UEFA ogłasza: Euro 2024 za Odrą!
Weszło

UEFA ogłasza: Euro 2024 za Odrą!

Gospodarzem mistrzostw Europy 2024 zostały Niemcy – kraj mocny piłkarsko, kraj z dobrą infrastrukturą, kraj postrzelony na punkcie piłki, kraj położony blisko nas. I kraj, który na ostatniej prostej wyeliminował Turcję. 

Czy zamierzamy z tego powodu rozpaczać? Niekoniecznie. Choć wybór Turcji byłby zdecydowanie ciekawszy ze strony kulturowej i wyjazd w tamte rejony daje zdecydowanie więcej możliwości turystycznych, byłyby to mistrzostwa Europy tylko umownie. Na Starym Kontynencie według oficjalnych danych położone jest tylko 3% powierzchni kraju, żyje na nim 14% populacji. Turcja sprytnie wykorzystuje ten fakt i bierze udział w bardziej prestiżowych rozgrywkach jako członek europejskiej federacji, ale ile cały kraj ma wspólnego z Europą? No niewiele.

Niemcy z kolei to kraj, któremu organizacja mistrzostw pozwoli zamazać kilka plam. Pierwszą, tą najbardziej widoczną – po ostatnich mistrzostwach świata, na których spisali się katastrofalnie. Wiadomość o organizacji Euro to wystarczający sposób na odwrócenie uwagi kibica. Druga plama – uczciwość wyboru gospodarza mundialu 2006 wciąż jest niejasna, do tej pory trwa w tej sprawie śledztwo, co nie wpływa dobrze na wizerunek niemieckiej piłki. Jak zapewnia federacja naszych sąsiadów – tym razem wszystko odbyło się w stu procentach uczciwie.

Niemcy są wyborem o tyle rozsądnym, że mogliby organizować Euro choćby jutro. Stadiony? Mają – duże, wciąż nowoczesne, wiele z nich przygotowanych na mistrzostwa świata 2006. Autostrady? Zajebiste. Komunikacja międzymiastowa? Rozwinięta. Dworce? Są OK. Hotele? Jak wyżej. Pod kątem infrastruktury w zasadzie nie trzeba niczego dobudowywać, poprawiać. Mistrzostwa odbędą się w Berlinie, Lipsku, Monachium, Frankfurcie, Stuttgarcie, Hamburgu, Duesseldorfie, Kolonii, Dortmundzie i Gelsenkirchen, a przecież gości z Europy spokojnie można by jeszcze przyjąć w Hanowerze, Norymberdze, Kaiserslautern czy Freiburgu, gdzie buduje się nowy stadion. Ławka szeroka jak – nie przymierzając – w reprezentacji.

Dla nas z pewnością to idealny wybór geograficznie – do Niemiec mamy rzut beretem. Jeśli nie znajdziemy odpowiednich połączeń lotniczych/kolejowych/autokarowych, których jest od groma, w łatwy sposób możemy dostać się autostradą, do niektórych miast nawet w dniu meczu. Nie ma co ukrywać, że w Niemczech żyje spora część Polonii i dla nich udział w mistrzostwach też może okazać się gratką. O ile uda się zdobyć bilety. To nie Rosja, w której czasami na meczach mundialu zdarzały się puste krzesełka. Niemcy uchodzą za najbardziej zmobilizowany kibicowsko kraj na świecie i nie ma wątpliwości, że na bilety rzucą się jak na świeże wursty.

Fot. FotoPyK