post Avatar

Opublikowane 19.10.2018 12:11 przez

Bartosz Burzyński

Czy był zaskoczony dymisją Dariusza Dudka? Czy żona zadecydowała za Tomasza Kaczmarka? Dlaczego zdecydował się na Valdasa Ivanauskasa? Jakie atuty posiada litewski szkoleniowiec? Którzy z piłkarzy jego zdaniem nie potrafią wykrzesać maksimum? Dlaczego Mello nie dostał jeszcze prawdziwej szansy? Czy w Gdańsku piłkarze zabalowali, a trener szarpał się z dyrektorem sportowym? Kto próbował im zaszkodzić w zakontraktowaniu nowego trenera? Czy ewentualny spadek będzie dla Zagłębie Sosnowiec dramatem? O tym wszystkim w szczerej rozmowie z Marcinem Jaroszewskim, prezesem Zagłębia Sosnowiec.

Był pan zaskoczony dymisją Dariusza Dudka?

Może nie do końca. Natomiast wszystko rozegrało się dość szybko, bo w niedzielę rano (07.10.2018 – przyp.red.) normalnie rozmawialiśmy. Później widzieliśmy się jeszcze wieczorem w klubie i umówiliśmy się na poniedziałek rano. Faktycznie do tej rozmowy doszło, ale została ona przerwana, ponieważ trener powiedział, że musi zrobić trening. Wrócił do mnie po około 40 minutach i powiedział, że to już nie ma sensu i chce rozwiązać kontrakt. Stwierdziliśmy obaj, żeby dać sobie jeszcze chwilę czasu na rozmowy, ale na koniec dnia decyzja była taka, że trener odchodzi. Nie namawialiśmy już później Dariusza, by został w klubie. W naszej sytuacji potrzeba mocnej wiary i siły do pracy. Takiego błysku i ognia, żeby zarazić chłopaków pozytywną energią. Myślę, że w nas wszystkich tego już nie było.

Dlaczego Tomasz Kaczmarek nie jest trenerem Zagłębia Sosnowiec?

Wydaje mi się, że Tomasz Kaczmarek po wizycie u nas i rozmowie ze mną doszedł do wniosku, że nie podoła zadaniu. Co prawda od jego menadżera mieliśmy informację, że wyraził zgodę, ale pozostała jeszcze kwestia rozmowy z żoną. Trener zadzwonił do mnie popołudniu, że był bliski podpisania kontraktu, ale jednak się nie zdecydował. Twierdził, że na decyzję nie miała wpływu żona. Później już nie dociekałem jaki jest powód, bo nie wypadało mi naciskać.

Dlaczego postawiliście na Valdasa Ivanauskasa?

Cały czas mieliśmy kontakt z trenerem. A dlaczego postawiliśmy na niego? Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że do pewnego momentu promowaliśmy początkujących szkoleniowców i młodych zawodników. Natomiast realia ekstraklasy okazały się dla nas jednak bardzo surowe. Awans sprawił nam wiele radości, ale też trochę nas uśpił, jeśli chodzi o przygotowanie mentalne. I nie myślę tylko o piłkarzach, ale także o sztabie i generalnie całym klubie.

xxxxxxx

Zderzenie z ekstraklasą pokazało nam, że już nie ma miejsca na błędy, promocję zawodników, czy czekanie na punkty. Wszystko dzieje się tu i teraz, a na dodatek nikt nie ma nad nami litości. Chodzi mi o przeciwników, otoczenie i media, które krytycznie, ale również realnie podchodziły do sprawy. Piłkarze wszędzie słyszeli, że nie dają rady, dlatego to pękło. Właśnie z tego powodu był nam potrzebny ktoś, kto miał bogatą karierę piłkarską w Europie. Jeśli Valdas długo był podstawowym zawodnikiem u Felixa Magatha, oznacza to, że musiał mieć charakter jako zawodnik.

Może być tak, że ten charakter jednak zaszkodzi. Trener ma opinię ekscentryka.

Przede wszystkim wiemy, jak trener pracuje od strony merytorycznej i piłkarskiej. Mamy w drużynie wielu obcokrajowców, a co za tym idzie różne charaktery, dlatego sztuką jest stworzyć zespół. My nadal uważamy, że pojedynczo nasi piłkarze dają radę, ale nie potrafią stworzyć dobrej drużyny. Nasz nowy trener pracował w różnych miejscach na świecie i radził sobie z wieloma problemami, dlatego wierzymy, że jest w stanie poradzić sobie z naszą wieżą Babel. Tym bardziej że włada wieloma językami, dzięki którym będzie mógł bezpośrednio porozumieć się z piłkarzami. Natomiast po polsku wszystko rozumie, a jak się skupi potrafi również coś powiedzieć… Poza tym Robertas Poskus (asystent trenera – przy.red.) dobrze mówi w naszym ojczystym języku.

Na konferencji prasowej trener powiedział, że do końca roku będzie mówił w naszym języku.

Dokładnie. Rozumie wszystko po polsku, a jeśli się skoncentruje, potrafi powiedzieć kilka zdań. Powiedział na konferencji również, że problemem nie tylko jest mentalność, ale na razie nie chce o tym mówić. Dodał jednak, że widzi w tej drużynie potencjał, żeby się utrzymać.

Bez transferów o utrzymanie może być trudno. Będziecie aktywni zimą na rynku?

Wszystko będzie zależało od decyzji trenera i pionu sportowego. Podejrzewam jednak, że bez wzmocnień na trzech albo czterech pozycjach raczej się nie obejdzie. Choć trener może mieć inne zdanie w tym temacie. Pamiętajmy również, że do przerwy zimowej pozostało wiele spotkań do rozegrania. W I lidze na pięć albo sześć kolejek przed końcem nie przypuszczaliśmy, że awansujemy. Wydawało się, że niektórzy chłopcy są już straceni, a tutaj nagle potrafili stworzyć świetny kolektyw i przebojem weszliśmy do ekstraklasy.

Przydaliby się wam nowi obrońcy.

Myślę, że problem nie leży tylko w kwestii obrońców. Nasi defensorzy w innych drużynach dobrze bronili. Moim zdaniem problemem jest ustawienie i gra w defensywie całego zespołu. Sami się zastanawiamy dlaczego nie rozwijają się Milewski, Rzonca… Czemu wielu zawodników nie jest w stanie pokazać pełni możliwości. Nie twierdzimy, że wina jest tylko po ich stronie, ale mowa o zawodowcach, więc jeśli czegoś im brakuje, to sami powinni mieć tego świadomość.

A nie mają?

Od pewnego momentu piłkarze nie robią postępów, dlatego głęboko sięgnęliśmy do swojego sumienia. To dotyczy również Patryka Mularczyka, który poszedł do Bełchatowa na wypożyczenie i strzela tam bramki. Jasne, mowa tylko o II lidze, ale trzeba powiedzieć sobie otwarcie, że proces promocji rozwoju sportowego jest w tym momencie u nas zatrzymany. To nie świadczy jednak o tym, że nie wyciągamy wniosków i nie dostrzegamy błędów. Oczywiście wina jest po naszej stronie, dlatego na dzisiaj podjęliśmy takie decyzje.

Słyszał pan wypowiedź Tomasza Nowaka po meczu z Lechią Gdańsk?

Nie.

Cytuję Tomasza Nowaka (KLIK)

Oczywiście podpisuje się pod słowami Tomka. Nie możemy zrzucać winy na to, że nie mamy szczęścia. Tak naprawdę wszystkie bramki z VAR-u były słuszne. Ten system jest sprawiedliwy do bólu. Może jedyny raz, gdy VAR nas pokarał, to chyba było w Zabrzu, gdy był karny na Sanogo. Wówczas mogliśmy zamknąć wynik. Innym razem VAR nam oddał bramkę na Arce. Jasne, w Gdyni twierdzili, że niesłusznie… Jeżeli jednak będziemy koncertować się na takich rzeczach, zabrniemy w ślepy zaułek. Naprawdę nie robimy sobie żadnych wymówek.

Wierzy pan nadal w tych chłopaków?

Na prawej obronie mamy faceta, który rozegrał 50 spotkań na poziomie I oraz II Bundesligi. Gdyby zagrał raz albo dwa, moglibyśmy mówić o przypadku. W środku mamy zawodników z przeszłością w reprezentacji Polski i to nie są piłkarze, którzy mają 35 albo 37 lat. Jak ma się dziś w sporcie 31 albo 32 lata, to można jeszcze pograć dwa-trzy lata na solidnym poziomie. Rzecz jasna, jeśli odpowiednio się człowiek prowadzi i trenuje.

Mamy również Milewskiego, który był kapitanem w reprezentacji młodzieżowej. Jest Szymek Pawłowski, Tomek Nowak, Żarko Udovicić, Vamara Sanogo czy Konrad Wrzesiński, który jest pożądany przez niektóre kluby ekstraklasy. W młodzieżówce wszystkie mecze w Słowenii gra Dejan Vokić, który nie dostał jeszcze szansy. Tak naprawdę szansy nie dostał również Mello, który jest zawodnikiem środka pola, a próbowany był na lewej stronie. Taka roszada miała się nijak do tego, jak on potrafi grać na swojej nominalnej pozycji. Na miłość boską, to nie są ludzie, którzy są do spadku.

Wydaje się, że Vokić teraz może wskoczyć za Nowaka do składu.

Mam swoje zdanie na ten temat, ale nie chcę się wypowiadać, bo później będzie, że trener sugerował się moją opinią. Zdecyduje szkoleniowiec, który się tym zajmuje. Moim zadaniem jest zdobywanie pieniędzy i dbanie o porządek organizacyjny.

W ostatnim czasie nie mieliście najlepszej passy także poza boiskiem.

Jak jest źle, tworzy się rada puchaczy wokół klubu. Zaczyna się gra różnych wpływów i interesów. Przecież nie jest tajemnicą, że zamieszanie z trenerami wywołane było przez – moim zdaniem – część środowisk związanych z agencjami menadżerskimi. One nawet w naszym imieniu – o czym dowiedzieliśmy już później – oferowały pracę trenerom. Albo twierdziły, że potrafią zablokować danemu szkoleniowcowi pracę w naszym klubie. Dla mnie takie sytuacje są absurdalne, bo wiadomo, że później w interesie takich osób jest to, by „ich trener” wprowadzał zawodników z ich stajni. Włączone są w to również media, na które się wpływa. Przykładowo pan promuje daną osobę, a w zamian dostaje informacje od menadżera.

Następnie zaczyna się dziwna gra, bo w Internecie była nagonka na niektóre osoby z klubu, które blokują pewne rzeczy, żeby nie monopolizować rynku. My nie chcemy sytuacji, w której jeden menadżer będzie w stanie rozwalić nam drużynę. Dywersyfikujemy informacje, żeby nie było tego zbyt dużo. Mam jednak czasami wrażenie, że ktoś specjalnie daje przecieki, by wywołać chaos. Ludzie mniej świadomi podchwytują to i rośnie fala hejtu. Szczerze mówiąc nie miałem pojęcia, że działa się na tak brutalnych i bezwzględnych zasadach. Myślę jednak, że jesteśmy w stanie od wewnątrz obronić się przed tym. Sam nie mam z tym problemu, bo posiadam grubą skórę, ale są osoby w klubie, czyli młodzi piłkarze i niektórzy kibice, którzy zadają sobie pytanie: „Czy jest sens?”. Po prostu nie rozumieją tego mechanizmu.

Mówi pan o konkretnych przykładach?

Wypuszczanych jest kilka fałszywych informacji i wtedy ten hejt zaczyna żyć własnym życiem. Dobrym przykładem są „nowiny”, w których podawano, że doszło do rękoczynów między trenerem a dyrektorem sportowym w Gdańsku. Albo że drużyna piła w Gdańsku. Byłem na miejscu i na miłość boską takie rzeczy się nie działy. Jak byliśmy w Głogowie i takie sytuacje faktycznie miały miejsce, powiedzieliśmy o tym. Dochodzimy do jakiegoś absurdu… Nawet ciężko się do tego odnieść, bo to nie ma sensu. Gdybyśmy mieli zatrzymywać się przy każdym kundlu, który szczeka, to byśmy nigdzie nie doszli.

Zweryfikujmy więc kwestię trenerów. Był temat Grzegorza Nicińskiego i Marka Zuba?

Z Grzegorzem Nicińskim był głębszy rekonesans i to jest prawda. Trener był jednak lojalny wobec pracodawcy i temat się urwał. Nie było natomiast tematu trenerów Marka Zuba, Roberta Podolińskiego, Dariusza Wdowczyka, Leszka Ojrzyńskiego i Macieja Bartoszka. Nikt z klubu nie dzwonił do nich w sprawie pracy. Jeśli jednak dostali taki telefon, to ktoś kłamał, że jest od nas.

Ewentualny spadek będzie dla was dramatem?

Zagłębie Sosnowiec jest klubem, który ma 110 lat. Różnie historycy do tego podchodzą, ale tradycje piłki nożnej w Sosnowcu trwają grubo ponad sto lat. Wydawało się, że na początku lat 90. nasz klub zniknie z piłkarskiej mapy Polski. Nawet ktoś ogłosił likwidację Zagłębia, ale siłą woli wspaniałych kibiców – którzy liczbą kilku tysięcy jeździli na rozgrywki V albo IV ligi – udowodniliśmy, że ten klub jest nieśmiertelny.

Wiele klubów mogłoby nie przeżyć spadku do niższej ligi. My jednak jesteśmy po takich doświadczeniach, że znamy swoją siłę. Czy to w ekstraklasie, czy I lidzie, a nawet – odpukać – w niższej lidze, Zagłębie będzie istniało zawsze. Ten klub poradzi sobie w każdej sytuacji, bo kocha go wiele osób. Nie mówmy jednak o tym, bo rzeczywistość jest taka, że w ostatnich pięciu latach mocno się rozwinęliśmy. Zrobiliśmy dwa awanse i półfinał Pucharu Polski. Dokonaliśmy dwóch największych transferów, jeśli chodzi o kwoty, w historii klubu. Nie robiliśmy tego po to, by się teraz poddawać. Także bądźcie o nas spokojni.

Rozmawiał: Bartosz Burzyński 

Fot. NewsPix

Opublikowane 19.10.2018 12:11 przez

Bartosz Burzyński

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 7
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
UBecja_Forever
UBecja_Forever

Rozsądnie mówi, ale jak patrzę na zdjęcie prezesa klubu piłkarskiego w gabinecie, w krótkich spodenkach i rękawku(do tego jesienią), to ciężko mi zachować powagę. Do tego ten fragment o nowym trenerze, że jak się skoncentruje to kilka zdań po polsku powie. Czyli co, milknie na 2 minuty, medytuje, wytęża umysł i wyrzuca z siebie ‚Dzień dobry, jestem Valdas’? 🙂

Olaf
Olaf

Fajny artykuł. A że zdjęcie prezesa w spodenkach to tłumaczę:
1. Jakby ktoś czytał regularnie artykuły na Weszło to zauważy że jest to zdjęcie z jednego z letnich artykułów o Zagłębiu.
2. Nic komu do tego jak się prezes ubiera. Richard Bronson,tak ten z Virgin, ma właśnie takie podejście do dress code w pracy,czyli swobodnie bez napinki na garniaki.

Amaretka
Amaretka

Jak Jobs a nikt mu nie podskoczył.Nie przychodzi na konferencje w ortalionie ani krótkich spodenkach.Pracuje jak mu wygodnie.To był całkiem niezły dziennikarz i chyba wie jakie są zasady dress code.Kiedy , gdzie i jak sie ubrać.

Urkides
Urkides

” bo wiadomo, że później w interesie takich osób (menadżerów) jest to, by „ich trener” wprowadzał zawodników z ich stajni. Włączone są w to również media, na które się wpływa. Przykładowo pan promuje daną osobę, a w zamian dostaje informacje od menadżera.”
Dlatego w klubach powinna byc mocna pozycja dyrektorów sportowych, którzy określają i wdrażają strategię rozwoju sportowego zespołu a nawet klubu a nie tylko załatwiają transfery.
Jeśli taka funkcja bedzie powszechna w polskich klubach (wzorem Niemiec) to powstanie rynek pracy i wielu będzie chciało budować swoje CV a więc rzetelnie wykonywać swoje obowiazki, czyli nie wchodzić w złodziejskie układziki. Oczywiście tam gdzie jest pokusa są i grzechy i nie wszyscy będa uczciwi i rzetelni, ale środowisko nauczy się odróżniać cwaniaczków od specjalistów i bez łapania na gorącym uczynku przyklei odpowiednie etykietki zamykające drogę do awansu albo pracy w klubach w ogóle.
Dlatego uważam również że lepiej jest zatrudnić trenera na dorobku, bo on walczy o swoją przyszłość w zawodzie i mniej ważne sa dla niego jakieś „boki” i kombinacje i dlatego będzie podejmował obiektywne decyzje. Jego brak doświadczenia spowoduje mniejsze szkody niż możliwe kombinowanie starych cwaniaków trenerskich.

Lukasz8181
Lukasz8181

„Na prawej obronie mamy faceta, który rozegrał 50 spotkań na poziomie I oraz II Bundesligi. Gdyby zagrał raz albo dwa, moglibyśmy mówić o przypadku. W środku mamy zawodników z przeszłością w reprezentacji Polski i to nie są piłkarze, którzy mają 35 albo 37 lat. Jak ma się dziś w sporcie 31 albo 32 lata, to można jeszcze pograć dwa-trzy lata na solidnym poziomie.”

Pan prezes chyba nie rozumie, że w piłce nożnej liczy się tylko to jaki poziom piłkarski i formę, zaangażowanie oraz stan zdrowia prezentuje aktualnie dany piłkarz, a nie to co prezentował sobą przed wieloma laty bo to wszystko bardzo szybko u piłkarzy się zmienia. Przecież wystarczy po drodze jakaś poważna kontuzja względnie przewlekły uraz/y i zawodnik już przeważnie nie prezentuje ani swej najlepszej ani dobrej dyspozycji sportowej.

Mike_ZS
Mike_ZS

Zapytaliśmy Prezesa i już gdańska sprawa wyjaśniona. Trochę płytkie to śledztwo, jeśli ograniczone do kliku pytań do jednej osoby.

Weszło
04.07.2020

Raków tym razem nie dojechał na pierwszą połowę

Jeśli oglądaliście poprzednie mecze Zagłębia i Rakowa w grupie spadkowej, to doskonale wiecie, że chwytając za piloty nie musicie obawiać się o plażowanie. Szczególnie może podobać się Raków i to on był faworytem. Raz, że grał u siebie, dwa – w Zagłębiu brakowało Białka, Żivca i Drazicia (temu ostatniemu skończyło się wypożyczenie) Ale… tym razem […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stal Mielec – Robin Hood I ligi. Ogrywa czołówkę, traci z dołem tabeli

Jak powinien grać lider tabeli w meczach z ekipami, które walczą o utrzymanie? Pewnie, konkretnie, efektownie. I właśnie takich przymiotników nie użyjemy, żeby opisać postawę Stali Mielec, która znów potknęła się w spotkaniu, w którym była zdecydowanym faworytem. Punkt z Mielca wywozi dziś Odra Opole, choć – szczerze mówiąc – drużyna Dietmara Brehmera może być […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Status quo zachowane, Miedź remisuje z Tyskimi

Bardzo fajnie ogląda się w ostatnich tygodniach I ligę, serio. Nie ma w tym krzty ironii, nawet jeśli momentami brakuje defensywnego ogarnięcia czy technicznej dokładności – atrakcyjność zupełnie to rekompensuje. Dzisiaj w Legnicy znów za nami bardzo przyjemne 90 minut: cztery gole, sporo okazji, wymiana ciosów i wynik, który nie daje nam żadnych odpowiedzi przed […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

LIVE: Czy dziś poznamy mistrza Polski?

W Warszawie pewnie czuć już przyjemne podniecenie przed wieczorem. Legia nawet w przypadku remisu przyklepie dziś mistrzostwo Polski. Ale zanim przeniesiemy się do Poznania, to najpierw przystaweczka – starcie Rakowa z Zagłębiem, czyli największych przegranych (?) rundy zasadniczej. A po klasku w Poznaniu jeszcze przeniesiemy się do Gdańska, żeby zerknąć na to, czy Lechia z […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Drugi spadek z rzędu? Zagłębie Sosnowiec pomyliło kierunki

Trzy mecze bez zwycięstwa, trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Zagłębie Sosnowiec zmieniało trenera i skrycie marzyło o wskoczeniu do grupy, która powalczy o awans w barażach. Marzenia zweryfikowało jednak życie, bo nawet mimo płaskiej tabeli, sosnowiczanom bliżej dziś do gry o utrzymanie niż o promocję. Co dzieje się w Sosnowcu i czy faktycznie kibice […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Lech Poznań, czyli tęsknota za byciem Miauczyńskimi

Czy komuś się to podoba, czy nie – czas duopolu legijno-lechowego był najciekawszym okresem w Ekstraklasie ostatniego dziesięciolecia. Nie tylko na boisku, ale i poza nim. Podbieranie sobie piłkarzy, wyścigi na szpileczki, Leśnodorski wytykający palcami błędy Lecha, Klimczak śmiejący się z podklejaniem gumą stołu przez Leśnodorskiego. Ale duopolu już nie ma. Jest monopol. I nawet […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stokowiec vs. Probierz. Kto kogo dzisiaj przechytrzy?

Lechia Gdańsk i Cracovia rozpaczliwie bronią się przed tym, by sezon 2019/20 zakończył się dla nich wielkim rozczarowaniem. Podopieczni Piotra Stokowca w pewnym momencie balansowali już na granicy spadku do dolnej ósemki, a jednak obecnie znów wyglądają na ekipę, która ma ochotę powalczyć o ligowe podium. Z kolei „Pasy” pokonały w ostatniej kolejce Pogoń Szczecin, […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stan Futbolu. Madej, Wąsowski, Kowalczyk, Rokuszewski

A już o 11:15 zapraszamy was na „Stan Futbolu”. Goście: Łukasz Madej, były piłkarz między innymi ŁKS-u Łódź. Maciej Wąsowski, dziennikarz „Przeglądu Sportowego”. Wojciech Kowalczyk, legenda. Mateusz Rokuszewski, naczelny Weszlo.com, stały ekspert „Ligi Minus” i „Weszłopolskich”. Prowadzi Krzysztof Stanowski.
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

eWinner partnerem cyklu SEC 2020! Obstawiaj żużel, zgarnij freebet do 25 PLN!

Kolejny weekend żużlowych emocji to także kolejny weekend promocji „Postaw na żużel” w eWinner! To jednak nie koniec dobrych wieści od tego legalnego bukmachera. eWinner został bowiem oficjalnym bukmacherem cyklu Speedway Euro Championship 2020. Co to oznacza? Ten legalny bukmacher został partnerem pięciu żużlowych zawodów, które odbędą się w lipcu w Polsce. Żużlowcy odwiedzą następujące […]
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

Lucky Loser w Totolotku! Obstaw hity Ekstraklasy bez ryzyka!

Przed nami weekend pod znakiem hitów Ekstraklasy! Lech gra z Legią, a Piast ze Śląskiem, czyli naprzeciw siebie stanie cała czołowa czwórka. Nie ma co ukrywać – te spotkania mogą przesądzić o kolejności miejsc na podium. Dlatego też legalny polski bukmacher Totolotek oferuje nam świetną promocję! W ramach „Lucky Loser” mecze najwyższej ligi w kraju […]
04.07.2020
Inne sporty
04.07.2020

Jazda! Formuła 1 wróciła do życia. Zapowiedź sezonu 2020

Doczekaliśmy się. Po niespełna czterech miesiącach od planowanego startu w Australii ekipy wreszcie wyjadą na tor i odbędzie się Grand Prix Formuły 1. Na starcie nowego sezonu jest mnóstwo pytań: czy Lewis Hamilton znów wygra? Kto może mu przeszkodzić? Co z Kubicą? Czy Ferrari zdoła poprawić swój bolid? A to tylko część z nich. Na […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Wojciech Cygan: Dość tego frycowego, Raków zapłacił je w nadmiarze

Raków Częstochowa spokojnie się w Ekstraklasie utrzymał, co już jest godne podkreślenia, ale w szeregach beniaminkach nie ukrywają drobnego niedosytu. Sezon podsumowujemy z prezesem Wojciechem Cyganem. Czy był okres kryzysowy? Która z jego deklaracji jeszcze z czasów I ligi została zweryfikowana przez rzeczywistość? Czy są oferty na któregoś z zawodników? Ilu zakupów należy spodziewać się […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

„Lech nie chce być najlepszy w Polsce. Chce być lepszy od Legii”

Wiadomo, że starcie Lecha z Legią nie ma dziś cholernie wysokiej temperatury, bo wszystko jest właściwie wyjaśnione i Legii wystarczy tylko remis, ale to wciąż klasyk, który działa na wyobraźnie kibiców obu klubów. Tym bardziej że lechici nie chcą pozwolić Legii świętować na własnym boisku, to byłaby potwarz. Dlatego wciąż się może dziać i dlatego […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Kibice Korony chcą dymisji prezesa. Zając: Odejdę, gdy będę chciał

– Kibice są wściekli i otwarcie domagają się dymisji prezesa. W mediach społecznościowych ruszyła akcja, która ma zmusić Zająca do odejścia. Jednak on nie zamierza ustępować. – To ja będę decydował, czy i kiedy odejdę. Nikt z zewnątrz nie będzie mi mówił, co mam robić – stwierdził buńczucznie na antenie Canal+ Zając. Kilka chwil wcześniej […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Powrót duopolu coraz bliższy – zadecydują ostatnie kolejki i najbliższe okienko

Legia Warszawa nad Lechem Poznań. Legia Warszawa nad Lechem Poznań. Lech Poznań nad Legią Warszawa. Tak kończyła się liga w latach 2013-2015, ale co ważniejsze – tak układała się hierarchia siły polskich klubów w tamtym okresie. Była potężna Legia, za jej plecami aspirujący do miana potęgi Lech, dopiero gdzieś dalej peleton, w którym na pierwszy […]
04.07.2020
Weszło
03.07.2020

Arka zostaje w lidze! Może aż do poniedziałku

Nie żeby Arka, gdyby wygrała w Kielcach, miała jakieś szczególnie większe szanse na utrzymanie. Ale przynajmniej mogła odrobinę dłużej się połudzić. Liczyć sobie te matematyczne szanse. Albo przynajmniej zostawić po sobie, spadając, jako takie wrażenie. Tymczasem po remisie z Koroną sytuacja Arkowców wygląda tak, że Wisła Kraków już się utrzymała, a Wiśle Płock w czterech […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Na początku były żarty, ale teraz Chrobry naprawdę zbliża się do baraży…

Po dziewięciu ligowych kolejkach Chrobry Głogów prowadzony przez Ivana Djurdjevicia miał 4 punkty. Przegrał siedem z dziewięciu meczów, w tym dwukrotnie tracąc po pięć bramek. Kibice Lecha, którzy ucieszyli się z wylosowania swojego ulubieńca w Pucharze Polski, tuż przed meczem zastanawiali się, czy w ogóle dotrwa na stanowisku do spotkania I rundy.  Dziś głogowianie ograli […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Hejt Park: grillujemy Kowala!

W Hejt Parku można dziś grillować Kowala. A z tego co wiemy – Wojtek czeka na wasze trudne pytania. Prowadzi Krzysztof Stanowski. Zapraszamy!
03.07.2020