post Avatar

Opublikowane 28.10.2018 11:51 przez

Bartosz Burzyński

Mówi się, że każde El Clásico jest wyjątkowe, ale co w takim razie powiedzieć o dzisiejszym starciu Barcelony z Realem Madryt? Dla wielu młodych kibiców największy klasyk w Hiszpanii był równoznaczny z pojedynkiem Leo Messiego i Cristiano Ronaldo. W końcu tak było przez niemal 11 ostatnich lat. Musiała minąć piłkarska epoka, żeby ten legendarny mecz odbył się bez dwóch najlepszych piłkarzy na świecie. Z jednej strony trochę przykro, że nie będzie można podziwiać tych kozaków, ale z drugiej nie możemy się już doczekać pierwszego gwizdka Jose Sancheza. Nadchodzi nowe pokolenie, a to zawsze budzi dreszczyk emocji. 

Totolotek oferuje kod bonusowy za rejestrację dla nowych graczy!

Ostatni raz El Clásico bez Messiego i Ronaldo odbyło się 23 grudnia 2007 roku. Oczywiście Argentyńczyk był już wtedy zawodnikiem Barcelony, ale nie mógł zagrać, ponieważ leczył uraz mięśnia dwugłowego uda. Z kolei Portugalczyk grał dla Manchesteru United, a na Santiago Bernabeu zawitał dopiero półtora roku później. Wówczas na Camp triumfowali Królewscy, którzy wygrali po golu Julio Baptisty. Od tamtego meczu minął kawał czasu i pewnie niewiele osób pamięta, co działo się na boisku. W końca mowa o czasach, gdy w sklepach papierosy były po 6,20 zł, mistrzem Polski było Zagłębie Lubin, a pierwszy odcinek polskiej edycji „Mam Talent” miał odbyć się dopiero za rok.

Przez ponad dekadę dwóch najlepszych piłkarzy na świecie, a być może w historii futbolu zdominowało nie tylko klasyk, ale całą piłkarską scenę. Gdy Julio Baptista 11 lat temu strzelał zwycięską bramkę na Camp Nou, Leo Messi i Cristiano Ronaldo nie mieli na koncie żadnej złotej piłki. Dziś mają po pięć na głowę! Trudno więc myśleć, że dzisiejszy klasyk będzie taki jak inne w ostatnich latach. Nie inaczej myśli dziennikarz „Przeglądu Sportowego”, Dominik Piechota: – Bez wątpienia klasyk wiele straci na absencji Leo Messiego i Cristiano Ronaldo. Trzeba jednak przyzwyczajać się do tego obrazka, bo co prawda Argentyńczyk jeszcze w kilku takich spotkaniach zagra, ale nie wyobrażam sobie, by Portugalczyk wrócił do Hiszpanii.

Taka sytuacja sprawiła, że zastanawiamy się kto odegra główną rolę w El Clasico. Duży ból głowy muszą mieć osoby tworzące okładki, ponieważ mogą postawić na Luisa Suareza, Karima Benzemę, Lukę Modricia, a może zdecydują się na dwóch bramkarzy? Opcji trochę jest, ale mimo wszystko spodziewam się jednak na czołówkach piłkarzy ofensywnych, ponieważ oni zawsze przyciągają największą uwagę – dodaje Piechota.

Zwycięstwo Barcelony w Totolotku można obstawić po kursie 2,00

Nieco inne zdanie na ten temat ma komentator Canal+, dziennikarz tygodnia „Piłka Nożna”, a także autor książek o hiszpańskim futbolu, Leszek Orłowski: – Moim zdaniem ten mecz wcale nie musi wiele stracić na absencji Messiego i Ronaldo. W ostatnich latach Barcelona i Real Madryt były zorientowane na to, by grać na swoją gwiazdę. Teraz będą musieli radzić sobie bez nich, a więc to jest świetny moment, żeby wykreowali się nowi, wielcy piłkarze. Bo w sumie gdzie mają się rodzić gwiazdy, jeśli nie w takich starciach?

No właśnie, czeka nas sporo zaskoczeń, bo do końca nie wiadomo, jak Ernesto Valverde zastąpi Leo Messiego. Przed tygodniem powiedzielibyśmy, że trener Barcelony wybierał będzie z trzech opcji:

a) zmiana taktyki

b) Dembele

c) Malcom

Oczywiście wariant trzeci jest najmniej prawdopodobny, ponieważ Brazylijczyk w ostatnich tygodniach lądował zwykle na trybunach. Trudno więc przypuszczać, by nagle miał zastąpić Leo Messiego. Opcja z wystawieniem Dembele również wydaje się mało prawdopodobna, ponieważ Francuz na boisku wprowadza więcej chaosu niż pożytku. Na dodatek sprawia problemy poza boiskiem, które nie poprawiają jego sytuacji. Od samego początku 21-latkowi nie przypadł do gustu… szofer zatrudniony przez klub. Piłkarz nie przestrzegał również diety, dlatego specjalnie dla niego FC Barcelona zatrudniła francuskiego kucharza, który gotuje mu śniadania, obiady i kolacje. Mało? Dembele notorycznie spóźnia się na treningi, organizuje sobie krótkie podróże bez wiedzy klubu, a także nie angażuje się w akcje marketingowe. Nic dziwota więc, że spóźnił się na zbiórkę przed meczem Ligi Mistrzów z Interem Mediolan. Taka paleta uchybień, a także kiepska postawa na boisku, raczej przekreśla jego szansę na występ od pierwszej minuty w niedzielnym meczu. Ba, być może nawet przekreśla jego przyszłość w Barcelonie, bo z takim podejściem Dembele mógłby grać w Barcelonie, ale tej ekwadorskiej.

A co na ten temat sądzą nasi eksperci?

Dominik PiechotaPodejrzewam, że raczej dojdzie do zmiany taktyki. Valverde wściekł się po spotkaniu z Sevillą, w którym Dembele miał sporo głupich strat piłki. Po raz kolejny więc pokazał brak dojrzałości. Trener Barcelony zresztą sam powiedział, że Francuz ma czystą kartę i musi się starać, bo nie liczą się straty piłki, ale odpowiednia reakcja. Także tutaj jest jeszcze pewien defekt, nad którym 21-latek musi popracować. Zwłaszcza przed starciem z Realem Madryt, który w genach ma szybkie kontrataki i błyskawiczne wykorzystywanie błędów rywala. Właśnie z tych powodów nie sądzę, żeby Dembele dostał szansę od pierwszej minuty. Tym bardziej nie wydaje mi się, by zagrał Malcom, bo trudno liczyć na niego w takim starciu, jeśli wcześniej nie łapał się nawet na ławkę rezerwowych. Być może częściej teraz będzie w kadrze meczowej, ale raczej nic więcej. Najbardziej realna jest opcja ze zmianą ustawienia i wystawieniem wyżej Sergiego Roberto. Hiszpan już nie raz w przeszłości udowadniał, że doskonale radzi sobie w spotkaniach tej rangi. To będzie też zabezpieczenie dla Nelsona Semedo, który nie jest najpewniejszy w obronie. Trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że prawa flanka w Barcelonie jest gorzej zabezpieczona od lewej.

Leszek OrłowskiSpodziewam się zmiany taktyki i grania na dwóch napastników, ponieważ Dembele – według Ernesto Valverde – wciąż jest piłkarzem niedojrzałym taktycznie, by udźwignąć ciężar takich spotkań. Strata piłki w środkowej strefie boiska może skończyć się utratą bramki, którą później będzie trudno odrobić… Na pewno nie wystąpi również Malcom, który w tym sezonie nie dostawał praktycznie żadnych szans. Pozostaje więc ustawienie 4-4-2 z Sergim Roberto, który zajmie miejsce Leo Messiego, ale oczywiście będzie grał inaczej niż Argentyńczyk.

Czwarta niespodziewana opcja pojawiła się dopiero po meczu z Interem, w którym dobrze zaprezentował się Rafinha. Wcześniej nie mówiło się o Brazylijczyku w kontekście występu w El Clásico, ponieważ wydawało się, że Valverde niespecjalnie w niego wierzy. Co prawda młodszy z braci Alcantara zaliczył świetny presezon i wystąpił w podstawowym składzie w meczu o Superpuchar Hiszpanii z Sevillą, ale niczym w nim nie zachwycił. Został zmieniony w 57. minucie przez Ivana Rakiticia, a ponownie na murawę wybiegł dopiero po miesiącu w meczu ligowym z Realem Sociedad. I wtedy również nie pokazał się z najlepszej strony, co skończyło się szybką zmianą. Poza tym 25-latek zaliczył ogony w starciach z Tottenhamem i Valencią. Nie było więc najlepiej, dlatego mało kto się spodziewał, że Txingurri odkurzy go w meczu z Interem. A tym bardziej mało kto się spodziewał, że Rafinha odpali. Tymczasem były zawodnik Celty Vigo nie tylko zabłysnął strzelonym golem, ale przede wszystkim dobrze radził sobie w grze kombinacyjnej. Oczywiście miał kilka złych zagrań, ale nie wprowadzał chaosu. Nie tracił głupich piłek i wiedział jak trzeba się ustawiać. Cóż, pod względem taktycznym Rafa Alcantara zjada Dembele na śniadanie. Nic więc dziwnego, że katalońska prasa widzi w nim faworyta do występu w dzisiejszym meczu.

***

Ostatnie tygodnie na pewno nie były udane dla Barcelony, ale trudno mówić o kryzysie, jeśli mistrz Hiszpanii jest liderem w lidze, a na podwórku europejskim rozprawił się bez problemu z Tottenhamem i Interem. Z całą jednak pewnością po drugiej stronie barykady wystąpił kryzys i można przypuszczać, że trwa on nadal. Skromna wygrana z Victorią Pilzno niewiele zmienia obraz sytuacji. Piłkarze Realu Madryt w tym sezonie są nieskuteczni w ataku, pasywni w środku pola, a na dodatek popełniają fatalne błędy w obronie. Oczywiście wszystko to przekłada się na wyniki, które – łagodnie mówiąc – są nieakceptowalne. Za naturalne należy więc uznać, że madrycka prasa w ostatnich tygodniach pisała głównie o zwolnieniu Julena Lopeteguiego. Były selekcjoner reprezentacji Hiszpanii zdołał jednak utrzymać stanowisko i na Camp Nou wystąpi dziś w roli trenera, a nie najbardziej rozgoryczonego kibica świata.

Real Madrid press conference

Dominik PiechotaZwolnienie Julena Lopeteguiego byłoby pokazem nerwowych ruchów. Słusznie więc, że nie został zwolniony przed klasykiem. Bo kto miałby poprowadzić drużynę na Camp Nou? Pewnie skończyłoby się na asystencie albo kimkolwiek innym, bo nowego trenera raczej nie udałoby się ściągnąć na niedzielę. Poza tym, gdy nie ma nazwiska, które gwarantuje wyniki, trzeba dać szansę obecnemu szkoleniowcowi. Hiszpan potrzebuje czasu, by poprawić błędy, o których doskonale wie. Tak więc utrzymanie Lopeteguiego do El Clasico było dla mnie minimum. Po przegranym klasyku, ale w dobrym stylu, również bym go nie zwalniał. Jeśli jednak będzie mizeria i kompromitacja nie czekałbym już ze zmianami na ławce trenerskiej. Po prostu teraz chodzi o to, jak zespół zareaguje. Przede wszystkim liczy się sygnał, że zaczęło dziać się coś dobrego.

Wygraną Realu Madryt w Totolotku można obstawić po kursie 3,60

Leszek OrłowskiZmieniając trenera trzeba zastanowić się jakie są warianty. Tak naprawdę na rynku nie ma wielu opcji, które gwarantowałyby coś lepszego. Moim zdaniem tylko Antonio Conte dawałby gwarancję poprawy. Natomiast problemem Realu Madryt jest niewłaściwe przygotowanie fizyczne. Ten dołek formy na pewno musiał kiedyś przyjść, ale zaczął się bardzo wcześnie. Wiadomo, że Real zaczynał sezon bardzo wcześnie, co mogło utrudnić zadanie trenerowi, ale nie zmienia to faktu, że błędy Lopeteguiego i jego sztabu były spore. Mleko się jednak wylało, dlatego Hiszpan niech teraz biega ze ścierą i ratuje to, co się da uratować. Na pewno nikt lepiej tego nie posprząta, bo nikt tak dobrze jak on nie zna przyczyn tego kryzysu. Musi być jednak ostrożny, bo kolejna wpadka będzie oznaczała koniec zabawy. I nie ma znaczenia czy ta wpadka będzie w El Clasico, w rewanżu z Victorią Pilzno czy Realem Valladolid. Obronienie jednej piłki meczowej niczego nie zmienia. Bez wątpienia niedzielne spotkanie jest meczem o posadę dla trenera Realu Madryt. Jeśli przegra, a nawet zremisuje w złym stylu, pracę raczej straci.

Oczywiście plotki o zwolnieniu trenera nie wpływają dobrze na morale drużyny, a to przecież nie wszystko. Wiele mówi się o zimowym odejściu Marcelo. Notabene sam Brazylijczyk udzielając absurdalnego wywiadu po meczu z Victorią Pilzno również nie poprawił atmosfery. Na jednym z treningów oliwy do ognia dolał także Sergio Ramos, który dał się ponieść emocjom po starciu z Sergio Reguilonem. Wielokrotny reprezentant Hiszpanii, po tym jak został przewrócony przez kolegę z drużyny, dwukrotnie kopnął piłką w jego stronę. Co prawda ten mały konflikt został już wyjaśniony przez piłkarzy na portalach społecznościowych, ale niesmak pozostał.

Dominik PiechotaWypowiedź Marcelo była absurdalna, ale chyba tak wyszło przez irytację z powodu kontuzji. Paradoksalnie myślę, że atmosfera w szatni Realu Madryt wcale nie jest zła. Bardziej chyba rośnie w piłkarzach frustracja z tego powodu, że im nie wychodzi. W meczu z Victorią Pilzno nie doszło do oczyszczenia, ale również nie było totalnego zniszczenia. Co prawda wygrana skromna, ale myślę, że dała im trochę spokoju.

Leszek OrłowskiWłaśnie nie do końca wiadomo jak jest z atmosferą w szatni. Z jednej strony piłkarze stoją murem za trenerem i deklarują, że chcą nadal z nim pracować. Mówiąc w skrócie nie przestali wierzyć w projekt Lopeteguiego. Z drugiej strony są napięcia pomiędzy poszczególnymi zawodnikami. Być może trwa w szatni Realu walka między starymi i młodymi. Bo też na pewno sam trener waha się przed każdym meczem, czy ma zagrać Modrić, czy może Ceballos. 

***

Bez wątpienia Lopetegui popełnił wiele błędów w przygotowaniach, ale trudno obwiniać go za fatalną skuteczność zespołu. Przykładowo w meczu z Levante Królewscy oddali 34 strzały, a golem zakończył się tylko jeden z nich. Nic więc dziwnego, że Los Blancos nie potrafili strzelić bramki przez osiem godzin i dwie minuty! Tak haniebnej serii, jeśli chodzi o czas bez gola, nie było nigdy w 116-letniej historii klubu. Problemów poza strasznie słabą skutecznością jest jednak znacznie więcej, o czym opowiedzieli Leszek Orłowski i Dominik Piechota.

Dominik PiechotaDo niedawna największym problemem Realu Madryt była skuteczność. Królewscy dobrze grali do 20 metra, a dalej nie, ponieważ brakowało im pomysłu. Przede wszystkim widzę jednak problemy z intensywnością. Bardzo daleko im do poziomu, który prezentowali w kluczowych momentach poprzednich sezonów. Nie ma już tego napędu, który pozwalał rozwalać najlepsze zespoły Europy. Brakuje również zaangażowania w meczach ze słabszymi zespołami. Fakt, że Marcelo w ostatnich meczach był najlepszym atakującym, jest tutaj najbardziej wymowny. 

Leszek OrłowskiKiedy piłkarze nie mają tzw. szybkości dynamicznej, zrywności, to wszędzie na boisku jest źle. Pojawiają się niepotrzebne przestrzenie między formacjami, pomocnicy rozgrywają monotonnie, a obrońcy nie nadążają z powrotami po akcjach ofensywnych. Jedna niedoskonałość wywołuje momentalnie drugą, więc mowa tutaj o naczyniach połączonych. 

***

Tradycyjnie jedni mają większe problemy, a drudzy mniejsze. Gdyby jednak logicznie podejść do tego spotkania, powinniśmy spodziewać się najgorszego El Clásico w ostatniej dekadzie. Oczywiście takie podejście byłoby błędne, bo klasyki już nie raz napisały zupełnie nielogiczną historią. – Królewscy dobrze zaczęli ten sezon. Teraz jest gorzej, lecz to wciąż Real. Derby są wyjątkowe i nie ma w nich faworytów. W każdym razie Barcelona gra u siebie, co zawsze ma jakąś wagę – powiedział Pep Guardiola. A jaki scenariusz na ten mecz przewidują nasi eksperci?

Dominik Piechota: Z całą pewnością nikt nie będzie chciał się otworzyć i zaryzykować. Real Madryt zmienił styl i teraz chce prowadzić grę. Akurat pod wodzą Lopeteguiego dobrze operują piłką i długo się przy niej utrzymują. Podejrzewam więc, że Barcelona kompletnie nie zdominuje tego spotkania, jeśli chodzi o posiadanie piłki. Pewnie będą Katalończycy przeważać, ale niewiele. Raczej zapowiadają się szachy, bo chyba nikt nie będzie chciał pójść na wymianę ciosów. Nie oznacza to jednak, że ten mecz będzie nudny. Mój typ? FC Barcelona – Real Madryt 2:1.

Totolotek oferuje kurs 2,3 na zakład, że w meczu padnie więcej niż 3,5 gola 

Leszek OrłowskiSpodziewam się znakomitego widowiska. Przed przyjściem Messiego i Ronaldo do Hiszpanii klasyki były wspaniałe. Gdy oni byli na boisku nie zawsze tak było. Dlatego nie łączyłbym tych faktów. Futbol nie jest jak matematyka. Wydaje mi się, że ten mecz może potoczyć się niezwykle ciekawie, bo trenerzy niewiele wiedzą o sobie. Jak na boisku byli Argentyńczyk i Portugalczyk wiadomo było jak się trzeba ustawiać i niwelować atuty największych gwiazd. Teraz czeka nas sporo zaskoczeń. Mój typ? FC Barcelona – Real Madryt 3:3. 

***

Przewidywane składy według Mundo Deportivo: 

FC Barcelona: ter Stegen; Roberto, Piqué, Lenglet, Alba; Rakitić, Busquets, Arthur; Rafinha, Suárez, Coutinho.

Real Madryt: Courtois; Nacho, Varane, Ramos, Marcelo; Casemiro, Modrić, Kroos; Isco, Bale, Benzema.

Przewidywane składy według ASa

FC Barcelona: ter Stegen; Semedo, Piqué, Lenglet, Alba; Rakitić, Busquets, Arthur; Roberto, Suárez, Coutinho.

Real Madryt: Courtois; Nacho, Varane, Ramos, Marcelo; Casemiro, Modrić, Kroos, Isco; Bale, Benzema.

***

Bartosz Burzyński

Fot. NewsPix

Opublikowane 28.10.2018 11:51 przez

Bartosz Burzyński

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
02.06.2020

Jak Hansi Flick odmienił Bayern?

Monachium zakochało się w Hansi Flicku. Dwadzieścia pięć meczów, dwadzieścia dwa zwycięstwa, jeden remis, dwie porażki. Żaden trener Bayernu od 1965 roku nie miał tak dobrego startu we wszystkich rozgrywkach. A przecież wcale nie musiało być kolorowo. Przejmował Bayern w trudnym momencie. Dostawał rozgoryczony, zmęczony i niewykorzystujący swojego potencjału zespół po odchodzącym w niesławie Niko […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

#AleNumer – konkurs z nagrodami – ile będzie rzutów karnych?

Aż pięć rzutów karnych zostało podyktowanych w ostatniej kolejce Ekstraklasy. Niektóre wynikające z błędów technicznych (ręka Zwolińskiego), inne powiedzmy, że z pewnej dozy nieroztropności (latający łokieć Petraska). Skoro jedenastki są na topie, to tym razem w konkursie #AleNumer pytamy was właśnie o to, ile razy piłkarze Ekstraklasy będą w tej kolejce strzelać z wapna. Już […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

Cygan: Powrót Rakowa do Częstochowy jesienią jest realny

Dzisiejsza decyzja Komisji ds. Licencji to dla Rakowa Częstochowa słodko-gorzka pigułka. Z jednej strony licencja jest, można grać w Ekstraklasie, z drugiej – każdy mecz w Bełchatowie w 2021 roku będzie oznaczał 30 tysięcy złotych kary. Jak przyjęto te werdykty w Częstochowie? Dlaczego w Bełchatowie Raków będzie wpuszczał kibiców nawet, jeśli będzie to nieopłacalne? Czy […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

„Za wcześnie, Piotrek”. Kowal żegna Piotra Rockiego

Rok 2020 to jakiś pieprzony żart. Nieporozumienie. Chciałbym, żeby już się skończył, a to ledwie połowa. Wczoraj kolejny cios. Odszedł Piotr Rocki. Ostatni raz widziałem się z nim rok temu, bo Piotrek przeprowadził się na Śląsk, więc siłą rzeczy nasz kontakt nie był tak mocny, jak wcześniej. Natomiast gdy pojawił się w Warszawie, to oczywiście, […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

Komu przerwa pomogła, komu zaszkodziła, czyli czego spodziewać się po I lidze?

Nie, nie odwołamy się po raz setny do cytatu „zęby swędzą…” na myśl o powrocie pierwszej ligi. Ale nie będziemy też ukrywać, że gdy myślimy o pierwszym gwizdku na zapleczu Ekstraklasy, na naszych twarzach gości uśmiech. Domyślamy się jednak, że nie wszyscy są tak szczęśliwi, jak my. Były kluby, którym przymusowa przerwa w rozgrywkach dostarczyła […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

Deadline? To jakieś amerykańskie czasopismo?

Żyjemy w świecie nieustającej gonitwy. Nie ma żadnego przypadku w tym, że słówko „deadline” zrobiło karierę nie tylko w siedzibach wielkich korporacji, które uwielbiają zaśmiecać/wzbogacać (sami wybierzcie) nasz język tego typu terminami. Ci, którzy się wyłamują, potrafiąc przeciwstawić się tej „dyktaturze”, często zyskują status podziwianych buntowników. I właśnie dlatego musimy bardzo szczerze przyznać, że trochę […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

Kara za korupcję dla Cracovii coraz bliżej

Gdy po raz pierwszy poruszyliśmy ten temat na naszych łamach, część komentujących była przekonana, że skończy się na naszym szczerym oburzeniu. Dziś już wiemy, że wręcz przeciwnie. Korupcja, której dopuściła się Cracovia w sezonie 2003/04, była bezkarna naprawdę długo, ale zdaje się, że PZPN ma zamiar wkrótce skorygować ten błąd. Związek poinformował, że jego rzecznik […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

Marek Kozioł: „Mam nadzieję, że nasz występ to nie był jednorazowy wybryk”

– Wiadomo, że jak nie szło – na przykład w Mielcu, gdzie przesiadywałem podczas meczów na trybunach, nie łapiąc się nawet do meczowej osiemnastki – to człowiek się zaczynał zastanawiać, czy jest sens dalej to ciągnąć. Tym bardziej że to był taki okres, gdy do piłki trzeba było bardziej dokładać niż na niej zarabiać. Może […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

Lublin zamiast Narodowego. Finał Pucharu Polski w wersji oszczędnościowej

Gdyby nie ta pieprzona pandemia, bylibyśmy już miesiąc po finale Pucharu Polski na Narodowym. Stadion jak zwykle byłby pełny, tętniłby życiem. Cóż, pewnie nie obyłoby się też bez jakiejś mniejszej czy większej aferki, natomiast w gruncie rzeczy mielibyśmy święto. Ale to za wcześniej za rok, a finał Pucharu trzeba było przenieść. Nowa arena? Arena Lublin. […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

Licencyjny odsiew w pierwszej lidze. Czołowe kluby bez zgody na grę w Ekstraklasie

Proces licencyjny w pierwszej lidze okazał się prawdziwym sitem, które na dziś eliminuje z walki o awans kilka czołowych drużyn. Komisja Licencyjna nie miała litości – gilotyna ścinała kolejne głowy. Czy nas to dziwi? Niespecjalnie. Czy nas to martwi? Tak, jak najbardziej. Dlatego, że w momencie, gdy do Ekstraklasy mogą wejść trzy drużyny, okazuje się, […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

Komisja podjęła decyzję – wszystkie kluby Ekstraklasy z licencją na sezon 2020/21

No i wszystko jasne, jeżeli chodzi o decyzje Komisja ds. Licencji Klubowych PZPN. Jeżeli chodzi o licencje na występy w przyszłym sezonie PKO Bank Polski Ekstraklasy, otrzymały ją wszystkie kluby obecnie będące w najwyższej klasie rozgrywkowej. Choć trzeba zaznaczyć, że w niektórych przypadkach licencji towarzyszą dodatkowe obostrzenia. Zacznijmy najpierw od klubów, którym PZPN wyznaczył dodatkowe […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

Chyba ostatni wywiad z Piotrem Rockim. Takim go zapamiętamy

Wciąż nie do końca dowierzamy w to, co się stało – przed północą zmarł Piotr Rocki, facet, który w naszym mniemaniu był nie do zdarcia. I nie do podrobienia, bo mówimy o jednym z barwniejszych ligowców ostatnich czasów. Postaramy się uczcić jego pamięć, ale na razie chcielibyśmy przypomnieć wywiad, który dwa miesiące temu przeprowadził z […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

Ostatnia runda Mateusza Wieteski w Legii? Anglicy poważnie zainteresowani

We wtorkowej prasie echa pierwszej kolejki Ekstraklasy po odmrożeniu piłki, Mateusz Wieteska na celowniku Middlesbrough, Maciej Bartoszek wzniecający ogień w Koronie, rozmowy z Flavio Paixao i ministrem sportu.  PRZEGLĄD SPORTOWY Pierwsza ligowa kolejka w nowej rzeczywistości już za nami. Czy PKO BP Ekstraklasa zdała egzamin? – Zespoły nie musiały kombinować z rozdzielaniem piłkarzy po szatniach. […]
02.06.2020
Bukmacherka
02.06.2020

Chrobry wraca do gry, czy podtrzyma dobrą passę?

Kiedy na restarcie rozgrywek czeka nas mecz drużyn, które ligowe granie 2020 roku rozpoczęły z przytupem, nie możemy przejść obok niego obojętnie. Stomil Olsztyn i Chrobry Głogów wciąż nie mają pewnego utrzymania. W dodatku sąsiadują ze sobą w ligowej tabeli, więc wygrana w tym starciu jest szczególnie cenna. Dlatego też podpowiadamy, jak typować mecz olsztynian […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

Nie żyje Piotr Rocki

Przykra informacja napłynęła do nas przed chwilą. Piotr Rocki nie żyje. Zmarł w nocy z poniedziałku na wtorek. Miał zaledwie 46 lat… Jeszcze niedawno z humorem opowiadał o swojej karierze w wywiadzie na Weszło. Jeszcze niedawno wspominaliśmy niebanalne cieszynki „Rocky’ego” w rankingu najbarwniejszych postaci polskiej piłki. Waleczność, zadziorność – tego nigdy nie można było mu […]
02.06.2020
Bukmacherka
02.06.2020

Kto utrzyma się w pierwszej lidze? Bełchatów walczy z Sandecją

Jedni walczą o awans, a inni o życie. GKS Bełchatów po dużych zmianach zmierzy się z Sandecją Nowy Sącz. Obydwie drużyny są „nad kreską”, jednak obydwie mają się czego obawiać. Mniejszą przewagę nad strefą spadkową mają gospodarze, ale jeśli nowosądeczanie będą zaliczać wpadki, także im zacznie się palić grunt pod nogami. Dlatego to ciekawe spotkanie […]
02.06.2020
Bukmacherka
01.06.2020

Pucharowicze walczą o awans, czyli Miedź kontra Stal

Wtorek to wielki dzień dla wszystkich fanów pierwszej ligi. Zaplecze Ekstraklasy wraca do gry po długiej przerwie i od razu – śladem Bundesligi czy właśnie Ekstraklasy – z miejsca serwuje nam hit. Bo jak inaczej nazwać starcie ćwierćfinalistów Totolotek Pucharu Polski? No właśnie, dlatego sprawdzamy, jakie zdarzenia warto obstawić w Totolotku w hicie pierwszej ligi! […]
01.06.2020
Inne sporty
01.06.2020

Orlen Stay&Play. Ponad dwa tygodnie pełne e-sportowych emocji

Podczas majowego turnieju Orlen Stay&Play mieliśmy okazję zobaczyć znanych i lubianych sportowców w kompletnie nowym dla nich środowisku. Czego się dowiedzieliśmy? Przede wszystkim, esport nie gryzie i może zapewnić znakomitą zabawę. I to zarówno graczom (w tym przypadku choćby Anicie Włodarczyk oraz Andrzejowi Wronie), jak i osobom śledzącym ich rozgrywkę. Jeśli przegapiliście wydarzenia z ostatnich […]
01.06.2020