógłby się legitymować mistrzowskim pasem jednocześnie w dwóch różnych kategoriach wagowych. Stąd też dość zabawna wymiana opinii między szefem całej organizacji, Daną Whitem, a […]
07.03.2021
Weszło
07.03.2021

Ciężkie życie technika. Dlaczego Luquinhas i inni cierpią na boisku?

Luquinhas to najczęściej faulowany piłkarz w naszej lidze. W dwóch ostatnich sezonach był powalany 170 razy – a to tylko przewinienia, które zostały odgwizdane. Brazylijczyk jest na dobrej drodze do przebicia wyniku Javiego Hernandeza, który w dwa lata zebrał ponad 200 fauli. Z czego wynika to, że pomocnik Legii jest tak poniewierany na boisku? Dlaczego […]
07.03.2021