post Avatar

Opublikowane 26.09.2018 09:26 przez

redakcja

Mecz z Jagiellonią Białystok, koniec sezonu 2011/12. ŁKS Łódź w fatalnym stylu spada z ligi, my siedzimy sfrustrowani w sektorze gości, korzystając z ostatnich chwil z Ekstraklasą. Na boisku załamani piłkarze, którym nie wyszło nawet pożegnanie. Przybity kapitan i idol połowy Łodzi, Marek Saganowski, do tego kilku młodych chłopaków z regionu. Przemysław Kita, Artur Gieraga, Artur Golański.

Sam byłem trochę zaskoczony, ale wydaje się, że aż do wczoraj to był ostatni kontakt ŁKS-u z Ekstraklasą.

Po powrocie z Białegostoku wszyscy wiedzieli, że będzie trudno wrócić do elity, ale chyba nikt nie zakładał aż tak czarnego scenariusza. Sezonu 2012/13 w I lidze w ogóle nie udało się dograć, a z Pucharu Polski wylecieliśmy już na pierwszej przeszkodzie, po meczu z Górnikiem Wałbrzych. Potem zamiast klubów z Ekstraklasy rywalizowaliśmy z ich rezerwami. Puchar Polski zamieniony został na jego wojewódzkie preludium, tradycyjne pucharowe porażki (z Ruchem Chorzów z niewykorzystanym przez Tomasza Nowaka karnym w dogrywce, jak to bolało!) zastąpiły kompromitacje, jak wówczas, gdy odpadaliśmy z Włókniarzem Konstantynów Łódzki (11:12 w rzutach karnych) czy Górnikiem Łęczyca.

Jeśli dobrze liczę – to właśnie 6 maja 2012 roku ostatni raz zagraliśmy z klubem z Ekstraklasy w meczu o stawkę. Do wtorkowego spotkania z Lechem Poznań, Łódzki Klub Sportowy zdążył zagrać z Widzewem, z Polonią Warszawa, z Wartą Poznań, nawet z GKS-em Bełchatów i Podbeskidziem Bielsko-Biała, ale z przedstawicielem najwyższej ligi – nie.

Kiedy przechodziliśmy przez to całe piekło niższych lig, wydawało mi się, że to nie ma większego znaczenia. Jako ełkaesiak, w dodatku świętujący mistrzostwo na początku podstawówki, nigdy nie czułem się przesadnie rozpieszczany przez piłkarzy. Zazwyczaj graliśmy w środku tabeli, ewentualnie o utrzymanie. Jak nawet walczyliśmy o awans, to zazwyczaj w bólach, w dodatku z rywalami, którzy wydawali się kompletnie egzotyczni. Rzadko była okazja, by powiedzieć zupełnie szczerze: ten oto Lech Poznań czy ta oto Wisła Kraków to nasz wielki rywal w walce – o puchary, o mistrzostwo, o cokolwiek. Nigdy nie napinałem się specjalnie na mecze z Legią czy z Lechem i nigdy nie były dla mnie zauważalnie ciekawsze niż boje z Górnikiem Łęczna czy wspomnianym Bełchatowem. Porażka z Legią nie oznaczała, że o mistrzostwo będzie trudniej, najczęściej była po prostu wliczona w koszta. Z punktu widzenia tabeli i celów postawionych przed drużyną – o wiele ważniejsze były starcia z tym całym ligowym dżemikiem, którego zresztą w większości nie ma już w elicie.

Biorąc pod uwagę czysty sport – najistotniejsze mecze rzadko szły w parze z utytułowanymi rywalami. Jeśli już zbiegało się tak, że przyjeżdżał wielki kibicowsko i historycznie rywal, a jednocześnie bezpośredni sąsiad w tabeli, to zazwyczaj rzecz dotyczyła derbów, na które specjalnych zaproszeń nigdy w Łodzi nikt wysyłać nie musiał.

Mecz z rywalem pokroju Lecha o prawdziwą stawkę? Chyba najbezpieczniej będzie się cofnąć do 2007 roku, gdy jechaliśmy na Legię jako czwarty zespół ligi z wcale nie taką wielką stratą do Zagłębia Lubin i GKS-u Bełchatów. Wydawało się, że ten nietypowy liderujący duet spuchnie, a i trzecia Korona to żaden mocarz. Możliwe, że pamięć płata mi figle, ale w jednej z kibicowskich piosenek chyba padały wtedy słowa: „jaki beniaminek, walczymy o trzeci tytuł”. Oczywiście tak powalczyliśmy, że skończyło się jak zwykle w środku tabeli, ale na tamten mecz z Legią ŁKS jechał jako drużyna pozostająca w tabeli nad gospodarzami. Sprawdziłem składy, w Legii na szpicy Dawid Janczyk.

Minęło 11 lat.

Nie przypuszczałem, że ten mecz z Lechem Poznań, rozgrywany w abstrakcyjnej porze, we wtorek, o godzinie 15.00, przy niewielkim wypełnieniu sektora gości i niższej frekwencji niż na niemal wszystkich ligowych meczach w tym sezonie, wywoła u mnie tyle emocji. Może po prostu tego wszystkiego nie pamiętałem? A może po prostu teraz zwracam uwagę na więcej szczegółów?

Spojrzałem na kilka ostatnich sezonów. Walka z Podbeskidziem i Flotą Świnoujście o awans do Ekstraklasy. Walka z GKS-em Bełchatów i Lechią Gdańsk o utrzymanie w Ekstraklasie. Walka z Radomiakiem Radom o awans do II ligi, potem ten sam cel, wśród rywali przede wszystkim targana problemami Polonia Warszawa czy Sokół Aleksandrów Łódzki. Następnie wyścig z Drwęcą Nowe Miasto Lubawskie. Powtórna rywalizacja z Radomiakiem i Garbarnią o I ligę. W Pucharze walczyliśmy jako przedskoczkowie, w dodatku zazwyczaj każdy kolejny wyjazd do zorganizowania oznaczał niepotrzebny wydatek dla klubu, więc występowali tam dublerzy, świadomi, że nikt im nóg nie urwie, jeśli nie awansują.

Aż tu pach, Ekstraklasa pełną gębą, przyjeżdża regularny pucharowicz, jeden z trzech najsilniejszych polskich klubów, z gwiazdami ligi w składzie, bo tak trzeba chyba określać Jóźwiaka czy Amarala, niezależnie od obecnej dyspozycji Lecha. Co więcej, Ivan Djurdjević zapowiada, że na ŁKS idzie pierwszy garnitur, że Lech jest wyjątkowo narwany na awans, że to dla nich szalenie ważny mecz. Jasne, było sporo irytujących szczegółów. ŁKS na spinkę Lecha odpowiedział rotacją a’la Berg. Na jeden z ciekawszych meczów sezonu wybiegamy bez Ramireza, Sobocińskiego, Pyrdoła, Bryły, Kołby. Do tego ten termin. Ta godzina. Rozczarowująca frekwencja, cztery tysiące kibiców.

Ale już przed trybuną było czuć, że idzie coś innego. Wozy Polsatu już u nas bywały, ale wóz VAR zaparkował po raz pierwszy. W środku Szymon Marciniak, europejski top. Przy mikrofonie na antenie Polsatu Mateusz Borek, europejski top. Na lożach chyba komplet – Sebastian Mila, Tomasz Wieszczycki, były naczelny Super Expressu Sławomir Jastrzębowski, Tomasz Rząsa, Marek Jóźwiak, Filip Kenig. Na prasówce zdecydowanie wyższa frekwencja, spora wycieczka z Poznania. Niby zupełne pierdoły, ale tworzące jakiś unikalny, dość trudny do wychwycenia klimat. Klimat… dużej piłki? Chyba tak trzeba to nazwać, bo pojawiły się w jednym czasie na tej naszej jednej trybunce nazwiska właśnie z tej dużej, może nawet największej krajowej piłki.

Co więcej – ŁKS zagrał dobrze, chwilami bardzo dobrze. Bez kompleksów, bez dygania, według tych samych schematów, które stosuje w meczach ligowych – sporo krótkich podań, nawet przy wyższym pressingu rywala, sporo prób puszczania piłek za plecy obrońców, parę klepek, parę prostopadłych piłek. Oczywiście, kilka razy tego typu gra mogła zostać skarcona przez „Kolejorza” sunącego z kolejnymi kontrami, ale świetnie latał w bramce Budzyński, żelazny rezerwowy, który do tej pory wyłącznie dopingował Michała Kołbę z ławki rezerwowych. Na Twitterze przeczytałem więcej pochwał w kierunku ŁKS-u niż przez ostatnie pięć lat. Waleczny, odważny, dzielny. A kurczę – to przecież tylko rezerwowy ŁKS. Wcale nie najlepsza wersja tej drużyny – najlepsza wersja była tydzień temu, gdy Patryk Bryła, Dani Ramirez i spółka rozwalcowali Podbeskidzie, polecam znaleźć powtórkę gola Macieja Wolskiego.

Po sześciu latach, na bite dwie godziny, staliśmy się częścią ekstraklasowego widowiska. Jasne, biorąc pod uwagę codzienne narzekanie na poziom tej ligi to brzmi jak obelga, ale okazuje się, że po takim okresie posuchy, tę Ekstraklasę chłonie się jak najlepszy serial.

Nastroje najdobitniej oddał końcowy gwizdek. Po stronie Kolejorza kibice przybici kolejnym rozczarowującym występem ich piłkarzy oraz rozradowani wymęczonym 1:0 z beniaminkiem I ligi zawodnicy. Po stronie ŁKS-u zadowoleni i dumni z walki kibice oraz… przybici piłkarze, świadomi straconej szansy.

Tabela I ligi? Nie ma dramatu, wciąż kontakt z czołówką. Tabela Pro Junior System? Ścisły top za sprawą świetnych występów Jana Sobocińskiego i Piotra Pyrdoła, z których pierwszy zadebiutował już w kadrze U-20 u Jacka Magiery. Tabela frekwencji? Niemal na równi z liderem, GKS-em Tychy. Juniorzy przebierają się w szatniach, a nie na drewnianych ławkach, grają na trawie, nie na czarnym piasku.

Mam wrażenie, że ŁKS pasuje dziś do Ekstraklasy o wiele bardziej, niż w 2012 roku.

I jako kibic jestem z tego naprawdę dumny.

Opublikowane 26.09.2018 09:26 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 47
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kismajers
Kismajers

>Przy mikrofonie na antenie Polsatu Mateusz Borek, europejski top.<

Zwieracze nie wytrzymały. Wszystko w ekskrementach, jak po fioletowej ambrozji, Czas wstawać.

R4 K.O. 87
R4 K.O. 87

Powiedzmy top 3 polskich komentatorow, Borek, Laskowski, Twaro, tak po jednym z kazdej TV, z zagranicznymi ciezko porownywac nie sluchajac zagranicznego komentarza

Pazdzioch
Pazdzioch

Komentatorskie trio wszechczasow to Szpak, Hajto i Murawski!

emperor
emperor

Jacek Jońca płacze w kącie!

dejwid Ildefons dzbankowiak
dejwid Ildefons dzbankowiak

Aż tu pach, Ekstraklasa pełną gębą, przyjeżdża regularny pucharowicz, jeden z trzech najsilniejszych polskich klubów, z gwiazdami ligi w składzie a na trybunach… przeciąg. Jestem przekonany że jakby Widzew był na miejscu ŁKS-u i miałby zagrać nawet w samo południe to byłby na trybunach komplet.
Do tego zero krytyki wystawienia rezerwowego składu w takim spotkaniu a jest chwalenie takiego wyboru. Zamiast próbować iść drogą Błękitnych Stargard Szczecińskich czy Wigier Suwałki to minimalizm bo kopacze z pierwszego składu musieliby zagrać 2 spotkania więcej w rundzie.
Zabrakło wzorem innego klubu zdania – mamy już jeden skład na ekstraklasę a drugi na europejskie puchary. 😉

lupi45
lupi45

Z gwiazdami ligi w składzie? Gdzie w Lechu masz jakieś gwiazdy? Może Trałka jest gwiazdą, nie wiem. Jeśli ŁKS ma wybór i szansę awansu do ekstraklasy, to wiadomo że wystawia rezerwy ( z którymi gwiazdy Lecha się meczyly ). Nie bede pisał Ci co wazniejsze dla klubu i bardziej sie oplaci- ekstraklasa czy PP. Tym bardziej ze wiedzieli ze wygrany trafia na Legie. Rozgrywanie spotkań w środku tygodnia o godz 15 to chory pomysł PZPN i Polsatu.

dejwid Ildefons dzbankowiak
dejwid Ildefons dzbankowiak

Jasne – kibice i działacze ŁKS-u rzekomo marzą o grze w tzw. elicie i gdy po ponad 76!!! miesiącach jest możliwość zmierzenia się z klubem z ekstraklasy to frekwencja jest bardzo słaba czyli kibice potyczkę z klubem z ekstraklasy mieli gdzieś. A i to samo jest w klubie bo wystawiono rezerwy.
Jakbym był kibicem ŁKS-u jak Olkiewicz to byłbym dziś strasznie wkur*** na funfli po szalu jak i na trenera ŁKS-u i w innym tonie byłby artykuł. A tu naczelny Weszło odtrąbił… sukces tylko jaki? Porażka i na trybunach i na boisku a każdy kto oglądał wczorajszy mecz to nie powie że Lech nie był do pokonania.
I to jest właśnie to – bardzo często Olkiewicz pisze że w Legii/Lechu czy w innym klubie jest chu*** a gdy w jego klubie dają ciała praktycznie na całego raptem okazuje się że jest z tego… dumny. Inaczej tego nie da się określić jak śmiech na sali. 🙂
PS. Nie wiem co ma oznaczać to – „Z gwiazdami ligi w składzie?” jak tylko skopiowałem słowa naczelnego Weszło – zabierasz głos a pokazujesz że nie przeczytałeś artykułu. Jaki to ma sens?

Przemeck
Przemeck

Głupi jesteś jak but. Dziwię się, że zdanie potrafisz sklecić.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Amaretka
Amaretka

Och i ach a na trybunach pustki.Po co komu ten klub ? Dla paru kibOlkiewiczów ?

fryzjer
fryzjer

Dla kibiców , nie wiem komu kibicujesz ale założę się ze jak kibic dajmy na to Realu Madryt obejrzał by mecz twojej drużyny ( choć by to nawet był mistrz polski ) to tez by się zastanowił na co komu tak chujowy z jego prespektywy klub .
Osobiście gdybym był mieszkańcem np Tomaszowa Mazowieckiego kibicował bym Lechi , gdybym był mieszkańcem Zamościa chodził bym na Hetmana i kochał bym swój klub jako lokals.., niezależnie od ligi .
A że jestem z Łodzi to w moim sercu ŁKS . Nie żadna borussia dortmund czy inne wymysły.
Celowo nie pisze małych miejscowości w których ludzie kibicują niby wielkim z ekstraklasy w województwie mając pod nosem swoj rodzimy klub np z 4 czy 2ligi ( bo wiem ze mogła by być gówno burza ) .
Pozdrawiam

Amaretka
Amaretka

Na widzewie potrafią a na łks nie 😉 Nie kibicuje zachodnim zaspołom 😉 Kibicuje małemu klubowi w 3 lidze na trybunach którego bywa więcej kibiców niż na meczach łks.Bo łks tradycja ? Widac nikomu nie zalezy.Może jak tradycja to naprzód lipiny i garbarnia kraków ? Coś się skończyło , coś sie zaczyna.

fryzjer
fryzjer

Napisz jaki to klub . Nie wstydź się

Lysy
Lysy

Jak nisko upadli kibice ŁKSu skoro cieszą się z porażki. Nie twierdzę, że powinna być stypa, ale zachowanie tych głupków trąci euforią. Polecam wczorajszy mecz Chojniczanki z Legią. Też zero – jeden, jednak w końcowych minutach Legia nie potrafiła wyjść z własnej połowy. W Łodzi, to Lech cisnął, a w końcówce ŁKS wybijał na oślep. Wynik kompletnie nie oddaje przebiegu spotkania, bo mecz życia rozegrał rezerwowy bramkarz.
Żałosną frekwencję pominę milczeniem, bo zaraz zaczną się tłumaczenia; że za zimno i zbyt wcześnie. Rywal zza miedzy w samym środku wakacji miał 16 tys widzów na stadionie, mimo że grał z półamatorami z niższych lig.

fryzjer
fryzjer

I grał w piątek czy sobotę o 19.10 a nie o 15 ( kiedy wszyscy pracują) we wtorek .

dejwid Ildefons dzbankowiak
dejwid Ildefons dzbankowiak

I godzina 15 jest usprawiedliwieniem takich pustek na trybunach gdy przyjeżdża jednak Lech Poznań a nie np. Miedź Legnica? Losowanie 1/32 PP było nie 10 września a 10 sierpnia. Każdy kibic ŁKS-u wczorajszą datę od dnia losowania powinien mieć zakreśloną na czerwono zwłaszcza że Kibolkiewicz wyraźnie napisał – „6 maja 2012 roku ostatni raz zagraliśmy z klubem z Ekstraklasy w meczu o stawkę.”

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lysy
Lysy

Ligowe gracie w wolne soboty o 16-ej i też macie problem ze zrobieniem 5 tys, czyli z zapełnieniem trybuny. Jak wytłumaczysz sprzedaż karnetów na żałosnym poziomie 2 tys?
Weź się nie kompromituj, bo nie dalej jak kilkanaście dni temu chcieliście wydzielać bilety ponieważ miało zabraknąć. Nawet była kłótnia; komu najpierw, a komu później jak coś zostanie. Sami z siebie robicie pośmiewisko.

obiektywny33
obiektywny33

Idź się zajmij swoim klubem,przypomnij sobie frekwencję swojego zespołu jakieś 5 lat temu

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Habanero
Habanero

Po co stadion jak jednej trybuny na takim meczu nie jesteście w stanie wypelnic

obiektywny33
obiektywny33

Kurnik na widzewie jeszcze na starym stadionie jaka miał frekwencję ?? Przypomnieć ?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Giess
Giess

Silne lobby ma ŁKS na weszło w postaci Olkiewicza… Ale to Widzew jest medialną perłą wśród klubów z po za ekstraklasy. Niestety na weszło silnie niedostrzeganą

Bartek99
Bartek99

Czytałem na Weszło milion artykułów o fenomenie trybun na Widzewie.
Na zdrówko.

Voitcus
Voitcus

Odczuwam niedosyt, że tak mało o p. Janczyku. WINCYJ!

Laguna
Laguna

Po wielkim sukcesie debiutu literackiego, Janczyk, nakłoniony przez Stano, dopisze dwie części – będzie trylogia.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

fryzjer
fryzjer

Jakieś 50 metrów dalej w stronę północy

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

tmbukmacher
tmbukmacher

https://typyzibiego.wordpress.com/ – na 5 kuponów trafił aż 4! kursy nawet podchodzące pod 100! zdjęcia kuponów ma na blogu! polecam go bo gram z nim i wiem że jest uczciwy. Już jest kolejny kupon z kursem 50-100 na blogu!

whooyemooye
whooyemooye

Sobota, „koszerny koleżko”, jeśli to czytasz to musisz być teraz cholernie dumny z syna, mam nadzieję że chłopak dalej będzie grać w pierwszym składzie i może kiedyś trafi na Łazienkowską 😉 . „Słoik West Hampstead”

Murphy
Murphy

Ten mecz wczoraj fajnie się oglądało. Szacunek dla piłkarzy ŁKS, którzy do końca ambitnie walczyli o dobry wynik. Gdyby to piłkarze Lecha wykazali się taką dawką ambicji, mecz pewnie zakończyłby się po 90 minutach. A nie po 120.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

obiektywny33
obiektywny33

Skończ już się podniecać frekwencja ,masz jakiś kompleks ŁKS-u? Wy widzewiaczki teraz jesteście tak mądrzy bo wam frekwencja skoczyła do góry ,gdzie byli wasi kibice kilka lat temu jak graliście na starym stadionie w ekstraklasie ?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

obiektywny33
obiektywny33

,,nowe trybuny”? Nie zrozumiesz tego ,zbudowaliscie frekwencję na dobrej atmosferze którą niestety na ,,stadionie” z jedna trybuna ciezko jest osiągnąć szanse się zrownaja jak dobuduja resztę trybun wtedy będziemy mogli porozmawiać

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

obiektywny33
obiektywny33

Porownamy frekwencję jak szanse się zrownaja teraz jesteś mądry i pokazujesz swoim zachowaniem że jednak masz kompleks ,gdybyś go nie miał nie udzielalbys się tak pod postami ŁKSy

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lysy
Lysy

Widzew ma stadion, a może blaszak z którego do dzisiaj próbujecie się śmiać? I co, dzięki wyśmiewanemu blaszakowi zbudował frekwencję? No popatrz, jak wam się odmieniło, bo jeszcze nie tak dawno zgodnie twierdziliście, że wasza trybunka po stokroć lepsza niż rzekomy bubel na Widzewie. Blaszak miał stać pusty, zaraz się rozsypać itd. Dziwnym trafem, tłumy łodzian walą drzwiami i oknami na blaszaka, a wspaniała trybunka nie może się doczekać kompletu(5 tys) widzów, mimo gry na zapleczu ekstraklasy. Widzew robił 18-tysięczne komplety w czwartej klasie rozgrywkowej.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

n0_thx
n0_thx

Gdzie można znaleźć dane dotyczące frekwencji w I lidze?

marjush-zet
marjush-zet

Dawno nie było nic o ŁKS…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Niemcy
06.06.2020

Hertha się broniła, ale jednak nie dała rady dowieźć 0:0. Borussia skromnie wygrywa

Ostrzyliśmy sobie zęby na starcie Dortmundu z Herthą, bo i BVB wygląda dobrze w lidze – tylko Bayern po restarcie okazał się mocniejszy – i klub ze stolicy zaskakuje. To już chyba nie jest ta ekipa co wcześniej. Bruno Labbadia zebrał tych piłkarzy do kupy, Hertha punktuje i nie męczy buły, potrafiła przecież ograć Union […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Czy znajdzie się ktoś, kto wreszcie odstawi go od składu?

Macie czasami tak, że podczas oglądania horrorów nie możecie nadziwić się temu, jak durne decyzje podejmują główni bohaterowie? Właściwie sami proszą się o problemy i wychodzą prosto w ramiona potwora czy seryjnego mordercy. Mamy tak samo, gdy widzimy, że Dariusz Żuraw po raz kolejny wystawia w pierwszym składzie Karlo Muhara. To już nie jest upartość, […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Radosna twórczość Zagłębia i Lecha w tyłach? Radość dla naszych oczu

Takie popołudnia z Ekstraklasą to czysta przyjemność. Jasne, w dużej mierze mecz Zagłębia Lubin z Lechem Poznań oglądało się tak fajnie dlatego, że obie ekipy miały duże braki w defensywie i nie imponowały dyscypliną taktyczną. „Kolejorz” w pierwszej połowie stworzył ze swojego środka strefę całkowicie zdemilitaryzowaną, robiąc przeciwnikowi mnóstwo miejsca w każdej akcji. Ale z […]
06.06.2020
Włochy
06.06.2020

Dlaczego zawsze on? Brescia rozwiązuje kontrakt z Balotellim

„Dlaczego zawsze ja?” – pytał Mario Balotelli poprzez legendarny już niemalże napis na koszulce. Było to dziewięć lat temu. Włoch, wówczas napastnik Manchesteru City, zdobył otwierającą bramkę w derbach miasta, ostatecznie wygranych przez „Obywateli” 6:1. Można powiedzieć, że to pytanie stało się niejako podsumowaniem kariery Balotellego. Bo jeżeli w świecie futbolu odgrywa się jakiś skandal, […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Robert Janicki Napoleonem Warty. Poznaniacy uciekają Stali

Odkąd pierwszoligowcy wrócili na boiska, obserwujemy dziwną zasadę. Otóż na zapleczu Ekstraklasy bardzo poważnie podchodzą do dawkowania emocji. Zwykle jeden dobry mecz na dzień to maksimum, na jakie możemy liczyć. Znakomite potwierdzenie tej tezy miało miejsce w sobotę. Pierwszy mecz? Walka cios za cios, wysoka intensywność, kochana przez niektórych „jazda na dupie”. Drugi? Macanka, tempo […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Trzy punkty? Wisła Płock: a komu to potrzebne?

Nie powiemy, że Wisła Płock straciła zwycięstwo w Białymstoku w najbardziej frajerski sposób w tym sezonie, bo pamiętamy choćby to, co w Gdyni odwalił Raków Częstochowa, ale na miejscu Radosław Sobolewskiego rozwalilibyśmy dziś ze dwie szafki. Albo zamknęlibyśmy drzwi do autokaru przed nosem kilku delikwentów. Już mieliśmy pisać, że w Ekstraklasie wszystko po staremu, czyli […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Lewandowski pobił kolejny rekord. Tym razem swój osobisty

Fantastyczny dla Roberta Lewandowskiego był sezon 2016/17. Strzelił 43 gole, na rozkładzie miał m.in. Arsenal, Atletico, Real i rzecz jasna BVB. Wydawało się, że do tak wysoko zawieszonej poprzeczki już nie doskoczy. Tymczasem Polak w bieżącym sezonie już przebił tamten wynik. A do rozegrania ma jeszcze cztery kolejki w lidze, być może dwa kolejne w […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Szymon Sićko – następca Karola Bieleckiego w kadrze na lata?

W dniu, w którym reprezentacyjną karierę zakończył Karol Bielecki, powstało pytanie: kiedy w kadrze pojawi się jego następca? Ktoś, kto będzie dysponował piekielnie mocnym rzutem, a co za tym idzie zdobywał z lewego rozegrania dużo bramek. Przez długie miesiące wydawało się, że o takim gościu w najbliższej przyszłości możemy tylko pomarzyć. I wtedy światu objawił […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Słonikom przestało sprzyjać szczęście. Podbeskidzie wygrywa czwarty raz z rzędu

Oko za oko, ząb za ząb. Taką zasadę przyjęli dziś piłkarze Podbeskidzia i Bruk-Bet Termaliki, którzy wysmażyli nam western w samo południe. Western, bo strzelania nie brakowało, mimo że ostatecznie w Bielsku padła tylko jedna bramka. Strzelili ją gospodarze, którym chyba tylko katastrofa mogłaby odebrać awans do Ekstraklasy. W czterech wiosennych meczach „Górale” zdobyli 12 […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

LIVE: Miała być walka o mistrzostwo, jest sześć porażek z rzędu

Jeszcze parę kolejek temu Wisła Płock żyła niedalekimi wspomnieniami o fotelu lidera oraz kapitalnej jesieni, która przyniosła nadspodziewanie wysokie loty w lidze. Jagiellonia mniej więcej w tym samym czasie zerkała nerwowo za plecy, bo coraz mocniej zbliżała się do niej cała strefa spadkowa. Dziś obie ekipy zaliczają klasyczną mijankę – Jaga po trzech zwycięstwach z […]
06.06.2020
Niemcy
06.06.2020

Właściwy człowiek na właściwym miejscu. Jak Bruno Labbadia naprawił Herthę

Na przełomie 2019 i 2020 roku berlińska Hertha bez wątpienia aspirowała do miana jednej z najbardziej rozczarowujących drużyn Europy. Szczytem wszystkiego było starcie z FC Koeln. Goście z Kolonii przyjechali na Stadion Olimpijski w Berlinie jak po swoje i zmiażdżyli gospodarzy 5:0. Powiedzieć, że ten rezultat – z przeciętnym w sumie oponentem – dość mocno […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Łukasz Zwoliński – ile znaczy zmiana otoczenia

Stadion Pogoni Szczecin. Do bramki trafia wychowanek. Piłkarz, który – jak trafnie stwierdził kiedyś „Przegląd Sportowy” – ma wszystko, by stać się wymarzonym idolem trybun. – Gola strzelił Łukasz!!! – krzyczy spiker. (cisza) – Łukasz!!! – ponawia okrzyk, mimo że nie doczekał się odpowiedzi. (cisza) – Łukasz!!! Po trzecim razie już przyszła reakcja trybun. Nie […]
06.06.2020
WeszłoTV
06.06.2020

STAN FUTBOLU. Kusiński, Janiak, Kowalczyk, Rokuszewski, Stanowski

Jest sobota, jest godzina 11:30, a zatem zapraszamy na kolejny odcinek Stanu Futbolu. Tym razem w programie pojawi się jego tytułowy gospodarz, czyli Krzysztof Stanowski. Jego gośćmi będą: Wojciech Kowalczyk, Mateusz Rokuszewski, Michał Kusiński (były skaut Rakowa Częstochowa, dziś manager) i Mateusz Janiak (Przegląd Sportowy). Sporo ekstraklasowych i pierwszoligowych tematów do omówienia, więc będzie ciekawie! […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Dlaczego Pogoń Szczecin tak mocno spuściła z tonu?

Pogoń Szczecin od kilku lat ugruntowuje swoją pozycję w Ekstraklasie jako klub z górnej połowy tabeli. Nadal jednak nie potrafi wykonać kolejnego kroku do przodu, który oznaczałby awans do europejskich pucharów. Wydawało się, że w tym sezonie musi się wreszcie udać. Drużyna znalazła się jednak w tak głębokim dołku, że na tę chwilę zagrożona staje […]
06.06.2020
Bukmacherka
06.06.2020

Piszczek czy Piątek? Kto będzie lepszy w polskim starciu w Bundeslidze?

Łukasz Piszczek kontra Krzysztof Piątek. To starcie dnia za naszą zachodnią granicą. Doświadczony defensor niedawno z powodzeniem zatrzymał Roberta Lewandowskiego. Czy ta sztuka uda mu się z Piątkiem, który przechodzi strzeleckie odrodzenie? Sprawdźcie nasze typy na mecz Borussii z Herthą Berlin u legalnego bukmachera BETFAN! Borussia Dortmund – Hertha Berlin Ostatnie mecze bezpośrednie: WWRRW Poprzednie […]
06.06.2020
Bukmacherka
06.06.2020

Czy Zagłębie znów ogra Lecha? „Miedziowi” walczą o grupę mistrzowska

W sobotnie popołudnie w Ekstraklasie czeka nas mecz, na myśl o którym Alan Czerwiński ma spory ból głowy. Jego przyszła drużyna – Lech Poznań, przyjeżdża do obecnej – Zagłębia Lubin. Ale nie tylko o Czerwińskim warto dziś wspomnieć. „Miedziowi” muszą dziś wygrać, żeby zachować szanse na awans do grupy mistrzowskiej. Lech, żeby nie stracić dystansu […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Pogoń w kryzysie. Ile winy ponosi Kosta Runjaić?

Pogoń Szczecin długo szukała swojego wymarzonego trenera, ale jakoś nie potrafiła być stała w uczuciach. Do pojawienia się Kosty Runjaicia tylko Dariusz Wdowczyk umiał przebić barierę 500 dni na stołku, w innych przypadkach zawsze było coś nie tak. W Michniewiczu nie pasował styl, Skorża rozczarował totalnie, Moskal odszedł z powodów osobistych. Niby wszyscy wiedzieli, że […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Bartosz Białek, czyli napastnik wielowymiarowy

Sześć goli, dwie asysty, dwa kluczowe podania w jedenastu meczach. Nie mówimy o napastniku sprowadzonym za pół bańki euro, któremu trzeba co miesiąc przelewać 30 tysięcy w europejskiej walucie. Mówimy o 18-letnim absolwencie akademii. Bartosz Białek przywitał się z ligą takimi liczbami, że aż skłonił nas do refleksji. Po pierwsze – z czego to wynika, […]
06.06.2020