Szczęsny, Fabiański, Skorupski i długo, długo nic
Weszło

Szczęsny, Fabiański, Skorupski i długo, długo nic

Wojciech Szczęsny i Łukasz Fabiański to ludzie, dzięki którym czujemy się całkowicie bezpiecznie w kontekście obsady polskiej bramki. Obaj prezentują bardzo wysoki poziom, czym wprawiają w zakłopotanie kolejnych selekcjonerów. Adam Nawałka niemal przez całą kadencję wahał się, na kogo postawić, a z tym samym problemem bogactwa mierzy się dziś Jerzy Brzęczek, który opracował nawet autorski pomysł eksploatacji naszych czołowych golkiperów. Efektem ubocznym posiadania dwóch światowej klasy bramkarzy jest jednak uśpiona czujność, za którą niedługo możemy zapłacić wysoką cenę. A pierwszym objawem nadchodzących chudych lat może być niedawne zaproszenie na zgrupowanie kadry Bartłomieja Drągowskiego w miejsce kontuzjowanego Łukasza Skorupskiego.

Sprawy mają się bowiem tak, że nominacja dla bramkarza Fiorentiny, który ma na koncie ledwie 7 ligowych występów na przestrzeni ostatnich trzech sezonów, wcale nie była specjalnie kontrowersyjna. A to dlatego, że próżno było szukać jakiegokolwiek innego sensownego kandydata do bluzy trzeciego bramkarza reprezentacji. Zresztą nawet pozycja Skorupskiego nie jest jakaś super mocna – w końcu cały zeszły sezon przesiedział w Romie na ławie i nawet ominął go wyjazd na mundial. I dopiero teraz odbudowuje się w Bologni. W Rosji trojką był Białkowski, który z kolei stracił miejsce w podstawowym składzie 2-ligowego Ipswich – siedem ostatnich spotkań w Championship spędził na ławie. Zresztą chłop ma już 31 lat na karku, więc prochu już raczej nie wymyśli w tej kadrze.

Skoro już przy wieku jesteśmy, Fabiański ma 33 lata, Szczęsny 28, a Skorupski 27. W ujęciu przyszłościowym tego ostatniego nie można nazywać następcą Wojtka, bo dzieli ich ledwie rok. Problemem jest to, że młodszych bramkarzy, którzy aspirowaliby do reprezentacji, po prostu nie widać. Kiedyś wydawało się, że kimś takim będzie właśnie Drągowski, ale ten traci kluczowe dla sportowego rozwoju lata na ławce Fiorentiny. W tym sezonie zagrał w 3 meczach zastępując kontuzjowanego Lafonta i nawet zebrał niezłe recenzje, ale po powrocie do zdrowia młodego Francuza błyskawicznie wrócił na ławę. I w zgodnej opinii ekspertów Polak praktycznie nie ma argumentów, by wygrać tę rywalizację między słupkami włoskiego klubu.

Jakkolwiek spojrzeć, ostatnie powołanie do dorosłej kadry nieco fałszuje obraz sytuacji Drągowskiego. A tę najlepiej opisuje fakt, że nie jest on nawet pierwszym wyborem w młodzieżówce Czesława Michniewicza. Co więcej, Drągowski nie przegrywa z jakimś ogranym rywalem, a wręcz przeciwnie – z człowiekiem, który seniorską piłkę zna jedynie z telewizji. Kamil Grabara nie był nawet blisko miejsca w bramce Liverpoolu, kiedy strzegł jej Loris Karius, a co dopiero dziś, po transferze Alissona Beckera… 19-latek póki co przyucza się do zawodu w drużynie U-23 i cholernie długa droga przed nim, by chociażby wejść na tę średnią, europejską półkę. Na młodzieżówkę Michniewicza jeździ też Tomasz Loska, który mocno obniżył loty w Górniku Zabrze oraz Jakub Wrąbel, którego do ławki Śląska Wrocław przyspawał… Jakub Słowik.

Oczko niżej, w reprezentacji U-20 Jacka Magiery także próżno szukać golkiperów ocierających się chociażby o grę na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Mamy tam Marcina Bułkę z Chelsea, który podobnie jak Grabara ogrywa się w Premier League 2. Mamy też Radosława Majeckiego, czyli obecnie bramkarza numer trzy w Legii oraz broniącego w I-ligowej Puszczy Miłosza Mleczko. I tak, jak możemy narzekać, że bramkarze z obu młodzieżówek nie robią jeszcze zamieszania w dorosłej piłce, tak nie pozostaje nam nic innego, jak trzymać za nich kciuki. To bowiem w nich nadzieja, że za kilka lat nie będziemy mówić o wielkim kryzysie polskiej szkoły bramkarskiej. A to dlatego, że ich starsi koledzy, którzy już się do seniorskiego futbolu przebili, absolutnie takiej gwarancji nie dają.

Przeciwnie, mamy bryndzę na każdym polu – zarówno krajowym, jak i zagranicznym. O posadzonym na ławie Białkowskim już pisaliśmy, ale on stanowi tylko wierzchołek góry lodowej. W swoich klubach nie grają też Boruc (Premier League), Kuszczak (Championship), Kieszek (La Liga 2) czy Bednarek (Eredivisie), a Tytoń w ogóle nie potrafi znaleźć sobie pracodawcy. Z naszych stranierich jedynym bramkarzem, który mógłby sportowo aspirować do kadry jest regularnie broniący w 2. Bundeslidze Gikiewicz – ostatnio zasłynął nawet strzeleniem gola. Problem w tym, że ma już 31 lat na karku, więc jest starszy od Szczęsnego czy Skorupskiego. I do tej pory w kontekście pierwszej reprezentacji nie był nawet wymieniany. Natomiast poza Gikiewiczem próżno szukać solidnych golkiperów za granicą, bo przecież nie zaczniemy nagle rozważać broniącego w japońskim średniaku Kamińskiego czy wytransferowanego do Australii Kurto (który wcześniej grzał ławę w Holandii).

Spójrzmy więc na bramkarzy, którzy w jakimś konkretniejszym wymiarze zaprezentowali się w tym sezonie w ekstraklasie. Naliczyliśmy w niej 11 Polaków, z czego pięciu przekroczyło już 35. rok życia (Malarz, Cierzniak, Sapela, Szmatuła, Załuska). Dalej mamy między innymi Gostomskiego, Słowika i Kudłę, których w kontekście reprezentacji wymieniać można jedynie w nieśmiesznych żartach. A pozostała trójka to wspomniany Loska (23 lata), popełniający sporo błędów w Wiśle Lis (21 lat) oraz Hładun (23 lata) z Zagłębia Lubin, który w tej rundzie mocno obniżył loty. I właściwie to by było na tyle.

Bramkarzy grających w ogórkowych ligach zagranicznych nawet tutaj nie będziemy rozważać, bo za ich przedstawiciela może robić Piotr Leciejewski – po rozegraniu pierdyliarda meczów w Norwegii nie przebił się w Zagłębiu Lubin, zaliczając jeden kompromitujący występ. Na dziś nie ma też sensu rozważać w kontekście kadry golkiperów z I ligi. Bo jeśli i nich mielibyśmy brać pod uwagę przy powołaniach, to zaraz zbliżymy się do niebezpiecznego wniosku, że i golkiper KTS Weszło, który w zeszłym sezonie zaliczył 31 występów i 10 czystych kont w pierwszej lidze, także mógłby być w tym kontekście rozważany.

Pisząc już zupełnie serio, warto sobie zadać pytanie, który polski bramkarz tak naprawdę zasłużył na powołanie w miejsce kontuzjowanego Skorupskiego? Sportowo pewnie należałoby wskazać Gikiewicza, a przyszłościowo – śladem Jerzego Brzęczka – Drągowskiego. Tak naprawdę jednak nie mamy obecnie ani jednego bramkarza, który mógłby zastąpić któregokolwiek regularnie powoływanego do kadry, a przy tym nie wywołać wielkich kontrowersji. A to już chyba dosyć poważny sygnał alarmowy.

Zdążyliśmy się już przyzwyczaić do tezy, że Polska bramkarzami stoi. I przy tym nie zauważamy, że ona z roku na rok staje się coraz mniej aktualna. A za moment może stanowić zamierzchłą przeszłość, do której można będzie tylko wzdychać. Nawet dziś mamy Szczęsnego, Fabiańskiego i – niech będzie – też Skorupskiego, a po nich długo, długo nic. A to oznacza, że przy nieszczęśliwym zbiegu okoliczności z kontuzjami czy kartkami poważne problemy w bramce możemy mieć nawet na najbliższych eliminacjach do mistrzostw Europy. Jeszcze kilka lat temu byłoby to zupełnie nie do pomyślenia.

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (30)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
wafel

Szczęsny i Skorupski mają jeszcze spokojnie 8-10 lat grania na poziomie. Więc problem następców jest obecnie wydumany.
Ich następca spokojnie może…na dziś chodzić do szkoły podstawowej.

mingo

Dokładnie. Tym bardziej, że następca może pojawić się z dnia na dzień. Pamiętam jak bodajże pod koniec 2010 roku Szczęsny zaczął grać w Arsenalu. Jeszcze kilka miesięcy wcześniej pisało się o nim to co teraz pisze się o Grabarze czy Bułce. Czyli, że jest w klubie, ale to tyle.

SmyQ

A to potrzeba nam zaraz kilkunastu bramkarzy na wysokim poziomie? Na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat i tak w meczach o punkty broniło w kadrze głównie 4 gości: Dudek, Borubar, Fabian i Szczęsny. Przed tym ostatnim jeszcze co najmniej 8 lat bronienia na wysokim poziomie (zakładając, że będzie grał dla kadry tak długo jak Boruc). To mnóstwo czasu by pojawił się jakiś nowy kandydat.

Swoją drogą – zauważyliście, jak Fiorentina niszczy kariery polskim piłkarzom? :)

pep pep

bez przesady z tym ,,niszczeniem” Drągowskiego- a kto zniszczył Młynarczyka i Dudka, którzy do 22 rż nie wyszli poza trzecia ligę?
A taki Tomaszewski jak w wieku 23 l. (choć już po wcześniejszym debiucie w Slasku) dostał szansę w Legii to wpuszczał dużo szmat i nawet dostawał wędkę jak z Rapidem B.
Każdy z nich w wieku 21 rż to bylo ok 3 do 5 pozimów niżej od 21 letniego Drągowskiego

FC Bazuka Bolencin

Dodam jeszcze ze swojej strony, że kto nie broni to zwykle jest wartością dodaną do drużyny (odliczam pojedyncze wpadki jak gol Kuszczaka z Kolumbią po wybiciu bramkarza rywali, kiks Borubara z Irlandią Płn., czy czerwień Szczęsnego z Grecją na Euro’12). Bramkarz to ostatnia pozycja na boisku o którą powinniśmy się martwić, zwłaszcza że bronić jednocześnie może tylko jeden, a nasi są obecnie solidni.
Czy Fiorentina niszczy kariery? No nie wiem. Mam wrażenie że takiego Wolskiego ściągali po obejrzeniu kompilacji jego zagrań na youtube, a zainteresowanie Żurkowskim wyrażają bo widzieli jego bramkę z Lechem. Zresztą dla nich 2-3 mln eurowaluty, to żaden wydatek, nawet gdyby piłkarz miał być cały pobyt przyspawany do ławki rezerwowych. Z kolei Drągowski jest młody, ma jeszcze czas na bronienie, a Lafont (młodszy) jest niewątpliwie większym talentem od niego.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

A to Zeszlo od wczoraj sie pilka w Polsce interesuje?
Na jakej to pozycji mamy komplet mlodych zdolnych (czyli nie starszych niz 23 lata i regularnie grajacych chocby z lawki)?
Jakis mlody zdolny bramkarz – brak.
Jakis mlody zdolny stoper – brak.
Jakis mlody zdolny boczny obronca – brak
Jakis mlody zdolny pomocnik – Linetty
Jakis mlody zdolny skrzydlowy – brak
Jakis mlody zdolny napastnik – Kownas, Piatek

Nawet jak wziac wszystko do 30 to sytuacja wcale lepiej wygladac nie bedzie.

Jak sie wyplyna w nastepnych 2-3 sezonach jakies ukryte diamenty to bedzie ch… d… i kamieni kupa.

lupi45

Joda. Ty tak na poważnie, z tym młodym zdolnym pomocnikiem Linettym? Napisz co bierzesz, to sobie zamówić muszę. Linetty, dowcip tygodnia.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

A jakichs innych mlodych ogarnietych polskich pomocnikow znasz?
Nie jestem fanem goscia, ale jak na warunki jakue mamy to jest mlody i zdolny koles.

Buncol

Jak bardzo Linetty jest zdolny pokazały jego ostatnie miesiące.
Totalnie bezproduktywny zarówno w lidze włoskiej jak i reprezentacji. Młodym zdolnym to on był gdy przechodził do ligo włoskiej.
Teraz nie jest juz taki młody a tym bardziej zdolny.
Piątek, Bereszyński, to jedyni piłkarze, o których można powiedzieć ze są jakąś przyszłością polskiej kadry.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Buncol
Pozycz mi tej zlotej kuli co w niej przyszlosc widac, najlepiej przed nastepna kumulacja Eurojackpota.
Spojrz na Milika. Chlop rizjebal Bundeslige. Spojrz na Glika. Jak sie w Piascie wyroznial.
Wyrokowac co bedzie z mlodego pilkarza za 3-4 lata to trzeba miec niezle samoprzeczucie.
PS. Mlody (21-25 lat) to nie junior (16-21 lat).

pep pep

br- Drągowski, Majecki, Grabara, M. Biegański, Lotka, Kucz, , Ojrzynski
st- Walukiewicz, Bednarek, Pleśnierowicz, Bejger, M.Nawrocki, Chrzanowski
bo- Gumny, Kiwior Fila, Gryszkiewicz, Kostka,Niski
pom- K.Kozłowski, Bogusz, Zurkowski, Baranowicz, Hajda ,Rakoczy, Cielemecki, Praszelik, Hyjek, Pik, Strozik
pom (skrz) – S.Szymański, Jóżwiak, Mlynski, Rubaszewski, J.Biegański, F.Marchwiński
nap-Turski, Samiec-Talar

UBecja_Forever

No tak Fabiański światowy poziom, wyłącznie w waszych bezmózgich łbach. Oblak, Allison, Handanović, Courtois, Neuer, Lloris, De Gea, Ederson, Szczęsny, Ter Stegen, Leno,…..Fabiański. Rzeczywiście kurwa pasuje jak ulał…

polaris13

Niestety bramkarz może być w danej chwili tylko jeden na placu gry, a liczba topowych klubów jest ograniczona. Można być naprawdę wysokiej klasy golkiperem, ale grać w ledwie przyzwoitej ekipie, czysta statystyka. Akurat Fabiański od wielu lat prezentuje równą, wysoką formę i choć nie wyciągnął zapewne maksa ze swojej kariery(był potencjał na coś więcej), to też nie można powiedzieć, że ją zmarnował i gra w ogony w ogórkowym klubie.

UBecja_Forever

Daj spokój. Bramkarzy z przeciętnych/niezłych europejskich klubów lepszych od Fabiańskiego mógłbym wymieniać do rana. Fabiański od lat wcale nie prezentuje równej wysokiej formy, raz ma lepszą, raz dużo gorszą do tego ostatnio zleciał z ligi. To ma być światowy poziom? Nie róbmy jaj bo zaraz się okaże, że Gikiewicz z 2 Bundesligi to też światowy poziom.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

UBecja_Forever

Tomaszu, bądźmy poważni. Arsenal był tyle lat temu. Przez rok, dwa faktycznie mogła się za nim ciągnąć łatka bramkarskiego pośmiewiska. Nie za nim jednym, ale gdyby jak to niektórzy lubią mówić był tak świetny w Swansea to dawno by go kupił lepszy klub. Spadł z ligi, był do wzięcia za frytki i pofatygował się jedynie West Ham, w którym ma statsy jak w Swansea. Porównywanie go do Llorisa uznam za niesmaczny żart. Fabiański może nieźle grać nogami, ale w rzemiośle czysto bramkarskim w postaci refleksu, skoczności i ogólnej zwinności jest po prostu słaby. Lloris jest zwinny jak kot. Potrafi wyciągać piłki, przy których Fabiański nawet by nie drgnął. Do Szczęsnego też nie ma co go porównywać bo jest zwyczajnie dużo słabszy. Szczęsny też to ma – świetny refleks. To jest najważniejsza rzecz u bramkarza, nie żadne wyjścia na przedpolu i nie żadna gra nogami. Między słupkami ma być kotem, ma umieć się wyciągnąć jak struna i reagować błyskawicznie. Nie zapominaj, że Szczęsny był dokładnie w tym samym miejscu co Fabian, do tego nawet w tym samym klubie. Też zawalał, też został skreślony. Tylko, że on miał dużo wyższe umiejętności. Jeżeli chcesz wierzyć, że to równorzędni bramkarze, a to że Szczęsny wylądował najpierw w jednym z najlepszych klubów ligi włoskiej, a chwilę później został zastępcą jednego z najlepszych bramkarzy w historii w jednym z najlepszych klubów na świecie, a nie np w jakimś Crystal Palace, czy innym Southampton, to Twoja sprawa. Podobnie jak Lloris ma nieporównywalnie wyższe umiejętności. Za solidność(w przypadku Fabiana dość domniemaną bo jednak te kilka wpadek na sezon zaliczał co roku) nie biorą do dużych, dobrych klubów. Tam się bierze takich, którzy mają w sobie coś z geniuszu i potrafią to udowodnić na boisku.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Synek usiadz i na spokojnie przesledz kariere nie jakuego van der Saara. Szczegolnie ostatnia dekade.
Fabian klasy swiatowej bramkarzem nie byl i nie bedzie, natomiast dobrym byl i jest.

UBecja_Forever

No tak, Kamiński uważany za jednego z najlepszych bramkarzy w lidze japońskiej, stabilny, zawsze dający coś ekstra swojej drużynie jest be i w ogóle to niepoważne go powoływać, ale już Mierzejewski ze średniaka ligi chińskiej albo grający w lidze australijskiej to już hurrr dlaczego go nie powołujecie durr!

Bartek12
Deceuninck Quick-Step

Z jednej prostej przyczyny- na bramce mamy bardzo duży komfort, podczas gdy na skrzydłach nie mamy praktycznie żadnej alternatywy dla Grosickiego i Błaszczykowskiego, którzy nie są w stanie grać przez 90 minut (zresztą Grosik potwierdził to na Twitterze)

Travis

Majecki o którego martwi się Jacuś Placuś?

Raducioiu

Szukanie na siłę problemów.
Wyjmijcie z tej drużyny Lewandowskiego i wszystko w temacie.
Dywizja C.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Optymista widze 😉

pejsbuk

Otóż to, otóż to. Jeszcze Boniek mu przeszkadza wstawiając na trenerów ten chwast.

—–
Dywizja? A batalion to nie za dużo?

Laguna

Czyli podobnie jak w obecnym dziennikarstwie sportowym. Jest kilku dobrych, potem długo nic.

dbnpk

Postawiliście na równi Grabarę i Bułkę, jednak to Bułka jest już level wyżej. Pokazały to przygotowania przedsezonowe. Również w meczu pucharu ligi, gdy do bramki wskoczył zmiennik Caballero, to Bułka usiadł na ławce. Niby szczegół, ale świadczy o tym, że jest bramkarzem numer trzy.

pep pep

Grabara ma dużo wyższe umiejętności od Bułki, który to mz to też poziom niżej od Majeckiego

zalgon
CSKA Legia

a pamietacie jak wrabel byl polskim nełerem?

DarkTalon

Weszło chyba jakis temat zastepczy wrzuciło (żeby wujek Jurek miał chwile wytchnienia od krytyki?) bo akurat z obsadą bramki nie było , nie ma i wszystko wskazuje na to że nie bedzie również w przyszłości problemu. Nawet obecni bramkarze mają wiele lat grania przed sobą. Mamy za to problemy na pozycjach w polu.

kubbak92
Chelsea

Szczęsny, Fabian i Skorupski to obsada bramki na wieeeele lat, oni mogą grać do 35, a nawet i dłużej. Warto przyjrzeć się karierze Naszych byłych Kanonierów. Oni stosunkowo długo się przebijali na ten najwyższy poziom. Bułka czy Garbara to potencjał który może zaprocentować, zwłaszcza w perspektywie 5/6 lat. A dodatkowo skreślanie Drągowskiego to chyba spory błąd, musi tylko wyrwać się z Fiorentiny. Loska mnie nie przekonuje, ja bym w nim nie upatrywał następcy.

Czy nie większym problemem od przyszłych problemów, nie są deficyty aktualne? Brakuje obrońców, pomocników i skrzydłowych… Zwłaszcza defensorów, tam nawet trudno dopatrzeć się nadziei…

pejsbuk

No tak malarze lawki maluja

wpDiscuz