Ewolucja w kadrze? Chyba ewolucja problemów
Weszło

Ewolucja w kadrze? Chyba ewolucja problemów

Z jednej strony zdawaliśmy sobie sprawę, że nie stać nas na wymianę pokoleniową, z drugiej – sam Jerzy Brzęczek zapowiadał, że większą rolę odgrywać będą przedstawiciele nowej generacji. Ewolucja zamiast rewolucji. Ale słowa słowami, rzeczywistość rzeczywistością. Zamiast świeżej krwi, mamy zakrzep. Ale w sumie czego się spodziewaliśmy? W końcu warunki mamy, jakie mamy. Boli tylko, że na tle Portugalczyków nasze nowe rozdanie wygląda jak polski Mikrus MR300 przy Bugatti Veron Cristiano Ronaldo.

Przed meczem analizowaliśmy, jak wielką przemianę względem Euro 2016 przeszła reprezentacja Portugalii. Najdobitniej obrazuje to porównanie składów z naszych dwóch ostatnich spotkań – na mistrzostwach Europy i wczoraj.

Euro 2016: Rui Patricio – Cedric Soares, Pepe, Jose Fonte, Eliseu – Renato Sanches, William Carvalho (96. Danilo Pereira), Adrien Silva (74. Joao Moutinho), Joao Mario (80, Quaresma) – Nani, Cristiano Ronaldo.

Liga Narodów 2018: Rui Patricio – Joao Cancelo, Pepe, Ruben Dias, Mario Rui – Ruben Neves, Pizzi (75. Renato Sanches), William Carvalho – Bernardo Silva (90. Bruno Fernandes), Andre Silva, Rafa Silva (85. Danilo Pereira).

Punkty wspólne? Aż pięć. Patricio, Pepe, Carvalho w pierwszym składzie, Sanchez i Pereira z ławki. Jasne, w odwodzie pozostają Ronaldo (pewnie prędzej czy później wróci) czy Guerreiro (kontuzjowany zarówno w 2016, jak i teraz), a Bernardo Silva pojechałby na Euro gdyby nie odniósł kontuzji. Ale wymianę pokoleniową i tak widać gołym okiem, i – co najważniejsze – wygląda ona naprawdę płynnie.

W kadrze – względem mistrzostw Europy – zostali jeszcze Cedric Soares i Eder, choć ten drugi raczej z braku laku, bo klasowego napastnika poza Andre Silvą nie widać. Jakkolwiek spojrzeć, z pociągu wyleciało czternastu zawodników, i to nie licząc wspomnianych Ronaldo i Guerreiro.

Fonte, Moutinho, Quaresma czy nawet Nani (niepowoływany od Pucharu Konfederacji 2017) stali się reliktami przeszłości, choć nie zakończyli reprezentacyjnych karier tak jak Piszczek, trudno też porównywać ich do Pazdana czy Mączyńskiego, którzy grali na Euro, a teraz w kadrze się nie znaleźli. Miejsce doświadczonych Portugalczyków zajęli inni – młodzi zdolni. 21-letni Dias czy jego rówieśnik Neves to najlepsze przykłady. Generalnie kilka nazwisk można jeszcze wymienić. Wiadomo, część zawodników, którzy znaleźli się w kadrze dwa lata temu, teraz nie gra z powodu problemów w klubie. Flagowym przykładem Joao Mario, który nie rozegrał żadnego spotkania w Interze.

Grzechem byłoby jednak porównywać tylko skrajności – najstarszych i najmłodszych. Na październikowe zgrupowanie pojechało szesnastu graczy, którzy na Euro 2016 nie tyle nie powąchali murawy, co w ogóle nie byli w kadrze. Niektórzy mają 25 lat, taki Rui liczy sobie 27 wiosen. Na mistrzostwa Europy nie pojechał, ale – jak widać – cały czas był gotowy, by do kadry narodowej wskoczyć.

Czy my posiadamy takich zawodników? Czy jesteśmy w stanie – nawet lekką ręką – zrezygnować z dwóch-trzech nazwisk, a zastępstwo znajdzie się samo?

No nie. Wiadomo, że nie. Tak samo wiadomo, że Portugalczycy – jak większość zachodnich nacji, a pewnie i część północnych, południowych i wschodnich – mają większe możliwości rotacji, a my nie możemy sobie pozwolić, żeby rezygnować z ogranych kart.

I niestety, wychodzi nam to bokiem. Ale co gorsza – jesteśmy do tego zmuszeni.

Błaszczykowski strzelił gola, być może niektórzy na chwilę zapomną, jaka jest jego sytuacja. Ale ile można jechać na rezerwie? Jędrzejczyk? Kolejna zgrana karta, która – z powodu bryndzy na lewej obronie – musi wracać na rękę. Mimo że najlepsze mecze w tym sezonie rozgrywał na prawej obronie i w środku, w kadrze potrzebny jest na innej pozycji.

W ogóle, wejście Błaszczykowskiego i Grosickiego jest symboliczne, bo pokazuje, że nie mamy alternatyw. Jak trwoga to do Kuby, jak trwoga to do Grosika, jak trwoga to do Jędzy.

Brzęczek próbuje, tego mu nie odmawiamy. Pojawił się Piątek, pojawił się Klich (ale dobrze byłoby, żeby zagrał coś konkretnego w meczu o punkty), pojawił się Reca (ale zniknął na włoskich trybunach), pojawiło się kilka innych nazwisk jak Szymański czy Pietrzak z Ekstraklasy. Fajnie, jednak o wymianie pokoleniowej nie ma mowy i absolutnie nie jest to wina selekcjonera. Warunki są, jakie są. Niestety, ale zgoła inne niż te Portugalczyków.

Brzęczek musi się skupić na czymś innym. Na ten moment nie stać nas na rewolucję w kontekście nazwisk, więc skupmy się na rewolucji w grze zespołu. Przede wszystkim na ewolucji postawy defensywnej, która kuleje od dłuższego czasu, a dobry mecz z Włochami nieco zaciemnił obraz nędzy i rozpaczy.

Bo można się cieszyć, że z Irlandią skutecznie zabezpieczaliśmy wolne przestrzenie, przede wszystkim na bokach obrony, ale prawdziwą weryfikacją są silni rywale. Test z Portugalią został oblany.

A pamiętajmy, jakie prawidłowości rządzą w ostatnim czasie w reprezentacyjnej piłce, czego najlepszym przykładem mundial – jeżeli nie jesteś wyrachowany, jeżeli nie jesteś solidny w defensywie, to masz piramidę problemów. Nie istniejesz.

I my wczoraj nie istnieliśmy. Nawet nie zasłużyliśmy, żeby przegrać tak nisko.

Fot. FotoPyk

KOMENTARZE (36)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
gnom

O jakim szkoleniu mówimy, jak my od 20 lat nie mamy lewego obrońcy? Nie jakiegoś wybitnego, ale po prostu zwykłego, średniego, przeciętnego?!

Fidel

Bo jak tylko się trafi gość grający lewą nogą to zaraz „dawaj go na skrzydło do przodu, co się będzie w obronie marnował”.

xXx: ReMontada
*Polska znów przegrała!*

A o skrzydłowych nic?
Kolego! Dopóki to Węgrzyny, Mielcarze, C+sy i Musiały
(plus eurodupki z UEFY) będą kształtować i nadzorować
nasza piłke, puty będzie ona niektreatywna destrukcyjna i chamska, niczym te dwa prymitywne goryle.

xXx: ReMontada
*Polska znów przegrała!*

Nie wierzę w bezbożną EWOLUCJĘ, a tym bardziej w
REWOLUCJĘ, bo ta też zawsze od szatana jest. (Copy that!)
Tam skąd pochodzę, myśli się pozytywistycznie,
dla nas się liczy tylko praca w organach… czyli organiczna.
Na poprawę sytuacji w kadrze potrzebne będzie minimum
20 lat, tyle bowiem (Bo wiem!) zajmie zastąpienie polskiej myśli szkoleniowej i wyszkolenie rzeszy nowych piłkarzy, którzy
przestaną być jak teraz… największym technicznie i ruchowo
DREWNEM ŚWIATA!
Poważnie! Niech ktoś wskaże mi jakikolwiek gorszy technicznie i mniej wysportowany zespół piłkarski na Ziemi.
Nie mamy kim grać i nawet te dawne, (i dawno już nie widziane), te nasze *husarskie szarże* na „fantazji”, należą już do przeszłości.
Bariera techniczna, głupcze! 😉
Wszystkie następne mecze, niezależnie w jakim składzie, z tymi
generacjami (raczej: degeneracjami) zawodników będą wyglądały podobnie jak wczoraj.
To naprawdę już koniec!

Yarek

Odnoszę wrażenie, że „kuleje” sfera mentalna piłkarzy. Wielu z nich z pewnością nie zapomniało jak się gra w piłkę, ale prezentują się przeciętnie. Być może to jakaś blokada po nieudanym mundialu, a być może zupełnie co innego. Mamy piłkarzy potrafiących grać na wysokim poziomie i w dobrych klubach, brakuje przełożenia tego na kadrę. Niestety kilku piłkarz jest chwilowo bez formy (choćby G. Krychowiak, R. Lewandowski, K. Glik, M. Pazdan którego zabrakło w kadrze) a niektórzy nie potrafią przełożyć dobrej gry w klubach na mecze reprezentacji (P. Zieliński, M. Klich, B. Bereszyński). Selekcjoner J. Brzęczek nie ma łatwego zadania, ale trzeba próbować!

xXx: ReMontada
*Polska znów przegrała!*

Sfera mentalna też, ale jakos nigdy w Polsce nie mówimy o
ILORAZIE INTELIGENCJI naszych piłkarzy, szczególnie obecnie
niezbędnym do wykonywania bardziej wyrafinowanych i
skutecznych akcji…
Jestem pewien, ze w dobrych zachodnich klubach, gdzie mają po 10-15 podobnych zawodnikow na daną pozycję, właśnie ten czynnik jest decydujący.
Liczy się szybkość myślenia, umiejętność podejmowania dobrych decyzji i zdolność przewidywania!
Sorry, ale w 95% polscy piłkarze to debile i zwykłe kmiotki,
wyboru nie mamy i dlatego tu się nic zmienić nie może.
Jesteśmy w rasistowskiej dupie!

podszyszkownik
Para a Frente Lech Poznan

Hihi,w światowej piłce przykład Garrinchy…ten to miał IQ

xXx: ReMontada
*Polska znów przegrała!*

Co innego *prawdziwki*, a co innego
zwykły produkt szkoleniowy…
Weźmy takiego naszego Okonia…

podszyszkownik
Para a Frente Lech Poznan

Ja myślę że tu jest odpowiedź prosta-sami siebie uważają za przeciętnych,co samo w sobie nie jest najgorsze,ale nie wiedzą co dalej z tym zrobić,a wygląda na razie,że i selekcjoner nie radzi sobie w tym temacie.W efekcie większość naszych piłkarzy,na mecz z dobrym przeciwnikiem wychodzi z pełnymi gaciami,a w najlepszym przypadku widać u nich brak zdecydowania.I wychodzi brak szybkości i niedokładność.

Yarek

Zgadzam się z tym, że wychodzi brak szybkości i niedokładność. Więcej spokoju w grze i opanowania na boisku z pewnością wpłynęłoby na mniejszą ilość popełnianych błędów. Dużo pracy przez selekcjonerem…

emperor

Ja mam dosyć gadania o mentalności w polskim sporcie. Tak, jest ważna, ale zbyt dużo się o tym gada. Poza wyjątkami mamy po prostu mały nabór do danej dyscypliny i potem tyle gadamy o mentalności. I liczymy, ze jakby w tym dniu zagrał w obronie jak dwa lata temu w meczu z X, a w ataku jak trzy lata temu w meczy z Y, to na pewno by wygrał!

Problemem polskiej piłki aktualnie jest słabość wyszkolenia czysto piłkarskiego u przeciętnego, nawet nie reprezentanta (bo tu o dziwo mamy tych 15 zawodników na względnym poziomie), a ligowca. Europa odjeżdża nam coraz bardziej. I nie tylko Europa.

Yarek

Większość z kadrowiczów potrafi grać na dobrym a nawet bardzo dobrym poziomie w swoich klubach. Często występują w mocnych ligach, choćby niemieckiej, angielskiej, włoskiej. Potrafią się tam odnaleźć i dobrze prezentować. Jednak jak zbiorą się podczas zgrupowania to wychodząc na mecz wyglądają, jakby zapomnieli jak się gra w piłkę. Zgadzam się i podpisuję się pod tym, że słabość wyszkolenia przez lata szwankowała, a zanim zobaczymy efekty tej pracy to pewnie minie kilka dobrych lat, oby było to kilka a nie kilkanaście czy kilkadziesiąt. Dobrym przykładem jest tutaj Anglia, która odnosi sukcesy w młodzieżowych kategoriach a do pierwszego składu wchodzą coraz nowsi zawodnicy, którzy w większości przypadków nie mają 23 lat. Niestety to, że Europa nam odjeżdża widać gołym okiem, szkoda…

emperor

Ja się nad tym zastanawiałem w tym roku kilkakrotnie, bo wyszło że bardzo przeceniłem reprezentację z ME 2016 (ale nadal drużyna Nawałki z 2015-2016 to bez problemu okolice piątego pokolenia w naszej historii) i zacząłem się zastanawiać – którzy polscy piłkarze są w gronie liderów swoich klubowych drużyn, a nie tylko wymaga się od nich „noszenia fortepianu”? Niezależnie od jakości zespołu/ligi w której grają.

Lewandowski.
Zieliński.

A dalej?
Milik miał przebłyski w takim kierunku, ale coraz bardziej się obawiam, ze kontuzje go wyłączyły z naprawdę wielkiego futbolu.
Glik rozwinął się niesamowicie, ale to jednak stoper i to od bronienia, a rozgrywania.
Bereszyński, który się pewnie rozwinął najbardziej w ostatnich dwóch latach to nadal głównie dzik na prawej stronie, mogący biegać i 180 minut, choć już teraz dodaje liczby, a nie jak w Legii – biega tylko.
Teraz Piątek może może… [ale tu od razu widać, że ciężko go jest/będzie dopasować do lewego i Zielińskiego]

Mnie zadziwia liczba Polaków w Serie A, ale jak się temu przyjrzeć bliżej, to Włosi – którzy już nie mogą tak szastać kasą jak 20 lat temu – kupują u nas w pierwszym rzędzie, za relatywnie niewielkie pieniądze, potencjał fizyczny, licząc, że taktycznie da się coś zrobić i dopiero na tym trzecim planie technicznie.

Albo inaczej. Ilu mamy piłkarzy w dwudziestu, trzydziestu jeśli nie więcej, najlepszych klubach Europy?

Lewego, Szczęsnego, Glika+Zielińskiego i Milika ze znanymi problemami.

emperor

Wraca temat Lewandowskiego. Zaczyna wychodzić na to, ze także Nawałka mu bardzo pomógł, a w szczytowym momencie tej kadry, gdzieś od jesieni 2015-16 to działało, bo przynajmniej ośmiu zawodników było u szczytu, fizycznego i taktycznego. Lewy wracając wczoraj za linię środkową cofnął się niejako do 2013 roku.

Teraz są dwie możliwości – albo szukamy skrzydłowych mogących grać jak Grosicki 2-3 lata temu albo trzeba wymyślić coś nowego. Skrzydłowych w najbliższym czasie nie będziemy mieli (nie Frankowski, nie Makuszewski). Więc…

Fabian zawalił po raz pierwszy od lat. Krychowiak już raczej nigdy nie będzie tak dobry jak wiosną 2016, szkoda, bo ma tylko 28 lat. A bez niego nie mamy środka w defensywie.

Portugalia potwierdziła wniosek z MS – w operowaniu piłką, umiejętnością podawania na te głupie 5 metrów, odstajemy od kilkudziesięciu reprezentacji na świecie.

Jeszcze jedno – jeśli sportowo Żurkowski, Szymański czy nawet Jóźwiak są lepsi od powołanych, a podobno są, to powinni być w pierwszej kadrze.

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

Oczywiście że powinni.
Obowiązkiem powinno być, że gra ten kto gra w regularnie w klubie i to obojętnie czy to ekstraklasa czy np. liga włoska.
To jest cyrk że w naszej kadrze zawsze gra kilku rodzynków co w klubie gówno grają, a i tak są w pierwszej 11.

pejsbuk

Pomalowac ich na czarno

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

O nowy awatar :)
Ps.Tamten był lepszy.

Carlito

Śmichy chichy, ale odprawa w szatni portugalskiej na poważnie mogła tak wyglądać: „Chuja grajo, opierdolimy ich”.

afrousa

Szkoda, że nie mamy ludzi z jajami, którzy rozgoniliby obecny system w pizdu. Bońko ciągle żyje w 1960 roku i nadzieją, że urodzi się kolejny Gorgoń czy Brychczy, którzy kopiąc zwój skarpetek, i strzelając bramki grubemu, który stoi pomiędzy trzepakiem, wyszkolimy reprezentację nowego Kazia Górskiego. Ważniejsze jest sprzedawanie buźki bukom, niż faktycznie zrobić konkretną reformę, wydać gigantyczne pieniądze na młodych trenerów i wprowadzić system, dzięki któremu za 10 lat będziemy kosić z zamkniętymi oczami takie Czechy, Senegal czy Portugalię. No ale Bońko, to Bońko, człowiek który mówi, ze PZPN nie wyda kasy na balony służące do zakrycia boiska, bo przeciez nie ma pewności, że jakiś wojewoda urządzi tam dyskotekę…

gor45

„Miejsce doświadczonych Portugalczyków zajęli inni – młodzi zdolni. 21-letni Dias czy jego rówieśnik Neves to najlepsze przykłady” <— Ciezko zeby u nas mlodzi wskoczyli do kadry skoro sa tak BARDZO potrzebni w reprze u21. Przeciez reprezentacja u21 ma piorytet, najwazniejszym jest wygrac tam grupe, mlodego mozna zaczac wprowadzac za 2 lata jak juz nie bedzie mlody i nie bedzie mial tych 21 lat.

Yarek

Trochę to smutne, ale niestety prawdziwe…

nippon

O tym samym pomyślałem czytając artykuł. Czy Bednarek w parze z Glikiem grają gorzej niż Glik w parze z Pazdanem, w jego obecnej formie? No nie. Grają tak samo źle. Różnica polega na tym że Bednarek ma szansę wejść na wyższy poziom. Pazdan nawet jesli się odbuduje, w co wątpię, wyżej nie podskoczy a i kres kariery lada moment. Taki Kędziora miał różne mecze w kadrze. Wczoraj akurat zagrał przyzwoicie. Bywało gorzej. Rzecz w tym że on może z 300 minut zagrał w poważnych meczach reprezentacji. Trudno mówić w takim wypadku o zgraniu i zrozumieniu z partnerami. Za to tłukł się w kadrach wszelkiego typu „U-coś tam”
Kownacki to kolejny taki przypadek. Gość powinien mieć już kilkanaście spotkań w pierwszej reprezentacji, w tym wieku. Nie twierdzę że te nazwiska zbawią naszą piłkę. Ale mamy „talenty” jakie mamy. Lepszych na tą chwilę nie bedziemy mieć. I zamiast je ogrywać w kadrze A, ogrywamy je z symbolicznymi Wyspami Owczymi. Taki Żurkowski już dawno powinien być powoływany. W jednym meczu narobi wiatru, w innym popełni błędy. Wiadomo. Czyli zrobi to samo co taki Grosicki, Krychowiak, czy wpisz kogokolwiek z tej repry. Czasem wyjdzie im mecz, a czasem nie. To drugie częściej ostatnio. I jest jak jest. Powolania dostaje Peszko, Mila, Błaszczu którzy może w pojedynczym meczu coś wyniosą ale na dłuższą metę jest to, lub było blokowanie miejsca. W imię sukcesu Czesia czy Magiery z „U-coś tam”

Dymczasem

veyron, veron to był Juan Carlos ;p

Boski Diego
Barca B

Nawalka wroc! trzeci mecz Brzeczka i juz wspolczynnik desperacko smutnej lagi na Lewego sie zwieksza

FilipJ

Cmentarny żart z tym Nawałką. Gość nie ma czasu na kadre, musi kręcić reklamy.

pilkarzyk

Panowie, Lewandowski nie strzela bramek i nie ma wygranych. Taka prawda. Jeden Lewandowski zapewnił Bońkowi spokój przez ostatnie lata. Mógł się Zibi lansować i opowiadać jaka mamy kadrę mocną. Wczoraj była różnica klas, łatwość w operowaniu piłką, przyjęcie kierunkowe, przepaść.

NiedzielnyKibic

Owszem- środek pola nie istnieje, owszem- nie mamy skrzydeł, niech będą nawet tłumaczenia, że próbują nowych rozwiązań taktycznych, ale jest bardziej fundamentalny problem o który mało kto pyta nowego, jakże elokwentnego selekcjonera.
Zanikła cała ogłada piłkarska- kontrolowanie odległości między formacjami, przyjęcie piłki która nie odskakiwała w 90%, ruch, szukanie pozycji. Tego nie można zwalić tylko na formę piłkarzy czy roszady w składzie, bo w szczycie formy kadry Nawałki przewijały się takie drewniane totemy jak Mączyński, Makuszewski, Jodłowiec (!) a nawet (z początku) Pazdan i poddawali się dobrym trendom mimo codziennego kopania się po czołach w ekstraklapie, czasem nawet w tym czy innym meczu gwiazdując.
…i siedzi ten Brzęczek nad rzeczami wtórnymi, kombinuje z ustawieniem, nastawieniem, wystawieniem tego czy tamtego piłkarza a potem przychodzi mecz i k..wa krew w piach- połowa przyjęć w aut, druga połowa do przeciwnika; bez piłki kręcą się jak gołębie po chodniku, z piłką stoją jak słupy i patrzą jak zabawnie kolega biega w kółko…
…o jakimkolwiek pressingu poza 3 minutami po wejściu Grosickiego i Błaszczykowskiego nie wspomnę, bo to by już był szczyt roszczeniowości… Przecież to tylko mecz kadry a nie jakaś liga mistrzów żeby latać w te i wewte 90 minut…

KML

Myślałem, że budujemy ekipę na eliminacje i Euro 2020, niestety, jak łatwo się walnąć …na szczęście mamy Kubę i Grosickiego co z pewnością za dwa lata będą cisnąć.

NiedzielnyKibic

Tajest, dawajcie jeszcze Sebka Milę bo „nie możemy sobie pozwolić na rezygnowanie z umiejętności z powodu odmładzania” i „znajdźcie mi czterech lepszych na jego pozycję” :)

dario armando

Niedostatki obronne można kamuflować dominacją nad przeciwnikiem i z Włochami tak powinniśmy zestawić skład ,żeby to wypaliło ,Więc w tym celu trzeba poświęcić Piątka na rzecz kolejnego pomocnika np.Kurzawa w środku lub Linetty z Krychowiakiem i Zielińskim ,na skrzydłach Kuba i Grosik ,po przerwie dwóch z trójki Kądzior ,Frankowski ,Makuszewski zmienia podstawowych skrzydłowych a Piątek wchodzi przy braku prowadzenia,żeby przeważyć szalę.

lupi45

Ty tak poważnie z tym Kurzawa w środku? Przecież tam trzeba zapieprzac, być wszędzie. A jak Kurzawa potrafi biegać i odbierać piłki, to pokazał wczoraj. Następny wynalazek Linetty. Już dziś pisałem. Jeśli mamy budować reprezentacje na Euro, to mają się ogrywać młodzi, a nie odsyłać ich do Michniewicza. To jest chore. Przecież taki Krychowiak Grosik czy Kuba, nie będą młodsi i lepsi za dwa lata. Oni wyżej jak w 2016 nie podskocza.

NiedzielnyKibic

Kurzawa byłby doskonały gdyby FIFA pozwoliła nam grać w dwunastu. Mecz by się toczył swoimi torami a on by sobie dreptał jak sędzia i czekał na to swoje kluczowe podanie.

dario armando

SZukam najlepszego możliwego ustawienia z zawodników których mamy AKTUALNIE w kadrze w kontekście meczu z Włochami o utrzymanie w elicie ,bo wczorajszy dzień udowodnił ,że w systemie 4-3-1-2 w ogóle nie jesteśmy w stanie dłużej utrzymać się przy piłce ,co przy bardzo słabej obecnie obronie jest najlepszą taktyką na tego rywala ,który zresztą niespecjalnie lubi grać na posiadanie piłki .Ten mecz trzeba wygrać ,więc jak macie lepsze zestawienia to poproszę ,bo wcale sie nie upieram przy nazwiskach ,a Kurzawa lepszy chyba byłby w środku niż wobec jego dramatycznej szybkości na boku Jeśli nie on to może Karolek ,bo wstawiając Góralskiego byłoby chyba za mało kreatywnie.

podszyszkownik
Para a Frente Lech Poznan

Tak,dario.Myślę że prędzej da się zdominować jakąś Włoszkę.

PuszkinParowkin5

Czy te reklamy Lidla, w które trzeba klikać i „zgadywać” podaną odpowiedź, mają pokazać za jak wielkich kretynów macie swoich czytelników?

cinek882

Wczoraj oglądając ten mecz na żywo najbardziej mi utkwiła w pamięci postać Williama Carvalho.
Patrząc na niego z trybun to wielki chłop o dziwnej budowie ciała, wysoko zawieszone ramiona, chłop jak dąb. Jego sylwetka wogole nie pasowała do gry na poziomie światowej klasy. Wyglądał jak koszykarz a nie piłkarz.
Jakie było moje zdziwienie, jak dostał piłkę to mijał jak tyczki naszych piłkarzy, ponadto jego każde podanie było wymierzone co do centymetra. Korzystał również z warunków fizycznych przepychając naszych Zielińskich i Krychowiaków. To był dla mnie szok, gość o takiej budowie, a grał jak stary wyjadacz na takiej trudnej pozycji jaką jest środek pola.

wpDiscuz