O Kurka, ale transfer! MVP mundialu zagra w Warszawie
Inne sporty

O Kurka, ale transfer! MVP mundialu zagra w Warszawie

Spróbujcie sobie wyobrazić sytuację, w której nagle okazuje się, że PSG… jest niewypłacalne. Największe gwiazdy światowej piłki, z Neymarem na czele, z dnia na dzień muszą szukać nowej roboty. Mniej więcej coś takiego wydarzyło się w naszej PlusLidze. Do siatkarskiego odpowiednika Brazylijczyka szybciutko ustawiła się kolejka. Najszybciej i najbardziej zdecydowanie zareagowało Onico Warszawa i to właśnie tam trafił Bartosz Kurek.

Stocznia Szczecin może nie była taką potęgą, jak wspomniane PSG, ale ambicje na pewno miała podobne. Do klubu ściągnięto armadę gwiazd, z najlepszym siatkarzem mundialu Bartoszem Kurkiem na czele. Problem w tym, że jak w starym dowcipie o złotej rybce – miała być góra złota, a była najwyżej góra błota. Szybciutko okazało się, że Stocznia to kolos na glinianych nogach, a kasa klubu świeci pustkami, jak półki w supermarkecie pod koniec soboty przed niehandlową niedzielą. Najlepsi gracze nie mogli sobie pozwolić na czekanie, aż nabierający wody okręt zatonie i salwowali się ucieczką.

Pytanie: „co zrobi Kurek” rozpalało wyobraźnię kibiców przez kilka ostatnich dni. Tym bardziej, że opcji było naprawdę wiele – chciały go kluby z Azji, Rosji czy Włoch. Teraz już wiadomo, że gość, który poprowadził Polskę do drugiego z rzędu tytułu mistrzów świata, wybrał Warszawę.

„Miejsce Króla jest w stolicy” poinformował klub, sprawiając swoim kibicom wymarzony prezent na mikołajki. Prezent jak najbardziej zasłużony, bo w ostatnich tygodniach ich nie rozpieszczał. Warszawiacy wprawdzie wciąż są trzeci w tabeli PlusLigi, ale niedawno przegrali dwa mecze (0:3 ze Skrą i 1:3 z ZAKSĄ).

Co ten hitowy transfer oznacza w praktyce? Oczywiście przede wszystkim to, że Onico Warszawa zyskuje gigantyczne wzmocnienie. Kurek, co udowodnił po raz kolejny na tegorocznym mundialu, jest warty każdych pieniędzy (w Szczecinie miał zarabiać koło 150 tysięcy złotych miesięcznie). Szczegółów obowiązującego do końca tego sezonu kontraktu nie ujawniono, można jednak podejrzewać, że w tym przypadku była to sytuacja win-win. Zawodnik na gwałt potrzebował pracodawcy i najwyraźniej nie miał ochoty znów wyjeżdżać z kraju. Klub tymczasem skorzystał z możliwości pozyskania gwiazdy światowego formatu w prawdopodobnie promocyjnej cenie. Ot, taki siatkarski black friday.

Pikanterii całej sprawia dodaje fakt, że trenerem warszawskiej ekipy jest Stephane Antiga. Francuz kiedyś był kolegą Kurka w PGE Skrze Bełchatów, a potem jego szkoleniowcem w reprezentacji Polski. To on przed mundialem 2014 odsunął atakującego od składu kadry. Nie była to jednak decyzja w stylu Pawła Janasa, który w ostatniej chwili przed MŚ zrezygnował z Tomasza Frankowskiego. Konflikt na linii Antiga – Kurek trwał od dłuższego czasu, zawodnik miał kwestionować jakość zajęć prowadzonych przez Francuza, a po jednym z treningów miał mu powiedzieć wprost: „więcej u ciebie nie zagram”!

No i cóż, w kadrze rzeczywiście nie zagrał, teraz jednak historia zatoczyła koło. Kurek do reprezentacji wrócił (z obustronną korzyścią), teraz wraca także pod skrzydła Antigi.

Cieszymy się, że siatkarz tej klasy dołącza do naszego zespołu. Nie chcieliśmy dopuścić do tego, żeby zawodnik pokroju Bartosza Kurka wyjeżdżał z Polski i decyzją zarządu to się udało. O jego wartości sportowej nie muszę się nawet wypowiadać, najlepiej świadczą o niej ostatnie występy Bartka na mistrzostwach świata, a później także w Stoczni Szczecin. Ten transfer jest też potwierdzeniem tego, że Onico Warszawa ma duże aspiracje i zamierza walczyć o najwyższe cele – komentuje Piotr Gacek, przez pewien czas kolega Kurka w Skrze Bełchatów, a dziś prezes stołecznej ekipy.

Gacek się cieszy, Kurek podobnie, kibice są zachwyceni, władze PlusLigi także nie kryją zadowolenia z faktu, że w rozgrywkach pozostaje największa gwiazda. Ale czy ten transfer jest dobrą wiadomością dla wszystkich? Jasne, że nie. W Onico póki co było trzech atakujących, wszyscy z zagranicy: Sharone Vernon-Evans, Rafael Araujo Rodrigues i Bruno Romanutti. Prawda jest taka, że żaden z nich nie ma do Kurka startu, więc transfer Bartka sprawia, że dla któregoś z obcokrajowców może niebawem zabraknąć miejsca w klubie…

Kiedy Kurek zadebiutuje w nowych barwach? Najpewniej w środę, w spotkaniu u siebie z Indykpolem AZS Olsztyn.

Fot. Newspix.pl

KOMENTARZE (2)