Im więcej Tosika, tym mniej punktów. Kto powstrzyma tę autodestrukcję?
Weszło

Im więcej Tosika, tym mniej punktów. Kto powstrzyma tę autodestrukcję?

Tosik w badziewiakach, Dwali i Świderski w kozakach – w ostatnich tygodniach ten zestaw powtarza się nader regularnie. Tak naprawdę jedenastkę badziewiaków moglibyśmy w całości sklecić z zawodników Miedzi Legnica, ale postawiliśmy na różnorodność. Zresztą kto by pomyślał w zeszłym sezonie, że Carlitos znajdzie się w jedenastce najgorszych piłkarzy kolejki dwukrotnie, a Adam Deja też dwa razy znajdzie się w wśród najlepszych zawodników weekendu…

Po cichu i na paluszkach Lasza Dwali wyrasta na czołowego stopera Ekstraklasy. Gruzin już po raz czwarty znalazł się w naszym zestawieniu kozaków. W ostatnich sześciu kolejkach pewnie nie znaleźlibyśmy gościa, który gra tak równo i tak dobrze. Zerknijmy w nasze noty – 6, 6, 7, 4, 8, 5, 7. Obok niego znów w najlepszej jedenastce kolejki znalazło się miejsce dla Walukiewicza, choć nie ukrywamy, że dla nas to wciąż Dwali jest szefem obrony, a młody stoper bardzo pożytecznym giermkiem, który w przyszłości może się ładnie rozwinąć.

Gdybyśmy mieli wybierać gracza kolejki, to pewnie wybór padłby na Macieja Jankowskiego, który odegrał istotną rolę przy demolowaniu Miedzi Legnica. Ktoś powie – no dobra, ale tak dysponowaną Miedź to by zdemolowali juniorzy Pieczarki Wielichowo. Może to i prawda, niemniej wynik 4:0 na wyjeździe w Ekstraklasie to nie byle co, a gol i dwie asysty Jankowskiego to też bilans całkiem okazały. Zresztą „Jankes” to też takie cichy bohater ostatnich kolejek, bo wydawało się, że pamiętne „odkrycie roku według tygodnika Piłka Nożna” na poziomie Ekstraklasy nie ma już prawa bytu, tymczasem gość do tej pory strzelił sześć goli, zaliczył trzy asysty i jedno kluczowe podanie.

Jeszcze słówko o Świderskim, bo to też chłopak, który nas intryguje. Wczoraj pisaliśmy o nim tak: Karol Świderski to nadal zawodnik rozwojowy, ma dopiero (a może już?) 21 lat. To już jego czwarty normalny sezon w Ekstraklasie, gdy walczy o pierwszy skład w Jagiellonii i gdy w Białymstoku mają nadzieję, że tym razem pokaże coś więcej niż tylko kilka przebłysków. Dotychczas zawsze kończyło się na rozczarowaniu. Teraz młodzieżowy reprezentant Polski przeżywa jeden ze swoich lepszych okresów w barwach „Jagi”. Wreszcie na dobre nadchodzi jego czas?

46043985_743042132736769_5036655302741590016_n

Wśród badziewiaków mieliśmy kłopot bogactwa i w ostatniej chwili powstrzymaliśmy się od wciśnięcia tu całej defensywy Miedzi Legnica. Jest zatem Wasilewski (sprokurowany karny i samobój), jest i Tosik (udział przy dwóch bramkach dla Wisły, w tym tej z 96. minuty na wagę zwycięstwa wiślaków). Przy defensorze lubinian chcielibyśmy się zatrzymać na moment, bo wydaje nam się, że to najgorszy piłkarz ostatnich tygodni. Lista wstydu Tosika wygląda tak:
– idiotyczny rzut karny przy stanie 0:0 w starciu z Pogonią, Zagłębie przegrało 0:2
– mecz z Arką, czerwona kartka w konsekwencji dwóch żółtych jeszcze w pierwszej połowie, osłabione Zagłębie przegrało 1:3
– zdjęty po godzinie gry przy stanie 1:3 dla Wisły Płock, bez niego Zagłębie doprowadziło do remisu 3:3
– sprokurował karnego w meczu z Górnikiem Zabrze, trener Lewandowski zdjął go jeszcze przed przerwą, bo miał na koncie żółtą kartkę, Górnik wygrał 2:0
– udział przy dwóch straconych bramkach w starciu z Wisłą Kraków, w tym przy tej z 97. minuty, gdy źle obliczył tor lotu piłki i Brożek dał wiślakom zwycięstwo

Lekko licząc – błędy Tosika w ciągu ostatniego półtora miesiąca kosztowały Zagłębie przynajmniej z pięć punktów. A złośliwi dopatrzyliby się nawet więcej. Wystawianie go na tej prawej obronie to strzelanie sobie w stopę – co z tego, że czasami wyjdzie mu niezłe dośrodkowanie, skoro to tykająca bomba? I to bomba, która wybucha średnio co tydzień. Naprawdę w Lubinie nie ma żadnego obiecującego juniora, który pobiegałby na tej prawej stronie defensywy?

Poza tym w pomocy znalazło się miejsce dla kilku takich, którzy na ogół pukali do drzwi kozaków, a dziś znaleźli się po drugiej stronie. Mowa tutaj o Dziczku i Wrzesińskim, ale i przecież ten Antolić miewał na początku sezonu przyzwoite mecze.

45887846_984672618401467_3090935461527420928_n

fot. FotoPyk

KOMENTARZE (5)