post Avatar

Opublikowane 15.10.2018 18:28 przez

redakcja

– W pewnym momencie przestał grać syn wiceprezesa, który żył historią, kiedy występował w Górniku Zabrze. Jednak na teraz nie był w stanie dać rady w pierwszej lidze ze swoimi umiejętnościami. Czekałem na moment, kiedy to się na mnie odbije i dzisiaj się odbiło. Uważam, że robiliśmy wyniki, ale miano do mnie pretensje o tę jedną osobę – mówił w audycji Pierwszoligowiec u Samuela Szczygielskiego i Andrzeja Iwana rozżalony Mirosław Hajdo, który został dziś zwolniony z Garbarni Kraków. Pracował tam cztery lata, awansował z klubem najpierw do drugiej, a potem do pierwszej ligi. Jasne, dziś jego zespół jest ostatni w tabeli na zapleczu, ale to bezpiecznego miejsca traci tylko 3 punkty. Decyzję o rozstaniu trudno zrozumieć. I piłkarzom, i trenerowi. W sumie każdemu, kto ma trochę oleju w głowie.

Jesteśmy zaskoczeni pana zwolnieniem, ale to też przykład na to, że gdy pracuje się ponad stan, często rządzący w polskich klubach tego nie doceniają, chcą więcej i więcej. Nie wiemy, czego władze oczekiwały po Garbarni w pierwszej lidze.

Tak jak mówicie: coś osiągnęliśmy, mając takie możliwości, a nie inne. Sytuacja punktowa nas jednak nie broni i decyzja klubu dla niektórych jest zrozumiała. Niemniej uważam, że ci chłopcy, którzy nagle przeskoczyli na poziom pierwszoligowy, później graliby lepiej i te punkty byśmy zdobywali. Myślę, że mielibyśmy ich dużo, dużo więcej niż dzisiaj.

Trudno nie docenić pana roboty, już dostawaliśmy telefony od osób, które rywalizowały z Garbarnią w lidze i też są tą decyzją o zwolnieniu zaskoczeni. Czego tam się spodziewano, że Garbarnia będzie walczyła o kolejny awans?

Powiem wprost: w pewnym momencie przestał grać syn wiceprezesa, który żył historią, kiedy występował w Górniku Zabrze. Jednak na teraz nie był w stanie dać rady w pierwszej lidze ze swoimi umiejętnościami. Czekałem na moment, kiedy to się na mnie odbije i dzisiaj się odbiło. Uważam, że robiliśmy wyniki, ale miano do mnie pretensje o tę jedną osobę.

Zakulisowe gierki odegrały swoją rolę?

Zdecydowanie tak. Już w piątek dostawałem telefony, że syn wiceprezesa zapowiadał moje zwolnienie, twierdząc, że mój następca już jest. Zawodnicy po meczu rezerw w sobotę też mówili mi, że on mówi o zmianach. Z kolei sam wiceprezes opowiadał, patrząc mi prosto w oczy, że to jest niemożliwe. A jednak to chłopaki i ludzie wokół klubu mieli rację.

Jeśli chodzi o Marcina Siedlarza, bo tak nazywa się wspomniany syn wiceprezesa, to pan dostawał sygnały, że on powinien grać ze względu na to, kto jest jego ojcem?

Wychodzę z założenia, że każdy trener musi umieć spojrzeć zawodnikom prosto w oczy i podać rękę. Ja nie mógłbym tego zrobić, gdybym działał wbrew sytuacji. Nie chcę tego komentować. My, sztab trenerski i zespół, wiemy dokładnie, o co chodzi.

Zawodnicy przekazywali panu słowa syna wiceprezesa w sobotę, a od władz o zwolnieniu dowiedział się pan dopiero dzisiaj?

Tak. Mieliśmy odbyć dwa treningi, ale tego popołudniowego już nie poprowadziłem, bo dowiedziałem się od wiceprezesa, że kończę współpracę z Garbarnią.

Siedlarz nie zagrał w tym sezonie prawie w ogóle, bo tylko pięć minut, więc to był dla niego główny kłopot?

Być może. W tamtym sezonie nie grał ostatnich dziewięciu czy dziesięciu meczów. Trudno było mi sadzać na ławkę chłopaków, którzy zrobili awans. Cóż, życie.

Byliście fajnym, zgranym zespołem, a tu się okazuje, że jest w szatni intruz.

Stworzyliśmy fajną grupę, ale nie ma nikogo ważniejszego od klubu. Ani piłkarza, ani trenera. Dziś z chłopakami z mojego zespołu rozmawiałem, życzę im, by szli w górę tabeli. Ciężką pracą mogą osiągnąć coś więcej, niż mają do tej pory. Cieszę się, że więcej miałem przyjemnych chwil. Na pewno z podniesioną głową będę mógł każdemu podać ręką.

Pan swoją robotę wykonał świetnie robiąc dwa awanse, a nie każdy może to o sobie powiedzieć, patrząc na pion finansowo-sportowy w Garbarni.

Ja mam absolutne uznanie do swoich chłopaków, którzy dwa lata z rzędu zrobili awanse i nie chcę się wypowiadać na temat czy miałem słabych zawodników, czy dobrych. Zostawiali serce na boisku i chcieli, by było dobrze. Natomiast myśmy przez cztery lata nie byli na żadnym zgrupowaniu, nie mieliśmy szans, by pojechać gdzieś na trzy dni. Cóż, teraz jest, jak jest, przyjmuję to z pokorą i zobaczymy, co będzie dalej.

Garbarnia ma tylko trzy punkty do bezpiecznej strefy. Nie ma tragedii. Pan i piłkarze na pewno wierzyli, że to jest do wyciągnięcia.

Jakbyście panowie przeanalizowali nasze sezony, to nawet awansując z drugiej ligi do pierwszej, mieliśmy 11 meczów bez wygranej. Chłopaki doskonale wiedzieli, że ten sam moment może nadejść teraz, który nas odbije od dna i pójdziemy w górę. Przez te cztery lata nie było tak, że graliśmy ciągiem dobrze i zawsze było wszystko super. Nie, zaczynaliśmy od małego dołka, potem wychodziliśmy na prostą. Nie było symptomów, że teraz miałoby być inaczej. Ale tak jak mówię: na dzisiaj jesteśmy tu, gdzie jesteśmy i to jest fakt.

Fakt, że punktów mogło być więcej. Niewykorzystane rzuty karne, samobójcze bramki. Jednak wyniki nie mogły przyjść szybko, działacze są w gorącej wodzie kąpani. Tej ligi trzeba się też nauczyć.

Trzeba wziąć pod uwagę, że my jesteśmy jedynym amatorskim zespołem w lidze, bo większość chłopaków pracuje. Nasz budżet jest skromny i trzeba było to układać, by funkcjonowało. Trzeba też wiedzieć, że kiedy awansowaliśmy, to zespół tworzyło 13-14 piłkarzy maksymalnie wyeksploatowanych. To nie jest samochód, gdzie, gdy paliwo się skończy, wlejemy nowe i jedziemy dalej 190 kilometrów na godzinę. Piłkarze byli wypruci, wspierani środkami – jak najbardziej dozwolonymi – by wypocząć i być w gotowości.

A propos tej gotowości, motywacja do meczu jest trudna, gdy czuć, że nie ma wsparcia.

Prawda jest taka, że żaden prezes i zarząd nie pomoże trenerowi. Trenerowi może pomóc tylko zespół. Myśmy nigdy nie mieli większego wsparcia. Wiceprezes ostatnio w szatni był chyba w marcu 2018, a może nawet wcześniej. Tutaj nikt z zespołem nie rozmawiał, dopóki rada drużyna nie poszła rozmawiać z wiceprezesami. W sumie może ze dwa razy wiceprezes sam wszedł do szatni, by wysłuchać drużyny.

Od kiedy czuł pan to kopanie dołków?

Nie chciałbym tego tak nazywać. Pewne problemy możne ze sobą powiązać, powiedzieć, że to była gra nie fair. Ale nie chcę szukać takich odpowiedzi. Jest, jak jest. Jedno jest pewne: miałem wielkie przekonanie, że mogło być lepiej.

Tak szczerze: rozumie pan to zwolnienie? Bo my mam z nim problem.

Mam taki sam problem, jak wy. Jednak muszę to przyjąć, to są moi pracodawcy i cóż mogę więcej powiedzieć.

*

Niestety, ale ta historia pokazuje wiele zła, które wciąż jest obecne w polskiej piłce. Po pierwsze widzimy trenera, który dysponując bardzo skromnymi środkami, robi wynik ponad stan, a gdy realia zaczynają go przyciskać, daje się mu kopa w dupę. Po drugie widzimy piłkarza, który jest mierny, ale mając do dyspozycji odpowiednie plecy, korzysta z nich, licząc, że zmiana szkoleniowca pomoże mu zmienić swoją sytuację w klubie. Innymi słowy, ocieramy się tu o patologię.

Garbarnia wygrała w tym sezonie ledwie dwa mecze ligowe, ale ma tylko trzy oczka straty do bezpiecznego Bruk-Betu, więc Hajdo z zespołem mieli pełne prawo wierzyć, że uda się im to wyciągnąć. Poza tym, nawet jeśli ta Garbarnia z Hajdą spadłaby z ligi, to co by się stało? Zespół i tak wykręcił lepszy wynik, niż ktokolwiek mógł się po nim spodziewać. No, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia i być może w Krakowie chcieli mieć bezpieczne miejsce w środku tabeli. Jednocześnie zapominając o swojej – mówiąc eufemistycznie – przeciętnej organizacji. Czyli to już nie jest apetyt, a obżarstwo.

W każdym razie: Hajdę zastąpił Bogusław Pietrzak. Trener, który ostatnio seniorów prowadził 10 lat temu. Najwyraźniej będzie musiał awansować do ekstraklasy, wygrać Wielkiego Szlema i dorzucić Turniej Czterech Skoczni. Wszystko z synem wiceprezesa w składzie. Wtedy będzie bezpieczny.

Fot. 400mm.pl

Opublikowane 15.10.2018 18:28 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 23
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Travis
Travis

Bobo Pietrzak wraca na karuzele, niezła nowina

HWDP
HWDP

Dokładnie tak! A dowody kiedy będą?

pejsbuk
pejsbuk

Kto to napisal?
Podpis autora!

kaczka
kaczka

Jak w Polskiej piłce czy klubowej czy reprezentacyjnej jak ludzie zarządzający podejmują niezrozumiałe decyzje. Ok może wyników nie osiągają rewelacyjnych inaczej by nie byli na ostatnim miejscu ale z takim zapleczem i wykonawcami ciężko żeby walczyli o trzeci awans, jeszcze biorąc pod uwagę że niektórzy pracują co w pierwszej lidze jest rzadko spotykanym zjawiskiem, ale oglądałem 2 czy 3 mecze w tym sezonie Garbarni i widać że chłopaki się starają może brakuje umiejętności ale walczą mieli dobre momenty w meczu z Rakowem. Szkoda że zamiast patrzeć na dobro całego zespołu patrzą na syna wiceprezesa swoją drogą wielki niespełniony talent. Polska piłko kto Cię wybawi, bo co tu się wyprawia nie jest normalne.
Swoją drogą mieli teraz mecz przełożony wiec 2 tygodnie przerwy więc do zmiany trenera mogło dojść wcześniej, żeby nowy trener poznał lepiej drużynę.

Irasiad72
Irasiad72

Następnych popierdoliło po awansie…. syndrom tych chłopków z Niecieczy…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kierowniku
Kierowniku

Chlopek z Niecieczy ogrywający Legię, to wciąż chlopek z Niecieczy, tylko z lepszymi statystykami.

JesusChristPose
JesusChristPose

Zastanawiam się właśnie, ilu w Legii jest chłopakami z Warszawy… Mamy w ogóle aktualnie w składzie jakiegoś warszawiaka z urodzenia?

Kierowniku
Kierowniku

Nie spedza mi to snu z powiek.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Też bym Go wyrzucił. Pzecież skład miał na ćwierćfinał CL!

demagog
demagog

Czyli fakty są takie: facet zrobił dwa awansy z niższych lig rok do roku z graczami dla których piłka jest jedynie intratnym hobby a nie zawodem, beniaminek gra na wynajmowanym stadionie, ma kurewsko niski budżet, a mimo to ma nie najgorszą sytuację w tabel. Działaczy tego klubu srogo popierdoliło, mam nadzieję, że trener znajdzie robotę w normalnym klubie, mimo, że go nie znam wygląda na fachowca. Powodzenia.

afekt
afekt

Jak to jest że „klub amatorski” słowa trenera dostaje licencje na grę w profesjonalnej „powiedzmy” 1 lidze?

pep
pep

Czyli co – jak w nba, grać powinni ci co mają hajs? Gdzie tu sport? Wywalczyli awans, to są w I lidze. A, że są klubem amatorskim, czy pół-amatorskim, bo nie stać żeby płacić piłkarzom na tyle, żeby Ci nie musieli pracować. Cóż, bywa.

emsiiik
emsiiik

Ostatni raz Garbarnia grała na zapleczu ekstraklasy w sezonie 1973/74 ale wtedy ówczesna II liga odbywała się w dwóch grupach. Klub osiagnął najlepszy wynik od ponad 40 lat ale mądrzejszy jest synalek trenera – hazardzista, który ma ego na poziomie CR7.

DB23
DB23

Jak zwykle wypowiadają się Ci, którzy pewnie widzieli 1, max 2 mecze Garbarni w tym sezonie. Garbarnie grająca w 2 lidze to zespół grający piłką, oparty głownie na skrzydłach, średnim środku pola, który nadrabiała dobra defensywa i Cabaj w bramce. Widać było pomysł na zespół, zawodnicy wiedzieli co mają grać i dobrze się to wszystko oglądało. Po niespodziewanym awansie trener Hajdo sprowadził do zespołu zawodników, którzy nie mieli by miejsca w podstawowym składzie tej drużyny w 2 lidze, gdyż wtedy Garbarnia miała dwóch młodzieżowców na skrzydłach, którzy ciągnęli za uszy ten zespół (obaj strzelali bramki w barażach z Siedlcami), a którzy wiek młodzieżowca skończyli przed tym sezonem. Tutaj trener Hajdo miał 2 miesiące na sprowadzenie młodzieżowca, który umie biegać i kopnąć prosto po linii, jednak nie zrobił tego co skutkowało tym, iż w każdym meczu Garbarnia wychodziła w 10tkę. W pierwszych meczach faktycznie Brązowym brakowało szczęścia i widać było, że każdy uczy się tej ligi, natomiast decyzje personalne, które podejmował trener Hajdo jednoznacznie wskazywały na to, że się pogubił. Wystawianie w składzie zawodników, którzy widać było na pierwszy rzut oka nie nadają się do gry w 2 lidze, zawodników bez formy (tzw. swoich synków), odesłanie jednego z graczy do rezerw, po czym po 2 tygodniach przywrócenie go do drużyny i zrobienie z niego kapitana, ciągłe rotacje w składzie, przede wszystkim w obronie, wszystkie te błędy spowodowały, iż dla kibica, który chodzi regularnie na mecze Garbarni, dały obraz Hajdy jako szkoleniowca wypalonego, bez dalszego pomysłu na zespół, jak tą drużynę wyciągnąć wyżej w tabeli. Co do Prezesa i jego synka, tutaj całkowicie zgadzam się z trenerem, Siedlarz nie dojeżdżał już na poziomie 2 ligi, nie integruje się z drużyną, nie wspomnę o innych sytuacjach gdzie działa tylko i wyłącznie na szkodę szatni, ego faktycznie na poziomie CR7 a umiejętności na poziomie 0. Piłkarze stworzyli super atmosferę, każdy z każdym w szatni ma bardzo dobry kontakt, także o to jestem spokojny.
Zostaje jeszcze kwestia wyboru trenera, który ostatni raz pracował… 10 lat temu. Nie napawa to za dużym optymizmem i oby nie było jak w przysłowiu: zamienił stryjek, siekierkę na kijek. Jedno jest pewne, wraz z odejściem Hajdy, każdy z zawodników w Garbarni ma czystą kartę, co na pewno u niektórych chłopaków zadziała na plus i na pewno natchnie ich do cięższej pracy.

matek15
matek15

OK. Byłeś na testach tych chłopaków, których ściągnął Hajdo? Może dawali sygnały, że będą wzmocnieniem, a rzeczywistość ich przerosła. Potem facet musiał reagować na bieżąco, a że potencjał nie jest największy to stąd takie wyniki. Ale masz rację sam sobie ich wybrał, więc popełnił błąd. Tyle, że realnie szansa na sprowadzenie kogoś sensownego w ich miejsce pojawiłaby się dopiero zimą. ( Chyba, że pojechałby na safari i tam szukał nowego Mbappe czy Drogby bez kontraktu). On niestety tej szansy nie dostał.
To jest drużyna max na 2 ligę z ograniczonymi funduszami i możliwościami.
Chłop sam sobie zrobił drużynę i pewnie był jednym z powodów super atmosfery. Dlatego kretyńska decyzja zarządu zwłaszcza jeśli podszyta jest promowaniem jakiegoś beztalencia, który 3 razy kopnął piłę prosto pierdylion lat temu.
Ale z całym szacunkiem do tego klubu bo nawet budzi moją sympatię to pewnie spadnie po sezonie z hukiem, a Hajdo znajdzie robotę na tym poziomie. 🙂

P.S. Tak w ogóle to gratuluję umiejętnego korzystania z mózgu temu bystrzakowi „piłkarzowi”. Bo jeśli miałbym takie info od kogoś bliskiego, że trener (który może nawet mi nie odpowiada) ma zostać zwolniony to nie dzwoniłbym/mówił chwalić się o tym kolegom, którzy gościa szanują.

DB23
DB23

Na testach nie byłem, natomiast widziałem sparingi tych chłopaków, których ściągał i delikatnie mówiąc nie błyszczeli, a nawet od razu gołym okiem można było ocenić, że poziomu nie podniosą. Sensownym wzmocnieniem był Dawid Nowak, który widać, że prezentuje odpowiednią jakość na boisku i daje rade w 1 lidze, ale tzw. dział kreacji w Garcy, czyli środek pola, woła o pomstę do nieba, co przekłada się na to iż brakuje mu dogodnych sytuacji do strzelenia bramki. Należało szukać wzmocnień tam gdzie są braki czyli przede wszystkim środek pola, sensowna, doświadczona dziesiątka, która pokierowała by drużyną oraz młodzieżowiec, który nie przeszkadza na boisku. Co do Siedlarza to on nie ma mózgu co doskonale pokazuje jego przeszłość, gdy na kadrę młodzieżową przyjeżdzał z Włoch z talentem większym niż Lewandowski i to on był przed nim do grania a co jest teraz każdy widzi.

matek15
matek15

Widać, że masz dużą wiedzę o tym klubie i tego co dzieje się w Garbarni. Za co szanuję. Ja osobiście obejrzałem jeden mecz w TV z Rakowem i jeden byłem na Wiśle z ciekawości (ten 1 ze Stalą Mielec).
Mieszkam w Krakowie już trochę lat i chciałbym żeby drużynie się wiodło.
Jednak uważam, że nawet jeśli Hajdo się pogubił to powinien dostać szansę wyprowadzenia tego zespołu na prostą.
Ale zobaczymy, może się mylę i Garbarnia się utrzyma czego im życzę.

Co do tego Siedlarza to w zasadzie potwierdziłeś to co napisałem. Normalny i inteligentny gość nie przebimbał by tak potencjału, a nawet jeśli by mu się nie powiodło to nie biegałby po kolegach wieszcząc zmianę trenera. ( Zwłaszcza, że chłop ma 30 lat, nie 20).

DB23
DB23

Stal Mielec akurat zagrała dobry mecz, fajnie przesuwali, wyglądali na mega zorganizowanych i jestem zdziwiony ich miejscem w tabeli, natomiast co do meczu z Rakowem to Raków zagrał bardzo słabo, nie jak na lidera przystało i tutaj wynik mógł być w dwie strony.
Ja byłem za zmianą trenera w klubie, natomiast liczyłem, że przyjdzie ktoś z bardzo dużym doświadczeniem na ławce trenerskiej, ewentualnie młody, ambitny – a tutaj przychodzi 60-letni, bez doświadczenia…. To świadczy tylko o zarządzie i nie zdziwię się jeżeli zrobi się teraz bardzo duży chaos w klubie, niestety.

Terry266
Terry266

Marcin Siedlarz – prawda jest taka, że na chwilę obecną absolutnie nie prezentuje formy i dyspozycji , która pozwalała by mu myśleć o kreowaniu gry 1-ligowej Garbarni . Tak się składa, że dość często uczęszczam na mecze klasy okręgowej (Kraków, Gr. II) w której to występują rezerwy Garbarni i gdzie ostatnio Siedlarz pojawia się na boisku. Widziałem w ostatnich tygodniach dwa jego występy w rezerwach, i na tle pół-amatorskich przeciwników z okręgówki niczym szczególnym się nie wyróżniał, trudno powiedzieć czy wynika to na pewno ze słabej formy czy po prostu z braku odpowiedniego zaangażowania. W meczu z Wieczystą Kraków zszedł z boiska po 20 min (Garbarnia II przegrywała już wtedy 2-0!) , raczej nie wyglądał na kontuzjowanego.
(link do relacji i skrótu z meczu: http://garbarnia.krakow.pl/2018/09/15/v-liga-wieczysta-krakow-garbarnia-ii-21-20-zdjecia-skrot/ )
Z kolei w wygranym meczu z rezerwami Hutnika został zmieniony w 59 min przy stanie 2-3. Po jego zejściu Brązowi odrobili straty i zdołali wygrać 5-3.
Zresztą trudno oczekiwać od Marcina super kondycji i formy sportowej jak często można go spotkać w pewnym lokalu w okolicy Miasteczka Studenckiego, gdzie piwko i papieroski regularnie mu towarzyszą 🙂

Ps. W Wieczystej Kraków można znaleźć ciekawe nazwiska jak na ten poiom rozgrywek.
Mateusz Niechciał – przez kilka sezonów występował w I lidze (GKS Katowice, Sandecja, Okocimski, był nawet w sezonie 12/13 w kadrze ekstraklasowego wówczas Podbeskidzia ale ostatecznie nie zadebiutował w najwyższej klasie rozgrywkowej)

Marcin Makuch – weteran, przez lata filar Hutnika i Sandecji. Zanotował również 2 występy w Ekstraklasie w barwach Cracovii.

Damian Buras – próbuje odbudować swoją karierę po latach zawirowań . Jego losy były opisywane często na Weszło (http://weszlo.com/2016/01/26/zaginal-pilkarz-wisly-krakow/
http://weszlo.com/2017/06/30/pierwszym-razem-wygralem-godzine-piec-tysiecy-myslalem-ze-ruletce-zawojuje-swiat/)

DB23
DB23

oczywiście, że jest za słaby, trener Hajdo juz w 2 lidze odstawiał go od składu, szczegolnie w drugiej rundzie gdzie mieli dobre wyniki gral bardzo mało i słusznie bo widać było, że nawet 2 lidze odstawał zdecydowanie poziomiem, nie mówiąc o zaangażowaniu.

GARCA
GARCA

To co wydarzyło się w GARBARNI świadczy tylko i wyłącznie o skrajnym imbecylizmie i debilizmie wiceprezeska, który myśli że pozjadał wszystkie rozumy i chce na siłę wepchnąć swojego żałosnego synalka do pierwszej drużyny.Ten złodziej,klient lombardów i totalnie zagubiony człowiek powinien zostać wywalony wraz z ojcem z klubu .Nie wiem na co czeka P.Jasiówka chyba że on też już nie ma nic do powiedzenia w sprawach ważnych dla tak zasłużonego klubu.SIEDLARZE WON Z GARBARNI !!!!!!!!!!

mkzg83
mkzg83

a jak to jest, że ten artykuł jest napisany anonimowo ?! proszę nie ukrywać się jeśli snuję się podobne tezy !

Weszło
24.09.2020

Bawarska maszyna się nie zatrzymuje. Bayern z Superpucharem Europy

Mają czego żałować piłkarze Sevilli po meczu o Superpuchar Europy. Bayern Monachium – zespół oczywiście lepszy, jeżeli oceniać pełen przebieg spotkania – był dzisiaj mimo wszystko do ukąszenia i miał całkiem sporo problemów w defensywie. Andaluzyjczykom zabrakło jednak skuteczności w kluczowych momentach, a Bayern takich błędów nie wybacza, o czym przekonał się już choćby Olympique […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Kristopher Vida. Piłkarz dyskretny jak Tesla w godzinach szczytu

Kristopher Vida. Taki piłkarz, kojarzycie? Jeśli nie, to żaden skandal, nawet to rozumiemy. Bo gość jest w Polsce od pół roku i tak naprawdę nie dał nam ani jednego powodu, żeby nie myśleć o nim, jak o meteorycie. Bardzo kosztownym nie tylko ze względu na to, że Piast Gliwice sporo za niego zapłacił. Także dlatego, […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Gra lepsza niż wynik. Piast wypunktowany w Kopenhadze

No cóż, można się było tego spodziewać: Piast Gliwice tegoroczną przygodę z pucharami kończy na meczu z FC Kopenhaga. Mimo to odczuwamy spory niedosyt. Jeśli ktoś spojrzy na suche 0:3, pomyśli sobie, że nie było tematu i Duńczycy naszego przedstawiciela zgnietli. A wcale tak to nie wyglądało.  Dotychczas obowiązywał w tym sezonie następujący podział: Piast […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Nowa miotła nie pozamiatała, ale awans zrobiła

Po meczu z Górnikiem Zabrze i generalnie po niemrawym początku sezonu dało się wyczuć, iż kibice Legii Warszawa obawiają się meczu z kosowską Dritą Gnjilane. Wystarczyło jednak mniej więcej pół godziny tego spotkania, byśmy przekonali się, że równie dobrze można było bać się małej myszy, która błąka się gdzieś po piwnicy. Zasługa nowego szkoleniowca, którym […]
24.09.2020
Bukmacherka
24.09.2020

Obstawianie zakładów dzięki Typerplus.pl będzie teraz dużo prostsze!

Dziś możesz już obstawić każdą dyscyplinę sportową w zakładach bukmacherskich. Nie ma znaczenia, czy jest to piłka nożna, koszykówka, tenis hokej czy któraś z mniej popularnych, jak golf, pesapallo lub krykiet. Coraz większa liczba ludzi decyduje się na urozmaicenie widowiska sportowego poprzez obstawianie go online. To pozwala na przeżywanie jeszcze większych emocji w trakcie meczu. […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Uwaga Łódź i okolice: w piątek na Widzewie zbiórka darów dla ojczyzny Fundambu

Słuchajcie, mamy do was sprawę. W zasadzie to nie my, a wszyscy obywatele Demokratycznej Republiki Konga. Przed nami ogromna (przynajmniej mamy nadzieję, że ogromna) zbiórka darów na rzecz ojczyzny Merveilla Fundambu. Cel jest szczytny, chodzi po prostu o to, żeby pomóc komuś, kto tej pomocy potrzebuje. Dlatego, choć akcję mocno nagłośnili już organizatorzy, jako osoby, […]
24.09.2020
Anglia
24.09.2020

Serbski wojownik chce podbić Premier League. Kluczowy sezon Mitrovicia

„On był źródłem całego niebezpieczeństwa. Cały czas musieliśmy być czujni, a i tak strzelił dwa gole.” Takie słowa z ust Marcelo Bielsy nie zdarzają się codziennie, a już na pewno nie w przypadku każdego piłkarza. Mówi się, że są kluby zbyt dobre na ligowe zaplecze, ale jednocześnie nie na tyle jakościowe, aby utrzymać się w […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

#AleNumer – konkurs z nagrodami – ile bramek strzelą pucharowicze w 5. kolejce?

Uwaga, Weszło razem z Totalizatorem Sportowym rozdaje piłki Ekstraklasy, koszulki klubów, iPhone’a 12, smart watcha od Apple! Rozpoczynamy kolejny sezon z konkursem #AleNumer. Tym razem pytamy o to, ile bramek w 5. kolejce Ekstraklasy strzelą kluby reprezentujące nas w pucharach. Jak grać? Rywalizujemy na naszych social mediach. Pod naszymi wpisami na Twitterze lub Facebooku odpowiadacie […]
24.09.2020
Hiszpania
24.09.2020

Legenda się żegna. Luis Suarez przechodzi do Atletico

Sześć sezonów. 198 bramek. 97 asyst. Oszałamiające 59 trafień w 53 meczach sezonu 15/16. Element – bez cienia przesady – jednego z najbardziej ekscytujących ofensywnych tridente w historii futbolu, które tworzył razem z Messim i Neymarem. Cztery mistrzostwa Hiszpanii, cztery Copa del Rey. Jedna wygrana Liga Mistrzów. Nie będzie już Luisa Suareza w barwach Barcelony. […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Lewandowski z kolejnym pucharem? Bayern faworytem meczu o Superpuchar

Bayern, czyli giganci europejskiej piłki w 2020 roku, stoją przed szansą powiększenia gabloty. O co? O Superpuchar UEFA, a takich ciekawostek w Monachium zbyt wiele nie mają. Jeśli Bawarczycy ograją Sevillę, zatriumfują w tych rozgrywkach dopiero po raz drugi w historii. Ale lepszy rydz niż nic. Typujemy, że Robert Lewandowski odhaczy kolejne zadanie na liście. […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Nowy trener, nowy Michał Karbownik, który zostanie w Legii?

Czy Czesław Michniewicz odmieni Legię Warszawa i w jaki sposób to zrobi? Te pytania od jakichś trzech dni zadają sobie wszyscy ludzie, którzy obserwują polską piłkę klubową. Niedługo odkrywane będą kolejne karty. Coś powie nam dzisiejszy mecz z Dritą Gnjilane, choć oczywiście nie zakładamy, że po takim czasie ręka nowego szkoleniowca będzie bić po oczach, […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Dlaczego Piast nie jest skazany na pożarcie?

Nie ulega wątpliwości, że z trójki naszych pucharowiczów Piast w III rundzie eliminacji Ligi Europy wylosował zdecydowanie najgorzej. Jeśli przejdzie FC Kopenhaga, będzie to już coś naprawdę dużego dla polskiej piłki w jej obecnym położeniu, zwłaszcza że dopiero co w poniedziałek gliwiczanie rozgrywali mecz ligowy i zaraz musieli jechać do Danii. Gospodarze są wyraźnym faworytem, […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Piast pomści Lechię i odpłaci się Wilczkowi?

Tak się dziwnie składa, że w obecnej edycji pucharów świetnie idzie nam odpłacanie się rywalom. Malmoe powiozło Cracovię, to Lech odprawił Hammarby. Omonia wygrała z Legią, to Lech ograł Apollon. Co wy na to, żeby skompletować hattricka i dać pstryczka w nos Duńczykom i Kamilowi Wilczkowi? Polak cieszył się z losu i bardzo chce powtórzyć […]
24.09.2020
Blogi i felietony
24.09.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Dani Ramirez zaczynał polską przygodę od Stomilu Olsztyn i polecam pochylić się nad tym przypadkiem. Bowiem Dani Ramirez grał w Stomilu źle. Nikt za nim nie płakał, gdy odchodził. Miał tylko przebłyski. Nawet wiosenne wyniki: z Ramirezem w pierwszym składzie Stomil nie wygrał ani jednego meczu, a wręcz stoczył się na dno tabeli. Ramirez wylądował […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Powieźć Drite, awansować do fazy grupowej. Prosta misja Legii

W takich meczach jak starcie Legii Warszawa z Dritą zwykle mówi się, że zaczynamy liczyć wynik od 3:0 dla faworyta.A że faworytem jest mistrz Polski, to specjalnie nas taka wróżba nie dziwi.My jednak postaramy się was przekonać, że warto zacząć liczyć wcześniej.Choćby dlatego, że w eWinner znajdziemy kilka atrakcyjnych typów na to spotkanie.Sprawdźcie nasze podpowiedzi! […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

7 powodów, dla których warto rzucić okiem na mecz o Superpuchar Europy

Lech Poznań swoim wczorajszym zwycięstwem na Cyprze narobił nam apetytu na kolejne sukcesy polskich klubów w eliminacjach do Ligi Europy. Dziś koncentrujemy zatem uwagę przede wszystkim na meczach Piasta Gliwice i Legii Warszawa. Ale na tym piłkarskie emocje dla polskich kibiców się wcale nie kończą. O 21:00 Bayern Monachium zmierzy się bowiem z Sevillą FC […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

20 szybkich ciekawostek o FC Kopenhaga

Piast Gliwice zmierzy się dziś z FC Kopenhagą. Faworytem nie jest – delikatnie mówiąc. Zapraszamy na 20 szybkich ciekawostek o rywalu gliwiczan. 1. Pewnie nie wiedzieliście – w FC Kopenhadze gra Kamil Wilczek, bohater najbardziej kontrowersyjnego transferu w duńskiej piłce tego lata. Media społecznościowe piłkarza zalała fala obraźliwych wpisów, nawet nie wszyscy kibice FCK byli […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

PRASA. Lech silniejszy od Bogów, Wilczek chciał trafić na Piasta, Drita przyjechała po awans

O czym dziś piszą w gazetach? Głównie o Lechu, Legii oraz Piaście, czyli bez zaskoczenia. Mamy m.in. dwie rozmowy z Kamilem Wilczkiem, który bardzo się ucieszył na wieść, że zagra przeciwko gliwiczanom. – Bardzo! Obserwowałem losowanie i po cichu na to liczyłem. Dla mnie to podróż sentymentalna, choć sentymentów na boisku nie będzie. Fajnie jednak […]
24.09.2020