Ekstraklasa całkiem nas rozgrzała
Weszło

Ekstraklasa całkiem nas rozgrzała

Robi się coraz zimniej, więc byłoby miło, gdyby ligowcy podnieśli trochę tę upadającą temperaturę i dali nam – przynajmniej przez 90 minut – wspomnienie lata. I w 17. kolejce nie było z tym tak źle. Może nie była to Ibiza latem, ale nie ma co narzekać. Jedziemy z podsumowaniem!k1

Drogiego szampana mogą się napić w Gliwicach. Sporo wskazywało, że ekipa Fornalika zaczyna puchnąć, bo od października wygrała tylko jeden mecz. No, a skoro terminarz skonfrontował ich z Pogonią – będącą na drugim biegunie, jeśli chodzi o formę – logika wskazywałaby na ciężki oklep. Jednak to ekstraklasa, ona się z logiką nie prowadza i Piast rozbił Portowców 3:0. Popis dał Jodłowiec, który strzelił dwa gole, ale wyróżnić też trzeba Kirkeskova, Dziczka, Czerwińskiego i Placha. Piast był naprawdę konkretny, skuteczny i nie pozwolił gościom na wiele. Trudno stwierdzić, czy to początek kolejnych lepszych czasów dla bandy Fornalika, natomiast były selekcjoner trzyma się czuba tabeli i jego pracę należy docenić.

k3

Spacer Łukasza Załuski. Wiecie, spacery to fajna, zdrowa rzecz, można odetchnąć świeżym powietrzem, jeśli tylko nie mieszka się gdzieś w stolicy smogu. No, ale spacerować w środku meczu… Dziwny zwyczaj. Za taką przechadzkę bramkarz dostał czerwoną kartkę, bo przy okazji wpadł na Valencię. A powinien – mówiąc już poważnie – lepiej to przekalkulować. Mecz był przegrany, a w kolejnym Załuska by się przydał. Niestety, jednak od grania odpocznie.

k2

Adam Dźwigała. Gość powoływany do reprezentacji Polski nie może grać nawet obudzony w środku nocy tak, jak grał Dźwigała przeciwko Górnikowi. Stoper był zakręcony jak najszybsza karuzela w Disneylandzie, ale zabawy przy tym kibice Nafciarzy nie uświadczyli. Najpierw Adam nie spodziewał się, że jest w polu karnym i jednocześnie nie spodziewał się, że za jego plecami może być Zapolnik. Potem podbiegał w tempie oldboya do Wolsztyńskiego, który zaliczył asystę. Przy czwartej bramce wyskoczył na wysokość kartki papieru, więc piłka dotarła do Urynowicza. Żenujący występ. Jeśli kiedyś się zastanawiano, gdzie jest jego miejsca na boisku, to w równie niskiej formie takiego miejsca dla niego być nie powinno.

Niby więc Vicuna nie powinien rozpaczać, że Dźwigała pauzuje za kartki, ale mecz w Niepołomicach pokazał, że zastępcy są równie mizerni.

kolejkaodm

Nowiutkie i spersonalizowane rękawice wędrują do Gliwic, gdzie odbierze je Frantisek Plach. Pogoń była słaba, ale mogłaby się podnieść, gdyby nie postawa Placha, szczególnie przy dwóch próbach Majewskiego. Radek uderzył raz, za sekundkę poprawił, ale golkiper dwa razy był na posterunku i rewelacyjnie odbijał strzały pomocnika Portowców. Jeśli doliczyć parady przy uderzeniach Buksy i Kowalczyka, nie ma wątpliwości, że rękawice się mu należą.

frantisek

k4

Postawimy na Igora Angulo. Nie ma gość takiej prasy, jaką miał w zeszłym sezonie, ale czy powinno się go przesadnie krytykować? Strzelił już 11 goli, co prawda po 17. kolejkach tamtego sezonu miał ich na liczniku 19, ale nie jest to zjazd bez trzymanki, tym bardziej że nie grają obok niego Kądzior i Kurzawa. W każdym razie: w Płocku błyszczał, tak jak cały Górnik. Czuliśmy się, jakbyśmy oglądali mecz z sezonu 17/18. Hiszpan najpierw załadował między widły, potem idealnie uderzył z fałsza, a na koniec eleganckim podaniem obsłużył Ambrosiewicza. Wielki pokaz klasy. I jeśli Górnik ma uniknąć spadku, dobrze byłoby, gdyby reszta składu dociągnęła do wciąż przyzwoitej formy Baska.

k5

Roman Bezjak. Ależ dał zmianę! Wszedł w 77. minucie, w 94. zszedł, ale nie dlatego, bo sędzia skończył mecz, tylko Słoweniec wyłapał czerwoną kartkę za okropne wejście w Da Silvę. Black Russian, bełt, dzban. Wszystko naraz.

k6

Tempa nie zwalnia Karol Świderski. W poprzednich trzech kolejkach trafił trzy razy, w tej dorzucił kolejne dwie sztuki. Gdy w Weszłopolskich stwierdził, że jest gotowy na wyjazd, wielu słuchaczy w komentarzach go za to stwierdzenie wyśmiało. Zamknąć im usta może między innymi w taki sposób.

k8rebus

Rebus dla piłkarzy Śląska – zrozumieją!

k7

Igor Angulo i jego uderzenie między widły. Klasa – KLIK.

k10

Nie cytat, a… palec. Pomachał nim Dawid Kort, gdy strzelił gola ze spalonego. Wziął piłkę na środek i wymusił wręcz użycie VAR-u. Ma gość charyzmę!

KOMENTARZE (0)