Jak co sukces w innym sporcie… Wylewy głupoty
Weszło

Jak co sukces w innym sporcie… Wylewy głupoty

Jakoś tak już się w naszym państwie przyjęło, że gdy tylko sukces odnoszą sportowcy z nieco mniej popularnych od piłki nożnej sportów, sporej części ludzi zaczyna odwalać. Ktoś daleko rzuci młotem? Lewandowski, patrz pan, jak się wygrywa dla Orzełka. Ktoś daleko skoczy na nartach? „Niech się Gliki i Błaszczykowskie uczom”! No i tak oczywiście jest również teraz, gdy siatkarze dokonali absolutnie wielkiej rzeczy, po raz drugi z rzędu wygrywając mistrzostwo świata.

Kto miał wątpliwości, ten już wie – w siatkówce nie mamy sobie na świecie równych, a rywali na mundialu wciągnęliśmy nosem z gracją większą, niż Francuzi w piłce nożnej kilka miesięcy temu.

Co znamienne – nikt ze środowiska piłkarskiego nie lekceważy tych sukcesów. Naturalnie, zmienianie zasad podczas turnieju, 18 faz grupowych, totalnie niejasne reguły eliminacji, awansów i losowań oraz generujący wątpliwe pod względem zaangażowania zawodników mecze system są częstym obiektem żartów. Ale niezależnie od tego jak irracjonalne decyzje podejmują siatkarskie instytucje i jak komicznie to wygląda dla fanów lepiej zorganizowanych sportów – nikt siatkarzom talentu i umiejętności nie odbiera.

Niestety, w drugą stronę, jak co sukces, wylewa się totalne szambo.

Popularniejsze wpisy z ostatnich godzin to jakaś galeria ludzi negatywnie zakręconych. Rafał Ziemkiewicz leci w swoim stylu – bez większego przemyślenia tematu, za to z fantazją.

Reklamy z lekkoatletami czy siatkarzami nie sprzedają w Polsce produktów. Sprzedają te z piłkarzami. Po prostu Polacy wolą nieudaczników, bumelantów i pierdołów od ludzi sukcesu – i tyle.

Jacek Czarnecki z Radia Zet wtóruje:

„Mam nadzieję że coś dokopie do tych naszych piłkarzy nożnych jak popatrzą na poziom siatkarzy” mówi była zawodniczka AZS UMCS. A ja mam nadzieję że min Bańka zauważy fakt że siatkarze to światowy poziom nie to co idole publiczności i reklamodawców czyli piłkarze

W podobnym tonie wypowiadają się inni dziennikarze, przede wszystkim polityczni, oraz sporo kibiców, wyraźnie niezadowolonych, że siatkówka nie zajmuje w świecie sportu miejsca piłki nożnej.

Od czego by tu zacząć? Cóż, może od kwestii najbardziej palącej, czyli pieniędzy. Jeśli Wikipedia nas nie oszukuje, w jednym z najbardziej rozwiniętych państw w kwestii siatkówki – czyli w Polsce – funkcjonują cztery poziomy rozgrywkowe, w niektórych województwach występuje jeszcze piąty. Dwie centralne najwyższe ligi, sześć grup na trzecim poziomie, szesnaście na czwartym. Dla porównania – w samym województwie śląskim jest 38 lig, z których 14 posiada sponsorów tytularnych (Sushi-Kushi Klasa B w Zabrzu rządzi). Nie wchodzimy nawet w liczbę klubów, bo mazowieckie klasy A i B pewnie mogłyby rzucić wyzwanie całej siatkówce w Polsce. W naturalny sposób, nawet w Polsce, piłką nożną interesuje się więcej osób, a przecież u sponsorów to właśnie najważniejszy czynnik.

Skoro najwięcej osób chce czytać nie tylko o Legii, Wiśle czy Lechu, ale też o Górniku, Ruchu Chorzów, GKS-ie Katowice, Widzewie, ŁKS-ie czy nawet Bruk-Bet Termalice Nieciecza, to najwięcej dziennikarzy będzie się pojawiać na wydarzeniach związanych z tymi klubami. Zainteresowanie mediów przekłada się na rozpoznawalność, rozpoznawalność na zainteresowanie sponsorów, zainteresowanie sponsorów – na pieniądze. Aż głupio nam, że musimy takie rzeczy przypominać.

Nie pomaga również siatkówce niewielka popularność tej dyscypliny poza krajem – nasi Kurkowie czy Kubiakowie mają nieco mniejsze możliwości finansowego i sportowego awansu niż nawet Arkadiusz Reca, który kosztował cztery bańki.

Nie chcemy deprecjonować pozycji siatkówki na świecie. Jednak fakty są takie, że to mniej więcej dziesiąta pod względem popularności dyscyplina na świecie. W Stanach Zjednoczonych (kraj półfinalisty mistrzostw!) turnieju nie pokazywał żaden z telewizyjnych gigantów, a oglądać go moglibyśmy jedynie na kanale Flosport. Zresztą siatkarskiego mundialu nie zobaczylibyście w wielu krajach świata, a jeśli już, to na ogół w jakichś mniejszych stacjach. Pełna rozpiska TUTAJ. Sami widzicie, że w takiej Wielkie Brytanii czy Portugalii sukces naszej kadry moglibyście śledzić jedynie na streamach w necie. Prawa do MŚ wykupiło zaledwie 50 krajów, a średnia frekwencja we włoskich halach podczas turnieju wynosiła zaledwie 3,9 tysięcy, co przekładało się na jakieś 40% wypełnienia obiektów. Teraz porównajcie to sobie z wielokrotnie większymi i pełnymi stadionami w Rosji kilka miesięcy temu.

Porównajmy też oglądalność finału włoskich mistrzostw z udziałem Polaków z meczem fazy grupowej Polska – Senegal na piłkarskim mundialu. Wczorajsze starcie z Brazylią w szczytowym momencie na TVP1 oglądało w kraju prawie sześć milionów ludzi, natomiast potyczkę Lewandowskiego i spółki śledziło około osiemnaście milionów Polaków (według pomiaru MOR).

To oczywiście wiąże się z drugim aspektem, czyli reklamami. Polscy siatkarze wbrew pozorom też w nich występują, a MVP mistrzostw swego czasu wyskakiwał z lodówki wcale nie rzadziej niż piłkarze – i to wcale nie wyłącznie w dosłownym rozumieniu reklamowania trzymanego w lodówce deseru. Jasne, reklam jest mniej, ale to wynik zainteresowania sponsorów objaśnionego wyżej. Co więcej – wiele osób się zdziwi, ale występujący w dziesiątkach reklam Cristiano Ronaldo wygrał trzy razy z rzędu Ligę Mistrzów, więc naprawdę, zejdźmy z Lewandowskiego i Glika.

Michał Borkowski pokazał też na Twitterze zestawienie dwóch sportowców – Bartosza Kurka, czyli kluczową postać polskiej kadry od lat (zaraz dobije do 300 występów w reprezentacji), z Krzysztofem Piątkiem, gościa wciąż na dorobku, który w kadrze póki co kopie na zgrupowaniach z Lewym i który dopiero zyskuje renomę w zagranicznym świecie. Wystarczy zerknąć na liczbę obserwujących obu atletów na Instagramie – Kurka śledzi 80 tysięcy kibiców, a Piątka już ponad 120 tysięcy fanów.

Trzecia sprawa – żel i tatuaże.

Nie no, szanujmy się, nie będziemy omawiać kwestii ozdób u piłkarzy i siatkarzy.

Przechodzimy więc do kwestii ostatniej, choć naturalnie najbardziej kontrowersyjnej. Stawiania siatkarzy, uporządkowanych i pracowitych zwycięzców, w opozycji do rozpieszczonych i leniuszkowatych piłkarzy. O ile sami jesteśmy pierwsi, by kamieniować parodystów udających piłkarzy, to nawet bezlitośnie rozjeżdżając walcem najbardziej pociesznych przedstawicieli tego zawodu, mamy świadomość: to garstka wybrańców. Tak, tak, wszyscy ci nieporadni turyści przewijający się przez Ekstraklasę to wybrańcy, którzy mieli dość talentu, siły, szczęścia i zacięcia, by przebić się przez setki tysięcy amatorskich piłkarzy do szczebla krajowej elity. Oczywiście, nawet wśród amatorów uprawianie sportu to często sterta wyrzeczeń i wiele tygodni ciężkiej orki (pozdrawiamy Kamila Gapińskiego), ale tym bardziej widać, jak wielkich rzeczy dokonali akurat piłkarze. Nie przeczymy – część z nich szybko osiada na laurach, część z nich miała zdecydowanie więcej farta niż talentu połączonego z pracą, ale to niewiele zmienia – by znaleźć się w Wiśle Płock czy Arce Gdynia, musieli pokonać hordy ludzi z identycznymi marzeniami.

Siatkarze, lekkoatleci i przedstawiciele innych, mniej popularnych sportów, przechodzili przez sita eliminacyjne z o wiele szerszymi otworami. Byli wybierani pośród dziesiątek, może pośród setek, a nie pośród setek tysięcy. Może i to smutne, może i niesprawiedliwe, ale tak po prostu ułożył się ten świat, że na dziesięciu dzieciaków z siedmiu chciałoby zostać Lewandowskim.

Wielkie gratulacje dla siatkarzy, którzy dwa razy z rzędu osiągnęli coś, co w futbolu jest nieosiągalne nawet dla Lionela Messiego, prawdopodobnie najlepszego piłkarza w historii. Ale i skromny apel o szacunek dla przedstawicieli innych dyscyplin. Bo zwyczajnie na szacunek zasługują.

fot. FotoPyk

KOMENTARZE (65)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Ssa Pento

„Wczorajsze starcie z Brazylią w szczytowym momencie na TVP1 oglądało w kraju prawie sześć milionów ludzi, natomiast potyczkę Lewandowskiego i spółki śledziło około osiemnaście milionów Polaków (według pomiaru MOR).”
Wczorajszy finał pokazywał też Polsat, więc nie manipulujcie wyciągając sobie tylko część danych.
W ogóle wielkie mi odkrycie że siatkówka to mniej popularny sport… Normalnie jakaś dziennikarska nagroda nobla dla autora!
Tylko ja się pytam co z tego? Co to zmienia? Fakty są takie że piłkarze na MŚ totalnie się zbłaźnili a siatkarze rozjebali system i przeszli (ponownie!) do historii, wszyscy do tego piją, a wy wyjeżdżacie z tekstem że no niby tak, ale piłka jest bardziej popularna! Ponownie – co z tego?

Swango

To z tego, że obiektywnie patrząc awans piłkarskiej kadry na Mundial jest większym sukcesem niż złoto w siatkówkę – sport, który w światowym rankingu popularności kręci się koło setnego miejsca i na poważnie uprawia się może w 6 krajach. Już hołubione w Polsce skoki (co też wykracza poza ramy absurdu) są na świecie bardziej popularne. Jeżeli się nie mylę, to Polska jest też światową potęgą w bojerach (taki sport, nie mylić z bojlerami), ale jakoś nie słyszę z tego tytułu tony zachwytów.
—-
Zresztą nich ci wielcy siatkarze wygrają najważniejszy turniej siatkarki, ten rozgrywany na IO, bo jakoś sobie nie przypominam w ostatnich latach wielu medali naszych asów.

Bolo_Pokerzysta
Coco Jambo Warszawa

Masz monopol na obiektywność?

Zdecydowanie złoto MŚ w siatkówce jest większym sukcesem niż miejsce 25-32 na Mundialu w piłkę nożną.

Swango

Szanujmy się, ty serio myślisz, że poza Polską kogokolwiek obchodziły te całe mistrzostwa? Gdyby zrobić sondę wśród 1000 losowych ludzi z całego globu, którzy mają jakieś pojęcie o sporcie, gwarantuję, że odsetek osób znających finalistów ostatnich MŚ w piłce byłby o wiele, wiele wyższych niż odsetek osób potrafiących wskazać aktualnego mistrza świata w siatkówce. Zresztą, bez sprawdzania w necie, wiesz kto jest aktualnym mistrzem świata w krykiecie (sport bije na głowę popularnością siatkówkę)? Nie? No właśnie.

Ssa Pento

Przeciętny człowiek mało wie o Beethovenie, dużo więcej o Dodzie. Wniosek – muzyka Dody jest lepsza?
Do czego te wasze smutne pierdolenie o mniejszej popularności siatkówki ma prowadzić?

14

tak tak, siatkówka sport elyty XDDD ”kon-sty-tucja” XDDDD

JanS

nie umiesz sylabizować…

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Nasze smutne pierdolenie o mniejszej popularności siatkówki ma prowadzić do prostego wniosku, że dlatego mniej zarabiają od piłkarzy co zdaje się bardzo dziwić i martwić januszy po każdym sukcesie w jakiejś elitarnej dyscyplinie dla wybrańców.

m1025

Kto poza RP zna Dodę?

Detros

Gwarantuje Ci, że Beethoven jest znacznie bardziej znany na świecie niż jakaś Doda, o której poza ludzmi znad Wisły nie słyszał nikt. Abstrahując od tego nie wiem co to ma do sportu. Im dyscyplina sportu mniej popularna, im mniej osób ta dyscyplinę uprawia tym statystycznie łatwiej o dobry wynik.

vasos
Arsenal Kamil Stoch Skra Bełchatów

Australia jest mistrzem w krykiecie z 2015 a Indie Zachodnie (w dużej mierze Trynidad i Tobago oraz Jamajka) są aktualnym mistrzem w krótszej odmianie Twenty20
Polecam Krykiet oglądać bo jest zaskakująco interesujący, są spore emocje
Ja mam z piłką taki problem że meczów na niższym poziomie nie jestem w stanie obejrzeć (taka ekstraklasa) mecz na 0:0 w 95% przypadków mnie usypia, jedyne co mnie ekscytuje to Premier League i Liga Mistrzów
Naprawdę nie mam nic do kibiców ekstraklasy ale to jest strasznie ciężko oglądać naszą ligę
Meczu ligowego nie obejrzałem od meczu Lech-Legia, jeszcze żaden mecz polskiej ligi mnie w najmniejszym stopniu nie zadowolił stopniem ekscytacji czy poziomem gry

Bolo_Pokerzysta
Coco Jambo Warszawa

nawet nie masz pojęcia jak mocno się szanuje

mówiliśmy o „obiektywnym” sukcesie, a nie popularności sportu. Odwróciłeś kota ogonem wspominając ten krykiet, a dalej nie dałeś argumentu dlaczego bycie w 2-3 dziesiątce na piłkarskim Mundialu jest większym sukcesem niż mistrzostwo globu w piłce siatkowej.
Te mistrzostwa obchodziły (mocno) około 8-10 krajów, które mogły liczyć na końcowy tryumf. Przykładowo od 25 lat te same reprezentacje kręcą się w strefie medalowej każdego dużego turnieju. Tam mamy poziom topowy.
A teraz najlepsze – w piłce kopanej, liczba reprezentacji, która rzeczywiście się liczy w walce o medale w ostatnich 25 latach też będzie oscylować w granicach 10. A tam mamy bardzo daleko.
Także sorry, ale awans na piłkarski Mundial nie jest w żadnym wypadku większym sukcesem.

Detros

To może kilka faktów. Siatkówka 5 ostatnich mistrzostw świata to pięć finałów Brazylii w tym trzy zwycięstwa i dwa zwycięstwa Polski. Pokaż pięć finałów mistrzostw świata w piłce z rządu w których wystąpiła ta sama drużyna? Piłka nożna 2014 1. Niemcy 2. Argentyna 3. Holandia 4. Brazylia. 2018r 1. Francja 2. Chorwacja 3. Belgia 4. Anglia. Mistrzowie świata Niemcy nie wyszli z grupy zajmując miejsce 24-32. Argentyna zajęła miejsce 9-16, Holandia nie dostała się na mistrzostwa do grona 32 drużyn. Tylko Brazylia znalazła się tym razem w pierwszej 10 zajmując miejsce pomiędzy 5 a 8. Tylko 3 drużyny grające w ćwierćfinalach (8 drużyn) roku 2014 zagaly w nich w 2018r. I analogicznie w 16 było 7 drużyn z roku 2018r. W siatkówce w pierwszej czwórce dwie te same drużyny w pierwszej 8 – 5 tych samych drużyn w pierwszej 16 – 13 drużyn. O czym Ty w ogóle piszesz? Jakie 10 drużyn walczy o mistrzostwo w obu dyscyplinach? Może je wymień.

Bolo_Pokerzysta
Coco Jambo Warszawa

Kilka faktów:
Porównanie medalistów od roku 1998 – turnieje w tym samym roku (od tego roku u mnie sport oglądany w pełnej świadomości)
medaliści MŚ w kopanej:
Francja(x3), Chorwacja(x2), Belgia, Niemcy(x4), Argentyna, Holandia(x2), Brazylia(x2), Hiszpania, Włochy – sztuk 9
medaliści MŚ w obijanej:
Polska(x3), Brazylia(x5), USA, Niemcy, Kuba(x2), Serbia(x2-raz jako Jugosławia), Bułgaria, Rosja, Francja, Włochy – sztuk 10.
Przypominam, że w tym poście ogólnie rozmawiamy o tym czy wygranie MŚ w siatkówce to większy sukces (SPORTOWY!) od awansu piłkarzy na MŚ i zajęcia miejsca 25-32.
Dziękuję, pozdrawiam, dobranoc.

gothblack

Swango cytuję To z tego, że obiektywnie patrząc awans piłkarskiej kadry na Mundial jest większym sukcesem niż złoto w siatkówkę – sport, który w światowym rankingu popularności kręci się koło setnego miejsca i na poważnie uprawia się może w 6 krajach. No trochę poleciałeś…niedawno na weszło był artykuł w tej sprawie i z wielu badań wyszło, że siatkówka mieści się pod koniec pierwszej dziesiątki jeśli chodzi o popularność tak , że ten tego…..

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Manny Ribera

Nie, pokonanie Danii (raz), Rumunii, Armenii, Czarnogóry i Kazachstanu to nie jest większy wyczyn niż pokonanie w ciągu miesiąca 11 drużyn z topu swojej dyscypliny.

Swango

A od ilu osób trzeba się okazać lepszym, aby dostać się do takiej topowej reprezentacji w siatkówce? Podaj mi ilość zarejestrowanych siatkarzy w tym topowym kraju i porównaj to do ilości zarejestrowanych piłkarzy.
—-
Siatkówka to jak najbardziej druga setka rankingu popularności. Pozycję nr 10 to może ma wśród sportów drużynowych, i to tylko w wypadku, gdy pomijamy sporty, które można też uprawiać indywidualnie (jak tenis).
—-
Nawet nie chce mi się za bardzo komentować, że awans piłkarskiej kadry na mundial to nie jest sukces, bo świadczy to o czyjejś totalnej ignorancji. Porównajcie sobie, z kim siatkarze musieli grać, aby dostać się na swój mundial, jakieś półamatorskie zespoły. Śmiech na sali. Siatkarskiego mundialu też nikt nie rozszerzy do przykładowo 32, bo najzwyczajniej w świecie zabraknie drużyn prezentujących minimum przyzwoitości.
—-
Ja nikomu nie zabraniam cieszyć się tym mistrzostwem, wolna wola, niech nikt mi nie próbuje tylko udowodnić, że to coś więcej niż lokalna ciekawostka (patrząc z punktu widzenia światowego sportu).

Bolo_Pokerzysta
Coco Jambo Warszawa

Widzę, że nie będzie dla Ciebie ratunku i nie dasz sobie wmówić, że białe jest białe.

Swango

Zarzucasz mi nieobiektywizm, a sam oceniasz wymiar sukcesu kadry z perspektywy polskiego kibica. Napiszę ostatni raz – ciężej dostać się do pierwszego składu zespołu drużyny nr 30-40 na świecie w kopaną, niż do składu siatkarskich mistrzów świata. Trzeba być albo totalnym ignorantem, albo mieć jakieś wyimaginowane wyobrażenie o sporcie, aby się z tym nie zgadzać. Bez odbioru.

Bolo_Pokerzysta
Coco Jambo Warszawa

W ogóle w jakim urojonym świecie Ty żyjesz, około 100 miejsce 😀
aż poszukałem w google, przykładowo:

Najpopularniejsze sporty na świecie


https://sport.se.pl/pozostale/ranking-popularnosci-sportow-aa-3nj2-5kg4-C8q3.html
http://www.surebety.pl/blog/post/popularnosc-dyscyplin-sportowych
https://www.salon24.pl/u/kierdel/608761,najpopularniejsze-sporty-na-swiecie
—-
Chłopie jeżeli dla Ciebie większym sukcesem jest bycie kadrowiczem, słabej drużyny, która nawet nie ociera się o bycie w przedsionku topu to twój wybór. Masz swoje kredki i się nimi baw, ale nie umniejszaj sukcesu siatkarzom. Masz rację bez odbioru.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Nikt nic nie umniejsza, to janusze, jak po każdym sukcesie swoich niedocenianych idoli, świetują zagladając do kieszeni piłkarzom. Nic nowego pod Słońcem.

Bolo_Pokerzysta
Coco Jambo Warszawa

Zawisza w 3 różnych miejscach piszesz, że Janusze przypierdalają się o zarobki piłkarzy, a w żadnym z tych miejsc nikt – ŻODYN – nie napisał, że piłkarze zarabiają za dużo. Masz jakąś obsesje czy jak? Przecież to jest tak proste i jasne, że nikt (w miarę ogarnięty) nie ma o to pretensji. Rynek weryfikuję – jak książka Balcerowicza za 4,99zł.
Przestań tutaj spamować, a jak chcesz prowadzić krucjatę oczywistości to leć na jakieś demotywatory albo onet.

Kris1985

Ja siatkówki specjalnie nie oglądam, nie interesuje mnie ten sport, cieszy wygrana Polski, ale nie jaram się nią.
Jednakże nie umniejszajmy już tej dyscyplinie i nie zakłamujmy rzeczywistości pisząc o drugiej setce popularności na świecie bo to pokazuje tylko ignorancję…

LOBO

W ogóle nie rozumiesz problemu i zabierasz się do niego od najłatwiejszej strony, czyli ataku na piłkarzy. Oczywiście trzeba ich jebać za mundial, ale co to ma do dyskusji na temat poziomu sportu w Polsce to ja nie mam pojęcia.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Po pierwsze wróć do podstawówki lub tam gdzie przegapiłeś naukę czytania ze zrozumieniem. Chodzi o to, że każdy sukces jakiegoś polskiego sportowca, na przykład mistrza w łowieniu ryb wsród leworęcznych ślepców jaskiniowych, janusze świętują hejtując piłkarzy i dziwiąc się ich zarobkom. Normalnie jakaś ekonomiczna nagroda nobla dla tych geniuszy ekonomicznej analizy!
Mi tym razem zabrakło tylko rytualnego porównania zarobków piłkarzy i nauczycieli. Pewnie przegapiłem…

gevert

To ciekawe, siatkówka taka niedofinansowana, inne sporty się duszą bo nie ma pieniążków, wszystko w piłkę idzie! A nagle się okazuje, że w moim 35-tysięcznym mieście są tylko dwa (2) pełnowymiarowe boiska do piłki nożnej i dwa orliki, z obiektów trawiastych to tyle, do tego chyba 3 boiska tetrapurowe (ale multisport, z liniami do kosza, nożnej i tenisa), natomiast mamy 3 hale sportowe z trybunami i chyba 6 pełnowymiarowych sal sportowych przy szkołach, a miasto finansuje szkolenie młodzieży w siatkówce, sumo, koszu, plażowej (siatce i nodze), a nie daje ani grosza na drużyny juniorskie lokalnego klubu piłkarskiego, muszą sami gospodarować swoim budżetem tak, żeby na młodych też starczało. Fakt, miasto jest jednym z głównych inwestorów, ale jako że klub jest półprofesjonalny, pensje nie są wysokie i nie kosztuje to milionów. Nawet miejski stadion będzie remontowany dopiero gdy zaczął się rozsypywać – a mówimy o obiekcie małym (1000 miejsc, po co w sumie więcej?) i wielofunkcyjnym, bo poza boiskiem jest też bieżnia lekkoatletyczna, a w zamierzchłych czasach był tor żużlowy. I pomimo takiej sytuacji, która zdawałoby się sprzyja rozwojowi innych sportów, wybieraniu nieoczywistych dyscyplin, (ba, w szkołach futbol jest z premedytacją pomijany – i to chyba na skalę krajową), nadal piłka nożna jest najczęściej wybierana przez młodych. Ciekawe jak to działa…

emperor

Gdyby najwybitniejsi polscy piłkarze wracali z podkulonym ogonem do polskiej ligi jak polscy siatkarze, to szydera byłaby na cały kraj.
Gdyby polscy piłkarze robili imprezy podczas najważniejszej imprezy czterolecia, to byłoby oburzenie na cały kraj.
Gdyby polscy piłkarze wybierali sobie u którego trenera grają w kadrze, a u którego nie, to żądania dyskwalifikacji podpisałby nawet Krul.
Gdyby polscy piłkarze tak długo leczyli kontuzje jak niektóre gwiazdy siatkówki, to…

Jozef Wojciechowski
Bułka z Bananem i Zupa w Pięć Minut

Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka…

Travis
punktuje w punkt multikonta 13mistrza

Czasem nawet asysta i boczna siatka i jesteś obserwowany przez Inter

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

JanS

oczywiście zdajesz sobie sprawę z tego że gdyby polscy piłkarze robiąc to wszystko co napisałeś wrócili jako mistrzowie świata do domu to wszyscy zapomnieliby o przewinach? No ale nie wrócili, nigdy.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Ty również pewnie sobie zdajesz sprawę, że ci siatkarze nie zarabiaja tyle co piłkarze, bo są za ciency do futbolu? Te gorzkie żale o zarobkach przypominaja stękanie kurdupli, że nie zarabiaja tyle co gwiazdorzy z NBA.

zenek_ze_wsi

emperor
Pierdolisz jak potłuczony. Powrót z podkulonym ogonem do E-klapy której mistrz odpada z pucharów z drużyną z Luksemburga porównujesz do powrotu do PlusLigi która jest obecnie czwartą ligą na świecie pod względem siły.

Rozpędź się i walnij barana w najbliższą ścianę. Może pomoże, choć wątpię……..

JesusChristPose
Legia Warszawa

w ogóle to pierdolenie o zarobkach nie ma sensu, dopóki zarobki pochodzą z prywatnych kieszeni a nie budżetu. no więc piłkarze se zarabiają i chuj Januszowi do tego? zazdrości, to niech sam spróbuje tego zawodu.

Detros

A wiesz, że w kraju medalistów mistrzostw świata w siatkówce profesjonalna liga powstała dopiero w 2017r. Wyobrażasz sobie aby jakiś kraj miał szansę liczyć się w piłce nożnej bez profesjonalnej ligi?

Pieter

Przecież prawie wszyscy z tych kibiców sukcesu siatkarzy nawet nie ma pojęcia gdzie na co dzień grają nasi reprezentanci, w jakich klubach, w jakich krajach. To kibice imprezowi ujawniający się co dwa lata z okazji Igrzysk i MŚ. Z resztą na IO stają takimi samymi hejterami jak teraz fanatykami bo przecież wiadomo na IO siatkarze tak samo dają dupy jak kopacze.

AsafaPowell
Ruch Chorzów

Siatkówka to tak naprawdę tylko ludzi w Polsce grzeje (w Brazylii bardziej popularna jest odmiana tej dyscypliny na plaży). Nigdzie więcej, kiedy futbol jest popularny na całym świecie. Mam w d**e sukces siatkarzy! Niech cos osiągną na olimpiadzie, bo na medal w drużynowych dyscyplinach czekamy od czasu Kowala, Jusko i reszty!

Manny Ribera

A jak zdobędą medal na igrzyskach to powiesz, że najważniejsza jest impreza na której medalu nie zdobyli. Polscy siatkarze znaczą coś w świecie siatkówki. Polscy piłkarze nie znaczą nic w świecie piłki nożnej. Co lepsze?

AsafaPowell
Ruch Chorzów

Polscy żużlowcy czy młociarze też się liczą, ale i tak się tym nikt nie interesuje!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Nie mają mistrzostwa Afryki na przykład.

JesusChristPose
Legia Warszawa

już niedługo Europa będzie bardzo Afrykę przypominać.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Do zimy wszyscy będziemy Murzynami.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Stanislav Levy

Oczywiście, gadanie w stylu „paczcie i uczcie sie kopacze!!11!” jest żenujące, ale tak samo żenujące jest pierdolenie turbofanów nożnej w stylu „Heee, grajo w to tszy kraje na kszysz, co nastempne, zawody w rzucaniu kupom do celu? XDDD”. Zatem, niczym Roman Kołtoń, sam sobie zadam pytanie i sam na nie odpowiem. Co z tego, że w Stanach nie pokazali tego turnieju w głównej telewizji, i ogólnie jest może 10 krajów, które na poważnie grają w siatkę? Jak dla mnie- absolutnie nic.
Na zakończenie zostawiam jeden z najlepiej ocenianych tekstów na Trybunie. Polecam przeczytać:
http://weszlo.com/Trybuna/bo-skokow-na-swiecie-nie-oglondajo/

jeremy

Święte słowa. Mamy przepraszać, że Polska wygrała mistrzostwa w sporcie mało popularnym? Sam nie oglądałem mistrzostw, bo mnie nie kręci ten sport ale szacunek i gratulacje jak najbardziej należne przesyłam. A że piłkarze pokroju Peszki czy Grosickiego wzbudzają większą podnietę, cóż prawa rynku. Ja też oglądałem derby Madrytu a nie pół finał z USA.

Manny Ribera

Problemem jest to, że zbyt duży odsetek piłkarzy to zmanierowane półgłówki. Gdyby większość z nich prezentowało jakiś poziom wypowiedzi, obiektywizm względem samego siebie czy uczciwość podczas grania inaczej byliby oceniani a nie, przychodzą mistrzostwa świata i wychodzą do wywiadów bogowie bo udało im się pokonać Armenię, Kazachstan, Czarnogórę, Danię i Rumunię.

dyneck

A ja ogladałem półfinał i chyba dobrze wybrałem. Derby Madrytu już widziałem w tym sezonie w superpucharze, a poza tym są co roku i trochę już mi się przejadły.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Wy chyba mylicie skutek i przyczynę. Przyczyną jest czepianie się kibiców sukcesu do zarabków piłkarzy. Matoły mylą wynik sportowy z popularnością dyscypliny. Jesli wam tak szkoda tych nisko opłacanych mistzów, to załóżcie fundację i zbierajcie na nich kasę. Niech żyją godnie jak Pan Piłkarz z jedną (wytatuowaną oczywiście) ręką na padzie konsoli i jedną nogą na swoim domowym glonojadzie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Ty raczej czytujesz Urbana nie Ziemkiewicza.

Bartek99
CHrześcijańska Unia Jedności

Że też komukolwiek chce się próbować porównywać sprawy nieporównywalne.
Na zdrówko

wkolski

Chciałbym zauważyć, że jesteśmy 17-krotnymi drużynowymi mistrzami świata w lataniu precyzyjnym. Gdzie tam siatkarzom do nich? To powinien być polski sport narodowy, a Krzychu Skrętowicz powinien zarabiać lepiej niż Lewandowski i Kurek razem wzięci.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Też chciałem napomknąć o lataniu precyzyjnym – kiedyś ci anonimowi idole :) łapali się nawet do plebiscytu PS na sportowca roku.

Morderca z glebi lasu

99% klubów piłkarskich żyje dzięki środkom publicznym. W 4-ligowym Janikowie (5 lvl rozgrywkowy) dwóch piłkarzy ma podstawy odpowiednio 6 i 4 tysie. I po co oni mają się starać, skoro mają jak pączki w maśle w lidze, na którą przychodzi po 100 kibiców? Janikowo jest teraz dopiero na 5 miejscu w tabeli i tak. Jakby publiczne pieniądze podzielić trochę inaczej, to pojawiłby się wysyp sportowców z innych dyscyplin, którzy przynosiliby chlubę na arenach międzynarodowych.
Dzieciaków oczywiście jest w piłce najwięcej, Bo tatuś jeden z drugim widzą, że może być od Ciebie 5000 (pięć tysięcy) lepszych w kraju a i tak możesz mieć łatwe życie. A jak okaże się, że potrafisz nieco lepiej kopnąć piłkę, to jesteś ustawiony na całe życie i koło się zamyka.

LOBO

Przecież to indywidualna sprawa każdego człowieka. Jeżeli o mnie chodzi w sporcie nie zadowoliłbym się 5 poziomem rozgrywkowym, bo od kiedy pierwszy raz trafiłem na salę to chciałem być najlepszym wśród trenujących. Oczywiście oprócz ambicji dochodzi też kolejny aspekt, ci piłkarze z 5 lig często mają już pracę w miejscu gdzie grają, do tego rodzinę i kredyt, więc siłą rzeczy piłka jest bardziej dobrze płatnym hobby, niż pełnoprawną pracą. A nawet jeżeli piłka to praca na pełen etat to przecież każdy z nas zna realia piłki i jeżeli mając rodzinę stawiasz wszystko na jedną kartę i postanowisz piąć się wyżej w hierarchii sportowej i nie powodzi ci się to co wtedy?
Życie nie jest takie jednowymiarowe i nie można patrzeć na piłkarzy wspomnianego Janikowa tylko przez pryzmat tego, że zarabiają więcej niż większość społeczeństwa, do tego nie wysilając się za bardzo. Na pewno wśród tych piłkarzy są tacy, których ambicje kończą się na tych 4-6 tysiącach, ale są pewnie i tacy, którzy tam grają z wcześniej wspomnianych przeze mnie powodów.
W ogóle to musisz być strasznym materialistą, bo wszystko sprowadzasz do pieniędzy i każdego rodzica wkładasz do jednego wora ludzi, którzy swoje dzieci puszczają na treningi tylko z pobudek finansowych.

Morderca z glebi lasu

Dzięki, ale materialistą to mnie przez całe życie nikt nie nazwał, ale spoko. Ale ich materializm usprawiedliwiasz :-) Akurat Ci dwaj to transfery z tego sezonu więc to o czym piszesz to nieprawda. Zamiast poprawiać infrastrukturę, edukować trenerów i szkolić na wyższym poziomie to 120 tysi idzie na dwóch grajków w amatorskiej lidze. Chodzi mi przede wszystkim o to, że kasy jest sporo, ale wydawana jest nie tam gdzie trzeba. Pozdr

stocho23

Jako kibic jeżdżący na wszelkie imprezy sportowe to chciałbym sprecyzować parę rzeczy. Wpierw odniosę się do piłki nożnej POLSKA PILKA JEST GŁÓWNIE DOTOWANA Z PIENIĘDZY PAŃSTWA MOIM ZADANIEM JEST TO GRUBO PONAD 80% i kto myśli inaczej jest chyba debilem za przeproszeniem… Śląsk Górnik koroną Gliwice przeciez te kluby utrzymuje miasto co pól roku jest korekta budżetu bo dziura. Budowa utrzymania stadionów wszytko państwo. Po co 2 stadiony w Krakowie?? 2 w łodzi stadiony w Płocku? Chorzów?. Skoro mowa o A B klasie to samorządy większości utrzymują drużyny. Pieniądze mają iść na młodzież na ida na główną drużynę gdzies jakis śmieszny kopacz dostaje 150zl za wyjście. A mlodym chłopcom 9 letnim musimy kupować ubrania bo klub nie ma… Słyszymy ze totolotek obiecuje miliard w piłkę ale po co to? Na stadionach jest syf rządzą kibole. Pieniądze gdzieś giną. Żeby np uprawiać lekkoatletyke wiecie ile trzeba samozaparcia? Pasji poświęcenia? A czemu jest mniej siatkarzy niz piłkarzy. Przecież to proste w piłce możesz być slaby technicznie wytarczy ze bd umial komus przeszkadzać w prowadzebiu pilki i jesteś swietnym obrońca. W siatkówce każdy musi mie jakies umiejętności dlatego beztalenicia odpadają szybko.

stocho23

Siatkówka nie jest sportem niszowym. W Europie grają Włosi Francuzi Polacy Rosjanie Niemcy Bułgarzy Holendrzy Belgowie Austriacy Finowie Słowacy Słownecy Czesi Hiszpanie. Jest to sport drużynowy zawsze w top 4 5. A jego atrakcyjność sponsorska ma sie troche inaczej zawodnicy Grali kraju czaem pol roku. Taki klub ma tylko pol roku dla siebie tonyez problem. Przełożymy na piłkę i niech Messi gra pol roku dla Argentyny myślę że 70%mniej wpływów sponsrslixh ma. I nie zna go tyle ludzi. Inne zarządzenie przez Fivb moze wpłynąć znacząco na popularność i tym samym na kase.

stocho23

A na świecie aAzja Japonia Korea pld Chiny Iran w tych krajach jest ogromne zainteresownie siatkówka. Ameryki Usa Kanada Kuba Brazylia Argentyna. Więc nie jest to mały rynek. I to sa kraje duże gdzie zainteresowanie siatkówka jest ogromne. Bo uprawa się ja w wszystkich krajachświata gdyz sa zawodnicy z afryki w kadrach. A porównanie mistrzostw hmm.. 32 drużyny w piłce nożnej to jest przesyt. Ile drużyn odstwalo poziomem??? Przecież niektóre mecze nie dalo sie ogldac. Ktoś powie mozna pokonać każdego. Ale Francja nie bd sie spinala na Australie bo to tylko jedna z wielu wndrodze po Złoto, za ta Australia zagra max 4 mecze i moze grax na 110%. Autor wspomina o meczach pietruszkę w siatkówce. A w pilce takich nie ma? Mecze z giblartarem san marino? Mecze w pucharach krajowych? Mecze z druzynami z dołu tabeli? Przecież topoww drużyny odpuszczają takie mecze i potem sa niespodzianki.

Yarek

Nie chcę tutaj dokonywać porównań imprez rangi mistrzowskiej, ale na piłkarskim mundialu można odpuścić najwyżej mecz nr 3 w fazie grupowej, kiedy ma się już pewny awans do dalszej gry. Na siatkarskim mundialu nawet 2 porażki w drugiej fazie rozgrywek nie przeszkodziły w awansie do trzeciej fazy turnieju. Poza tym jeśli w trzeciej rundzie mamy po 3 drużyny w każdej grupie i ekipa USA „odpuszcza” sobie mecz przeciwko Brazylii to system rozgrywania takiego turnieju nie jest najlepiej przemyślany według mnie. Piłkarski mundial ma to do siebie, że od fazy pucharowej każdy mecz musi wyłonić zwycięzcę, więc stawka meczu jest za każdym razem z góry określona. Nikt nie myśli o „odpuszczaniu” meczu w fazie pucharowej. Nie umniejszając sukcesu polskich siatkarzy, ale na piłkarskim mundialu porażka w więcej niż 1 meczu oznacza, że szanse na tytuł są bliskie zeru. Siatkarze przegrali 3 z 12 spotkań i mimo to mogli osiągnąć sukces w postaci wywalczenia mistrzostwa. To jakie 25% przegranych spotkań, a na piłkarskim mundialu rozgrywa się maksymalnie 7 spotkań z których mistrz nie przegrywa więcej niż 1 spotkanie, co stanowi jakieś 15%. To tylko statystyki oczywiście, ale mówią o tym, że jednak mundial piłkarski mimo wszystko jest taką imprezą sportową, którą fani najczęściej oglądają od pierwszego do ostatniego meczu. Jeśli chodzi o wygrane przez Polaków ostatnie mistrzostwa świata siatkarskie, to wydaje mi się, że zainteresowanie tym turniejem pojawiło się głównie w ostatnim tygodniu rozgrywek. Mundial piłkarski to święto ogólnoświatowe trwające miesiąc czasu, mundial siatkarski to oczywiście ważna impreza, ale nie cieszy się taką samą popularnością. To jest fakt, którego nie da się w żaden sposób kwestionować czy się komuś to podoba czy nie…

stocho23

No racja popularność siatkówki zabija sama siatkówka tutaj widzimy ms gdzie Zmieniają zasady z dnia na dzień i ułożenie drabinki powodujące iz mecze sa bez stawki i zwyciestwo czy przegrana nic nie zmienia. Tutaj olimpiada ma inna drabinke taka jak piłkarze ręczni grupa a potem system pucharowy. Co do plus ligi poziom wzrósł w innych ligach bo pojawia sie zainteresowanie i pieniądze. Kiedys byliśmy w top 3 i to jeszcze pare lat temu. Teraz duze pieniądze sa w Turcji Francji Niemczech. Poziom dalej mamy wysoki ale największe gwiazdy maja gdzie wybierać. Problemem jest to ze głównie państwowe spółki to trzymały Pge Enea Jsw. A z różnych powodów kurek został zakręcony do sum z rzędu mln max 2 zl.

Yarek

Zgadzam się z tym, że poziom siatkarskiej ligi cały czas jest wysoki, bo mamy co najmniej jedną drużynę grającą w lidze mistrzów. Niestety jest tak jak Pan napisał, że większe pieniądze pojawiają się w innych krajach. Jednak cały czas widać, że szkolenie jeśli chodzi o siatkówkę jest na wysokim poziomie, bo mamy bardzo dużą grupę młodych zawodników, a do tego w ubiegłym roku juniorzy zdobyli tytuł mistrzów świata, co w innych dyscyplinach jest również rzadkością, szkoda… Może obecny sukces przełoży się na powrót większych pieniędzy do ligi siatkarskiej, kto wie…

Yarek

Piłka nożna to sport o największej oglądalności i to nie podlega żadnej dyskusji. Siatkówka, koszykówka czy piłka ręczna to niestety w Polsce sporty niszowe. Sukcesy w sportach niszowych są oczywiście ważne dla kibiców i popularyzacji danej dyscypliny, ale niestety nie ma szans na to, żeby dorównały popularnością piłce nożnej. Nie ma co ubliżać piłkarzom za nieudane mecze czy turnieje, czasami tak jest. Koszykarze nie odnoszą od lat żadnych sukcesów na imprezach mistrzowskich (wielokrotnie sam awans jest sporym sukcesem) i to jest widoczne w odniesieniu do popularności tej dyscypliny sportu w Polsce. Można się spierać nad wieloma kwestiami w dziedzinie sportu (podejściu do treningów, jakości rozgrywek, przygotowaniu fizycznemu) ale nie da się przeskoczyć faktu popularności dyscyplin sportowych. Nawet w przytoczonych USA nie ma póki co zawodowej ligi siatkarskiej, więc to stawia tą dyscyplinę sportu na odległym miejscu, bo popularniejszy jest baseball, futbol amerykański, koszykówka czy hokej. Popularność dyscypliny przekłada się na finanse, jakie pojawiają się w danej dyscyplinie sportu. Mi osobiście trudno jest się przyglądać naszej ekstraklasie i temu, że wielu piłkarzy jest mówiąc wprost przepłacanych, a swoim podejściem do wykonywania zawodu piłkarza nie zasługują na pieniądze, jakie pobierają. Jest wiele przykładów bardzo profesjonalnego podejścia do kariery piłkarskiej i coraz częściej o nich słychać, więc to akurat dobry znak. Chciałbym, żeby poziom naszej ekstraklasy piłkarskiej z roku na rok był wyższy, ale póki co jest jak jest. A odnośnie siatkówki to słyszałem dzisiaj w radio, że jeszcze kilka lat temu nasza liga siatkarska była na 2 miejscu jeśli chodzi o prestiż, a obecnie jest na 7. Z pewnością osiągnięty sukces w postaci mistrzostwa świata pomoże to w przyciągnięciu do siatkówki większej ilości sponsorów, ale kibice i tak będą woleli obejrzeć mecz kadry piłkarskiej z R. Lewandowskim niż finał siatkarskich mistrzostw świata, tak już jest!

wpDiscuz