Jesteśmy w finale mistrzostw świata! Polska – USA 3:2
Inne sporty

Jesteśmy w finale mistrzostw świata! Polska – USA 3:2

To był mecz tych mistrzostw. Emocjami, jakie mu towarzyszyły, spokojnie obdzielilibyśmy wszystkie pozostałe spotkania Polaków w Bułgarii i we Włoszech. Każda zepsuta piłka nas denerwowała. Każdy dobry atak sprawiał, że podrywaliśmy się z foteli. Wiedzieliśmy – tak samo jak ci goście na boisku – o co toczy się gra. I teraz najważniejsze: jutro zagramy w finale mistrzostw świata!

Zdarte gardło, szybsze bicie serca, horror klasy A. Przyzwyczailiśmy się, że takie mecze zapewniali nam raczej nasi piłkarze ręczni, ale dziś ewidentnie siatkarze chcieli im dorównać. Do ostatnich chwil trzymali nas w niepewności. Ale na końcu to oni, a z nimi i my, cieszyli się, płakali i chyba sami niedowierzali w to, co właśnie zrobili. Panowie, przejdziecie do historii. Niezależnie od tego, co się stanie jutro.

Ryszard Bosek, mistrz świata i olimpijski:

– Myślę, że zadecydowała sama chęć wygrania, twarda głowa. Naskoczenie na rywali w pierwszym secie, zdominowanie mentalne. Potem oczywiście umiejętności, ale myślę, że po pierwsze ta chęć wygrania i ogromna złość sportowa, jaką pokazuje ten zespół. To jest więcej niż pewne. Oczywiście też więcej zawodników zdolnych do grania, bo bardzo dobrze zafunkcjonowały u nas zmiany. Amerykanie tak naprawdę mają jedną szóstkę, nie mają zastępców. A nasi zawodnicy byli przekonani, że uda się wygrać, to najważniejsze.

To zabrzmi teraz śmiesznie, ale… pierwszego seta zaczęliśmy słabo. Szybko daliśmy Amerykanom odskoczyć na kilka punktów. Wystarczyło kilka minut, żebyśmy zaczęliśmy pocić się ze zdenerwowania, bo tego właśnie najbardziej się obawialiśmy, że rywale nawet nie dadzą nam dojść do słowa. Bo to przecież właśnie zawodnicy z USA byli przed tym spotkaniem faworytami. Nie tylko tego meczu, ale i do złota. Sęk w tym, że w tym samym momencie Amerykanie się zacięli, a my doszliśmy nie tylko do słowa, ale szybko zaczęliśmy konstruować zdania, a w końcu napisaliśmy cały rozdział tego meczu. Jego tytuł? „Zwycięstwo w pierwszym secie”.

Tak naprawdę wystarczyło, że zaczął pracować nasz blok. Wczoraj porównywaliśmy go do Muru Berlińskiego, pamiętacie? To zapomnijcie. To już Wielki Mur. Ale nie chiński, a z krwi, kości i rąk zawodników polski. Nie było chyba Amerykanina, który by się na niego nie nadział. Zresztą szybko było widać, że naprawdę zaczęli się go bać – podnosili piłkę tak, by się na niego nie nadziać, a tylko zahaczyć. Tyle że – jak to w USA – z przesadnym rozmachem. Czyli bez naszych palców, a w aut. Nie musimy chyba pisać, że nam to pasowało? Właściwie jedyny problem mieliśmy w końcówce, ale wcześniej wypracowana przewaga pozwoliła nam doprowadzić pierwsza partię do końca.

A w drugiej wszystko się spieprzyło. Dosłownie. Kompletnie nie istniał w tym secie Artur Szalpuk. Każda piłka do niego kończyła się czapą ze strony Amerykanów albo autem. Mamy taką roboczą teorię, że w miarę trwania turnieju jego formę wysysa z niego Bartosz Kurek. Bo akurat u tego drugiego nie mamy się do czego przyczepić, nawet w naszych najsłabszych setach bombardował rywali aż miło. Tak naprawdę ten drugi set był koncertem błędów z obu stron, tyle że głośniej graliśmy my. Sami wepchnęliśmy go w ręce Amerykanom, a ci nie należą do zespołów, które by z takiej okazji nie skorzystały. Zrobiło się 1:1. Po czym w trzeciej partii powtórzyliśmy ten scenariusz, tylko jeszcze dobitniej. Bo nasi siatkarze niemal odrobili straty, mieli nawet piłkę na wyrównanie stanu meczu na 24:24 i… kompletnie ją zepsuli. Począwszy od decyzji na siatce, przez wystawę aż po atak. Trzeba było modlić się o comeback.
Piotr Bąk, autor książki „Arkadiusz Gołaś. Przerwana podróż”:
– Ten mecz to coś pięknego! Wygrać spotkanie, w którym długimi momentami nam nie szło i mieliśmy słabsze fragmenty, to kapitalna sprawa. Sprawia, że kocham siatkówkę jeszcze bardziej. Świetne zmiany dali Kochanowski i Śliwka, Bartek Kurek po raz kolejny pokazał klasę. Potrafiliśmy sprawić że to rywale trzęśli portkami i zaczęli popełniać sporo błędów. To Stany były wielkim faworytem. My mogliśmy, oni musieli. 

Nadzieja była, bo w międzyczasie trener Vital Heynen wprowadził na boisko Olka Śliwkę i Kubę Kochanowskiego, a zdjął słabo spisującego się Artura Szalpuka. To w dużej mierze właśnie ta dwójka popchnęła nas do odrabiania strat w poprzedniej partii. Często na parkiecie pojawiał się też Dawid Konarski, który również dawał radę. Widać było, że Belg zdaje sobie sprawę z rangi meczu i potrafi zareagować na to, co się w nim dzieje. Jak pokazały późniejsze wydarzenia – pozostaje tylko uchylić kapelusza, bo to w dużej mierze te decyzje dały nam wygraną. Serwisy Kochanowskiego i gra na siatce Śliwki to był kosmos. Serio, przecież ci goście to przy Kubiaku czy Kurku nieopierzone pisklaki, które na parkiet weszły w cholernie trudnej sytuacji i poderwały nie tylko się, ale i całą naszą kadrę do lotu, wyrównując stan rywalizacji w meczu.

Ryszard Bosek:

– Szalpuk też dawał radę. Może nie zawsze, bo czasami nie kończył trudnych piłek. W jego miejsce wszedł Śliwka, dostał mniej ataków, ale zaliczył dwa bloki i kilka dobrych zagrywek. Na tym polega wyczucie trenera, że wprowadza kogoś nawet nie na atak, ale żeby dać odpocząć Szalpukowi. To był przecież bardzo wyczerpujący pojedynek.

A tie-break? To już był nasz popis. Od samego początku dominowaliśmy nad Amerykanami i właściwie zacięliśmy się tylko raz. Po chwili jednak wróciliśmy na właściwe tory – w czym bardzo pomogły m.in. pojedyncze bloki Kurka i Nowakowskiego – pieczętując nasz awans. Sensacyjny, dodajmy. Bo przed turniejem za sukces gotowi byliśmy uznać miejsce w szóstce. Dziś mamy finał mistrzostw świata. W nim czekają na nas Brazylijczycy, czyli kolejna ekipa, która w teorii miała tam nie dojść. Swoją drogą naprawdę uwielbiamy te mistrzostwa – po dupie dostali wszyscy ci, którzy kombinowali: Bułgarzy, Włosi i Amerykanie. Ci ostatni celowo przegrali przecież z Brazylią. Im pozostała gra o brązowy medal, zawodnicy z Południowej Ameryki powalczą z nami o złoto.

Ryszard Bosek:

– Ani my nie byliśmy faworytami, ani Brazylijczycy. Takie jest piękno mistrzostw świata. Brazylia grała do tej pory średnio, ale pokazała, że stać ją na wielki wynik, podobnie nasz zespół. Takie niespodzianki jeszcze bardziej podnoszą rangę mistrzostw świata. Nie ulega też wątpliwości, że Brazylijczycy na pewno będą mieli przewagę. Mają więcej czasu na odpoczynek, ale tu się gra finały mistrzostw świata – zawodnicy sięgną zapewne bardzo głęboko, jeżeli chodzi o siły fizyczne. Zregenerować będzie się trudniej, ale nie powinno mieć to wpływu. Nasz zespół ma charakter i to osłabienie fizyczne potrafi nadrobić w inny sposób. Myślę, że najważniejsze jest to, by po prostu przyjąć, że taka jest sytuacja i się nad nią nie zastanawiać. 

Piotr Bąk dodaje, że „trener Vital zapewne po meczu powiedział krótko: niech mi się ktoś, kurwa, odważy ucieszyć, że ma już srebro!”. O ile znamy Belga, to mniej więcej takich słów byśmy się spodziewali. Nie można myśleć o tym, co już osiągnęli, trzeba myśleć o tym, co osiągnąć mogą. O Brazylii i złocie, które czeka na – miejmy nadzieję – ponowny przyjazd do Polski.

Panowie, to tylko jeden mecz więcej. Trzy wygrane sety. 75 punktów. Zróbcie to. Dla siebie, dla nas i dla wszystkich kibiców.

Fot. Newspix.pl

KOMENTARZE (75)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
KUBA97

I oby jutro też się udało!! 😀

FB_IMG_1538258625856.jpg
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Poznaniak

Dalem ci plusa ale weszlo nie pozwolilo tego wyeksponowac

FalszywyProfil

polscy siatkarze nie raz zrobili z siebie pośmiewisko, na Igrzyskach czy Mistrzostwach Europy, a także grymasili. zamiast cieszyć się, że wreszcie nabrali charakteru i jakości, wylewa się żale na piłkarzy. To jak z memów o nosaczu.

Poirot

KON
STY
TU
CJA

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jani

Sądzisz Mroczkowski że masz dłuższego niż karypel? Nie sądzę…

Uśmiech Koali

Co to był za pajac… 😉

Vooyek_Zbooyek

Zgadzam się. Zwłaszcza artykuł nr 18.

Jani

Na trybunach kurwy z napisem PROSTYTUCJA. Wkurzyli 90% Polaków. Strzał w stopę ze strony KODziarskiego ścierwa

motyl

Jesli dla ciebie konstytucja jest prostytucja to niezle z ciebie komucho-pisowate gowno.Zryj scierwo za 500 plus i ssij pale kaczorom

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jani

POsrane ścierwa wycierają sobie mordy konstytucją którą sami wielkokrotnie łamali vide skok na Trybunał w perspektywie przegranych wyborów czy blokowanie Sejmu przez kilka miesięcy. Zdrajcy i złodzieje. Pomijam już fakt że na ten bubel Kwaśniewskiego głosowało 6,4 mln ludzi czyli mniej niż na PiS i Kukiza które to partie zebrały 7 milionów. A propos. Żadnych świadczeń nie biorę

John Connor
Los Angeles Galaxy

DE
STY
LA
CJA

Tadzimierz

Należy dodać, że w tym meczu graliśmy bez lewego skrzydła w ataku. Fabian chyba trochę bał się spalić kolejnego młodego zawodnika i w całym meczu Olek dostał tylko jedną sytuacyjną piłkę. Jeśli jutro odblokuje się Szalpuk to będzie można powalczyć.

Belser

Nie widziałem nigdy jeszcze w Polskim sporcie tak MOCNEGO psychicznie i mentalnie zespołu. Coś niesamowitego. Po 2014 roku obawiałem się, że po mistrzostwach nastaną chude lata. Wielu wielkich skończyło karierę reprezentacyjną. Dziś mamy młody zespół, GŁODNY sukcesu zespół. Mamy od 2019 roku Leon’a. To będzie przez najbliższe lata piekielnie silna drużyna na miarę medali turniejów najbardziej prestiżowych rang. Brawo!

3-5-2
Karmazyn Warszawa

Idż mu obciągnij.

Tomaszz

Jedyne do czego można się przyczepić w tym co napisałeś, to to, że pisze się Leona, bez apostrofu. Dzisiaj jak oglądałem jak graja, to nie miałbym żalu nawet gdyby przegrali. Zagrali najlepiej jak potrafią, pokazali walkę i był to mecz na najwyższym poziomie. Cieszy szczególnie to, na co zwróciłeś uwagę czyli siła mentalna. Tym bardziej, że tak ogólnie to Amerkanie cechują się mentalnością zwycięzcy dlatego radość jest jeszcze wieksza.

Kaszanka

Chude lata to mogą być w ręcznej lub nożnej, ale w siatce od początku XXI w. polska siatkówka nie zeszła poniżej pewnego poziomu który jest wysoki.

FalszywyProfil

dopełniła się zmiana pokoleniowa, a młodsze pokolenia polskich sportowców są chyba inne, bardziej nastawione na realny sukces. Oby też dopełniła się się w innych sportach drużynowych – nożnej i ręcznej, bo z koszem to chyba nie ma lepszych następców, a ci co są i tak uważani są za najzdolniejsze pokolenia od lat, mimo że nie mają żadnych sukcesów.

Aerth

Z całych mistrzostw największa wtopa to Włosi. Kombinowali jak mogli, jeszcze przed losowaniem trzeciej fazy się mówiło, że będzie grupa Włochy, Serbia i Polska. No i dostali co chcieli, a ugrali tylko 3 sety, zresztą dlatego, że mecz sie na dobrą sprawę skończył po pierwszym i u nas grał dalej drugi skład.

3-5-2
Karmazyn Warszawa

A szmata z Polsatu na to: „Leon będzie miał z kim grać!”

jezd
Lech Poznań

Czemu szmata?

3-5-2
Karmazyn Warszawa

Bo miał szmaty za rodziców.

Misquamacus

Rodzina?

bytrek

Bo trochę tak będzie 13 wkładów do koszulek i Leon. Każda drużyna z nim tak wygląda.

zenek_ze_wsi

Uważasz, że Michajłow i Anderson z którymi grał do tej pory na codzień to „wkłady do koszulek”? Odważna teza, że nie skomentuję tego dosadniej……

bytrek

ale to Leon dostaje nagrody za najlepszego zawodnika

zenek_ze_wsi

Wczoraj w polskiej drużynie najlepszy był Kurek. Czy Kubiaka, Nowakowskiego i Zatorskiego nazwiesz „wkładami do koszulek”?

vasos
Arsenal Kamil Stoch Skra Bełchatów

podważanie umiejętności Michajłowa czy Andersona? XD
Leon gra świetnie ale bez świetnych kolegów nie dałby rady takiej Cucine Lube czy Sir Safety Perugia
A po za tym MVP LM ostatnich dwóch lat jest Michajłow, Leon – najlepszy przyjmujący a MVP miał w 2014/2015

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

M.

CUDOWNIE. Piękne zwycięstwo.

grnawuiopn

Porównajcie mentalność polskich siatkarzy do nożnych, ten sam naród a taka przepaść, skąd się to bierze ?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Uśmiech Koali

Może właśnie to ta słynna przepaść w poziomie inteligencji między siatkarzami a piłkarzami… 😉 spora część polskiej historii to takie heroiczne zrywy w beznadziejnych sytuacjach, a zakładając, że większa część sportowców to patrioci i cieszy ich każdy zdobyty dla Polski medal… To w kryzysowych sytuacjach na boisku czerpia z tej historii siłę do walki 😉 … A piłkarze z racji niższej inteligencji (Kubiak to naukowo udowodnił) nie potrafią się z tym identyfikować i jedyne silniejsze emocje jakie są w stanie odczuwać to te podstawowe: jeść, pić, ruchać.. 😉

JanS

w życiu ważne są potrzeby i pragnienia. Piłkarze zatrzymali się na potrzebach a niektórym to się nawet popieprzyło co jest co :)

FalszywyProfil

kolejny bzdurny tekst. Do tych Mistrzostw mentalność polskich siatkarzy była nawet gorsza niż piłkarzy, kompromitowali się seryjnie, i nawet nie każdy chciał jeździć na kadrę. Zamiast cieszyć się, że wreszcie ten okres siatkarze mają za sobą, dowala sie piłkarzom,.

renegat

wielkie prawa.

tomprze

Na 4 ostatnie finały MŚ 3 razy powtarza się skład finalistów. Polska i Brazylia. Oby wynik sprzed 4, a nie 12 lat się powtórzył. Brawo Polacy !!!
Ps. Tego barana z tabliczką konstytucja mam nadzieję jutro nie widzieć. Ewentualnie z obitym ryjem i za karę dać mu do założenia koszulkę prostytucja. Nie mieszajmy sportu z polityką.

bytrek

Przecież to jest zabawne, a do tego musiał z pewnością być wcześniej na hali żeby wiedzieć jaki miejsce kupić.

Yasiu

Nie, to jest wkurwiające. Niech se kartką macha pod sejmem jak go boli, a nie na MŚ w siatkówce i to jeszcze w innym kraju.

Mecenas_Misiura

Kiedyś były barany z napisem Solidarność, ale na szczęście TVP mogła puszczać z poślizgiem, żeby wycinać niewłaściwe momenty.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wacław Grzdyl

może jeszcze porównacie kod do powstańców styczniowych albo listopadowych, albo do AK w czasie 2 wojny? oj wysokie mniemanie mają niektórzy o sobie

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

bytrek

Reprezentacja Brazylii to zbudowała się jak my w 2006 roku podczas meczu z Rosją od stanu 0:2 do 3:2. Myśmy wtedy przegrali dopiero w finale i Brazylia to zrobi.

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

Amerykanie to przeciętna drużyna i tyle w temacie.Ta reprezentacja bazuje tylko i wyłącznie na zagrywce.Dzisiaj to co oni zagrali w drugim secie to jest mistrzostwo świata.Praktycznie każda zagrywka była celna.W tym secie mieli chyba tylko 1-2 błędy po zagrywce.Toć to nieprawdopodobne, a jeżeli do tego dodamy że u nich każdy oprócz tego chińczyka walił petardy to naprawdę chapeau bas.
Tym setem przegrali wejście do finału.Trzeci set już był gorszy, a 4 i 5 to już niebo, a ziemia w porównaniu do drugiego.
Już nie wspomnę pierwszego seta, w którym byli obsrani, ale załączyli pod koniec zagrywkę i jakoś uratowali wynik bo inaczej byłaby kompromitacja.
Bravo dla naszych bo wyłapywać takie petardy to trzeba umieć.
Gdyby u nas każdy tak serwował jak u hamerykanów, to każdego byśmy do 10 orali.
Jeszcze raz napiszę, gdyby nie zagrywka, dostaliby 3:0.Z gry gorsi od nas kilkakrotnie.

HarryBrown

Oceniając Amerykanów tak nisko i krytycznie deprecjonujesz sukces naszych siatkarzy. W mojej opinii Amerykanie zagrali bardzo dobre spotkanie, ale nasi w odpowiednim momencie zagrali jeszcze lepiej.

Kaszanka

Jakbyś oglądał ataki amerykanów to byś się zdziwił jacy oni są „przeciętni”.

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

Oglądałem i nic ciekawego nie prezentowali.Nie licząc zagrywki byli od nas gorsi i tyle w temacie.
Jeszcze się okaże że Amerykanie grali super…..
Jakby grali super to dzięki pomocy ich zagrywki sklepali by nas 3:0.

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

No i ja tak ich oceniam.
Gdyby grali zagrywką z taką skutecznością jak pod koniec pierwszego seta i całego drugiego, to byśmy przegrali z kretesem.
Z gry mieliśmy więcej jakości niż oni.

Uśmiech Koali

Na poprzednich MŚ taka sama gra ograli nas 3:0, różnica polegała głównie na tym, że wtedy nie potrafilismy zdezorganizować ich przyjęcia dobra zagrywka 😉 gdyby dzisiaj nie mieli takich problemów z naszymi serwisami to zobaczyłbys set numer 2 razy 3 😉 a jest tym trudniej ich odrzucić od siatki im większe mają prowadzenie w danym secie, więc wielki szacun dla naszych, że potrafili bardzo szybko niwelować ta różnice 2-3 punktów bo inaczej byłaby masakra 😉

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

Amerykanie mieli problem z naszymi lekkimi zagrywkami co dla mnie jest śmieszne.Ja wiem że takie flopy nie są banalne do przyjęcia, ale na pewno są łatwiejsze od petard.
USA miało skuteczność zagrywki na poziomie 98-99% w drugim secie, co jest kosmosem.
W 4 secie mieli chyba 2 czy 3 razy więcej błędów niż w drugim, a w trzecim to w ogóle i to grając do 15pkt.
Widać że Amerykanie ćwiczą zagrywki ile wlezie.U nich na 10 ataków mocnych wejdzie 8/9 u każdego gracza, nasi co potrafią mocno uderzyć może uda się im zrobić 5/10.

Uśmiech Koali

… a to już gadanie takiego typowego sezonowego kibica siatkówki 😉 (jakim sam jestem, tylko już się z tego wyleczylem) łeee, by się nauczył serwować bomby, a nie same takie lekkie baloniki! Co to za zagrywka, phii! Sam bym taka obronił 😉

Raffael

3:1 wtedy było, ale to szczegół 😉

Uśmiech Koali

Pieknie punktujesz siatkarskiego Janusza ;D ale pewnie dobrze pamietasz jacy w tamtym meczu bylismy bezradni, a nie gralismy znowu tak zle 😉

vasos
Arsenal Kamil Stoch Skra Bełchatów

Amerykanie na tych mistrzostwach to wzór przygotowania siatkarskiego, wszyscy o typowo siatkarskim przygotowaniu fizycznym (wyżyłowaniu, szczupli, szybcy na nogach, w chuj sprawni)
Rzeczywiście Amerykanie to niesamowicie ofensywna drużyna z piekielną zagrywką, ale oni praktycznie na obu skrzydłach mają trójkę (Sander, Russell, Anderson) która potrafi regularnie bić nad blokiem. W dodatku dzięki dobremu poruszaniu są w stanie dobrze bronić.
Amerykanie wiele z tych rzeczy wczoraj pokazali ale dzięki naszej grze potrafiliśmy ich złamać, zwłaszcza dzięki naszemu blokowi i zagrywce
Pozdrawiam :) Szczególnie tych którzy ciągle narzekają na brak naszej dobrej zagrywki

JOzKSG

Brawo Polacy jesteśmy z Was dumni.

Pilkarski_kibic

Wspanialy mecz, niesamowite emocje i … trzymamy dalej kciuki :)

martinez

Różnica pomiędzy piłka nożna a siatkówką jest prosta dla wszystkich, którzy kiedykolwiek w siatkówkę grali. Siatkówka uczy gry zespolowej, zaufania i pokazuje, ze – w przeciwieństwie do futbolu – sam meczu nie wygrasz. Jest po prostu inteligentniejszym sportem dla inteligentniejszych sportowców

Uśmiech Koali

Ee… Zdecydowanie częściej to w siatkówce mecz potrafi wygrać jeden zawodnik niż w nożnej, więc trochę słaby wywód 😉 przykładowo taki Zaytsev w kadrze Włoch, jak gościu ma dzień, to praktycznie wszystkie piłki lecą do niego, a on punktuje niezależnie od tego co się dzieje po drugiej stronie siatki 😉

lupi45

Są tu tacy co pisza że Amerykanie są słabi. Panowie, do najlepszej 4 MS nie wchodzą słabe drużyny. To jest turniej. Pisałem wcześniej że każdej drużynie przytrafia się w turnieju gorszy dzień. Taki wczoraj mieli Amerykanie. Ale to jest drużyna kompletna. Tym bardziej naszym należą się brawa, bo pokazali kapitalna siatkówkę. U nas jest kilku młodych chłopaków i tą drużyna ma naprawdę przyszłość. Dziś wieczorem wszyscy trzymajmy kciuki, a nawet jak będzie medal srebrny, to i tak chłopakom należy się szacunek. Tu nie było średniego presingu, hehe, ale walka i poświęcenie. Niech piłkarze biorą przykład. Czołem.

Uśmiech Koali

Przy okazji innego artykuły o siatkówce ktoś słusznie zauważył, ze jesli chodzi o igrzyska olimpijskie to siatkarze USA zawsze są na podium 😉

Raffael

IO 2008 złoto, 2012 ćwierćfinał, 2016 brąz :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jarobin

brawo brawo brawo :)))
BTW, nie dawało mi spokoju czyim sobowtórem jest Vitali Heynen.
Dziś mnie olśniło…Stan Laurel z Flipa i Flapa

1.jpg
Ssa Pento

BRAWO KURWA!
Aż się specjalnie zalogowałem po długiej przerwie, skurwysynki jutro będą grały 4 mecz w 4 dzień z rzędu. A siatkówka w porównaniu do nożnej jest znacznie bardziej intensywna, tutaj każdy na pełnym skupieniu i spięciu musi grać przez cały mecz, często ponad 2h. A w nożnej? Boisko jest ogromne, jak piłka jest daleko to można się przespać, pogadać, odprężyć. Przy siatkarzach piłkarze wyglądają jak pizdy, szczególnie gdy narzekają że raz na miesiąc muszą zagrać 2 mecze w odstępie 3 dni. A siatkarze nakurwiają dzień w dzień, na takiej intensywności że żaden piłkarz ekstraklasy nigdy się o podobną nawet nie otarł!

Albin Wikulski

Kurek stał się na tych mistrzostwach Cleytonem Stanleyem – łysym koksem o potężnej sile rażenia w ataku, który demoluje rywali

Uśmiech Koali

ta… a przyznaje sie, ze za gosciem nie przepadalem, kiedy dowiedzialem sie, ze nie pojedzie na MŚ w 2014 to tylko pomyslalem „ufff, bez tego slabiaka, z ktorego na sile robia gwiazde to moze cos wygramy” 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

vasos
Arsenal Kamil Stoch Skra Bełchatów

Okej, po tonie tej wypowiedzi wnioskuję że przypadkowo jesteśmy w finale
Ciekawe ile będziemy mieć głupiego farta jakbyśmy wygrali z Brazylią

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

vasos
Arsenal Kamil Stoch Skra Bełchatów

tak, ziemia jest płaska

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wpDiscuz