Zakończył się proces „gangu Fryzjera”, wraca również temat „Reksia”
Weszło

Zakończył się proces „gangu Fryzjera”, wraca również temat „Reksia”

Zakończył się wczoraj proces w sprawie tak zwanego „gangu Fryzjera”. Prokuratorzy wreszcie mogli zażądać kar dla poszczególnych oskarżonych, których w sumie uzbierało się aż 31. Wśród nich znalazł się oczywiście słynny „Fryzjer”, ale nie zabrakło również paru postaci znanych z ekstraklasowych boisk. Między innymi niejakiego Piotra R., swego czasu całkiem popularnego przy ulicy Bułgarskiej w Poznaniu.

– To bez wątpienia najważniejszy proces w polskiej piłce. Od jego wyniku będzie zależeć to, czy możemy mówić o zorganizowanej grupie przestępczej, która zajmowała się w świecie polskiego futbolu ustawianiem meczów. To zupełnie inna skala przestępstwa niż zwykłe zarzuty przyjmowania, proponowania czy wręczania łapówek. – mówi Dominik Panek, niestrudzony kronikarz wszelkich szwindli w polskim futbolu, prowadzący od lat Blog Piłkarska Mafia. Podkreślając jednocześnie, że na razie zakończył się po prostu proces. Zatem teraz przyjdzie pora na mowy końcowe obrońców i dopiero za kilka tygodni poznamy wyrok w tej sprawie.

Samo żądanie dla „Fryzjera”, czy domniemanego szefa tej grupy, sześciu lat bezwzględnego pozbawienia wolności robi duże wrażenie – dodaje Panek. – Mówimy o przestępstwach sportowych, ludzie za handel narkotykami idą na krócej do więzienia. Oczywiście „piłkarska mafia” to w tym kontekście nazwa potoczna, ale jeżeli popatrzy się na to, kto z PZPN-u został oskarżony – między innymi osoba układająca obsadę sędziowską meczów i sprzedająca informacje na jej temat „Fryzjerowi” – to widzimy, że macki tego gangu mogły sięgać bardzo wysoko w strukturach związku.

Fakty. Wrocławscy prokuratorzy, Robert Tomankiewicz i Krzysztof Grzeszczak, aż dwudziestu dwóm oskarżonym postawili zarzut uczestnictwa w zorganizowanej grupie przestępczej, a Ryszardowi F. wręcz zarzucili jej założenie i kierowanie. Wiązać się to może z karami bezwzględnego pozbawienia wolności między innymi dla byłych sędziów międzynarodowych (Jacek G., Grzegorz G.) czy też byłych obserwatorów z ramienia Polskiego Związku Piłki Nożnej, takich jak choćby pamiętny Wit Ż., przed laty gwiazda Canal+.

 – Ryszard F. i jego wspólnicy zorganizowali przedsiębiorstwo korupcyjne tak perfekcyjnie, że Ryszard F. nie musiał jeździć na mecze by dopilnować transakcji. Powstał nowy zawód – pośrednika w transakcjach korupcyjnych. Do tego „zawodu” oprócz Ryszarda F. dopuszczeni byli jeszcze tylko wpływowy działacz ze Śląska Marian D., warszawski sędzia Grzegorz G. i trener Andrzej B. – grzmiał prokurator Tomankiewicz w mowie końcowej.

Wśród oskarżonych jest również wspomniany już – mówiąc wprost – Piotr Reiss. Na którym od 2009 roku ciążą trzy zarzuty:

mafia

więcej na Blogu Piłkarska Mafia

W przypadku „Reksia” prokuratura nie była tak surowa i nie zażądała kary bezwzględnego więzienia. Półtora roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata, plus czteroletni zakaz działania w profesjonalnym futbolu. I zwrot przyjętych w procederze korupcyjnym pieniędzy. Tego domagają się Tomankiewicz i Grzeszczak od byłego reprezentanta Polski, który obecnie prowadzi Akademię Piłkarską.

Rozmawialiśmy wczoraj z Piotrem, ale w tym temacie nie miał wiele do powiedzenia.

Prokurator zażądał dzisiaj dla pana kary pozbawienia wolności na półtora roku w zawieszeniu na cztery lata…

Pierwsze słyszę.

Dzisiaj zakończył się proces, również w pana sprawie. Donoszą o tym media.

Nie mam pojęcia o co chodzi, nie będę takich rzeczy komentował. Nic o tym nie wiem, nie mam pojęcia.

Zatem dzisiaj postanowiliśmy porozmawiać z cytowanym już Dominikiem Pankiem, który sprawie domniemanej działalności korupcyjnej Piotra Reissa przygląda się od lat i streścił ją w telegraficznym skrócie.

– Piotr R. został zatrzymany w 2009 roku i wtedy usłyszał zarzuty. Pierwszy raz pojawił się wówczas temat tego piłkarza i jego domniemanego zamieszania w aferę korupcyjną w polskim futbolu – mówi dziennikarz. – Kolejny etap to było oskarżenie go o udział w ustawieniu meczów. To było w lipcu 2010 roku, gdy akt oskarżenia trafił do sądu we Wrocławiu. Długo ta sprawa tam leżała, czekając na rozpoczęcie procesu. Wynikało to z tego, że oskarżonych w tej sprawie było 113. Gigantyczna liczba i trudno żeby sobie sąd poradził w tej sprawie w trakcie jednego procesu. W ciągu dwóch lat tę sprawę dzielono. Ostatecznie proces Piotra R. ruszył w 2012 roku i trwał do poniedziałku, czyli do wczoraj.

– Temat Piotra R. pojawił się znowu podczas mów końcowych – kontynuuje Panek. – Prokuratura, podobnie jak wobec wszystkich innych oskarżonych, zażądała wobec niego kary pozbawienia wolności. Półtora roku w zawieszeniu. Teraz czekamy na wyrok, który najprawdopodobniej zapadnie w ciągu miesiąca. Ponieważ sąd wyznaczył jeszcze trzy terminy rozpraw – przemawiać będą obrońcy trzydziestu oskarżonych i wszyscy ci oskarżeni, co daje w sumie 61 osób. Może to potrwać bardzo długo. I to jest cały wątek karny Piotra R.

– Drugi wątek to kara dyscyplinarna, którą Piotr R. przed laty otrzymał od związku – dodaje bloger. – Kiedyś PZPN dosyć szybko karał osoby podejrzewane o korupcję, jeszcze zanim zostały one skazane przez sądy powszechne. W lutym 2014 roku zapadła kara dyskwalifikacji wobec Piotra R. Ale on się odwołał, jak wszyscy w takich sytuacjach. Najwyższa Komisja Odwoławcza uchyliła tę karę, sprawę skierowano znów do Komisji Dyscyplinarnej. Co ciekawe – nowe postępowanie zostało wszczęte jeszcze raz, ale do tej pory się nie zakończyło.

Domyślam się, że Komisja Dyscyplinarna postanowiła poczekać na wyrok sądu – twierdzi Dominik. – Te kary zapadały kiedyś bardzo szybko wobec osób podejrzanych, ale w pewnym momencie PZPN zorientował się, że będą spore problemy, jeżeli sąd któregoś z ukaranych uniewinni. Bo co zrobić, jeżeli osoba podejrzana odcierpi swoją karę dyscyplinarną, a później uniewinni ją sąd? A zdarzył się taki przypadek, to był jeden z piłkarzy Zagłębia Sosnowiec. Więc teraz po prostu czekamy na wyrok w sprawie Piotra R. i jego domniemanego zaangażowania w ustawienie meczów.

Prokuratura domaga się też zakazu uczestnictwa w profesjonalnym futbolu, tymczasem Reiss prowadzi akademię piłkarską.

– To jest uogólnienie szerszego przepisu. Jest to standardowe działanie prokuratury w niemal wszystkich przypadkach. To może być sankcja do dziesięciu lat zakazu w profesjonalnym futbolu. Ale nie mam pojęcia, czy to pozbawi Piotra R. możliwości, by dalej prowadzić swoją szkółkę piłkarską czy też klub piłkarski. Wszystko zależy od interpretacji sądu i Komisji Dyscyplinarnej PZPN.

Pan Piotr powiedział nam, że nic nie słyszał o tym, ze prokurator domaga się dla niego takiej kary.

– Z tego co wiem – Piotr R. nie był na wczorajszej rozprawie, być może obrońca nie przekazał mu żadnej informacji. Ale byłoby to dość zaskakujące, gdyby obrońca nie zadzwonił do swojego klienta i nie poinformował go o rozwoju wypadków. Zresztą – Piotr R. dostał zapewne wezwanie na wczorajszą rozprawę. Mógł się stawić, choć oczywiście nie miał takiego obowiązku.

Były zawodnik Lecha Poznań dowodzi od początku, że jest niewinny.

– Różnie się oskarżeni zachowują. Zdarzały się takie sytuacje, że ktoś przed prokuratorem przyznawał się do zarzutów, a później przed sądem mówić coś zupełnie innego. Każdy z oskarżonych ma prawo do swojej linii obrony, Piotr R. obrał akurat taką. Albo uważa, że taka jest po prostu prawda. Trzeba to uszanować i poczekać na wyrok sądu. Wiele dziwnych rzeczy działo się podczas tego śledztwa, więc tych wszystkich opowieści osób oskarżonych nie należy traktować do końca poważnie. Co mówię oczywiście ogólnie, nie odnosząc tego konkretnie do sprawy Piotra R.

Reiss od dawna nie gra już w piłkę, zajmuje się szkółką. Strasznie przeciąga się ta sprawa.

– Ta sprawa trwa zdecydowanie zbyt długo. Od wydarzeń opisanych w akcie oskarżenia minęło już czternaście lat. Piotr R. usłyszał kilka zarzutów, ale jego kolega, Robert D. – masażysta Lecha – usłyszał tylko jeden zarzut. Może już właściwie nie pamiętać całej tej sytuacji, o którą jest oskarżany. Mówię to oczywiście pół żartem, ale ta kwestia jest naprawdę jest bulwersująca. Dużo się mówi o zreformowaniu sądownictwa w Polsce… Kara powinna być nieuchronna, szybka, a w tym przypadku tak nie jest. Ten proces się co prawda zakończył, trwają mowy końcowe, ale widzimy, jak długo to trwało. Tymczasem jest na przykład sprawa korupcji w Miedzi Legnica, która trafiła do sądu wiele lat temu, a sam proces się jeszcze w ogóle nie rozpoczął. Minęło bodajże pięć lat, a sąd nie jest w stanie ruszyć.

„Reksio” jest jeszcze o coś oskarżany, w jakichś innych procesach?

– Nie. Piotr R. – jeżeli chodzi o korupcję w polskim futbolu – występuje tylko w tym wątku. Jego nazwisko w innych wątkach się nie pojawia w kontekście osoby podejrzanej czy oskarżonej.

Można się pokusić o stwierdzenie, że wyroki skazujące są w sprawie „gangu Fryzjera” niemal pewne?

– W żadnym wypadku nie można mówić, że jakakolwiek sprawa jest przesądzona. Wszystko zależy od sądu. Który przecież nie musi uznać zgromadzonych dowodów za wystarczające, a tym bardziej zasądzić tak wysokiej kary, jakiej domaga się prokurator. Ja nie odważyłbym się przewidywać, że zapadną w tej sprawie wyroki skazujące. Chociaż statystyka jest powalająca. W przypadku 552 oskarżonych zapadły 452 wyroki skazujące, a tylko trzynaście uniewinnień. Skuteczność prokuratury jest bardzo duża, choć ta statystyka jest oczywiście bez znaczenia w kontekście kolejnych wyroków.

– Musimy też pamiętać, ze to będzie wyrok nieprawomocny. Wszystkim będzie przysługiwało odwołanie. Żeby na sto procent uznać, że którykolwiek z oskarżonych jest przestępcą, będziemy musieli poczekać do wyroku prawomocnego.

Poczekać kilka miesięcy czy kilka kolejnych lat?

– No właśnie… Powinny być to kolejne miesiące, powinno się to toczyć bardzo szybko. Ale zdarzały się takie sytuacje, że samo pisanie uzasadnienia wyroku – jak na przykład w sprawie Korony Kielce – ciągnęło się przez cały rok. To jest sprawa szczególnie trudna, bo – pomijając Piotra R. i inne osoby, które nie mają zarzutu członkostwa w zorganizowanej grupie przestępczej – oskarżonym grożą kary bezwzględnego więzienia. Sąd naprawdę będzie długo i mocno pochylał się nad tymi sprawami, żeby wydać wyrok i napisać odpowiednie uzasadnienie.

KOMENTARZE (35)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Kunta Kinte
Wybrzeże Klatki Schodowej

Kibice Lecha powinni napluć w twarz Piotrowi R.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WhiteStarPower

Podobno to bot dzwonił. I asystentka na wizyty umawiać, trwałą

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

emperor

Piotr R. pożyczał od Czesia komórkę, a Czesław to człowiek-łata, co nawet Ulatowskiego przygarnie z islandzkiego wygnania.

Rudy z UE

Czesuaw do mam talent! Yeraz siedzac na telefonie pewnie by potrafil wiadomosc na whatsapp napisac

M.S.

Sam ją stworzyłem :) chociaż nie jestem jego adwokatem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kismajers

haha, płacz słowiczku, cały świat się uwziął na was bidule, piniędze wpychają za mecze na siłę w łapki waszych legend, jak żyć?? choć lepsze byłoby pytanie jak rzyć???

egzekutor_77
Pogoń Szczecin

Dokładnie widać – boli i piecze jak ch** … dziwne nie jest… „legenda” klubu w końcu :/
Kurwa, janko – w takim temacie, to akurat powinnaś/powinieneś/powinnoś (?) siedzieć cicho, a nie swoimi z dupy wtrętami odwracać uwagę od – jak na razie wszystko na to wskazuje, a wyrok zapewne to potwierdzi – sprzedajnej pani lekkich obyczajów, która przez tyle lat was (kibiców Lecha) oszukiwała !!! Chociaż oczywiście nie on jeden, nie on pierwszy, ale miejmy nadzieję, że – na taką skalę – jeden z ostatnich …

WhiteStarPower

Ach Reksiu to juz 10 lat prawie jak na naszej stronie byla zapowiedz graficzna meczu z Wami z Twoim cytatem.. Na zdjęciu Ty obrócony tyłem ze skutymi rękami w towarzystwie 2 funkcjonariuszy i Twoj cytat „Wisła bedzie oglądać nasze plecy”. Tęsknie, torta do celi dostaniesz na pewno

elchullogrande
CF Granma

Jako wierny kibic Górnika pamiętam ten mecz i wyglądał on bardzo dziwnie. Znaczy, wszyscy byliśmy pewni, że kupiliśmy sobie Reissa i że generalnie mecz jest ustawiony. Bo tak – mieliśmy w zespole graczy wypożyczonych z Wisły Kraków. Jeden z nich jeszcze w pierwszej połowie meczu zaczął udawać kontuzję i zszedł z boiska (jakby nie chciał brać w tym udziału). Piotr R. (:D ) zachowywał się jak idiota – marnował okazje do strzału, rezygnował ze strzelania, przewracał się, podawał do gorzej ustawionych kolegów, którzy nie byli w stanie przyjąć piłki.
Czesiek Michniewicz się przy bocznej linii wściekał i darł się ciągle na Piotra R. W końcu Lech zdobył dwie bramki. Obie wypracowane przez zawodników rezerwowych.
Część kibiców miała wrażenie, że oto weszli jacyś rezerwowi, którzy nie wiedzą, że mecz sprzedany i strzelają gole.
A teraz się dowiaduję, że Piotr R. przewalił ten mecz na dwie strony. XD No to jest ananas 😀

Aha, dla wszystkich tych, którzy teraz będą kpili, że „taa, jasne, kibice widzieli, że kupiony, haha, co za debil z Ciebie” – to jest tak, jak już wiemy, sezon wcześniej Górnik nie kupił chyba tylko dwóch spotkań. Tego nie dało się nie widzieć. Serio, dla zaangażowanych kibiców coraz bardziej widoczne było, kiedy mecz jest sprzedany, kiedy kupiony.
Zwłaszcza, że raz to nawet prezes Świtu (chyba, tak na 98%) wbiegł na boisko, przerywając na chwilę mecz i robiąc sędziemu awanturę, że jest sprzedawczykiem. Wszyscy to widzieli.

Śmieszne jest to, że klub był wtedy miejski i nie ma szans, że władze miasta nie miały pojęcia o korupcji. Burmistrz, starosta, ich świty – obecność na każdym meczu, trybuna honorowa, lansowanie się przy zawodnikach. (Jakie to wszystko świnie, przecież wiedzieli, że kupują mecze, ale cieszyli się i udawali, że jest dobrze. Ja pierdolę – przepraszam, że tak mówię – ale ja z nimi tańczyłem w szatni po awansie. Ci zawodnicy pili z nami szampana, tańczyli, cieszyli się, a przecież wiedzieli, że są szmatami, które wygrywają dzięki pieniądzom klubu. Jaka żenada, aż mi wstyd.) No i do dzisiaj w mieście rządzą ci sami ludzie, ale jakoś od czasu degradacji w ogóle nie kochają futbolu i Górnika Polkowice, udając, że klub nie istnieje, dając jakieś minimalne wsparcie i na meczach już nie bywają.

WhiteStarPower

Kiedys w ekstraklasie po godzinach byl słynny mecz GKS Katowice z chyyyba Polonia Warszawa ktory byl tak dziwny ze Smokowski wprost mówił ze to jest bardzo dziwny mecz i nie podoba mu sie to. Tam bylo 0:0 albo 1:0 po golu z daleka nie pamietam. Moze ktos kojarzy o jaki mecz chodziło. To apropo śmiania sie ze kibice nie wiedzieli niby ze mecze sa handlowane

elchullogrande
CF Granma

Aha, drugi koleś z Wisły (w sumie mieliśmy tam wtedy trzech od Was, jeden często leżał pijany u mnie pod blokiem, a potem w jednym programie kilku poważnych dziennikarzy wymieniało go wśród tych, którym z niewiadomych powodów nie udała się kariera. Gość serio był u nas żenadą ze swoim zachowaniem na mieście.) na początku spotkania dostał czerwoną.
Najpierw myśleliśmy, że oni zeszli, żeby nie grać w sprzedanym meczu, ale okazuje się, że oni chyba sprzedali mecz Świtowi i stąd takie zachowania.

Ja nie mogę, no zawodnicy Górnika kupują mecz od Lecha, Lech jednocześnie sprzedaje ten mecz Świtowi i niektórzy zawodnicy Górnika sprzedają go Świtowi.
Fajny galimatias, nie?
A my dawaliśmy klubowi pieniądze, żeby wejść na stadion i na to popatrzeć.

WhiteStarPower

Wiecej ci powiem wierny kibicu Górnika. Ja w tamtym czasie na gadulcu mialem kontakt dobry z waszym młodym piłkarzem (ocierał sie o skład) i nawet on sporo wiedział juz wtedy ;))

elchullogrande
CF Granma

To wal konkretnie, który 😉 Może będę znal 😀 Albo chociaż zasugeruj 😀

W sumie, to ja wtedy jeszcze dzieciak bylem, to się cieszyłem z tego. Ale fakt, ludzie z klubu i bardziej doświadczeni kibice widzieli wszystko. Brat ciągle się wkurzał na ten teatr. Planował nawet pozwać klub o zwrot forsy za bilety itp., bo płacił za zawody sportowe, nie za ustawione przedstawienia, ale zmarł i nie zdążył. W sumie, to ciekawe, czy możliwe byłoby uzyskanie takiego odszkodowania.

Po tych sytuacjach nauczyłem się bycia ostrożnym. Pamiętam, jak kilka lat później Lechia Zielona Góra miała sytuację, że walczyła o utrzymanie i kilka kolejnych spotkań wygrała dzięki karnym w końcówce spotkania 😀 Też takie podejrzane. Ale niska liga, a i klub wkrótce upadł. Co ciekawe, w tym sezonie ten klub prowadzony był m.in. przez jednego z obecnych ekspertów canal+.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

efrenbatareyes

Mam prośbę do redakcji. Czy mogliby poprosić pana Dominika, aby wykonał tel do osoby pełniącej funkcje prezydenta, i wytłumaczył, czym się różni osoba skazana prawomocnie, od tej nieprawomocnie? Z góry dziękuję. ps ma doktorat z prawa powinien zrozumieć, choć z drugiej strony, co może zrobić Prezydent Polski jak szeregowy poseł nakazuje?

Kierowniku
Za swoje się huśtam!

Pamiętam jak to gowno wypłyneło. jako kibic zupełnie innej dyscypliny, nie moglem się nadziwić tym wszystkim wygibasom, a to gruba kreska, a to zajmujemy się sprawami od x sezonu… Jacys komisarze i groźby UEFA, że nas wyrzucą, dziwne przepychanki i gra na czas.
Dzisiaj patrzę na to jak na goraczkowe losowanie kozłów ofiarnych. Jako dyżurny obrońca ekstraklapy i naszej kopanej w całości, czuje obrzydzenie nie do samych sprzedawczyków, ale sposobu w jaki „rozwiązano” tzw „problem”. Jeśl kiedykolwiek zgodzę sie, żeby porąbać, spalić i zaorać – jak to wszedzie słyszę – polską pikę, to własnie z tego powodu.
Mam przekaz do wszystkich, w środowisku piłkarskim, z dziennikarzami włącznie, którzy chcą mnie definiować jako kibica/kibola/ultrasa/czy innego hooj’sa i rościć sobie prawa do decydowania czy moge/zasługuję na obecnośc na trybunach -MIELIŚCIE SWÓJ CZAS, ZEBY BŁYSNĄC MORALNOŚCIĄ, TERAZ – WYPIE.RDALAC SKU.RWYSYNY!

jeremy

Jak oni mogą wypierdalać, jak Reksio proszony jest przez Weszło o opinię jako ekspert od Lecha, jak trenerem reprezentacji zostaje facet skazany za korupcję, jak w TVP trener z wyrokiem bryluje jako ekspert od wszystkiego itp itd. To towarzystwo wzajemnej adoracji nigdy się nie oczyści.

Habanero
Las Palmas

Za co konkretnie jest podejrzany

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PhoenixLk
Legia Warszawa

za to, że wziął w łapę od Świtu za podłożenie meczu z nimi i za to, że urządził licytację między Świtem a Górnikiem Polkowice – który klub da więcej…

Nie chcę się czepiać, ale...

Jak szło to powiedzenie? „Wystarczy, że złapano Reissika, a już z Lecha zrobiła się Amica”.

Bartek99
CHrześcijańska Unia Jedności

Gdyby ktoś z Was znalazł kiedykolwiek jakieś „Przepraszam” od choćby jednego skazanego, to dajcie proszę znać. Z góry dziękuję.

Poznaniak

Najfajniejsze jest to ze nigdzie nie ma mowy o Legii Jak wy to kurwa robicie Na zasadzie telepatii czy przypadku

albercik90

A co ma być o Legii?

PhoenixLk
Legia Warszawa

spytaj we Wrocławiu, czemu tak jest…

Swego czasu ktoś (niestety – w tym momencie nie znajdę, kto to był… a szkoda) przepytany na okoliczność, czy były w ogóle w tamtym czasie czyste kluby… wymienił 3 kluby z nazwy… Wisła Kraków i Legia Warszawa się w to nie bawiły, bo były za mocne… a Polonia Bytom, bo była za biedna… (o ile się nie mylę – była mowa o łącznie 5 klubów, na które nie ma żadnych papierów – te 3 kluby pamiętam)

Poznaniak

A co o roku 92/93

PhoenixLk
Legia Warszawa

pomyślmy…
1) Prokurator nie miał dowodów (jeśli twierdzisz inaczej – podaj wynik prokuratorskiego śledztwa w tym temacie… Tak – było takie śledztwo… 5.07.1995 roku Prokuratura Rejonowa w Krakowie je umorzyła …)
2) PZPN nie grzebał, bo ktoś by spytał, czemu to nie ŁKS (który zajął drugie miejsce i nikt nie mówi, że ustawił mecz) nie został mistrzem… w czasie drążenia tego tematu ktoś by spytał o to, jak mecz ŁKS sędziował niejaki Michał Listkiewicz…

tmbukmacher

https://typyzibiego.wordpress.com/ – na 5 kuponów trafił aż 4! kursy nawet podchodzące pod 100! zdjęcia kuponów ma na blogu! polecam go bo gram z nim i wiem że jest uczciwy. Już jest kolejny kupon z kursem 50-100 na blogu!

tolep
kibic i hejter tolepa

2 i 3 punkt

chodzi o ten sam mecz?

PhoenixLk
Legia Warszawa

jeśli zgadzają się zarówno data, jak i nazwy obu klubów… można wysnuć wniosek, iż nie jest to całkiem niemożliwe…;)

tolep
kibic i hejter tolepa

To spryciule. Jak ten woźny co brał łapówy za zdanie egzaminu na studiach. Gdy egzamin poszedł źle, zwracał kasę.

PhoenixLk
Legia Warszawa

WOLNE SĄDY!! WOLNE SĄDY!!

Są wolne… bardzo wolne… 14 lat od wręczenia łapówki… Kiedy jest przedawnienie?

wpDiscuz