Legia już nie należy do najszybciej starzejących się drużyn w Europie
Weszło

Legia już nie należy do najszybciej starzejących się drużyn w Europie

Ricardo Sa Pinto po objęciu Legii na każdym kroku podkreśla, że nie chce komentować pracy swoich poprzedników. A przy tym zazwyczaj dodaje, że drużyna musi mocniej trenować i nadrabiać zaległości. Każdy, kto potrafi dodać dwa do dwóch, rozumie więc diagnozę wydaną przez Portugalczyka oraz jego plan działania. Jeżeli Sa Pinto się nie pomylił, z tygodnia na tydzień z formą Legii powinno być coraz lepiej. A pierwsze symptomy poprawy widać już było w meczu z Lechem.

Tak jak całe spotkanie niezbyt nam się podobało i wolelibyśmy nie wyciągać z niego jakichkolwiek pozytywnych wniosków, tak jedno nie ulega wątpliwości – Legia w pełni kontrolowała wczorajszy mecz. Była drużyną zdecydowanie lepiej zorganizowaną, która – poza nielicznymi wyjątkami wynikającymi z indywidualnych błędów – nie pozwoliła przeciwnikowi na nic. Lech praktycznie nie stwarzał sobie sytuacji i, pomimo wyniku na styku, nie można o nim napisać, że był bliski remisu. Inna sprawa to rozstrzygnięcie, czy stało się tak za sprawą słabej gry samego Kolejorza, czy jednak dzięki dobrej grze Legii.

Pewnie, jak to w życiu bywa, obie odpowiedzi są częściowo prawdziwe. A dla warszawian to już naprawdę wiele. Przypomnijmy, że mowa o drużynie, którą dziurawił jak chciał mistrz Luksemburga (4 gole w dwumeczu), czy chociażby Wisła Płock (4 gole w 90 minut), która nigdzie indziej i z nikim innym w tym sezonie wygrać nie potrafiła. Skoro więc wczoraj defensywa Legii umiała zagrać na zero z tyłu z jednak silniejszym przeciwnikiem, i skoro ten nie obijał słupek czy poprzeczek, a zwyczajnie przegrywał starcia z warszawskimi obrońcami, to coś tam jednak musiało drgnąć.

Co więcej, pomału krystalizuje się szkielet Legii Sa Pinto. I dobra wiadomość jest taka, że wreszcie wpisuje się on w legendarne już deklaracje Dariusza Mioduskiego o odmłodzeniu drużyny. W zeszłym sezonie można było z nich tylko kręcić bekę, bo ze średnią wieku zebraną z całego sezonu (która przekroczyła 29 lat) warszawianie należeli do najstarszych drużyn Europy. A konkretnie, jak wyliczyli statystycy z CIES Football Observatory, spośród wszystkich klubów z najwyższych klas rozgrywkowych w 31 wiodących krajach „Wojskowi” zajęli 21. miejsce (a w czołówce nie byli osamotnionym reprezentantem Ekstraklasy, bo towarzyszyły jej takie tuzy, jak Śląsk czy Sandecja).

Żeby zobrazować zmianę, jaka zaszła w wyjściowym składzie Legii, wystarczy porównać podstawowe jedenastki na dwa mecze z Lechem Poznań – z marca tego roku i z wczoraj:

Marzec: Malarz (37 lat) – Hlousek (29), Pazdan (30), Astiz (34), Jędrzejczyk (30) – Remy (26), Mączyński (30) – Hamalainen (31), Radović (34), Vesović (26) – Eduardo (35). Średnia: 31,1 lat

Wrzesień: Cierzniak (34 lata) – Hlousek (29), Jędrzejczyk (30), Wieteska (21), Stolarski (22) – Cafu (25), Antolić (28) – Nagy (23), Szymański (19), Kucharczyk (27) – Carlitos (28). Średnia 26,1 lat.

W pół roku skład odmłodniał o całe pięć lat… Podstawowe zmiany stanowią sprowadzeni obrońcy: Wieteska na środku (zdaje się wreszcie odnajdować swoje miejsce w Legii) i Stolarski z prawej strony. Od marca znacząco wzrosła też rola Szymańskiego w drużynie (wczoraj kapitalna asysta), a i Nagy chyba poszedł po rozum do głowy i postanowił powalczyć o swoją karierę w Warszawie (wczoraj gol). Co więcej, jeżeli dziś Legia na kogoś czeka, to na powrót do zdrowia Niezgody (23 lata) czy Remy’ego (27 lat), a i oni raczej tej średniej wieku nie popsują.

Na drugim biegunie znajduje się Eduardo, który już został wyrzucony z listy zgłoszonych do Ekstraklasy. U Sa Pinto zdegradowała się też rola Radovicia i przede wszystkim Hamalainena, który już wie, że nikt w Warszawie nie zamierza przedłużać z nim umowy. Astiz również zdaje się być już po drugiej stronie rzeki, a specjalnymi względami u Portugalczyka nie cieszy się Mączyński – wczoraj na boisku zameldował się świeżo sprowadzony i nieprzygotowany Andre Martins, a były reprezentant Polski nie podniósł się z ławki. Pytanie też, co Sa Pinto pocznie z Pazdanem, który jest w tak beznadziejnej formie, że aż żal na niego patrzeć. A chyba największym zaskoczeniem jest utrata miejsca pomiędzy słupkami przez najstarszego spośród legijnych bramkarzy, Arkadiusza Malarza.

Legia się więc odmładza, ale też Legia nie ma innego wyjścia. Jeśli chce wyjść na prostą w klubowym budżecie, musi promować graczy, za których można w przyszłości uzyskać jakieś pieniądze. Czyli nie Eduardo, Radovicia, Hamalainena czy Pazdana, a właśnie Wieteskę, Stolarskiego, Szymańskiego, Nagy’a czy Niezgodę. Wygląda też na to, iż taki sposób konstruowania wyjściowej jedenastki nie sprawia, że ta drużyna prezentuje się gorzej na boisku. Jest dokładnie odwrotnie.

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (34)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
14mistrz14 !
Legia the best Polish sports club1️⃣4️⃣?1️⃣9️⃣?the best fans in the world❗️

Wieteska, Stolarski, Nagy, Szymański to nazwiska na których naprawdę można opierać grę Legii, dopóki ktoś ich nie kupi, wiadomo jak to u nas jest, kilka dobrych meczów i poszedł za €
A starsi zawodnicy, jesli są w formie, to niech graja, jesli nie to dziękujemy, kadra i tak jest za duża, jak na gre raz w tygodniu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Tak sie beda zabijac o tych zawodnikow jak o Koseckiego czy Zyre.

Cziken

A moze jak o Beresia, Nikolicia, Prijovicia, Vadisa, Orlando Sa, Bielika itd.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

A kto sie niby zabijal o Niko, VOO czy Orlando Sa? Przy Niko zasluga Legii zadna, tylko obrotnego menago ktory mu gwiazdorski kontrakt w USA zalatwil (co normalnie zarezerwowane jest dla znajomkow lub faktycznych gwiazd).
VOO nikt poza Hasim nie chcial. Po Orlando Sa zglosily sie 3 kluby i zaden wiecej niz 0.5 mln eur nie oferowal.
Bielik to jak Kapustka wiec chujowy przyklad.
Ja nie twierdze, ze nikt Szymanskiego czy Nagy’ego nie kupi za gruby hajs. Ale zabijac sie o zawodnika z Eklapy to sie nikt zabijal nie bedzie. O Pazdana w szczycie formy tez nikt nie walczyl.
Wiec czy to Legia czy Lech czy ktokolwiek inny, zasadniczo przychodza do klubu 2-3 oferty i opierdala sie temu kto da wiecej. Nikt w kolejce po zawodnikow z Polski sie nie ustawia.

14mistrz14 !
Legia the best Polish sports club1️⃣4️⃣?1️⃣9️⃣?the best fans in the world❗️

A gdzie ja pisze o zabijaniu sie o zawodnika.
Prawda jest taka ze jesli przyjdzie passa kilku lub kilkunastu zwycięstw to wszystkim włączy sie lampka z €. Wietes, Nagy , Szymanski i Stolarski maja wszystko aby sie wybić w Legii i koże ich nie byc w klubie nawet po,przerwie zimowej, czego bym nie chciał. Wszystko zalezy od gry zespołu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Cziken

Orlando poszedl jak dobrze pamietam za 1,2 mln tylko dlatego bo byl w konflikcie z Bergiem i to byla wyprzedaz garazowa.

Aerth

Malarz wczoraj nie grał raczej z powodu złapanego na treningu urazu, ale okaże się w kolejnych meczach.

Bodek

Uraz urazem, ale bądźmy sprawiedliwi. Malarz w tym sezonie nie jest w najwyższej formie.

Mecenas_Misiura

Cierzniak jak na razie nie daje powodu do zmiany, choć oczywiście na treningach może być inaczej. No ale on wiek juwenilny tez ma już dawno za sobą.

lupi45

Malarz nie ma już żadnego urazu od kilku dni. Po prostu trener w obecnej chwili woli na niego nie stawiać. Tym bardziej po tych sprawach rodzinnych jakie Malarza trafiły w ciągu krótkiego czasu, widać że facet jeszcze nad tym rozmysla, a w bramce potrzebna koncentracja. Do tego doszła jeszcze pewna sytuacja po treningu. Ale nie bede o tym pisał, bo sie zaczna glupie komentarze na temat Malarza. Cierzniak nie daje też powodu żeby coś zmieniać.

Aerth

No i ok, zobaczymy :) Bardziej chodziło o to, że Malarz nie zagrał raptem w dwóch meczach, a Weszło już pisze jakby został zupełnie odstawiony na boczny tor. Co nie dziwi, bo hiperbola i wysuwanie daleko idących wniosków na podstawie niewielkiej próby to w artykułach tutaj jest norma.

Cierzniak faktycznie powodów do posadzenia na ławkę obecnie nie daje.

UBecja_Forever

Napisz może coś więcej nawet ogólnikowo bo mnie osobiście ta sytuacja z Cierzniakiem nie pasuje. Malarz jest od dawna sercem tej drużyny i akurat do niego ciężko mieć pretensje. Sprawy rodzinne to chyba już nieco przestarzały temat z przed kilku-kilkunastu miesięcy? W każdym razie nagle do bramki wchodzi Cierzniak, który jest synonimem niepewności i kiksów. Ten gość to tykająca bomba. Na razie ‚nie daje powodu do zmiany’ tylko dlatego, że jest w zasadzie bezrobotny bo ani Cracovia ani Lech tak naprawdę ani razu mu nie zagroziły. Dla Arka to jest policzek i zastanawiam się czym na to zasłużył i czy czymś podpadł? Raczej nie jest to typ gościa, który nie przykłada się do treningów.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Od poczatku sezonu Malarz gral przecietnie. Wybronil co mial wybronic, wpuszczal niemal kazdy strzal w ktorym trzeba bylo sie wykazac. Baboli nie sadzil, ake tez nic ekstra nie dawal.
Jesli faktycznie kazdy dostal szanse i czyste konto, widocznie wg Sa Pinto (na obecna chwile) Cierzniak lepiej pasuje. Malarz nowego kontraktu nie dostanie, natomiast Cierzniak mozliwe ze zostanie. To tez moze miec znaczenie.

El_Konrado

Cierżniak tykającą bombą ? O czym Ty mówisz. To jest jeden z czołowych bramkarzy Eklapy, zawodnik spokojnie na poziomie Malarza, lub nawet (prawdopodobnie) wyższym. Jedyne czego mu brakuje żeby udowodnić klasę, to zaufania trenera i ogrania w meczach.
Już zapomniałeś jak Arek walił babola za babolem jak był zmiennikiem Dusana ? Była z niego beka non stop i hejt taki, że hej. Zaczął grać wszystko od dechy do dechy, złapał pewność i naprawdę dawał radę. Dodatkowo okazał się fajnym gościem, silną osobowością i nawet jeśli Cierżniak na treningach wyglądał lepiej, to żaden trener nie miał odwagi kombinować z obsadą bramki. Arek sporo też Legii wybronił i tego nikt mu nie odbierze.
Natomiast nie da się ukryć, że Arek ma ogromne braki, jest absolutnie rewelacyjny na linii, refleks, zwinność, skoczność no po prostu mega. Ale w parze z tym idzie beznadziejna gra na przedpolu, a wręcz brak takowej. Problemy z wyłapywaniem najprostszych dośrodkowań – albo piąstkowania, albo stoimy na linii i niech obrońcy się martwią. Oprócz tego beznadziejne wprowadzanie piłki do gry, są tutaj pewne postępy, ale wciąż max to progres z poziomu beznadziejnego na bardzo słaby. Cierżniak jest dużo bardziej kompletnym bramkarzem. Gra na przedpolu i wprowadzanie piłki do gry stoi u niego ze 3 klasy wyżej, niż u Malarza, grę na linii będzie można sprawiedliwie ocenić jak pogra chociaż te pół roku w pierwszym składzie. Osobiście szkoda mi tylko Majeckiego, chłopak zamiast ogrywać się gdzieś na poziomie 1-szej ligi wylądował w rezerwach Legii i cofa się w rozwoju. Na 1-szy skład jest za słaby, ale rezerwy? Serio ?

To tyle odnośnie bramkarzy Legii. Obecność Arka Malarza w bramce bardzo pasowała większości przeciwników Legii w Ekstraklasie. Taki bramkarz przyspawany do linii to piękna sprawa dla drużyn, których jedyna taktyka to laga do przodu, jakaś symulka w okolicy szesnastki, albo rzuty rożne. Prawdopodobieństwo powodzenia wzrasta kilkukrotnie jeśli wiesz, że bramkarz nie bierze aktywnego udziału w wyłapywaniu dośrodkowań. W takich momentach aż prosi się o gościa, co to wyłapie i od razu szybkim wyrzutem uruchomi kontrę. W Legii od czasów gdy broni Malarz taki wariant chyba nigdy nie był stosowany. To tyle.

Dodatkowo na niekorzyść Arka, jak i większości tych „niby legend” działa fakt, że przyszedł trener, który raz że nie pęka przed nikim i odstawia od składu komu się tylko podoba, a dwa ma długi kontrakt i raczej ogromny kredyt zaufania. Dodatkowo jego dotychczasowe decyzje po prostu bronią się sportowo i wydają się sprawiedliwe. Jak do siebie dojdzie Vesovic, to Michał K też raczej za dużo nie pogra w podstawie, choć akurat w jego przypadku to niczego wykluczyć nie można :)

UBecja_Forever

Mocno się rozpędziłeś w ocenie Cierzniaka. Nie licząc jednej rundy w barwach Wisły to był zawsze bramkarz słaby i żegnany bez żalu. Pamiętam go jeszcze z Korony Kielce. W Szkocji też nie mieli ochoty przedłużać z nim kontraktu. W Legii jest po prostu zapchajdziurą. Kiedy przychodził mówiono, że po to aby zluzować Malarza, ale okazał się po prostu za słaby i przegrał rywalizację. Nie potrafię wymienić meczu, w którym Cierzniak by zagrał dobrze w barwach Legii. Oczywiście mam na myśli, że wybronił mecz albo chociaż jakieś trudne piłki, a nie mecz, w którym zachował czyste konto bo był bezrobotny. Gra na linii i refleks zawsze były i będa najwazniejsze w grze bramkarza. Zgadzam się, że Arek jest słaby na przedpolu, ale czy Cierzniak jest lepszy? Przypomina się ciągle mecz przeciwko BVB. Rzucony na głęboką wodę? Być może, ale on się tam po prostu skompromitował broniąc jak ostatni szmaciarz. Potem nie odstawał poziomem in plus w meczach Pucharu z drużynami pokroju Wisły Puławy, a w finale Pucharu Polski z Arką znowu był niepewny, również na przedpolu. Ja wiem, że bramkarz potrzebuje gry żeby być pewniejszym, ale na litość boską trzeba dawać jakieś argumenty. W porządnych ligach rezerwowi zazwyczaj nie pękają i potrafią wejść nie grając od dawna i zluzować pierwszego bramkarza. Cierzniak będąc w takim klubie jak Legia też musi być gotowy od razu grać na wysokim poziomie. Nie rozumiem tego wszystkiego również dlatego, że Cierzniakowi kończy się niedługo kontrakt i jako zawodnik absolutnie nieperspektywiczny(a dość dobrze opłacany) raczej w Legii nie zostanie(bo i po co?). Prędzej bym zrozumiał gdyby nagle do bramki wskoczył młody Majecki, zaczął się ogrywać i robić grunt pod pierwszego bramkarza. Biorąc pod uwagę pozycję Malarza w drużynie i to jaki jest dla niej ważny i jaką wizytówką klubu jest, mając do wyboru zatrzymanie w klubie albo jego albo Cierzniaka, należało by zatrzymać Malarza nawet gdyby Cierzniak był w porównywalnej dyspozycji. To tak w ramach szanowania ważnych postaci bo Cierzniak ważną postacią dla Legii już nie zostanie ani bramkarsko się już nie rozwinie.

El_Konrado

Nie chce mi się tego komentować nawet. W Szkocji od początku był numerem jeden, rozegrał 135 meczy, kibice zegnali go jak bohatera jakiegoś. W Wiśle był najlepszym bramkarzem całej rundy Eklapy. Gra na przedpolu i wprowadzanie piłki do gry jego i Arka to dwa światy. I teraz kolejne, czemu niby nie będzie lepszy ? Malarz był w wieku Radka, gdy dostał miejsce w jedynce. Uważam, że od tamtego czasu zrobił duży, wręcz ogromny postęp. Z Malarza-babolarza, który wielokrotnie puszczał szmaty, zmienił się w najlepszego bramkarza Eklapy jeśli chodzi o grę na linii i reflex-saves. Ale oprócz tego dalej jest fatalny na przedpolu, dalej źle wprowadza piłkę do gry, choć i tak sporo lepiej niz 3 lata temu. Cierżniak też legendą tutaj nie zostanie, ale Sa Pinto bez powodu do jedynki go nie wrzucił. Jak dla mnie to obydwaj są na zbliżonym poziomie i skoro jeden ma ciut gorsze momenty, to czemu drugi ma nie dostać szansy jeśli lepiej wygląda na treningach? Osobiście również czekam na Majeckiego, ale na pewno moment, gdy wszyscy wrzucali Legii po kilka bramek na mecz nie był tym optymalnym na wprowadzanie młodego bramkarza. jeśli postępy z grą defensywną będą dalej szły do przodu, jeśli będzie niwelowana strata punktowa, odzyskają lidera i zaczną wypracowywać przewagę, to wtedy czemu nie. Wypominanie Cierżniakowi BVB bez wspomnienia słowem o tym, jak beznadziejnie zaprezentowała się cała linia obrony też słabe. W tamtym meczu żaden zawodnik linii obronnej łącznie z bramkarzem nie zagrał dobrze. Malarz z czasów bycia zmiennikiem Kuciaka też miał spotkania gdzie grał fatalnie i był wyśmiewany. Nie są to bramkarze na poziomie tych najlepszych jacy grali w Legii, ale też akurat obsada bramki w Legii to chyba jeden z mniejszych problemów obecnie

UBecja_Forever

Dalej uważam, że przesadzasz z Cierzniakiem. Z Polski oddali go bez żalu. W Szkocji i owszem zagrał sporo w słabej drużynie, ale koniec końców nie przedłużyli z nim kontraktu, tak bardzo im był potrzebny. Nikt inny w lidze też go nie chciał i wylądował w Wiśle gdzie miał być rezerwowym. Trochę też przejaskrawiasz z tym ‚Malarzem babolarzem’ bo babolarzem to on był nie po przejściu do Legii, a jeszcze w czasach Amiki. Później wyrobił sobie mega markę w Grecji, wylądował w Bełchatowie gdzie miał świetny okres i dlatego w ogóle trafił do Legii. Za Kuciaka w zasadzie po pierwszym błędzie(czerwo z Lechem) został odstawiony. Zresztą Kuciak wziął się w garść i ogólnie mało kiedy dawał powody żeby rozważać posadzenie go na ławce. Mimo wszystko Malarz ma teraz za sobą kilka lat dobrej regularnej gry. Będziemy czekać aż Cierzniak się wkręci? Bez sensu.

Sa Pinto pewnie postawił teraz na Cierzniaka bo Malarzowi zmarł parenaście dni temu ojciec. Wcześniej matka i teściowa i to się skumulowało. Pamiętamy, że po śmierci teściowej puścił w sumie jedyną szmatę jaką zaliczył w ubiegłym sezonie.

Odnośnie wypominania Cierzniakowi BVB to ja przypomnę tylko, że obrona spisywała się równie źle np w pierwszym meczu z BVB, a jednak Malarz się nie skompromitował i jeszcze wybronił sporo, a Cierzniak się skompromitował i nie obronił żadnego strzału. Wydaje mi się, że można to porównać. Malarz na swoje umiejętności mega dawał radę. Cierzniak swoją szansę spartaczył koncertowo co pokazało tylko, że nie dorósł (i już raczej nie dorośnie) do piłki na tym poziomie.

W kwestii Majeckiego się zgadzam, że to nieodpowiedni moment, ale z drugiej strony w Legii nie ma super momentów do wprowadzenia młodego bramkarza. Zawsze walczysz o zwycięstwo i nie możesz dać dupy.

Osobiście i tak chciałby żeby do Legii wrócił Król Artur. Choćby na jeden sezon.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Taiczo
Ekstraklasa=Tego nie da się zrozumieć.To trzeba przeżyć.

Gdyby w Legii naprawdę chcieli obniżyć średnią wieku to między słupkami grałby Majecki.
Rado,Hama,Malarz z całym należytym szacunkiem dzięki wielkie za wszystko flaszka, goździk i do widzenia.
Kilku pozorantom tez należy podziękować czas zmian w Legii nadchodzi i oby już zimą doszło do kilku mocno oczekiwanych rozstań.

zdyrman

z tymi peanami na czesc Legii to sugeruje poczekac. Ok, wyglada na to, ze jest tam trener a nie jakis parodysta no i kopacze zrozumieli, ze trzeba na dupach zaczac jezdzic. Jednak poczekalbym co na to ma Miedz Legnica do powiedzenia.

dario armando

Kierunek słuszny ,ale chyba w perspektywie to Majecki powinien bronić .Niezgodę jak najszybciej wypromować i sprzedać ,bo jest gorszy od Carlitosa i Kante ,więc sportowo mało potrzebny.Kłopoty włączyły zdrowe myślenie na Łazienkowskiej ,oby jak najdłużej to trwało ,bo silna legia jest potrzebna polskiemu futbolowi ,choć z wiadomych względów mistrzostwa nie życzę.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Majecki? A widziales jak on gral czy wciskasz go bo mlody?
Niezgode ciezko bedzie sprzedac, bo wiecznie kontuzjowany, niemlody, a nadal w sumie anonimowy zawodnik. To kto kupi 23/24-latka, ktory wiecej sie leczy niz gra?

Lluc93

Pamiętajmy jeszcze o Niezgodzie (23), Hołowni (20) i Majeckim (18). Wrzućmy ich do składu zamiast Carlitosa, Hlouska i Cierzniaka to wtedy nagle Legia z jednej z najstarszych drużyn, stanie się jedną z najmłodszych. Ze średnią 23.3.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dejwid Ildefons dzbankowiak
prezes bałwanów i pierwsza beksalala na Weszło

jankowiak z pierra osła na urwipołeć? :) :) :) A co do smrodu to żadne specyfiki ci nie pomogą dzbanie. Tylko śmieciem od ciebie jedzie. :)

Bartek BAchorski

No jak Wieteska będzie grał jak gra to raczej Remy średnią wieku zawyży.

afrousa

Skoro za piłkarzy typu Reca, trzeba dzisiaj płacić około 4-5 mln Euro, to ja nie rozumiem dlaczego Polskie kluby nie inwestują gigantycznych pieniędzy na szkolenie młodych piłkarzy. Dzisiaj Legii czy Lecha nie stać na dobrych piłkarzy z Polski. Legia jakiś czas temu chciała Jacha, ale cena chyba około 2,5 mln Euro okazała się nie do przeskoczenia. Czy w takim razie nie lepiej byłoby po prostu postawić wszystko na jedną kartę, czasami kosztem jednego, dwóch sezonów i wydać gigantyczne pieniądze na akademię? Skoro za Żurkowskiego, który nie rozegrał jeszcze w Ekstraklasie 50 meczy, już dzisiaj trzeba zapłacić kilka milionów Euro, to chyba o wiele lepiej byłoby wyłapać takich piłkarzy i samemu sobie ich wyszkolić. Ale to Ekstraklasa i tu logika się kończy. Liczy się to co dzisiaj, jutro to odległa przyszłość.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Popatrz jak „szkoli” Legia. Wlasciwie null wypuszczonych z sukcesem zawodnikow w ostatniej dekadzie. Zaden sie nie przebil. Na sile mozna Beresia uznac za sukces, bo Legia go na obronce przerobila.
Poza tym sam szajs poszedl za granice: Furman, Wolski, Zyro, Borysiuk.
Nawet doliczajac tych co gali 2 sezony w Legii tez „success story” nie ma.
Niestety w Legii szkolenie i rozwoj zawodnikow lezy i kwiczy.
Z reszta w calej Eklapie wyglada to slabo. A powodem zwyczajnie sa uklady i indolencja Prezesow i Dyrektorow.

afrousa

Chyba masz rację. Strasznie to dołujące, że mamy taką patologiczną ligę.

Yarek

Odmładzanie drużyn to kierunek, w którym powinny podążać polskie kluby. Oczywiście jest wiadomą sprawą, że po zagraniu jedne czy dwóch rund uzdolniony piłkarz jest sprzedawany, ale dzięki temu klub powinien inwestować w szkolenie i wprowadzanie kolejnych zawodników do pierwszego składu. Z pewnością wychowankowie są przyszłością dla klubów niż sprowadzani zagraniczni piłkarze. Wychowankowie utożsamiają się z barwami klubowymi, a to jest ważne dla kibiców. Ciekawym przykładem jest tutaj jedna runda Lecha Poznań, który po dobrym wypromowaniu sprzedał w jednym okienku transferowym Bednarka, Kownackiego i Kędziorę za ponad 10 mln Euro. Gdyby w ostatnim sezonie inni piłkarze byli wprowadzani sukcesywnie do gry, to taką sytuację mógłby mieć klub każdego roku. Zapowiadał się rekord transferowy w przypadku sprzedaży Gumnego, ale na to trzeba poczekać. Jeśli każdy klub będzie wprowadzał młodych zawodników to będzie również sygnał do pracy dla kolejnych roczników młodzieżowych, żeby ciężko pracować, bo to jest droga do występów w ekstraklasie i szansą na wyjazd do zagranicznego klubu. Ostatnio bardzo ciekawym kierunkiem są Włochy. Jeszcze kilka lat temu niewielu zawodników grało w klubach włoskich a tym bardziej regularnie w pierwszych składach. Dzisiaj mamy sporą grupę piłkarzy i to młodych, którzy grają w pierwszych składach, są ważnymi osobami w składach no i strzelają bramki!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wpDiscuz