PRASA. Czuję się jak Jan Tomaszewski
Weszło

PRASA. Czuję się jak Jan Tomaszewski

W czwartkowej prasie na pierwszym planie są rozmowy z Przemysławem Tytoniem i Żarko Udoviciciem oraz tekst o wpływach kibiców w klubach Ekstraklasy. 

PRZEGLĄD SPORTOWY

Relacja z Napoli – Liverpool, a także tekst o kryzysie w Realu Madryt.

ps1

Wywiad z Przemysławem Tytoniem, który po odejściu z Deportivo nie znalazł nowego klubu za granicą i na razie gościnnie trenuje z Wisłą Płock.

ps2

„Kibic nasz pan” – pisze Antoni Bugajski. Coraz częściej środowiska kibicowskie w Polsce chcą wpływać na strategiczne decyzje klubów Ekstraklasy.

– Problem istniał od dawna, ale teraz następuje eskalacja. Niech nikt nie udaje, że tego nie widzi. Z tym zjawiskiem nie poradzi sobie ani sam klub, ani sama Ekstraklasa, ani nawet przy wsparciu PZPN. Potrzebna jest interwencja organów państwa – mówi wiceprezes PZPN Marek Koźmiński. Radykalni kibice mają żądania i jednocześnie potrafią argumentować swoje stanowisko – i zwykle są to argumenty siły. Pal licho, jeśli grożą zaprzestaniem dopingu. Mogą przecież doprowadzać do sytuacji, kiedy klub narażony będzie na wymierne straty poprzez użycie zakazanej pirotechniki podczas imprezy masowej lub doprowadzenie do przerwania meczu. Taka kibicowska groźba często wisi w powietrzu, nie musi być nawet wyartykułowana. – Właśnie w zwalczaniu podobnych zjawisk powinno pomóc państwo. Normalni kibice przychodzący na mecz, w emocjach mogą żądać na przykład zwolnienia trenera. Mogę się z tym nie zgadzać, ale tak się dzieje od lat, to część swego rodzaju tradycji. Ale trudno wyobrazić sobie, by normalny, zwykły fan piłki poważnie domagał się, by właściciel zrezygnował ze swojego biznesu – dodaje Koźmiński.

Cafu jest jedynym zawodnikiem Legii, który po zmianie trenera we wszystkich meczach zagrał od początku. Mało tego – zawsze grał do końca. To ulubieniec Sa Pinto.

Cafu trafił do Legii zimą i był jednym z lepszych transferów z tamtego zaciągu trenera Romeo Jozaka oraz dyrektora sportowego Ivana Kepciji. Nie wszyscy sprowadzeni wtedy zawodnicy spełnili oczekiwania, ale pozyskanie Portugalczyka na pewno nie było pomyłką chorwackiego duetu. Został wypożyczony z FC Metz do końca sezonu. Jak udało nam się ustalić, Legia może wykupić go za 750 tysięcy euro. A podczas wypożyczenia do Warszawy jedną trzecią jego zarobków pokrywa francuski klub. Takie warunki sprowadzenia 25-latka na Łazienkowską należy uznać za bardzo korzystne dla mistrzów Polski.

Przyjście Sa Pinto dla Cafu ma też ten plus, że może się z nim dogadać bez problemu. Piłkarz po polsku nie mówi i raczej prędko się to nie zmieni. – Po przyjeździe do Polski uczyłem się głównie angielskiego. Wiosną to był podstawowy język w szatni. Po polsku potrafię powiedzieć tylko kilka słów typu dzień dobry, dziękuję – mówi.

ps3

Śląsk Wrocław w osobach Marcina Robaka i Arkadiusza Piecha ma duet, który gwarantuje gole, choć ostatnio rzadko korzysta z usług obu naraz.

– Najważniejszą rzeczą było przekonanie Marcina i Arka, że do tego, by nasza gra była efektywna, ich wsparcie jest nieodzowne. Jeśli obrona zaczyna się od piłkarzy występujących w ataku i jest to dobrze zorganizowane, to zespół jest ustawiony w 1-4-4-2, 1-3-5-2, czy co tam jeszcze można wymyślić, staje się drugorzędną sprawą. Obecny menedżer Chelsea Maurizio Sarri, pracując jeszcze w Napoli, mierzył zawodnikom grającym w ataku czas powrotu przed linię piłki. Od tego, jak szybko jego napastnicy po stracie byli w stanie zacząć przeszkadzać w rozegraniu przeciwnikowi, zaczynał analizę spotkania. Uważał to za ważny wskaźnik, pokazujący poziom organizacji gry – mówi Pawłowski.

Żarko Udovicić z Zagłębia Sosnowiec ma za sobą wiele przeżyć. Serbowi nawet przykładano lufę pistoletu do głowy, bo zmarnował rzut karny w przegranym meczu.

Kibiców było pięciu albo sześciu. Jeden podszedł i zaczął pytać: „Czemu nie wykorzystałeś rzutu karnego? Ustawiliście mecz z kierownictwem klubu? A może obstawiłeś porażkę u bukmachera?”. – Gdyby tak było, nie potrafiłbym przyjść dzisiaj do szatni i spojrzeć wam w oczy – odpowiedział coraz bardziej przestraszony zawodnik.

Wtedy inny z kibiców poszedł do niego na odległość metra. Wyciągnął z kieszeni pistolet, naładował i wymierzył w jego głowę. – Nigdy tego nie zapomnę. Pięć albo dziesięć sekund nie wiedziałem, gdzie jestem – wspomina Žarko Udovičić, dziś obrońca Zagłębia Sosnowiec.

Sytuacja miała miejsce 23 lutego 2015 roku w klubowej szatni. Serb występował w rodzimym FK Novi Pazar, które dwa dni wcześniej przegrało wyjazdowy mecz z Radem Belgrad. W 85. minucie spotkania, przy stanie 0:1, Udovičić dośrodkował w pole karne i jeden z rywali zagrał piłkę ręką. Sędzia podyktował rzut karny.

ps4

Strona o środowych wydarzeniach w Pucharze Polski. W Sandomierzu sensacja i zamieszki, w Sulejówku Raków Częstochowa zrobił swoje. Czwartoligowa Victoria poległa 0:4.

Fani Victorii liczyli na skuteczność Wojciecha Wociala. 31-letni kapitan sulejóweckiej drużyny strzelił aż 166 goli w 154 meczach swojego zespołu, jednak w starciu z obrońcami Rakowa niewiele zdziałał. Ekipa z Częstochowy odrobiła lekcje i podeszła do spotkania poważnie, a jej trener Marek Papszun w pewnym sensie pomścił swoich byłych pracodawców. W niedzielę Victoria niespodziewanie pokonała w lidze Legionovię (2:0), a wiosną w półfinale regionalnego PP wyeliminowała Świt Nowy Dwór Mazowiecki (4:3). W obu tych klubach szkoleniowiec Rakowa spędził dłuższy czas.

ps5

SUPER EXPRESS

Nic większego o piłce. Kamil Glik po raz drugi będzie ojcem i parę zdań o Lidze Mistrzów.

se1

A Cristiano Ronaldo mówi, że nikogo nie zgwałcił.

se2

GAZETA WYBORCZA

Dwie strony o sporcie, jedna z tekstem piłkarskim. Dariusz Wołowski o tym, że Real Madryt nie potrafi wyjść z cienia Cristiano Ronaldo.

5 godzin i 17 minut bez gola. Powód, dla którego Real Madryt poległ w Moskwie, a w trzech ostatnich meczach uciułał punkt, nazywa się Cristiano Ronaldo. Ale to odpowiedź zbyt prosta.

„Najbardziej dobitnym dowodem kryzysu jest brak rozwiązań” – napisał komentator dziennika „El Pais” po konferencji prasowej Julena Lopeteguiego na stadionie Łużniki w Moskwie. Trener Realu odpowiedział na ledwie cztery pytania, z uporem maniaka powtarzając, że jego drużynę prześladuje jakiś niewytłumaczalny pech pod bramką. To prawda, że w starciu z CSKA Moskwa w Lidze Mistrzów napastnicy Realu obijali słupek cztery razy, ale przez 88 minut nie potrafili doprowadzić do wyrównania.

Nieszczęście obrońcy trofeum zaczęło się po zaledwie kilkudziesięciu sekundach, gdy dokładny jak chronometr Toni Kroos zrobił coś, co mu się właściwie nie zdarza. Kopnął piłkę do bramkarza Jesusa Navasa, ale tak koślawo, że wyszła z tego asysta przy golu Nikoli Vlašicia. A potem Asensio, Benzema, Lucas Vázquez i Mariano dali popis nieudolności pod rosyjską bramką. A przecież Igor Akinfiejew, który skończył mecz z czerwoną kartką za opóźnianie gry, a potem protesty, słynął z tego, że w 45 z 46 ostatnich pojedynków w Lidze Mistrzów puścił przynajmniej jedną bramkę.

gw1

Fot. FotoPyk

KOMENTARZE (27)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Przepraszam, czy to Twój kasztan?
nasza drużyna polska drużyna

kurde, nie dość, że przeoczyłem transfer Jesusa Navasa do Realu, to jeszcze jakoś w międzyczasie zmienili mu pozycję :/

Krzycho

Nie, to bramkarz Realu doznał objawienia i ogłosił się nowym Jezusem.

xXx: ReMontada
*Polska znów przegrała!*

Barca wygrywa, Real przegrywa.
Znakomita ilustracja powiedzenia, że suma szczęścia jest
na zero.

dejwid Ildefons dzbankowiak
prezes bałwanów i pierwsza beksalala na Weszło

„Kiedy ludzie pytają mnie o EURO, czuję się trochę jak Jan Tomaszewski, opowiadający o tym, jak zatrzymał Anglię na Wembley”
Na głowę Tytoń upadł porównując obronę karnego z Grecją z historycznym dla polskiego futbolu spotkaniem na Wembley. Poza tym o co tak właściwie ludzie jeszcze mogą go zapytać? O 24 spotkania rozegrane przez kilka sezonów w PSV ? :)

Borubar
Pogoń Szczecin

Cafu; murzyn pluje w twarz całej Polsce. Bez ogródek twierdzi, że nie uczy się języka polskiego i nie ma zamiaru. Oczywiście Legia nic z tym faktem nie robi. Zupełnie nie przeszkadza jej takie traktowanie.
Nie wiem, jak ta liga ma być normalna, skoro dziennikarze i prezesi traktują przyjeżdżających tu kiepskich najemników jak złote jajko.
Kopnąć w dupsko, wrzucić do rezerw i albo niech się uczy języka, albo won! Ale to trzeba być klubem z charakterem, a Legia takowego nie ma wcale. Raczej przepełnia ją niewolnicza mentalność.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Borubar
Pogoń Szczecin

Dotychczas sądziłem, że te opowieści o trollach internetowych piszących komentarze i jednocześnie doświadczających ejakulacji, to tylko taka ordynarna przenośnia.
Jednak patrząc na twoje reakcje pod moimi całkowicie merytorycznymi komentarzami, zaczynam dostrzegać w tym pierwiastek dosłowności.
Każda, absolutnie każda, twoja odpowiedź to jeden wielki ściek. Pomyje, kłamstwa, szkalowanie, „argumenty” ad personam… a do tego, co zdecydowanie najciekawsze, ten niczym nieograniczony burdel językowy. Pod każdym względem. Błędy językowe, składnia analfabety, udawanie, że nie istnieją znaki diakrytyczne, o interpunkcji już nie wspomnę. W moich wypowiedziach też można znaleźć błędy. Zdaję sobie z tego sprawę, jednak ja przynajmniej staram się szanować ojczysty język. Ty zaś traktujesz go tak, jak wspomniany tutaj Cafu, a może nawet gorzej.
Czuję się niezręcznie, wiedząc, że nawet nie tyle treść mojego komentarza, co sama obecność na tym portalu, doprowadza kogoś do pobudzenia seksualnego. Powiem wprost, jest to obrzydliwe i powinieneś udać się do specjalisty, celem podjęcia leczenia.
Wszystko co napisałem, nie jest podyktowane chęcią brania udziału w jakichś przekomarzankach internetowych. Nie chodzi o żadne punktowanie, reakcję obronną na pomyje. Piszę to, gdyż jako chrześcijanin życzę ci jak najlepiej.
Życzę ci opamiętania się.

bieszczadzki legionista
Sanovia Lesko

obawiam sie, ze na opamietanie sie jest juz za pozno dla tego…człowieka(?), to przerodzilo sie w obsesje i to juz jakis czas temu. Koles potrafil założyc 60 kont zeby zaminusowac wpis innego czytelnika na Trybunie, chyba kazdy zdrowy czlowiek przyzna, ze to dosyć „niecodzienne”

Borubar
Pogoń Szczecin

Zastanawiałem się nad faktem, czy aby na pewno po drugiej stronie siedzi człowiek. Nie w sensie obrażania kogokolwiek, odbierania człowieczeństwa. W sensie dosłownym; czy to nie jest tzw. „bot”. Słyszałem, że te „boty”, używane powszechnie na Twitterze, potrafią bardzo wiarygodnie imitować wypowiedzi użytkowników.
O tych łapkach w dół to nie trzeba mi nic mówić. Każdy, naprawdę każdy, mój wpis otrzymuje minusa od użytkownika „może tak, może nie”. Jego sprawa. Niemniej kiedyś zdarzyło się, co statystycznie nastąpić musiało, że na jakąś sprawę wypowiedziałem się bardzo podobnie do niego, a on i tak dał mi łapkę w dół. To jasno pokazuje, czego ten człowiek (ten bot?) szuka. I na pewno nie jest to dyskusja.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

bieszczadzki legionista
Sanovia Lesko

a czytał Pan Stary Testament? bo tam Bóg jest totalnym ksenofobem, który wykłada jajca na wszystkich poza swoimi ludźmi (Izraelitami). Notabene w Nowym Testamencie Bóg jest już zupełnie odmieniony.

FC Bazuka Bolencin

B
Na bezrybiu i rak ryba. W takiej lidze jak nasza ludzie typu Cafu czy Tetteh to solidne grajki, a już np. taki Llonch to wręcz wirtuoz.
O temacie włażenia w dupę zawodnikom w tej badziewnej lidze nie będę nawet mówił bo każdy nawet średnio rozgarnięty to widzi. I nie jest to tylko problem medialnej Legii ale całej ligi.

efrenbatareyes

A cóż tan Cafu takiego przeskrobał, żeby zmuszać go do nauki tych „sz rz ć ś” to barbarzyństwo! Nie mamy prawa jako Polacy zmuszać innych do nauki tego badziewia.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Misquamacus

Cafu, póki co, jest wypożyczony (z opcją pierwokupu, bodajże 750000 euro), może mu się, hmmm…, nie opłacać uczyć polskiego języka. Jest zbyt trudny dla wielu z naszego kraju, czego wielokrotnie doświadczyłeś, a co dopiero dla takiego gościa, który się zaczął niedawno angielskiego uczyć.

GooDOMaDOM

To Modric, najlepszy zawodnik świata nie potrafi wygrać meczu? Hahahahahahhaha

Odzidzia_Pajszao

Nie ma nic o Piątku i czuję się naprawdę z tego powodu trochę zaniepokojony.

bieszczadzki legionista
Sanovia Lesko

e tam piątek, o janczyku nic nie ma!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Łuki

Pewnie, że kibice stawiają warunki skoro atmosfera na trybunach, oprawy i pokazy pirotechniczne to jest coś najlepszego co może na stadionie spotkać. Ta liga jeszcze przez kupe lat nie wybroni się poziomem grania w piłke, na boisku same łamagi i nieroby. To nie Anglia czy Hiszpania gdzie możesz się delektować futbolem w ciszy.

efrenbatareyes

W Polsce też, dzięki prawdziwym kibicom mecz Legii z Realem był do podziwiania w absolutnej ciszy. Więc tak, może piłkarsko nie dorośliśmy, ale kibicowsko już tak. Ba, nawet ich przebiliśmy, bo nie dość, że w ciszy, to i po stadionie nikt się nie kręcił! Uczcie się chamy (zwłaszcza litewskie) od polskiego pana, kibica!

Łuki

Od kiedy Real gra w ekstraklasie?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

kibicu

Tytoń byl niedocenianym polskim bramkarzem, a spisywal się lepiej w wielu spotkaniach od pana lansera z Juventusu. Szkoda ze tak skonczyl

JuvePerSempre

co cie boli? jego kasa, kobieta? jego znajomi? wydus to z siebie i moze ci przejdzie frustracie

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

„… mierzył zawodnikom grającym w ataku czas powrotu przed linię piłki. ”
Ja zwracam uwagę na to ile spalonych zamiast bramkowych akcji generują leniwe pizdeczki z ataku przez zbyt wolne powroty. KAŻDY klub e-klapy ma tu wiele do poprawienia.
Wiecie o co chodzi – leniwy napadzior wraca wolno ze spalonego, a tymczasem przeciwnicy tracą piłkę w kontrze (norma w e-klapie) i ta wraca do napastnika, który niestety przez swe lenistwo jest na spalonym.

wpDiscuz