post Avatar

Opublikowane 19.09.2018 07:59 przez

redakcja

– Nie widziałem jeszcze piłkarza, który zerwałby więzadła i nie płakał. Nawet nie z bólu, ale z bezsilności, bo każdy wie, z czym się wiąże taka kontuzja – mniej więcej w ten sposób powitał mnie doktor na wizycie związanej z zerwanymi więzadłami krzyżowymi przednimi. Od początku wszedł raczej w rolę bezdusznego niszczyciela marzeń, niż troskliwego psychologa, ale ani trochę mu się nie dziwię. 

Skoro grał pan w piłkę, to na pewno był pan ubezpieczony. A skoro był pan ubezpieczony, to przecież wydatek związany z operacją nie będzie przeszkodą – wykładał logicznie swoje racje, a ja nawet nie za bardzo mogłem zaprotestować. Odkąd mamy KTS Weszło problemy z więzadłami ma przynajmniej trzech zawodników, prawdopodobnie każdy z nich prędzej czy później wyląduje na stole operacyjnym, a potem spędzi kilka miesięcy w gabinetach rehabilitacyjnych. Zresztą, codziennie ktoś się gdzieś rwie – jak nie Alan Czerwiński, to Corentin Tolisso, jak nie Tolisso, to Szwoch, a to przykłady z ubiegłych dwóch tygodni. Na własne oczy widziałem z sześć, albo i siedem takich urazów, mój tata przechodził przez rekonstrukcję dwa razy. Zawsze wydawało mi się – no pech, co zrobić. Ale lekarz nie dawał za wygraną.

A jeśli nie był pan ubezpieczony, to znaczy, że piłka nie jest dla pana tak istotnym zajęciem, by nie móc przeczekać tych kilkunastu miesięcy – pyk, znów szpada pod bok. Taka gorzka prawda. Jeszcze leżąc na murawie przeliczałem sobie w myślach – w Ekstraklasie pauzują po pół roku, to ja pewnie jakieś osiem miesięcy i jestem jak nowy. Sęk w tym, że rzeczywistość jest nieco bardziej brutalna. – Operacja kosztuje 10 tysięcy złotych. Niech pan wyraźnie napisze w swoim tekście, że tego typu wydatek może pokryć ubezpieczyciel przy dość standardowym ubezpieczeniu sportowym, które wynosi około 60 złotych miesięcznie.

Czemu ja się nie ubezpieczyłem?

Zapewne pyta pan siebie, czemu się nie ubezpieczył. I tu mam trochę żal do całego środowiska. Przecież wszyscy wiedzą, z jakimi kosztami i jaką drogą leczenia wiąże się zerwanie ACL, jednocześnie wszyscy wiedzą, jak niewiele potrzeba, by złapać tego typu kontuzję – zaznaczył. Ja mogę dodać od siebie – jakieś 200 złotych rezonans, 200 każda wizyta u ortopedy, cztery koła artroskopia, dziesięć koła więzadła, oczywiście licząc, że wszystko przebiega bez większych dramatów w postaci pochopnego włożenia nogi w gips na SORze czy jakichś starych historii z potrzaskanymi łękotkami. Co tu dużo pisać – od II ligi w dół to wydatek spory, od IV w dół – bardzo duży. W najniższych ligach równowartość półrocznego budżetu. Jak widać – nie jest to najbardziej opłacalna historia. W dodatku złapać to gówno nie jest trudno, w moim przypadku – kolega poślizgnął się na piłce i upadł na moje kolano. Spośród jakichś dwudziestu osób z podobnym urazem, z którymi miałem okazję rozmawiać w ostatnich kilkunastu dniach – każdy kręcił głową z niedowierzaniem na swój głupi pech. „Przy główce”. „Przy przebitce”. „Trącił mnie w biegu, źle stanąłem”. Każdy z nich potem za te parę sekund niefarta płacił wieloma miesiącami rehabilitacji.

Oczywiście, jest druga droga, NFZ. Poszukiwanie wolnych miejsc w najbardziej egzotycznych lokalizacjach w Polsce, bądź ustawienie się w kilometrowej kolejce na zabieg w większym mieście. Pół roku to niezły wynik. Gdy przeliczałem sobie w głowie po ilu miesiącach wracają na boisko profesjonalni piłkarze, nie brałem pod uwagę, że ja dopiero wtedy położę się na stół.

Oczywiście, w latach siedemdziesiątych piłkarze nawet grywali z takimi urazami. Ale jeśli zapyta mnie pan, czy w okresie od teraz, aż do operacji może pan grać w piłkę odpowiem: nie. Zresztą, po co panu właściwie ta piłka? – unikalna kombinacja ciosów po bebechach w wykonaniu doktora mocno mi zaimponowała. Przegrać i upaść na te rozpieprzone kolana przed takim rywalem to żadna hańba. No bo właściwie po co mi ta piłka? Tak, można uciec w odpowiedzi, że to całe życie, że od 17 lat gram raczej regularnie, że po miesiącu bez wyjścia na boisko staję się nieznośny dla otoczenia. Ale tu pojawiają się doświadczenia ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, który – mimo że niespecjalnie przydaje się przy składaniu rozklekotanego kolana – przydaje się w zupełnie innym celu. Tak, warto pojechać z więzadłami na SOR, chociaż zasadniczo poza ortezą lekarze niewiele mogą tam zrobić.

W międzyczasie jednak mija cię tysiąc ludzkich historii. Ktoś oddycha przez słomkę, ktoś inny jedzie bez stopy, jeszcze kolejny wyje z bólu na korytarzu. Zaczynasz się przekonywać, że choć „wszystko bez piłki nożnej to chuj”, to jednak „piłka nożna to nie wszystko”. W taksówce dostałem jeszcze na otrzeźwienie historię chorób żony kierowcy i właściwie byłem gotów przepuścić w kolejce do rekonstrukcji wszystkich chętnych tego świata.

Co więc wyniosłem z dwóch tygodni oswajania się z zerwaniem więzadeł kolanowych? Przede wszystkim – panowie, ubezpieczajcie się. Kluby – tak samo. Rodzice, wożący pociechy na treningi, trenerzy demonstrujący ćwiczenia. Tysiąc razy wkładałem nogi w młyn, za tysiąc pierwszym nawet nie zdążyłem wysunąć nogi do przodu. To może trafić każdego, więc każdy powinien być na to gotowy. Natomiast gdy już dojdzie do zerwania – śmiało podbijajcie do szpitala, nie po to, żeby poukładać kolano, ale po to, by poukładać sobie, jak wiele szczęścia mamy posiadając obie stopy, obie dłonie i oba, nawet najbardziej zdezelowane kolana.

Panie doktorze, dziękuję za pouczenie w temacie ubezpieczeń, zgodnie z obietnicą puszczam temat dalej. I wracam do szukania miejsca, gdzie są najkrótsze terminy.

Opublikowane 19.09.2018 07:59 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 42
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
R4 K.O. 87
R4 K.O. 87

To ile Wy w tym weszlo zarabiavie, ze Was nie stac 20 kola zaplacic za operacje, leczenie, etc.?… Stano na zleceniu Was trzyma? Jak te 2-3 mce trzeba czekac na NFZ to jeszcze tragedii nie ma, ale jak rok to lepiej zaplacic i miec profesjonalna obsluge…

Michal Sz
Michal Sz

Stano mógłby sobie na coś takiego pozwolić, bo jemu 20 tysięcy pewnie wypada z kieszeni, ale reszta Weszło to przecież młode chłopaki na dorobku. Nawet jakby mieli te 5-6 tysięcy na miesiąc, a raczej tyle nie mają, to i tak jednorazowo wybulić 20 koła może zaboleć. Życie, co ty myślisz, że ktoś je tylko dżem, siedzi przy świeczce, a potrzeby załatwia w sławojce z powieszoną na haku Trybuną Ludu?

R4 K.O. 87
R4 K.O. 87

Haha tak, tak mysle. 20 tys to nie sa jakies wielkie pieniadze pracujac w Warszawie, wiec nie pierdol, ze zarabiajac 5-6 kola nie jestes w stanie odlozyc 20, juz nawet nie w rok, chociaz to nic trudnego swoja droga nawet zyjac normalnie.

Michal Sz
Michal Sz

Przy 5-6 tysiącach w Warszawie około 1/3 czy połowa na życie spokojnie pójdzie. Niech ci zostanie te 3 tysiące – to jakiś szal? Do tego zdarzeń typu zerwane więzadło się nie planuje, więc nie trudno sobie wyobrazić, że ktoś w jednej chwili nie ma pod ręką 20 tysięcy.

R4 K.O. 87
R4 K.O. 87

Jezeli ktos mowi jak kocha granie w pilke i ze po miesiacu nie grania staje sie nieprzyjemny dla otoczenia i nie zaoszczedzil tego hajsu to niech pozyczy od przyjaciela, ktory te srodki ma, nie wiem, ostatecznie glupi kredyt wezmie i zanim sie wykuruje go w rok splaci, bedzie mial mobilizacje zeby te 1700 pln miesiecznie odlozyc, ludzie na wesela biora kredyty, wiec na cos co sie najbardziej kocha na swiecie, tez mozna, juz nie polemizujmy. Ja wolalbym zaplacic, niz czekac i robic to przez NFZ i tyle. Poza tym jak nie planujesz tego typu zdarzen to sie ubezpieczaj 60 pln miesiecznie, to chyba nie duzo i o tym traktuje ten tekst.

pawel.majewski
pawel.majewski

Jak dla mnie tak samo jak nie masz zaoszczedzonej kasy to albo pozycz skoro cos tak bardzo kochasz albo czekaj na NFZ i sie wkurwiaj, albo mysl i sie ubezpiecz, malo razy sie slyszy, ze cos kumplowi sie stalo i ma problem??

Redmond
Redmond

Śmieszne są te wasze kalkulacje, chyba Warszawę to widzieliście na pocztówkach.
1/3 z 5-6 tys. na życie?
B*tch please….

Michal Sz
Michal Sz

Ale co, to według ciebie za mało czy za dużo?

mr.OTHER
mr.OTHER

Zależy czy na 1 czy na 2 osoby, zależy czy się żyje oszczędnie czy rozrzutnie, jedni wszędzie jeżdżą taksówkami i co chwile jedzą w knajpach, drudzy wsiadają w tramwaj i dzielnie gotują ziemniaki w domu…
A Olkiewicza jak nie stać, to ma problem z zarządzaniem finansami 😉

dejwid Ildefons dzbankowiak
dejwid Ildefons dzbankowiak

Zapomniałeś o jednej istotnej kwestii – Olkiewicz jest prezesem KTS i naczelnym Weszło.com. Może za pierwszą nic nie ma ale za drugą raczej zarabia więcej niż te 5-6 tysi.

Michal Sz
Michal Sz

Niech ma nawet więcej, przecież mu nie żałuję. Ale ma też żonę, dziecko, swoje własne codzienne potrzeby, przecież to wszystko kosztuje. Niektórym chyba się wydaje, że jak ktoś dobrze zarabia to większość tej kasy ładuje na lokatę i żyje jak mnich.

pepe72
pepe72

Przecież na bazie swojej własnej kontuzji napisał niezły felieton, który powinien przeczytać każdy piłkarz. A to czy go stać czy nie to już drugorzędna sprawa.

Joshua
Joshua

200zl kosztuje usg a nie rezonans.

Macmon
Macmon

np. rezonans 350 w Konstancinie.

Macmon
Macmon

A nawet 410, jak sprawdziłem teraz w CKR.
Operacja rekonstrukcji więzadła 13.500.

redakcja
redakcja

189 w Medyceuszu na Limanowskiego w Łodzi. 😉

Cumshot
Cumshot

Potwierdzam bo robiłem tam też rezonans kolana miesiąc temu.W moim przypadku nawet nie czekałem,bo po zarejestrowaniu się telefonicznie,badanie miałem następnego dnia.

MonsterBlock
MonsterBlock

Przechodziłem to niedawno, choć z większą ilością urazów pobocznych. Wszystko zajęło mi prawie 2 lata – rehabilitacja, operacja, rehabilitacja.


Pytanie, które należy sobie zadać, czy warto iść do najtańszego albo najszybszego lekarza? Ja wybrałem po prostu najlepszego – co było i droższe, ale też chodzi o moje ciało. Poza tym jest kilka sposobów przeprowadzenia tej operacji (pobierania nowego więzadła). Nie warto się spieszyć po to, żeby za pół roku wrócić na salę operacyjną.


No i (niestety) kolano to jedno, ale cały uraz mocno wpływa na całe ciało – trzeba uczyć się od nowa chodzić poprawnie, spędzać dużo czasu na fizjoterapii – to nie tak, że pan doktor da plasterek i wszystko jest tak jak było. Nie twierdzę, że z NFZ nie ma dobrych lekarzy, ale
tempo wykonania zabiegu nie powinno być głównym kryterium.

Galgan
Galgan

200 zł rezonans? Panie redaktorze, poproszę namiar, bo mam cały kręgosłup i głowę do przebadania.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

SzpilaCz
SzpilaCz

Można 190 w Łodzi najtańszy, robiłem go już jakieś 3 lata temu, ale myślę, że ceny jakoś mocno się nie zmieniły

Kamil Anchor
Kamil Anchor

NFZ nie wszędzie działa opieszale. Podam mój przykład: zerwanie w ubieglym roku we wrześniu. Wiedziałem ze to coś poważnego więc na drugi dzień poszedłem na rezonans prywatnnie za 400zl. Diagnoza jasna – zerwane więzadlo przednie. Z tym wynikiem po 2 dniach do ortopedy u mnie w Łańcucie na NFZ (zawsze ma 2-3 wolne miejsca w trakcie dyżurów na niespodziewane przypadki). Podczas wizyty Pan doktor kazał zadzwonić po kogoś kto przywiezie mi ubrania itp do szpitala bo zostawia mnie na oddziale. Na drugi dzień mialem zrobioną artroskopie. Po tym zabiegu zostalem zapisany na rekonstrukcje za okolo 3tygodnie ale tylko dlatego tak długo żeby zniknął obrzęk kolana. W moim przypadku w ciagu miesiąca od zerwania bylem po rekonstrukcji, bez wydawania kasy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

StaszekPrawy
StaszekPrawy

Jolkiewicz nie ma ubezpieczenia, aby zakolasty miał za co balować w Katalunii.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Po pierwsze: szybkiego powrotu do zdrowia i pełnej sprawności.
Po drugie: ubezpieczenia. Temat często powtarzany. Czasem może aż do znudzenia, ale jednak warto o ględzić. Sam się o tym przekonałem. Gdybym nie był ubezpieczony, to chyba teraz mieszkałbym na ulicy. Inna sprawa to fakt, że ubezpieczyciele robią co mogą, by ubezpieczonych skręcić na wysokości odszkodowania jak tylko się da. Przykład osobisty: pożar piętro wyżej, akcja strażaków, moje mieszkanie całkowicie zalane, na podłodze stała woda. Mieszkanie oczywiście ubezpieczone. Ubezpieczyciel robi oględziny, a następnie wycenie szkody. Wysokość odszkodowania? Nieco ponad 6 tysięcy złotych. Całe mieszkanie do remontu, calusieńkie. Za 6 tysięcy? Żart. Niestety bazują na tym, że wielu poszkodowanych zgadza się na ich propozycje i nie myśli nawet o tym, by domagać się więcej. O tym, że z ubezpieczycielami należy bez wahania i twardo walczyć też warto często i szeroko pisać.

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Ubezpieczenia to biznes, wiec jasne ze grane jest o kase.
Jaki wplyw ma nieuchronnosc realnych wyplat pokazuje dobrze OC. Poszybowalo w gore jak tylko ubezpieczyciele zaczeli tracic mozliwosci wykrecania sie. Tylko teraz nie placisz 500 pln za a 900 pln za rok.

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Jak sie chce wszystko za darmo podpisujac polisę to nie dziw. Ja tez chce Merola z salonu, ale dam 10k max. Jak to nie macie?.. Złodzieje!! Dobra wezmę tego Forda z podwórka u siasiada, ponoć Niemiec płakał jak sprzedawał. Jak to zaraz sie zepsuł?? Złodzieje!!! I tak to w tym kraju wyglada. Oczywiscie ze ubezpiczenia to biznes i oczywiscie ze ubezpieczyciel najpierw wypłaca tzw kwotę bezsporna w szybkimtrybie a jesli uważamy ze to malo i mamy podstawy ku temu to pisze sie odwołanie (jesli podejrzewany towarzystwo o zle zamiary warto dodać w korespondencji RZU) i hajs sie zgadza o ile polis pokrywała realnie te ryzyka, bo u nas Staszek da 100zl za polisę i mysli ze mu kurwa milion spadnie jak go sąsiad zaleje. Aha i polecam omijać wynalazki i bieda-ubezpieczycieli, nie warto tych kilku pln rocznie oszczędzać

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Masz rację w 100%. Wielu ludzi nie wie, co podpisuje i na jaką wartość, no i oczywiście jakie ryzyka polisa obejmuje. Możesz mi wierzyć, że ja akurat wiedziałem i wiedziałem ile pi razy oko powinni mi wypłacić. Mimo tego szarpałem się z ubezpieczycielem długo. Co do bieda ubezpieczycieli, to widziałem jak to działa na przykładzie sąsiadów, u których pożar wybuchł. O ile wiem, to do tej pory złamanego gorsza nie dostali, bo towarzystwo zasłania się jakimś kruczkiem prawnym. Długo by pisać. Zobacz jednak: miałem polisę na 200 tysięcy, w mieszkaniu szkody takie, że całość do remontu, a oni dają 6 tysięcy. To ma być kwota bezsporna? Rzeczoznawca, którego poprosiłem o obejrzenie mojego mieszkania, by skonfrontować jego opinię z propozycją ubezpieczyciela, wyśmiał ich wycenę. Niemal każdy punkt z zaniżonymi kosztami. Przy takim remoncie sama robocizna przekroczyła ofertę ubezpieczyciela, a gdzie materiały?

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Jak tak to masz racje

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Irasiad72
Irasiad72

Wreszcie ciekawy artykuł, szkoda że spowodowany ciężką kontuzją…. ZDROWIA ŻYCZĘ KUBA!

Hadziuk
Hadziuk

Powrotu do zdrowia i jak najszybszego powrotu na boisko Redaktorze

3ci
3ci

ACLa zerwałem 2 września 2017 r. głupia sprawa, wyskoczyłem wyblokować piłkę, lądowałem na jednej nodze, na skręconym kolanie. 16 listopada 2017 r. rekonstrukcja, wszystko poszło gładko, przed końcem miesiąca chodziłem już bez kul.
Dziś mamy 19 września 2018 r., mimo pół roku rehabilitacji wciąż nie wróciłem na boisko, czuję dyskomfort podczas biegania, boję się robić gwałtownych zwrotów i sprintów.
Dziś dowiedziałem się, że spotkało mnie powikłanie, które dotyczy mniej niż 4% przypadków, zwapnienie przy mocowaniu przeszczepu, które uniemożliwia pełny wyprost kolana. Konieczna jest artroskopia i kolejne 2-3 miesiące rekonwalescencji.
Przynajmniej byłem ubezpieczony.

Trzymaj się Pan, Panie Olkiewicz, dużo samozaparcia życzę!

Abominator
Abominator

Już tego nie odnajdę w czeluściach Internetu, ale kiedyś w jednym z felietonów pana O. był tekst w stylu „zakładamy klub, przygotowania do sezonu idą pełną parą: piwko, pizzuszka i kebsik”
Teraz płacz i zgrzytanie zębów. Znam sportowców-amatorów z wielu dyscyplin i poświęcają oni mnóstwo czasu na zapobieganie kontuzjom – ciężkie siady, rozciąganie harmstringów (siedzenie = choroba cywilizacyjna!), osiąganie mobilności w stawie biodrowym itp. A wszystko to o tak nie daje gwarancji, bo nie każdej kontuzji można zapobiec.
Tylko w piłeczce kopanej jakaś debilna fascynacja tym, że jakiś skacowany grubas biega po boisku z fajką w ryju w B klasie i jest to takie fajne. A później NFZcie ratuj mi dupę…

GeraldRiv
GeraldRiv

Popieram Autora w kwestii ubezpieczeń. Powiem wiecej: przeraża mnie bezmyślność ludzi, którzy się nie ubezpieczaja, zwłaszcza jeżeli regularnie uprawiają sport. Zerwane więzadła u Piłkarza to nie pech. To ryzyko zawodowe, każdego w końcu spotyka jakiś uraz. Do apelu Autora dodam tylko, że warto ubezpieczyć również mieszkania. Pan Cimoszewicz miał w `97 racje 😉
W samym artykule nie zgadzam się jedynie z opisem systemu NFZ. Moja Żona doznała skręcenia kolana czyli zerwania calkowitego 3 więzadeł i lakatek w prawym kolanie na ściance wspinaczkowe. Została zooperowana w ciągu 5 dni od przyjęcia na SOR. Po tygodniu była w domu. Potem 1 miesiąc w szpitalu na oddziale rehabilitacyjnym na koszt NFZ, 3 miesiące codziennej rehabilitacji domowej na koszt NFZ i 2 x 2 tygodnie rehabilitacji dochodzonej na koszt NFZ. System działa jeżeli się to pilnuje 😉 Podstawową sprawa to zawsze zamawiać pogotowie. Nigdy taxi czy dojazd wlasny. Takim ruchem na starcie traci się wiele. Już w drodze do szpitala na SOR sprawdzałem przez znajomych sportowców jaki Lekarz jest polecany prywatnie i w szpitalu, do którego trafiła Żona. Potem na obchodzie rozmowa z orydnatorem i uzgodnienie kto operuje. Prosba zebg to byl ten polecany Lekarz. Równolegle umawianie wizyty kwalifikujacej na oddziale rehabilitacyjnym w Konstancinie. Nigdy nie dałem nikomu nawet 5 PLN łapówki 🙂 Ludzie systemu NFZ chętnie pomogę, trzeba tylko się trochę nadreptac.
System NFZ nie jest perfekcyjny, mocno kuleje i nie mam zamiaru go bronić. Chciałem tylko rzetelnie pokazać, że prywatne zabiegi to nie jedyna droga 🙂
Z przedmowcami zgadzam się w tym, że zdrowie ma więc tylko jedno, a operacjach lepszy powód do kredytu niż wesele 🙂

efrenbatareyes
efrenbatareyes

Ludziska, autorze! SOR jest oddziałem ratunkowym – jak w nazwie – tam się ratuje życie. Zawały, wylewy, wypadki i inne zagrażające życiu. Później słyszymy historie o długich oczekiwaniach na sorze, bo palec złamany, kolano, czy dziecko ma gorączkę. Nie zawracajcie im głowy, mają być na „stand by” w razie „w”. Pomoc uzyskacie w nocnej opiece lekarskiej.

Baton
Baton

Przede wszystkim to żeby grać w tego typu sporty(np. kopanko na poziomie a, b klasy) to wypadałoby najpierw schudnąć 10-15kg(bieganie, rower, pływanie). Potem zdziwienie, że kontuzje… Jak ciało ma wytrzymać te dodatkowo kg? Optymalna waga dla Olkiewicza(patrząc na jego „muskulaturę”) to pewnie z 65kg.

RobRob
RobRob

Szybkiego powrotu do zdrowia!

Vooyek_Zbooyek
Vooyek_Zbooyek

Szukać najszybszego terminu to głupota. Trzeba iść do sprawdzonego i polecanego chirurga ortopedy. Kilka lat temu zrobiłem ACL za 7 tys. u dr Pawłowskiego w szpitalu Matopat w Toruniu. Operacja pod koniec stycznia, pierwszy mecz na początku czerwca. Noga śmiga bez problemu.

yuitz
yuitz

Szybkie powrotu do zdrowia i cierpliwości – a ja w sprawie ubezpieczeń, bo sam gram amatorsko i może faktycznie warto to zrobić. Tylko póki co nigdzie nie mogę znaleźć dobrej oferty – znalazłem, że składka 60-70 zł i zwracają 2400 kosztów leczenia, 1600 rehabilitacji – co to jest przy kontuzji kolana? Czy ktoś ma namiar na firmę z ofertą całkowitego zwrotu za leczenie lub znacznie większego? PZU NNW Sport to np. składka 110 zł rocznie (trzeci z trzech wariantów, czyli najdroższy) to przy ACL dostajesz 1000 zł :/ Jak ktoś ma coś sprawdzonego to prosiłbym o namiary.

PewniSportu
PewniSportu

Ile takich historii do nas trafia? Przeważnie „po szkodzie”…Klienci dzielą się na tych którzy chcą mieć ochronę i na tych którzy chcą mieć papier. Odwieczna walka z wiatrakami i tłumaczenie, że rekonstrukcja to min. 10 000 zł, a to kosztuje. Ale na przestrzeni lat zauważamy pozytywną zmianę przekonań, pomimo tego.

Weszło
18.09.2020

„PiS przegląda teczkę Bońka w IPN i wkrótce może coś odpalić”

Piątkowa prasa? Napakowana jak kabanos. Mnóstwo wywiadów i rozmów z ligowcami, zapowiedź sezonu Bundesligi, czy kolejne nowe fakty w sprawie wejścia CBA do PZPN. „Gazeta Wyborcza” sugeruje, że to zlecenie polityczne. – Powód? Formalny powód – afera melioracyjna. – Boniek miał dobre układy z PiS i myślał, że jest nietykalny. Ale kiedy tylko skrytykował władzę, […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Hejt Park w Dobrym Składzie z ekipą #BoMiSięChce!

#BoMiSięChce to projekt łączący pełnosprawnych sportowców i tych z niepełnosprawnościami oraz inne osoby aktywne sportowo. Pomysłodawcą akcji jest niewidomy pływak i raper – Wojtek Makowski. Celem działań jest przeciwstawienie się postawie typu „nie chce mi się” oraz przypomnienie, że pomimo fizycznych różnic wszyscy ludzie są tacy sami i każdy może zmotywować się do aktywnego działania. […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

FCSB pierwszym klubem, który pokonał koronawirusa

O rany, co za wieczór w eliminacjach Ligi Europy. Gra Tottenham, gra Milan, polski klub przechodzi dalej, a mimo to wszystko usuwa w cień jedna niepozorna drużyna z Rumunii. No dobra, niepozorna to akurat złe słowo, akurat jeśli spodziewać się po kimkolwiek szaleństwa na miarę filmów Wesa Andersona, to właśnie po FCSB, klubie, który stracił […]
18.09.2020
Weszło
17.09.2020

Milan wygrywa, Mou blisko blamażu, OFI okradzione. Co słychać w Lidze Europy?

W Europie nie ma już słabych drużyn – to zdanie padnie dziś w wielu krajach, bo za nami kolejna seria eliminacyjnych meczów. Walka o Ligę Europy robi się coraz ciekawsza. Dziś niewiele brakowało, żeby Tottenham upadł i sobie głupi ryj rozwalił odpadł w Bułgarii. Milan także nie miał luzu w Irlandii, a z pucharami pożegnali […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

Mecz życia Martina Konczkowskiego

Możesz przez całą karierę kopać piłkę na przyzwoitym poziomie, ale jeżeli nie wyróżnisz się w którymś z kluczowych momentów, to nie zostaniesz mocniej zapamiętany. Bez względu na dalsze losy Martina Konczkowskiego w Piaście Gliwice, kibice klubu z Okrzei już zawsze będą mogli mu pamiętać mecz z TSV Hartberg. Konczkowski to definicja „fajnego chłopaka” wśród naszych […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

Wczoraj Szwedzi, dziś Austriacy. Jak miło pisać, że to my ogrywamy ich, a nie oni nas!

Wczoraj wyrzuciliśmy z pucharów Szwedów, a dzisiaj Austriaków. Tak, to zdanie jest prawdziwe i rany, jak ono brzmi! Przecież od dłuższego czasu przyzwyczajaliśmy się, że to nas regularnie wypraszano z Europy za sprawą Kazachów, Luksemburczyków, Słowaków, Ochotniczej Straży Pożarnej i Lata Muminków. Kto miał ochotę, ten lał. Teraz w końcu przeżywamy coś przyjemniejszego. I co […]
17.09.2020
Weszło FM
17.09.2020

Maciej Skorża w poranku Weszło FM!

Piątek na antenie Weszło FM zapowiada się niezwykle interesująco. W poranku odwiedzi nas jeden z najlepszych polskich trenerów w XXI wieku, później porozmawiamy o zwycięstwie Piasta nad Hartbergiem w eliminacjach Ligi Europy, a na koniec nie zapomnimy o pierwszych meczach 4. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy! Wszystko zacznie się jak zawsze o godzinie 7:00. W […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

#AleNumer – konkurs z nagrodami – ile goli padnie w 4. kolejce?

Uwaga, Weszło razem z Totalizatorem Sportowym rozdaje piłki Ekstraklasy, koszulki klubów, iPhone’a 12, smart watcha od Apple! Rozpoczynamy kolejny sezon z konkursem #AleNumer. Tym razem pytamy o to, ile bramek w 4. kolejce Ekstraklasy strzelą gospodarze. Jak grać? Rywalizujemy na naszych social mediach. Pod naszymi wpisami na Twitterze lub Facebooku odpowiadacie na nasze pytanie, podrzucacie […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

Liverpool bierze Thiago i trafia w dziesiątkę?

Liverpool w ostatnim czasie odzwyczaił nas od hitów transferowych. Po zwycięstwie w Lidze Mistrzów klub nie rzucił się na nowych piłkarzy jak szczerbaty na suchary, raczej uzupełniał skład takimi piłkarzami jak Minamino czy Adrian, co zresztą w drugim przypadku skończyło się katastrofą w meczu z Atletico. Natomiast teraz Liverpool wraca do gry, będzie chciał znów […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

Zarżnięte derby Łodzi

Już ponad 10 lat minęło od ostatniego meczu derbowego w Łodzi, w którym udział mogli wziąć kibice obu drużyn. Wczoraj, tak jak na każdym innym derbowym meczu w ostatniej dekadzie, kibiców gospodarzy od kibiców gości oddzielał taki sam dystans, jak stadion Widzewa od stadionu ŁKS-u. Mecz dwóch największych drużyn z tego zasłużonego dla polskiego futbolu […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

Powstrzymywał Messiego, wyrzucił Sevillę z LE. Frydrych ze Slavii nowym stoperem Wisły

Pamiętacie mecz Barcelony ze Slavią na Camp Nou, który zakończył się bezbramkowym remisem? Na pewno pamiętacie – po internecie krążyły filmiki z akcjami, które na stadionie giganta kreował klub z Pragi. Momentami ciężko było zgadnąć, kto w tym starciu jest Barceloną. W tym meczu 90 minut zagrał Michal Frydrych. Czyli nowy stoper Wisły Kraków. Dlaczego […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

ŁKS znów stabilny w tyłach, Widzew jeszcze się odkuje. Pięć wniosków po derbach Łodzi

Derby, derby i po derbach. Kibice w Łodzi obudzili się dziś z kacem. Jedni z namacalnym z powodu świętowania, inni z moralnym, po porażce z odwiecznym rywalem. Dla Widzewa i ŁKS-u bezpośrednie spotkania to moment wyjątkowy. Można nie tylko udowodnić wyższość i „zdobyć” miasto do czasu kolejnej konfrontacji, ale też porównać się z rywalem zza […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

Pozytywny quiz. Kogo wyrzuciliśmy z pucharów?

Po wczorajszej wygranej Lecha w Szwecji mamy tak dobry humor, że postanowiliśmy odświeżyć kilka pozytywnych wspomnień. Mianowicie cofnęliśmy się do czasów, w którym wyeliminowanie bardziej lub mniej przyzwoitej drużyny z pucharów nie było dla nas świętem. Trochę czasu minęło, dlatego sprawdzamy waszą pamięć w ramach quizu. My podajemy nazwę wyrzuconej za burtę drużyny i sezon, […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

TSV Hartberg – debiutant, którego nawet Piast przewyższa doświadczeniem i budżetem

Piast Gliwice nie ma jeszcze wielkich tradycji, a na międzynarodowej arenie nadal niczego znaczącego nie zwojował, ale swojego czwartkowego rywala i tak w tym aspekcie przerasta. Klub z Okrzei w trwającej dekadzie już cztery razy startował w pucharowych eliminacjach, w tym sezonie wreszcie wywalczył pierwszy skalp po ograniu Dynama Mińsk i powoli ugruntowuje swoją pozycję […]
17.09.2020
Blogi i felietony
17.09.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Ekstraklasa zarazem ma klasę średnią i jej nie ma. Ma, bo ona istnieje. I nie ma jej, bo nikt do tej klasy średniej nie chce należeć. W bieżącym sezonie ESA każdy, poza beniaminkami, i może Wisłą Płock, chciałby zagrać o coś więcej. W dwunastu na szesnaście obozów oczekuje się miejsca w mniej lub bardziej ścisłej […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

PRASA. Kulig: Ułożyłem sobie życie. Byli tacy, co zarabiali 20 razy więcej, a dziś nie mają nic

Co dziś słychać w prasie? Jest sporo o europejskich pucharach, tak w kontekście wygranej Lecha Poznań, jak i Piasta Gliwice. Mamy także ciekawy wywiad z Przemysławem Kuligiem, który po karierze został biznesmenem. – Byli piłkarze, którzy zarabiali dziesięć, dwadzieścia razy więcej ode mnie, a dziś nie mają nic. Ułożyłem sobie życie. Z żoną prowadzimy biznes, jesteśmy […]
17.09.2020
Weszło
16.09.2020

Jak nie grać w piłkę – przedstawia Bartłomiej Poczobut

Twój zespół gra derby, całkiem ważny mecz. Jesteś środkowym pomocnikiem, całkiem ważną postacią w zespole. Nie mija pół godziny, a już masz żółtą kartkę na koncie. Co robisz?  uważasz na to, co robisz i mówisz, żeby nie osłabić drużyny od razu po kartce rzucasz się do sędziego z pretensjami przez całe spotkanie faulujesz rywali, licząc, […]
16.09.2020
Weszło
16.09.2020

Filip Bednarek po raz pierwszy na duży plus w Lechu

Nie ma co ukrywać: Filip Bednarek nie zaczął dobrze swojego pobytu w Lechu Poznań i szybko znalazł się na cenzurowanym. Dziś wykonał pierwszy duży krok w kierunku tego, by kibice „Kolejorza” (i nie tylko oni) zmienili zdanie na jego temat. Pozyskanie 27-letniego bramkarza od początku budziło pewne wątpliwości. Mowa przecież o gościu, który spędził w […]
16.09.2020