Fajerwerków nie było, ale trzy punkty zostają na Camp Nou
Hiszpania

Fajerwerków nie było, ale trzy punkty zostają na Camp Nou

Na Camp Nou nigdy nie było głośno, ale dziś kibice siedzieli w wyjątkowej ciszy. Najgłośniej wrzasnęli, gdy realizator pokazał na telebimie Andresa Iniestę, który oglądał mecz w towarzystwie szwagra… Szczerze mówiąc nie dziwimy się fanom Barcelony, bo ich ulubieńcy myślami też już chyba byli przy wigilijnym stole. Co prawda Celtę Vigo ograli, ale niespecjalnie zachwycili.

Wolne tempo gry. Generalnie niewiele się działo, ale tak chyba Barcelonie pasowało. Gospodarzom dobrze ułożył się ten mecz, ponieważ niespecjalnie się namęczyli, a wyszli na prowadzenie. Koronkową akcję zagrał duet Alba – Messi. Ten drugi oddał niezły strzał, ale Ruben Blanco zdołał jeszcze odbić futbolówkę. Przy dobitce Dembele nie miał już jednak żadnych szans.

Nie Leo Messi, a Jordi Alba był dziś najlepszym zawodnikiem Blaugrany. Lewy obrońca bezbłędnie spisywał się w obronie. W ramach bonusu dorzucił jeszcze kilka niezłych akcji w ofensywie. Zwłaszcza genialne zagranie do Leo Messiego w doliczonym czasie gry pierwszej części, zrobiło na nas największe wrażenie. Argentyńczyk piłkę od Hiszpana wykorzystał, a co za tym idzie Alba może zapisać sobie na koncie piękną asystę. Spójrzcie sami, bo naprawdę jest na co:

Goście niby próbowali zagrozić Barcelonie, ale niewiele z tego wynikało. Owszem, strzelali z dystansu Brais Mendez, Hugo Mallo i Maximiliano Gomez, ale tylko ten ostatni trafił w bramkę. W dodatku Urugwajczyk niespecjalnie mocno uderzył, dlatego Marc-Andre ter Stegen nie miał problemów, by futbolówkę złapać. Poza tym był jeden rzut rożny, po którym zakotłowało się w polu karnym mistrzów Hiszpanii. No trochę to jednak mało, jeśli chce się ugrać w starciu z Barceloną choćby jeden punkt.

Podopieczni Ernesto Valverde grali dziś na zwolnionych obrotach, a pomimo tego mogli z Celtą wygrać wyżej, gdyby Luis Suarez nie zmarnował sytuacji sam na sam. Nieco lepiej w polu karnym rywala powinien zachować się również Leo Messi, który zbyt długo zwlekał z podaniem, co ostatecznie skończyło się stratą. W innej sytuacji Argentyńczyk nieźle uderzył z rzutu wolnego, bo piłka minimalnie minęła bramkę.

Cóż, kibice nie dostali super prezentu na święta, ale skarpetkami w Mikołaje również byśmy tego nie nazwali. W końcu zwycięstwo z rywalem, który w ostatnich latach sprawiał Barcelonie wiele problemów, swoją wartość posiada.

Barcelona – Celta Vigo 2:0 (2:0)

1:0 Ousmane Dembele 10’

2:0 Leo Messi 45’

Fot. NewsPix