Fatalny mecz Chorwacji z Anglią. Dzięki za taką Ligę Narodów
Weszło

Fatalny mecz Chorwacji z Anglią. Dzięki za taką Ligę Narodów

Mecz Chorwacji z Anglią zapowiadano jako rewanż za półfinał rozgrywanego w czerwcu i lipcu mundialu. A skoro tak, to można było zakładać, że Anglicy, którzy wówczas zeszli z boiska pokonani, będą chcieli coś udowodnić, natomiast Chorwaci spróbują potwierdzić, że nadal są po prostu lepszą druzyną. Niestety na świecącym pustkami stadionie w Rijece stężenie chęci, motywacji i zaangażowania przez bite 90 minut oscylowało na poziomie bliskim zera. Słowem – nie działo się praktycznie nic. 

Nie ma się bowiem co czarować – obie reprezentacje potraktowały to spotkanie jak nikomu niepotrzebny sparing. Piłkarze postanowili więc, że trochę sobie potruchtają, raz na jakiś czas któryś puści się w stronę piłki sprintem, może czasem odda się strzał i tyle. Dramatycznie oglądało się zwłaszcza pierwszą połowę, w której z gry udało się sklecić raptem jedną w miarę sensowną akcję. Dokonali tego Chorwaci, rozklepując w 36. minucie bierną angielską obronę, ale dobrej centry Josipa Pivaricia nie potrafił wykorzystać Andrej Kramarić, który posłał słaby strzał prosto w ręce Jordana Pickforda.

Podopieczni Garetha Southgate’a odpowiedzili tuż przed przerwą. Z rzutu rożnego piłkę na krótki słupek wrzucił Jordan Henderson, chorwackim defensorom urwał się Eric Dier, lecz jego strzał zatrzymał się na słupku bramki Dominika Livakovicia. Poza tym wyróżnić możemy jeszcze zablokowane uderzenie Ivana Perisicia po kornerze dla Chorwatów i tyle. Jak na zespoły grające niedawno w półfinale mistrzostw świata, poziom był po prostu żenujący.

Po przerwie w grze jednych i drugich coś delikatnie drgnęło, ale zastrzeżeń wciąż było od groma. Chorwaci zaczęli od niezłego strzału Perisicia w 48. minucie, z którym jednak poradził sobie Pickford. Później do głosu doszli Anglicy – najpierw w poprzeczkę po centrze Rossa Barkley’a z rzutu rożnego główkował Harry Kane, a między 55. i 57. minutą dwie sytuacje sam na sam z Livakoviciem zmarnował Marcus Rashford. Najpierw doskonałym podaniem z prawej strony obsłużył go Kyle Walker, ale napastnik Manchesteru United, choć miał mnóstwo czasu na podjęcie decyzji, po prostu podał piłkę do Livakovicia. Kilka chwil po pierwszej zaprzepaszczonej okazji Rashford zachował się już trochę lepiej, ale bramkarz Chorwatów stanął na wysokości zadania i w dobrym stylu odbił jego uderzenie z siedmiu metrów. Dziesięć minut później gospodarze zrewanżowali się składną akcją Ante Rebicia z Luką Modriciem, lecz wyprowadzony na pozycję Kramarić nie zdołał trafić nawet w światło bramki. Najciekawszym wydarzeniem i tak była jednak rozerwana siatka w chorwackiej bramce, którą szczęśliwie udało się związać komuś z obsługi stadionu.

Poza dennym poziomem mecz beznadziejnie oglądało się z jeszcze jednego powodu – na trybuny nie mogli wejść kibice. Wszystko ze względu na karę, którą UEFA wlepiła Chorwatom… trzy lata temu, gdy przy okazji meczu z Włochami w ramach eliminacji do mistrzostw Europy na murawie stadionu w Splicie wycięto swastykę. Sankcja obowiązywała jednak tylko w rozgrywkach organizowanych przez europejską federację, a ponieważ do końca wspomnianych eliminacji Chorwacja u siebie rozgrywała tylko jedno spotkanie, to drugie przeszło własnie na Ligę Narodów. Na nieszczęście wszystkich, którzy mieli wątpliwą przyjemność oglądać to marnej jakości widowisko.

Chorwacja-Anglia 0:0

 Fot. Newspix.pl

KOMENTARZE (11)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
FC Bazuka Bolencin

Mecz jak mecz. Niemcy-Francja miesiąc temu było równie nudne.
Czy ten mecz w eliminacjach wyglądałby lepiej? Trudno powiedzieć, ale raczej niekoniecznie. Wypompowana Chorwacja z syndromem „wyniku ponad stan” vs. wciąż męcząca bułę tylko trochę skuteczniejsza/mająca więcej szczęścia, Anglia – taki wynik po takiej grze był do przewidzenia.
Anglicy powinni to spokojnie wygrać, ale jak gwiazdeczka Rashford marnuje takie sytuacje, które wykorzystuje się nawet w okręgówce, to o czym my gadamy.

arekin666

A na moje te mecze o gówno tj. towarzyskie powinni zlikwidować, większości nie chce się grać na pełnych obrotach, kibice chcą obejrzeć „gwiazdy” reprezentacji, a to trener wpuści rezerwowych, ci znowu i tak są słabi – to w meczach o punkty grają i tak ci co zwykle.
A tak 3-4 mecze mniej w sezonie, więcej sił w nogach, a innych rozgrywek i meczów masa.

Wacław Grzdyl

no to właśnie zlikwidowali, i dlatego jest Liga Narodów –

Hivth

Nie mecze towarzyskie tylko w ogóle reprezentacyjne (z Ligą Narodów włącznie), od biedy zostawiając MŚ, skoro dla wielu januszy to sportowy festyn roku. Poziom od nastu lat jest żenująco niski.

arekin666

Pardon, myślałem że to towarzyski był, a to mecz o stawkę, niby.
A zwiększenie liczby drużyn na MŚ czy ME niestety nie powoduje dodatkowego powera podczas gry, bo te lepsze drużyny i tak się dostaną.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

xXx: ReMontada
*Polska znów przegrała!*

Jak mówiłem/łam: co za dużo to niezdrowo.
UEFA/FIFA mordują piłkę, także od środka.
Mnie już zapowiedzi takich meczów nie ruszają,
a na czekanie pół godziny na jakąś akcję
zakonczoną bezkarnym faulem, szkoda mi czasu.

egzekutor_77
Pogoń Szczecin

Jeśli chodzi o sytuacje „100%”, Rashford jest jeszcze większym dnem niż Arkadiusz i wciąż podnosi poprzeczkę na niebotyczne wysokości …:)

Krzysio Marzyciel

A ja sie napalalem na ten mecz, wieczor, dobry doping z dwoch stron, a tu wlaczam tv i brak kibicow… po 4 minutach wylaczylem ta padake i widze ze dobrze zrobilem.

AsafaPowell
Ruch Chorzów

Mecze bez kibiców są bez sensu! Ale UEFA się w tym specjalizuje, ostatnio kary dostawały Olimpique Lyon i Marsylia, teraz Chorwacja nie wspominając o Legii I innych klubach ze wschodu Europy.. Takie mecze nie powinny być w ogóle transmitowane!

Panicz

sam jesteś fatalny !

wpDiscuz