PRASA. W Poznaniu biją na alarm!
Weszło

PRASA. W Poznaniu biją na alarm!

Czwartkowa prasa na kolana nie rzuca, piłka nie jest na pierwszym planie. Mimo to znajdziemy m.in. rozmowy z Pawłem Brożkiem i Jackiem Góralskim, tekst o sytuacji w Lechu Poznań, o nieudanym przekręcie na „agenta Roberta Lewandowskiego” czy zapowiedź transferowej rewolucji. 

PRZEGLĄD SPORTOWY

Piłka nie jest dziś najważniejsza, na pierwszy tekst trzeba poczekać do strony dwunastej. A tam o kompromitacji Zagłębia Lubin z Huraganem Morąg w Pucharze Polski.

Morąg tańczy i śpiewa, a kibiców w Lubinie skręca ze złości. Trener Mariusz Lewandowski może się pocieszać, że mogło być jeszcze gorzej, gdyby na mecz przyjechał przebywający na urlopie prezes Mateusz Dróżdż, bo pod wpływem mocnego wzruszenia mógłby go po prostu zwolnić. A tak przynajmniej na razie decyzja została odwleczona, choć nie ulega wątpliwości, że pozycja Lewandowskiego jeszcze nigdy nie była słaba jak teraz. Upokarzającą porażkę oglądał na żywo za to dyrektor sportowy Michał Żewłakow i z pewnością również jemu w głowie kłębiły się ponure myśli. Kaczkan Huragan wygrał 3:2, choć lubinianie do przerwy prowadzili 1:0, a potem mieli jeszcze rzut karny, który zmarnował Jakub Mareš. Żadnym usprawiedliwieniem dla gości nie jest fakt, że zagrali w eksperymentalnym składzie.

ps1

Paweł Brożek zapewnia, że przychodzi po to, by pomóc Wiśle Kraków, a nie odcinać kupony. Przyznaje jednak, że jeszcze trochę minie, nim wróci do optymalnej formy, a na początku trudno było go przekonać, żeby wrócił na Reymonta.

MICHAŁ TRELA: Po tak pięknym pożegnaniu z Wisłą, jakie zgotował pan sobie w maju, strzelając gola w ostatniej minucie meczu z Lechem (1:1), nie miał pan wątpliwości, czy wracać do klubu?

PAWEŁ BROŻEK: Trener Maciej Stolarczyk i dyrektor sportowy Arkadiusz Głowacki musieli do mnie przez pewien okres podzwonić. Na początku w ogóle nie kwapiłem się do powrotu. Po takim odejściu, faktycznie myślałem, że gra dla Wisły Kraków to już dla mnie zamknięty rozdział. Potrzeba chwili była jednak taka, bym wrócił, bo Wisła jest w trudnej sytuacji. Chcę jej po prostu pomóc. 

Jaką rolę w tej decyzji odegrał nowy trener?

Miał chyba największy wpływ. On najdłużej przekonywał mnie do powrotu. Znaliśmy się jeszcze sprzed lat, gdy razem graliśmy w Wiśle. Często woził mnie wtedy na treningi, bo mieszkaliśmy blisko siebie. Często przebywaliśmy w tamtych czasach ze sobą, był dla mnie kimś w rodzaju starszego brata i pomagał mi w wejściu do dorosłego futbolu. Teraz odegrał wielką rolę w tym, bym znów zagrał w barwach Wisły.

Po tym jak Wisła nie zdecydowała się na przedłużenie kontraktu z panem, miał pan inne oferty?

Była propozycja ze Stanów Zjednoczonych, więc na pewno byłaby okazja pograć w fajnym klimacie. Były też dziwne, egzotyczne kierunki, ale mam małe dzieci. Nie za bardzo chciałem się w tym momencie ruszać z Polski. 

W Poznaniu biją na alarm. Piłkarze Lecha grają źle i nie widać powodów do optymizmu. Podobnie jak w naszej niedawnej analizie, ekspertem w tekście Bartosz Bosacki.

Artur Jędrzejczyk odradza się przy Ricardo Sa Pinto, który widzi go przede wszystkim jako stopera.

Prawa obrona, lewa, środek. Każdy trener ma swój pomysł na Artura Jędrzejczyka, którego uniwersalność latami była z jednej strony ogromną siłą, ale z drugiej przeszkadzała, by wskoczył na wyższy poziom. – Może gdyby od początku ustawiano mnie na jednej pozycji, dziś byłbym jeszcze lepszym zawodnikiem – zastanawia się piłkarz Legii, który dla nowego szkoleniowca Ricardo Sa Pinto przede wszystkim jest stoperem. 

– Jestem tego samego zdania, co Artur. Latami rzucano go po pozycjach, bo jest szybki, bezkompromisowy. Ale gdyby zdecydowano się na jedną, obdarzono go zaufaniem, dziś mógłby być w innej części świata, w mocnym, zachodnim klubie – mówi były obrońca Legii Marek Jóźwiak, który dwa lata był dyrektorem sportowym klubu z Łazienkowskiej. 

ps2

Jacek Góralski w rozmowie z Piotrem Wołosikiem opowiada o swojej sytuacji w Łudogorcu i nie tylko.

– Z siedmiu spotkań, w których wziąłem udział, pięć wygraliśmy, dwa zremisowaliśmy. Nie jest źle, choć trzeba się napocić, jak na przykład w minioną niedzielę – Jacek przypomina wyjazdowe starcie z Botew Płowdiw. Gospodarze szybko wbili dwie bramki o niebo wyżej notowanej drużynie. Goście nie bez wysiłku odrabiali straty i dopiero gol na do widzenia, w doliczonym czasie zapewnił zwycięstwo.

– Od siedmiu lat Łudogorec dojeżdża do mety na pierwszym miejscu i w każdym sezonie wszyscy, nasi rywale, wyjątkowo spinają się na mecz z nami. Dosłownie biegają dwa razy więcej i szybciej. Nie możemy stracić głowy, czyli zapomnieć o maksymalnej koncentracji, bo może nas spotkać kara – tłumaczy reprezentant Polski i dodaje: – Jednak do koncentracji i maksymalnego wysiłku, każdy z nas jest przyzwyczajony. Trzeba udowodnić trenerowi, by postawił właśnie na ciebie, bo wybór ma szeroki. Na pozycji defensywnego pomocnika mamy sześciu chłopa, a miejsca zaledwie dwa.

Chyba czeka nas transferowa rewolucja. FIFA potwierdziła, że już niedługo udoskonali zasady zmieniania klubów przez piłkarzy.

Najważniejszą zmianą będzie uregulowanie kwestii wypożyczeń piłkarzy. Bo w tym zakresie panuje największy bałagan. Od nowego sezonu kluby będą mogły oddać na wypożyczenie maksymalnie ośmiu zawodników powyżej 21 roku życia. Do tej pory nie było limitów i niektóre kluby aż za bardzo z tego korzystały, tworząc niemal odrębny rynek. Na przykład Chelsea ma obecnie aż 40 piłkarzy „ulokowanych” w różnych klubach. Zdaniem szefa FIFA, jest to niedopuszczalna sytuacja. Podobnie postępują szefowie Juventusu, który w letnim oknie transferowym znalazł tymczasowy klub dla aż 26 swoich zawodników. – Takie „armie wypożyczonych” stwarzają problemy i dają możliwość manipulacji. Oczywiście nikogo nie oskarżamy, ale staramy się zapobiegać takim sytuacjom – tłumaczył Infantino. 

Zmiany nie będą dotyczyły zawodników, którzy nie ukończyli 21. roku życia i którzy w danym klubie są co najmniej od czterech lat. Oni będą mogli być wypożyczani bez ograniczeń, bo ma im to pomóc w rozwoju i dać przede wszystkim możliwość regularnych występów.

ps3

Dwie strony o meczach z lig zagranicznych.

ps4

SUPER EXPRESS

Fundacja „Pomaganie jest trendy” omal nie straciła sporych pieniędzy przez oszusta, który podawał się za agenta Roberta Lewandowskiego. Chodziło o czytanie bajek dla dzieci. Prezes fundacji sądził, że skontaktował się z Pinim Zahavim…

(…) Niestety, po drugiej stronie był oszust, który sprytnie prowadząc „negocjacje”, poinformował fundację, że Robert zgodził się na udział w akcji, ale trzeba przesłać 3,5 tys. dolarów na bilety lotnicze dla „Lewego” z Niemiec do Polski. Jak uzasadniał: jedna z niemieckich agencji turystycznych, ze względów bezpieczeństwa, ma wyłączność na organizowanie przelotów kapitana kadry i stąd konieczność dokonania przelewu. Do tego oszust domagał się zatrudnienia ochrony dla Lewandowskiego. 

Na szczęście prezes fundacji w ostatniej chwili chciał zaprosić do akcji Annę Lewandowską i wtedy przekręt wyszedł na jaw…

se1

GAZETA WYBORCZA

Jeden tekst o piłce. Niemcy, mimo ewidentnie lepszej i wyżej ocenione kandydatury, przegrają walkę o organizację Euro 2024 z Turcją?

Skoro Władimir Putin zorganizował przed chwilą mundial, nie sposób wykluczyć, że Recep Tayyip Erdogan ugości mistrzostwa Europy. UEFA wybierze dziś gospodarza Euro 2024.

Na pierwszy rzut oka sytuacja jest jasna. UEFA, podsumowując obie kandydatury, wyżej oceniła niemiecką bazę stadionową, treningową, transportową (autostrady i lotniska) oraz hotelową. Turcji dodatkowo wytknęła brak planu gwarantującego przestrzeganie podczas turnieju praw człowieka.

Doświadczenie pokazuje jednak, że sporządzane miesiącami raporty oceniające kandydatury bywają niewarte funta kłaków. Przed wyborem gospodarza MŚ w 2022 r. spece z FIFA zmasakrowali kandydaturę Kataru, niemal wprost napisali, że piłkarskich igrzysk rozegrać się tam nie da. A – jak wiadomo – w przyszłym roku zaczną się już eliminacje do pierwszego mundialu nad Zatoką Perską.

Dla piłkarskiej centrali nieważne jest bowiem ani to, ilu dziennikarzy wsadził do więzienia Erdogan (na koniec ubiegłego roku za kratami siedziało 262), ani to, czy kibice będą mieli jak dojechać na stadion. Turniej ma się UEFA opłacić. A przyjmując to kryterium, rywalizacja o Euro 2024 staje się bardziej wyrównana.

gw1

Fot. Wojciech Figurski/400mm.pl

KOMENTARZE (34)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Borubar
Pogoń Szczecin

„Morąg tańczy i śpiewa”.
Cóż za subtelny i wyrafinowany dowcip językowy. Pan Bugajski po raz kolejny popisał się światłością umysłu.
W sumie nie powinno mnie dziwić, że innych ludzi od wieśniaków najczęściej wyzywają właśnie największe kanalie i umysłowi chłopi pańszczyźniani. Warto zaznaczyć, że pan Antoni to życiowa mieszanka krakowskiego mniemania i warszawskiej pogardy. Wszystko staje się wtedy jasne.

theczarek

masz rację, rynsztokowy tekst.

Stulejarz

a myślisz, że skąd są redaktury z weszło? przecież nie są rdzennymi warszawiakami tylko przyjechali z gleby

Boski Diego
Barca B

a wiecie ze w Pumas UNAM w Meksyku gra taki gosc jak Andrés Iniestra?:)
proponowalbym sie pochylic nad tym chwile

Wojteksiurek

Powinien przejść do ekwadorskiej Barcelony

efrenbatareyes

Jak ten młody i perspektywiczny Brożek ma pomóc Wiśle, w czym? Sportowo są na pierwszym miejscu – drużyna daję radę, finansowo jest niesprzedawalny – obciąży tylko budżet. Kurła, mają łby w tej Wiśle. Jeszcze memory five do Żurawskiego, a i Kosa jeszcze by pomógł…

Boski Diego
Barca B

Rok temu Gornik sportowo byl na pierwszym miejscu lub w okolicach a potem sie okazalo ze braklo sil i alternatyw, a wiec braklo zawodnikow
Brozek raczej nie bedzie chcial nie wiadomo jakich pieniedzy a w rotacji i na treningu sie przyda
dodam ze Wisla liczac Brozka ma w sumie 3 srodkowych napastnikow

efrenbatareyes

Z tego co przeczytałem, to sam będzie musiał o formę zadbać. Nic to. Na etatach w klubie znajomi, w drużynie znajomi, umowy z kontrahentami po znajomości. Swojsko. Podoba mi się.

Bolo_Pokerzysta
Coco Jambo Warszawa

Memory FIND! Używać klasyka i nie rozumieć, ehh..

efrenbatareyes

Dzięki za zwrócenie uwagi, zawsze myślałem, że powiedział five. Na usprawiedliwienie dodam, że jak sprawdziłem w youtube, po wpisaniu -siara memory- pierwsza podpowiedź to five. Dla mnie five miało sens, bo kiedyś w telefonach przypisywało się numer do klawisza.

KUBA97

Kolar właśnie dostał kontuzji i bedzie miał operację. A wg tego: https://twitter.com/knuram/status/1044958402013745152 zaraz się może okazać,że Brożek będzie musiał grać w pierwszym składzie…

efrenbatareyes

Ekstraklasa w pigułce. Zamiast kadrę kompletować przed sezonem, to jakieś dziwne ruchy wymuszone kontuzją. I nie neguje tego, że potrzeba napastnika do rotacji, zastanawiam się tylko czemu Brożek. Prochu nie wymyśli, wiek ma, zdrówko średnie (sporo kontuzji) i jeszcze bez formy. Dla przykładu Legia grała Saganem, Eduardo i widać było, że to nie to, delikatnie mówiąc. Zobaczymy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Voitcus

Nie śledzę jakoś losów Zagłębia L., ale z tego, co przypadkiem zobaczę, to raczej oni nie grają źle. Jasne, że porażka wstydliwa (zwłaszcza, że ostatnio chyba Morąg przegrał z rezerwami Legii, czyli drużyną raczej słabą), ale to się przecież zdarza największym światowej piłki. Czy pozycja p. Lewandowskiego jest słaba? Z Lechią pokazali wolę walki i wyciągnęli z 0:3 na remis, Śląsk rozbili 4:0, nie mówiąc już o wygranych z Lechem czy Legią. Jak dla mnie, to ta drużyna gra na miarę swoich możliwości, do górnej ósemki powinna spokojnie wejść i chyba taki jest cel. Nie wiem, skąd te głosy o zmianie trenera.

Kierowniku
Za swoje się huśtam!

Pewnie sam Lewandowski dublet obiecał, przecież to taka słaba liga, że każdy może ja wygrać. A tak na serio, wiadomo – państwowy kombinat, prezesi z nadania, przydałby się jakiś propagandowy sukces przed wyborami.

Weszlacki Komentator

Huragan wygrał w sobotę z rezerwami Legii 2:1. To tak tytułem sprostowania 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Piotr Szkudlarek
Warta Poznań

Ale kto w Poznaniu bije na alarm? Lech z roku na rok, jak cała liga (może poza Jagiellonią) ma coraz słabszy zespoł i naprawde tylko 1/3 kibiców wierzyła, ze w tym składzie osobowym uda sie wejsc na podium. Pierwsza piątka to bedzie i tak sukces tego zespołu. Dopóki górowali wybieganiem (dobre przygotowanie na pierwsze mecze sezonu) to mieli nad innymi przewagę i stąd seria 4 zwyciestw. Jak reszta ligi weszła na ten sam poziom motoryczny to Lech gra na miarę potencjału a wiec coś miedzy 5 a 9 miejscem.

jeremy

Sądząc po komentarzach, w których najwięcej o Lechu piszą kibice Legii, to chyba w W-wie mają z tym problem

WieslawWojnar

To było nawet zabawne.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Z calym szacunkiem, Lech wlasnie ustanowil rekord transferowy za jednego zawodnika przychodzacego. Dodatkowo ustanowil rekord za dwu zawodnikow przychodzacych oraz wydal najwiecej kasy w historii na transfery przychodzace.
Niestety po raz kolejny wydano pieniadze idiotycznie:
1) na 30-latka, ktoremu wyszedl zeszly sezon, a przez 12 lat mial w sumie udane 3 sezony.
2) na 26-latka po udanym sezonie, ktory zagral 80 spotkan w profesjonalnych rozgrywkach.
3) 28-letni napastnik z 3 ligii hiszpanskiej (czyli transfer na udo).
Klub ma budzet ok. 80 mln pln. Drugi w lidze, mniejszy od Legii o 30 mln pln, a dwukrotnie wiekszy od Jagiellonii.
To logiczne, ze oczekiwania sa na walke o mistrzostwo a nie o dolna osemke.

Grimmy

@PiotrSzkudlarek
„Dopóki górowali wybieganiem (dobre przygotowanie na pierwsze mecze sezonu) to mieli nad innymi przewagę i stąd seria 4 zwyciestw. Jak reszta ligi weszła na ten sam poziom motoryczny to Lech gra na miarę potencjału a wiec coś miedzy 5 a 9 miejscem.” Jeśli Lech gra ostatnio na miarę potencjału, to jego potencjał to „walka o spadek”. 1 punkt na 15 możliwych. Gra mocno poniżej potencjału. Kadra względem zeszłego sezonu została wzmocniona. Odszedł tylko jeden ważny zawodnik (Dilaver), przyszło kilku teoretycznie podnoszących poziom.
@MiszczJoda,
„Wydano pieniądze idotycznie” – no nie do końca mogę się zgodzić.
„na 30-latka, ktoremu wyszedl zeszly sezon, a przez 12 lat mial w sumie udane 3 sezony.” To pokaż mi jakiegoś 30- letniego Portugalczyka, który na 12 sezonów miał 9 udanych i jest dostępny za 1 mln euro. Takie są ceny w piłce. W dodatku, Tiba te lepsze sezony zaliczał ostatnio, a nie 10 lat temu, co sugeruje, że ruch raczej z tych przemyślanych. Poza tym, Tiba już udowodnił, że grać w piłkę umie na bardzo przyzwoitym poziomie. Teoretycznie może to być gwiazda ligi, ale reszta zespołu musi również grać na poziomie. Na co nie można liczyć, to że Tiba w pojedynkę będzie wygrywać mecze – taki dobry nie jest.
Co do Amarala to niby wszystko się zgadza. Patrząc na grę to taki Majewski 2.0, ale liczby go bronią. Strzela, asystuje, robi sporo wiatru. Wkurza jego chaotyczna gra, taki trochę podwórkowy styl, ale w meczu z Arką powinien mieć 3 asysty, gdyby koledzy wykorzystywali świetne sytuacje, które im wykreował. To nie nowe nabytki zawiodły, zawiodła reszta piłlkarzy, którzy do tej pory byli kluczowymi postaciami w Lechu (Jevtić, Trałka, słabsza gra w lidze Gytkjaera, dodaj do tego słabą grę obronną, bramkarze w beznadziejnej formie). Djuka na razie też niewiele pomaga zespołowi eksperymentami z ustawieniem. Tu i ówdzie można usłyszeć, że ma poważne kłopoty z szatnią i piłkarze, krótko mówiąc, nie zapałali do niego miłością. Ponoć z miejsca chciał rządzić twardą ręką, wprowadził „mordercze” treningi, chciał zburzyć dotychczasową hierarchię i trwa obecnie przeciąganie liny. No coś takiego nie mogło się spodobać w zespole.
No i kolejna sprawa; przestańmy się jarać wydawaniem miliona czy półtora miliona euro na piłkarza, bo to w sumie frytki w poważnej piłce. Nie oczekujmy Bóg wie czego po piłkarzach za takie pieniądze.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

A czemu to musi byc Portugalczyk? I nie za 1 milion a za prawie 2 miliony euro (prowizje i za podpis dochodza).
Kogo mozna sciagnac za jednego Tibe:
Moulina, Nikolica, Prijo i jeszcze cos zostanie.
Albo Nagy’ego i Dude.

Mozna bylo sciagnac Mihala Travnika czy Domagoja Pavcica.

Grimmy

Nie zrozumiałeś. Napisałeś o 30 latku z 3 udanymi sezonami. A ja pytam Ciebie, ile kosztowałby transfer 30-letniego piłkarza z lepszej ligi, który miałby większość sezonów udanych i czy taki piłkarz byłby w zasięgu polskiego klubu? Napiszesz, że trzeba było brać ze słabszej ligi, to Lech w zeszłym sezonie sprowdził gwiazdę ligi szwedzkiej – Barkrotha. Jak się skończyło, to wszyscy wiemy. Transfery to loteria. I nieważne czy wydajesz 1 milion, czy 50. Piłkarze, których wymieniłeś. Nagy to piłkarz na dorobku, który nawet 3 udanych sezonów nie miał. Miał udane pojedyncze mecze. Duda? Weź przestań. Po odejściu z Legii (w której też był bardzo chimeryczny) poza udanymi pojedynczymi meczami miał przynajmniej jedną dobrą rundę? Moulin? Kolejny przeciętniak, który nawet w naszej lidze nie wychylał się ponad przeciętność. Ot, taki dzemik ligowy. Nikolić i Prijo to faktycznie byli zawodnicy, którzy dawali wiele jakości drużynie. Czyli z piłkarzy których podałeś, to część to ogórki, totalne przeciętniaki, a część to naprawdę udane strzały. Można piłkarza ściągnąć za grosze, który będzie lepszy od Tiby, a można ściągnąć za 5 krotność tej kwoty i będzie słabszy od niego. Można było ściągnąć Mihala Travnika czy Domagoja Pavcica – tak, można było. A dajesz mi gwarancję, że ten Mihal Travnik czy Domagoj Pavcic graliby w Lechu lepiej niż Tiba z Amaralem? Nie rozumiesz klimatu w Poznaniu. Tutaj przychodzą dobrzy piłkarze i po kilku miesiącach zmieniają się w ligowy dzemik. Później odchodzą z Lecha i znowu zaczynają grać dobrze w piłkę. W Lechu nie ma atmosfery potrzebnej do zwyciężania, jaką macie w Warszawie. W Legii liczy się tylko pierwszej miejsce. Macie takie ciśnienie na mistrza, że piłkarze czują codziennie, że nie ma takiej opcji jak drugie miejsce. Walko mistrza jest dla nich, jak walka o tlen. W Lechu ciśnienie mają tylko kibice. W klubie jest nastawienie – byle się zakwalifikować do pucharów. I piłkarze tym przesiąkają.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Jesli Duda to przecietniak (mial sezon w Bundeslidze z glowy przez kontuzje, w tym wszedl z buta: 6 spotkan i 4 gole), jesli perspektywiczny Wegier to ogorek to troche bez sensu dyskusja.
Nie ma nigdy gwarancji. Jest tylko ryzyko. A Rutki w tym sezonie zagraly ala Lesniodorski wydajac gruby hajs na tak naprawde anonimowych i nie perspektywicznych graczy (na Tibe nie zarobia, na Amaralu raczej tez nie).
Tak samo wtopil Miodek z Sadiku czy z Jozakiem. Ruchy wysokiego ryzyka, generalnie z mali szansami na powodzenie.

Lech potrzebuje wypierdolic element bylejakosci jak Tralka, Buric czy Radut i zainwestowac w trenera. Tam naprawde brakuje facetow z jajami. Maja bramkostrzelnego napstnika i nie umieja mu dokoptowac asystentow. Maja niezly budzet i od 4 lat trwa permanentna rewolucja. Co rok to prorok i inny zaciag szrotu. Byl balkanski, byl dunski, teraz jest portugalski. A jak spojrzec te 5 lat wstecz to na plus w transferach: Grytkjaer, Kadar, Wilusz, Dilaver i Douglas.
Od lat porzadnego bramkarza nie bylo, najlepsi zawodnicy zas byli z Akademii (co samo w sobie zle nie jest), ale polityka transferowa do klubu dramatyczna.

PS. Nie jestem kibicem Legii tylko Eintrachtu Frankfurt :)

Grimmy

Duda faktycznie wejście w sezon ma dobre, ale nie zobaczymy ile to potrwa. Stracił sezon, to prawda, ale to było dwa lata temu. W zeszłym sezonie miał 24 mecze, wykręcił oszałamiającą liczby – 1 bramka, zero asyst. No faktycznie, trzeba było Lechowi zapłacić za takiego asa 5 mln. Ma 24 lata, zobaczymy jaką karierę zrobi. Na razie robienie tej kariery idzie mu mozolnie. Miały być Intery, jest na ten moment przeciętna Hertha. Nagy to dla mnie bardzo przeciętny piłkarz ze zrypaną psychiką. Jego dobre mecze w Legii można policzyć na palcach dwóch rąk. Nawet kibice Legii jeszcze kilka tygodni temu najchętniej widzieliby go poza Warszawą. Teraz gra dobrze, ale kto wie czy po rundzie nie walnie focha, jeśli pojawi się okazja do przejścia do lepszej ligi, a Legia nie przyjmie oferty.
W Lechu, przede wszystkim, to potrzeba ludzi w strukturach klubowych, którzy znają się na futbolu, bo na razie klub budują totalni dyletanci. Trener to tylko czubek góry lodowej.
Dla Ciebie Tiba i Amaral to szrot piłkarski, a dla mnie to jedyni piłkarze w obecnej kadrze, którzy ciągną grę Lecha (oprócz Józwiaka, który jest za młody, zbyt mało doświadczony, i zwyczajnie piłkarsko jeszcze za słaby, aby być wiodącą postacią Lecha). Cały Lech jest w dramatycznie słabej formie, to i wiadomo, że ci Portugalczycy też nie będą prezentować się dobrze. Sorry za rzucanie sloganami – piłka nożna to gra zespołowa. Jeden piłkarz ma wpływ na grę zespołu, ale gra/postawa reszty zespołu ma również wpływ na odbiór jednego piłkarza. Tiba ma zadatki na czołowego środkowego pomocnika naszej ligi. Amaral jest dla mnie trochę przestrzelonym transferem. Za tę kwotę spokojnie można było dostać kogoś lepszego, jednak też może dać dużo jakości.
Jakoś tak ubzdurałem sobie, że jesteś kibicem Legii. Pewnie dlatego, że często wypowiadasz się o niej :)

allende73

Z tym, że liga z roku na rok jest coraz słabsza trudno jest polemizować. Zresztą sam to często podkreślam. Podobnie jak to, że ta liga staje się coraz bardziej wyrównana, przy czym jest to równanie w dół, przynajmniej dla „czołowych zespołów”. Pomimo tego, Lech nie ma zespołu na walkę o 5-9 miejsce. Nade wszystko indywidualnie posiada zespół, teoretycznie, jeden z najmocniejszych w lidze. Do tego ma drugi (a może teraz i pierwszy, licho wie jak to jest przez te zawirowania finansowe Legi) budżet w lidze, co oczywiście sprawia, że z automatu uważa się, że powinien walczyć przynajmniej o podium. W istocie najpewniej tak będzie, albowiem największym problemem Kolejorza nie są zawodnicy (chociaż oczywiście także o nim stanowią), ale brak koncepcji gry, słabe przygotowanie oraz po prostu brak kompetentnego trenera.

Lechia pokazuje ile znaczy trener w naszej eklapie. Po dwóch eksperymentach zatrudnili w końcu normalnego trenera i raptem drużyna, która wbrew swojemu potencjałowi, walczyła w zeszłym sezonie o utrzymanie, w tym walczyć za pewne będzie o puchary. Legia wydaje się, że także to obrazuje (chociaż tu jeszcze za wcześnie, aby definitywnie rokować). Zatem najpewniej parę meczy jeszcze Lecha poprowadzi Dżurdżewicz i jeżeli nie będzie zmiany, to najpewniej zatrudnią jakiegoś trenera, który to naprostuje. Sezon jeszcze długi – 28 kolejek, a różnice punktowe są tak niewielkie, że jeszcze Lech zapewne wróci do gry.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

SzalonyWladek

” … w każdym sezonie wszyscy, nasi rywale, wyjątkowo spinają się na mecz z nami. ”
„Jednak do koncentracji i maksymalnego wysiłku, każdy z nas jest przyzwyczajony.”

Wpierdalanie, przecinków, gdzie, popadnie, jest, w, cholerę, wkurzające.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WieslawWojnar

Tytuł ma przyciągać.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wpDiscuz