Wystarczył Gytkjaer
Weszło

Wystarczył Gytkjaer

Nie był to wielki mecz Lecha. To nie był nawet bardzo dobry mecz Lecha. To było zacięte starcie dwóch drużyn, w którym różnicę zrobił książę Poznania – Christian Gytkjaer. Korona mogła połasić się o prowadzenie do przerwy, ale po dobrych wrzutkach ze stałych fragmentach gry strzelała w trybuny. Poznaniacy wygrali, ale dalecy jesteśmy od tego, by ogłaszać narodziny „nowego Lecha”.

Niezłe kilkadziesiąt minut w systemie 1-3-5-2 w meczu z Górnikiem Zabrze przekonało Ivana Djurdjevicia do tego, że gra na trójkę z tyłu nadal ma sens. Na Koronę Serb ponownie wystawił trzech stoperów i Wasielewskiego z Kostewyczem na wahadłach. Natomiast zgodnie z założeniem trenera Kolejorza najwięcej miało dziać się w środku. Tam jakości – jak na Ekstraklasę – było naprawdę sporo, bo i Tiba, i Amaral, i Jevtić grać w piłkę potrafią. Plan był zatem prosty – z tyłu przymurować się trójką/piątką piłkarzy, a w przodzie liczyć na kreatywność wyżej wymienionej trójki.

I po jednym z takich zrywów Tiba wyłożył piłkę Amaralowi, ten dość szczęśliwie dograł pod nogi Gytkjaera, a Duńczyk takich okazji nie marnuje. A przede wszystkim nie marnuje w Poznaniu – to trafienie było już jego dziesiątym w tym sezonie na stadionie przy Bułgarskiej. Dziesięć goli i asysta w ośmiu meczach na tym sezonie w starciach domowych – sami przyznacie, że wygląda to dość okazale.

No, właściwie to jedenaście goli. Bo w drugiej połowie zamiast Amarala i Tiby to Marquez i Kosakiewicz stworzyli mu świetną sytuację strzelecką, a Duńczyk ustalił wynik spotkania. Lech nie grał może porywająco, nie stwarzał sobie wielu okazji do strzałów, ale to co miał to wykorzystał. Wystarczyły indywidualności. A właściwie to indywidualność –  cholernie skuteczny Gytkjaer.

Co o Koronie? Do 80. minuty – niewiele Może gdyby Diaw lub Soriano wykorzystali naprawdę niezłe okazje na gole po stałych fragmentach gry, to w Poznaniu mogłoby być ciekawie. Ale do przerwy szarpał tylko Cebula, a po przerwie kreowanie szans przychodziło im z duuużym trudem. Dopiero na dziesięć minut przed końcem meczu Arweładze po zgrabnym rajdzie ładnie dośrodkował do Janjicia, ten bardzo przytomnie zgrał piłkę do Soriano, który miał tyle swobody przed bramką, że spokojnie mógł rozwiązać pół „Jolki”, zaprawić ogórki na zimę i jeszcze miałby chwilę, by pokonać Buricia.

Koronę stać było jednak tylko na tego jednego gola i Lech dowiózł zwycięstwo do ostatniego gwizdka. Trzy punkty – w kontekście sytuacji w tabeli Kolejorza – niezwykle ważne, ale wciąż jesteśmy dalecy od tego, by mówić „tak, Djurdjević zbudował w Poznaniu bardzo dobrze funkcjonujący zespół”. To wciąż plac budowy, na którym poooowooooli zarysowuje się coś na kształt drużyny.

lech+poznan+herb

Lech Poznań

20-10-2018
2
:
1
Korona_Kielce

Korona Kielce

12. kolejka

20.10.2018

20:30

Poznań

7.0 4.5
C. Gytkjaer
5.0 3.5
D. Jevtić
5.0 4.0
D. Goutas
5.0 4.0
J. Burić
5.0 3.5
J. Amaral
6.0 4.5
M. Wasielewski
5.0 4.5
P. Tiba
6.0 4.0
T. Rogne
5.0 3.5
V. De Marco
5.0 3.5
W. Kostewycz
5.0 4.0
Ł. Trałka
3.0 5.5
A. Kovacević
4.0 4.7
E. Pape Diaw
5.0 4.3
E. Soriano
3.0 3.3
I. Marquez
4.0 3.7
K. Kallaste
4.0 6.5
M. Cebula
3.0 4.3
M. Pucko
5.0 6.0
M. Hamrol
3.0 1.3
O. Petrak
5.0 2.0
Z. Janjić
4.0 3.7
Ł. Kosakiewicz
5.0 3.0
Tomasz Musiał

Zmiany gospodarzy:

J. Amaral

M. Makuszewski

--

D. Jevtić

D. Vilalba

--

Zmiany gości:

M. Pucko

J. Żubrowski

5.0-

A. Kovacević

W. Arweladze

5.0-

M. Cebula

M. Górski

--
Forma Gytkjaera w Poznaniu
Kreatywność Petraka
Tempo meczu
Ulga kibiców Lecha

Nagroda specjalna*

Pocztówka z Poznania dla Gytkjaera
Żeby wszędzie czuł się tak dobrze, jak w Poznaniu
* każdy wybrany piłkarz ma prawo skontaktować się z w/w firmą i umówić się na odbiór nagrody.

Legenda:

Gol
Asysta
Kluczowe podanie
Samobój
Gracz meczu
Na minus
Zółta kartka
Dwie żółte kartki
Czerwona kartka

fot. FotoPyk

KOMENTARZE (42)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Ostrovitz

A asysta dla Buricia gdzie:-)?

Krzysztof.Reperowicz

Kluczowe podanie bo odgrywał Kosakiewicz plecami. Gdyby nie dotykał tej piłki to by nie było tak dobrej sytuacji

Voitcus

Meczu nie oglądałem, stąd pytanie: czy Gytkjaer zagrał w tym meczu gorzej (nota 7) od Pawłowskiego (nota 8) w meczu Zagłębie-Miedź?

Krzysztof.Reperowicz

Gytkier wyciągnął 150% z tego co mu stworzyła drużyna.

Krzysztof.Reperowicz

Mecz jak w Polskiej ekstraklasie, ten co ma szczęście i nie popełni fatalnej gafy wygrywa. Nic dziwnego że potem w Europie baty. Lech chce grać o mistrza a 2 połowa żałosna. Gdyby nie wykartkowani Rymaniak i Gardawski to Lech wyglądał by jeszcze słabiej a tak to dostali 2 prezenty i 2 bramki. Lech przynajmniej u siebie to powinien dominować i zwycięstwo nie powinno być zagrożone ze średnio czy słabo grającym przeciwnikiem w obronie.

xXx: ReMontada
*Polska znów przegrała!*

Ktoś mnie wytłumaczy, jakim cudem zarówno musiał,
jak i kwiatkowski (z Wwy) mogli uznać ewidentnie spaloną
bramkę Korony?
(o komentatorach nie wspomnę, bo swołoszcz zatraciła
w tym meczu wszelki objektyvism – to chyba najwięksi
przegrani tego meczu…..)

Krzysztof.Reperowicz

Do spalonego to brakowało jakieś 5m. Raczej trzeba się zapytać co oni na tym var ze sprawdzali bo chyba nawet ślepy sędzia by zobaczył że nie ma mowy o spalonym

xXx: ReMontada
*Polska znów przegrała!*

kwiatkowski to nawet dojrzał faul Gytkjera w poprzednim meczu, i wbrew komentatorom, dał kolejną niezasluzoną kartkę.
A spalony tak oczywisty, ze na pewno zabraknie go w
podwarszawskich Kontrowersjach tv klubowej Legii: w C+, czy też u Kolendy-Malarz…

Bodek

Co rusz zmieniasz nicki. Ba! Nawet płeć zmieniłeś/łaś, ale wciąż wypisujesz takie durnoty, że żal. Potrzebujesz profesjonalnej opieki i to całodobowej.

Tomilidzonswsciganym

Cała zacofana Polska spiskuje przeciwko jedynemu oświeconymu i slynącego ze swojej zachodnioeuropejskiej tolerancyjności miastu doznań.
A Kiece to jeszcze Europa czy już Azja?

Criskrakow

Tak czy siak, Kielce to zadupie. Nie zależnie czy w Europie czy w Azji.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Wskazówka: na wschód od Konina Azja się zaczyna…

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Jestem więc Azjatą!

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Oby nie mentalnym! :-]

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Moralnym!

nieobiektywny
Szczupak Złotoria. Baleja Starosielce

To dla mnie nawet tego kontynentu zabraknie.
Dalej to co, Alaska?
Ale to wschód, czy zachód?

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Zaczyna się Alaska tam gdzie kończy się Biała Podlaska.

nieobiektywny
Szczupak Złotoria. Baleja Starosielce

Ja pierdolę!
Należy mi się amerykański paszport!

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Takim cudem. Skandal!

Bez nazwy.jpg
xXx: ReMontada
*Polska znów przegrała!*

No to zwracam honor i przepraszam wszystkich zainteresowanych. (oby ich zawsze było jak najmniej 😉 )
Mecz był taki emocjonujący i niekiepski, że w emocjach skoncentrowałem/łam sie wyłącznie na dalszym słupku i dobrym piwie.
Co więcej powiem ci w tajemnicy, że jako drużyna Korona była lepsza i równiejsza, patrząc z perspektywy 90 minut.
Niemniej, tym bardziej cieszy, że Gen Zwycięstwa powrócił do Lecha 😉
PS ale mógłbyś chociaż docenić, ze przypadkowo (??!!) wywołałem/lam jakis dym, na coraz bardziej pustawym Weszłe.

nieobiektywny
Szczupak Złotoria. Baleja Starosielce

Janko reinkarnacja: ,,Gen zwycięstwa”- najmodniejsze hasło wśród największych nieudaczników ligi (Jaga, Legia, Lech).

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

W następnym wywiadzie weszło: Gej zwycięstwa w szatni!

Murphy
KTS Weszło

Patrzyłem wczoraj na Gytkjeara i jego współpracę z II linią nie polegającą, tylko na przyjmowaniu podań, ale i odgrywaniu i przecierałem oczy ze zdumienia. Wyjazd na reprezentację, naprawdę dobrze zrobił napastnikowi Lecha. Bo zaprezentował zupełnie odmienną grę od tego co prezentował zazwyczaj.
Stracony gol, jak zwykle po babolu w obronie, czyli fatalnym przyjęciu piłki stracie, po której poszła później cała akcja.
Zmiany znów zbyt późno. Jevitic szybko zgasł, trzeba było go wymienić zdecydowanie wcześniej.

N.

W pierwszej 11-stce Lecha dwóch Polaków, w tym Trałka lat 34. Kiepsko to wygląda, Jaga w piątek podobnie.
Pytanie, czy szrot zagraniczny jezt tańszy, czy tak fatalne pokolenie rodzimych graczy mamy.

nieobiektywny
Szczupak Złotoria. Baleja Starosielce

Zapewne jedno i drugie.
Patrz setka Klimali, aczkolwiek stranieri też nie lepsi.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Czyli wychodzi na to, że jakość taka sama, ale towar z aliexpress tańszy.

Manny Ribera

Dwóch polskich piłkarzy na boisku to i tak zbyt duża nonszalancja.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Lech wygrał ten mecz indywidualnymi umiejętnościami poszczególnych zawodników. Przeważyła skuteczność Gytkjaera. Korona miała pomysł na mecz i wyglądał sensownie, ale wyraźnie widać było brak jakości z przodu. Doszły indywidualne błędy i Lech dwa razy strzelił. Lettieri to naprawdę dobry trener, chciałbym go zobaczyć w pracy z lepszymi piłkarzami.
PS. Inna rzecz, że obawiam się, że gdyby Gino dostał pracę na przykład w Lechu, to zaraz ściągnąłby Petraka. Jak cenię pracę niemco-włocha, tak tej miłości do Petraka nie rozumiem ani trochę. Może miły jest chłopak i Lettieri ma słabość. Może po bułeczki mu biega, jak swego czasu Mirosław Siara Stefanowi Majewskiemu?

Manny Ribera

Chyba tylko w Polsce pomysłem na mecz jest strzelenie czegoś ze stałego fragmentu gry.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

To musiałeś nie oglądać meczu lub robiłeś to mało uważnie i opierasz się na relacji z weszło. Pomysłem Korony nie było tylko strzelenie po stałym fragmencie, mimo faktu że portal zdaje się tak sugerować… Cóż, może też nieuważnie oglądali.
Stałe fragmenty, owszem, były groźne i rzeczywiście z nich najczęściej Korona zagrażała (głównie w pierwszej połowie), ale pomysłem Korony było przede wszystkim szybkie podejście po stracie piłki i szybkie jej odzyskanie. Lech miał momentami spore kłopoty z wyprowadzeniem akcji, szybko Korona ich kasowała, starała się rozgrywać na połowie gospodarzy. Niestety dla Kielczan brakowało jakości (precyzji) i szybkie odzyskiwanie i posiadanie piłki nie przekładało się na klarowne sytuacje. Wszystko się sypało, gdy trzeba było wprowadzić futbolówkę w pole karne Lecha. Pomysł był bardzo dobry, nieźle realizowany w fazie odbioru, słabo w fazie kreacji i dlatego właśnie twierdzę, że Koronie brakowało jakości w ofensywie.

Krzysztof.Reperowicz

Oglądając mecz powinienes widzieć że taktyczne to Korona gra do 30 m. Potem już nie wiedza co robić. Nawet jak na boku maja 2 na 1 to dalej brak pomysłu, a raczej brak trenera. Lettieri jest już długo ale nie widać żeby zrobił krok do przodu, raczej 3 do tyłu. Skład też ma lepszy niż w poprzednim sezonie a gra gorzej wygląda.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Co do składu, ty bym jednak polemizował. Osobiście uważam, że kadra jest słabsza i tu właśnie się różnimy, bo jestem zdania, że słabość kadry odbija się na gorszej grze z przodu. Brakuje jakościowego stempla.

Krzysztof.Reperowicz

Dejmek co popelnial gafy zastąpiony Marquez em, Kiełb dużo lepszym Pucko, Cvijanovicia i Aankoura trener nie chciał sam bo ma grać jego kolega Janjic. Kaczarawa Wcale nie lepszy od Soriano, który znacznie więcej daje drużynie. Kaczarawa potrafił marnować patelnie i bramki strzelał fuksem po rykoszetach i odbiciach. Hamrol broni bardzo dobrze, wcele nie słabszy, dla mnie nawet lepszy i bardziej rozwojowy.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Marqez – zgoda. Pucko dobrze zaczął, ale z oceną jeszcze się wstrzymam, choć na dziś bym się zgodził. Cvijanovicia brakuje bardzo. Kaczarawa (po mojemu) znacznie lepszy niż Soriano i więcej daje drużynie. Hamrol nierówny, sporo głupich błędów, choć rozwojowości mu nie odmawiam. Aankoura raczej nie brak, bo nie odgrywał znaczącej roli.

Manny Ribera

Owszem, ale z tego doskakiwania do piłki i tak nic nie wynikało. Zero zagrożenia pod bramką Buricia. Z resztą ilość dobrych sytuacji przeciwników Lecha łatwo jest sprawdzić – wystarczy zobaczyć ile Lech stracił bramek. Ani Putnocky ani Burić nie wybronili Lechowi w tym sezonie nic. Co jest do wpuszczenia to wpuszczą, co jest do wybronienia obronią i nic poza tym.

Skandaloza

dwie strasznie przypadkowe bramki dla Lecha
gra nadal beznadziejna
ludzi na stadionie coraz mniej

nippon

Fajnie wygladala linia obrony Lecha. Goutas na duzy plus dzis. Oby tak dalej, bo z Janickim to przy gra trojka obroncow co druga akcja smierdziala golem. Rogne od dluzszego czasu potwierdza ze ma sporo jakosci. Nawet De Marco dzis solidnie zagral. Progres Jevtica polega na tym ze po stracie pilki nie macha juz lapami trzy sekundy, lecz tylko dwie. Wiec z gracza ktory zwyczajnie wkurwia, stal sie zawodnikiem lekko irytujacym. Skoro o irytacjach to trzeba wspomniec o Amaralu. Facet kompletnie nie startuje do pojedynkow glowkowych. Nie jest to gracz wysoki, ale nawet majac duzo lepsza pozycje, potrafi sie rozejrzec czy bedzie atakowany podczas odbioru. Jesli widzi ze ktos nadbiega, potrafi zwyczajnie odskoczyc. Nawet nie daje szansy przeciwnikowi na faul w takiej sytuacji. No coz…Moze w portugalii sie tak gra… Na koniec slowo o Wasilewskim. Jesli bedzie sie rozwijal dalej w ten sposob to Rutki znow moga sie dochowac wonderkida za ktorego zgarna troche hajsu. Wyglada momentami bardzo fajnie jego gra. U Djuki szanse na gre ma spora, wiec oby to poszlo w dobrym kierunku.
Korona cos tam grala i mieli plan ale tym razem trafili na Lecha, ktoremu zwyczajnie chce sie grac w pilke przez cale spotkanie. Brakowalo mi Rymaniaka. Mam jakas slabosc do tego grajka :) Moze przez dawne pojazdy Weszło po nim :) Ale on wnosi duzo takiej bezczelnosci pozytywnej do gry Korony gdy ma swoj dzien. Duzo dala zmiana Arweladze. Lech moze dal sie zepchnac w ostatnich kilku minutach ale nie byla to obrona typu ” nie czy padnie bramka,tylko kiedy?”
Bramka dla Korony, z mojej czesci trybun wygladala na „spalonego” Teraz jednak ogladam powtorke i rozumiem decyzje sedziow.

Grimmy

Ale z tym „wonderkidem” Wasielewskim to pojechałeś, kolego. Skończcie, proszę, pisać o nm – „młody talent” – bo on ani talent, ani tymbardziej młody.

N.

24 lata to młody chłopka jeszcze. 28-30 latek to już emeryt?

Grimmy

24-letni piłkarz uważany za młodego, to chyba tylko w Polsce.

Marcin_M

Kolejny mecz, gdzie bramkarz Lecha ma 1-2 okazje, żeby się wykazać i oczywiście wyciąga piłkę z siatki. Nie potrafię zrozumieć, na co liczył Buric, kiedy najpierw zrobił krok w stronę składającego się do strzału Soriano, żeby następnie stanąć jak zaczarowany i czekać na strzał z 5 metrów.

gnom

Noty 57 do 43 czyli deklasacja. To dziwne bo na boisku mecz wyrównany, to samo zresztą widać po opisie. Wystarczyło żeby Diaw lepiej przymierzył z główki i byłby remis. „Noty Weszło” to staje się synonimem „niezła beka” :) Losowanie tym razem wybitnie nie poszło.

wpDiscuz