Lewandowski poza trzydziestką Złotej Piłki – kabaret czy rozsądek?
Weszło

Lewandowski poza trzydziestką Złotej Piłki – kabaret czy rozsądek?

Na pewno pamiętacie reakcję Roberta Lewandowskiego, po tym, jak w plebiscycie Złotej Piłki za rok 2016 zajął tylko 16. miejsce – „Le Cabaret” napisał piłkarz na Twitterze, jasno sugerując, że widział się w tym zestawieniu dużo wyżej. Minęły dwa lata i już wiadomo, że napastnika Bayernu nie będzie nawet na tej pozycji, bo „France Football” nie zakwalifikował go do czołowej trzydziestki. Pojawia się pytanie: to znów jest kabaret czy też rozsądna decyzja?

To pierwszy taki przypadek od czterech lat, wcześniej Lewandowski znajdował chociażby takie uznanie kapituły. Polaka w trzydziestce nie ma, ale miejsce w niej znalazło ośmiu innych zawodników, do których można Lewandowskiego jakkolwiek porównać ze względu na pozycję i styl gry. Mianowicie: Benzema, Kane, Mandżukić, Suarez, Aguero, Cavani, Griezmann, Firmino. Pominęliśmy Ronaldo i Messiego, bo to jednak poziom nieosiągalny nie tylko dla Polaka, a także Mbappe i Salaha, grających bardziej z boku. Czy Robert powinien zająć miejsce któregoś z wcześniej wspomnianych? Zacznijmy od konkretów, a więc od liczb.

Robert Lewandowski – 40 meczów, 32 gole, pięć asyst

Antoine Griezmann – 54 mecze, 31 goli, 17 asyst

Luis Suarez – 49 meczów, 30 goli, 23 asysty

Harry Kane – 43 mecze, 30 goli, trzy asysty

Sergio Aguero – 33 mecze, 26 goli, pięć asyst

Edinson Cavani – 37 meczów, 26 goli, 13 asyst

Roberto Firmino – 45 meczów, 17 goli, 12 asyst

Karim Benzema – 38 meczów, 12 goli, osiem asyst

Mario Mandżukić – 39 meczów, 11 goli, pięć asyst

Jeśli chodzi o bramki, Polak nie ustępuje nikomu. W klasyfikacji kanadyjskiej lepsi są Griezmann, Suarez i Cavani, ale też dwóch pierwszych rozegrało więcej spotkań.

Natomiast gdyby spojrzeć na trofea, po jakie sięgali piłkarze, z Robertem też nie jest wcale najgorzej. On wygrał Bundesligę, wykręcił tam również koronę króla strzelców i razem z kolegami sięgnął po Superpuchar kraju. Można w wyżej wymienionym gronie znaleźć gości z podobnymi albo wręcz mniejszymi osiągami. Firmino z Liverpoolem nie zdobył przecież niczego, Kane strzelił najwięcej goli na mundialu, ale poza tym jego półka z trofeami jest pusta, Aguero nie zrobił wiele więcej od Polaka, sięgając po mistrzostwo, EFL Cup i Superpuchar. Podobnie Suarez – mistrz Hiszpanii i zdobywca Pucharu Króla, albo Cavani, królujący tylko we Francji.

Gdyby spoglądać w ten sposób, trudno znaleźć powód, dla którego Lewandowskiego w tym gronie zabrakło. Ale jeśli spojrzeć szerzej, odpowiedniego kontekstu doszukać się już można. Najwyraźniej kapitule nie spodobało się, że Lewandowski zawodził w kluczowych meczach. W Lidze Mistrzów – nie pierwszy już raz – zabrakło go w najważniejszych momentach, w fazie pucharowej strzelał tylko przy okazji pierwszego spotkania z Besiktasem na poziomie 1/8 finału. Później nie było bramek ani z Sevillą, ani z Realem Madryt. Mundial? Doskonale pamiętamy, że tam Robert również nie dojechał, a okazje na choćby dwie bramki przecież były, czy to wychodząc sam na sam z Ospiną, czy to marnując patelnię od Grosickiego w starciu z Japonią.

A taki wyśmiewany Benzema sieknął dwie sztuki w półfinale Ligi Mistrzów, potem dołożył – nieważne w jakim stylu – z Liverpoolem. Mandżukić? Trzy gole w mistrzostwach świata, w tym jedna bramka decydująca o przejściu Chorwatów do finału, gdy w dogrywce piłkarz Juventusu pogrążył Anglików. Griezmann – wiadomo, mistrz świata, strzelec czterech goli na mundialu. Kane – najwięcej trafień na tym turnieju. Cavani – trzy gole na mundialu. Suarez – dwa i asysta. Firmino – cztery gole w pucharowej drodze po finał Ligi Mistrzów. No, takie argumenty za Lewandowskim nie stoją.

Czy więc jego nieobecność jest całkowicie uzasadniona? Pewnie do końca nie, kapituła, gdyby tylko chciała, mogłaby Lewandowskiemu zrobić miejsce. Jednak nie chciała, dając kolejny dowód, że Robert tkwiąc w lidze niemieckiej, zawsze będzie miał krok dalej do docenienia niż reszta. Kolejne mistrzostwo Bayernu nie robi już wrażenia, kolejny tytuł króla strzelców na tych boiskach też nie. Chciano od Polaka potwierdzenia, że potrafi błyszczeć w Europie, że nie zaliczy kolejnego bezbarwnego turnieju reprezentacyjnego. Nie dostano tego potwierdzenia, więc Roberta w trzydziestce brakuje.

Kabaretu więc nie ma. Sensacji też nie.

Fot. Newspix

KOMENTARZE (30)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Hivth

Nie no nie róbmy jaj, że nagle 3 mecze na mistrzostwach światach, gdzie piłka poziomem odpowiada średniakowi ligi hiszpańskiej czy angielskiej, nagle mają decydować o poziomie zawodnika w roku kalendarzowym. Między Lewym a Benzemą w tym roku była przepaść i to można powiedzieć bez patrzenia w statystyki. To samo można powiedzieć przy porównaniu z Mandzukicem. No ale to nie pierwszy raz, gdy w roku mistrzostw są takie szopki. Lewego nie trawię, ale od co najmniej tej dwójki miał rok o wiele lepszy.

Ssa Pento

Bramki w bundeslidze nikogo nie interesują, wspomniany Benzema wygrał LM strzelając w fazie pucharowej garść bramek, podobnie Mandzukić robił w tych rozgrywkach furorę, a Robert? Jego bramki z Augsburgiem na nikim w Europie nie robią wrażenia.

Ivann

Garść, czyli aż 3, w tym jednego strzelił nim Karius. W sumie rozumiem nieobecność Lewandowskiego w 30, ale ludzie którzy piszą, że Benzema miał dużo lepszy rok, pozamieniali się na rozum z … Benzemą. 5 bramek w lidze, 2 w półfinale LM, nieobecny na mundialu. Gość nie był nawet w 50 najlepszych zawodników ubiegłego sezonu, a co dopiero mówić o 30.

Hivth

Ja jebie, no wygrał tę LM, SUPER, Giroud wygrał MŚ, bierzemy go do najlepszej ekipy roku? Z 0 oddanymi strzałami w turnieju? Nie róbmy sobie jaj, Benzema miał 5? bramek w 38 kolejkach ligi, co mecz były utyskiwania na niego zewsząd – zarówno od fanów jak i antyfanów, przecież to był rok-kabaret w jego wykonaniu, nie bronił się niczym. Lewy mógł sobie mieć zjebane MŚ, Benz niestety był zajęty zbytnio taśmami, żeby w ogóle w nich wziąć udział. Do tego bramka w finale to właściwie strzelona grubasem, a nie przez tego grubasa. Nie mam bladego pojęcia jakim prawem on w ogóle jest w 100 najlepszych w tym roku, spytaj 100 przypadkowych fanów realu z całego świata czy wolą jego czy Lewego i czy uważają, że sprawiedliwie jest w 30tce. Tylko ci z chromosomem więcej mogą kiwnąć z aprobatą, a i w to wątpię.

mastabaniak
Drużyna Pierścienia.

Lewy był jednym z najgorszych zawodników na MŚ, wypadł tragicznie. A to kolejny zawalony turniej. To nie są jaja.

Habanero
Las Palmas

Bez jaj w 30 powinien być Benzema czy Mandzukic to przy nim leszcze

koster
Notts County F.C.

Z benzyną się zgodzę – ale jesli miałbym do wyboru Mandzu albo Lewego to biore Mandzu.
Statystyki są mylne, bo on w tamtym roku się wyzapierdalał w Juve na skrzydle, gdzie walczył az miło na całej długości boiska. Po prostu jego głównym zadaniem nie było zdobywanie bramek, ale jak juz zdobywał to kluczowe (z Realem w LM czy dla Chorwacji).
Prawdą jest że na kazdej ofensywnej pozycji byłby prze chujem. A Lewy? Lewy jest świetnym killerem ale jak nie ma podań to jego nie ma. A jak w tekscie napisano – w najważniejszych momentach był nieobecny w przeciwieństwie do Mandzukica

flowek

Nie ma Immobile a Lewandowski mialby byc?

śal pelacór
Legia Gdańsk

Panowie, pamiętajcie że nie przeprosił za holokaust

MurzynBanBo

A roszczenie za mienie bezspadkowe tez nie zaplacil

efrenbatareyes

Odpowiedź jest oczywista: kabaret. Wszystkie takie konkursy to kabaret, poziom bravo sport.

Borubar
Pogoń Szczecin

A gdzie ma być, skoro na mundialu zaliczył jedno z najbardziej spektakularnych wyrżnięć o glebę w historii, zaś w klubie zawiódł w najważniejszych meczach.
Lewandowski to już historia.

kibicu

Sądzę że też Narodowość robi swoje. Tak właśnie. Gdyby był Czechem albo Chorwatem to by był na czołowych miejscach tego rankingu. Taka prawda. Jakby nawet Lewandowski wygrał wszystko co się da, to by nie wygrał tego plebiscytu.

Tytus_Sz

pajacerka ze strony jury, a autorowi chciałbym powiedzieć, że akurat Salah w poprzednim sezonie grał na poziomie Messiego

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Troche ci sie pokielbasilo. Sila pilki angielskuej nie wynika z jej popularnosci wsrod narodow swiata tylko ze wzgledu na dawne Imperium Brytyjskie. Diaspora brytyjska (a wiec mieszanina Anglikow, Walijczykow, Szkorow i Irlandczykow) liczy blisko 200 mln. A ze Brytole maja joba na punkcie sportu spopularyzowali krykiet, polo czy rugby w swoich bylych koloniach. Wystaw sobie, ze lige krykieta czy rugby oglada wiecej ludzi niz La Lige czy Championship.
Takich naprawde globalnych klubow na swiecie moze jest ze 20 i jednym z nich jest Bayern. Natomiast Premiership jest najpopularniejsza liga przez to, ze jest brytyjska oraz przez to ze najszybciej zagospodarowali Chiny oraz Indie. A tam to nawet 5% popularnosc oznacza 100 mln widownie.

Roman
Taumata football Club

Co jak co, ale umieszczanie tam Benzemy czy Mandżukicia to kpina.

pejsbuk

Francuska miłość

derlis

Co ma do tego Bundesliga?
Przecież w 2015 roku zajął chyba 4 miejsce – przypomnieć gdzie wtedy grał?
Nie pokazał się w ważnych momentach sezonu, i to głównie tutaj upatrywałbym absencji poza 30stką (co i tak jest przesadą), ale liga w której gra nie ma z tym nic wspólnego

GEDANIA
Lechia Gdańsk

Kategoria: piłka nożna. Kto ma więcej bramek na turniejach – Robert „Król Eliminacji” Lewandowski czy Bartosz Bosacki?

xavras

Otóż mają tyle samo bramek – po dwie.

GEDANIA
Lechia Gdańsk

I to jest poprawna odpowiedź – pan wyznacza.

Don Gregorro

na siebie xD

Sportowy Maniak

Mimo wszystko – kabaret

JesusChristPose
Legia Warszawa

skandaloza. cirkus.

krytyk_uliczny

nikt nie lubi bezglutenowych pajaców

Nie chcę się czepiać, ale...

Przeciętny miłośnik piłki oglądał Roberta w LM i na MŚ, a nie w lidze niemieckiej i na podstawie tego wyrabiali sobie opinie. Widać dziennikarze France Football postępowali podobnie.

Bobek90

Dajcie spokój. Stawiam orzechy przeciw dolarom że gdyby mityczny pan piłkarz Griezmann (który na mundialu strzelił aż 2 bramki z gry), którego tak bezczelnie promują Francuzi, byłby Polakiem to zakończyłby mundial na fazie grupowej jak Lewy. Griezmann którego z Ligi Mistrzów wywalił Karabach. Tak, ten Karabach. Benzema który w LaLiga strzelił 5 bramek? Suarez który od dwóch lat nie strzela w Lidze Mistrzów nikomu na poza Camp Nou?
Wszystkie narodu promują swoich, ciągną swoich za uszy (patrz Griezmann), tylko u nas pełno Polaczków kiedy, gdy nadarzy się okazja, gnoją rodaków którzy się akurat wybili. Gość który w czołowym klubie świata w czołowej lidze świata od kilku lat regularnie strzela 40-50 bramek na sezon jest poza czołową 30 zawodników? Le cabaret.

WieslawWojnar

Ale Griezmann to akurat piłkarsko jest lepszy i od Lewana, i od Benzemy, i od Suareza, więc jego obecność jest poza dyskusją – może być nawet w trójce.

Novak

Bzdura, z tej czworki Suarez jest najlepszy pilkarsko i nie wiem jak mozna myslec inaczej

wpDiscuz