Panie ekspercie, to jakie faule są na czerwoną kartkę?
Weszło

Panie ekspercie, to jakie faule są na czerwoną kartkę?

Niewydrukowana tabela to cykl zbudowany wokół sędziowskich pomyłek oraz ich wpływu na futbolową rzeczywistość. Dzisiejszy odcinek zaczniemy jednak nieco przewrotnie, bo od oddziaływania na otoczenie prawidłowej decyzji sędziego. Co mamy na myśli? Oczywiście mecz Śląska z Legią oraz czerwoną kartkę dla Arkadiusza Piecha.

Prowadzący spotkanie Jarosław Przybył po dokładnym obejrzeniu powtórek na monitorze wyrzucił z boiska napastnika Śląska. Czy słusznie? Oczywiście, że tak – to był atak wyprostowaną nogą, korkami, z bardzo dużym impetem, na nogę postawną rywala. Gdyby Jędrzejczykowi trzasnęła kość, nie mógłby mówić o jakimś wielkim pechu, bardziej o naturalnej konsekwencji wejścia rywala. Jako że Przybył ostatecznie odesłał Piecha do szatni, wydawałoby się, że wszystko odbyło się jak najbardziej w porządku. Z tym poglądem stanowczo nie zgodził się jednak komentujący mecz Grzegorz Mielcarski.

Dlaczego w ogóle się tym zajmujemy? Bo Mielcarski przemawia do ludzi w roli EKSPERTA. W założeniu jego słowa powinny być opiniotwórcze, a zatem być może znajdą się i tacy, którzy wezmą pogląd komentatora za opinię zgodną z prawdą – że w omawianej sytuacji wystarczyłaby żółta kartka. Kto wie, być może nawet sam Arkadiusz Piech nasłuchał się wcześniej Mielcarskiego, przez co – nie zważając, że arbiter obejrzał kilka powtórek na monitorze, a on sam nie – ironicznie bił brawo sędziom, następnie przykopał w mikrofon, a jeszcze później – jak pokazały kamery w „Lidze od kuchni” – nazwał arbitrów jebanymi mendami oraz przebąkiwał coś o patologii w polskiej piłce.

Wracając do Mielcarskiego, jego słowa są zwyczajnie szkodliwe. Trudno nam w ogóle zrozumieć, jak można jednym tchem powiedzieć, że z takich wejść może się wziąć bardzo ciężka kontuzja oraz że nie należała się za to czerwona kartka. Ponadto kompletnie nie rozumiemy jego tyrady na temat zwolnionego tempa, które zmienia odbiór sytuacji. To, że Mielcarski w pierwszym momencie nie widział zdarzenia i myślał, że to był faul Jędrzejczyka na Piechu niczego tu nie zmienia. Co więcej, to właśnie powtórka w normalnym tempie jest najbardziej drastyczna, bo pokazuje impet całego wejścia. No i ostatnia sprawa – gdyby Mielcarski znał protokół VAR wydany przez IFAB, wiedziałby że sędziom przed monitorem zaleca się NIE używać zwolnionego tempa przy ocenie takich zagrań i zapewne ci oglądali zdarzenie w tempie normalnym.

Prawda jest taka, że faul Piecha w każdej szerokości geograficznej oznaczałby czerwień. I absolutnie nie kupujemy argumentacji, że Mielcarski nie patrzył na starcie po sędziowsku, ale po piłkarsku. Jako były piłkarz powinien bowiem rozumieć, że wejścia na złamanie nogi to jedno z największych zagrożeń w futbolu. Ponadto naprawdę chcielibyśmy wiedzieć za jakiego typu faule Mielcarski z miejsca pokazywałby czerwień. Za takie, po których noga przeciwnika wisi już tylko na skarpecie?

Starciu Piech-Jędrzejczyk poświęciliśmy tak dużo miejsca także z innego powodu. W całej 11. kolejce sędziowanie stało na bardzo wysokim poziomie i większych błędów czy nawet kontrowersji po prostu nie było. Jedynym wyjątkiem jest sytuacja z meczu Arki z Zagłębiem, w którym ani Szymon Marciniak, ani zespół VAR nie wyłapali dość ewidentnego faulu na Zarandii w polu karnym lubinian. Jako że arkowcy i tak dość pewnie wygrali, w niewydrukowanej tabeli uzupełniamy jedynie kolumny „sędzia pomógł”, „sędzia zaszkodził”.

Dla porządku przelećmy też pokrótce sytuacje, które zostały prawidłowo ocenione. We wspomnianym meczu w Gdyni nie można mieć zastrzeżeń do dwóch żółtych kartek dla Jakuba Tosika. Więcej wątpliwości mieliśmy co do zachowania Marqueza, który w starciu Korony z Jagiellonią odmachnął się nogą Romanczukowi. Trafił go korkami w plecy, ale zrobił to na tyle lekko, że można przychylić się do oceny, że żółta kartka była wystarczającą karą. Dalej nie widzimy powodów, by gwizdać karnego na Merebaszwilim (Pogoń – Wisła Płock) oraz widzimy powód, dla którego został gwizdnięty karny po faulu Jędrycha na Haraslinie (Lechia – Zagłębie Sosnowiec). No i wyjście Lisa z bramki, który w derbach ubiegł Wdowiaka, w naszej ocenie było zagraniem jak najbardziej prawidłowym. A zatem, po 11 kolejkach ligi, niewydrukowana tabela prezentuje się następująco:

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (61)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Mielcarski się straszliwie zbłaźnił, ale mam wrażenie, że plótł te wszystkie idiotyzmy nie dlatego, że tak rzeczywiście uważał, lecz dlatego, że początkowo skomentował decyzję sędziego jako pochopną i zwyczajnie nie umiał się przyznać do błędu. Ja też w pierwszej chwili zdziwiłem się, że arbiter korzysta z VAR-u, też zdawało mi się, że to Jędrzejczyk faulował, ale gdy przyjrzałem się starciu w kolejnych powtórkach, sprawa stała się oczywista. Moim zdaniem Grzegorz Mielcarski największy kłopot miał z tym, że trzeba było publicznie powiedzieć: szanowni Państwo, pomyliłem się, to było wejście na czerwoną kartkę. Musiało tak być, bo wierzyć mi się nie chce, by Mielcarski był aż tak głupi, by bronić tu Piecha z przekonaniem o pomyłce sędziego.

dejwid Ildefons dzbankowiak
prezes bałwanów i pierwsza beksalala na Weszło

Mylisz się Gino, bo następnego dnia w trakcie derbów Krakowa przy jakimś faulu wspomniał o tej sytuacji i dalej miał wątpliwości.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Czyli brnie. Smutny pan.

MaLk

Zapominacie o jednym – Mielcarski to ekspert, ale z czasów, gdy zarówno przepisy, jak i boiskowa praktyka w odniesieniu do takich wejść były zupełnie inne. Gość się po prostu nie przestawił i zupełnie inaczej czuje boiskowe sytuacje. Dlatego dla niego taka czerwona kartka MOŻE się kłócić z wewnętrznym przekonaniem, tak po prostu, bez doszukiwania się nie wiadomo jakich złych intencji…

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Ok, może. W takim razie nie powinien być ekspertem i tyle.

MaLk

Zadam więc przewrotne pytanie – ilu znasz „ekspertów”, którzy w ogóle „aktualizują” jakoś swoją wiedzę? 😀
Przecież oni części przepisów w ogóle nie znają, o zmianach dowiadują się zwykle dopiero po tym, jak ktoś rozkłada daną sytuację w pomeczowym studiu, są tam głównie po to, żeby wnieść odrobinę spojrzenia z innej, boiskowej perspektywy itd. Mielcarski się specjalnie nie wyróżnia in minus na tym tle, bardziej wkurzające jest to, że bywa nieobiektywny w stosunku do niektórych drużyn. Ale gdyby oceniać jego przydatność na tle innych „ekspertów”, to mało który by się ostał 😉

Krzycho

Po prostu ci eksperci sa zwyczajnie chujowi i tyle. Takich sobie C+ wziął, jeden głupszy od drugiego- to co się dziwić że opowiadają bzdury.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Jednego znam. To Pan Sławek!

Krzysztof.Reperowicz

A z jakiej racji Mielcarski to ekspert, bo komentuje mecze. Tak samo jak Węgrzyn, dla którego faulowanie rękami to boiskowe doświadczenie i standardowe, nie takich fauli się nie gwizdze.

Carlito

Nie tyle nie powinien, co po prostu nim nie jest. Tak jak wielu komentujących kopaną. Parafrazując, „Zaufaj mi, jestem ekspertem”.

Krzycho

„dla niego taka czerwona kartka MOŻE się kłócić z wewnętrznym przekonaniem” – to niech lepiej szybko zmieni przekonania albo zrezygnuje z bycia ekspertem. Na szczęście sędzia tego meczu był lepszym ekspertem niż Mielcarski i wyjebał Piecha do szatni. Aż strach pomyslec do czego by na boiskach dochodziło gdyby mecze sędziował Mielcarski z tym jego „wewnętrznym przekonaniem”, pod koniec rundy/sezonu pewnie większość zespołów grałaby juniorami 😀

Redmond
Legia Warszawa

A co najlepsze, zanim się oburzył na przekłamania z powtórek slow motion powiedział coś w stylu: oj to może grozić poważną kontuzją.
Dopiero potem się zreflektował i poprawił, że sumie żółta kartka to max.

MaLk

Krzychu & others, podkreślmy jedną, ważną rzecz. Oni NIE SĄ ekspertami od PRZEPISÓW, nie po to tam są. Oni patrzą z perspektywy rzemiosła (byłego) piłkarza, nie sędziego. Innym „ekspertem” będzie były piłkarz, sędzia czy trener. Jeden uzupełni komentarz o ducha gry, drugi o przepisy, trzeci o taktykę. I tak to się kręci.

Krzycho

Skoro się nie zgadza z sędzią, kwestionuje jego decyzje – to znaczy że czuje się ekspertem także od przepisów i sedziowania. Telewidzom Mielcarski nie jest przedstawiany jako ekspert tylko od rzemiosła piłkarskiego, ani on sam nie zastrzega że na przepisach się nie zna.

Jarek1965

tak jak i weszlo brnie z tym że zjebali nawet swoją tabelę :) i nie potrafią od trzech dni tego skorygować , też sami eksperci !

comment_317630_attachment_images_1.jpg
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Paweł Cwe(L)iga
Obsraniec kibicujący ległej

Ładnie to tak kłamać krawczyk stary pierniku?

Szaweł Littletailor wyjaśnia i rozlicza oponentów
Pogranicze Półświatka

znowu zbanowali Krawczyka?

Aerth

W meczu Miedź – Legia któryś komentator najpierw twierdził, że nie powinno być karnego dla Legii, bo ręka przy ciele. Ale wtedy on uważał, ze zagrywał inny zawodnik i po powtórce miał jaja przyznac, że się pomylił.

Mielcarski jaj widać nie ma.

Ulan

Mielcarski po prostu nie jest obiektywny, nie lubi Legii i tyle… od dawna mówię ze branie go na eksperta w trakcie meczy Legii to pomyłka…

PhoenixLk
Legia Warszawa

to nie kwestia tego, że nie umie przyznać się do błędów… w komentarzach pod opisem meczu pokazałem wejście Mielcarskiego na żółtą (Legia – Górnik 94), ktoś inny przyuważył też, że to właśnie bohater tego tekstu popisał się uderzeniem z łokcia…

Mielcarski – jedyny w historii piłkarz Pogoni, który był wygwizdywany w czasie meczów Legia – Pogoń (za czasów zgody)…

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Czyli Mielcarski uważa, że wejście Piecha było na żółtą kartkę, bo 24 lata temu sam popisał się podobnym i dołożył potem do tego łokieć? Wybacz, ale nie kupuje tego toku rozumowania. (chyba, że źle Cię zrozumiałem). Idąc tym tropem Zinedine Zidane powinien bronić każdego zawodnika, który przyfanzoli rywalowi z dyńki.

PhoenixLk
Legia Warszawa

jeśli ktoś tak grał – może dalej sądzić, że wszystko jest ok… Pytanie – czemu największymi zwolennikami „twardej” gry są Mielcarski, Węgrzyn i Hajto? Nie kojarzę, by Wieszczycki, Żurawski lub Żewłakow mieli podobne podejście do tematu…

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Tu masz rację. Ten podział widać wyraźnie. Wciąż jednak będę nieco jątrzył (bez urazy). Twarda gra, to jednak nie to samo, co wjazd wyprostowaną nogą powyżej kostki. Pytanie zatem, czy Hajto lub Węgrzyn podzielają zdanie Mielcarskiego odnośnie zagrania Piecha? Kurde, zaczynamy się bawić w psychoanalizę!

PhoenixLk
Legia Warszawa

Jątrz, jątrz – poprzez stawianie trudniejszych pytań można dojść do ciekawych wniosków;)

Co do tego zagrania – nie wiem

Wiem za to, jak wyglądał komentarz Hajty w meczu Górnik – Legia (zeszły sezon, półfinał PP)…

Kilka wejść z gatunku „Sędzia powinien dać żółtą kartkę, by uspokoić niezdrowe emocje i pokazać, że nie ma zgody na przyostrzenie”… Co mówi Hajto?

Wstawaj!! Za moich czasów piłkarze by się ośmieszyli, jakby padli po takim zagraniu… i tak dalej w tym stylu (cytat z pamięci – sens zachowany)…

Wniosek? Nie mam 100% pewności, że Hajto nie poparłby Mielcarskiego…

armaj

Przede wszystkim to Mielcarski gdy sam był piłkarzem to był kawał ch… i brutala i takie wejścia jak Piecha to były u niego na porządku dziennym. Nie mogę pojąć jak ktoś taki może być ekspertem tv i obecnie wypowiadać się na tematy brutalnych, bądź nie, fauli. Niestety ja mam to szczęście lub pecha, że miałem okazje oglądać mecze z udziałem Mielcarskiego i to jak traktował swoich rywali na boisku.

Pumpkin

Dokładnie tak. Mielcarski to ch.j złamany, który nienawidzi Legii od zawsze, a styl jego gry da się określić jednym słowem – cham.
Od razu przypomina mi się rewanż półfinałowego meczu PP z sezonu 93/94 w Zabrzu, kiedy szanowny pan „ekspert” najpierw skasował Mandziejewicza (kilkumiesięczna kontuzja), a później identycznym wślizgiem (bez piłki!) zrobił dziurę w nodze Ratajczykowi. Reakcja sędziego Wójcika? Odwrócił głowę…

Mecz ostatniej kolejki ligowej z tego samego sezonu w Warszawie (pamiętne 1:1) – w drugiej minucie wycięcie równo z trawą Wędzyńskiego (żółta z inklinacją do pomarańczowej). Grzesiu zszedł z kontuzją z tego co pamiętam przy stanie 1:1 i liczbie zabrzan na murawie równej ośmiu – gdyby dotrwał do końca pewnie zaliczyłby kolejną czerwień.
Jak taki człowiek, który jawnie nie jest bezstronny, a dodatkowo promuje grę faul swoimi komentarzami może być ekspertem w profesjonalnej stacji, zajmującej się transmisjami z wydarzeń sportowych/piłkarskich?

Ulan

moim zdaniem Mielcarski jako tako nie promuje brutalnej gry, gdyby to zawodnik Legii tak potraktował przeciwnika to pierwszy by krzyczał, że czerwona, wiec tu nie chodzi o to czy Mielcarski promuje brutalna grę, po prostu jeżeli dotyczy to graczy Legii Mielcarski nie jest obiektywny, patrzy przez pryzmat swojej niechęci do tego klubu

Zbigniew_Cumidor

chuj tam

xXx: ReMontada
*Polska znów przegrała!*

Tak jest. Ta dyskusja polackich nerdów o ekspertach bez sensu.
To po prostu nawiedzony bezczelny prymityw, a że nie jest osamotniony w C+, oraz to że oni wszyscy tam w ogóle pracują, określa poziom tej stacji, najlepiej puentowany kawałkiem POMIDOR, czy wejściami Żelka i rżeniem podnieconego kopaniną Węgrzyna…

Niels

Tyle gadania po tym jak sędzia pokazał (słuszną) czerwoną kartkę a Jędrzejczykowi (na szczęście) nic się nie stało. A jak tydzień wcześniej Janicki połamał Marquitosowi nogę w ramach standardowego (ale perfidnego i w pełni intencjonalnego) przyostrzenia gry na początku meczu i nie dostał za to nawet żółtej cisza…

M.

Ciekawe czy stać to na posypania głowy popiołem i zachować się jak mężczyzna , czy to zwykły obszczymurek ….
Stawiam na to drugie.
A propos, antylegijność Mielcarskiego, dyskwalifikuje to jako neutralnego eksperta.
Żółta kartka dla Pana Grzegorza.

Szaweł Littletailor wyjaśnia i rozlicza oponentów
Pogranicze Półświatka

a prolegijnosc tez dyskwalifikuje?

Redmond
Legia Warszawa

Masz jakis przykład dla prolegijnego komentatora na c+, bo w mojej ocenie wszyscy są anty: mielcarski, wolski (ten to już aż do porzygu), marchlinski i kazek.

M.

Święta racja Panie, święta…

M.

Pewnie tak.
Niezależnie – jest jednak drobna różnica między byciem za kimś, a byciem przeciw komuś. Piszesz jakbyś tego nie rozumiał.

PhoenixLk
Legia Warszawa

ekspert powinien być niezależny…

xXx: ReMontada
*Polska znów przegrała!*

Coś jak sędzia…. na meczach Legi… czy usługach niemców.
Powinien… powinien a nie jest! 😉

master

Jak to możliwe że sędzia zaszkodzil Slaskowi 1 raz skoro w samym meczu w Gdańsku chyba 2 pomyłki były?

Pele77

Każdy ma swoje zdanie, ale wg mnie żółta w zupełności by wystarczyła. Obejrzałem kilka powtórek i widzę to tak że dwóch graczy niewysokich lotów dobiega do piłki i ani jeden ani drugi nie trafia w piłkę i dochodzi do kolizji. Patrząc na powtórkę wygląda to dramatycznie albo mogłoby wyglądać dramatycznie, bo ostatecznie nic wielkiego na szczęście się nie dzieje. Reasumując, faul był i mógł spowodować bardzo groźną kontuzję, ale ja tam nie widzę premedytacji a dla mnie to powinno być bardzo ważnym czynnikiem przy ocenianiu jaki kolor kartki dać. Jakby to tak prawnie podsumować to myślę, że byłoby to nieumyślne spowodowanie kontuzji niż spowodowanie kontuzji czyli wyrok ( w tym przypadku kartka ) łagodniejszy. Tak a propos jeszcze sędziowania to zawsze mnie wkurza sytuacja jak zawodnik atakujący puszcza sobie piłkę obok obrońcy z taka siłą że zanim się dobrze przewróci ta już jest poza boiskiem, ale sędzia i tak daje karnego, bo był faul a to że piłka już dawno w rękach dzieciaka łapiącego piłkę jest nieważne. To samo się tyczy fauli, czasami jest tak, że zawodnik który dostaje czerwoną nie widzi wgl kolesia nadbiegającego z boku i owszem faul wygląda na brutalny, ale jest całkowicie pozbawiony premedytacji a bardziej wygląda na przypadek.

Aerth
M.

I nie kojarzę żeby wzbudziło to jakieś większe kontrowersje w legijnej rodzinie. Ale cóż, jaki kraj, taki obyczaj.

Krzycho

Ależ ty jesteś cymbał. Sedziowie dają żółtko a czasem nawet czerwo za samą próbe/zamiar zrobienia krzywdy, bez kontaktu lub z minimalnym kontaktem a wg ciebie atak wyprostowaną nogą to co najwyżej żółta kartka? Popierdoliło cię tak jak tego Mielcarskiego?
Następnym razem pajac Piech nie będzie w takich sytuacjach jechał z wyprostowaną nogą na zasadzie „albo trafię w piłkę albo mu złamię nogę” i tyle. I skąd ty kurwa wiesz czy tam u Piecha była premedytacja czy nie- odebrałeś szklaną kulę z polerowania?
.
Co do drugiej kwestii czyli faulu w polu karnym choć piłka jest poza kontrolą faulowanego. Załóżmy że faulowany w polu karnym jest ktoś kto chwilowo nie ma piłki, nie bierze czynnego udziału w grze, piłka jest gdzieś tam z boku a obrońca kopie gościa we własnym polu karnym. Tez nie ma karnego? Bo przecież wg ciebie ten skopany nie miał szansy na zdobycie gola, ba, nawet nie miał piłki!
.
Ogarnij swój łeb, może przestaniesz wypisywać takie debilizmy.

Stan Levy
Dawajcie, zbanujcie mnie jeszcze raz!

„Tak a propos jeszcze sędziowania to zawsze mnie wkurza sytuacja jak zawodnik atakujący puszcza sobie piłkę obok obrońcy z taka siłą że zanim się dobrze przewróci ta już jest poza boiskiem, ale sędzia i tak daje karnego, bo był faul a to że piłka już dawno w rękach dzieciaka łapiącego piłkę jest nieważne.”

Skoro atakujący nie ma szans do piłki dojść to po co go faulować? Jeśli obrońca pomyśli to może go puścić i nie będzie zagrożenia. A jak tego nie potrafi i go wytnie to zostanie ukarany – moim zdaniem to w pełni logiczne i rozsądne.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Nie potrzeba premedytacji. Sam fakt niebezpiecznego lub brutalnego zagrania, ba nawet sam fakt stworzenia zagrozenia wystarczy na czerwo.
Glupota nie usprawiedliwia. I w tym konkretnym przypadku obie strony powinny zostac ukarane bo Jedza tez stworzyl zagrozenie. Niestety wiekszosc kibicow patrzy tylko na efekty zapominajac, ze trzeba oceniac calosv sytuacji a nie tylko efekt.

Wiaczesław Kosołapkin
Stasiak Gomunice

Pewnie gdyby zabił, to czerwona, ale tylko za drugą żółtą…

Rubens2341pl

A czego drogie weszło nie wspominacie o innym „ekspercie”, który uważa jak Pan Mielcarski? Szczęsny jest świętą krową dzięki kumplowaniu się z redaktorem Stanowskim?

JesusChristPose
Legia Warszawa

było minęło. nie takie idiotyzmy już słyszałem. ja w ogóle zazwyczaj piłkę nożną oglądam bez dźwięku, albo bez komentatora. w necie idzie czasem znaleźć taki stream. Polecam wszystkim. Potem się okazuje – i owszem – że oglądałem inny mecz niż wszyscy, bo wszyscy dali sobie wmówić do głowy coś dzięki ekspertom. ale to inny temat.

Laguna

Najlepszy okres w komentatorce sportowej, był zaraz po katastrofie smoleńskiej. Odgłosy z trybun i boiska, nie skalane bełkotem ekspertów.

M.

Mielcarski Jajcarski

Travis

Też robiłeś sobie jaja że założyłeś się o 500zł że dobrniesz do pewnego wątku w pewnym wpisie na trybunie, żartowniś z ciebie

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

M.

A oczywiście że tak. Cudnie kupili, Ci co mieli kupić, co więcej – everything under (con)trol. Ubaw miałem CUDOWNY.
Miłego dnia!

ralfik
Wisła Kraków

a co z faulem cafu w meczu slask – legia? gość po czerwonej kartce dla piecha kilka minut później wjechał prostą nóżką za co dostał tylko żółtą kartkę….

Szaweł Littletailor wyjaśnia i rozlicza oponentów
Pogranicze Półświatka

szymanski mial podobny faul w 1 polowie, tylko ze reakcja faulowanego nieco mniej teatralna, i nawet zoltej nie bylo. moze dlatego, ze szymanski to suchar i nie bylby w stanie nikogo skrzywdzic, nawet gdyby chcial

Travis

Właśnie kogoś takiego potrzebuje Spaletti do walki w środku pola

PhoenixLk
Legia Warszawa

1) Kante, a nie Cafu
2) Noga szła po ziemi – stąd tylko żółta… do tego bym się kłócił z tą wyprostowaną nogą…

afrousa

To są tego typu piłkarze, a później tego typu eksperci. Najlepszym przykładem jest gol z 2009 roku Frankowskiego. Wyrzut z autu, Frankowski na spalonym, dostaje piłkę, strzela gola, a rywale machają rękami, że – przecież spalony! – piłkarze, którzy nic innego nie robią jak tylko kopią w piłkę, nie wiedzą, że przy wyrzucie z autu, nie ma spalonego. Oni później trafiają do TV i wypowiadają się w roli ekspertów.

Jarek1965

Panowie eksperci z weszlo :) To Śląsk miał jakieś UJEMNE punkty ( w waszej tabeli – bo oryginalna ilość punktów się zgadza ) ??? Taki u was profesjonalizm jak u Mielcarskiego – Gratuluję !

WESZLO.jpg
Porter

Kiedy się zobaczy, jak Mielcarski grał, trudno sie dziwić, że dziś wygaduje takie głupoty.

wpDiscuz