Zespół zbyt spokojnych nóg
Weszło

Zespół zbyt spokojnych nóg

Portugalczycy strzelali, a Polacy się przyglądali. Choć to biało-czerwoni za sprawą Krzysztofa Piątka pierwsi objęli prowadzenie, to później ekipa Fernando Santosa wjeżdżała w polską obronę jak w masło. Jak szwagier na imieniny. Jak dzieciaki do McDonald’s na wycieczce szkolnej. 

Jerzy Brzęczek postanowił poeksperymentować z duetem napastników i zmianą formacji na 1-4-3-1-2. Był to wariant w pewnej mierze zrozumiały – kadra powinna być bowiem zbiorem zawodników w najlepszej formie, a skoro polscy skrzydłowi są bez formy, to warto było ich kosztem przejść na dwójkę w ataku. Krzysztof Piątek jest przecież w gazie, w jakim nigdy nie był, a Lewandowski to… po prostu Lewandowski.

I po pierwszych minutach mogliśmy stwierdzić, że selekcjoner trafił w dziesiątkę, bo Lewandowski i Piątek dostawali podania, pokazywali się do gry na połowie rywala, a Piątek potwierdził przypuszczenia, że gdyby w losowym miejscu na świecie upuścić piłkę, to ta odbiłaby się od jego nogi lub głowy i wpadła do siatki. Kurzawa świetnie dośrodkował z rzutu rożnego, snajper Genui wygrał pozycję i strzałem z bliska dał Polakom prowadzenie.

Dobre złego początki. Później przez dłuuugi okres grała już tylko Portugalia. A Polacy wyglądali tak, jakby po kilkunastu minutach biegania po Stadionie Śląskim nabawili się zespołu zbyt spokojnych nóg. Gdy jeden z trzech Silvów z ataku rywala wbiegał pod pole karne, wówczas Bereszyński/Glik/Bednarek/Jędrzejczyk/Kurzawa/Krychowiak (niepotrzebne skreślić) drętwieli. Brakowało pressingu w środku pola, brakowało asekuracji, brakowało przekazywania sobie krycia. W destrukcji Polacy zaprezentowali strategię Krzysztofa Kononowicza – po prostu nie było niczego.

W tej bezradności najbardziej wyróżniała się lewa flanka reprezentacji Polski z Kurzawą i Jędrzejczykiem. Po ostatnim gwizdku na ich stronie powinien pojawić się premier, wojewoda plus kilku oficjeli, by otworzyć nowy odcinek autostrady. Cancelo i Bernardo Silva urządzili sobie tam park rozrywki, a Kurzawa z Jędrzejczykiem nie dostali na niego biletów. Bierność zawodnika Amiens była potwornie irytująca – pół Polski krzyczało do niego „chłopie, zaatakuj go!”, a Kurzawa spokojnie odprowadzał rywala wzrokiem. Nieprzypadkowo „Kurzawa z Jędzą” rymuje się z „bida z nędzą”.

Bramki traciliśmy po: 1) akcji prawą stroną Portugalii i wrzutce do niekrytego Andre Silvy, 2) prostopadłym podaniu do Rafy Silvy i pechowym samobóju Glika, 3) pressingu Kurzawy a’la „pączek” Iwański i strzale z dystansu Bernardo Silvy.

Słowa krytyki należą się obronie (w końcówce mogliśmy stracić i czwartą bramkę, ale piłkę po strzale Sanchesa z linii bramkowej wybił Kędziora), ale zawiedli też liderzy ofensywy. Zieliński wtopił się w szarzyznę całej kadry, a Lewandowski był długimi fragmentami kompletnie niewidoczny. Do przerwy kapitan kadry wykonał zaledwie siedem podań.

I dopiero wejście z ławki Grosickiego oraz Błaszczykowskiego obudziło reprezentację. Paradoks, bo to przecież po piłkarzach grających i będących w formie oczekiwaliśmy, że będą wykazywali się podwójną determinacją i energią. A tu wróciliśmy do starego schematu – „Grosik” bujnął na prawym skrzydle, dośrodkował, a rekordzista pod względem występów w kadrze pięknym wolejem zmniejszył straty. Ćwierćfinał Euro nierówny meczowi w Lidze Narodów, gol na 2:3 nierówny zmarnowanemu karnemu w serii jedenastek, ale może Kuba dzięki temu trafieniu będzie miał nieco spokojniejszą emeryturę.

Odkrycie się przed mistrzami Europy przy stanie 2:3 nie sprawiło jednak, że pod bramką gości się kotłowało. Sprawiło natomiast, że Fabiański musiał się poważnie wysilić, by nie skończyło się czwórką lub piątką w plecy. Portugalczycy oddali trzynaście strzałów, siedem z nich było celnych. Polacy uderzali ledwie sześciokrotnie i trzykrotnie w bramkę.

Jeśli przyjmiemy, że Liga Narodów ma być poligonem doświadczalnym przed eliminacjami do Euro 2020, to ta porażka jest cenną lekcją. Lepszy rywal obnażył nasze wszystkie braki. Wyglądało to trochę jak sceny z filmów walki, gdzie nowicjusz udaje się na lekcje do mistrza, a ten bijąc się tylko jedną ręką powala młodziaka na matę.

Ale jeśli przyjmiemy, że Liga Narodów to rozgrywki o poważną stawkę, to dziś w Chorzowie po prostu było słabo. Wynik i tak jest lepszy niż gra, bo tutaj mogło się ze spokojem skończyć 2:5. I żaden z biało-czerwonych nie mógłby wówczas narzekać.

Polska – Portugalia 2:3 (1:2)

Krzysztof Piątek (18.), Jakub Błaszczykowski (77.) – Andre Silva (31.), Kamil Glik (43. – sam.), Bernardo Silva (52.)

fot. FotoPyk

KOMENTARZE (72)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

A nie mówiłem że przegramy z Portugalia po ich widocznej dominacji? Byle lepszą drużyną i nie istniejemy kolejny raz to napiszę.
I jak zwykle, 20 minut dobrej gry, a potem wylew! po co grać! oddajmy inicjatywę! Obrona Częstochowy!
My chyba nigdy się nie wyleczymy z tego debilizmu.
Obrona tragiczna, Portugalczycy wchodzili w nas jak w masło.Jedrzejczyk jest już za wolny na bok obrony, w Legii gra na środku i to całkiem dobrze, to co tam! nadtrener Brzęczekinho wystawia go sobie na bok obrony gdzie robią z niego wiatrak.Kurzawa tylko potwierdził że ma tylko precyzyjne podania/wrzutki, nic więcej.
Nie nadajemy się do dywizji A i jak graliśmy, tak gramy tragicznie w piłkę i jakieś 5 minutowe zrywy tego nie zmienią.
Mam nadzieję że w końcu zniknie wśród Januszy mit kreowania naszej reprezentacji jako drużyny bardzo dobrej i bryndzlowania się że jesteśmy 10-20 siłą na świecie xD.Poprzednie lata były na mega farcie z euro na czele, a podsumowaniem naszej POTĘŻNEJ kadry są ostatnie MŚ.

Teleskop95

Osobiście myślałem, że syndrom obrony Częstochowy jest głównie związany z byłym trenerem, niestety chyba jest to wada mentalna. Teraz skrzydła nie są naszą mocną stroną to próbujemy opierać grę bardziej przez środek pola i kogo tu mamy? Wiecznie zablokowany Linnety, wspomnienie dobrego Krychowiaka, schowany Zieliński? To za grę ma się brać zawodnik z 2 ligi angielskiej? Nie chcę teraz zbytnio krytykować, mamy jakiś tam potencjał, ale do najlepszych to jednak trochę brakuje…

Sebinio

Na Euro to Walia była w półfinale którą teraz leje byle kto wiec 100% racji

sadio_mane

Co ty pierdolisz koleś jakie euro na farcie?
Walia grała w półfinale bo ograła Belgów zasłużenie 3:1 w 1/4.
To nie było zwycięstwo po przypadkowym strzale dupą .Nasi ze Szwajcarami mogli juz prowadzić 3:0 , a karne rywale zawdzięczają jedynie strzałowi turnieju shaqirego w koncówce meczu.

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

Euro było na farcie i to mega.
Mecz z Irlandią – wygrany przez nas zasłużenie.
Mecz z Niemcami – jak na Polskę dobre spotkanie, widoczna przewaga Niemców.
Mecz z Ukrainą – Ukraina z przebiegu gry o klasę lepsza od nas, marnowali sytuacje za sytuacją, przegrali.
Mecz ze Szwajcarią – typowa Polska czyli ,,gramy 20 minut, a potem obrona Częstochowy” Szwajcarzy lepsi o klasę, może dwie.Jak nie słupki/poprzeczki to Fabiański wyjmował pewne bramki.Na szczęściu awans po karnych.
Mecz z Portugalią – oczywiście kolejne 20 minut dobrej gry, potem już w dupie.Portugalia z przebiegu gry była lepsza.Wygrali po karnych.
Nawet gdybyśmy awansowali to nie znaczy że byliśmy wtedy bardzo dobrą drużyną.
Ludzie gdzie wy żyjecie? Zrozumcie że jesteśmy słabi w piłkę.Czy jest to aż takie trudne do zrozumienia?

Nie Ma Spalonego, A Jednak

Kurwa, aż żałuje, że zabrakło tych dwóch meczów, bo chętnie bym poczytał tę rozkminę, jak to na farcie zostaliśmy mistrzami Europy

danny_trejo

Kluczowe sformulowanie – BYS POCZYTAL. Ale nie poczytasz, bo odpadlismy w cwiercfinale po nieco szczesliwym awansie ze Szwajcarami w 1/8. :-)
Nie napisalbym na pewno, ze Euro (na ktorym gralo pol Europy) zagralismy na farcie, zagralismy tak, jakich rywali mielismy i na ile bylo nas stac. Mielismy w grupie Niemcow i 2 ogory – Ulster i Ukraine bez formy (0 pkt, przegrali nawet z Irolami). Awansowalismy z 2 miejsca, bo jak nie z takiej grupy, to z jakiej? Potem byly karne ze Szwajcarami – uff, udalo sie i juz mniej szczesliwe z Portugalia. W obydwu meczach szalu nie bylo, roznicy klas na nasza niekorzysc tez nie, ale to nie bylo tak, ze odpadlismy pechowo, bo w zadnym meczu nie bylismy lepsi na boisku… Mozemy sobie gdybac co by bylo w polfinale z Walia i jak nastepnie objawilby sie nowy ksiaze Paryza w finale. Gdyby nie slupek, gdyby nie poprzeczka…

FC Bazuka Bolencin

To Euro pomimo niewątpliwego sukcesu naszej drużyny, patrząc na suche fakty (1/4 finału i odpadnięcie z triumfatorem), to było jednym wielkim nieporozumieniem.
Zajechani faworyci poodpadali, tytuł wywalczyła Portugalia (dużo bardziej drętwa od tej którą widziałem np. wczoraj).
A My po prostu wykorzystaliśmy super słabość reszty i mieliśmy furę szczęścia.
Generalnie piłkarsko to były wyjątkowo cienki mistrzostwa, a u nas oczywiście były odczytane jako sukces prawie jak 3 miejsca na mundialach w 1974 i 82r.

sadio_mane

Jakie słabe mistrzostwa?
Bo nie wygrywali faworyci?
W pólfinale gdyby nie odpadnięcie Belgii z Walią była by czwórka Portugalia, Francja, Niemcy i właśnie Belgia.
Skoro faworyci poodpadali wczesniej to zamieniam się w słuch jakie lepsze druzyny były od wyżej wymienionych w tamtym czasie.

Nie Ma Spalonego, A Jednak

Brazylia z Argentynom

FC Bazuka Bolencin

Od Portugalii na pewno lepszy były choćby Włochy czy Hiszpania, ale spotkali się w bezpośrednim meczu w 1/8 a potem Włosi trafili na Niemców i strzelali karne jak pizdy (Pelle, Zaza). Poza tym jeszcze choćby Chorwaci, którzy nie wiem jak z nimi w 1/8 odpadli. Niemcy też nie zachwycali na tym turnieju. A Anglicy skompromitowali się totalnie z Islandią, która wraca na swoje miejsce w szeregu (zresztą podobnie jak My).

Wacław Grzdyl

koloryzujesz, nie było na farcie, bylismy poukładaną druzyną, mielismy wypracowane schematy, , Ukraina nie była o klasę lepsza, nie był to nasz super mecz, ale cały czas miałem wrażenie, że nie gramy go na 100% (awans mieliśmy praktycznie pewny) ze Szwajcarią byliśmy lepsi nie przez 20 minut tylko przez 60 (zaznaczę tu też, że Szwajcarzy mieli 2 dni odpoczynku dłużej) , z Portugalią mecz był wyrównany, – jakbyśmy we wczorajszym meczu byli w takiej formie jak na euro to wyglądałoby to nieporównanie lepiej,
nie mamy wielkiego potencjału, i mówię to od dawna, kiedy to za czasów Nawałki wielu „napaleńców” ubzdurało sobie, że mamy nie wiadomo jak wielki, i że niby Nawałka wręcz go hamuje, a prawda była taka, że Nawałka przez długi czas po prostu wyciskał z tego potencjału co się dało, i dopóki robił swoje to było dobrze,
ale mamy na tyle przyzwoitych kopaczy, żeby nie odstawać tak drastycznie jak wczoraj, bo niby tylko 2:3, ale przez 90 minut nie skonstruowaliśmy ani jednej sensownej, kilkupodaniowej akcji, a w meczu z Irlandią była taka zaledwie jedna, czyli coś co Portugalczycy robią z łatwościa dla nas było szczytem możliwości, najlepiej to wyglądało w meczu z Włochami jak Brzeczek jeszcze nie kombinował tylko zagrał starym stylem, taką spuścizną po Nawałce – ale w sumie mało który selekcjoner zaczynał dobrze, chyba każdy który gdzieś awansował najpierw dostawał wpierdol,

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

Jak nie była Ukraina lepsza? Człowieku oni mieli chyba z 3-4 patelnie i to tylko w pierwszej połowie.Z przebiegu gry byli znacznie lepsi od nas.Strzały 19 do 9 dla Ukraińców, posiadanie piłki 67% do 33% 67!!!! widzisz jaka przepaść?
Nawałka nic nie wyciskał, to była kolejna polska miernota.Po prostu większość zawodników była wtedy w formie życia.Nie wspomnę o kwalifikacjach gdzie gdyby nie Lewandowski to byłoby gówno a nie te imprezy.Męczylismy często bułę z jakimiś Armeniami, Kazchstanami czy Szkocjami.
Ja sadzę że 90% ludzi patrzy tylko przez pryzmat wyników.Jest wygrana po fatalnym stylu? ,,zamknij mordę, nie znasz się wygrali to wygrali, bravo!” remis? ,,nie zagrali źle”
przegrana? ,,zagrali fatalnie! buuuu” Tak to u nas wygląda.Dopiero po przegranej część takich ,,yntelygentów” mówi że gramy źle, ale jak wygramy w gówno stylu to panie! zachwyt nad zachwytem, a wszyscy co krytykują to won!
Ile razy to przy wygranym spotkaniach byłem mieszany z gównem po takim wpisie jaki napisałem pod tym artykułem.Po prostu jeszcze raz napiszę, byliśmy, jesteśmy i będziemy słabi jeżeli nic się nie zmieni i jeżeli nadal będziemy dawać kadrę w ręcę beznadziejnych Polaków.Kogo po Brzeczku wymyślą? Mamrota, Brosza czy może polskiego Guardiole – Probierza?

sadio_mane

technojezus cwelu jaka Ukraina lepsza ? Przypomnij sobie ze na poczatku meczu mogło byc 2:0 dla nas. Szkoda ze twój stary gumki nie zalozyl i zrobil takie scierwo jak ty.

Jozef Wojciechowski
Bułka z Bananem i Zupa w Pięć Minut

Fabiański pozazdrościł Szczęsnemu i też zaliczył kilka partackich interwencji w kadrze, na szczęście większość z nich nie zakończyła się bramką.

Teleskop95

Heh i nawet bez Ronaldo nasza gra podchodziła dzisiaj pod gwałt…

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Gwałt Vegas?

Teleskop95

W połączeniu z Kac Vegas! 😉

michalszostak
Premier League

Ohahaha… ale smieszny kawal… Baltroczyk sie chowa… ;l

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Przed meczem obawiałem się, że nasze ustawienie sprawi, że Portugalia będzie sobie hasać, szczególnie bokami. Źle to jednak świadczy o Brzęczku, bo skoro ja tak czułem, to on, zawodowiec, tego nie widział? Oczywiście mówiłem, że fajnie byłoby, gdyby zatrybiło, tylko co nam z tego fajnie? Poza tym nie zatrybiło, więc moja naiwność bolała jak zwykle. Goście mieli dziś hektary miejsca do grania! Strzelili trzy, mogli więcej. Zdziwienia nie ma.
PS. Jeszcze nieco dołożę. Strzeliliśmy dwa gole, prawdopodobnie, gdyby był VAR, oba gole nie zostałyby uznane.
PS 2. Już widzę te artykuły o tym, jak Kuba zamknął usta krytykom bla, bla, bla… Dobry strzał, to czasem i Borysiukowi wyjdzie! Dobranoc!

Teleskop95

Zaraz… To Ty nie trenujesz Korony czy trenujesz, ale nie jesteś zawodowcem? Czy za dużo polskiej myśli szkoleniowej zniszczyło już człowieka?

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Polska piłka zmienia wszystko…

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

Najgorsze i tak jest to że ,,stara gwardia” Kuba i turbodzban dała więcej do gry niż część co grała od początku.
A przyjęcie turbodzbana w 85+ minucie to kabaret nad kabarety.
To jest tragedia, idealne podsumowanie obecnej kadry.
Jacyś odlboye co nie grają w klubach wchodzą i ożywają grę…..

FC Bazuka Bolencin

To też trochę kwestia ustawienia drużyny po ich wejściu. No i faktu że goście mieli już wygraną w kieszeni.
Za to z Turbodzbanem – pełna zgoda :)

Jasiek

Wojtek Michalski Misja Lizus
Michał Gol: – No witam witam z moim lubieżnym uśmieszkiem i zapraszam na Misję Lizus, czyli Influencerski Głos w Państwa Domach. Niech leje się wazelina! Dziś bez Amadeusza Korka, który pociesza 128letniego Tomasza Adamka, po laniu od 200 kilogramowego czarnoskórego. Z nami w studio mejweni, influencerzy, hedlajnerzy. Dariusz Szparowski, Tomasz Smoczkowski i Przemysław Kucki.
Kucki: – Witam serdecznie, ostatnio nawet jeden pan, który zakładał mi kablówkę, kazał Was wszystkich pozdrowić. Szkoda, że nie był Anglikiem, bo zaprosiłbym go do Inglisz Brejfast.
Smoczkowski: – A dlaczego Ty Michał zawsze mówisz, że influencerski głos w domach. A może ktoś nas ogląda w pracy albo w tramwaju?
Gol: – Ostatnio nawet jak wychodziłem z gejtu na Okęciu to też widziałem kogoś, kto ogląda nasze cotygodniowe wchodzenie w tyłek polskim piłkarzykom. Nasze utwierdzanie ich w tym, że są mega zajebiści. Niech leję się wazelina!
Szparowski: – Dziś już przekroczymy wszelkie granice i zasugerujemy, że Nawałka mógłby zostać trenerem Bayernu Monachium(!!!). Od razu uprzedzam, że gdyby do tego doszło to miałbym chyba orgazm bezstosunkowy.
Gol: – Przejdźmy może do tego, co potrafimy najlepiej – wchodzenia w tyłek. Kapitalny Krzysztof Piątek nie przestaje strzelać. Zaszpanuję teraz i powiem „he can’t stop scoring”. Mam nadzieję, że komuś to zaimponowało.
Kucki: – Niech on strzela jak najwięcej. Myślę, że 25 bramek to jak najbardziej realna liczba. Jeśli tyle strzeli, to jego wartość na rynku znacznie wzrośnie. Gdybym był na jego miejscu to bym spokojnie poczekał i strzelał. Problem polega na tym, że nigdy nie byłem, nie jestem i nie będę na jego miejscu, co mi nie przeszkadza się wymądrzać i kreować się na wybitnego znawcę.
Szparowski: – Według mnie Piątek powinien zagrać w pierwszym składzie reprezentacji. Oczywiście jeśli zagra słabo i reprezentacja przegra to nie powiem, ze jestem fatalnym ekspertem, tylko po prostu udam, że tego nie mówiłem.
Smoczkowski: – Chciałbym zobaczyć Piątka we współpracy z Lewandowskim. Przecież Piątek grał już na pozycji cofniętego napastnika w meczu młodzieżówki. Rzeczywiście bardzo miarodajne doświadczenie – mecze w młodzieżówce, która stoi na taki poziomie, że nie potrafi wygrać z Wyspami Owczymi.
Gol: – W ogóle Włosi są ostatnio zachwyceni polskimi piłkarzami. Podobno chcą ich wykupić na pniu! Widocznie włoskie kluby mają ambicje przegrywać w europejskich pucharach z drużynami ze Słowacji i Luksemburga. Kogo Wy w takim razie polecilibyście włoskiemu klubowi?
Smoczkowski: – Mam dwóch kandydatów. Pierwszy to Żurkowski z Górnika Zabrze – drużyny, która na jedenaście meczów w ekstraklasie wygrała jeden. Rzeczywiście cała Europa już zaciera ręce! Drugim jest Szymański z Legii. Ten musiałby jednak trochę przypakować, ale poza tym jest fantastyczny. Kto nie wierzy niech zobaczy sobie mecz Legii z Dudelange i to rozwieje wszelkie wątpliwości.
Kucki: – A ja jako inglish ekspert chciałbym coś powiedzieć o Bednarku. Ludzie mówili, że to jego wina, że nie gra i gdyby był dobry to by grał. No i ostatnio zaczął grać więcej. Pamiętajmy, że władze Southampton wiedzą co robią. Skoro go kupili, to znają się na piłkarskim biznesie. No, może nie tak dobrze jak ja, ale jednak się znają. Kto nie wierzy, niech sprawdzi sprzedaż Przeglondu ProRudego. Aktualnie 26 tysięcy egzemplarzy i (UWAGA UWAGA) i aż 578 prenumerat! To jest dopiero „znanie się na piłkarskim biznesie”. To mówiłem ja Przemek w niebieskich trampkach. Takich, jakie mają gimbusy na W-Fie.
Szparowski: – Wracając do Piątka – on ma przede wszystkim bardzo poukładane w głowie. Tak to jest w życiu, że jeśli nie masz problemów to ci wszystko wychodzi. Według mnie jest on dobrze sfocusowany. Mam nadzieję, że dzięki temu jednemu słowu, jakiś idiota uwierzy, że znam język angielski.
Gol: – Czas na kolejnego człowieka, któremu musimy powchodzić w tyłeczek. Robert Lewandowski. Mecz z Portugalią będzie jego setnym występem w reprezentacji. Wielkie święto nieprawdaż?
Smoczkowski: – Lewandowski to wielki atleta. Te diety od Ani Lewandowskiej, to jest coś wspaniałego. Ta jego wielka praca udowadnia, że można do czegoś dojść. Mówiliśmy o tym już 23135745465847 razy, ale powiem to po raz 23135745465848.
Szparowski: – Ja jako piłkarski dinozaur powiem o Włodku Lubańskim, który zostawał po treningach i dzięki temu doszedł do takiej dyspozycji i to jest drogowskaz dla wszystkich. Dajcie mi jeszcze trochę czasu, a opowiem o drużynie Józefa Kałuży i przebiegu Bitwy pod Gunwaldem.
Gol: – Dareczku to teraz Twój ulubiony temat – Bayern Monachium i jego kryzys.
Szparowski (złowieszczy uśmieszek): – Ostatnio Bild krytykował Kovaca, że ten musi ze swoim sztabem rozmawiać po chorwacku. Mając takich zawodników musisz poskromić ich ego. Oni w ogóle za lekko trenują, wszystko jest źle, co nie zmienia faktu, że jeszcze parę tygodni temu wchodziłem w tyłek Kovacowi, że jest fantastycznym szkoleniowcem.
Gol: – Zmieniamy temat. Czy Cristiano Ronaldo zgwałcił kobietę, czy jesteście w stanie przewidzieć konsekwencję tych oskarżeń?
Kucki: – Nic mądrzejszego na ten temat nie powiem niż napisałem w artykule, a ja wiadomo moje artykuły są ostoją mądrości. Jeśli okaże się, że jest winien to powinien pójść do więzienia. Niesamowicie odkrywcze prawda?
Gol: – Na koniec jeszcze jedna poruszająca wiadomość. Dwóch znanych piłkarzy zakończyło kariery. John Terry i Ludovic Obraniak.
Smoczkowski: – Z końcem kariery Obraniaka kończą się mroczne czasy polskiej piłki. Tak, bo teraz są mega jasne czasy, o czym świadczy nieznaczna porażka Legii z mistrzem Luksemburga. Dzięki o Panie za tę jasność. A co do Obraniaka – to był farbowany lis, który do dziś nie nauczył się mówić po polsku. Emmanuel Olisadebe też ni w ząb nie mówił po polsku, ale jego się nie czepiajmy, bo strzelał bramki.
Gol: – Obraniak pasowałby do naszego programu, bo napisał, że zaszczytem było dla niego granie obok takiej postacji jak Robert Lewandowski. To była Misja Lizus. Do zobaczenia za tydzień.
Szparowski: – Zapraszam jeszcze do Tevałpe moim gościem będzie Michał Gol. Ty zaprosiłeś mnie, ja zapraszam Ciebie. Kolesiostwo pełną gębą. To trzeba zobaczyć! Do zobaczenia.

Nonsens90

Nie chce mi się czytać, ale wiem, że zajebiste

polaris13

Rewelacja :)

FC Bazuka Bolencin

Za „Przegląd ProRudego” należy się duży plus! :)

AramChaczaturian

Czemu tyle kazałeś czekać na kolejną misję? Ruszyło coś z tym youtubem?

Jasiek

Zdjęcie profilowe AramChaczaturian Ostatnio jestem bardzo zajęty, a kanał na YT oczywiście będzie. W wolnych chwilach cały czas się przygotowuję do tego (nauka montażu, ćwiczenie wystąpień przed kamerą, przygotowanie scenariuszy – chcę aby to było profesjonalnie zrobione). Pozdrawiam

waffek

Cieszę się, że nie musiałem klikać żadnej reklamy by to przeczytać.

KUBA97

PrzegladProRudy
Piękne. 😀
Idealne podsumowanie tego programu.

polaris13

Podbijam pytanie kolegi powyżej, szykujesz coś na YT? Myślę, że duża część użytkowników byłaby zainteresowana rozwinięciem tej formuły. 😀

Jasiek

Zdjęcie profilowe polaris13 koledze odpowiedziałem, to Tobie też odpowiem – cały czas się przygotowuję do ruszenia z YT (nauka montażu, ćwiczenie wystąpień przed kamerą, przygotowanie scenariuszy – chcę aby to było profesjonalnie zrobione). Pozdrawiam

polaris13

Świetnie, trzymam kciuki, będę wiernym widzem :)

MArekPolkowski

to się powinno zakonczyc z 5-1 a nie tylko 5-2 dla Portugalii bo gol Kuby nie powinien zostać uznany, Grosicki wyjechal wczesniej z piłką poza boisko + w pierwszej polowiedyskusyjny spalony chyba Andre Silvy, Hiszpanie nie lubią Portugalczykow ale nawet ich pomoc nie pomogla

Tytus_Sz

nie ma pewności, czy piłka nie była styczna z linią

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

I jeszcze ten Boniek: „Byliśmy troszeczkę słabsi” XD
Zdjęcie profilowe Tytus_Sz

grosicki dzban.jpg
Tomaszz

Z tej kamery nie da się ocenić, czy piłka wyszła poza boisko. Raczej wyszła, ale z tego ujęcia się nie dowiemy, bo żeby był aut piłka musi opuścić boisko całym obwodem, więc tu liczy się rzut piłki na boisko, a nie kontakt z linią.

Korniszon

Z tego ujęcia wygląda jakby wyszła. Gdy widziałem ujęcie od tyłu to nie wyglądało jakby wyszła całym obwodem. Huj tam, trzeba sie cieszyć. Ja tam tych 2 spalonych bym jeszcze nie odgwizdal (jeden dla Polski, drugi dla Portugalii) , bo byly minimalne, co to je 20-30cm he he Wynik by był ciekawszy, a dodając niewykorzystane sety śniadych to takie hokejowe 3:7 by było :)

Sportowy Maniak

Nasza reprezentacja zaczyna przypominać Ekstraklasę. Tu też nie wiesz, jak kto zagra.

14mistrz14 !
Legia the best Polish sports club1️⃣4️⃣🥇1️⃣9️⃣🏆the best fans in the world❗️

Było bardzo słabo, do wyróżnienia Bereszynski, świetny występ, pewne interwencje, przeglad pola, czyścił wszystko, bardzo dobry w ofensywie, Zieliński za pierwszą połowę. Piątek strzelił gola, ale niewidoczny cały mecz, Lewy był wszędzie, chciał coś zrobić, ale nic z tego nie wyszło, oddał pozycje Piątkowi, ale i tu nic z tego…
Gol na 3:1 to żart, wszyscy asekurowali na odległość, brakowało presingu z naszej strony, szkoda tego punktu.
Cała lewa strona była słabsza i nią szło 90% akcji przeciwnika, mozna gdybać, co by było gdyby Grosik i Błaszczu zagrali od początku.
Bardzo słaby mecz.

Paweł Cwe(L)iga
Obsraniec kibicujący ległej

Buhahaha

Travis

No słaby tak samo jak Legii z Areczką buhahah xDDD

podszyszkownik
Para a Frente Lech Poznan

Mistrzu,co ty pierdolisz,jeżeli ktoś z naszych dobrze dziś zagrał,to chyba oglądałeś młodzieżówkę.Słaba była lewa strona i prawa,a środek nie istniał.Lewy szukal pilki na calym boisku.Grosik i Kuba weszli przy 3:1i Portugalczycy odpuscili,albo troche byli podmeczeni,chociaz i tak moglismy stracic nastepnego gola.No i ta obrona-dziurawa jak za dawnych,,dobrych,,czasow.

14mistrz14 !
Legia the best Polish sports club1️⃣4️⃣🥇1️⃣9️⃣🏆the best fans in the world❗️

Bereś zagrał dobrą połowę na swojej pozycji, Zielu też jak nie on, to wszystko.

Travis

Doskonale wiem że lubisz grać w mituzi raz do rączki raz do buzi xD

Bartek BAchorski

Mamusie oszukasz, tatusia oszukasz ale życia nie oszukasz. Można grać bez skrzydłowych, można mieć na boisku gościa który potrafi kopnąć tylko ze stojącej piłki, można się podniecać piłkarzem z 2 ligi angielskiej, wszystko można ale po co. Dzisiaj piłkarze każdej nacji grają w 2 lidze angielskiej, kopią ze stojącej piłki czy są talentami we Włoszech, Anglii. Różnica polega na tym, że w tych czołowych reprezentacjach Ci goście albo nawet nie liczą na powołanie, a grający oprócz kopnięcia ze stojącej piłki potrafią zrobić drybling, wyprzedzić przeciwnika, przepchnąć przeciwnika, a potem jeszcze się zatrzymać i go okiwać jeszcze raz.

Roman Kolton

Matti to znaczy ja powiem tak . Wspolpraca pomiedzy Jedza a Kurzawa to byl po prostu kabaret a to co zrobili Glik z Bereszynskim przy drugiej bramce to byl kryminal

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

A cały mecz skandaloza!

Krzysztof.Reperowicz

Chyba z Bednarkiem, bo gość przebiegł z naszej lewej na prawo i nikt nie dokończył żeby zablokować

rafkor

Może mi ktoś prostymi słowami wyjaśnić jak działa ta cała liga narodów?

Krzysztof.Reperowicz

Chodzi o zarabianie kasy bo na meczach towarzyskich jest za mało.

podszyszkownik
Para a Frente Lech Poznan

Wyszło szydło z wora.To się da opisać paroma słowami-zawsze spóźnieni,i niedokładni.Szkoda że to nie hokej,bo wtedy można by było wystawiać Kurzawę tylko na stałe fragmenty.Zresztą,miałem wrażenie,że gra naszych,to jakaś pozoracja.Chyba nie ma na co liczyć,znowu to wszystko wygląda,że możemy się postawić dobrym drużynom od wielkiego dzwonu(czytaj-dyspozycja dnia).Zero szybkości i zero zgrania.Dziury w obronie,i wielka dziura w środku pola.Spodziewałem się ciężkiego meczu,ale to co zobaczyłem,przypomniało mi lata 90te.Zawiedli wszyscy.

Krzysztof.Reperowicz

Przygotowanie taktyczne tego sztabu trenerskiego to dno dna. Cały pomysł na grę obrony to wystawienie Glinka i niech zrobi resztę. Nikt nie odpowiadał za napastnika, ten mógł sobie przyjąć piłkę, odwrócić się i dalej nikogo przy nim nie było.

mac270

Dotrze do niektórych w końcu że czołówka europejska to totalnie nie nasz poziom? Udało się nie skompromitowac, a o wygrane to starajmy się z europejskimi średniakami Awans na euro będzie sukcesem i na to liczmy

Cerber24

Zgadza się. W ostatnich kilku latach udało się zrobić krok do przodu (głównie dzięki Lewandowskiemu), ale teraz wracamy tam gdzie byliśmy długie lata

Sebinio

Po rządach Laty byłem za Bońkiem ale miarka sie przebrała !! Jak można na trenera reprezentacji „olimpijskiej” mianować wesołego Czesia? Jak na selekcjonera można powołać gościa który z każdej roboty wylatywał po kilku miesiącach ? I były to takie potęgi jak Raków, Katowice i w miarę mocna wtedy Lechia ! Gość sie niczym nie wyrózniał nawet w naszej słąbej lidze ale zostaje selekcjonerem bo Rudy ma taki kaprys ! O limicie obcokrajowców spoza UE nie wpsomne bo to juz inna bajka !

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

100% racji kolego

Cerber24

Obrazek meczu: przerzut do Grosickiego, piłka leci, leci, leci tak długo, że realizator zdążył zrobić zbliżenie na żywo na zawodnika, a ten panika i zmieszanie w oczach, bez pomysłu jak się ustawić, piłka się odbija od kolan(?) i przejmują rywale… i komentarz Hajty „te nowe piłki dostają takiej rotacji…” i taka cisza że aż było słychać to zażenowanie Borka (nie pierwszy raz w tym meczu) po czym szybko zmienił temat. Dlaczego Pan Mateusz ciągnie tego Hajtę ze sobą? Dzisiaj tradycyjnie było wychwalanie Polaków (szczególnie Grosickiego i Glika jak zwykle), ciśnięcie po sędziach na początku, że gwiżdżą pod rywala (jeśli nie było spalonego przy piłce do Lewandowskiego to potem Portugalczycy mieli analogiczną sytuację (i tam ‚może był spalony o rękę’). Naprawdę, dzisiaj już prawie przełączyłem na Szpakowskiego… nie wiem co gorsze. Lubię słuchać Borka, ale jeśli Szpaku odda coś Laskowskiemu to będzie trzeba się przełączyć, bo poza fatalnym posługiwaniem się językiem polskim i błędami w wymowie (komentator? sic!), to merytorycznie Hajto pieprzy gorzej niż Szpakowski

UBecja_Forever

Fabiański zajebał 2 bramki, ale jedyne czego się z tego artykułu dowiedziałem, to że ‚uratował nas od wyższej porażki’. Ciekawe, bardzo ciekawe. Tym strzałem w środek bramki w końcówce, czy może farfoclami w środek w pierwszej połowie, które sam bym wyłapał po 3 dużych piwach?

Niesamowity jest poziom lizodupstwa na tym portalu. Gdyby to Szczęsny puścił bramkę nr 2 i 3, to byście napisali, że nie potrafił się zdecydować, czy wychodzi, czy nie, a potem, że wrzucił sobie piłkę do bramki. No, ale to ponieważ to kolega redakcji, to oczywiście nigdzie nie mógł zrobić nic lepiej, zawinili wyłącznie inni.

Korniszon

Nie da sie ukryc, że to nie był mecz Fabiańskiego. Ale czyj był ? Mi utkwiła sytuacja, gdy Fabian wychodzi w lewą strone pola karnego do portugalczyka z piłką, są praktycznie przy linii, i kurwa żaden obrońca nie przychodzi z pomocą, wtf?!

UBecja_Forever

Wiadomo, że to nie był mecz żadnego z naszych, ale po większości z nich z reguły się z jedzie. Głównie Fabian jest tu zawsze usprawiedliwiony ze wszystkiego, a jak popełnia błędy to się je przemilcza, najwyżej sporadycznie wspomni, że ‚może mógł zrobić więcej’ ‚wydaje się, że mógł zrobić więcej’ i jest luzik bo jak Gliku, czy paru innych dał wywiadzik do magazynu na Orlen. Szczęsnego by chyba powiesić chcieli po takim meczu, a tu jak zwykle jebani są wszyscy inni, tylko nie Łukasz bo przecież on taki fajny gość jest. No i nie możemy burzyć mitu że on nie popełnia błędów, że jest mega solidny i że zawsze możemy na niego liczyć(w domyśle, nie to co na Szczęsnego, czy innego Boruca)

Hyrzak

To co się działo na lewej stronie to skandal i kryminał. Dziury wielkości Teksasu, zero pressingu i krycie na 5 metrów. Jak się ustawia w pomocy chu….go w obronie kurzawe to za nim musi być ktoś konkretny w kasacji a nie wagon z węglem i kijem w szprychach w postaci Jędrzejczyka. Cała linia defensywna dostaje udaru jak tylko on jest na boisku. Żeby jeszcze coś w ataku dawał ale nie. Równie dobrze Jędrzejczyka mogłoby nie być na boisku. Kurzawe z kolei broni kilka celnych wrzutek, w tym asysta, ale w sumie nic ponadto. Dramat.
Poza tym słaby Krychowiak, przecietny Klich. Zieliński fajnie pokazał się parę razy, potrafił się utrzymać przy piłce, podryblowac i rozciągnąć grę. Mogło by być więcej jak na rozgrywającego światowej klasy, ale na tle cienkiej pomocy i tak się moim zdaniem wyróżniał.
W ataku trudno oceniać bo chłopaki pierwszy raz ze sobą grali.
Szacunek dla selekcjonera za odwagę i testowanie rozwiązania z 1-4-3-1-2.
Błaszczykowski i Grosicki jako jokery na ostatnie 30 min to jest jakiś pomysł.

Taka moja żółć i przemyślenia po meczu.

Vooyek_Zbooyek

Byłem na meczu. Ludzie klęli jak szewcy. Pomysł na grę bez skrzydłowych zawalił się z hukiem. Dwie dziewiątki jednocześnie na placu, to dwaj ludzie poza grą. Lewy spięty jak spinacz biurowy. Kurzawa i Jędza powinni chyba odpocząć od kadry. Jedyny jasny punkt to Zieliński, który potrafił coś zrobić z piłką i Bereszyński. Pierwszy i drugi gol to kryminał w obronie. Fabian babolił jak nie on. No po prostu bieda z nędzą przez Śląsk pędzą…

meeyoo72

hahahahahahahahahaha
Tyle w temacie, mamy nowy sygnał, Zielińśki zaczyna machać rękami w każdej akcji choć sam jest niechlujny w prostych podaniach. W sumie to chyba już przestałem liczyć, że zacznie grać na ile ma umiejętnośći, bo w tym zestawie personalnym i z jego mentalem to się nie wydarzy nigdy.
Obrona poza Bereszyńskim – szkoda się pastwić- LAS (świerkowy), boli patrzenie na każde podanie, trwa to 2 kawy, dla mnie za długo, trzeba wiedzieć kiedy skończyć, nazwiska, nazwiska, nazwiska – ZERO JAKOŚCI PIŁKARSKIEJ – na obecny poziom reprezentacji. Bramk na 1:1 – kabaret, facet podaje DO TYŁU na 4 metr a u nas ŁAPKA W GÓRĘ – hahahahahahahaha
Kurzawa w ofensywie przyzwoicie – w obronie kryminał, inna sprawa, że mam wrażenie, że nikt specjalnie pomagać mu nie chce, raczej małe kino: wszyscy paczą jak objeżdżany jest Rafał
Ofensywa – jaka ofensywa – LAGA – do zapomnienia, to nie żre, nie ma chemii – niestety dopóki gwiazdy Euro 2016 nie odejdą (hurtem) nic się nie zmieni. To był ich SZCZYT teraz szorują po dnie.
Patrząc na to co robią Bednarek i Glik to mam niemal pewność że np. Wasyl z Sadlokiem nie zaprezentowali by się gorzej – niestety 😉

KUBA97

Na 100% Sadlok zagrałby lepiej od Jedrzejczyka. Chyba nawet Pietrzak grałby pewniej. 😉

MarekW

Slabo to wyglada.
Obrona:
Jedrzejczak poziom okregowki,
Glik i Bednarek, nie ma znaczenia jak grali, pierwsza bramka a gosc strzela z 4 m w polu karnym bez krycia, a podanie bylo do tylu, czyli nie ma mowy o grze na spalonego.
Bereszynski cos tam szarpal ale to narazie taki Piszczu po roku przerwy i jednym trningu.
Pomoc,
Krychowiak. Tragedia na calej linni, do przodu kompletnie bezuzyreczny, z tylu wolny, bez agresji.
Klich. Nie widzialenm ani jednego podania do przodu, nawet jak mial mozliwosci.
Zielinski. Widac, ze chlopak ma potencjal. Typowy polski talent. (24 lata).
Kurzawa, jak juz ktos napisal, tylko stojaca pilka,
Atak
Piatek. Strzeli. I chwala mu za to bo przy takiej pomocy to naprawde wyczyn. Przesuniecie go przez Brzeczka za Lewandowskiego wskazuje na kompletny brak kompetencji naszego Selekcjonera. Piatek egzekutor, gosc przyjac, przepchac sie i strzal mial byc teraz dogrywajacym. Bez komentarza.
Lewandowski. Staral sie. Fakt. Ale od pilkarza rzekomo tego formatu oczekuje, ze przyjmie pile i ta mu zostanie zawsze przy nodze i ze jego podania beda celne.

Co do trenera to nie ma o czym pisac, bo jesli jego druzyna juz w zasadzie od poczatku meczu gra dluga pilke od obroncow do napastnikow to naprawde lepiej zaslonic nad tym zaslone milczenia.
Musimy sie powoli przyzwyczajac do normalnosci. Czyli kaszany w srodku pola i dlugiej lagi na napastnikow, kasowanej w 90% przez obroncow.

dyneck

Z takim wyszkoleniem technicznym jakie prezentuja polscy platfusi to żadna powazniejsza taktyka niż dzida do przodu to nie ma sensu.

Przemyslaw

Przed meczem czytałem, że miało nie być dzid do przodu tylko gra po ziemi i budowanie akcji od bramkarza. Oczywiście to wyjść nie miało prawa, bo w pomocy mamy tylko 1,5 piłkarza umiejącego zagrać dobrą piłkę po ziemi – Zieliński i pół Kurzawy. Obrazowe było pewne 10 minut w drugiej połowie, kiedy to cztery razy piłka wyszła na aut po podaniu na 10 metrów. Obraz nędzy i rozpaczy. O ile pierwsze 20 minut zapowiadało się nieźle, to potem już było jak zwykle. Krychowiak powinien od kadry odpocząć na dobre, bo jest pierwszym hamulcowym. Wczoraj również była sytuacja, gdy wychodziliśmy z atakiem, piłka trafiła do Grześka, a ten w tył zwrot i granie do obrońcy. Tragedia. Poza tym Krychowiak jest niesamowicie powolny, zero zwrotności. Co z tego, że umie wygrać bark w bark w miejscu, skoro we współczesnej piłce liczy się szybkość i zwinność, a nie zapasy. Za to zagadkę mam z Kurzawą, bo przegląd pola chłopak ma naprawdę niezły (zagranie do Lewego, minimalny spalony), nie boi się grać z klepy no i te jego świetne wrzutki, ale z drugiej strony ma ograniczenia, których chyba już nie przeskoczy. Może gdyby nie pchać do na skrzydło tylko na półlewego obok Zielińskiego? To nie jest sprinter ani drybler, na skrzydło się nie nadaje. Generalnie drużyna nadal w budowie i to na etapie wstępnym. Nazwiska mamy i tu raczej niewiele się zmieni. Kwestia tylko tego, jak ich poukładać, żeby uwydatnić zalety każdego z osoba i ukryć wady. Bo to może całkiem dobrze zafunkcjonować, potencjał jest.

Habanero
Las Palmas

Nasza kadra coraz bardziej przypomina reprezentacje afrykańskie: zero ładu i składu, kilka gwiazd na światowym poziomie, kilka indywidualnych zrywów w ogólnym chaosie i zero taktyki. Brakuje tylko bramkarza z jakiejś buraczanej ligi i szamana zakopujacego żabę pod bramką.

podszyszkownik
Para a Frente Lech Poznan

Dzisiaj,tak na spokojnie,proponuję,aby całe to wczorajsze zdarzenie i reprezentację,uczcić minutą ciszy…..

wpDiscuz