Rezerwowi nie dali plamy, kilka kompromitacji. Noty za Portugalię
Weszło

Rezerwowi nie dali plamy, kilka kompromitacji. Noty za Portugalię

Niewiele możemy znaleźć pozytywów po porażce z Portugalią, a jeśli chodzi o wyjściowy skład, nie ma ich praktycznie wcale. Jeżeli ktoś delikatnie zapunktował, to jedynie ci, którzy pojawili się na boisku w drugiej połowie. Wystawianie not za ten mecz nie należało do przyjemności, mimo że wynik 2:3 sugeruje zacięty bój. Tradycyjnie skala 1-10. 

Łukasz Fabiański (4) – Obronił kilka strzałów tuż sprzed pola karnego, ale to raczej były uderzenia, które klasowy bramkarz bronić po prostu musi. W sytuacjach na ostrzu noża tym razem nie pomógł. Chodzi oczywiście o wyjście z bramki przy drugim golu i uderzenie Bernardo Silvy na 1:3, przy którym – mimo że był trochę zasłonięty – chyba mógł zrobić więcej.

Bartosz Bereszyński (3) – Mimo klasy rywala, rozczarowanie. W ofensywie został rozczytany, żadna z jego szarż nie była udana. W defensywie od pewnego momentu brakowało mu asekuracji i coraz częściej miał problemy. W największym stopniu winny przy drugim golu, to jemu bez problemów uciekł Rafa Silva. Na plus jedna kluczowa interwencja, gdy zszedł do środka i jako ostatnia instancja zdołał wybić piłkę spod nóg przeciwnika.

Kamil Glik (3) – Zabrakło komunikacji z Bereszyńskim, kiedy temu uciekł Rafa. Glik próbował jeszcze ratować sytuację, gdy Portugalczyk minął już wychodzącego Fabiańskiego i skończyło się to samobójem. Za to trudno mieć większe pretensje, bardziej można mieć uwagi do wcześniejszych zachowań. Przy pierwszym golu stoper Monaco razem z Bednarkiem nie pokrył Andre Silvy. Do tego kilka nerwowych wybić i wyprowadzeń piłki, czasami było po nich groźnie.

Jan Bednarek (3) – Dwa świetne przerzuty do Bereszyńskiego w pierwszej połowie, zablokował groźny strzał Pizziego, ale też mocno był zamieszany w bramkę na 1:1. W drugiej połowie z łatwością dał się obrócić Bernardo Silvie, gdy ten podawał Renato Sanchesowi na sam na sam. W 75. minucie Bednarek minimalnie niecelnie strzelał głową.

Artur Jędrzejczyk (2) – Był bardziej gościnny na swojej stronie niż jadłodajnie Caritasu w wigilijny wieczór. Kto chciał, przechodził z piłką dalej. Oczywiście to nie wyłącznie jego wina, często miał małe wsparcie, ale to nie tłumaczy wszystkiego. W grze do przodu Jędrzejczyka nie było, a jeśli już próbował, źle się to kończyło. To od jego zepsutego podania zaczęła się akcja, po której Sanches wyszedł jeden na jeden z Fabiańskim. Na dziś obrońca Legii nadaje się chyba tylko jako alternatywa na środek defensywy.

Piotr Zieliński (4) – Obiecująco zaczął, był pod grą, ale w gruncie rzeczy nic z tego nie wynikało. Niby zrobił fajne kółeczko czy balans ciała, lecz ciągu dalszego brakowało. Za często tracił piłki w prosty sposób, jak w 48. minucie, gdy odebrano mu ją na naszej połowie i Mateusz Klich ratował wszystko faulem na żółtą kartkę. Na plus nieźle wyglądający strzał z daleka na początku drugiej połowy i wrzutka do Bednarka, po której niewiele zabrakło do gola. Zielińskiemu nie można zarzucić, że nie chciał, że chował się za kolegami, lecz to nie wystarczy, by uznać, że podołał.

Grzegorz Krychowiak (2) – Fatalny występ. Mało dawał jeśli chodzi o czarną robotę, czyli swoje podstawowe zadania. Regularnie spóźniony z doskokiem, źle ustawiony, a jego zachowanie przy golu Bernardo Silvy, akcji wyprowadzającej Sanchesa sam na sam czy strzale tegoż zawodnika w samej końcówce to wręcz kompromitacja. Na dobrą sprawę Krychowiak powinien wylecieć z boiska w 62. minucie za celowe uderzenie rywala w tył głowy. Sędzia był łaskawy.

Mateusz Klich (3) – Podobnie jak Zieliński całkiem zachęcająco prezentował się do momentu objęcia prowadzenia, ale w przeciwieństwie do pomocnika Napoli, później nie miał już nawet przebłysków. Klich na dłuższą metę chyba nie za bardzo odnajduje się w drużynach, które głównie bronią i grają z kontry, przez co mało jest momentów, gdy można poklepać w środku pola z kilkoma partnerami.

Rafał Kurzawa (2) – Czwartkowy mecz idealnie pokazał, dlaczego zawodnik ten latem trafił tylko do Amiens. Kurzawa byłby idealnym piłkarzem, gdyby musiał wyłącznie atakować i dogrywać ze stałych fragmentów (asysta przy golu Piątka nikogo nie zdziwiła). Trzeba też jednak biegać, przesuwać, powalczyć i tutaj były as Górnika Zabrze wypadł jak jakiś oldboj. Kompletnie odpuścił Cancelo w 31. minucie i dzielnie odprowadzał Bernardo Silvę, gdy ten schodził do środka i podwyższył prowadzenie gości. Najszybszy bieg Kurzawa prawdopodobnie wykonał schodząc do zmiany.

Robert Lewandowski (4) – Sprytnie wyblokował Rui Patricio przy rzucie rożnym dającym nam prowadzenie. Ma przypadkową asystę za gola Błaszczykowskiego. Generalne jednak to też nie był jego dzień. Odcięty od podań, niewiele mógł zdziałać, długo nie potrafił nawet wywalczyć rzutu wolnego za jakiś faul – dopiero pod koniec przesadzać zaczął William Carvalho. Widać, że „Lewy” aktualnie nie znajduje się w szczycie swojej formy.

Krzysztof Piątek (5) – Wykorzystał jedyną okazję, którą miał i niewiele więcej można o jego występie napisać. A skoro tak, w pewnym sensie zrobił swoje, przenosząc na reprezentację strzelecką serię z Genoi. Trudno jednak stwierdzić, że współpracował z Lewandowskim, panowie raczej się nie wspierali.

Tomasz Kędziora (6) – Postawił na proste granie, nie wychylał się i to wystarczyło, żeby wypaść bardzo solidnie. W obronie radził sobie nieźle, a kapitalna interwencja przed linią bramkową po strzale Sanchesa była czymś ponad normę.

Jakub Błaszczykowski (6) – Wszedł naładowany, wyraźnie chciał się pokazać i udało się. Naprawdę świetnie trafił w piłkę w 77. minucie, pokazując, że nawet grając w Wolfsburgu raz na miesiąc przez kwadrans i tak jest w stanie dać coś reprezentacji. Z jednej strony – smutne w kontekście całej drużyny. Z drugiej – dobrze, że tym razem tak zasłużona postać (to był mecz nr 103 w kadrze, pobicie rekordu Michała Żewłakowa) nie dała powodów do większej krytyki.

Kamil Grosicki (6) – Jego wejście pokazało, jak bardzo brakowało nam klasycznych skrzydłowych. Biegał, szarpał i raz świetnie ograł rywala, zdaniem sędziów utrzymał piłkę w boisku i wypracował gola na 2:3. Podobnie jak w przypadku Kuby, „Grosik” ciągle ma jakieś problemy w klubie, ale wygląda na to, że lepszych na boki pomocy i tak nadal nie mamy.

Fot. FotoPyk

KOMENTARZE (83)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
sport
ŁKS Łomża

Nie rozumiem czemu tak wysoko zostali ocenieni Bednarek i Klich, na tę chwilę wystawianie ich to sabotaż. Życzę im dalszego rozwoju i w przyszłości gry w kadrze ale nie teraz.

Cerber24

Noty spoko, ale jakby spojrzeć na samą grę Grosickiego po jego wejściu to to jest… ZERO JAKOŚCI PIŁKARSKIEJ. Jak weszli skrzydłowi to przycisnęliśmy, ale jest sytuacja na boku, idzie Kędziora na obieg i wystarczy prostą piłkę do niego podać (po prostu lekko kopnąć)… to Grosicki za końcową linię. Następnie leci do Niego przerzut (jakieś 15 minut lekko licząc) a ten… nie wie jak ma przyjąć… piłkę na wysokości kolan do której mógł się ustawić jak chciał! Wywalczył jeden rzut rożny, tylko dlatego że rywal bał się mu zabrać piłkę (bo Grosicki nie dryblował tylko miał ją przed sobą i straszył że będzie biegł prosto). No i zrobił asystę po… a jakże, biegu przed siebie. Lepiej niech gra Kądzior, on przynajmniej ma umiejętności piłkarskie

Mecenas_Misiura

Przecież Hajto wytłumaczył, ze dzisiejsze piłki nabierają strasznej rotacji, więc pretensji do Turbokamila mieć nie można.

Cerber24

Wiem, wtedy zapadła tak żenująca cisza, że dopiero gdy Borek doszedł do siebie to szybko zmienił temat

pep pep

Fabianski 3-Bereszynski 4, Glik 3, Bednarek 4, Jedrzejczyk 3- Klich 3, Krychowiak 4, Zielinski 6, Kurzawa 4- Lewandowski 6, Piatek 6 ; Kedziora 6+, Blaszczykowski 6, Grosicki 5

Konrad9891

Krychowiak 4? Ten drepczący po boisku, wiecznie spóźniony, nie potrafiący zatrzymać żadnego rywala i w ogóle ciągle zaskoczony, że któż wybiega mu zza pleców? tak grający Krychowiak byłby pośmiewiskiem nawet Ekstraklasy.

pep pep

Krychowiak poza negatywnymi zachowaniami ostatecznie miał sporo odbiorów i przechwytów, co potwierdza np whoscored. Coś tam też zdziałał do przodu
Zbyt mocno krytykowany Kurzawa miał za to 3 kluczowe podania plus chyba jedno RL sam na sam z odgwizdanym spalonym

Eskel

Bereszynski 4???? Dwie bramki zawalił. Katastrofa.

Engelbert

Zbyt wysoka ocena dla Bereszyńskiego – dzisiaj krótko, ale do momentu, gdy grał, wyglądał gorzej nawet od Jędrzejczyka

Eskel

Dokładnie. Dwa razy odpuścił krycie i padły dwie bramki.

Atomowy

Myślę, że wystawianie 4-4-2 w sytuacji, gdy mamy w ataku dwóch typowych wysokich egzekutorów jest kompletnie bez sensu. Rozumiem, że mamy na tej pozycji kłopoty bogactwa, ale trzeba się zdecydować. Albo Lewy, albo Piątek. Kto tak w ogóle gra, tym bardziej mając napastników o takiej charakterystyce?

pilkarzyk

Piłkarzyki do roboty! Patrzcie na siatkarzy.

Grzegorz Brzeczyszczykiewicz

Jędza 1. Nic nie zrobił. Kurzawa 2 tylko za asystę, bo na boisku nic nie pokazał ani w defensywie ani ofensywie.

Mertens

jak to nic nie zrobił? a kto tak elegancko przepuszczał Portugalczyków lewą stroną? Nędza dał się obrabiać jak stara kurwa, w której zresztą sam na codzień gra.

polaris13

Szkoda, że nasz trener nie zostanie oceniony za to spotkanie. Chyba, że jest tak cudowny, że nie obejmuje go żadna skala. :)
Fatalnie zestawiona drużyna, brak pomysłu na grę(chociaż był jeden – murowanko), ulegnięcie presji medialnej i wystawienie Piątka z Lewym od początku… Brzęczek jako szkoleniowiec jest jak dla mnie po prostu niezweryfikowany(tudzież zweryfikowany dosyć negatywnie). Za mała próbka porównawcza, jeden niezły sezon w Ekstraklasie za taką robić nie może… Nawet abstrahując od okoliczności zatrudnienia, to ciężko powiedzieć, czy selekcjoner posiada odpowiedni warsztat na polską ligę, bo co znaczy w tej kopaninie dobry rok? Równie dobrze mógłby teraz pakować walizki, co już zrobił Dźwigała.

KrzychuWu

Bzdura, bardzo spoko zestawił wyjściową jedenastkę. Stawia na nowych ludzi z odpowiednią ilością starych piłkarzy. Do tego dochodzi konsekwencja i nie rotuje składem jak Kovac Tylko zwyczajnie czemu grają jak za Nawałki – po wyjściu na prowadzenie się cofają i oddają inicjatywę, no i tragedia jest, ale w każdym razie to są właściwie dobrani ludzie. Trzeba im tylko taktykę zmienić.

polaris13

Jak zestawienie bez skrzydłowych jest dla Ciebie bardzo spoko, to polecam zgłosić się na asystenta selekcjonera. W dodatku lewa flanka złożona z graczy o niskiej mobilności i parametrach motorycznych kulała cały mecz. Porównywanie trenera klubowego do reprezentacyjnego to przemilczę, bo nie ma chyba o czym mówić.

KrzychuWu

Kurzawa był jako ten jeden skrzydłowy, no i jak miał dać dwóch, skoro ich nie ma? Kuba i Grosik nie przebiegali by 90 minut w obecnej formie, wyszli na końcówkę i przynajmniej dobrze się zaprezentowali. Tak samo z lewą stroną – było tragicznie tam, no ale kto inny miałby grać?

lupi45

Grosik to się dobrze zaprezentował dzięki temu że sędzia był ślepy

polaris13

No może dać Kądziora i (niestety) Grosickiego. Wiadomo, że ten drugi długo nie pociągnie, jednak z ławki już można wrzucać chociażby Kube(co Brzęczek zresztą zrobił). W ogóle ja czekam, aż jakiś trenerski arcymistrz dojdzie do wniosku, że ten Kurzawa ze swoimi walorami, to jest jednak niezły środkowy pomocnik, a nie skrzydłowy. Tak, wiem, że często gra „fałszywego”, ale jednak musi się na tym skrzydle czasem pojawiać oraz wspierać defensywę. A jak to z jego bronieniem wygląda, wyglądało i pewnie wyglądać będzie już zawsze to widzieliśmy wczoraj.

KrzychuWu

Bereszyński był przekozacki przecież! Do przodu latał, przynajmniej jeden róg wywalczył, kilka autów na połowie przeciwnika, zdecydowanie robił różnicę. No i w obronie to po prostu wypas. Ani jednej wrzutki przeciwnicy z jego strony nie zrobili. Zamurował wejście w pole karne, a przy drugiej bramce, to nie on miał kryć przeciwnika. Dla mnie piłkarz meczu Bereszyński. Choć oczywiście nie zmienia to faktu, że Kędziora też bardzo dobrą zmianę dał. Spektakularnie zastopował odrodzenie Renato Sanchesa, aż szkoda chłopaka, ta bramka by go pewnie podbudowała, a teraz wciąż czeka na przełamanie, a presja rośnie.

Ogólnie na prawej strony obrony niedawno zrezygnował z gry najlepszy kandydat, ale i tak to wciąż jedna z najlepiej osadzonych pozycji w kadrze. Prawi obrońcy wymiatają.

Nedi81

Bereś jest gigant. Pełna zgoda. Wyłapał szczała na początku, jakiś ząb mógł polecieć czy nos… Ale ogólnie – na prawej spokój.

Eskel

Jasne, głaskać Beresia po główce. Zawalił obie bramki, grał fatalnie i wyleciał w przerwie z boiska. Ale tak, Beres super, najlepszy, cycuś…

KrzychuWu

Oszalałeś? Wszystkie trzy bramki Portugalczycy zdobyli po akcji swoją prawą stroną, na której był Jędza, a Bereś po drugiej stronie boiska nie zawsze zdążył asekurować ich, bo to ogólnie słaby pomysł, by prawy obrońca asekurował lewego. Weź ty najpierw zobacz te bramki i się zastanów później.

WieslawWojnar

Przy pierwszym golu przysnął, a powinien do końca biec za Andre Silvą. Ale przede wszystkim kabaret w tej sytuacji odstawili Glik z Bednarkiem.

bart007

Te nowe twarze w reprezentacji, a mam tu na mysli Kurzawe i Klicha to jest zjazd po rowni pochylej jesli chodzi o poziom. To ja juz wole 35-letniego Blaszczykowskiego i tego drugiego turborezerwowego. Jeden (Kurzawa) swego czasu zaliczyl asyste a drugi (Klich) gola i na tej podstawie natrzepa zapewne jeszcze po kilka chujowych wystepow zanim pan selekcjoner w koncu sie zorientuje ze goscie nie dosc ze w ofensywie nie daja za wiele, to jeszcze w defensywie jest z ich strony kryminal (zwlaszcza ze strony Kurzawy).

MG13
FC Barcelona, Widzew Łódź

Z trybun wyglądało tu trochę inaczej. Klich i Zieliński pokazywali się do gry, nie zawsze wychodziło to fakt, ale nie unikali odpowiedzialności, piłka im nie przeszkadzała i wyglądali obiecujaco. Tragiczny Jędrzejczyk, Kurzawa i uwaga, uwaga Lewandowski, który nie potrafił nawet utrzymać się przy piłce, o wygranym jakimkolwiek pojedynku nie wspomnę. Nie pokazywał się do gry, dawał się wyprzedzać, nie włożył w mecz nawet krzty ambicji. Ogromne rozczarowanie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Mecenas_Misiura

To jest własnie Polska Myśl Szkoleniowa w całej okazałości.

Sperma na twarzy - Polska gwiazda Porno Italiano
Vicenza Calcio - Prawdziwi Pogromcy Ległej

Dwóch starych dziadów, którzy nie grają w swoich klubach (i są już de facto piłkarskimi trupami) robi akcję na 2-3 dla nas. Jak to świadczy o możliwościach i potencjale tej reprezentacji? Będzie źle …

Krzysztof.Reperowicz

Nie dziadów a emerytów

Topinambur

Fabiański 4? W sposób bezdtskusyjny zawalił dwie bramki i dostaje taką notę? Gdyby to zawalił Szczęsny, dostałby 1 i byście wysmarowali 15 artykułów, jak to sobie nie radzi w kadrze. Przestańmy Fabiańskiego lizać po fiucie, to nie pierwszy mecz w którym dał dupy, a zawsze się go oszczędza.

To skandal, że Szczęsny, który lata temu wygryzł Fabiańskiego z bramki, a teraz nie broni się przed spadkiem, tylko stoi między słupkami jednego z największych klubów na świecie, musi udowadniać, że jest od Fabiana lepszy, skoro cała Europa to potwierdziła.
Na miejscu Wojtka olałbym tą kadrę, bo to jest śmieszne, bezdyskusyjnie lepszy bramkarz powinien bronić i tyle. Powinien dodać przy uzasadnieniu decyzji, że z upośledzonym selekcjonerem się nie dogada.

Albin Wikulski

Niestety słabszy występ Fabiana, ale przy lizaniu Wojtka po szczęce, to przypominam, że to jednak nie była Grecja 2012 i Senegal 2018. Jak to sobie przypominam, wybieram ciągle Fabiańskiego.

Topinambur

Nikogo nie obchodzi, co wybierasz, z jakiegoś powodu to Szczęsny jest podstawowym bramkarzem Juventusu, a Fabiański po raz kolejny wikła się w walkę o spadek. Bramkarz to jest pozycja, która nie powinna być często rotowana, jedynka powinna być jedynką. Jeżeli Fabian gra zamiast Szczęsnego, to ze względów pozasportowych, bo sportowo Szczęsny od dawien dawna jest lepszy i udawanie, że jest inaczej, jest sygnałem by wybrać się na wycieczkę do psychiatry.

Carlito

No i pewnie rotacji nie będzie, Fabiański raczej na dłużej zajmie miejsce w bramce.
To, że Szczęsny gra w lepszej drużynie klubowej nie daje mu „1” w kadrze obligatoryjnie. A wg wielu osób (w tym mnie), swoimi występami w reprezentacji na to miejsce najzwyczajniej sobie nie zasłużył.

pep pep

|Jeśli obaj mieli po 2 mecze w LN na walkę o jedynkę to Fabiański na 99 % przegrał tę rywalizację. Trudno przypuszczać aby Szczęsny w 2 meczach też zawalił dwa lub więcej bramek.
Oczywistością też jest że Szczęsny od 7 lat niemal niezmiennie (poza rundami na ławce w Arsenalu ) lepszy od Fabiańskiego i tak juz zostanie choćby dlatego że jest mlodszy o 5 lat.

Carlito

„Trudno przypuszczać aby Szczęsny w 2 meczach też zawalił dwa lub więcej bramek.” Na podstawie jego „wyczynów” na ME i MŚ to bez problemu mogę to sobie wyobrazić :)

Eskel

Przecież Bereszynski odpuścił krycie także przy pierwszej bramce. Fatalny występ, dwie zawalone bramki – słusznie wyleciał w przerwie z boiska. Przy golu na 3-1 Bernardo przedefilowal wzdłuż całej naszej obrony. Gdzie byli obrońcy, gdzie byli defensywi pomocnicy? Niestety Brzeczek pokazał że nie ma pojęcia o taktyce I ustawieniu drużyny. Przeciwko takiemu przeciwnikowi można wygrać tylko dobrze dobranym ustawieniem zaangażowaniem i dyscypliną. Niczego z tych rzeczy w grze Polaków nie było.

technojezus
technojezus

Uwaga jedna z ,,gwiazd” reprezentacji Polski, turbodzban
I jak my gramy grać na poziomie jak takie miernoty u nas grają co jedynie co potrafią to szybko biegać?

Ssa Pento

Jędrzejczyk 1, Klich 1, Kurzawa 1+ bo asysta

pep

Zieliński 4??? Acha….

MarioWMG

Brzęczek -Lechia pamięta! byłeś i jesteś dnem! Gównotrener.

lupi45

Nota 1 to powinna być dla Brzeczka za wystawienie Kurzawy Klicha i Jedzy na lewej obronie. Następny Nawalka. Albo Jedza na środek z Glikiem lub przestańcie mu robić krzywdę i powoływać. Ale też zero wsparcia od Kurzawy miał . Następny mecz Zielińskiego do dupy. Z rezerwowych lepszy Kuba od Grosika. Gdyby nie ślepota liniowego to bramki by nie było. Mecz do dupy. Portugalia nawet się nie wysilała.

pep

Kilcha najmniej bym się czepiał. Lepszy od Krychowiaka choć to raczej nie trudne było…
Za to Kurzawa….dramat :(. Ten gość w 50 minucie oddychał rękawami

Carlito

Piłkarze do dupy, mecz do dupy, Portugalia się nie wysila – nie żebym bronił JB, ale chyba najlepszy selekcjoner świata by tu nic nie zwojował, żadna konfiguracja naszych piłkarzy tu nie pomoże, po prostu nie ten poziom.
Co do Zielińskiego, to w kadrze faktycznie nic ciekawego nie gra. Mam swoją (niezbyt odkrywczą) teorię, że w takim Napoli ma wokół siebie dużo lepszych graczy, może się bardziej wykazać, ale i nie widać tak jego braków i błędów.
Jak dasz przeciętnego gracza (nawet nie piszę o Zielu) do 11 b.dobrych grajków, to zawsze lepiej będzie wyglądał, niż jak go wstawisz do słabej drużyny.
Widać to było wczoraj przy próbach gry z klepki. Kurwa, to przecież elementarna sprawa przy próbie rozmontowania obrony przeciwnika, a u nas na cały mecz może z 1-2 się to udało, ale bez żadnej korzyści, bo gdzieś w środkowej części boiska.

Vinni

Problem Zielińskiego tkwi w tym, że on ma świetne pomysły na grę które wychodzą w Napoli, a w kadrze są niszczone przez nasze „tuzy futbolu”. Wielokrotnie chciał przyspieszyć, fajnie dograć, pociągnąć z kimś akcję, ale reszta kompletnie go nie rozumiała.
Po kilkudziesięciu minutach odechciewa mu się grania i zaczyna człapać jak cała reszta.

Carlito

O tym też pisałem, ale i ma kto tuszować jego błędy. Przez świetne pomysły na grę ja rozumiem przede wszystkim asysty, w ubiegłym sezonie zanotował ich CAŁE 2 na 36 meczów, w tym 0 na 8. Wiem, że nie wszystkie mecze grał w pełnym wymiarze czasowym, ale jednak tego czasu trochę miał, żeby pokazać swoje umiejętności. Niestety miałem pecha, widziałem ze 4-5 spotkań i Zielu w nich nic ciekawego nie pokazał. Dlatego z tym jego wybielaniem byłbym ostrożny.

Vinni

Nie chcę go wybielać, ale widać na pierwszy rzut oka, że on się w kadrze męczy. W Napoli ma spokój, partnerów którzy rozumieją jego zamysły dzięki czemu może dużo lepiej rozgrywać akcje niż w kadrze. To jego machanie rękoma w meczu z Portugalią jest tego najlepszym dowodem. Co chciał przyspieszyć, fajnie dograć na wolną strefę to traciliśmy piłkę, bo nasi nie potrafili przeczytać jego stosunkowo prostych zamiarów.

Carlito

Może i się męczy, ale skoro jest takim wirtuozem, to pomimo takich leszczy w kadrze mógłby jednak dograć jakąś piłkę od czasu do czasu.
A w nawiązaniu do wymiany poglądów z „derlisem”, to wychodzi na to, że Zielu się do tej kadry nie nadaje, trzeba szukać gracza o innym profilu, który umie podać do słabszych piłkarzy :)

Vinnie
Pogoń Szczecin

Brzęczek jest selekcjonerem wypalonym… Dodatkowo jakość kadry zależy w dużej mierze od faceta, który nie łapie się nawet do trzydziestki graczy nominowanych do Złotej Piłki, zresztą to nic dziwnego skoro w reprezentacji nie może trafić od 457 minut. Czwórka dla niego to kpina.

Macmon

No bez jaj, wypalonym po kilku meczach?

Albin Wikulski

Raczej spalonym. Mityczna charyzma Jurka objawia się chyba tylko przy tłumaczeniach w pomeczowych wywiadach. Kiedyś po słabej grze na Wembley w kadrze jako „rozgrywający”, teraz jako trener. Rudy się przeliczył z tym ruchem. Największa szansa sukcesu w polskich sportach zespołowych jest wtedy, gdy na ławce jest albo charyzmatyczny dziwak (Górski, Wenta, Heynen) albo zamordysta (Wagner, Lozano, Nawałka)

AsafaPowell
Ruch Chorzów

Krychowiak jest tragiczny! On już chyba nigdy nie wróci do formy z 2016 roku, dla mnie to jeden z największych regresów w historii polskiej piłki. Każdy pamięta, że w 2016 to był naprawdę kozak… Dziś hmmm trzeba szukać kogoś innego. Może Żukowski się rozwinie… Ekstraklasy nie oglądam. Nie mam pojęcia!

Przemyslaw

Powinien odpocząć od kadry na dłużej, bo obecnie to cień piłkarza. Zastanawiam się, czy faktycznie był taki dobry tylko coś mu nie pykło, czy może zawsze był taki jak teraz, tylko akurat przez 2 sezony mu pykało.

AsafaPowell
Ruch Chorzów

Z dwa sezony w Sevilli były dobre. Czas na ławie w PSG zniszczył piłkarza

Marshall

Kurzawa 0,5 za asystę.Klich 2.Jędrzejczyk 2?Panowie szanujcie naszą inteligencję

jeremy

„Czwartkowy mecz idealnie pokazał, dlaczego zawodnik ten latem trafił tylko do Amiens.” – przecież sami pisaliście że ten klub to dla Kurzawy świetny wybór!!!

Nie chcę się czepiać, ale...

Jak można ocenić pozytywnie któregokolwiek z naszych ofensywnych piłkarzy, w sytuacji kiedy gonimy wynik, a zawodnik wyprowadzający piłkę nie ma co z nią zrobić, bo jego partnerzy stoją jak kołki pokryci przez zawodników przeciwnika? Myśmy w ofensywie nic nie mieli, bo jedyny pomysł to była laga na aferę. 90 minuta, gonimy wynik, piłka wyprowadzona z obrony, a ci z przodu grają stojanowa. Ja wiem, że lepiej mądrze stać, niż głupio biegać, ale uważam, ż elepiej głupio biegać niż arcyidiotycznie stać.