Jedyny piłkarz, u którego brak gry w klubie nie jest dyskwalifikujący?
Weszło

Jedyny piłkarz, u którego brak gry w klubie nie jest dyskwalifikujący?

Kuba Błaszczykowski to piłkarz, który w reprezentacyjnej koszulce jest gwarantem jednego – zawsze pozostawi serce na boisku. Nie będzie człapał, nie będzie oszczędzał się na kolejny mecz (ha, ha), tylko niezależnie od sytuacji zawsze da z siebie wszystko. Jeżeli dodamy do tego jego umiejętności, którymi przewyższa większość reprezentacyjnych kolegów, wyjdzie piłkarz w każdych okolicznościach tej reprezentacji potrzebny. Czy to akurat gra w klubie (co niestety stanowi rzadkość), czy siedzi na ławie (jak jest zazwyczaj).

Być może to już mocno wyświechtany argument, ale podczas Euro 2016 Kuba definitywnie udowodnił, że gra w klubie i gra w reprezentacji to w jego przypadku dwie zupełnie oddzielne kwestie. W Fiorentinie niemal nie powąchał murawy, a w reprezentacji był naszym najlepszym piłkarzem i to podczas najlepszego dla nas turnieju od dekad. Tak jak kiedyś mieliśmy piłkarzy pokroju Krzysztofa Warzychy, którzy dawali radę w klubie i znikali w drużynie narodowej, tak dziś mamy przypadek odwrotny. Dla Błaszczykowskiego kariera klubowa to od dłuższego czasu pasmo mniejszych lub większych niepowodzeń, ale w reprezentacji od dłuższego czasu daje radę. I tak też było wczoraj, kiedy wśród naszych był najlepszy na placu.

Zresztą przypadków w stylu Warzychy nie trzeba szukać w zamierzchłej przeszłości. Mamy w kadrze choćby Karola Linettego, który świetnie radzi sobie w Serie A i który zupełnie nie potrafi przełożyć tego na reprezentację. Aż chciałoby się zapytać, co nam po klubowych dokonaniach Karola, skoro kadra nie ma z nich żadnego pożytku? I na podobnej zasadzie można zapytać o Błaszczykowskiego – dlaczego w jego kontekście ciągle wyciąga się grę w klubie (a raczej jej brak), skoro także nie ma ona większego przełożenia na kadrę?

Czy ktoś z pełnym przekonaniem może stwierdzić, że w ostatnich latach w drużynie narodowej lepiej od Błaszczykowskiego gra chociażby Piotr Zieliński, któremu wróży się piękną klubową karierę? Spoglądając na nasze noty ze eliminacje do mundialu – cztery razy wyżej oceniliśmy Kubę, trzy razy Ziela i trzy razy był remis. Mundial? Błaszczykowski rozegrał ledwie 45 minut, a Zieliński był tragiczny. Liga Narodów? Z Włochami znacznie lepszy był Piotrek, a z Portugalią Kuba. Innymi słowy, tak jak wektory obu zawodników w piłce klubowej mają zupełnie przeciwny zwrot, tak w kadrze obaj prezentują bardzo podobny poziom. Jeden wciąż nie do końca umie pokazać nieprzeciętne umiejętności z orzełkiem na piersi, drugi na odwrót, uporczywie nie chce potwierdzić słów krytyków, że już się do reprezentacji nie nadaje.

Nie twierdzimy, że Kuba we wczorajszym meczu coś definitywnie udowodnił, że się przełamał czy zamknął usta wszystkim niedowiarkom. Rzecz jasna strzelił fantastyczną bramkę, choć równie dobrze sędzia mógł pokazać aut, a o całej akcji nikt by dziś nie pamiętał. W końcówce meczu Błaszczykowski był bezradny jak cała reszta. Portugalczycy po prostu zabrali nam piłkę i nie pozwolili zbliżyć się do własnej bramki. Fakty są jednak takie, że Kuba był jedynym gościem, który potrafił dać tej drużynie impuls przy bardzo niekorzystnym wyniku i dzięki któremu mogliśmy się łudzić do ostatnich sekund, że uda się urwać rywalowi punkt. Był jedynym, który potrafił pokazać charakter i sprawić, by pewnemu siebie przeciwnikowi nieco zadrżało serce. Jak na naszą reprezentację we wczorajszym meczu to już naprawdę wiele.

Jakkolwiek spojrzeć, Kuba to swego rodzaju fenomen. Gdyby taka przerwa w grze w klubie tyczyła się każdego innego piłkarza naszej drużyny, prawdopodobnie na boisku oglądalibyśmy cień zawodnika. Tymczasem Błaszczykowski potrafi się przygotować fizycznie bez rytmu meczowego – o czym wielokrotnie wspominał też Jerzy Brzęczek – a także, na bazie swoich cech wolicjonalnych, potrafi wydobyć na boisku swoje ponadprzeciętne w naszych warunkach umiejętności.

Gdybyśmy jeszcze mieli na skrzydłach jakichś kozaków, którym Kuba – bazując na rodzinnych relacjach z selekcjonerem – odbierałby miejsce… Problem jednak jest tego typu, że nie mamy żadnych alternatyw i to w kontekście obu skrzydeł. Jest Kamil Grosicki, który ma podobne problemy co Błaszczykowski. Jest Rafał Kurzawa, który wczoraj pięknie zademonstrował nam wszystkie swoje ograniczenia na skrzydle. Można też sięgnąć po posiłki z ekstraklasy, tyle że nawet w niej nie ma piłkarza, który na tej pozycji by się wyróżniał. Z obecnych kadrowiczów opcję rezerwową stanowią Makuszewski (w całym roku rozegrał o jakieś 400 ligowych minut więcej niż Kuba) czy Frankowski (w tym sezonie w 2 meczach Jagiellonii potrafił wypracowywać gole lub asysty, a w 11 nie potrafił). A w takich okolicznościach czepianie się Błaszczykowskiego w kadrze traci jakikolwiek sens.

Ogólnie krytyka tego piłkarza jest dosyć niezrozumiała. Wiadomo, że lepiej by było, gdyby grał w klubie na co dzień, ale też wtedy byłby pierwszym po Lewandowskim, od którego selekcjoner zaczynałby wyczytywanie składu w szatni. Jasne też, że Kuba nie jest robotem i że brak rytmu meczowego w jakimś stopniu musi się na nim odbijać. Raz uda mu się pokonać swoje problemy (jak wczoraj), a raz nie (jak we Włoszech). Ale i tak częstotliwość poprawnych występów w kadrze bez gry w klubie jest u niego zaskakująco wysoka.

Ogólnie więc Błaszczykowski to piłkarz, który ma jakość, ma charakter i ambicję oraz ma niespotykaną umiejętność zagrania dobrego meczu w kadrze bez grania w klubie. Rzecz jasna to ostatnie udaje mu się raz na jakiś czas, ale… Wydaje się, że to i tak daje większą nadzieję na przyzwoity występ na skrzydle, niż skorzystanie ze znajdujących się w swojej optymalnej formie Makuszewskiego, Frankowskiego czy nawet Kurzawy.

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (16)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
MARCIN1983

Boniek to cwany lis, zatrudnienie Brzęczka to było dobre posunięcie. Brzęczek to typ kolesia którym można manipulować. Gdy było zamieszanie z Bielicą Poznaniu, przebąkiwano o zatrudnienu Brzęczka w Lechu, pomyślałem tylko nie on, koleś bez wyrazu, bez cohones który miał troszkę szczęsccia w Płocku, Waldek King był zdolniejszy. Teraz jeszcze próbuje odbudować forme Kuby- już powinien podziękować reprezentacji.

derlis

Ta, i też jedyny którego omija hejt wśród januszy, bo kiedyś powiedział że za dużo zarabia i ogólnie się udziela tu i ówdzie pomagając innym, bo przecież jak masz dużo kasy to musisz to robić żeby ci januszek nie zazdrościł, i, co ważniejsze, żeby dzięki temu sam nie musiał pomagać XD

zuy_pan

Przecież janusze mu do teraz wypominają wypowiedź o biletach z 2012

OrtalionowyRycerz

Januszowstem jest atakowanie (nie mylić z krytyką) tak zasłużonej dla polskiej reprezentacji postaci, która obecnie ma nieco gorszy okres w karierze, mimo którego nadal potrafi się przysłużyć kadrze.

Spektakularny

Dopiero co wszyscy twierdzili, że Kuba nie nadaje się już OD DŁUGIEGO czasu na reprezentację. I właściwie to zawsze był przeceniany

sport

Technicznie jest w trójce najlepszych aktualnie grających Polaków, tylko że już nie ma depnięcia. stąd się nadaję co najwyżej na ostatnie 10 minut. Co się dzieje z Wszołkiem? Jóźwiaka warto powołać. Są skrzydłowi tylko trzeba chcieć poszukać i się nie bać testować. Miało być nowe rozdanie a po prostu wrócił nowe.

polaris13

U Wszołka różnie z miejscem w 11, nie gwarantuje liczb, w reprezentacji mało razy dobrze się pokazywał. Jednak w obliczu takiej biedy na skrzydłach, chyba powinien dostać powołanie(?).
Dokładnie, niestety selekcjoner ma wąski horyzont…

OrtalionowyRycerz

Błaszczykowski wciąż może być przydatny dla kadry, ale faktycznie selekcjoner powinien zacząć szukać jakichś alternatyw, Jóźwiak i Wszołek to nie są nazwiska które w chwili obecnej mogłyby budzić grozę wśród rywali naszej reprezentacji, aczkolwiek wybór nie jest zbyt duży, a przy obecnej formie Kuby myślę że są to już gracze zdolni do konkurowania z nim.

egzekutor_77
Pogoń Szczecin

Rzadko to tutaj piszę (właściwie chyba kurwa nigdy nie napisałem 😀 ), ale artykuł w punkt… dopóki Błaszczowi nie upierdolą na boisku nogi, dopóty będzie on wartością dodaną naszej Reprezentacji… i bardzo słuszna uwaga:
„…Gdybyśmy jeszcze mieli na skrzydłach jakichś kozaków, którym Kuba – bazując na rodzinnych relacjach z selekcjonerem – odbierałby miejsce… „ …NIE MAMY TAKICH KURWA !!! I pewnie długo mieć nie będziemy… aczkolwiek przydałby się teraz choć jeden taki do grania 70’, a na ostatnie 20’ Kuba… byłoby perfect!

kibic sukcesu

Tak, zwłaszcza w niedawnym meczu z Włochami i tym towarzyskim z kimś tam był wartością dodaną.

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

Nie jest bo co? Bo bramkę strzelił?
Ja pierdzielę….
Nie, nie nadaje się do kadry jeżeli nie gra w klubie.Koniec kropka.
Bramkę strzelił i niektórzy odlatują.Zaraz wyjdzie z pierwszym składzie, gówno zagra i znowu ci co go teraz chwalą, to będą narzekali.

egzekutor_77
Pogoń Szczecin

Jak cię lubię, tak przestań srać żarem techno :) IMHO – na obecną chwilę Kuba grać w 1 składzie raczej nie powinien (aczkolwiek ni chuja nie widzę 100% alternatywy, że tak tak, ten gościu to jest to i powinien… no nie widzę i chuj :) ), ale nawet jak w tym Wolfsburgu grać nie będzie, to na 20-30min jest na ten moment idealny… niezależnie od rywala… swoje zawsze w tym czasie zagra, nie obsra się i nie wypierdoli o własne nogi w stresującym momencie… No, przynajmniej z obecnie dostępnych, daje na to największą nadzieję !!!

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

Ale to jest żałosne.Niedawno chłop zrobił karnego dla Włochów.Masa pomyj została na niego wylana.Brzęczek wyleciał że jeżeli ktoß w klubie nie będzie grał to nie będzie powoływany, a na Portugalię i Włochy Kubusia powołał.
Strzelił bramkę i już wszystkim nagle pasuje.Jakby nie strzelił to by nie było tego artykułu, a teraz artykuł jakby był jakimś naszym bohaterem bo bramkę strzelił i dlatego ma grać nadal w kadrze…… No ludzie litości.
Na Włochy po bramce i tym jakim składem zagraliśmy z Portugalią, założę się że na Włochy Kuba wyjdzie w pierwszym składzie bo BRAMKĘ strzelił!
Za miesiąc znowu będziemy grać i zapewne Kuba w klubie znowu będzie ławę albo trybuny grzać i Kubuś dostanie powołanie bo on BRAMKĘ PORTUGALI STRZELIŁ!
Równie dobrze niech Piszczka poproszą aby wznowił karierę reprezentacyjną bo na 20-30 minut się nada wyśmienicie ¯_(ツ)_/¯
No co to za idiotyczna logika?

egzekutor_77
Pogoń Szczecin

Aaa, to sorry.. ja pomyj na Błaszcza nie wylewałem, zdanie mam swoje j/w i go nie zmieniam :>

krytyk_uliczny

weszło-pojebało was z tymi testami???

FC Bazuka Bolencin

To nie do końca jest kwestia „braku gry w klubie”. Błaszczykowski jest po prostu przykładem, ile wciąż charakter i „jaja” znaczą w futbolu. A patrząc na obecne młode pizdeczki-gwiazdeczki będzie to postępowało. I taki Kuba jak go wujek Brzęczek powoła w wieku 37 lat, jeszcze nie raz bardziej powalczy niż młode gwiazdorki.

wpDiscuz