Każdego, kto widzi w Zielińskim światowy top, zawijam w kaftan
Blogi i felietony

Każdego, kto widzi w Zielińskim światowy top, zawijam w kaftan

Zwróćcie uwagę, że dzisiaj w wyjściowym składzie tylko Lewandowski i Grosicki mieli trójkę z przodu przy wieku. Reszta to – dłuższa lub krótsza – ale jednak przyszłość reprezentacji. No i ta przyszłość, wsparta doświadczonymi zawodnikami, którzy też do trumny się nie kładą, dostała po dupie od Czechów.

Ja pierdolę, od Czechów. Od drużyny w budowie, opierającej tę budowę na co najwyżej solidnych zawodnikach, wreszcie od ekipy, która mundial widziała ostatni raz 12 lat temu, a na Euro 2016 nie wyszła z grupy, co przy tamtych zasadach było sporym wyzwaniem. Europejski przeciętniak. No i ten przeciętniak pokazał nam dzisiaj, jak marni jesteśmy. Ja nawet sądzę, że jak się z Czechami spotkamy następnym razem, to oni może nie podskoczą specjalnie ponad swoje 48. miejsce w rankingu FIFA, ale nas i tak wyprzedzą. Kadra pod wodzą Brzęczka obrała drogę prowadzącą do nastrojów z 2009 roku, a każdy pamięta, że wtedy woleliśmy mieć borowanie bez znieczulenia niż oglądać kadrę narodową.

Coraz częściej słyszę narzekania na Glika, a szczerze mówiąc, kontuzjowany Glik miałby dziś więcej sensu w tej obronie niż Bednarek z Kamińskim razem wzięci. Rany, jak oni grali… Cały czas w głowie miałem piosenkę Heleny Vondrackowej, bo raz, że rywal taki, a nie inny, a dwa, że na środku w tyłach mieliśmy dwa dzbanki. Fajnie, że Bednarek pojechał do Anglii, ale siedząc tam, niczego się nie nauczy. Czy on zrobił postęp od Euro U21, które zawalił? Jeśli tak, to mikry, ale i w ten mały kroczek wątpię. Co chwilę słyszę: jaki on zdolny! Co chwilę widzę, że zawala w każdym meczu reprezentacji. Mniej albo bardziej, ale zawala. Dzisiaj dał się przepchnąć jak szafka nocna, a nie jak gość aspirujący do Premier League. Z kolei Kamiński w ogóle był komiczny. Podobno umie wyprowadzać piłkę, ale robi to w takim tempie, że nawet na orliku dyrektor finansowy z 30-kilową nadwagą by się połapał. A poza tym dalej wygląda jak szczypior, kiedy na środku obrony trzeba mieć gladiatorów.

Pytam się: na cholerę ten Matynia, na cholerę ten Pietrzak? Wygrali powołania w audiotele? Powołał Brzęczek dwóch lewych obrońców i na końcu wystawił tam prawonożnego Bereszyńskiego. W efekcie, zamiast mieć jeden dobry bok obrony, mieliśmy dwa słabe. Pogratulować.

Patrząc do przodu, to wcale nie jest lepiej. Ostrzegam: za każde stwierdzenie, że Zieliński to piłkarz światowej klasy, zawijam w kaftan i wysyłam, gdzie trzeba. Piłkarze światowej klasy ciągną swoje zespoły za uszy, a nie chowają głowę w piasek, mierząc się z Pavelką i Dockalem. Nie wiem, czy Zieliński w Serie A zamienia wodę w wino i średnio mnie to obchodzi. Widzę przecież, że gdy przyjeżdża na kadrę, to regularnie prezentuje poziom, który kadrze mógłby dać Janota albo Majewski. A to podobno Zieliński ma kosztować 65 czy więcej milionów. Jeśli ktoś tyle da, to wspomniany kaftan też wysyłam.

Nie wiem, czy do formy wróci jeszcze Krychowiak. Nie grał, był słaby. Miał być dobry, jak zacznie znów grać. Gra, ale dobry nie jest. Może miał swoje 15 minut i już, koniec? Nie byłbym takim scenariuszem zdziwiony. Lewandowski z kolei jest tak zacięty, że przeszkadzają mu kępki trawy. Uwierzcie, że on w swojej najlepszej reprezentacyjnej formie – eliminacje za Nawałki – strzeliłby to z zamkniętymi oczami.

Plusy? Dobry Frankowski, niezły Klich. Aha, i Kuba śrubuje bilans w reprezentacji. Brawo!!!

KOMENTARZE (36)